Sama nie wiem, co o tym myśleć.

24.08.12, 18:57
W zasadzie nic szczególnego.
Wracam autobusem do domu. Miejsce obok mnie puste. Wsiada młoda mama z coreczką gdzieś tak ok. 1,5 - 2 latka. Mama sadza ja obok mnie, i rozmawiają. Śliczna dziewuszka, już dużo i ładnie mówi. Zbieram się skomplementować, że tak ładnie mówi, i że widać w tym wkład rodziców, kiedy nagle młoda mama mówi do córeczki:
- Teraz pójdziemy śpiewać, modlić się i wielbić Boga, a potem na plac zabaw, dobrze?

I tu szczęka mi opadła. Dosłownie.
A potem myślę sobie do siebie: czego chcesz od tej kobiety? Każdy ma prawo żyć, jak chce, nie twoja rola osądzać. Są religijni - widocznie im z tym dobrze, a ty się czepiasz, bo ci się nie podoba. Może to z tobą coś nie w porządku?

No właśnie - i mam zagwozdkę.

    • leziox Re: Sama nie wiem, co o tym myśleć. 24.08.12, 19:06
      No w zasadzie moze taka zyc jak chce i dopóki wielbienie Boga nie podpada pod pranie mózgu osoby maloletniej,no to jest dozwolone.Jak bedzie to dziecko pelnoletnie,moze równiez bedzie w stanie zadecydowac samodzielnie,czego chce w zyciu a czego nie.
      A moze nie bedzie.
      Ja bylem indoktrynowany i wysylany od pierwszej klasy podstawówki na religie.Brutalni ksieza,bicie przez nich dzieci,zakonnice-idiotki i wszechogarniajaca propaganda koscielna.
      Nie bylo wcale lepiej wtedy,niz teraz.I co?Ano to,ze nie bylem w kosciele i na mszy juz od wielu lat,a od lat kilku ciesze sie tym,ze dokonalem aktu apostazji i do kosciola kat juz nie naleze.
      • debi_bebi Re: Sama nie wiem, co o tym myśleć. 24.08.12, 19:19
        Jakie są skutki zmuszania do pobożności, to ja dobrze wiem. Zwykle kończy się to buntem z różnymi późniejszymi następstwami. Ale z drugiej strony - czy przez tę niechęć do takich przypadków, sami nie popadamy w nieuzasadnioną skrajność i wrogość?
        Mnie naprawdę szczęka opadła, ito mnie właśnie zastanowiło, że odrzut z mojej strony był taki mocny i natychmiastowy. Przyszło mi do głowy, czy przypadkiem nie skończę udziałem w jakiejś krucjacie przeciwko katolikom? Hm.
      • m.maska Re: Sama nie wiem, co o tym myśleć. 24.08.12, 20:13
        Leziu, w kosciele to Ty byles... i co sie wtedy wydarzylo? no!
    • black-sandra Re: Sama nie wiem, co o tym myśleć. 24.08.12, 19:08
      ale wiesz Debi jaka z niej obowiążkowa dziewczynka wyrośnie i taka poukładana . Nie wiem czemu ale tak jakoś mi się skojarzyło to troszkę z Tomem Cruise smile
      • debi_bebi Re: Sama nie wiem, co o tym myśleć. 24.08.12, 19:24
        Wyrośnie poukładana, albo się zbuntuje w swoim czasie.
        Ja się zbuntowałam dość szybko, choć moich rodziców nie obchodziło, czy chodzę do kościoła, albo na religie, czy nie. Nie byłam dociskana w tej sprawie.
        A o co chodzi z Tomem Cruisem?
        • leziox Re: Sama nie wiem, co o tym myśleć. 24.08.12, 19:56
          Chyba chodzi o pranie mózgów jego dzieci w Scientology.
          • girl_32 Re: Sama nie wiem, co o tym myśleć. 24.08.12, 20:08
            A mnie tam ni ziębi ni grzeje czy ktoś chodzi do kościoła czy nie.Wolność słowa i wyznania jest.No nie?
            Powiem tylko tyle,że kiedyś kiedy miałam problem z dostaniem miejsca w przedszkolu zapisałam moją córkę do przedszkola ,które prowadziły siostry zakonne. Pomyślałam sobie no fajnie,dziecko wyrośnie na prawego człowieka ,ale kiedy po 3 miesiącach zauważyłam,że moje niespełna 3 letnie dziecko nie potrafi żadnych innych piosenek i wierszyków niż te "kościółkowe" i przesadnie mówi językiem zbyt "moherowym" w try miga wypisałam młodą z tej instytucji tym bardziej,że strasznie płakała kiedy ją tam zostawiałam. Kiedy dostalismy miejsce w normalnym przedszkolu skończyły się płacze i poranne nerwy z zostawianiem jej tam,a wręcz kiedy przychodziłam po nią strasznie się buntowała,że tak szybkosmile
            Mądre mam dziecko ,co?
            • m.maska Re: Sama nie wiem, co o tym myśleć. 24.08.12, 20:19
              A Junior byl kilka lat w prowadzonym przez zakonnice internacie i nikt nikogo tam nie zmuszal do chodzenia do kosciola, do modlitw i byly tam tez dzieci ewangelickie i innych wiar... pod tym wzgledem nie bylo zle.
            • debi_bebi Re: Sama nie wiem, co o tym myśleć. 24.08.12, 20:29
              Mnie też ani ziębi, ani grzeje, ale jeśli już - do dziecka powiedziałabym raczej: pójdziemy do kościółka, mamusia chce się pomodlić (czy coś w tym guście) niż : pójdziemy wielbić Boga. Nieważne, pewnie znów się czepiam, ale kurde - skąd 2 letnie dziecko ma mieć pojęcie, kto to jest Bóg i dlaczego ma go wielbić? Dla niego bogiem jest mama i tata.

              Mądre masz dziecko, ale i ono mamę ma w dechę smile
              • girl_32 Re: Sama nie wiem, co o tym myśleć. 24.08.12, 20:32
                debi_bebi napisała:

                > Mądre masz dziecko, ale i ono mamę ma w dechę smile

                Co do dziecka i owszem wink a co do mamy to nie powiedziałabym...aż się dziwię,że dziecko taaaakiej grzesznicy przyjęli do takiego przedszkola wink
                • debi_bebi Re: Sama nie wiem, co o tym myśleć. 24.08.12, 20:35
                  W obecnych czasach każda złowiona owieczka, nawet taka mała - jest na wagę złota. A jeszcze uprowadzona grzesznikom- podwójnie waży smile
                  • girl_32 Re: Sama nie wiem, co o tym myśleć. 24.08.12, 20:44
                    To w takim razie nie udało się wink
    • girl_32 Re: Sama nie wiem, co o tym myśleć. 24.08.12, 20:54
      ...a może tej mamusi o coś takiego chodziło wink

      https://img2.demotywatoryfb.pl/uploads/201208/1345730011_0pjaqc_600.jpg
Inne wątki na temat:
Pełna wersja