czarek_sz Re: Na królewnę... 25.09.15, 08:25 Przypomniałaś mi coś. Byłem kilka miesięcy po wojsku i biegałem z Janeczką. Na Stanisława to było /chyba w maju/. Kolega zrobił taką balangę że szok. Całą noc pilimy słuchaliśmy Małgośki i Akropolis bo to wtedy były wielkie przeboje. Ok czwartej rano ciężko nabuzowany zachciało mi się do Janeczki na Ochotę pojechałem nocnym. Mieszkała na parterze w Gomułkowskim bloku więc co to było dla mnie wskoczyć na balkon z radiem w ręku i flaszką za pazuchą ,leberko było. Ale awantura jaka wtedy się rozpętała to już przy innej okazji Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Na królewnę... 25.09.15, 12:06 Anusia napisała na Królewnę. A ja napiszę na głupka. Poleciałem kiedyś do Pekinu po flaszkę. Otworzyła mi baba jaga jak cholera. Była tak zapijaczona że jak ją poprosiłem o butelkę za gotówkę to wywinęła orła jak jakiś łabędź sam się obsłużyłem. Wziąłem dwie flaszki a zapłaciłem za jedną. I tak była do przodu. Do rana jeszcze dwa kursy zrobiłem bo na nockę byłem Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: Na królewnę... 25.09.15, 12:21 Czarku, prawdziwy z Ciebie globtroter. Żeby aż do Pekinu... Ho ho Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: Na królewnę... 25.09.15, 12:25 No ale los mu wynagrodził. Już nie ropucha skacząca na policzek, ale pekińska baba-orzeł... Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: Na królewnę... 25.09.15, 12:26 Yyyy... Baba-orzeł jak łabędź i samoobsługa. Takie rzeczy tylko w Pekinie Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Na królewnę... 25.09.15, 13:17 Cambria jesteś super przepraszam. Mniwe żadna ropucha nie musi całować wystarczy że Cambria chlapnie mnie jęzorem a już w skowronkach i słowikach wiesz ,tę babę jagę to ja napasłem taką kasiorą że szok. Sporo wagonów gorzały od niej wyniosłem. Za zapłatą oczywiście bo przecież na krzywy ryj. Mam swój honor. Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: Na królewnę... 25.09.15, 13:27 No jasna sprawa. Cambrie mają takie ozory. Same są w tomacie, ich ozory czasem też Co do Twego honoru - nie mam najmniejszych wątpliwość. Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Na królewnę... 25.09.15, 14:09 Wybacz mi. Bo Twój ozorek jest jak malina a mój to szkoda gadać. Papier ścierny. Hej tralalala Odpowiedz Link
anus-hka Re: Na królewnę... 25.09.15, 14:33 Orzeł po pekińsku... cambria1.2 napisała: > No ale los mu wynagrodził. Już nie ropucha skacząca na policzek, ale pekińska b > aba-orzeł... Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Na królewnę... 25.09.15, 16:42 Postawiłem dwa kloce że Wisełka nie przerżnie u siebie. Dobrze zrobiłem Anuś ? Janeczka nic o tym nie wie gdyby dowiedziała się łeb do wiadra by poleciał. Dobrze komuś się zwierzyć chociaż wiem że też po kiepełce mnie nie pogłaszczesz. Bo Wy kobiety zawsze solidarne ze sobą poddaję się oki ale - darz bór Anusia Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Na królewnę... 26.09.15, 10:51 Nie przerżnęła. Było zero zero jest za co chlać w weekend Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Na królewnę... 26.09.15, 15:11 Żebyś wiedziała że nie. To tylko tak wygląda bo całe życie pod górkę miałem. Mam Ci si ę wypłakać w rękaw ? nigdy kobiecie ech Anusia nie tylko emigracja to droga przez mękę uwierz mi. Tu też lekko nie było. A że boso ale w ostrogach ? to moja dewiza życiowa. Nie płakać nie kwękać tylko Alleluja i do przodu Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Na królewnę... 26.09.15, 15:19 Anusia nie pogniewałaś się na mnie ? jeśli to bardzo przepraszam. Bo wiesz, ja chlapnę nie raz jęzorem za bardzo. Wybacz jeśli coś nie tak chlapnąłem. Przepraszam. Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Na królewnę... 26.09.15, 15:59 No ja myślę. Bo niby o co Anusia masz się gniewać na Cezarego bo ja niespotykanie spokojny człowiek jestem. Ciekawe co nasz Szef teraz porabia. Pewnie wódę chla gdzieś po krzakach i cebulką zagryza Odpowiedz Link
leziox Re: Na królewnę... 26.09.15, 17:54 Ja do tej pory zastanawiam się jak to jest na królewnę. Odpowiedz Link