Sierściuchy jjjj...

11.10.15, 18:07
https://img3.demotywatoryfb.pl//uploads/201510/1444576952_xmy8lg_600.jpg
    • girl_42 mrau... 11.10.15, 18:19
      https://img.miauhau.pl/bucket/media/1503/31/18881-dzieci-i-koty.jpg
      • leziox Re: mrau... 11.10.15, 18:37
        Jeśli mam wybierać to wolę jednak kocie koty niż ludzkie.
        • rudka-a kici, kici...;) 11.10.15, 19:12
          ja lubić futrzaki smile bardzo smile)
          • leziox Re: kici, kici...;) 11.10.15, 19:21
            Ale przyznam że fotka wspaniała, zrobiona chyba przez rodzica niekoniecznie przejmującego się tym co robi dzieciątko - i bardzo dobrze, latorośli nie trza zbytnio rozpieszczać. Jak się nauczy żreć z podłogi to na przyszłość w razie biedy będzie jak znalazł.
            • rudka-a Re: kici, kici...;) 11.10.15, 19:27
              Niech się uczy życia smile) te z ochronnego parasola, to nieudaczniki, albo maminsynki wink)
              • anus-hka Re: kici, kici...;) 11.10.15, 19:30
                Po za tym jak sie dziecko chowa zbyt czysto to potem ma alergiczne skłonnosci
                • girl_42 Re: kici, kici...;) 11.10.15, 19:33
                  ...my z gilami z nosa w zimę biegaliśmy i jakoś chorób tyle nie było co teraz!
                  • rudka-a Re: kici, kici...;) 11.10.15, 19:35
                    girl_42 napisała:

                    > ...my z gilami z nosa w zimę biegaliśmy i jakoś chorób tyle nie było co teraz!

                    HAHAHAbig_grinbig_grinbig_grin
                    big_grin
                    • girl_42 Re: kici, kici...;) 11.10.15, 19:40
                      A gdzieś Ty ostatnio takie obrazki widziała?
                      No widziszwink
                      • leziox Re: kici, kici...;) 11.10.15, 19:43
                        A bo tera dzieci nie biegają same nawet w zimę bo jest psychoza że za każdym rogiem czai się jakiś pedofil i trza dzieci przed nim bronić.
                        Ja to w ogóle będąc na zakupach czy w ogóle na zewnątrz wolę się do żadnego dziecka nie uśmiechać bo zara zadzwonią na policję albo przed zadzwonieniem profilaktycznie dopierdolą zdrowia.
                        To już wolę jednak chodzić po galeriach handlowych...
                      • rudka-a Re: kici, kici...;) 11.10.15, 19:53
                        Kiedyś, wracając ze sklepiku osiedlowego zastanawiałam się...gdzie są dzieci....blok długi, szeroki....gdzie ten gwar rozbawionych dzieciaków? cisza, spokój...jak wymarłe...
                        • leziox Re: kici, kici...;) 11.10.15, 19:55
                          Wszystko pod kloszem Pani kochana się marynuje. A kiedyś darły mordy dzieci do wieczora i jakoś było to zupełnie normalne.
                          Pomijam że dzieciom już nic teraz nie wolno. Nawet nie mają gdzie pograć w piłe bo zabronione.
                          A zresztą mają kompy na których się nawzajem mobbingują.
                          • rudka-a Re: kici, kici...;) 11.10.15, 20:15
                            Biedne te dzieci są...tylko komórka, komp, słuchawki na uszach.. i idzie takie zombi z tępym wzrokiem zapatrzone w ekran smartfona....
                            takich luksusów nie miałam....(taaaa) wisiałam, jak małpa na trzepaku, skakałam w klasy, kolana zdarte, bo czasem nie wyrobiło się na zakręcie, buzia umorusana...ale ile szczęścia było, radości...guzik mnie obchodziły nowe spodnie koleżanki, czy wyhaftowana chusteczka do nosa...szybko lekcje odrobić i na podwórko...jeden rower był, a wszyscy slorxystaliśmy...
                            co tu dużo sie rozwodzić....wiesz, jak było..
                            • girl_42 Re: kici, kici...;) 11.10.15, 20:28
                              Wiem,wiem....
                              Dziś usłyszałam od latorości "Muszę włączyc kompa bo mam zadanie z polaka.Pytam ,a po co ci komp? Bo pani kazała z kompa wiadomości zdobyć"
                              Kurka wodna,jak mnie się udało maturę zdać ? A wszelkie wiadomości z biblioteki się brało. Były tam takie stoły i krzesła i tak się ludzie rozkładali z wiedzą,a wszystko się ręcznie pisałosmile
                              To byli czasy Pani tongue_out
                              • rudka-a Re: kici, kici...;) 11.10.15, 20:40
                                Referat przygotować, to się parę godzin w bibliotece spędziło...zanim się przeszukało książki za tematem, napisało.....godziny mijały...
                                dzisiaj znajdzie stronę, od razu drukuje i nauczone......
                                smile
                                • girl_42 Re: kici, kici...;) 11.10.15, 20:42
                                  Kopiuj-wklej,kopiuj-wklej....i praca wykonana.
                                  Albo otwiera stronę "daj spisać" i zadanie odwalone....
                                  Dobrobyt ! suspicious
                                  • rudka-a Re: kici, kici...;) 11.10.15, 20:45
                                    Cóż to za dobrobyt, który nie pozostawia nic w pamięci? pozorny...
                                    bo kiedy kleciłaś referat, to pisząc cos zawsze w głowie zostało...
                                    a tak...to tylko literki, nic wiecej....mnogość tekstu nieopanowanego...
                                    • leziox Re: kici, kici...;) 11.10.15, 20:52
                                      A ile trza się było naszukać kogoś kto może pokopiować, źródeł się naszukać, pomysleć samemu i rozwinąć nie tylko zdanie ale wypracowanie, samodzielnie kjm...
                                      Zaś ten dobrobyt...Wiecie co? Wprawdzie za komuny tęskniło się za dobrymi nieosiągalnymi rzeczami z zachodu ale teraz jak się na tą plastikową kiszkę patrzy, to w sumie nie było za czym tęsknić. Wszystko jakieś takie sztuczne.
                                      A i dzieci zarażone tą globalizacją jakby.
                                      • rudka-a Re: kici, kici...;) 11.10.15, 20:58
                                        Wędliny z jednego chyba kotła, kicha, pasztetówa też inna, jak kiedyś...pamietam kolekcje puszek po napojach z Pewexu, zapalić Camela za dolara, to już był szczyt dobrobytu, nie wspominając o spodniach marki Wrangler, Lee Cooper...ludzie jeździli na Węgry, do NRD, Turcji...kupowało się bluzki z bukli, złoty pierścionek połknięty wcześniej przez desperata wink) jakos się żyło....a jakie było wyjście inne?
                                        • leziox Re: kici, kici...;) 11.10.15, 21:17
                                          No ja patrzę na to tak, że miało się jakiś cel. Nadzieję że będzie lepiej. Ze komunę szlag trafi, że pozbędziemy się tego bydełka czerwonego, no i mieliśmy nadzieję że przez to będzie żyć się lepiej. No dobra, nie trza stać w kolejkach, nie ma kartek na wszystko i wódka jest od rana a nie od 13ej...Ale i ludzie są inni jacyś i czasu mniej mają dla siebie. A zarobki? Jak to Rosiewicz śpiewał - "każdy zarabiał dwa tysiące, za dwa tysiące można żyć"...
                                          No teraz też można żyć za dwa tysiące tylko nie każdy je zarabia.
                                          Nie tęsknię za komuną ale zawsze tęskniłem za normalnością.
                                          I tak jak wtedy tak i teraz jej nie ma.
                                          • rudka-a Re: kici, kici...;) 11.10.15, 21:35
                                            Czy to jest normalność, że stary człowiek gniecie nerwowo receptę w aptece zastanawiając się, czy będzie go stać na leki? przecież pracował 40 lat!...i dzisiaj wegetuje za marne grosze z ZUSu...Wyścigi szczurów, niepewność, czy praca się nie posypie, czy ten malutki kredycik zaciągnięty na 25 lat da sie spłacić, czy dziecko przypadkiem nie zachoruje w nocy, bo jak zareaguje pracodawca na kolejne L4...Wszystkiego pod dostatkiem, czego dusza zapragnie...
                                            cóż z tego...ludziom radość zwiała, dzień za dniem goni i musi coś pierdyknąć, żeby się zatrzymali, jak w oczym pędzie cholera to życie..młodzi daja dyla, gdzie kto może, bo ilez można siedzieć na garnuszku babci lub mamy...
                                            • leziox Re: kici, kici...;) 08.12.15, 22:53
                                              No właśnie. Radość w ludziach zdechła. Mają pełne sklepy, dostatek najbardziej wymyślnych dóbr, jedzenie, picie, cokolwiek. Zaciągają kredyty na rzeczy których wcale nie potrzebują, potem jęczą pod ciężarem długu, który trzeba spłacić, a bankster zaciera ręce udzielając kolejnemu niewolnikowi kredytu. Nikt się jakoś za bardzo nie uśmiecha. Szarzy ludzie w szarych ubraniach bo nawet na kolory zbyt wesołe nie chce się nikt odważyć. Rzadko kończy się pracę po ośmiu godzinach o 15ej, bo trzeba dorobić na to czy tamto, dzieci jak się jeszcze ma to w ogóle jest wesoło. Mało się ludzie odwiedzają, rzadko spotykają, każdy mordę posępną nosi.
                                              Pozmieniało się, mamy więcej materiału, a mniej duszy.
                                              • old.bear Re: kici, kici...;) 09.12.15, 05:02
                                                Ładnie powiedziane - "mamy więcej materiału, a mniej duszy."
    • anus-hka Re: Sierściuchy iiiii... 09.12.15, 14:47
      https://img.besty.pl/images/371/87/3718784.jpg
Pełna wersja