Zakurzona klawiatura

27.05.12, 15:53
Pozwolę sobie kilka zdań tutaj, bowiem nie jest chyba wskazane nadużywać enklawy Adminów na takie dyskusje.
Z chamstwem i manipulacją warto walczyć bezwzględnie i w miejscu dowolnym. Nawet, gdy ktoś zidentyfikuje się jako obrońca "wartości" oraz bojownik o dochowanie wierności tym szczytnym zasadom, ktoś, kto akurat będzie miał na ten temat zdanie całkowicie odmienne, winien zajać stanowisko.
Upadek macierzystego forum naszego "uprzejmiedonoszę" wynika z konfliktu nie z kim innym ale właśnie Kogucikiem. Obrzucony stekiem wyzwisk, których powtarzać nie warto, posądzony o kradzież adresu mailowego i intrygę orumową, udowodnił, iż z zarzutami nie ma nic wspólnego. Zatem Jego fora, nick, aktywność adresu, zostały utrzymane. Z ust tych, którzy go posądzali ( a raczej spod brudnej i przykurzonej klawiatury ) nie padły jasno wypowiedziane przeprosiny - jedna z forumowiczek nieśmiało bąknęła pod nosem słowo "przepraszam", by potem nieco rakiem rozmydlać je i wycofywać się z pochopni podjętej "pokuty".
Zatem dzisiejszy post niby do Kogucika, niby po przyjacielsku ale faktycznie do Adminów - by wreszcie przejrzeli na oczy i ukarali "drania" - należy uznać za prymitywną próbę zemsty w czystej postaci. Krytyczne uwagi może zgłaszać każdy. O pomoc Admina może prosić każdy. Ale musi miec absolutną pewność, że zarzuty są uprawnione.
Te były podpuchą ( ktoś go napuścił ?) i kolejnym pomówieniem.
Interpretację szans Szaliczka u naszego"uprzejmiedonosiciela" oraz wyśmiewanie się z Jej wyglądu zewnętrznego, obraźliwe zwroty podsumowujące moje zawodowe kwalifikacje pozostawiam do Twoje głębszej analizy.
Naturalnie, każdy m prawo wkraczać "na pole bitwy", lub obchodzić je - z przyczyn dowolnych - szerokim łukiem.
Ja postanowiłem wkroczyć. I zapewniam, że nie z nudów ani chęci pozostawienia na opuszkac palców odrobiny klawiaturowego kurzu.
Słusznie napisałeś na naszym forum o znaczeniu kultury i szacunku w obcowaniu z dyskutantami.
"Uprzejmidonosiciela" do kategorii dyskutantów jednak nie zaliczam.
    • 1zorro-bis Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 27.05.12, 16:05
      pozwolisz "kulturalny i wyksztalcony" WU, ze nie podejme tutaj z Toba ZADNEJ dyskusji. Bo zarowno Ty jak i ja jestesmy tutaj TYLKO goscmi.smirk
      Wiec nie naduzywaj czyjejs goscinnosci.smirk
      • leziox Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 27.05.12, 16:13
        Mam taki dziwny zwyczaj nie przenoszenia dyskusji z innych forów na swoje równiez z tego powodu,ze powoduje to niepotrzebne zainfekowanie fora zyjacego swoim zyciem-sprawami innych forów,tego co sie tam dzieje i po prostu awanturami.
        Co za tym idzie,uczestnicy tych dyskusji podazaja czesto za swoimi towarzyszami broni i pilnie uwazaja na to,czy przypadkiem dyskutant czegos o nich nie napisal na innych forach.Jezeli napisal, dochodzi do zupelnie niepotrzebnych awantur na forum do tej pory nie bioracym udzialu w dyskusji/awanturze.
        I zaraza sie szerzy jak ogien na slomianym dachu.
        Inna sprawa ze jest to forum otwarte i kazdy moze tutaj wyrazic swoje zdanie na dowolny temat,zwlaszcza po wielkiej zadymie,o ktorej wie prawie kazdy uczestniczacy w forach Gazety i o czym nie mam zamiaru tutaj pisac.
        Stosuje zasade ze ludzie nie lubiacy sie na jakichs forach,tutaj musza sie tolerowac i stosowac do regul humanitarnego prowadzenia dyskusji,cokolwiek by to mialo oznaczac.
        Dlatego milo bedzie mi porozmawiac z osobami z "innych galaktyk",ale prosze wziac pod uwage,ze obowiazki bramkarza bede wykonywal bardzo rzetelnie.
        I jak zwykle-milego dnia-i na zdruffko.
        • 1zorro-bis Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 27.05.12, 16:20
          masz 100 % RACJI! Widac ten pan WU ma inne zdanie i nie liczy sie z gospodarzem.smirk
          • leziox Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 27.05.12, 16:25
            To co napisalem,tyczy sie równiez do ciebie,panie Z.
            Co do liczenia sie z gospodarzem,pozwól mnie decydowac o tym,jak to widze.
            Naprawde aktualnie nie potrzebuje adwokata,a jesli potrzebuje-jest nim rozsadny mily Pan,ktory nie poddaje sie emocjom.
            • 1zorro-bis Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 27.05.12, 16:48
              wiem, ze sie i mnie tyczy! Powiedziales to juz raz jak sie u Ciebie z Czarkiem spotkalem.....smirk
              No, ale chyba sie tej zasady trzymam?smirk
        • wscieklyuklad Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 27.05.12, 18:51
          Naturalnie, że moje wejście na Twoje forum nie wynikało z chęci przenoszenia tu konfliktu- a teraz już podłej jatki - z Forum o forum.
          Czytałem Twój post na Podwórku z 21.05. Miałem ochotę zająć wówczas stanowisko - niestety nawał zajęć związanych ze sprawami zawodowymi uniemożliwił wymianę poglądów.
          Pozwoliłem sobie zajrzeć do "Melyny", gdyż ustosunkowałeś się na forum Adminów do zastanych tam treści.
          Rozumiem, że tamto forum służyc winno do zgłaszania problemów związanych ze stroną techniczną, sygnalizacji zachowań czy treści nagannych, nie zaś do napadania ( pod rzekomym płaszczykiem troski o cokolwiek ) na Bogu ducha winnych ludzi, dla których forum jest tym samym ( co wynika z tego co w obu miejscach napisałeś ) co dla Ciebie = miejscem, w którym jakaś grupka ludzi nie ma innego celu, niż swobodna wymiana myśli, bez obowiązku bicia brawa i podzielania poglądów, ale też bez usprawiedliwienia rozstrzygania różnicy zdań w oparciu o wirtualne mordobicie.
          Można oczywiście zadać sobie pytanie "Kim jestem na tle całej tej zastanej i zafajdanej bryndzy ?. Czy jestem kimś lepszym, ponadprzeciętnym ? Czy podzielam taktykę zachowań tych, którzy na przekór wszystkiemu i wszystkim, w chamski sposób będą bronic swoich racji ? Czy też, widząc oceany podłości, złośliwości, draństwa - te pejoratywne określenia można mnożyć w nieskończoność - miast reagować, dla świętego spokoju zatrzasnąć furtkę i albo stanąć na uboczu w roli bezstronnego, ale i milczącego obserwatora, albo wogóle nie zwracając na to wszystko uwagi a zatem nie śledząc wodospadu inwektyw, zająć się czymś innym/sobą.
          Postawić przy tym płot - może nie o typie ostrokołu, bowiem jednak do przekroczenia, taki jednak, poza którym obowiązuje wyłącznie prawo selekcji, a gospodarz dzierżący w dłoni miotłę, sprząta śmieci, jakie ktoś wrzuci przez dechy do środka.
          Rozwiązań idealnych zapewne nie ma. Postawa bierna jest jednak według mnie cichą akceptacja draństwa. Cóż z tego, gdy "wymiotę" post nazwijmy to trolla, pomijając powód ? Ten stojący po drugiej stronie palisady ma wprawdzie głęboko gdzieś moją wrażliwość, gdyż on nie dlatego atakuje, że lubi się bawić, ale wyłącznie dla faktu dokuceni jako sztuki dla sztuki. Obojętne mu więc czy trafi pomidorem, zgniłym jajkiem, butem wreszcie w aktora na scenie, bowiem jemu wystarczy już sama wizja plam na ubraniu, sińców na ciele, czy wreszcie wygibusów - wprawdzie skutecznie pozwalających uniknać urazu, ale będących dowodem owej chwilowej przewagi - ot tańczy, jak mu zagrałem.
          Są ludzie, którzy - choc dorośli ( zatem potencjalnie dojrzali ) - swoim infantylizmem i zidioceniem powalają odbiorcę. Można naturalnie polemizować z sensem uczenia idioty rozumu. Uwarunkowania genetyczno-środowiskowe stanowią bowiem nieuniknioną i trudną do pokonania barierę dla terapeuty. I ja dlatego nie marzę o roli naprawienia świata. Nie marzę nawet o roli gospodarza wymiatającego śmieci.
          Pozostaję jednak wierny zasadzie. Widząc sukinsyna ( a jeszcze bardziej kobietona/sukinsynkę) , który(a) udajac wrażliwość, sztylety odziewa w słodkie słówka, zawsze wyrażam swoje na ten temat zdanie.
          Patrząc na dalszy ciąg wymiany postów na Forum o forum, może ktoś spytać, czy warto ?
          A ja odpowiadam, że tak.
          Bo gdyby każdy przyjmował postawę Prof Sonenbrucha z "Niemców" Kruczkowskiego, dziś nie mielibyśmy wolności. Godząc sie z sukinsyństwem rządowych terrorystów w imię uniknięcia uszczerbku w wymianie ciosów, do dziś siedzielibyśmy otoczeni palisadą o jakiej pisałem powyżej. Na szczęście byli podobni ulissesowi. na szczęście byli tacy, którzy bici i poniżani wywalczyli naszą internetową wolność.
          Po to by dziś jakieś zera mogły ich bezkarnie kopać w tyłek, dlatego, że we właściwym czasie przez tę palisadę zwiali.
          • 1zorro-bis Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 27.05.12, 19:22
            no coz.....smirk
            Grafomania w czystej postaci.big_grin
            Kazdy orze jak moze. Jeden lepiej drugi gorzej.....smirk
            Sorry, Leziox!smirk
            • wscieklyuklad Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 27.05.12, 19:26
              Chciałbym podyskutować wyłącznie z Lezioxem. I proszę o uszanowanie tej prośby.
              Jest tyle innych miejsc, gdzie można odreagowywać własne kompleksy.
              • 1zorro-bis Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 27.05.12, 19:32
                kompleksy? Masz ich az tyle? No tak, przy tym wzroscie.....big_grin Wspolczuje.....smirk
                • wscieklyuklad Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 27.05.12, 19:37
                  Ponieważ gigantyzm wzrostu( co widać ) nie idzie w parze z poziomem intelektualnym, więc jeszcze raz proszę o umożliwienie spokojnej wymiany zdań z założycielem tego forum.
                  • leziox Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 27.05.12, 20:08
                    Nigdy tak nie bylo ze wypowiedzi ad personam przyniosly widoczny skutek w postaci opamietania sie rozmówcy albo zlikwidowania problemu.Tylko juz tak bywa,ze jako ludzie lubimy dopiec w ten sposób.Czleka czasami ogarnia wscieklizna kiedy ktos jest odporny tak na argumenty jak i na wiedze i najchetniej po prostu dalby komus w morde.
                    Jako ze w sieci fizyczne skucie geby jest niemozliwe,staramy sie zamienic cios piescia na cios odpowiednim argumentem,ktory powinien zabolec jak uderzenie w pysk.
                    Zreszta wiele takich sytuacji w realu w ogole nie mialoby miejsca,albowiem ludzie chetnie wyzywajacy od najgorszych innych forumowiczow w wiekszej czesci w ogole nie odwazyliby sie na tego rodzaju ataki a wrecz mogliby byc nawet uprzejmi.
                    Rzekoma anonimowosc w sieci wyzwala w nas poklady dziwnej agresji i dzieje sie to bardzo szybko,wystarczy ze ktos nie zgadza sie z pogladem innych,zwlaszcza grupy i juz sie dzieje-poczawszy od upominania poprzez donoszenie do admina lub w ogole zbanowanie kogos takiego bez dania mu mozliwosci wyjasnienia o co chodzilo.
                    Zas chamstwo-to inna rzecz.Nie wiem czy mozna powiedziec ze nasz naród jest bardziej chamski niz inne narody,ale chyba czesciej nam sie zdarza tzw.niewlasciwe zachowanie w stosunku do naszych wspolplemiencow.Z czego to wynika?Tlumacze to sobie wschodnim zdziczeniem,bo im dalej na wschod,tym bywa z tym gorzej,ale czy to prawda?Czy to tylko takie moje bajanie?
                    Faktem jest,ze za granica czlonkowie innych nacji bardzo czesto sobie pomagaja. Rosjanie,Ukraincy,Turcy...Ile juz razy przezywalem sytuacje ze Polak Polakowi Polakiem.
                    I mimo ze caly czas sobie powtarzam regulke ze to pewnie przypadek,to majac dystans do sprawy zastanawiam sie co sie dzieje,co jest tego powodem ze staramy sie przypodobac innym nacjom a w stosunku do siebie jakos sie nie lubimy.
                    I jest jakby gorzej.Jeszcze od starszych ludzi wychowywanych w atmsferze Kindersztuby/zagadka dla mlodziezy-co to za cholera?/ zdarza sie uslyszec dziekuje,przepraszam,do widzenia.Mlodzi mowia-spierdalaj,wal sie,co mnie to obchodzi,siemasz etc,poszla won babcia,dziadek itd.
                    Wiemy jak to wyglada z grubsza na ulicach.To niby dlaczego ma byc lepiej na forach?No niby dlaczego ma byc?Mozna wprawdzie walczyc z jednostkowymi objawami chamstwa.
                    Niestety,kiedy chamstwo jest wszechogarniajace,to walka z nim nie jest juz walka z wiatrakami,tylko z tornado,ktore nas spycha na margines.
                    Mozna probowac z tym walczyc-tylko jak-kiedy z kazdej strony zawiewa i odziera nas z resztek godnosci i dobrego wychowania?
                    • wscieklyuklad Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 27.05.12, 22:23
                      Dużo w tym racji.
                      Tyle, że pojawia się pytanie : czy nadmiar chamstwa musi oznaczać deficyt normalności ? Czy zbytek draństwa przeczy obecności kultury ?
                      To co wydarzyło się w konsekwencji porannego i wyssanego z palca prowokacyjnego donosiku na FOF musi przeażać. Wysyp niby anonimowych inwektyw, odnoszący się do czyjejś budowy ciała, głosu, statusu rodzinnego i społecznego. Z takimi szczegółami, które- dy padają publicznie, muszą jednocześnie znacznie zawęzić grupę o to chamstwo podejrzanych.
                      Najprymitywniejszy z prymitywnych chamów będzie bowiem odnosił się nie do meritum wypowiedzi, z którą przecież a priori i tak nie zamierza polemizować, ale postara się dopiec czyniąc aluzje do anatomii.
                      Rozumiem, że sam stając przed lustrem idzi wyłączne piękno.

                      Jeśli nawet - to przecież pewnym jest, iż to wszystko, czym może się pochwalic na zewnątrz.
                      Gdyby więc nie wsparcie ze strony innych użytkowników forum, ów skrajnie prymitywny cham/ grupa chamów bohatersko ukryta pod nickiem stworzonym in statu nascendi - wyłącznie na potrzeby chwili, osaczywszy upatrzoną ofiarę znęcałaby się nad nią do oporu, w poczuciu nie bezkarności, ale triumfalizmu. Bydlaki - ( być może z przewagą jednej z płci ) - sycą się bowiem nie upodleniem kogoś - na tym im bowiem nie zależy, ale potoczystością z jaką usiłowali zranić.
                      Liczba i odstępy czasowe między tymi postami wskazują na mechanizm samonapędowy.
                      Trzeba zatem ponowić pytanie o powód takiego stopnia zwyrodnialstwa. Anonimowość i poczucie bezkarności mają - wedle mnie - znaczenie oboczne.
                      Kiedyś źródłem informacji byłą wyłącznie wymiana zdań - rozmowa, czy list - adresowane jednak indywidualnie, do określonego - i często znanego sobie osobiście człowieka. Kontakt "pisany" zależny był więc od sprawności dostarczenia przesyłki. Ludzie zaczęli więc kombinować - listy uzyskały status "expresowych", "priorytetowych", "poleconych" itd, itp. Potem wynaleziono telegraf, radio, telewizję, w końcu komputer.
                      Ilość informacji jaka na nas spada poraża. Nie sposób tego przetrawić,a co dopiero poddać analizie merytorycznej. Porozumiewamy się hasłami. Prowokujące tytuły mają zachęcić, do pochylenia się nad tekstem. Zarłocznie chłoniemy kolejne zdania i kolejne informacj, coraz bardziej oddalając się od ich pojęcia. To budzi irytację, gdyż uświadamiamy sobie, ile dzieje się wokół nas. Chcielibyśmy w każdej z tych spraw w jakiś sposób uczetsniczyć, na większość być może wpływać. Ale to niemożliwe z przyczyn czysto fizjologicznych. NAwet przez cły boży dzień siedząc przy monitorze, nie obejmie się wszystkiego, co warte/niewarte poznania. Atak na zbiorowisko trwałe jakim jest grupa ludzi spokojnie i kulturalnie wymieniająca swoje poglądy staje się nieuniknioną i - co przerażające - logiczną konsekwencją. Swiat stabilny, nie wstrząsany niepokojem nie nadążania, świat normalny - za jakim w gruncie rzeczy tęskni forumowy idiota, nie tylko drażni, ale też zachęca do wirtualnego zohydzenia
                      I dlatego Lezioxie nie wolno nam obojętnie obok takich zwyrodnialców przechodzić.
                      Dzisiejsza "odsiecz" na FOF jest dowodem, że ludziom z zasadami inwazja chamstwa nie jest straszna. Jutro - a mam taką nadzieję - te pokłady chamstwa zostaną usunit przez administrację.
                      Czy przepadną ?
                      I co tamtych wypowiedzi zapamiętamy ?
                      Czy post wstępny prowokatora- zapewne przez kogoś nakręconego w ramach poza forumowego kontaktu ? Czy stek wyzwisk pod adresem konkrtnj nautki ?
                      A może właśnie fakt zbiorowego oburzenia ?
                      Może tędy właśnie wieść powinna droga wyboró ?
                      • 1zorro-bis Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 07:13
                        WU.....smirk
                        Sam sie swoim "olbzymim" wzrostem chwalisz wklejajac fotki swoje na Podowrku (oczywiscie przy pomocy zony....) Twoje "ego" tak Cie rozpiera, ze nawet slepy i gluchy (dzieki Twoim informacjom) wie jak masz zawod, co robisz, gdzie jezdzisz - no i sukcesy, sukcesy! (TV & Radio)
                        Wiec o co ci chodzi dobry czlowieku? Masz parcie na ekran - i to jest zrozumiale, moj Ty Czlowieku Renesansu.
                        Przeraza Cie forumowe chamstwo? Mnie tez!smirk Ale, poniewaz jestem dobrze wychowany - pozwolisz, ze nie bede na goscinnym forum wklejal Twoich "uroczych" wypowiedzi pod moim i Kalejdoskopowiczow adresem. Tak sie akurat sklada, ze pare osob zna Ciebie z poprzednich for i nawet znaja Ciebie i Twoja zone osobiscie - i wiedza co z ciebie za "ziolko"....big_grin
                        Sorry, Leziox jeszcze raz! Ale ten facet nie potrafi odpuscic.smirk
                        • sorel.lina Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 09:55
                          1zorro-bis napisał:

                          > WU.....smirk
                          > Sam sie swoim "olbzymim" wzrostem chwalisz wklejajac fotki swoje na Podowrku (o
                          > czywiscie przy pomocy zony....)

                          Korekta: żona niczego nie wkleja - nie potrafi! smile

                          >Twoje "ego" tak Cie rozpiera, ze nawet slepy i
                          > gluchy (dzieki Twoim informacjom) wie jak masz zawod, co robisz, gdzie jezdzisz
                          > - no i sukcesy, sukcesy! (TV & Radio)

                          Bo nie ma czego ukrywać, ani czego się wstydzić.

                          > Tak sie akurat sklada, ze pare osob
                          > zna Ciebie z poprzednich for i nawet znaja Ciebie i Twoja zone osobiscie - i w
                          > iedza co z ciebie za "ziolko"....big_grin

                          Znów korekta: Jedna (!) osoba z Kalejdoskopu "zna osobiście" mnie, tzn. spotkała się ze mną na kilka godzin w realu jeden raz!
                          I wie o mnie tyle samo, co ja o niej. wink O Wściekłym natomiast wie tyle samo, co Wściekły o NL-u. To wszystko.
                          Druga aspirująca do "znajomości" osoba pozostała dla nas wirtualna.

                          P.S. To tylko gwoli wyjaśnienia, Lezioxie, wybacz.




                          • 1zorro-bis Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 10:17
                            wystarczy na Podworko zerknac.....smirk
                            Facet ma zone - adwokata?smirk
                            Tys piknie.....big_grinsmirk
                      • magdyna Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 07:44
                        wscieklyuklad napisał:
                        I dlatego Lezioxie nie wolno nam obojętnie obok takich zwyrodnialców przechodzić.

                        Słusznie Wściekły. Zacznij walkę z chamstwem od właściciela tego forum .... cicho sugeruję.
                        • leziox Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 11:46
                          A gdyby tak szanowne Panstwo na chwilke sie odprezylo?Wzielo piwko w ráczki albo cos co podobnie uspokaja?Odchylilo sie na zakurzonej sofie w tyl,pomyslalo o milutkich rzeczach i przestalo sobie na jakis czas zaprzatac glowe wirtualnymi problemami?
                          Sloneczko grzeje za oknem,drzewka sie zazielenily,ptaszki swiergola az kurz z drzewek leci...
                          Milo jest,cicho jest i przyjemnie.
                          Ja rozumiem,ze sa problemy w zyciu,ale najwazniejsze to aby zdrowym byc.Równiez psychicznie.
                          Reszta przyjdzie sama. smile
                          • 1zorro-bis Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 11:58
                            RACJA!big_grin
                            Albo posluchac fajnej, starszawej muzyczki......smirk
                            www.youtube.com/watch?v=rMUX_4B-Hr4
                            • leziox Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 12:27
                              Wiesz,Zorro,jak ty wstawiasz tylko muzyczke to jeszcze nie jest zaden problem.
                              Wrecz przeciwnie,jak wiadomo,muzyka lagodzi obyczaje.
                              • 1zorro-bis Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 12:31
                                i o to chodzi, o to chodzi Leziox! bo ja w sumie jestem spokojny facetsmirk
                                Pod warunkiem, ze mnie nikt personalnie nie rusza......big_grin
                                Wtedy jestem Los Banditos Zorro!big_grinbig_grinbig_grinsmirk
                                Ale muzyczka zawsze jest dobra......smirk
                                www.youtube.com/watch?v=aVNF-QHf4m0&feature=related
                                • leziox Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 13:13
                                  Juz nie przesadzajmy z tym Los Bandidos.Kazdy w zasadzie lubi spokoj i kazdy tez moze sie zjezyc jak co go uwiera.
                                  Nie chce na ten temat znowu dyskutowac,kazdy kij ma dwa konce i teoretycznie kazdy moze miec racje albo jej nie miec.
                                  Mnie jest przyjemnie jesli ludzie sobie potrafia sie dogadac,a jesli nie potrafia to niech sie kloca ale tez na pewnym poziomie.
                                  Melyna jest otwarta dla kazdego,nie czepiam sie o byle co i mozna tu naprawde wiele.Mam nadzieje ze ci ktorzy tu zagladaja,doceniaja to.Ci,ktorzy zaczna tu zagladac,tez sa serdecznie zaproszeni do pogaduszek przy browarze,no bo w koncu melyna to melyna,a nie Wersal jaki.
                                  Osobiste wycieczki jednak powinny zostac przy drzwiach.To ze zamka w tych drzwiach nie ma,to tylko wina pana Czesia,który zamienil zamek na kwasa,ale same drzwi sa i tak szeroko otwarte dla tych co beda chcieli.
                                  • wscieklyuklad Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 14:18
                                    Bardzo dziękuję, Leziox za dyskusję. Wpadłem, gdyż chciałem pogadać z rozważnym i mądrym człowiekiem - takich zbyt wielu nie ma na forach -a szkoda. Albo inaczej - są, tylko, że boją się pisać w obawie przed zgnojeniem.
                                    Do usłyszenia gdzie indziej.
                                    Budowałęś tu mir zbyt długo i zbyt mozolnie, aby teraz intruzi to burzyli.
                                    Zatem - do usłyszenia - może na innych forach.
                                    Pozdrawiam.
                                    PS. Piwo to wieczorem. Teraz niestety znów lazarety.
                                    • 1zorro-bis Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 14:45
                                      a ja mysle Leziox, ze muzyka jest mimo wszystkom lepsza od "forumowych batalii"......big_grinsmirk
                                      Grajmy!smirk
                                      www.youtube.com/watch?v=YaKl2ec4J_w&feature=related
                                    • kkkkosmita Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 15:17
                                      Z pewną nieśmiałością bo... faktycznie szkoda czasu na przykre tematy...
                                      jednak chciałbym coś dopisać.
                                      Otóż...
                                      spotykam się często z pytaniem...
                                      czy dla świętego spokoju, nie jest lepiej siedzieć cicho...,banować trolla na własnych śmieciach i nie angażować się w sprawy, które ...mnie/nas... osobiście nie dotyczą...
                                      Święty spokój wszak nie ma ceny...suspicious
                                      Niestety wszystko ma swoją cenę, którą się płaci
                                      Wcześniej lub później.
                                      Malutka grupka trolli... która nie ma zakurzonych klawiatur...,lecz wymienia te klawiatury co dwa tygodnie, bo styki się przepalają od nadmiaru walenia w klawisze, ma terroryzować po kolei różnego rodzaju nautów?
                                      Ośmieszać ich, oskarżać o przestępstwa, nie szczędzić najgorszych epitetów...i wrzeszczeć wrzeszczeć... aż wszyscy uwierzą w podłe słowa, albo zaczną myśleć... że ofiara sama jest sobie winna...... no bo przecież... nie ma dymu bez ognia...?

                                      Leziu pewne doświadczenia przynieśliśmy z tvn-u, gdzie kolejne fora były rozwalane przez niewielką grupkę trolli z ADHD.
                                      Skończyli z jednym forum... to sprawdzali...na jakim ludzie się dobrze komunikują...
                                      iii... niszczyli wszystko.
                                      Po kolei ... w swojej chorej pasji niszczenia...
                                      Rozwalali znajomości trwające już lata... ,skłócali wszelkimi sposobami, upadlali...insynuowali..., oskarżali, wyśmiewali, opowiadali o życiu prywatnym... w sposób ohydny...
                                      Niezłe są trolle w te klocki.
                                      .....tutaj również jest taka możliwość...
                                      Tutaj też można "dobrą nowinę" ekscytującą i kogoś niszczącą..., roznosić po różnych forach..., a potem się cieszyć..., bo forum rozpada się!
                                      I nie oszukujmy się...
                                      - Rozpadnie się np. Podwórko...,
                                      .... rozpadnie się bo trolle dadzą radę zaszczuć jednych na drugich..., uruchomić karuzelę niezrozumień, nieporozumień... różnego rodzaju zdań odrębnych i własnych... doprowadzić do wielkiej kłótni... potęgującej niezrozumienie i nieporozumienie...
                                      -Rozpadnie się inne forum... z tych samych powodów...
                                      To czy uważasz..., że trolle syte zwycięstwa ...zwolnią?
                                      Zaprzestaną swojej chorej zabawy?
                                      Nie zrobią tego.
                                      Wiemy o tym dokładnie z tvn-u... gdzie można było po kolei upodlić pojedyńczych nautów... bo reszta dla świętego spokoju nie przeciwstawiała się temu w sposób jednoznaczny...
                                      tylko dumała...:
                                      -że nie ma wszak dymu bez ognia....
                                      -a ja to sobie sam/a dam radę...
                                      -mnie to nie dotyczy...
                                      itd...........

                                      I tutaj już słyszę pytania...
                                      - czy warto?
                                      -O co chodzi?

                                      Dlaczego ktoś postronny, który bywa na Podwórku... oberwał gdzie indziej bejsbolem w łeb?
                                      -Czyja wina?
                                      -Kto ten dobry? a kto ten zły?
                                      (hmmm...a na pewno obydwoje głupi!suspicious)
                                      Czy nie można zwyczajnie banować i pilnować własnego nosa?
                                      Po co awantura na forum... po co coraz więcej ludzi o niej wie i uczestniczy?
                                      Trudne pytania... wymagające długich... i skomplikowanych wyjaśnień, a zawłaszcza dla tych, którzy mają własną wizję... własną ocenę...
                                      i nie zostali jeszcze znokautowani przez bezwzględne trolle.

                                      Nie zawsze wiadomo jak postąpić, która droga najlepsza...
                                      naprawdę czasem można popełnić jakiś błąd... to fakt...
                                      Ale nie wolno dopuścić, żeby pojedynczy nauci zostali sami wobec zmasowanego ataku trolli....
                                      Zobacz... tylko... w jaki sposób pisano na FOF o Szaliczku... miłej spokojnej kobitce, która z każdym porozmawia i każdemu wybaczy? Której posty są zawsze ładne i krzepiące...
                                      Co było jej winą?
                                      Że się przeciwstawiła...?
                                      Czyż taka mała "wina" usprawiedliwiała potok szkaradnych słów, które zostały na nią wylane...?
                                      Jaka proporcja się pytam?

                                      Jestem/śmy dalecy od jakiejś krucjaty... czy ewangelizacji forumowej...
                                      Jednak nauczeni złymi doświadczeniami nie chcemy obojętnie przechodzić wobec nadmiaru złej woli trolli...
                                      Również dlatego, że wiemy..., że kiedy troll zaszczuje jednego nautę, to weźmie się za następnego...
                                      I każdy z nas może być tym następnym...
                                      taka jest po prostu natura trolli..
                                      nie przestaną... bo tylko niszcząc kogoś potrafią się czuć...dobrze.

                                      Napisałem to co napisałem, dlatego...żeby...
                                      no cóż... można było to przeczytać...
                                      żeby... powiedzieć jak to widzę...
                                      I wiem, że każdy i tak i tak...pomyśli... jak uważa...


                                      • 1zorro-bis Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 15:32
                                        Kosmito....przyszedles jako TROLL intrygowac czy jako normalny nauta muzyki posluchac?big_grin
                                        Jesli to drugie to mam cos dla Ciebie.....big_grin
                                        www.youtube.com/watch?v=T4ZpYkxOCCA&feature=related
                                        • kkkkosmita Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 15:54
                                          Leziu...
                                          do napisania.
                                          to forum jest zbyt ładne, żeby ... Cię nachodzić... z nadmiarem słów! big_grin
                                          http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                          • leziox Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 16:45
                                            Kosmito,WU,dziekuje Wam za dosc dlugie ale konkretne wypowiedzi,ktore przyznam sie,przeczytalem z prawdziwa przyjemnoscia.
                                            O tvn tez juz dawno temu slyszalem oraz wielkiej awanturze tego dotyczacej.Takie rzeczy nie przechodza bez echa.Mowiac uczciwie wiem o wiele wiecej niz sie uwaza,ale nie robie z tego zadnego praktycznego uzytku,poniewaz nie chce byc swinia.Gdybym byl,móglbym pretendowac do tytulu ksiecia trolli z powodu posiadanej wiedzy o ludziach chcacych uchodzic za bardzo porzadnych,ktorzy to ludzie niestety sa prawdziwymi bydlakami,nie obrazajac jak zwykle zwierzat oborowych.Ale po co?Nigdy nie puszczam w obieg otrzymanych od kogos informacji,nawet tych "zyczliwych",mówiacych o zyciu prywatnym poszczegolnych ludzi.
                                            Plotkowac niespecjalnie lubie,sam nie jestem naturalnie idealem,wrecz przeciwnie,nieraz wyzywalem od ostatnich ludzi w roznych sytuacjach i wcale nie jestem z tego dumny.
                                            Jako ze jestem na forach Gazety praktycznie od poczatku ich istnienia,widzialem bardzo duzo nieprzyjemnych zdarzen,na wspomnienie czego jeszcze do dzisiaj dostaje odruchu wymiotnego.
                                            Doprowadzanie internautow na skraj zalamania nerwowego,rozsiewanie parszywych plotek,ingerowanie w ich zycie rodzinne,plugawe doniesienia itd-wszystko to co sie pod tym kryje.
                                            W zwiazku z tym mam skore nosorozca i niespecjalnie przejmuje sie trollami.
                                            Mam takie smieszne wrazenie,ze w zyciu wszystko sie otrzymuje z powrotem i raz sie jest na wozie a raz pod wozem,w zwiazku z tym nie nalezy ludziom robic swinstw i nigdy nie kopac lezacego.Mnie tez robiono rozne nieciekawe rzeczy,plotkowano,obgadywano mi tylek,no ale co z tego?Wprawdzie nie splynelo to jak woda po kaczce ale i niespecjalnie zaszkodzilo.
                                            Dlatego nie obawiaj sie Kosmito o to forum,wszak to tylko melyna a na melynie roznych ludzi sie spotyka.Niezaleznie od wyksztalcenia i statusu spolecznego kazdy jest czlowiekiem,niestety rowniez trolle i dopoki nie bedzie mozna ich bezkarnie odstrzelic,trzeba bedzie z tym zyc.
                                            Ale tak w ogole-kto sie przyzna ze jest trollem?Skad wiemy ze ktos tym trollem naprawde jest?
                                            To bardzo delikatna definicja i moze byc tak,ze my sami mozemy byc przez kogos innego uznani na takowego,chociaz czujemy sie niewinni i oburzymy sie smiertelnie na tego rodzaju okreslenie naszego jestestwa.Inaczej-kazdy moze byc trollem w mniemaniu innych.
                                            Wiec moze zakoncze w ten sposob-badzmy po prostu ludzmi,trolle pozostawmy w ich jaskiniach,najlepiej zamknietych olbrzymimi glazami,aby nie mogly sie wydostac.
                                            A tzw.IGNOR-to bardzo uzyteczna rzecz.Trolle bez pokarmu zdychaja jak wszy bez krwi.
                                            • super.halusia Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 16:56
                                              sorry że się wtrącę,a po co wchodzić w kogoś prywatne życie,prywatne życie to jest tylko moje,no chyba że Leziox zapyta co by tu zjeśćbig_grin no to inna para kaloszybig_grin
                                              • 1zorro-bis Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 17:06
                                                albo co dobrego do pysznego jedzonka wypic....big_grin
                                                Tez moge doradzic.big_grin
                                                Zawsze to przyjemniejsze niz forumowe bluzgania....smirk
                                              • kkkkosmita Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 17:57
                                                Cześć Super.Halusiu!
                                                Umieram z głodu!
                                                A Ty tu mi o jedzonku piszesz! big_grin
                                                I słusznie!
                                                Idę sprawdzić co kryje się w lodówce!
                                                http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                                • super.halusia Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 18:14
                                                  no co,ja już przygotowałam kanapki na kolację,pomidor,ogórek,jajko na twardo,zielona sałata,szczypior,rzodkiewka,szczypiorek i troszeczkę majonezu
                                                  • 1zorro-bis Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 18:31
                                                    a ja kurczaka na grillu, salata polna z pomiodorami i ogorkami i dobre wino....big_grin
                                                  • kkkkosmita Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 18:32
                                                    Halusiu.
                                                    Jestem po ekspresowych konsultacjach z żoną.
                                                    W lodówce są same półprodukty!!!!devil
                                                    Mam je zmieszać i ugotować!
                                                    Jakieś spaghetti!
                                                    I Kluski też ma ugotować!
                                                    Kurcze... zamiast się rozpisywać.... pogadywać na forum... to trzeba mi było z żoną pogadać!
                                                    Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!
                                                    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                                  • 1zorro-bis Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 18:35
                                                    Kosmici warcza?smirk
                                            • kkkkosmita Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 17:55
                                              Leziu... nigdy do końca nie będziemy mieli pewności... kto jest dobry a kto zły...
                                              Najwyżej znając kogoś dłużej na forum... jakieś tam zdanie możemy sobie wyrobić..,. i przyznaję, że to może być fałszywe zdanie..., bo niektórzy swój wizerunek potrafią dziergać jak wymyślną koronkę z wielką cierpliwością i troską o szczegóły...
                                              .......podczas gdy pod innym nickiem.......!!!!!devil

                                              I dlatego do pewnego momentu... lepiej się nie mieszać, a zwłaszcza... jeśli np. dwóch nautów ze sobą ...hmmm... "dyskutuje"....
                                              I lubiejoM to publicznie robić... zamiast zwyczajnie ze sobą nie gadać...

                                              Ale ... jest jakaś granica... której przekroczenie stawia nam znak zapytania na drodze...
                                              a zwłaszcza jeśli to dotyczy ludzi których znamy...

                                              Jakość postów jest bardzo czytelna.
                                              Sposób atakowania i obrony... też są łatwe do interpretacji
                                              pewien rodzaj postów... ingerujący w życie prywatne, oskarżający bez umiaru i poszanowania użytych słów...ośmieszanie, szantaż, pogróżki stosowane bez hamulców i przyzwoitości...nagonka i szczucie na forum publicznym, grupowy atak...
                                              budzą moją niechęć.
                                              Całego świata... wiadomo, że nie naprawię.... i nawet nie chcę tego robić...
                                              Ale przecież nie mogę udawać, że nie widzę, jeżeli mi na łeb spadło... i cholibka... nie da rady nie zauważyć...
                                              Wiadomo... nie zawsze wiadomo jak się zachować...
                                              Ale czasem trzeba jednak coś wybrać...i spróbować wyprostować, jeżeli się da...

                                              noo... nie chcę, aby z forum odchodzili ludzie z którymi lubię pisać, tylko dlatego..., że pozwoliłem ich zaszczuć...
                                              Zwłaszcza kobiety są mało odporne...


                                              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                              • 1zorro-bis Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 17:59
                                                ze mna jak widac jest sprawa prosta. Nic nie dzirgam, nic nie szydelkuje tylko wale prosto i wprost - jestem Los Banditos Zorro! Tak w wirtualu jak i w realu....big_grinbig_grinbig_grinsmirk
                                              • super.halusia Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 18:26
                                                ja bynajmniej jestem super odpornabig_grin
                                                • leziox Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 20:04
                                                  Halusia,nic nie jest takie proste na jakie wyglada,a kazda prywatna informacja podana komus w przyplywie dobrego humoru moze byc wykorzystana przeciwko tobie.
                                                  Taki swiat netowy i juz.
                                                  Poprosze kanapeczke z jakimis chwastami i mieskiem.
                                                  • super.halusia Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 20:22
                                                    zrobiłam dla męża na kolację kanapki,jajko,sałata,ogórek,pomidor,rzodkiewka i szczypiorek i starczy tego dobrego
                                                  • leziox Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 20:54
                                                    A teraz co?Przyszla teraz kolej na twoje wlasne przyjemnosci,jak maz zaspokojony,tak?
                                                  • super.halusia Re: Zakurzona klawiatura? Zalezy czyja..... 28.05.12, 21:06
                                                    jeszcze z pracy nie wrócił,dopiero 0 22.00 będzie zaspokojonybig_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja