tamaryszek44 21.03.14, 15:02 Na taką terapie to ja się piszę bez zastanowienia, a najlepiej jakby była to terapia grupowa w Leziowej melinie. Kto się na to pisze? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
dunajec1 Re: Terapia alkoholowa. 21.03.14, 15:43 "...Oj Macieju co robicie wy mi Zoske udusicie. Ja wam Zoski nie udusze a com zaczal skonczyc musze..." Odpowiedz Link
leziox Re: Terapia alkoholowa. 21.03.14, 15:53 Taaaa...Pewnie ze by bylo dobrze tak w grupie popic,ale co z tego jak sie nikt nie chce na balange umowic. Siedzac w jednym miejscu-plesnieje sie. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Terapia alkoholowa. 21.03.14, 23:25 Ale zobacz Lezio jak skrzętnie temu podobne tematy są omijane! Odpowiedz Link
leziox Re: Terapia alkoholowa. 21.03.14, 23:49 Toz widze wlasnie i dlatego sie dziwie ze ludzie nie chca czegos przezyc. A zycie leci zbyt szybko. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 00:12 Ależ chcą, ale trzeba dźwig wynająć by ich z domów powyciągać. Lenistwo i wygoda górą. I żeby nie było że ja zwalam na innych,bo sama jestem nie lepsza Odpowiedz Link
leziox Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 00:17 Rozgladam sie za nowym motocyklem. Jak go dopadne ,bede w kraju pewnie czesciej. Ale to nie warunek,bo i starym transporterem dojade tam gdzie chce ale i tak co z tego,jesli po osiagnieciu celu i tak tam pusto. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 00:21 Oj Lezio, to nie jedź do pustego celu tylko do pełnego i pewnego. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 12:46 Jeśli masz na myśli zjazd forumowiczów to więcej niż połowa nie będzie na takim obecna. Ludzie pracują, mają zobowiązania wobec rodziny, lojalki do dotrzymania, trudny dojazd, koszty pobytu itp. Pamiętam jak z innego forum coś takiego organizowali to z 56 osób, było tylko 12. Odpowiedz Link
leziox Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 13:21 Taaak.To se jus ne vrati,Pani Havranek. Odpowiedz Link
m.maska Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 13:26 Leziox, obiecanki cacanki a krewetki zjedzone Odpowiedz Link
leziox Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 13:32 Wiesz,latwiej zrobic zjazd w KL niz w Warszawie lub na Slásku. A i tak nie zawsze moge sie ruszyc i przejechac przez dzikie lasy te 110 km aby wyzrec Basi krewetki z lodówki. Odpowiedz Link
m.maska Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 13:46 Czy Ty masz pojecie, ze ten barek nie oprozniany jest juz przepelniony po brzegi? i kto to wypije? Odpowiedz Link
leziox Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 13:48 Kiedys w szkole na polskim zwracano ciagle uwage na to ze NIE z czasownikami pisze sie oddzielnie. A teraz to dowolnosc czy cos sie pozmienialo? Odpowiedz Link
leziox Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 13:49 A co do pelnego barku to moze zrobic zjazd forumowiczow u Basi? To sie wypije do reszty. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 15:06 Ze słownika w necie... >>Pisownia nie z czasownikami Nie z czasownikami i wyrazami mającymi znaczenie czasownikowe (brak, można, potrzeba, wiadomo, warto, wolno) piszemy osobno, np. nie śpię, nie lubię, nie można, nie wiadomo itp. Wyjątkiem jest pisownia nielicznych czasowników utworzonych od rzeczowników z przedrostkowym nie, np. niepokoić (od: niepokój), niewolić (od: niewola), a także czasowniki niedomagać, niedowidzieć oraz nienawidzić.<< >>Pisownia nie z przymiotnikami Nie z przymiotnikami piszemy łącznie, np. niedrogi, niebrzydki, nieciekawy. Ale wyjątki od tej zasady są trzy: gdy nie jest wyraźnym przeciwstawieniem, piszemy je osobno, np. nie brzydki, ale ładny; gdy człon drugi w przeciwstawieniach logicznych pisze się wielką literą, poprawny jest zapis z łącznikiem, np. nie-Szekspirowski (dramat) itp. gdy nie łączy się z przymiotnikiem w stopniu wyższym i najwyższym, piszemy je osobno, np. nie gorszy, nie najlepszy (uwaga na to słowo, bo Word nie podkreśla pisowni *nienajlepszy jako błędnej).<< Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 15:11 Nasz język polski jest skomplikowany dla nas, a co dopiero, żeby poprawnie nauczył się go obcokrajowiec. Odpowiedz Link
leziox Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 15:15 Dla obcokrajowca,aby na poczatek przezyc,wystarczy pare zwrotów: -napijemy sie?ja stawiam -Zoska,przespimy sie razem? -ile kosztuje piwo? -kurwa -kurwa mac -tak,nie. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 15:16 Myślę że Maska w napisanym zdaniu popełniła błąd, poprawiając wyraz łącząc go z "nie" Pierwotnie napisała poprawnie..... >>Czy Ty masz pojecie, ze ten barek nie oprozniany jest juz przepelniony po brzegi? i kto to wypije? << Bo >>gdy nie jest wyraźnym przeciwstawieniem, piszemy je osobno, np. nie brzydki,...<< " Zawsze patrz na jasną stronę życia " ...i tej zasady warto się trzymać. Odpowiedz Link
m.maska Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 16:07 niebrzydki, albo nie brzydki - obie formy sa poprawne, a wszystko zalezy od kontekstu... niebrzydki dzien, nie brzydki a ladny dzien - i badz tu madry i pisz wiersze... odruchowo pisze sie tak wprost "z brzucha" ale mozna ten problem obejsc "nie jest oprozniany" i wtedy jasne jak to pisac I nadal nie wiem w ktorym miejscu zrobilam blad, w pierwszym poscie, czy w poprawce...hahaha Odpowiedz Link
leziox Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 16:11 Blád w tym wszystkim jest tylko jeden: Nie oprózniony barek. Az wstyd o tym mowic na melynie. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 20:00 Ja po jednym kielonku padam, a po litrze to bym z tego świata zeszła. Brak treningu, jestem cienka jak Bolek Odpowiedz Link
zegor Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 20:20 ja niedawno wróciłem ale już zaliczyłem pół litra....... lodów bakaliowych !!!!!!!! Odpowiedz Link
leziox Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 20:26 Mam nadzieje ze lody byly przynajmniej na spirytusie. Odpowiedz Link
zegor Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 20:45 leziox napisał: > Mam nadzieje ze lody byly przynajmniej na spirytusie. Niestety,Lezio,zwykłe taniutkie lody z Aldi które są dodatkiem do flaszki 0,7 ginu ,o toniku Jurajskim nie wspomnę..... Taki,jakiś dzisiaj dzień Odpowiedz Link
anus-hka Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 20:33 zegor napisał: > ja niedawno wróciłem > ale już zaliczyłem pół litra....... > lodów bakaliowych !!!!!!!! > ...nie wypowiadaj przy mnie "lody bakaliowe"....wrrr Odpowiedz Link
anus-hka Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 20:49 No ok jak tam chcesz ale zapewniam cię...takie cos zwane "lodówką" w Beskidach już mają Odpowiedz Link
zegor Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 20:56 Nawet nie brałem pod uwagę,że w Beskidach mogą nie znać lodówek...... Pomyślałem o lodówce samochodowej pełnej lodów bakaliowych...................................................Bo wnuczka je lubi,a mam chęć na eskapadę z wnuczką w tamtym kierunku Odpowiedz Link
anus-hka Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 21:01 Wnuczce bedzie sie podobac pomysł z lodówką Odpowiedz Link
anus-hka Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 21:12 zegor napisał: > A z górami jeszcze bardziej góry lodów bakaliowych ...no tak musisz koniecznie zadowolic wnuczkę Odpowiedz Link
zegor Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 21:19 anus-hka napisała > góry lodów bakaliowych ...no tak musisz koniecznie zadowolic wnuczkę Po górze lodów mogła by mi się porzygać....... A poważnie,byłem z nią w górach i daje sobie radę i podoba jej się,co najważniejsze Lody będą w lodówce,jeśli przez przypadek będziesz na naszej drodze Odpowiedz Link
anus-hka Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 21:32 He he he przezorny zawsze ubezpieczony...to jeszcze jakie smaki masz w tej lodówce? Odpowiedz Link
anus-hka Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 22:01 zegor napisał: > Podpowiedz.....co mam zabrać ????? > Przede wszystkim wnuczkę Odpowiedz Link
anoagata Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 21:06 Interesuje mnie Beskid Śląski ale chyba to nie tak sie nazywa. Daleko za Żywcem jest ! Odpowiedz Link
anus-hka Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 21:08 Beskid Niski - mój Beskid pl.wikipedia.org/wiki/Beskid_Niski Odpowiedz Link
anoagata Re: Terapia alkoholowa. 22.03.14, 21:15 A tam co to wypływa rzeka Soła czy Skawa to w jakim Beskidzie jest ??? Odpowiedz Link
anus-hka Re: Skawa 22.03.14, 21:18 pl.wikipedia.org/wiki/Skawa_%28rzeka%29 linkuje bo i mnie sie te Beskidy mieszają Odpowiedz Link
anoagata Re: Skawa 22.03.14, 21:24 Link nic mi nie gaje . Jakiś czas temu,dawno,byłam w tam tych stronach na weselu,przeżycie i wspomnienia mam na maksa. Jakoś jechalismy od Zywca w dól przez Rajczę. Odpowiedz Link
anus-hka Re: Skawa 22.03.14, 21:27 A widzisz ja sama sie z tym pokiełbasiłam Niski z Małym sie mi pierdzielił zawsze...no nie ważne...tak czy siak ja jestem sąsiadka Jawornicy a Ty zdaje się wędrowałaś z drugiej strony przełęczy Kocierskiej ...no trochę dalej Odpowiedz Link
anus-hka Re: Soła 22.03.14, 21:20 pl.wikipedia.org/wiki/So%C5%82a wychodzi że omijaja ten niski Odpowiedz Link
anoagata Re: Soła 22.03.14, 21:45 To jednak nie mamy wspólnych znajomych. Jednak tak czy siak pozdrawiam wszelkie Beskidy. Odpowiedz Link
leziox Re: Soła 22.03.14, 22:39 To wypada jakichs nowych znajomych poznac,jaki problem? Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Soła 23.03.14, 17:33 Ty Lezio to chyba jesteś szczęśliwy i jakby "beztroski" Dla ciebie spotkać się to się spotkać i - w czym problem? Poznać nowych znajomych - jaki problem? No żyć nie umierać, jeśli to szczere to ja ci szczerze zazdroszczę. Ja to na te lata co mam zrobiłam się taka - stare sprawdzone ścieżki to bezpieczeństwo i stabilność, starzy sprawdzeni przyjaciele to samo i tak dalej ze wszystkim po kolei. Czy to jest starość, czy lenistwo czy całkowity barak apetytu na nowe, tego nie wiem, ale tak mam i nie tęsknię za nowymi wrażeniami, tym bardziej że znam siebie i wiem że mogę odpłynąć w chmurach pod wpływem chwili i ślepego zatracenia. A może to strach przed samym sobą? Odpowiedz Link
leziox Re: Soła 23.03.14, 17:40 Na ustalonych sciezkach i szlakach zasypiam i mam jakos mniej energii twórczej. Wszystko co nowe interesuje mnie tak jak ciekawskiego kocura ktory ciagle czegos szuka w krzaczorach.Kazdy ma troski i klopoty ale wiele rzeczy jest o wiele prostszych niz nam sie wydaje i naprawde tak to u mnie wyglada-spotkac sie-czemu nie?Jedynym problemem sa nie nowe znajomosci tylko odleglosci do nich-gdyby to byly zakichane jakie 300 km to dopiero mozna by bylo hulac. Nie ma przyjaciol ktorzy nie moga zdradzic,nie ma ludzi ktorym nie mozna zaufac i sie na nich przejechac -no i co? Raz sie zyje podobno. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Soła 23.03.14, 18:06 A może ty Lezio masz andropauzę, może czujesz że życie przecieka ci przez palce itd. To nie przytyk, to tylko sugestia, bo podobno wtedy faceci tak mają Nie wiem czy masz żonę, dzieci rodzinę. ........Czy ty po prostu zawsze taki byłeś i tak ci zostało. Ja miałam tak, ale już nie mam. Minęło jak młodość. Jeśli jak piszesz, zasypiasz na starych szlakach to znaczy że ciągle łakniesz nowych wrażeń i przeżyć, że nudzi cię szara codzienność. Ty lubisz gnać do przodu i czerpać garściami co ci los przynosi, mało tego, jesteś skłonny sam szukać tych wrażeń i pchać się w nowe i nieznane. Jedną dla ciebie widzę granicę - odległość! Napisałeś.... <<Nie ma przyjaciol ktorzy nie moga zdradzic,nie ma ludzi ktorym nie mozna zaufac > i sie na nich przejechac -no i co?>> I nic, bo i ja to wiem, ale starych nie muszę się uczyć i sprawdzać. Wolę to co utarte, nawet wrogów lubię mieć starych i wiedzieć z czym walczę. Prawda też że raz się żyje, lubimy te powiedzenie i często wypowiadamy, ale te "żyje" to dla mnie jest rodzina, dom, przyjaciele i miejsce, nie tylko to co przeżyje lub to czego nie zakosztuje, dla mnie życie to jest to co mam i do czego doszłam. Nie musi to być nie wiadomo jak wzniosłe czy chlubne, wystarczy ze jest moje i moimi rekami stworzone. To jest moje życie, a ono jest ulotne jak mydlana bańka i wystarczy mały pstryk i tego nie ma! Tego się właśnie boję, o ile strachem to można nazwać. Odpowiedz Link
leziox Re: Soła 23.03.14, 18:19 Od dziecka ciagnelo mnie w swiat,a wiosná lub na jesieni jest to coraz ciezej mi opanowac. Tylko poczuje wiatr w nozdrzach i juz bym gdzies gnal. Pojecie przeciekania zycia przez palce bylo mi znane od bardzo dawna- kiedy to mialem okazje obserwowania wymierania stopniowo po kolei calej rodziny,bo dziecko ze mnie jest od starych rodzicow-i tak sie czlek z tym w pewnym sensie oswoil majac jednoczesnie swiadomosc ze nic nie jest na zawsze i nic nie jest stale. Odleglosc jest pewná granicá chociaz jak to mowia starzy motocyklisci-droga jest celem samym w sobie -ale tez czasami juz tak jest ze do pewnych miejsc jakos dalej mimo ze liczba km sie nie zmienila. Gdzies mam w swiecie córke która ma mnie gdzies a ja já tez,zas do tzw."pelnej rodziny" nigdy nie mialem albo szczescia albo cierpliwosci-a poza tym jakos nie czuje sie tez z tego powodu zbyt nieszczesliwy. I wlasnie dlatego ze zycie jest jak przyslowiowa mydlana banka,nie przywiazuje specjalnej wartosci do rzeczy materialnych chociaz kasa np znakomicie ulatwia podrozowanie-a ludzi zawsze szkoda bo przewaznie za szybko odchodzá z tego swiata,czy jak to ja mowie-opuszczaja opakowanie udajac sie w ostatnia podróz ku gwiazdom-i znikaja tak,jak znika peknieta przed chwila banka mydlana,po ktorej pozostaje tylko pare kropelek na chodniku,po chwili tez znikajacych nie wiadomo gdzie. Nielatwo pisac o sobie,latwiej gadac,ogólny zarys mój wymaga dlugorwalej gadaniny na która zreszta na forum sobie nie moge z powodow praktycznych pozwolic. Ale i tak wole sluchac. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Soła 23.03.14, 18:35 Z wiosną wszyscy mamy więcej ikry. Odpiszę jak pogadam z synami na Skype ale bój się po walnę z całej rury. Odpowiedz Link
zetka50 Re: Soła 23.03.14, 19:08 Lezio, a Ty tak myślisz, chop siup i już się człek spotka? no już widzę jak Tamarka i ja zapierdykamy pociągiem w jakieś umówione miejsce, mam samochód i prawko, ale ale dalej jak 80km się jeszcze nie ruszyłam, a autostradą to zapomnij a co z naszymi chłopami? bo mój to by już tam sobie wyobrazał Bóg wie co, no i strach tak samej podróżować, teraz to nie wiadomo kiedy człowiek po głowie dostanie, a zabierać chłopa ze sobą to sensu nie ma. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Soła 23.03.14, 19:18 No i Zetka za mnie napisała Ty Lezio nie masz rodziny i dlatego jesteś taki luzak i pstryk i masz a nic nie tracisz, a my? Co ja powiem temu panu co z nim mieszkam? i co powiem dalszej rodzinie z którą żyjemy bardzo rodzinnie? Droga! którą poruszyła Zetka, ja to albo PKP, albo rower bo prawka nie mam. Odpowiedz Link
zetka50 Re: Soła 23.03.14, 19:29 Tamarko, no to spotkamy się w pociągu cholera już ze 20 lat linią PKP się nie poruszałam Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Soła 23.03.14, 19:41 Zetka ty jesteś szczuplutka, ale ja wybieram rower bo chociaż zanim dojadę to zgubie te 5 kilo uzbierane przez zimę, jedź ze mną to poprawisz sylwetkę Odpowiedz Link
zetka50 Re: Soła 23.03.14, 19:47 no przydało by sie trochę ruchu, nazbierało się trochę sadełka po zimie Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Soła 23.03.14, 20:01 Zetka jak przecinek, no ja nie mogę. Super to wymyśliłeś. Mam pomysł, trzeba założyć nowy temat i będziemy wymyślać przezwiska dla siebie. Zetka już ma przecinak, a ty Zegor możesz być na przykład grabie. Na razie to przykłady ale spodobało mi sie takie wymyślanie. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Soła 23.03.14, 20:02 A Lezio może być na przykład, - luzak albo ścigacz Odpowiedz Link
leziox Re: Soła 23.03.14, 20:03 A tam.A nigdy nie przyszlo Wam do glowy ze i swoja polówke/znaczy méza+polówke/mozna zabrac ze soba na taki wypad? Gotow jestem sie zalozyc ze przywitalby taka propozycje z dzika radoscia. Odpowiedz Link
zetka50 Re: Soła 23.03.14, 20:06 Leziu, jak byś mojemu polał to by się mu buźka uśmiechnęła, też se lubi wypić Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Soła 23.03.14, 20:11 A mój wprost przeciwnie, bo albo nie pije wcale albo ulula się na zgon raz na kilka lat. I traf tu teraz kiedyGdyby ululał się na zgon to byłoby ok, ale tak to lipa. Po co mi strażnik na takiej imprezie. Odpowiedz Link
zetka50 Re: Soła 23.03.14, 20:21 tamaryszek44 napisała: > A mój wprost przeciwnie, bo albo nie pije wcale albo ulula się na zgon raz na k > ilka lat. I traf tu teraz kiedyGdyby ululał się na zgon to byłoby ok, ale tak > to lipa. Po co mi strażnik na takiej imprezie. mnie tam strażnik też niepotrzebny Odpowiedz Link
leziox Re: Soła 23.03.14, 20:24 No ja tak tylko gadam zeby nie bylo ze nastaje na czyjás cnote czy co,bo i tak nastaje ale sie przyznaje dopiero po piwie albo dwoch. A poza tym imprezy sa fajne. Nie wiem tylko gdzie Wy mieszkacie,bo gdzie Zegor to wiem,gdzie Anuzia to tez ale nie kazdemu po drodze na Slask czy w Beskidy np. W maju bede w Wawce ,równiez na Mazurach,nie mam pojecia czy komus tez bedzie po drodze ale ktos z 9 pietra z pewnoscia bedzie mial kurtuazyjna wizyte,ze tak postrasze przy okazji. Odpowiedz Link
1henrietta Re: Terapia alkoholowa. 04.04.15, 17:24 Witajcie. Pozwólcie, że podepnę się pod wątek. Od trzech lat mój mąż ma problemy z alkoholem. Ja już nie daję rady, więc zagroziłam mu rozwodem. Mąż zgodził się na terapię. Szukamy dla niego jakiegoś sprawdzonego ośrodka. Wiecie może coś na temat pobytu w ośrodku POMOST: //www.terapiapomost.pl/pobyt-w-osrodku? Szukam opinii na temat tego miejsca i skuteczności przeprowadzanych tam terapii. Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Terapia alkoholowa. 06.04.15, 14:15 Lubisz wypić ? bo jak nie to............sory żartowałem Odpowiedz Link
witek-1111 Re: Terapia alkoholowa. 19.06.15, 14:04 Niedawno mój maż wrócił z ośrodka, którego specjalnością jest leczenie alkoholizmu. Jest zadowolony i pełen wiary. Terapie odbywały się w przyjaznej atmosferze przy udziale profesjonalnej kadry psychoterapeutów. Ośrodek zapewnia dyskrecję a przez to , że jest położony nad morzem wszyscy myśleli, że mąż jest w sanatorium. Ofertę znajdziesz tu psychoterapia24.pl . Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: Terapia alkoholowa. 19.06.15, 19:06 Gerlusiu, ponieważ coś tu ewidentnie wycięto i tak tu tkwisz, ni w pięć, ni w dziewięć, to pozwól, że się przysiądę... Przystawię Oki? Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: Terapia alkoholowa. 19.06.15, 19:07 Razem raźniej, nawet tak ... bessęsu Odpowiedz Link
anus-hka Re: Terapia alkoholowa. 19.06.15, 19:37 A w ogóle to ten witek ma problem ze zrozumieniem tekstu czytanego... Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: Terapia alkoholowa. 19.06.15, 19:38 Bo Witek nie odbył terapii, tylko jego mąż To dlatego... Odpowiedz Link
leziox Re: Terapia alkoholowa. 19.06.15, 23:32 Zara wstawie Witka z powrotem. Witek uprawia kryptoreklamę no ale dla dobra sprawy wstawiam... Odpowiedz Link
rudka-a Re: Terapia alkoholowa. 19.06.15, 23:45 .."wszyscy myśleli, że mąż jest w sanatorium" Tylko nie wszyscy!..bo ja myslałam, że znów w pierdlu siedzi! Odpowiedz Link
rudka-a Re: Terapia alkoholowa. 19.06.15, 23:59 Nie wiesz, czy ta terapia, to w kaftaniku? bo ja zbyt długich rękawków nie lubię Odpowiedz Link
leziox Re: Terapia alkoholowa. 20.06.15, 00:07 Siem zastanawiam dlaczego Witek tu zawitał, na Melynkie. Myślicie że to był zwykły przypadek? A o długości rękafkuff niestety nic nie wiem. Może Witek co wie... Odpowiedz Link
rudka-a Re: Terapia alkoholowa. 20.06.15, 00:16 ..bo tu sami tolerancyjni som... Witek ma...męża... a my melyniarskim zwyczajem nikomu do łóżeczka nie zagladamy )) ot, i masz odpowiedź )) Odpowiedz Link
leziox Re: Terapia alkoholowa. 20.06.15, 00:21 Mnie to szajs egal kto z kim się bzyka, każdy człowiekiem jezd wszak. Ważne żeby w tym wszystkim tym człowiekiem właśnie pozostawać bez względu na okoliczności. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Terapia alkoholowa. 20.06.15, 10:23 Ot, i cała prawda w tym jest ale skoro tak ładnie sie zareklamował, to może na jakies zniżki można liczyć Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Terapia alkoholowa. 20.06.15, 22:31 Witek tu pisze o tym co pisze, coby nas od picia odwieść. Tak to sobie myślę. Odpowiedz Link
anus-hka Re: Terapia alkoholowa. 20.06.15, 22:45 No to w takim razie anty reklama mu wyszła Odpowiedz Link
rudka-a Re: Terapia alkoholowa. 20.06.15, 23:28 a potem znów na tę pierwszą...dla zachowania równowagi ))) Odpowiedz Link
leziox Re: Terapia alkoholowa. 21.06.15, 00:34 No to w takim razie ja wypiję za zdrowie Witka tutaj... I chlup w ten gupi dziób! Odpowiedz Link
leziox Re: Terapia alkoholowa. 23.06.15, 08:55 Ano pod terapię! Spiritus sankti. 96 %. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Terapia alkoholowa. 23.06.15, 16:27 Dziabnęłam kiedyś sobie takiego. O rany, myślałam że umrę, że spali mi gardło i wnętrzności. Miałam wtedy naście lat i podkradłam rodzicom z barku. Odpowiedz Link
leziox Re: Terapia alkoholowa. 23.06.15, 16:37 No i widzisz, żyjesz do dziś, tak Cię wtedy dibrze zdezynfekowało i przegnało bakterie. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Terapia alkoholowa. 23.06.15, 16:58 A wiesz?....jakby tak jeszcze raz sobie dziabnąć, to może i stówy bym dożyła Odpowiedz Link
rudka-a Re: Terapia alkoholowa. 23.06.15, 17:20 Lepiej troche wiecej, jak stówę, wtedy ZUS z bólem serca dołoży dodatkowe 3 tysiaki do emerytury ale sie rodzina ucieszy. Będzie dbała, by kazdy nastepny miesiąc jeszcze przeżyć Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Terapia alkoholowa. 29.06.15, 15:21 Spirytus sam w sobie nie jest zły, przeciwnie. Umiejętnie stosowany ma skutki dobroczynne. Wlewany do otworu gębowego bądź stosowany na zewnątrz ma bardzo dobroczynne działania. Dam przykład. Kiedyś w fabryce dostaliśmy młodego absztyfikanta. Mądrzył się bo niby że on po technikum więc nikt go nie będzie pouczał itd. Mi go przydzielili do terminu stał patrzył i trząsł się do maszyny, Spoko mówię b o łapę ci urwie i czym będziesz walił konia trochę się droczył wyczekałem go i........do szafy mówię, telefon masz. Jaki telefon gdzie - w szafie kurwa mówię zapierdalaj bo dzwoni że bania mi pęka. Popatrzył we wte i we wte i poleciał. A tam musztardówa pełna po wrąbki. Pyta się /bo się kapnął o co biega/ czy dla niego. No jak nie jak tak mówię. Wal szklanę mówię i do robory. Wychylił szklanę a ja mu w tę samą szklanę setę spirytusu na popitkę. Myślał że to łabędziówa i wychylił. Zdechł pies. Majster przechodził i jak zobaczył że go niesiemy do szafy strasznie się wqrqił. Kurwa co wy robicie zakrzyczał. Spoko majster tresujemy nowego Odpowiedz Link