Sandro,kochaneńka

08.09.12, 06:24
ja jeszcze w pozytywach o kocie kciałam...........tongue_out..........
    • black-sandra Re: Sandro,kochaneńka 08.09.12, 14:59
      smile dobre , dobre smile
      mój kotek w takiej sytuacji jeszcze ze mna nie był , póki co najkrótsza trasa sprawia mu problem , nie lubi jezdzić autkiem smile
      jak się czasem znajdzie na nowym terenie to nie opuszcza mnie na krok tak się tuli smile
      • tropem_misia1 Re: Sandro,kochaneńka 08.09.12, 17:42
        Krokodyl swego czarnego jak noc kocura na czerwonej smyczce prowadzi.Boski widok.W drugiej ręce trzyma smycz psa, na której końcu jest oczywista pies.
        • leziox Re: Sandro,kochaneńka 08.09.12, 21:56
          Mialem czarnego kota,Negatywa.Uwielbial jezdzic autem,stawal tak samo na kierownicy,jak ten na zdjeciu,albo kladl sie na plastyku za kierownica przy szybie.Lub stal mi na ramieniu i balansowal na zakretach.Od malego byl przyzwyczajony do jezdzenia autem i jesli sie go nie zabralo,mial zwyczaj szczac w okolice butów.Ach i zarl czekolade.
Pełna wersja