A u mnie grają :D Na podwórku :D

08.08.15, 19:29
Winylowe płytki puszczają z okazji dni Andersa. I pięknie jest. Już taki ze mnie zimny drań big_grin
    • girl_42 Re: A u mnie grają :D Na podwórku :D 08.08.15, 19:40
      ... że im się chce. W taki upał tongue_out
      • glinia Re: A u mnie grają :D Na podwórku :D 08.08.15, 19:52
        To sie nazywa potancówka międzypokoleniowa hehe smile
        • rudka-a Re: A u mnie grają :D Na podwórku :D 08.08.15, 21:49
          A nie ma takiego faceta, co ostrzy noże? bo tępe mam suspicious wink)
          • glinia Re: A u mnie grają :D Na podwórku :D 08.08.15, 22:29
            Niestety, mnie tez by sie taki ostrzyciel przydał. Ale zebyś widziała jak tancowali big_grin
            • leziox Re: A u mnie grają :D Na podwórku :D 08.08.15, 22:45
              A co to jest ten dzień Andersa w ogóle?
              • glinia Re: A u mnie grają :D Na podwórku :D 09.08.15, 15:15
                jakieś sto któreś urodziny Gen. Wł. Andersa. Takie tam obchody jakieś.
            • rudka-a Re: A u mnie grają :D Na podwórku :D 08.08.15, 22:46
              Co potrafi zrobic muzyka. Bez względu na panujący upał ludziom się chce smile i dobrze. Niech się coś dzieje smile
              • leziox Re: A u mnie grają :D Na podwórku :D 08.08.15, 22:48
                Pewnie, lepiej tak niż z nudów zdychać i wymyślać jakieś głupoty...
                • rudka-a Re: A u mnie grają :D Na podwórku :D 09.08.15, 16:29
                  Wiem, że gorąco, że upał doskwiera, ale do jasnej ciasnej jest lato!...mało imprez dla ludu, ludzie snują się z dziećmi, jak muchy, nie mają co robić w wolny dzień. Pamiętam czas, kiedy działo się, oj, działo....występy zespołów, muzyka umilała czas, ludki się gromadziły, balonik dzieciom kupiły, tatuś strzelił piwko na świeżym powietrzu, czuć było ten wakacyjny czas....dzisiaj cisza!...niedaleko mnie jest plac na którym odbywają się takie imprezy....już echo nie niesie śpiewu, muzyki..ile można siedzieć w knajpie pod parasolami, szlifować ulice, łazić do parku, w którym straszy brudna woda w stawie...
                  nie dziwię się, że szajba młodym odwala...zapanował marazm...
                  władza śpi!..lub baraszkuje na Teneryfie i szaraków ma w d...e!..Ot, co!
                  Cała filozofia proszę Państwa
                  smile
                  • leziox Re: A u mnie grają :D Na podwórku :D 09.08.15, 16:35
                    No! I to pewnie było za cholernej komuny.
                    Jakaś orkiestra się zebrała strażacka, zespół ludowy poleczkę zaciął, festyn się zrobiło...
                    Pomijając samą komunę jako taką, w której emeryci i renciści mieli łatwiej niż teraz, to mam takie dziwne wrażenie że mimo biedy i pustych półek żyło się jakoś weselej.
                    • rudka-a Re: A u mnie grają :D Na podwórku :D 09.08.15, 16:46
                      Kto tylko chciał, to zawsze jakies wczasy wydębił z zakładu, były ośrodki, ludziska wyjeżdżali, nie martwili się, czy nie straca pracy. Żyli!...Dziecka na kolonie jeżdziły masowo, byłam młoda dziewczyną, to zawsze brałam ze dwa turnusy, jako wychowawca, zarobiłam troche kasy wink zamieniałam to u konika na dolce, szłam do Pewexu i kupowałam wranglery, lub Lee....smile
                      czasem ktos zapalił papierosa ukradkiem, ale nie bawił się w 'mocarza' smile
                      Dopóki pracujesz, to jeszcze jako tako cipiesz, a potem, jak przejdzie się pod ten cholerny ZUS, to właściwie zaczyna się mordęga. Bo albo uzdrowią natychmiast i po rencie zostaje wspomnienie, albo podnosi se człowiek ciśnienie kwotą emeryturki...Kogo stać, na wszystko, to stać, ale tej biedoty coraz więcej...młode uciekają, wolą socjal u królowej, niz we własnym kraju odbijać sie od ściany...
                      • glinia Re: A u mnie grają :D Na podwórku :D 09.08.15, 20:23
                        Niestety teraz za te wczasy płacimy, chociaż ja bym bardzo chciała wrócic do tamtych czasów, wczasów. Mam wrazenie, że i ludzie bili bardziej bliscy sobie, wspomagali się. Idz teraz po "szklanke cukru"do sąsiada. Albo zawołaj pomocy... Kiedyś byle krzyk i wszyscy sąsiedzi się interesowali... teraz nie ma nikogo tylko gazeta.pl i faktuncertain
                        • rudka-a Re: A u mnie grają :D Na podwórku :D 09.08.15, 20:29
                          Zmienił się system, zmienili i ludzie...kazdy sobie rzepke skrobie..
                          umiesz liczyć? licz na siebie wink)
                          cholerka, co za durne czasy nastali...smile)) pogoń, pogoń za kasą, karierą, pozycją itepe..wink)
                          • leziox Re: A u mnie grają :D Na podwórku :D 09.08.15, 21:49
                            A potem siedzi taki karierowicz w domu, wprawdzie pełny w kasę i nic mu nie brakuje, tylko nie ma z kim pogadać i z czasem skacze sobie przez okno z tej samotności wśród tłumu.
                            • rudka-a Re: A u mnie grają :D Na podwórku :D 09.08.15, 23:59
                              Nie było czasu na rodzinę, przyjaciół, tylko biznes, biznes...
                              cena jest czasem wysoka za takie postępowanie, ale ciągły pęd wyłączył pomyślunek. Osobiście znam taki przypadek, mam go w rodzinie...dzisiaj dupa już skrzypi, lata świetności minęły...cóz z tego, że cudo mieszkanie, kasa, wszystko markowe...jak nie ma z kim się tym podzielić, rano zagadać, wypić kawę....niektórym ciężko jest zaakceptowac samotność. Właściwie tę z własnego wyboru.
Pełna wersja