Z izby wytrzeźwień

    • rudka-a Re: Z izby wytrzeźwień 21.02.16, 21:11
      Nigdy nie gościłam..nawet towarzysko w takim przybytku smile))
      • to_ja_pisze Re: Z izby wytrzeźwień 21.02.16, 21:35
        Nie gadaj ! tongue_out
        • rudka-a Re: Z izby wytrzeźwień 21.02.16, 21:41
          No, jakos tak smile)....ale wiesz, Tojka....zawsze można to zmienić big_grin
          • to_ja_pisze Re: Z izby wytrzeźwień 21.02.16, 21:45
            Powiedz, chcesz poznać Alfreda wink
            • leziox Re: Z izby wytrzeźwień 21.02.16, 23:44
              No ja też nie byłem jeszcze nigdy, mimo że trochę się przeżyło latek...
              • leziox Re: Z izby wytrzeźwień 21.02.16, 23:53
                Ale dooobre. Nie znałem gościa jeszcze.
                Niezły kolo.
                smile
                • czarek_sz Re: Z izby wytrzeźwień 24.02.16, 17:06
                  Pod koniec lat 60 tych znałem gościa który pracował w 'Żłobie'. Zarobek jak mówił nie był zbyt duży ale miał spory dodatkowy dochód pod postacią zegarków ,złotych obrączek czy kasiory 'konfiskowanej' przywiezionym pijaczkom. Oczywiście o ile wcześniej tego samego nie zrobiła Milicja Obywatelska smile
                  • anus-hka Re: Z izby wytrzeźwień 24.02.16, 18:21
                    A czy to było legalne?suspicious
                    • leziox Re: Z izby wytrzeźwień 24.02.16, 20:46
                      Anuzia, przecież takich pytań nie zdaje się - raz, publicznie, a dwa że odpowiedź na nie jest oczywista ale nie powinno się jej głośno wypowiadać.
                      Poza tym pijak to człowiek zniewolony z własnego wyboru.
                      • czarek_sz Re: Z izby wytrzeźwień 24.02.16, 23:09
                        Na wytrzeźwiałkach panują niepisane zasady że goli się pijaczków z tego co mają i nikt z tego powodu nie ma oporów. Milicja też nie miała oporów robiąc z pijaczkami to samo albo taki przykład. Kolega z pracy mieszkał na Pańskiej a naprzeciwko jego okien po drugiej stronie ulicy był sklep monopolowy. W nocy usłyszał brzęk wybijanych szyb i zobaczył jak złodzieje wynoszą skrzynki z gorzałą. Po ok pół godzinie przyjechali gliniarze i robili to samo co włamywacze big_grin
                        • leziox Re: Z izby wytrzeźwień 24.02.16, 23:14
                          Spoko, żyć jakoś każdy musi. I bandzior i milicja/policja.
Pełna wersja