leziox
15.11.15, 23:04
Zawsze jak wiatr jesienny wieje, ludzi potencjalnie szurniętych ogarnia pasja dokuczania, wymądrzania się, wzbudzania afer i rozdrapywania dawnych ran.
Tego rodzaju akcje widać nawet na forach, gdzie ludzie niejednokrotnie już do cna skończeni i sluchani tylko przez garstkę wyznawców, równie stukniętych, nagle ożywają, budzą się z letargu i przez parę godzin odwalają całotygodniową dawkę mamlania.
Ja nie mowię że trollują bo bycie prawdziwym trollem wymaga sporej inteligencji i samozaparcia, ale obrażają, napadają, czując się przez chwilę jak faraon - słońce na ognistym rydwanie.
Pozwólmy im być. Niech znowu zaistnieją przez chwilkę.
Ostatecznie ciągle nie będzie wiać i oszołomy znowu znikną w swych gumowych celach, zatrzaskując za sobą drzwi swego szaleństwa.