Stan wyjątkowy?

18.12.15, 13:20
Nie wiem jak Wy na to patrzycie, ale często oglądam Pana Kudlińskiego i to co ma do powiedzenia. Zawsze jest wyważony w wypowiedziach, ale tym razem się zdenerwował.
No i uważam że ma bardzo dużo racji w tym, co mówi.
Stan wyjatkowy
    • cambria1.2 Re: Stan wyjątkowy? 18.12.15, 19:33
      Cóż rzec... Wyjątkowo emocjonalne.
    • old.bear Re: Stan wyjątkowy? 18.12.15, 21:58
      Fakt, sporo racji ma ale ... nie wiem czy przez przeoczenie czy celowo zapomniał o paru facetach z partii z której wywodzi się tak hołubiony przez niego Prezydent. A ci też mają sporo za uszami. I wobec nich Petru to pikuś.
      • leziox Re: Stan wyjątkowy? 18.12.15, 22:03
        Ja tam i tak nie wierzę politykom, z której by to partii się nie wywodzili, bo każdy ciągnie sukno w swoją stronę. Trochę się tylko zdziwiłem że zawsze w miarę zrównoważony facet tak się tym wszystkim zirytował.
        No wolę jego porady z cyklu jak przeżyć i takie tam rzeczy.
        A najlepiej nie mieć w kraju telewizora, bo ciężko wytrzymać to co tam się wyświetla.
        • old.bear Re: Stan wyjątkowy? 18.12.15, 22:16
          Lezio, czasem w tv można coś obejrzeć. Np. któryś z kanałów Discovery smile
          • leziox Re: Stan wyjątkowy? 18.12.15, 22:46
            No discovery, to tak. Przynajmniej program zupelnie odpolityczniony.
            • old.bear Re: Stan wyjątkowy? 18.12.15, 23:00
              Dodał bym jeszcze Planete, National Geographic i Animal planet smile
              • rudka-a Re: Stan wyjątkowy? 19.12.15, 11:41
                To ja dorzuce jeszcze Cartoon Network wink)
                tam sie dopiero dzieje smile) Kocur goni mysze i inneeee atrakcje w wykonaniu Donalda, Pixi i Dixi, Mychy Miki...wink o, i Pluto też jest wink
                z racji, że przychodzi malutki Człowieczek - Wnusia, to i ja miche cieszę smile zawsze lubiłam bajki smile))
                lepsze to, niż te polityczne gęby...
      • mala200333 Re: Stan wyjątkowy? 20.12.15, 03:57
        old.bear napisał:

        > Fakt, sporo racji ma ale ... nie wiem czy przez przeoczenie czy celowo zapomnia
        > ł o paru facetach z partii z której wywodzi się tak hołubiony przez niego Prezy
        > dent. A ci też mają sporo za uszami. I wobec nich Petru to pikuś.

        Niestety to prawda
    • mala200333 Re: Stan wyjątkowy? 20.12.15, 03:55
      https://scontent-atl3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/v/t1.0-9/12369122_10153813375117520_6944136345294637995_n.jpg?oh=70f33d81fc32855bdf7fb6750a5733a1&oe=57166382
      • old.bear Re: Stan wyjątkowy? 20.12.15, 06:49
        big_grin big_grin big_grin
        • leziox Re: Stan wyjątkowy? 20.12.15, 11:10
          No tak, całkiem ciekawe kolędy przyjdzie nam śpiewać za dni parę.
          • rudka-a Re: Stan wyjątkowy? 20.12.15, 14:05
            Ahaaaa...to czekamy na jeszcze na szopkę...
            ( jakby nam mało byłowink )
            • leziox Re: Stan wyjątkowy? 20.12.15, 15:31
              Właśnie miałem o to zapytać, że szopka dawno już jest chociaż nie ma świąt.
              No może szopka z wyraźnym dodatkiem kabaretu.
              Ale to właśnie takie co: i smieszna i straszna, jak to mówili starożytni Rosjanie.
            • mala200333 Re: Stan wyjątkowy? 20.12.15, 19:10
              Szopka bedzie I to niezla gdyz:

              Każda najgorsza kanalia z najgorszą przeszłością może być nie tylko przyjęty do PIS, może także dostać eksponowane stanowisko, bo każdy ma prawo błądzić. Oczywiście każdy kto wygłosi na cześć najjaśniejszego prezesa odpowiednie peany, poczołga się przed nim, poklęczy a poprzednią władzę obrzuci odpowiednimi inwektywami.
    • mala200333 Re: Stan wyjątkowy? 20.12.15, 19:13
      https://zapisz.net/images/782_222.png
      • leziox Re: Stan wyjątkowy? 20.12.15, 20:19
        No to tak dla odmiany Kukiz na macie.
        Podobno obraził jak pisze Gazeta na pierwszej stronie, tysiące Polaków.
        Chyba ktoś czegoś nie zrozumiał, bo on wcale nie obrażał Polaków, tylko po prostu polityków.
        I ja też mógłbym to samo zaśpiewać chociaż może nie do tych samych osób chociaż do niektórych też, ale do wielu pasożytów, utrzymywanych przez polskich obywateli i wtrącających Polskę w coraz większe uzależnienie od ch.ujni europejskiej.
        A tu jego utworek:
        Kukiz-jak ja was...
        • leziox Re: Stan wyjątkowy? 20.12.15, 20:25
          I tak tylko gwoli sprawiedliwości muszę zapytać, czy to do PO były przyjmowane same aniołki?
          Gdzie nie spojrzeć tam patologia.
          Teraz jest walka o podział ostatnich łupów, walka wykonywana głowami i rękami narodu.
          I może być tak że przez tych wszystkich chciwych skurwysynów, złodziei, niezależnie od ich przynależności partyjnej wybuchnie jakaś wojna domowa, bezsensowna i krwawa.
          I tylko ludzie ucierpią, bo bydlaki zdążą zapewne na czas uciec samolotami, a przedtem wypuszczą jeszcze na ludzi wojsko.
          Obym się mylił, ale jeśli się mówi z jednej strony o wprowadzeniu stanu wyjątkowego, z drugiej niezgoda narasta na ulicach to nic dobrego, kochani, się z tego nie wykluje.
          • mala200333 Re: Stan wyjątkowy? 21.12.15, 02:18
            Nie bylo dobrze I nie jest dobrze. Jak jeden z mlodych dziennikarzy powiedzial:zamieniono zlodzieji na kabotynow I oszolomow...

            Z Netu na Dobranoc:
            Za drzwiami usłyszałem wrzask. No, nie bezpośrednio za drzwiami, ale na schodach. I nie wrzask jakby kogoś obdzierali ze skóry, ale mówiąc oględnie – ożywioną dyskusję. Niosła się od parteru po ostatnie piętro. Poszło o politykę, ale bluzgi były po rodzinie - padały kurwy i ich synowie. Do tej pory nie wiedziałem jakie sympatie mają sąsiedzi, ale nie musiałem wychodzić na klatkę schodową żeby dzisiaj się tego dowiedzieć. Dowiedziałem się nawet kto na jakim i kiedy był marszu. Kompletnie mnie to nie interesowało, bo ja na spacery chodziłem sam po alejkach supermarketów, ale obaj zakomunikowali to wszem wrzeszcząc do siebie. Awantura trwała już dobry kwadrans. Sadząc po deklaracjach typu „zaraz dam ci w pysk” zanosiło się na regularne mordobicie, gdy zapukała sąsiadka.
            -Panie Krzysiu, jak pan myśli, wezwać policję? – zapytała.
            - Chwila sąsiadko. Coś wymyślimy. – odparłem.
            Znalazłem na półce płytę, włożyłem do odtwarzacza i potencjometr ustawiłem na maksimum. Potem otworzyłem drzwi mieszkania i nacisnąłem guzik na pilocie. Gruchnęło z całych sił:
            „Bóg się rodzi, moc truchleje...”
            Kiedy kolęda się skończyła usłyszałem za drzwiami oklaski. Wyszedłem na schody. Na dole stali ze zdziwionymi minami krewcy sąsiedzi, a nad nimi kilkoro roześmianych osób. Kurde, to działa. Moc sąsiadów struchlała – pomyślałem wyłączając odtwarzacz. I jak tu nie wierzyć w siłę muzyki.
Pełna wersja