leziox
23.07.12, 12:50
Rozgladajac sie wokolo po forumach i podczytujac walki o dziurke do guzika i pokrewne,popijam sobie popoludniowa kawuche/tym razem bez rumu/i wygodnie rozparty na fotelu,wyciagnietym onegdaj ze smietnika,patrze sobie z rozrzewnieniem na to wszystko.
Jakie to bylo kiedys proste.Cos sie nie podobalo,mial czlek jakies watpliwosci,to rzucil miechem,slowem na ch,k i p.Przeciwnik odpowiedzial,zagotowalo sie zabulgotalo i byl spokoj.
Teraz ciagna sie potyczki tygodniami,miesiacami a smród nienawisci blaka sie po forach,od czasu do czasu w najbardziej nieoczekiwanym miejscu wylazac zza rogu.
Wyciaga sie to co kto napisal,przytacza dawne milosne wyznania,kradnie fotki udostepnione,udostepnia nie udostepnione,grozi sádem którego nie bedzie no bo ktos nieujawniony musialby sie ujawnic i pryslby mit,ocenia sie IQ na podstawie niejasnych odczuc i tak na okraglo.
To sa moje komentarze na ten temat,mozecie je sobie wziac do serca albo wsadzic w dupe.
Dla nikogo z was zmieniac sie nie bede.Mam swoje osobiste poczucie przyzwoitosci i kodeks postepowania leziowego.Kieruje sie nim od lat,jest to rzecz wyjatkowo subiektywna ale jakos sie sprawdza.Nie mecze sie znajomosciami ktore mnie nie pasuja,jestem lojalny w stosunku do znajomych i przyjaciól,tak w realu jak i w necie.Sa ludzie przeze mnie bardziej lub mniej lubiani,czego wcale nie kryje.
Przyznam ze takie walki mnie mecza i napawaja pewnym rodzajem obrzydzenia.Ale widac macie za malo piekielka w zyciu codziennym,ze urzadzacie je sobie jeszcze w sieci.
I tak-u mnie moga pisac wszyscy.Moga pisac czlonkowie Podworka,Kalejdoskopu,frakcji Koguta,kolejarze i wszyscy inni.Nikomu drzwi przed twarza nie zatrzaskuje.Tylko czy byscie to zniesli?Bylby to z pewnoscia ciekawy eksperyment.
Póki co,doceniajac swoja sielanke,koncze kawke i ide zanurzyc sie w rozbuchanej,zielonej naturze.Starozytni Rosjanie,pijacy wczoraj na lawce kwasiora,cos mówili o wczesnym nadejsciu jesieni.
Trza wiec korzystac póki mozna.