leziox 03.02.16, 13:17 Łażąc w podejrzanych celach po podejrzanych miejscach widziałem dzisiaj znowu parę fajnych nazwisk: -Bestyja -Lubieshnik Ale hitem było chyba jednak: Trupkiewić. Miło rozewrzeć mordę w uśmiechu tak rano gdy pada na mordę. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
czarek_sz Re: Nazwicha 03.02.16, 13:42 Pod tego Trupkiewicza możny by było coś wypić. Flaszkę np na żeberkach Trupkiewicza albo na wątróbce Trupkiewicza czystą ojczystą wyrąbać we dwóch Odpowiedz Link
leziox Re: Nazwicha 03.02.16, 13:46 Mogłaby być nawet taka ulica, gdzie znajdowałby się cmentarz. Gdzie cmentarz? A na Trupkiewicza. Łatwe do zapamiętania. Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Nazwicha 03.02.16, 13:51 Nigdy nie piłem pod padlinę ale na cmentarzu piłem wódkę. Na wsi. Kuzyn był tak spragniony że nie mógł wytrzymać że dotrzeć do gospody i tam dać sobie czapkę. I tak zresztą zrobiliśmy. Zawołał mnie odeszliśmy od żałobników a on połę kurtki odchyla a tam flaszka. Wypiliśmy na chybcika a później do gospody na poprawkę worek wróciłem z tego pogrzebu. Nawet nie pamiętam kogo wtedy chowali Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Nazwicha 03.02.16, 13:58 Pod goudę dobra jest kapucha kiszona ogórki kwaszone serki topione. Mają kwas takie coś co zabija pierwsze uderzenie gorzały po wypiciu. Można wypić musztardówkę bez oderwania ale przegryźć trzeba. Najlepsza kapucha kwaszona. Najszybciej neutralizuje odór gorzały. Odpowiedz Link
leziox Re: Nazwicha 03.02.16, 14:26 Na smrodek gorzały to jeszcze ziarnka kawy do gryzienia dobre są a hicior to holenderska guma do żucia z cynamonem jest - chyba się big red nazywa czy jakoś tak. Prawie co nic nie czuć. Odpowiedz Link
anus-hka Re: Nazwicha 03.02.16, 14:43 U mnie we wsi był facet o nazwisku Pyrtek....nie trudno sie dziwic ze przechlapane miał ...zmienił na nazwisko żony na Wiśniewski...i od tej pory jest Wiśniowy - Pyrtek...bo we wsi rodzinnej mieszka Odpowiedz Link
leziox Re: Nazwicha 03.02.16, 14:44 Ja znałem małżeństwo których ktoś z rodziny się nazywał Stodup. Ale z czasem zmienili ten zacny przydomek. Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: Nazwicha 03.02.16, 14:59 Ależ to lepsze niż Henryk Zdobywca Doprecyzowane! Odpowiedz Link
leziox Re: Nazwicha 03.02.16, 15:09 W zależności od okoliczności można byłoby faktycznie się takim nazwiskiem chlubić. Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Nazwicha 03.02.16, 15:18 W fabryce pracował ze mną gość o nazwisku Wódka. Można sprawdzić. Jego stary swego czasu był komendantem wartowników zakładowych. I ojciec i syn za kołnierz nie wylewali. Nazwisko zobowiązywało ? Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Nazwicha 03.02.16, 15:10 Ale Pyrtek to całkiem sympatyczne swojskie nazwisko - Pyrtek. Oki jest. Pierdzimąka czy Leszcz to jest tragedia a z Pyrtkiem zawsze bym się napił Odpowiedz Link
rudka-a Re: Nazwicha 03.02.16, 21:34 O, np...Minetu Mieczysław... może on z tych, no......Czerwonoskórych był? Przodek Indiańcem? )))) Odpowiedz Link
dunajec1 Re: Nazwicha 03.02.16, 22:10 U mnie byl Niemiec, calkiem dobre nazwisko, ale mlodemu sie podobalo w sadzie zmienil na Polak, po jakims czasie sie ozenil i chyba jej sie nie podobalo, chcieli zmienic na jej nazwisko, Wrobel ale sad sie nie zgodzil, moze za jakis czas chcieliby zmienic na Ptaszek? Odpowiedz Link
rudka-a Re: Nazwicha 03.02.16, 22:15 Jeśli nazwisko jest ośmieszające, to jest powód do zmiany... Miałam w szkole koleżankę, która nazywała się Marchewka i przez myśl jej nawet nie przeszło, by zmienić... Odpowiedz Link
leziox Re: Nazwicha 03.02.16, 22:22 Marchewka może być, sympatyczne nazwisko, gorzej by było z Cipulką albo Dildowską... Odpowiedz Link
rudka-a Re: Nazwicha 03.02.16, 22:27 Są dwa wyjścia wtedy... zmienić nazwisko, lub... stan cywilny ) Odpowiedz Link
anus-hka Re: Nazwicha 03.02.16, 22:30 Koleżanka na studiach Nadieżda Potiupana...no co Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Nazwicha 03.02.16, 23:21 Jakiś poseł chyba z PiS ma Pupa na nazwisko. Ja bym zmienił bo dupa czy pupa to nie teges. Ale może ma jakąś tradycję związaną z tym nazwiskiem ? koleżanka w podstawówce miała Ptaszek na nazwisko. Nawet ładna dziewczyna była ale złośliwi mówili żeby pokazała ptaszka. Było tak że jeden Jej sympatyk /chyba był zakochany/ dał w ryja dwóch na korytarzu za te teksty. Od tamtej pory Ptaszek chodziła w glorii i chwale Odpowiedz Link
leziox Re: Nazwicha 04.02.16, 11:51 A tu niedaleko, parę km tylko, mieszka Pan, co się nazywa Hittler. Niby jedna literka różnicy ale jaka istotna. Tylko nie wiem jak ma na imię. Wolę nie zgadywać. No dobra. Addolff? Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: Nazwicha 10.03.16, 21:08 To w zasadzie dwa kamyczki są. Bo albo chodzi o jakąs czarnulkę, albo o dopust, czyli karę bożą. Odpowiedz Link
rorzrzutny Sportowe 11.03.16, 17:34 To akurat przypadek, że sportowe. Właśnie teraz Gógul mnie oświecił, że są znani sportowcy, którzy tak się nazywają. A nazwiska znam od dawna skądinąd. Jedno jest nie tyle śmieszne, co po prostu dziwne - Dązbłaż. I jeszcze raz, dużymi bukwami: DĄZBŁAŻ A drugie - cóż, drugie to Hulbój. Komentarz jest chyba zbędny. Nie daj Bóg poprzestawiać niektóre spółgłoski. Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: Sportowe 11.03.16, 17:42 Dązbłaż to pewnie brat rodzony Wstępbrona. Pamiętasz, Wstęp Bronisław z Kubusia Puchatka A ten drugi, ten Hulk? Bój się boga!!! Odpowiedz Link