Ciekawy temat

10.10.12, 13:18
zdrowie.onet.pl/psychologia/uwiedzione-przez-nauczyciela,1,5272034,artykul.html
Też chodziłem do szkół ale nigdy czegoś takiego nie pamiętam jak powyżej. Owszem ,gdy była ładna nauczycielka to śliniliśmy się smile ale był dystans. Każda ze stron pilnowała się by nie przekroczyć cienkiej czerwonej linii. I chociaż może większość będzie przeciw to ja jednak stanę po stronie tych które to niby 'uwiodły' nauczyciela. Niby jak - młoda i za przeproszeniem głupia dziewczyna w której buzują hormony i dojrzewa uwodzi dajmy na to trzydziesto albo czterdziestoletniego psora ? nie. To ten gość jest na tyle dojrzały by wiedzieć że popełnia coś czego mu nie wolno i że beknie za to kiedyś. Ale życie to życie i jak chcica to podobno nie ważne jak macica . Ale to nie dla mnie.
A na marginesie. Czytając Grzesiuka 'Pięć lat kacetu' doczytałem m.in takie coś. W jednym z obozów w którym kiblował Niemcy założyli burdel i do odwiedzenia dla więźniów wprowadzono kartki . Akurat sporo wtedy było Ruskich. Jak pisze o Nich Grzesiuk - byli takimi jebakami że oddawali ostatni kawałek chleba aby sobie tylko podupcyć - oddawali przydzielaną żywność za kartki na dupcenie smile oczywiście szybko się wykańczali no bo praca w kamieniołomie i dupcenie bez chleba to była szybka śmierć smile
Pełna wersja