Co traci ciało

27.09.12, 06:47
zanurzone we śnie?

a może powinnam zapytać ile?
    • debi_bebi Re: Co traci ciało 27.09.12, 08:10
      Moje, jak już, to traci na lekkości.
      • tropem_misia1 Re: Co traci ciało 27.09.12, 08:34
        debi_bebi napisała:

        > Moje, jak już, to traci na lekkości.

        przeca są sny co to człek budzi się taki umęczony i zgrzany ,że hej ,ze zlepioną grzywką ,przerażeniem w oczach i dzikim wrzaskiem.
        NO!
    • 1zorro-bis Re: Co traci ciało 27.09.12, 08:16
      wszystko. Wagi ....niestety NIE!big_grinbig_grinbig_grinsmirk
      • tropem_misia1 Re: Co traci ciało 27.09.12, 08:32
        1zorro-bis napisał:

        > wszystko. Wagi ....niestety NIE!big_grinbig_grinbig_grinsmirk
        >

        bo sen nie jest cieczą
    • anus-hka Re: Co traci ciało 27.09.12, 08:29
      Moje traci jak sie obudzi...bo już nie śpi
      • tropem_misia1 Re: Co traci ciało 27.09.12, 08:35
        No tak.
        Wszyscy sie upierają,że sen jest błogosławieństwem.
        • debi_bebi Re: Co traci ciało 27.09.12, 09:52
          Mamy się upierać, że zdrowy sen to zjawisko chorobowe? smile
          • tropem_misia1 Re: Co traci ciało 27.09.12, 10:12
            Zdrowy jak najbardziej jest zdrowy
            czasem koszmary się zdarzają.
            • debi_bebi Re: Co traci ciało 27.09.12, 14:24
              Na jawie też się zdarzają.
              Pani Alutka (ta z Rodziny zastępczej +) stwierdziła kiedyś, że sny ma takie piękne, a rzeczywistość jest taka okropna, że lepiej ja przespać. No i tak spała cięgiem kilka dni, śniąc swe piękne sny, aż jej się przyśnił koszmar. I koniec był z przesypianiem smile
    • al-szamanka Re: Co traci ciało 27.09.12, 12:17
      Ja bym się raczej zastanowiła, co zyskuje.
      • 1zorro-bis Re: Co traci ciało 27.09.12, 14:03
        co zyskuje? Kilogramy pewnie....big_grin
        • izydor88 Re: Co traci ciało 27.09.12, 16:13
          Moje ciało zanurzone we śnie za często zdaje maturę z matematyki.
    • euroxia Re: Co traci ciało 27.09.12, 19:29
      tropem_misia1 napisała:

      > zanurzone we śnie?

      Traci pion ...zazwyczaj.
      Chyba, że kto usypia w pozycji siedzącej... wtulony w kotlet schabowy, panierowany smile
      • tropem_misia1 Re: eeeeeee ..kotlet? 27.09.12, 19:57
        chyba w śledzikasmile)))))))))))
        • euroxia Re: eeeeeee ..kotlet? 27.09.12, 20:03
          Się mnie skojarzyło z piosenką śpiewaną przez Gołasa:
          "Potem wyśnimy sen kolorowy, sen malowany,
          Z twarzą wtuloną w kotlet schabowy, panierowany"...

          Stąd ten kotlet big_grin

          Śledzik to na ostatki .... chyba, że masz na myśli krawat męski, czyli zwis...? big_grin

          • tropem_misia1 Re: eeeeeee ..kotlet? 27.09.12, 20:25
            aa
            to o kolecie nie znałamsmile)

            a śledzik...to przekąska, bo rybka lubi pływaćsmile)
            • euroxia Re: eeeeeee ..kotlet? 27.09.12, 20:28
              Znasz Tropciu....big_grin

              W Polskę idziemy

              W tygodniu to jesteśmy cisi jak ta ćma,
              W tygodniu to nam wszystko wisi aż do dna.
              A jak się człowiek przejmie rolą, sam Pan wisz,
              To zaraz plecy go rozbolą albo krzyż.

              W tygodniu to jesteśmy szarzy jak ten dym,
              W tygodniu nic się nie przydarzy, bo i z kim?
              I życie jak koszula ciasna - pije nas,
              Aż poczujemy mus i raz na jakiś czas.

              W Polskę idziemy, drodzy panowie,
              W Polskę idziemy,
              Nim pierwsza seta zaszumi w głowie
              Drugą pijemy.
              Do dna, jak leci,
              Za fart, za dzieci,
              Za zdrowie żony.
              Było, nie było...
              W to głupie ryło,
              W ten dziób spragniony.

              Świat jak nam wisiał, tak teraz nie jest nam wszystko jedno,
              Śledziem się przeje, kumpel się śmieje, dziewczyny bledną,
              Świerzbią nas dłonie i oko płonie, lśni jak pochodnia
              Aż w nowy tydzień świt nas wygoni, no, a w tygodniu...

              W tygodniu, bracie, wolno goisz kaca fest,
              Bo czy się leży, czy się stoi, jakoś jest.
              W tygodniu kleją ci się oczy, boli krzyż,
              A wyżej nerek nie podskoczy, sam Pan wisz...

              W tygodniu żony barchanowe chrapią w noc,
              A ty otulasz ciężką głowę ciasno w koc,
              I rano gapisz się na ludzi okiem złym,
              I nagle coś się w Tobie budzi i jak w dym.

              W Polskę idziemy, drodzy panowie,
              W Polskę idziemy,
              Nim pierwsza seta zaszumi w głowie
              Do ludzi lgniemy.
              Słuchaj, rodaku,
              Cicho!
              Czerwone maki, serce, ojczyzna,
              Trzaska koszula, tu szwabska kula,
              Tu, popatrz, blizna.

              Potem wyśnimy sen kolorowy, sen malowany,
              Z twarzą wtuloną w kotlet schabowy, panierowany,
              My, pełni wiary, choć łeb nam ciąży, ciąży jak ołów,
              Że żadna siła nas nie pogrąży... orłów, sokołów!

              A potem znów się przystopuje i znów gaz,
              I społeczeństwo nas szanuje, lubią nas.
              Uśmiecha do nas się najmilej ten i ów,
              Tak rośnie, rośnie nasz przywilej świętych krów.

              Niejeden to się nami wzrusza, słów mu brak,
              Rubaszny czerep, ale dusza, znany fakt,
              Nas też coś wtedy dołku ściska, wilgnie wzrok,
              Bracia rodacy, dajcie pyska, równać krok.

              Lewa!

              W Polskę idziemy,
              W Polskę idziemy, bracia rodacy!
              Tu się, psia nędza, nikt nie oszczędza,
              Odpoczniesz w pracy.
              W pracy jest mikro, mikro i przykro,
              Tu goudą spływa,
              Cham lub bohater,
              Polska sobotnia alternatywa.

              Gdy dzień się zbudzi i skacowani wstaną tytani
              I znowu w Polskę, bracia kochani, nikt nas nie zgani.
              Nikt złego słowa, Łomża czy Nakło,
              Nam nie bałaknie
              Jakby nam kiedyś tego zabrakło,
              Nie... nie zabraknie...

              No big_grin

              • tropem_misia1 Re: santa 27.09.12, 20:31
                W Polskę idziemy

                pewnie,że znam smile))
                • euroxia Re: santa 27.09.12, 20:38
                  Wiedziałam big_grin

                  Ciało spożywające trunek zwiększa swoją bezwładność wprost proporcjonalnie do spożycia trunku, no! big_grin
                  • leziox Re: santa 27.09.12, 20:40
                    Cialo zanurzone we snie traci nad sobá wladzé intelektu.
                    • tropem_misia1 Re: santa 27.09.12, 21:31
                      aaa
                      to dlatego się mówi: ogłupiały od snu
                  • tropem_misia1 Re: santa 27.09.12, 21:32
                    euroxia napisała:

                    > Wiedziałam big_grin
                    >
                    > Ciało spożywające trunek zwiększa swoją bezwładność wprost proporcjonalnie do s
                    > pożycia trunku, no! big_grin

                    a w głowie próżnia!!!!!!
                    można bezwładnie dryfować.....istny kosmos
Pełna wersja