Ostatnio często gubią mi się

13.08.12, 20:21
różne rzeczy.
W kolejności zgubienia:
wisiorek od kompletu z kolczykami
koraliki
a dziś zegarek.

Dziś wiadomo- mamy 13, więc niby mogę zwalić na pech, ale czy ja wiem, czy to był pech, skoro juz od dawna myślałam, że chętnie kupiłabym sobie nowy zegarek, jakby mi się ten stary np. popsuł. A on zamiast tego się zgubił. Gdzieś odpiął się od ręki i poleciał. I tak sobie wykombinowałam, że to on raczej miał pecha , a nie ja.
Jednak żeby nie było, że zupełnie mi ta zguba zwisła kalafiorem, i że taka bez uczuć jestem do zegarka, polazłam go szukać na drodze od sklepu pod domem do domu. Nie było go tam, najwyraźniej zgubił się gdzie indziej. No cóż, chyba dobrze wiedział, co robi.

A jak wy reagujecie, jak coś wam się zagubi? Powiem szczerze, że mnie jest zawsze szkoda, czasem bardziej (np wisiorka), a czasem prawie zupełnie, jak zegarka, chociaż za te 30 zł plus koszty bateryjek na wymianę, które na niego zwydatkowałam, pochodził solidnie ze 12 lat smile
    • leziox Re: Ostatnio często gubią mi się 13.08.12, 21:27
      Ja sie zawsze wtedy wkurwiam na swój debilizm i mysle jak to sie moglo stac.
      Fakt ze nic nie zgubilem od wielu lat niczego w zasadzie nie zmienia.
      • black-sandra Re: Ostatnio często gubią mi się 13.08.12, 22:20
        A to zalezy co zgubię . Jesli jest to rzecz , do ktorej mam jakiś sentyment ( a z reguły mam bo przywiązuuje sie do rzeczy ) to się wściekam okropnie , płaczę , nie mogę sobie wytłumaczyć jak mogłam to zgubić i gdzie .
        Na ten przykład powiem , żę ponad rok temu byłam z koleżankom na dyskotece i kurtkę zamiast zostawić w garderobie , zostawiłam na ławie , na której siedzieliśmy . Nie bałam się bo było nas kilkanaście przy stole i zawsze ktoś tam był . Nad ranem oczywiście pora się ubrać , a tutaj kurtki nie ma ! To był dla mnie szok . w pierwszej kolejności usiadłam i sobie myślę , to nie jest możliwe aby mi ukradziono kurtkę , moją kurtkę !!!!
        Nie mogłam uwierzyć , że najzwyczajniej mi ją ukradziono .
        Jak ja siebie zwyzywałam za swą głupote aby na dyskotekę przyjść w ulubionej kurtce .
        A teraz opowiem o mojej kurtce aby nie było , że ona taka zwykła była big_grin

        Kurtka była piękna , dopasowana do mnie oczywiście , koloru czarnego z mięciutkiej skórki , zakupiona w OCHNIKU za ciężko zarobione własnoręcznie pieniążki , cieszyłam się nia tylko 2 lata może z małym hakiem . Płakałam jeszcze długo po jej zniknięciu .
        Potem zaczęłam chodzić do OCHNIKA i szukać podobnej ,ale nijak takiej samej nie znalazłam .
        W końcu pogodziłam się ze stratą ale wciąż poszukuję kurtki , juz nowej , bo starej nie odzyskam .
        • debi_bebi Re: Ostatnio często gubią mi się 14.08.12, 05:36
          Uch! Jednak to prawda, że okazja czyni złodzieja. Trafi sie taki łasy na czyjeś mienie, znajdzie chwilę nieuwagi, i fru- już po rzeczy. Szkoda Twojej kurtki i nie dziwię się, że to przeżyłaś. Pamiętam, jak kupiłam sobie w czasach komunizmu, będąc jeszcze na studiach, czarną skórzaną torebkę. Ale taką, że mi się w niej mieściły zeszyty A4.
          Piękna była, z podszewką, akuratnie tyle kieszonek, ile chciałam, zapinanych na suwaki, no dla mnie cudo. I zaraz potem jakiś złodziej w tramwajowym tłoku pociął mi ja brzytwą, żeby dostać sie do środka. O wiele bardziej żałowałam wtedy torebki niż tego, co mi z niej ukradł, i czym wcale sie nie napasł, bo w portfelu miałam nędzne grosze.Dałam ją po tym do reperacji, ale to juz nie było to samo sad
      • debi_bebi Re: Ostatnio często gubią mi się 14.08.12, 05:42
        Czyli złościsz się przy innych okazjach smile
        Był taki okres w moim życiu, kiedy mnie okradano 2-3 razy do roku. Zazwyczaj w autobusie. Zawsze mi się to najpierw śniło, a potem buch! W ogóle nie mogłam zrozumieć, jak to działa, a potem wymyśliłam METODĘ, i się skończyło okradanie.
        Okradzenie jest bardzo nieprzyjemne, więc z dwojga złego wolę samodzielnie gubić.
    • euroxia Re: Ostatnio często gubią mi się 13.08.12, 23:24
      debi_bebi napisała:
      > A jak wy reagujecie, jak coś wam się zagubi?
      Zazwyczaj gubię parasolki...i rękawiczki.
      Zgubienie parasolki wcale mnie nie dziwi, ani nie smuci. Przywykłam.
      Co do rękawiczek.....jednej pary odżałować nie umiem. Z czarnej skórki, dość długie, z guziczkiem przy zapięciu.... Może ktoś znalazł? Czeka nagroda big_grin
      • debi_bebi Re: Ostatnio często gubią mi się 14.08.12, 05:46
        Patrz! Parasolki jeszcze nie udało mi sie zgubić. Widocznie Ty masz dryg do gubienia parasolek i rękawiczek, a ja czego innego. Interesujące, prawda?
        Serio dałabyś nagrodę za te odnalezione rękawiczki?
        • tropem_misia1 Re: Nie pamiętam 14.08.12, 07:58
          kto spłodził,ale mię się podoba
          " Zgubić rękawiczkę przykra rzecz,ale znam przykrość znacznie szerszą.Zgubić rękawiczkę , wyrzucić druga precz , a potem znaleźć gdzieś tę pierwszą"'
          • leziox Re: Nie pamiętam 14.08.12, 11:22
            To akurat jest prawdziwy pech,zgubic,wyrzucic i znowu znalezc.
            Pieknego dnia bez strat tylko z zyskiem zyczy kominiarz.
            • euroxia Re: Nie pamiętam 14.08.12, 18:37
              A wiesz, że u mnie kilka dni temu był kominiarz z życzeniami? I kalendarzem, oczywiście?
              Miał niefart, nie miałam gotówki (zazwyczaj nie mam). Przeprosiłam, życząc miłego dnia.
              A kominiarz.... uśmiechnął się, powiedział "nic nie szkodzi" i podał mi kalendarz.
              A na odchodne: "Wiele szczęścia życzy kominiarz" big_grin

              Kurcze, zaskoczył mnie big_grin

        • euroxia Re: Ostatnio często gubią mi się 14.08.12, 18:31
          debi_bebi napisała:

          > Widocznie Ty masz dryg do gubienia parasolek i rękawiczek, a ja czego innego. Interesujące, prawda?

          W sumie, to chyba dobrze, że każdy ma talent do gubienia innych rzeczy.

          > Serio dałabyś nagrodę za te odnalezione rękawiczki?

          Bardzo je lubiłam. To jedno. A, poza tym...
          Miały dla mnie wartość sentymentalną, a to bezcenne smile
Pełna wersja