euroxia
23.07.12, 22:11
Screeny, teksty rozmów z forumów?
Nawet mi do głowy nie przyszło, aby to robić. Bo i po co?
Mnie to nie potrzebne, pamięć mam dobrą, jak na razie.
Teraz jest święte oburzenie, że jakąś fotkę ktoś upublicznił, bez zgody właścicielki.
Gdyby tak się stało, to faktycznie, woła o pomstę do nieba. I nie tylko. Zasługuje na ostracyzm forumowy! Aleeeeeeeee....
Wspomnianą fotkę sama osobiście widziałam na necie, udostępnioną przez właścicielkę.
Jakieś pól roku temu. Może rok.
Więc, skąd to święte oburzenie teraz?
PS. Wsadziłam kij w mrowisko. Znowu. Chyba już się nie nauczę, że za prawdę można oberwać. Trudno, stara jestem
Pozdrawiam niearchiwizujących. Dobranoc.