Wzmianka szatanka

23.06.12, 19:08
Ja tak jak zwykle,publicznie i od serca:

-Ryza,nie prowokuj w swoich wpisach Maski-nie obchodzi mnie co do niej masz-wysylaj jej moze majle ze swoimi komentarzami lub pisz do niej osobiscie-a tu nie pisz o podkladaniu swin bo nikt nie wie o co chodzi i nikogo to tu nie obchodzi,osobiste ataki beda anihilowane

-Zorro-prosze o nie pisanie na tym forum o "trzodach" na innych forach,gdyz nie jest to przeze mnie w ogole trawione-takiej zasadzie folguje od lat i to sie sprawdza.

-Do wszystkich-Nie obchodzi mnie skad przychodzicie,co ze soba przynosicie,rowniez jakie zadry w stosunku do innych for lub forumowiczów.Tu sie spotykamy w spokoju,poklocic sie o cos zawsze mozemy,ale szanujemy zasade ze co na innych forach sie dzieje-tu o tym nie bedzie mowione,a ludzie jako osoby beda szanowani i traktowani w taki sposob,w jaki sobie zyczymy,abysmy byli przez innych traktowani.

Dziekuje za uwage.
    • tropem_misia1 Re: Wzmianka szatanka 23.06.12, 19:13
      jeśli potraktować te szatańskie podeszepty poważnie to nijakiej kary nie będzie?
      • leziox Re: Wzmianka szatanka 23.06.12, 19:15
        Kara?Jaka kara?Prosze o odrobine wyrozumienia i to nie w stosunku do mojej osoby ale wszystkich do wszystkich.
        To niby tak wiele?
        A bezinteresowna nienawisc grasuje wokól nas.
        • tropem_misia1 Re: Wzmianka szatanka 23.06.12, 19:29
          leziox napisał:

          > Kara?Jaka kara?Prosze o odrobine wyrozumienia i to nie w stosunku do mojej osob
          > y ale wszystkich do wszystkich.
          > To niby tak wiele?
          > A bezinteresowna nienawisc grasuje wokól nas.

          o karze boskiej wspominam....tongue_out
          a kysz szatanie
          • tropem_misia1 Re: na serio 23.06.12, 19:30
            masz rację
      • pyskata.1 Re: Wzmianka szatanka 23.06.12, 19:15
        nos mnie swędzi uncertain
        • leziox Re: Wzmianka szatanka 23.06.12, 19:20
          No to go podrap albo co.
          • pyskata.1 Re: Wzmianka szatanka 23.06.12, 19:29
            Albo będę zła uncertain
    • black-sandra Re: Wzmianka szatanka 23.06.12, 19:21
      czuję się pominięta , że mnie nie ma na liście smile
      • tropem_misia1 Re: Wzmianka szatanka 23.06.12, 19:30
        mię tez
        ale to chyba lepiej
        jesteśmy na liście aniołków
        • black-sandra Re: Wzmianka szatanka 23.06.12, 19:32
          no to niech nas pochwali choć , wtedy jakoś może byś czuła doceniona bardzie czy cóś smile
          • super.halusia Re: Wzmianka szatanka 23.06.12, 19:35
            przeczytane i dostosowane się do wypowiedzi,racja
          • tropem_misia1 Re: Wzmianka szatanka 23.06.12, 19:39
            black-sandra napisała:

            > no to niech nas pochwali choć , wtedy jakoś może byś czuła doceniona bardzie cz
            > y cóś smile

            Chwaleni przychodzi z trudem Leziowi chyba.
            Dużo łatwiej pouczać lub wiązankę ( anie są to kwiaty) u..puścić.
            • black-sandra Re: Wzmianka szatanka 23.06.12, 19:49
              ale gdyby jednych poganił a innych pochwalił wtedy by została zachowana równowaga ale masz rację Tropciu miła , Leziowi ciężko przychodzi jakakolwiek pochwała , a szkoda bo my sie tak staramy a On niewzruszony wcale
              • tropem_misia1 Re: Wzmianka szatanka 23.06.12, 20:15
                black-sandra napisała:

                > ale gdyby jednych poganił a innych pochwalił wtedy by została zachowana równowa
                > ga ale masz rację Tropciu miła , Leziowi ciężko przychodzi jakakolwiek pochwała
                > , a szkoda bo my sie tak staramy a On niewzruszony wcale

                big_grin


                nie docenia, oj nie docenia
            • debi_bebi Re: Wzmianka szatanka 23.06.12, 19:49
              Oj, aż tak jednostronny nie jest. Chwalić też mu się zdarza, tylko między wierszami - czasem nawet w formie o-pieprzu smile
              • tropem_misia1 Re: Wzmianka szatanka 23.06.12, 20:16
                trza się domyślać?
                domysły to ja mam pokątne i nieszablonowe
                wszystko inaczej widzęsmile)
                • debi_bebi Re: Wzmianka szatanka 23.06.12, 20:23
                  Wiem, wiem, i właśnie to sobie u Ciebie cenię, że Twoje postrzeganie rzeczywistości i wyrażanie jej zmusza mnie do myślenia smile
                  A co do Lezia - i tak wg mnie ostatnio bardzo złagodniał, albo to mnie się postrzeganie zmieniło? Hm.
                  • rybka.11 Re: Wzmianka szatanka 24.06.12, 09:23
                    Tak się do Lezia przyzwyczaiłas, że po prostu... nie możesz odbierać go inaczej jak tylko łagodnie i bez "pieprzu" ...wink
                    • tropem_misia1 Re: Wzmianka szatanka 24.06.12, 09:48
                      se myślę,że to nie przyzwyczajenie
                      to głębsze poznanie i pojęcie jaki naprawdę jest
                      a bo czy my latamy z otwartą przyłbicą?
                      skrywamy pod pancerzem przeca to i owo
                      • debi_bebi Re: Wzmianka szatanka 24.06.12, 10:44
                        Żeby kogoś dobrze poznać, trzeba z nim zjeść beczkę soli - głosi znane powiedzenie. Tymczasem ja i Lezio nawet pół woreczka razem nie zjedliśmy. Tak więc pozostaje on dla mnie istotą tajemniczą, nieodgadnioną i - jak popatrzeć choćby na dzielące nas kilometry - daleką.
                        Zatem wrażenie złagodnienia obyczajów Leziowych mogło zajść wyłącznie w moim subiektywnym postrzeganiu Leziowej istoty smile
                        • tropem_misia1 Re: Wzmianka szatanka 24.06.12, 10:49
                          ale ja niechcący , zatoczywszy się wpadłam do melyny nie tak dawno.
                          A Ty jestes tu od dawna.
                          • debi_bebi Re: Wzmianka szatanka 24.06.12, 10:54
                            Tropcia, czy mogłabyś powiedzieć, że swoich wieloletnich forumowych znajomych dobrze znasz, nawet jeśli zobaczyłaś się z kimś kilka razy?
                            Cśs tam wiem o Leziu, może nawet więcej, niż kilka innych piszących tu osób, ale do głębszego poznania bardzo mi jeszcze daleko smile
                            • leziox Re: Wzmianka szatanka 24.06.12, 11:27
                              Mozna znac ludzi latami i tak naprawde do konca ich nie znac bo doskonale maskuja swoje prawdziwe oblicze.A ktos poznany niedawno zaskakuje nas otwartoscia i tym ze nie ma nic do ukrycia no bo po co.Chyba ze nr PIN do konta.
                              Wychodze z zalozenia ze im mniej ma sie do ukrycia tym mniej moga nam zaszkodzic zyciowe szkodniki.
                              • al-szamanka Re: Wzmianka szatanka 24.06.12, 12:14
                                leziox napisał:

                                > Mozna znac ludzi latami i tak naprawde do konca ich nie znac bo doskonale masku
                                > ja swoje prawdziwe oblicze.A ktos poznany niedawno zaskakuje nas otwartoscia i
                                > tym ze nie ma nic do ukrycia no bo po co.Chyba ze nr PIN do konta.
                                > Wychodze z zalozenia ze im mniej ma sie do ukrycia tym mniej moga nam zaszkodzi
                                > c zyciowe szkodniki.


                                Trafiłeś w samo centrum sedna sprawy big_grin
                              • debi_bebi Re: Wzmianka szatanka 24.06.12, 12:16
                                Życiowe szkodniki zawsze mogą chcieć zaszkodzić. Pytanie zasadnicze brzmi, czy ja się tego boję, czy nie. Czy boję się tego, co ktoś o mnie pomyśli, albo powie, albo tego, co mi może zrobić złego.
                              • m.maska Re: Wzmianka szatanka 24.06.12, 17:35
                                leziox napisał:

                                > Mozna znac ludzi latami i tak naprawde do konca ich nie znac bo doskonale masku
                                > ja swoje prawdziwe oblicze.A ktos poznany niedawno zaskakuje nas otwartoscia i
                                > tym ze nie ma nic do ukrycia no bo po co.Chyba ze nr PIN do konta.
                                > Wychodze z zalozenia ze im mniej ma sie do ukrycia tym mniej moga nam zaszkodzi
                                > c zyciowe szkodniki.

                                zyciowe szkodniki nie bywaja soba, maja wiele do ukrycia i odczuwaja niechec do tych, ktorzy nic do ukrycia nie maja, wobec takich szkodniki sa bezsilne, bo niby jakich granatow mogliby uzyc naprzeciw realiom... big_grin
                            • tropem_misia1 Re: Wzmianka szatanka 24.06.12, 11:34
                              ano nie,
                              • tropem_misia1 Re:ale czy 24.06.12, 11:35
                                podczas wieloletniej znajomości nigdy się nie rozczarowałaś .....
                                • debi_bebi Re:ale czy 24.06.12, 11:56
                                  Kiedy myślę o tym tu teraz, to nie uważam, żeby to było rozczarowanie kimś. Po prostu wyobrażałam sobie pewne osoby innymi, niż się okazały, więc jeśli na czymś się zawiodłam, to tylko na własnych wyobrażeniach.
                                  Niestety, trudno jest nie mieć wyobrażeń, bo każdy z nas porządkuje sobie świat wg subiektywnych ocen i oczekiwań. Trudno wiec mieć pretensje do kogoś, że nie dopasował się do moich życzeń. Natomiast o to, że nie dostrzegłam w porę czegoś tam, co by mnie uchroniło przed aż tak opacznym wyobrażaniem, mogę mieć pretensje tylko do siebie.
                                  • leziox Re:ale czy 24.06.12, 12:01
                                    Osobiscie wychodze z zalozenia ze nic nie jest i nie bedzie takie jakim to sobie wyobrazamy.Taká zasade stosuje przede wszystkim,poznajac nowych ludzi i napotykajac na nowe,zyciowe sytuacje.
                                    I to sie sprawdza.
                                    • debi_bebi Re:ale czy 24.06.12, 12:26
                                      A zatem wszystko jest możliwe, również to, że najlepszy przyjaciel wbije mi nóż w plecy. Jak Brutus Juliuszowi Cezarowi.
                                      • leziox Re:ale czy 24.06.12, 12:40
                                        Prawdziwy przyjaciel nie,ale ze prawdziwych przyjaciol poznaje sie dopiero w biedzie,to nigdy nie wiadomo do konca hu is hu.
                                        • tropem_misia1 Re:w sumie 24.06.12, 17:06
                                          jak to jest ,niech każdy sobie wyobraża , tym bardziej,że to oczekiwania kierują naszą wyobraźnią

                                          ja wiem jedno, a olśniło mnie po przeczytaniu komentarza o robalu w alkoholu:prawie zawsze komentarz Lezia wywołuje u mnie uśmiech, a często chichot.I o to się rozchodzi.nic dodać , nic ująć.
                                          Dobrze se humor poprawić.
                    • debi_bebi Re: Wzmianka szatanka 24.06.12, 10:34
                      Całkiem możliwe, tym bardziej ,że przecież nie widziałam jego wyczynów z krzesłem smile
    • m.maska Re: Wzmianka szatanka 23.06.12, 19:41
      leziox napisał:

      > Ja tak jak zwykle,publicznie i od serca:
      >
      > -Ryza,nie prowokuj w swoich wpisach Maski-nie obchodzi mnie co do niej masz-wys
      > ylaj jej moze majle ze swoimi komentarzami lub pisz do niej osobiscie-a tu nie
      > pisz o podkladaniu swin bo nikt nie wie o co chodzi i nikogo to tu nie obchodzi
      > ,osobiste ataki beda anihilowane

      nikt nie wie o co chodzi.... hihi... ja tez nie wiem - poniewaz z ta pania odkad jestem na forum GW nie wymienilam nawet jednego przecinka, nie mowiac juz o kropce....i nie zamierzam smile
      • m.maska Re: Wzmianka szatanka 23.06.12, 19:42
        Tylko Leziu, nie denerwuj sie, bo widze, ze sie az zaczerwieniles... wink
    • 1zorro-bis Leziox..... 23.06.12, 19:48
      z zasady jestem pokojowy facet. smirk
      Ale jak widze, ze jakas baba bez powodu zaczepia to mi cisnienie na 250 idzie.....big_grin
      Sorry.smirk
      leziox napisał:

      > Ja tak jak zwykle,publicznie i od serca:
      >
      > -Ryza,nie prowokuj w swoich wpisach Maski-nie obchodzi mnie co do niej masz-wys
      > ylaj jej moze majle ze swoimi komentarzami lub pisz do niej osobiscie-a tu nie
      > pisz o podkladaniu swin bo nikt nie wie o co chodzi i nikogo to tu nie obchodzi
      > ,osobiste ataki beda anihilowane
      >
      > -Zorro-prosze o nie pisanie na tym forum o "trzodach" na innych forach,gdyz nie
      > jest to przeze mnie w ogole trawione-takiej zasadzie folguje od lat i to sie s
      > prawdza.
      >
      > -Do wszystkich-Nie obchodzi mnie skad przychodzicie,co ze soba przynosicie,rown
      > iez jakie zadry w stosunku do innych for lub forumowiczów.Tu sie spotykamy w sp
      > okoju,poklocic sie o cos zawsze mozemy,ale szanujemy zasade ze co na innych for
      > ach sie dzieje-tu o tym nie bedzie mowione,a ludzie jako osoby beda szanowani i
      > traktowani w taki sposob,w jaki sobie zyczymy,abysmy byli przez innych traktow
      > ani.
      >
      > Dziekuje za uwage.
      • leziox Re: Leziox..... 23.06.12, 20:20
        Jasna sprawa,jestesmy wszyscy tylko ludzmi,z uczuciami,a nie zadnymi robotami.
        Kazdemu z tego czy innego powodu czasami puszczaja nerwy,mialo sie np.zly dzien,wlazi sie do netu troche pobobrowac i tu jakas niepotrzebna wymiana zdan,kolejne nerwy,szarpanina,jakies dlugo ciagnace sie sprawy,ktore jakos nie chca sie wygasic albo ktos nie ma ku temu dobrej woli.
        Ja to wszystko rozumiem.
        Ale jak patrze nieraz na rozmaitych forach,co sie dzieje,co sie opowiada,cytuje,albo nawet-o zgrozo-wkleja to co ktos komus pisal w emalii-i gada ze ten,ta,tamto owamto-i widze ten caly burdel,przypominanie sobie tego wszystkiego od poczatku do konca,co kto i gdzie powiedzial-no to rzygac mi sie chce.
        Dlatego pewnym nakladem sil stworzylem melynke z zapluskwiona sofa,panem Czesiem ktory akurat spi w szafie,oraz towarzystwem do ktorego ja sie przyzwyczailem oraz oni mam nadzieje do mnie.
        Czasem nawet marudza mi ze ich nie chwale smile no ale jak kogos pochwale to potem bede musial ciagle kogos chwalic a na to za leniwy po prostu jestem.
        Dlatego wole sofe,gosci milych przychodzacych z flaszka i gadajacych o dupie Maryni-a na wojny podjazdowe i walki na plugawe oréze sa inne fora.
        Kto ich szuka,z jakiego tez to powodu-z pewnoscia znajdzie albo dawno juz wie,gdzie ma zastukac.
        A tu drzwi otwarte dla kazdego kto umie docenic.
        • 1zorro-bis Re: Leziox..... 24.06.12, 08:18
          big_grinsmirk
          • rudka-a ooo, żesz noooo 03.07.12, 14:26
            taki fajny watek jakims cudem przeszedł mi koło nosa..cóz za zniedbanie z mojej strony smile ale na szczęście mozna go wyciągnąc z otchłani..jeszcze
            Wiesz, Leziu co ja na to..wink
            mnie mentorski ton nie wzrusza smile)
            nazywam rzeczy po imieniu..nie lubie woalek i masek na gebie...co w mysli, to na języku, a tu na klawiaturze
            nie lubie owijać w bawełnę smile) czasem można stracić, czasem zyskać...
            ryzyko trzeba wkalkulować w życie....tak to jest
            smile
            • leziox Re: ooo, żesz noooo 03.07.12, 14:56
              Najwyrazniej faktycznie wielkie przeoczenie z twojej strony.
              Znasz mnie nie od dzisiaj i wiesz jak to u mnie funkcjonuje,wiec nie zamierzam w tej kwestii juz nic wiecej dodawac.Owijanie w bawelne to tez nie moja domena.
              Jak jest i u kogo,oraz dlaczego,kazdy zainteresowany wie i widzi.
              Skoro uwazasz prosbe za mentorski ton-cóz,twoja sprawa.
              Ale osobiste animozje najlepiej schowac u mnie do kieszeni bo to nie forum-intrygum ani inne kliptus-bajdus,tu sie rozmawia i rozmowami oraz rozmówcami cieszy.
              Jesli tak prostej rzeczy nie da rady zrozumiec,to wsrod pieciu tysiecy for z pewnoscia mozna znalezc dla siebie cos o wiele lepszego i podniecajacego.
              Ostatecznie nie istnieje zaden przymus odwiedzania tego forum.
            • 1zorro-bis Re: ooo, żesz noooo 03.07.12, 14:59
              wolisz tak bez maski......z grubej rury? No, jedni lubia rury, drudzy....kury.big_grin
              rudka-a napisała:

              > taki fajny watek jakims cudem przeszedł mi koło nosa..cóz za zniedbanie z mojej
              > strony smile ale na szczęście mozna go wyciągnąc z otchłani..jeszcze
              > Wiesz, Leziu co ja na to..wink
              > mnie mentorski ton nie wzrusza smile)
              > nazywam rzeczy po imieniu..nie lubie woalek i masek na gebie...co w mysli, to n
              > a języku, a tu na klawiaturze
              > nie lubie owijać w bawełnę smile) czasem można stracić, czasem zyskać...
              > ryzyko trzeba wkalkulować w życie....tak to jest
              > smile
Pełna wersja