Szłam sobie do domu i patrzyłam.

02.07.12, 19:27
Patrzę, idą przede mną mama z córką. Obie takie dość dorosłe, tylko córka mniej. Idą, i wcale nie machają rękoma. To znaczy znikomo, zupełnie tak, jakby usilnie nie pozwalały rękom na machanie. Właściwie mówię o jednej ręce u każdej z nich- lewej, bo prawymi trzymały sie za torebki. Bardzo sztywno to wyglądało, dziwnie.
- Właściwie dlaczego jak chodzimy, to machamy rękoma? - pomyślałam.
Spróbowałam nie machać wolna ręką, i było mi trudniej iść.
    • leziox Re: Szłam sobie do domu i patrzyłam. 02.07.12, 20:52
      Wyjasnienie jest proste.
      Widzialas cyborgi,które wracaly o tak poznej porze z jakiegos warsztatu.
      • debi_bebi Re: Szłam sobie do domu i patrzyłam. 02.07.12, 21:26
        Hm, to możliwe. Ten starszy miał jakieś spięcia w kręgosłupie szyjnym , i tak dziwnie mu ramiona podrygiwały.
        • tropem_misia1 Re: Szłam sobie do domu i patrzyłam. 02.07.12, 22:19
          Jakie cyborgi?dama nie macha.
          • leziox Re: Szłam sobie do domu i patrzyłam. 02.07.12, 22:42
            Dama czy nie dama,jak cyborg to zachowuje sie nieco sztywno,dokladnie tak jak to widziala Debi.
            • tropem_misia1 Re: Szłam sobie do domu i patrzyłam. 03.07.12, 08:10
              może się pokłóciły?
              stąd napięcie mięśniowe..
              • leziox Re: Szłam sobie do domu i patrzyłam. 03.07.12, 11:10
                Cyborgi sie nie klóca,one wymieniaja sie informacjami.Moze ktorejs twardy dysk sie zacial.
                • zegor Re: Szłam sobie do domu i patrzyłam. 03.07.12, 21:40
                  Przy takiej pogodzie zwarcie jest możliwe wink)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja