euroxia
27.06.12, 20:54
Czesławie, Czechu, Czesiu
Gdzie Ciebie znów posłał Lesiu?
Flaszek brakło, czy zagryzki?
Może myjesz brudne miski?
Znowu zarzygałeś dywan???
Bywa. Byleś nie naruszał firan…
Girla nam je zakupiła
Zbruszisz – z pewnością by zabiła
I raczej nie zbezcześć kanapy
Nie kładź na niej brudnej łapy.
Sandra u nas dba o sprzęty
A czyścioch z niej niepojęty
I bierz łapska od zagrychy
Mamy ją od Wielkiej Szychy
Debi żarło przytargała
Upociła się co niemiara
Nie wymiotuj też na kota
Chociaż wiem, wiem, on niecnota.
Za kotkami się ugania
Jego Tropcia karmi z rana
Czesiu, jeśliś kiedy głodny
Mimo deszczu, niepogody
To w Haluśi śmigaj progi
Ona dziś lepi pierogi
PS. Ot, tak napisane, w oczekiwaniu na mecz.
Więcej luzu, kochani
PS2. Z Czesiem znamy się od czasów Tytanica. Fajny z niego gość, choć małomówny i nieśmiały