tropem_misia1 05.10.12, 20:12 a rączki i nóżki mam nieproporcjonalne do tułowia takie zmutowanie żaby z pająkiem i taka rozciapierzona będę tkwić w błogostanie przez bite dwa tygodnie "Nadejszła" moja urlopowa chwila. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
czarek.777 Re: a ja się rozciapierzyłam...aha! 05.10.12, 20:25 Znaczy się będziesz się wałkonić ? zły wybór. Tylko czynny wypoczynek, np wespół w zespół Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: a ja się rozciapierzyłam...aha! 05.10.12, 20:51 Wespół to ja w te i we wte latałam w pracy. Nie boj, podzieliłam se urlop.Najpierw parę dni leniwego bezruchu.Potem bezmyślności, potem...jak stanę na nogi ( zachorowałam) to może malnę łazienkę takim pędzelkiem małym. I tak całkiem normalnie. Kiedyś ( 100 lat temu?) dałam do łapki pędzel Krokodylowi. Sie działo. Kto wlazł do kibla szeptał :Cracovia. Normalnie czerwone paski na białym tle. Za to w pokoju dwie piękne w stylu gotyckim ,brązowe kolumny. ale ale kuchnia była najlepsza Należała do mię .. a ponieważ na malowaniu się nie znam ( kiedyś miałam lamperie) to se lakierem tak jeździłam i jeździłam i ony odpadł mi w paru miejscach. To ja dostałam wizji : na miejscu tych dziur namalowałam takie cudne rybki....... no teraz kafelki terakota wszystko takie normalne ja też trochę znormalniałam chyba ze starości Odpowiedz Link
leziox Re: a ja się rozciapierzyłam...aha! 05.10.12, 20:59 Praca twórcza wymuszana jeset czasem okolicznosciami.Tak jak w przypadku tych rybek na scianie. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: a ja się rozciapierzyłam...aha! 05.10.12, 21:02 Tedy się uprasza , bo widzę,że wykazałeś zrozumienie dla mej wizji , o wyrozumiałość dla innych twórczych fantazji. Ony zawsze wynikają z okoliczności, a nie z chęci np..(?) zysku... Odpowiedz Link
czarek.777 Re: a ja się rozciapierzyłam...aha! 05.10.12, 21:06 Ale napisałaś Oczywiście że zdrówka życzę tylko jak chora to czemu na urlop a nie na L 4 ? A co do lamperii to zamiast polecam boazerie ,trochę większy koszt /jednorazowy/ za to jest na lata ,zwróci się bardzo szybko. Krokodylek Misiaczkowi położy boazerię Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: a ja się rozciapierzyłam...aha! 05.10.12, 21:15 nie...nie położy) a ja już mam na miejsce lamperii takie kafelki te pasy,rybki i kolumny to stare czasy a urlop ma być i już przeca każda praca to taka enklawa no nie? rządzi się ekonomiczno-"politycznymi"prawami) ps.Przeważnie to ja piszę półgębkiem nie wiem co mię tak rozwija w temacie posmak wolności? Odpowiedz Link
czarek.777 Re: a ja się rozciapierzyłam...aha! 05.10.12, 21:23 Kafelki fajna rzecz tylko zależy gdzie położone a praca to enklawa ? tiaaa, zwłaszcza jak 'chief' stoi z batem nad głową i grozi wype.....niem na zbity pysk za niesubordynację i kiepską wydajność ; w/g niego. Chrzanić 'chiefów' ? półgębkiem piszę. Może nawet półdupkiem Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: a ja się rozciapierzyłam...aha! 06.10.12, 12:49 Ja tam swojej szefowej nie mam nic do zarzucenia....no może tylko to,że czasem jak nie sapnie i się na pięcie odwróci jak fryga. Odpowiedz Link
czarek.777 Re: a ja się rozciapierzyłam...aha! 06.10.12, 13:34 Miałem kilku szefów w swoim zawodowym życiu, byli różni. M.in dwóch byłych funkcjonariuszy UB było moimi szefami,i ci byli najgorsi, prawdziwe mendy choć w temacie /obróbka skrawaniem/ każdy z nich był noga, do tego każdy po niepełnej podstawówce i z jako tako poprawnym pisaniem mieli kłopoty. Miałem też jednego partyjnego ale ten był oki, dał żyć bo sam też chciał żyć w zgodzie z nami. Niestety - pod Młynowem /na Okopowej/ dopadli Go i tak skopali że nie przeżył. Był też jeden milicjant /porucznik/ którego z milicji wywalili za gorzałę ale że partyjny był dali go na mistrza długo się nie utrzymał - przez gorzałę oczywiście później umarł na ulicy jak menel. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: a ja się rozciapierzyłam...aha! 06.10.12, 19:21 tiaa albo dziwna praca , albo dziwni szefowie sama nie wiem Odpowiedz Link
leziox Re: a ja się rozciapierzyłam...aha! 06.10.12, 19:21 Bardzo ciekawe historie,Czarkowaty.Powinienes je spisac a nie tylko tak fragmentami wydawac. Odpowiedz Link
czarek.777 Re: a ja się rozciapierzyłam...aha! 06.10.12, 19:37 Nie mam smykałki ani chęci do pisania czy 'udokumentowania' tego co mnie na tym łez padole spotkało ,prędzej do pętania się po okolicznych melinach i obalania flaszek niż do pisania Odpowiedz Link