super.halusia
09.05.13, 22:29
Trudno w to uwierzyć, ale przez prawie 50 lat życia Anatolij Michaiłowicz Kaszpirowski, dziś człowiek - legenda, był prawie nikomu nieznany. W terminalnych latach ZSRR pojawił się nagle na małym ekranie ze swoimi „uzdrawiającymi seansami”, wywołując wielkie zainteresowanie. Twierdził, że wprowadzając ludzi w trans może pobudzić ich organizmy do samoregeneracji. Charyzmatyczny psychoterapeuta i żywy fenomen społeczny szybko spadł z piedestału, gdy jego pacjenci zaczęli szturmować poradnie zdrowia psychicznego twierdząc, że słyszą w głowie jego głos. Wtedy Kaszpirowski, rozczarowany przyjęciem wśród Rosjan, przeniósł się do… Polski.