Wieczorek relaksowy

14.06.12, 23:53
Jak zwykle

I znowu to samo,i znowu jak zwykle
Się taczasz po domu pijana jak bydlę
I znowu to samo i znowu jest to
I znowu się staczasz na dno

Znów twoja rodzina,toksyczna trucizna
Znów się pokłóciłaś,lecz każdy to przyzna
Chujami gdy rzucasz i kurwy swe ślesz
Niemiło wygląda jak strasznie się drzesz

No jasne,nie piłaś,tyś trzeźwa jak świnia
I głowa twa pusta łomocze jak dynia
Gdy walisz nią w szafę jak lecisz na ryj
Się trochę obtłuczesz,więc śpij

Ja ciebie nie biję boś biedna jak snop
Alkohol zatrzymał twój rozum,więc hop
Z manierki z butelki dojebiesz sie znów
A Księżyc znów wzejdzie na nów

Kuracje,libacje,to wszystko też znam
Ktoś za to i płaci,lecz po co ten chłam
Nie wyjdziesz z nałogu bo nie chcesz,no nie
I tak jest wygodnie-na dnie

Gdzieś znowu ktoś znalazł na dworzu cię tak
Zapitą i śpiąca na ziemi jak flak
Lecz w domu ty wrzeszczysz jak upiór na mur
Żeś nic ty nie piła i trzeźwy ty stwór

Tak noc znów kolejna i słyszą sąsiedzi
Nie dzwonią po gliny i każdy się biedzi
By być politycznie poprawnym i już
Ta pani jest chora,no cóż...

Ja w dupie chorobę tą twoją wszak mam
I lat tyle przeszło i wszystko to znam
Nadzieje i troski byś żyła,no nie?
Nie padła gdzieś martwa,to źle?

Mam miłe dziewczyny co kochać mnie chcą
Lecz w głowie napieprza ten sam co noc dzwon
Odejdę-ty umrzesz,zapijesz się w chuj
Ja tutaj zostanę samotny jak luj

Wydzierasz już ze mnie ostatki mych sił
Nie mogę tak więcej lecz trzymam swój styl
Żyć z tobą nie mogę,bez ciebie też nie
I tak trwam wciąż z tobą-na dnie

THE END
Copyright by Leziox

prosze nie brac do bani.

    • leziox Re: Wieczorek relaksowy 21.06.12, 00:07
      Napisane,zapomniane,wykasowane,przywrócone.
    • debi_bebi Re: Wieczorek relaksowy 21.06.12, 05:41
      Przypomniało mi się, jak to było. Wypłynęło z zakamarków pamięci, gdzie usilnie upchnęłam celem niepamięci.
      • girl_32 Re: Wieczorek relaksowy 21.06.12, 07:20
        Nie trzeba pić by na samym dole zgnić.....
        Ale każdy na swój ciężar.....
    • katmich86 Re: Wieczorek relaksowy 21.06.12, 14:23
      Fajne. Prawdziwe. Nie biorę do bani.

      Ty wieszsmile
      • leziox Re: Wieczorek relaksowy 21.06.12, 14:39
        Ano wiem smile
        • katmich86 Re: Wieczorek relaksowy 21.06.12, 15:02
          smile
    • al-szamanka Re: Wieczorek relaksowy 21.06.12, 18:51
      Jest jednak ta granica, kolczasty drut,
      na nim zostawiasz strzęp duszy, kołnierzyk i but,
      uciekasz w dal siną, niech wszystko zginie
      i marzysz; co było, wreszcie niech już minie.
      Lecz obraz powraca w cieniach nocy,
      zęby zaciskasz, tarzasz się w niemocy,
      tłuczesz talerze, bo tylko ty wiesz,
      a on cie gryzie jak wściekły zwierz.
      I myślisz, w możliwościach poszukujesz,
      aż kiedyś, kiedyś się zdystansujesz?
    • girl_32 Re: Wieczorek relaksowy 21.06.12, 22:15
      Mateńko najświętsza, gorąco cię proszę,
      ty mną nie pogardzisz, gdy nie śmierdzę groszem.
      Uczyń mi tę łaskę - dobroć twoja wielka,
      pewnie moc ma większą niż moja butelka.

      Od lat niepamiętnych rządzi mną ta pani,
      jak mam ją porzucić, kiedy żyję dla niej.
      Zawładnęła bytem - wyprała mi wolę,
      jeśli jej brakuje - mózg zaczyna boleć.

      A gdy ją posiadam, szczęście mnie roznosi,
      daje uniesienie, tarzam się w błogości,
      ale taka chwila często trwa zbyt krótko,
      bo tragiczne skutki niesiesz z sobą wódko.

      Morze łez wylanych przez moją rodzinę,
      kiedy złość dopada czasem w złej godzinie.
      Niepojęta siła i moc siedzi w tobie,
      trudno się wyzwolić - chyba tylko w grobie.

      Gdy leżę w kałuży i już wstać nie mogę,
      wtedy sobie mówię - zszedłem na złą drogę.
      Wytrzeźwieję - szukam, aż żem się rozełkał
      natręt rzęzi we mnie - butelka, butelka.

      Proszę cię o Pani, niechaj cud się stanie,
      usłysz nieszczęśliwca szczere spowiadanie.
      Naucz mnie pokory, daj mi siłę wielką,
      bym się cieszył życiem, a gardził butelką.
Pełna wersja