Natchnienie Sandruni :)

28.08.12, 22:05
A mnie właśnie przed dosłownie chwilunią natchnęła pewna myśl , zainspirowana przez Debulkę smile
Na tym naszym forum ( myślę , że Lezio nie będzie się na mnie złościł za NASZE smile )
poznałam bardzo fajne i ciepłe duszyczki . Bardzo mi się tu miło i sympatycznie pisze , czasami nawet za bardzo smile No i tak się zaczełam zastanawiać , czy w realnym świecie tez by było tak miło jak tutaj ?
Bo przyznacie moi mili , że trudno w dzisiejszych czasach spotkać miłych , ciepłych i szczerych ludzi .
    • euroxia Re: Natchnienie Sandruni :) 28.08.12, 22:13
      Zależy, na ile forumowe duszyczki piszą, co naprawdę myślą.
      Kreowanie siebie w necie na kogoś wspanialszego to częste.
      • leziox Re: Natchnienie Sandruni :) 28.08.12, 22:15
        Z tych ludzi ktorych znam,praktycznie wszyscy sa tacy jak w necie,nikt sie nie kreuje albo lansuje.
        I bardzo dobrze,takich pelno na innych forach.
        • euroxia Re: Natchnienie Sandruni :) 28.08.12, 22:23
          Mnie się zdarzyło spotkać w realu osobę, która całkiem inaczej dała się postrzegać w necie.
          Na jaką cholerę tworzyć złudne wyobrażenie swojej osoby???
          Aby nie było, chodzi o kobietę...

          Na co to komu?
          • dunajec1 Re: Natchnienie Sandruni :) 29.08.12, 02:51
            Ja poznalem w realu dwie osoby co rozmawialem i dalej to robie z nimi , calkiem normalne , jakw necie tak i w realu. Zeby nie bylo, tez kobiety.
          • lounger Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 14:16
            euroxia napisała:

            > Mnie się zdarzyło spotkać w realu osobę, która całkiem inaczej dała się postrzegać w necie.
            A może to my tak chcemy postrzegać?
      • lounger Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 14:15
        euroxia napisała:

        > Zależy, na ile forumowe duszyczki piszą, co naprawdę myślą.

        Pewnie tak jak w realu - też bywają dwulicowe osobniki.

        > Kreowanie siebie w necie na kogoś wspanialszego to częste.
        A co z kreowaniem się na "negatywnego bohatera"?
    • debi_bebi Re: Natchnienie Sandruni :) 29.08.12, 06:11
      Jest ich sporo, tylko nie ma czasu ich poznawać dokładniej. Ale czasem dostrzega się w przelotnie poznanych taką dobrą duszyczkę, poznaje się ja po życzliwości, z jaka np. załatwia ci sprawę, po uśmiechu, itp.
      Gorzej jest z tymi, którzy udają miłych i zyczliwych, ale myślę, że jednorazowo spotkane osoby rzadziej mają w tym interes.
    • kkkkosmita Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 13:51
      trudno w dzisiejszych czasach spotkać miłych , ciepłych i szczerych ludzi
      Cześć.
      Wydaje mi się, że trudno w realu odkryć kto jest miły a kto udaje...
      zazwyczaj jest na to za mało czasu...
      ...no bo przecież trzeba beczkę soli zjeść, żeby kogoś dobrze poznać.
      i wydaje mi się, że fora mają spore powodzenie wśród ludzi, również dlatego, że tu wśród wielu innych..., można spotkać miłych ludzi.
      A w dodatku takich, którzy mają czas na to, żeby pogadać na forum.
      Mili ludzie są nam tak naprawdę... potrzebni.
      I myślę też, że przy dłuższym pisaniu, osoby o niezależnym, samodzielnym sposobie myślenia... dobrze wiedzą z kim mają do czynienia...
      Jeśli pisze się z kimś długo i jest to miła osoba (nie przesłodzona tylko normalna) to znaczy, że w realu też taka jest...

      http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
      • leziox Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 13:55
        Jesli taka osoba jest szczera i nie ma na forum zbyt wiele do ukrycia,albo nie musi ciagle pamietac,co sklamala zeby sie kiedys nie pomylic,to przewaznie daje sie poznac.I nie ma nic przeciwko spotkaniu w realu.A w realu to sie czlowiek juz spotyka z kims nieznajomym ale znajomym i to wlasnie jest w tym wszystkim takie ciekawe.
        • kkkkosmita Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 18:48
          Jesli taka osoba jest szczera i nie ma na forum zbyt wiele do ukrycia,albo nie musi ciagle pamietac,co sklamala zeby sie kiedys nie pomylic,to przewaznie daje sie poznac.I nie ma nic przeciwko spotkaniu w realu.A w realu to sie czlowiek juz spotyka z kims nieznajomym ale znajomym i to wlasnie jest w tym wszystkim takie ciekawe.

          Leziu...każdy ma coś do ukrycia...
          I wtedy niech sobie milczy...na temat tabu...tongue_out
          Natomiast niektórzy zwyczajnie piszą nieprawdę. Niektórzy przy pomocy kłamstw i zmyśleń usiłują manipulować łatwowiernymi...
          I czasem im się to udaje.

          ale tak naprawdę to zainteresowało mnie to zdanie.

          I nie ma nic przeciwko spotkaniu w realu

          Bo pomyślałem o sobie.
          Wydaje mi się, że niekoniecznie tak musi być jak tu napisałeś.
          Świat realny i wirtualny różnią się od siebie.
          W świecie wirtualnym, jeśli ukrywa Cię nick, to możesz być bardziej szczery i swobodny, nie obawiać się śmiechu i niezrozumienia.., liczyć na poczucie humoru tych z którymi piszesz...i którzy... bawią się razem z Tobą...
          Możesz być bardziej ... szczery niż jest to możliwe w życiu. I możesz bawić się tak... jak jest niemożliwe w realu.
          No bo pomyśl...
          że jesteśmy znajomymi z realu...
          iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
          Na powitanie opowiadam Ci jakiś częstochowski wierszyk...
          Zaczepiam... według mnie śmiesznie...
          Drukuję sobie wizytówkę z koniem szczerzącym zęby (nie pierwszej czystości zresztą) i przy każdej okazji Ci ją wręczam...big_grinbig_grinbig_grin
          opowiadam o kocie
          głośno tłumaczę, że wielu ludzi jest dobrych...
          żartuję...
          a diabli wiedzą z czego... a w dodatku niezbyt wiadomo... czy żartuję, czy mówię poważnie...
          koloruję obrazki dla dzieci...tongue_out (dzisiaj aż dwa pokolorowałem, bo Mirek taki link wkleił)
          witam Cię radosnym... hi hi hi... hahahahah dzieńdobrywieczórdobranoc...

          Leziu...
          Do licha!
          Gwarantuję Ci, że miałbyś mnie za... wariata i gdzieś pod ręką kaftan bezpieczeństwa zachomikował, żeby w razie co... mieć się czym przede mną ratowaćbig_grinbig_grintongue_outtongue_outtongue_out
          Wszelką powagę bym stracił w Twoich oczach i wszystkich innych oczach.
          Zwyczajnie... w realu... nie można tak się zachowywać jak czasem robimy tutaj...
          A więc można się bardzo zawieść...
          Myślę, że świat realny i wirtualny... mają jednak trochę inne prawa.
          Ja znalazłem tutaj przyjaciół, ludzi..., którzy mnie akceptują i nawet potrafią się śmiać z tego co piszę... a nie uciekać w popłochu...tongue_outtongue_outtongue_out

          W świecie realnym, muszę być... kimś zupełnie innym...
          Jestem kimś innym i ... naprawdę inaczej się zachowuję! tongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outbig_grinbig_grinbig_grin
          http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
          • leziox Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 18:56
            No dobra,przeciez ja nie twierdze ze musi ten ktos powiedziec o sobie wszystko.Co do tych spotkan w realu mialem na mysli ludzi,najczesciej wlasnie manipulatorow ktorych nikt nie widzial i nigdy nie spotkal a ktorzy to ludzie usiluja wywierac wplyw na innych.
            I udaje im sie,bo sa tacy ktorzy szukaja oparcia w kims,nowych wrazen,a znajduja towarzystwo maipulatora ktorego nawet plec jest calkiem niejasna.Dla mnie to jest proste.
            Nie zaliczam do tego podlego towarzystwa ludzi ekscentryków i drobnych dziwakow nie majacych checi spotykania sie z nikim,nie tylko z tymi poznanymi w sieci.
            Nie doszukuje sie we wszystkim drugiego dna,osobiscie lubie z ludzmi sie spotykac i jedno co o mnie mozna powiedziec,jest to,ze nie jestem bezplciowym fantomem.W swiecie realnym zachowuje sie dokladnie tak jak tutaj-bo naprawde niewiele mam do ukrycia.Mam to tak naprawde gdzies.
            PS.z "wariatami" równiez mialem do czynienia,kiedys z powodów zawodowych,aktualnie dorywczo i jakos mnie to nie przeraza.
    • lounger Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 14:09
      black-sandra napisała:


      > Bo przyznacie moi mili , że trudno w dzisiejszych czasach spotkać miłych , ciep
      > łych i szczerych ludzi .

      Właśnie niekoniecznie. Łatwo ich przeoczyć ale to nie znaczy, że to białe kruki. Tylko do poznania potrzeba czasu, chęci oraz niezrażania się tym że druga osoba myśli/czuje/itd. inaczej niż my. I jeszcze pierwsze wrażenie - może jednak warto dać szansę na drugie a może i trzecie?
      • leziox Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 14:15
        Inny rodzaj poznania to ludzie,których znamy juz wiele lat,ale czy znamy ich naprawde?Najczesciej tylko w sytuacjach ekstremalnych dowiadujemy sie,ile taka znajomosc jest warta.
        • lounger Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 14:37
          A czy wszystkich musimy znać "tak naprawdę"? A. jest świetna w kręgle więc na kręgielni się spotykamy, z B. można się zrelaksować, ... Nie każdemu muszę się spowiadać i też tego nie oczekuję.
          >Najczesciej tylko w sytuacjach ekstremalnych dowiadujemy sie,ile taka zn
          > ajomosc jest warta.
          Czyli znajomość mierzona w wartości poświęcenia?
          • black-sandra Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 15:05
            lounger napisała:

            > Czyli znajomość mierzona w wartości poświęcenia?

            Nie tak .
            Jeśli mamy w swoim kręgu znajomych to oprócz tego , że spotykamy się na piwie i pogaduchach o głupotach , powinniśmy tez w sytuacjach ciężkich umieć sobie pomagać . A najczęściej jest tak , że jeżeli komuś z nas stała by się jakaś bieda to nagle się okazuje , że cała gromada naszych znajomych jakimś dziwnym sposobem się skurczyła i nie ma dla nas już czasu . Tutaj właśnie szczerość tej znajomości staje się już wątpliwa wielce . Dlatego piszę , że naprawdę ciężko jest mieć takich fajnych , szczerych i bezinteresownych znajomych .
      • black-sandra Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 15:01
        lounger napisała:

        > Właśnie niekoniecznie. Łatwo ich przeoczyć ale to nie znaczy, że to białe kruki
        > . Tylko do poznania potrzeba czasu, chęci oraz niezrażania się tym że druga oso
        > ba myśli/czuje/itd. inaczej niż my. I jeszcze pierwsze wrażenie - może jednak w
        > arto dać szansę na drugie a może i trzecie?

        Wezmę sobie te słowa do serca , dobrze napisane .
    • lounger Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 14:38
      I jeszcze najważniejsze - czy nie jest tak, że szczery człowiek nagle w naszych oczach przestaje być miłym suspicious
      • leziox Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 14:41
        No to po co mamy w takim razie jakichkolwiek znajomych,jesli nie mozemy na nich liczyc albo tego nie wiemy?Tylko po to zeby ich miec?To chyba nie tedy droga.
        A szczerosc owszem,nie poplaca.Tylko ze osobiscie klamac bardzo nie lubie.
        • leziox Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 14:43
          Zreszta,idac ta droga,z powodzeniem mozna zalozyc sobie konto na fejsbogu i miec np.3000 znajomych tylko po to zeby ich miec.
          Ma sens?
          Nie ma.
          A mimo to ludzie sie tam bardzo lubia "kolekcjonowac".Chyba tylko z checi posiadania.
        • debi_bebi Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 18:58
          Przetestuj ich, zaraz będziesz wiedział, co są warci.
          • leziox Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 19:00
            Jakis czas temu paru przetestowalem.
            Mam ich mniej smile
            Ale jesli nie wiadomo o co chodzi,to przewaznie chodzi o kase.Najczesciej nie pozyczoná.
            • debi_bebi Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 19:14
              Tez bym za dużo nie pożyczyła nieprzetestowanemu znajomemu smile
              • leziox Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 19:20
                Ale to wlasnie chodzi o to ze to bylo teoretycznie przetestowani,tacy wlasnie niby do wszystkiego.A jak nie pozyczylem kasy to jestem bleeee!
                Ot i tyle,mimo ze wódke i tak postawilem i wcale tego akurat nie zaluje.
                • debi_bebi Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 19:27
                  Znaczy przetestowali Cię zwrotnie, a tu się okazało, że tylko byś chciał pożyczać od nich big_grin
                  • leziox Re: Natchnienie Sandruni :) 31.08.12, 19:30
                    Alez ja od nikogo niczego nie pozyczam.I dla nikogo tez nie.
                    Wole dac stówe w lape i nie chce zeby mi zwracano.Ale nie dla kazdego daje tá stówe smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja