Tymczasem wstał nowy dzień,

29.05.12, 06:11
a ja razem z nim. No może odrobinę później. Uśmiecha się do mnie błękitem nieba, łachocze promieniami słońca, i woła:
-Hej, witaj dziś! Niosę dla ciebie pełno miłych niespodzianek, wybierz sobie, które chcesz. Chcesz, podeślę ci twój autobus na przystanek, nawet, jeśli wyjdziesz trochę spóźniona z domu; obdaruję cię serdecznym uśmiechem kogoś napotkanego po drodze; sprawię, że wszystko w pracy będzie ci szło dokładnie tak, jak sobie to wymyśliłaś; po pracy obdarzę cie spokojem braku gnębiących spraw; wieczorem ześlę spokojny, relaksujący sen. Co tylko chcesz, o ile tylko zechcesz. Możesz mieć wszystko, co najlepsze, jeśli tylko wyciągniesz po to rękę. Zaufaj mi, wiem co mówię. Jedyne, czego będzie ci potrzeba, to odwaga, by po to sięgnąć. Powodzenia!

    • black-sandra Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 29.05.12, 06:20
      dobrze napisane , bardzo dobrze , ale kurcze Debi Ciebie to powitał ten poranek , no .
      Ja dzisiaj głucha na wołanie jestem , w ogóle ostatnio jakaś nieobecna i ciągle niewyspana kurde smile
      • sp.ox Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 29.05.12, 07:13
        W barwach poranka

        Kryształki kropel deszczu zawisły na sośnie,
        zielone mienią się słonecznym złotem.
        Migoczą w blasku poranka, w porannej rosie,
        w błękicie światło odbija pobliski modrzew.
        Ptak co znajomo kwili, nastroszył piórka,
        strącił skrzydełkiem ostatnie senne barwy,
        i wiatr powiał leniwie na łąkach gdzie morwy
        zakwitną, aby wydać dar Ziemi, owoc szczodry.
        Wiatr zakręcił śpiewająco świateł kolorami,
        srebrem sypnął z gałązek na trawę,
        aby zapach poranka tęczowymi barwami
        zbudził świat kolorów do życia, w Dniu Ziemi.

        • 1zorro-bis Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 29.05.12, 07:16
          dzien dobry!big_grin
          • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 29.05.12, 07:34
            O Zurru też już bandyci od samego rana smile
        • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 29.05.12, 07:34
          Codziennie mamy Dzień Ziemi, tylko wiosna i latem bardziej go widać. Może nie tyle bardziej, ile weselej?
          Witaj smile
          • 1zorro-bis Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 29.05.12, 07:35
            a mnie cos wczoraj tak cos uzarlo, ze mi noga spuchla....smirk
            Mutanty jakies czy co?smirk
      • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 29.05.12, 07:31
        Coś mi się widzi, Sandi, że urlopu Ci brak. Mnie teeeeż smile
        Zwykle przez pierwsze 2-3 dni przesypiam wtedy ponad połowę doby, i dopiero potem jestem zdatna do czegokolwiek smile
    • anus-hka Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 29.05.12, 08:01
      aaaa tymczasem.....wstajac rano przy okrzykach budzika potknęłam się o pozostawiony na podłodze laptop, runęłam w objęcia sosnowych desek w mojej sypialni, jako że okna sypialni wychodzą na wschód poraził mnie blask przczystego słońca na krystalicznie lodowatym błękicie....tem + 6 ( całe!!! )
      • leziox Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 29.05.12, 11:04
        Ty,Debi...A do jakiej ty sekty sie aktualnie zapisalas?
        • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 29.05.12, 20:21
          Do żadnej. Tworzę sobie filozofię życia na własny użytek, biorąc z istniejących to, co mi najlepiej odpowiada, i tak sobie kształtuję osobistą rzeczywistość, żeby mi w niej było jak najlepiej.
          • super.halusia Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 29.05.12, 20:31
            i wychodzi Tobie tobig_grin
            • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 29.05.12, 20:46
              Obliczam efektywność na ok 80%. Te pozostałe to chwile zwątpienia, słabości, chandry i innych podobnych dolegliwości. W każdym razie nie wyszukuję wokół siebie zła, żeby udowodnić, jaki to świat i ludzie są podli, i żeby móc zawsze zwalić na kogoś winę za moje własne niepowodzenia. Ludzie są, jacy są, i tyle. Tacy, jakimi są w stanie być w danej chwili. Ja tak samo. Jak to się mówi - wyżej d.py nie podskoczysz smile
          • zegor Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 19:10
            A czy jest możliwość zapisu...
            na korepetycje??????
            • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 20:20
              Zegorku smile smile
              Dla Ciebie zawsze i gratis smile
              Tak rzadko Cię widuję, a raczek tak strasznie długo Cię nie widziałam, co u Ciebie. Życie wessało Cie na amen?
              • zegor Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 20:41
                Wessało,przeżuło...
                i odbiło się czkawką wink
                Chwilowo mam znowu czas na pisanie..wink)
                • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 20:46
                  Nie zapytam, ile potrwa ta chwila, jedynie zakrzyknę gromko:
                  Chwilo, trwaj wiecznie ! smile
                  • zegor Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 20:50
                    Lo ,nie żartuj,
                    nie wiecznie.....
                    Wiesz,jaki upierdliwy byłby ze mnie duch...?
                    • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 20:53
                      Wiem smile A co Ty myślisz, że ja tak bezmyślnie zakrzyknęłam? Niektórych upierdliwych duchów wcale bym sie nie bała, o!
                      • zegor Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 20:59
                        To z Ciebie bojowe dziewcze wink)))
                        Nic się nie zmieniłaś wink)
                        • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 21:00
                          Oj, trochę się zmieniłam - coraz więcej mi zwisa smile
                          • zegor Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 21:04
                            Jeżeli tam,gdzie myślę,
                            to wink)))))))
                            • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 21:08
                              Tam zwłaszcza, i niżej, i wyzej.. i wszędzie smile
                              • zegor Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 21:13
                                Człowiek się stara,coby wsio było ok.
                                a wychodzi,
                                że ten skubany czas
                                i tak go....posunął wink
                                • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 21:15
                                  Czas się nie pieprzy, i pieprzy wszystko równo smile
                                  • zegor Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 21:18
                                    I,jak to mówią :
                                    wszystko się pie.......
                                    a ja nie.....
                                    • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 21:20
                                      O to, to! smile
      • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 29.05.12, 20:15
        A gdzież to tak zimno jest? Tylko +6? Brrr...
        • leziox Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 29.05.12, 21:12
          Anushka mieszka w poblizu Mount Everest.Tam to ciagnie rano jak cholera.
          Potem atmosfera sie rozgrzewa bo alpinisci zasuwaja calymi stadami zeby zdazyc wlezc na wierzcholek zanim zacznie tam na gorze wiac.
          • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 29.05.12, 21:26
            Ahaaaa... Atmosfera się rozgrzewa, bo oni wytwarzają tarcie na stokach od którego temperatura się podnosi, bo energia cieplna się wyzwala podczas tarcia. Ahaaa...
            Kto wie, jak by tak trzeć lodem o lód, to może ognisko dałoby się rozpalić?
            • leziox Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 29.05.12, 21:42
              Z pewnoscia,jakby sie uzywalo cieklego tlenu na szmacie czyms zaolejonej.
              Wtedy to nawet dlugo trzec nie trzeba bo nastepuje szybkie bum!
              Nawet nie wiem dlaczego nastepuje taka reakcja ale tak to juz jest,mimo ze ciekly tlen wrze w temperaturze -182 C.
              • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 29.05.12, 21:50
                A czy na takim szybkim BUM dałoby się upiec kiełbaskę na patyku?
                • leziox Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 30.05.12, 05:50
                  Nie daloby sie z powodu odlecenia kielbaski i patyczka w siná dal.
                  • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 30.05.12, 06:05
                    To straszne! Takie marnotrawstwo.
                    • leziox Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 30.05.12, 06:10
                      Proponuje wiec sposoby wyprobowane do tej pory przez ludzkosc,nie skutkujace odleceniem pozywienia oraz ewentualnych czlonków do nieba.
                      • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 30.05.12, 06:17
                        Czyli tradycyjne ognisko w lesie, albo na polance. Przy braku lasku lub polanki można upiec kiełbaski wykorzystując palnik własnej kuchenki gazowej.
                        • leziox Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 30.05.12, 06:23
                          Takie polankowe pieczenia padlinki to trzeba organizowac troche wczesniej aby zebrac parenascie osób na impre.Wiem wiem,w tych czasach pozostaje to w sferze marzen.
                          Wiec jednak patelnia we wlasnej kuchni no bo co innego kiedy ludzie nie tesknia za spotykaniem sie na pogawedki,jak to drzewiej bywalo.
    • black-sandra Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 07:47
      A dzień dobry z naciskiem na DOBRY wink
      Wysępiłam dzień wolny dzisiaj a tutaj kurde słońce mi zaszło , zimno tak jakoś się zrobiło .
      Ktoś chętny na poranną dyskusję o życiu przy aromatycznej kawce ? smile
      • leziox Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 10:15
        Trzeba wstawac pozniej jak sie ma wolny dzien a nie katowac sie o takiej porze rozbudzaniem siebie oraz innych.
        Aktualnie pracuje nad uporzadkowaniem tysiecy fotek oraz zapiskami klusownika wiec mam co robic.
        A sloneczko akurat wylazlo.Widac zauwazylo ze wstalem i teraz juz moze swiecic bez narazania sie na artystyczne wiazanki przeklenstw.
        • black-sandra Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 12:24
          Oj Leziorku , mój wolny dzień nie oznacza totalnego lenistwa , masę spraw w tym dniu do załatwienia mam . I stresa też mam , bo dzisiaj moje dziewczynki mają egzamin instrumentalny .
          Jesli chodzi o prządkowanie moich zdjęć to chyba zrobię to dopiero na emeryturce , ciągle to odkładam smile
          • super.halusia Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 16:32
            codziennie wstaje nowy dzień a ja już zmęczona jestem,ale jeszcze został piątek i sobota do pracy
            • leziox Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 17:34
              Jakos tak dookola wszyscy zmeczeni.Albo mnie sie wydaje albo ma sie teraz wiecej pracy niz kiedys za mniejsze pieniadze.
              • 1zorro-bis Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 17:42
                ja mam duzo pracy za wieksze pieniadze.....smirk
                Nie narzekam!big_grin
                • leziox Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 19:39
                  Skromnosc jest cnotá,ale nie kazdy moze sie nia wykazac.
      • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 20:31
        Taka jestem,
        taka jestem zmęczona,
        że chyba zaraz fiknę,
        plasknę
        i tyle.
        • leziox Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 21:18
          Ty lepiej nie fikaj nam tutaj bo nam jakie zewloki na melynie niepotrzebne,ciezko sie potem wytlumaczyc skad i dlaczego...
          • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 21:40
            Dobra! Obiecuję, że fikne gdzie indziej. Najkorzystniej byłoby w pracy, bo wtedy dziecko podlapałoby odprawę pośmiertna w wysokosci 3- miesięcznej pensji mej smile
            • leziox Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 21:43
              No dobra,ale odczekajmy jeszcze te 30 lat,dobzie?
              Co ja bym bez ciebie zrobil smile
              • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 21:57
                Podejrzewam, że robiłbyś to samo, co teraz, tylko beze mnie, i wcale bym nie miała o to do Ciebie pretensji smile
                W końcu nie ma ludzi niezastąpionych, a nawet, jeśli są, to kiedy odchodzą, życie i tak toczy się dalej mniej lub bardziej komfortowo w zależności od uzależnienia od danej osoby.
                • leziox Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 22:04
                  No dobra,jak sie nie wie ze istnieje ktos taki jak ty to mozna jeszcze jakos to przezyc,ale jesli sie wie,to jest zupelnie inna sprawa,prawda?
                  • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 22:17
                    Nie potrafię ocenić siebie samej pod kątem ile co dla kogo znaczę, więc byłoby nie fair z mojej strony poddawać w wątpliwość Twoje odczucia.
                    Jednak zawsze o sobie myślałam, że moje zniknięcie mało kogo zbytnio by obeszło, i tak sobie myślałam, że to byłoby nawet lepiej dla tych, ktorzy pozostaną. Nie chciałabym, żeby wylewali morze łez z powodu czegoś tak oczywistego i nieuniknionego, jak moje odejście. Ważne natomiast, zeby potem potrafili sobie radzić w życiu tak samo dobrze, jak wtedy, kiedy ja jestem smile
                    • leziox Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 31.05.12, 22:52
                      Wszystko w porzadku i doskonale rozumiem co chcesz powiedziec.
                      Ale to wszystko co piszesz,tráci jakims rozczarowaniem swiatem,ludzmi etc.
                      Znam cie nie od dzisiaj i nie bylas dawniej taka refleksyjna jak teraz.
                      Ale to temat na jakas lampke przy kolacji niz forumowe rozwazania smile
                      • debi_bebi Re: Tymczasem wstał nowy dzień, 01.06.12, 05:44
                        Kiedy coś w życiu "dotyka", nie da się przejść bezmyślnie ponad tym, jak gdyby nic się nie stało. Myślisz, próbujesz dociec sensu, i znaleźć sposób, żeby żyć jak najbardziej bezboleśnie, ale i satysfakcjonująco. To wymaga refleksji nad sobą i światem, i zmian we własnym wnętrzu, bo tylko w ten sposób można coś na zewnątrz i polepszyć własną rzeczywistość.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja