rudka-a 27.03.16, 20:57 czyli...spadajace niczym gwiazdecki melynowe joby kjm w ryj zresetować pamięć i uzupełniać ) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
rudka-a Re: Melyniarski slang. 27.03.16, 21:12 Girlusia o takie charakterystyczne słówka, których używamy rozumi? Odpowiedz Link
old.bear Re: Melyniarski slang. 27.03.16, 21:38 Zasadniczo nie pijam z cytrynkom, ale dziś kcę Odpowiedz Link
rudka-a Re: Melyniarski slang. 27.03.16, 21:51 Misiu....chętnie...pod warunkiem, ze masz swoje naczynie trudno tak zrobić herbatke z cytrynkom w kieliszku ) szklanki, kubki wyszły Odpowiedz Link
rudka-a Re: Melyniarski slang. 27.03.16, 21:56 Dobre pytanie jak zrobimy zrzutę i zakupimy znajdziemy gdzieś ktoś dobrowolnie nam da jak nie da siłą weźmiemy Odpowiedz Link
leziox Re: Melyniarski slang. 27.03.16, 22:31 Ja Ci kurwa dam herbatkie z cytrynkom...Tyyyyyyy!!!! Odpowiedz Link
leziox Re: Melyniarski slang. 27.03.16, 23:19 To do Girlusi żeby nie było....Za wkładanie rozżarzonego żelaza w ranę mą... Odpowiedz Link
rudka-a Re: Melyniarski slang. 27.03.16, 23:22 A już miałam nadzieję, że Lipcowa zawitała z zajacem w koszyku i)) i upomina się o swoją słynną herbatkę plus delicje ) Odpowiedz Link
leziox Re: Melyniarski slang. 27.03.16, 23:30 Lipcowa zaginęła. Pewnie siedzi z mężem i trójką dzieci na jakim gospodarstwie i się dorabia. Odpowiedz Link
leziox Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 17:25 Cezarego też jakoś brak. Może on coś by doradził. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 17:33 Oooo, teraz, kiedy wiosna zawitała, to trza by Onego szukać w krzakach nad Wisłą ) Odpowiedz Link
leziox Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 17:37 Trza by Cambrię zatrudnić, ona ma nosa do takich spraw. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 17:43 Chyba, że Janeczka Czarka trzyma w szponach i puścić nie chce ) Odpowiedz Link
leziox Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 17:49 Może Rutkowski coś by wiedział na temat... Odpowiedz Link
rudka-a Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 17:52 Takich zaginionych, to tu jest więcej od morza, aż po góry.... to musiałaby być akcja na szeroką skalę Odpowiedz Link
leziox Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 18:00 Jakby tak zaczął wymieniać to trochę czasu zabrałoby takie co. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 18:11 Niektórzy pewnie zapomnieli juz hasełka do swoich nicków, kurz je przykrył... zagineły w czeluściach netu... archeolog - amator by sie przydał ) Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 20:27 Dziś zrobiłam superwizję lokalną - osobników pokroju Czarka brak. W krzakach bezlistnych, na pustych plażach, w starej przystani promowej (tylko dwie rozpadające się łódki, w jednej pusta butelka po piwie...). Tak że tak o Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 22:29 Nie jestem zaginiony. Świętowałem, miałem gości /ze Śląska/ a Janeczka nie miała czasu żeby mną się zajmować bo kursowała /fakt że na zmiany z synową a także w duecie gdy nawał był/ kuchnia pokój pokój kuchnia a mój rozkład ograniczał się na trasie barek stół stół barek i dociagło się jakoś. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 22:30 Czarek...Ty nam takich niespodzianek wiecej nie rób, bo my już osiwieli z rozpaczy gdzie żeś jest Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 22:36 Chodzę swoimi ścieżkami, zawsze chodziłem i zawsze będę chodził i z tym trzeba się pogodzić, nawet Janeczka musi. Niemniej na Melinę to ja zawsze miałem azymut i zawsze będę miał Odpowiedz Link
rudka-a Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 22:39 Chodź, chodź trudno zmieniać swoje przyzwyczajenia.... ale wpadnij czasem zastukać choćby w okienko Melyny.. spokojniej nam sie wtedy śpi i samopoczucie lepsze ) Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 22:50 Ja zawsze jestem ale taki mam żywot tak poukładane sprawy i takie obowiązki że nie zawsze nadążam być tam gdzie być powinienem i gdzie być bym chciał. Bywa że wódki nawet odmawiam bo choćbym się zes..ł to przepustowość przecież mam ograniczoną i nie wszystkich mogę zadowolnić, ale będę się starał Rudka słowo czekisty Odpowiedz Link
rudka-a Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 22:53 O, widzisz ) to zapewnienie nas ucieszy ) w takim razie...róbmy swoje ) Odpowiedz Link
rudka-a Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 22:58 Kieliszeczek dla Czarusia znajdzie się? ) Odpowiedz Link
leziox Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 23:01 No a co ma się nie znaleźć kieliszeczek, nawt dwa spokojnie. Odpowiedz Link
leziox Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 23:01 No tak, zguba się odnalazła. Więc nie zwracając uwagi na wiejący wiatr i skompromitowanych idiotów niegodnych naszej uwagi zawsze warto robić swoje. Odpowiedz Link
leziox Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 23:20 A ja tam nie bardzo wiem, wspominałem już przecież, że nie obiegam pewnych zasyfionych regionów, w związku z czym nie mam pojęcia co tam się dzieje, a jak mnie co nie interesi i po prostu nudzi, to tym bardziej nie ma dla mnie znaczenia. Psy szczekają, karawana jedzie sobie dalej, taka jest kwintesencja tego wszystkiego, a od netu też nie jestem uzależniony i mam w ciągu dnia co innego do roboty niż stukanie w klawisze. Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 23:27 Większość życia piłem z musztardówek albo z gwinta ale z kieliszeczka siwuchy czy czegokolwiek co ma moc nie pogardzę, taki jezdem. Byle pojemność owego kieliszeczka nie była dziecinna bo ja swój honor mam i z kryształków czy innych pierdółek nie piję i nie zamierzam dobranoc. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Melyniarski slang. 28.03.16, 23:29 Amen. Róbmy swoje, jak śpiewał Wojciech Młynarski.. Rodacy! Róbmy swoje! A Ty, Widzu, brawo bij! Róbmy swoje! A Ty zdrowie nasze pij! Niejedną jeszcze paranoję Przetrzymać przyjdzie- robiąc swoje! Kochani, Róbmy swoje! Róbmy swoje! Żeby było na co wyjść! /...../ Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Melyniarski slang. 29.03.16, 09:52 Całe życie robię swoje nie krzywdząc przy tym nikogo a jeśli już to mi się dostaje i bywało że ciężko i boleśnie. Czy to znaczy że jestem ciężkim frajerem ? nie sądzę Odpowiedz Link
leziox Re: Melyniarski slang. 29.03.16, 10:32 Ależ ależ, toż nikt nie uważa żeś ciężki frajer. Uchowaj Boże. Ale są ludzie którzy uważają że życie po swojemu to nie tak, że być musi tak jak oni by chcieli no i usiłują się wcinać w każdą minutę naszej egzystencji. I trudno wtedy nie ziarnąć jakimś krzesełkiem po pleckach. Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Melyniarski slang. 29.03.16, 12:22 Wiem Lezio że nie jestem frajerem tylko że ta moja wiara to tylko moja wiara a np taka Janeczka uważa że jak pochlipie i wyciśnie tym pochlipaniem ze mnie parę ładnych marek /bywa że liczonych w setkach/ to uważa że ja frajer a Ona że cwaniara z bańką w nosie. I jak tu żyć panie premierze z tym bigosem jak żyć Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: Melyniarski slang. 29.03.16, 12:24 Czarku, rada jest prosta. Ten bigos należy zapijać wódką. Odpowiedz Link
leziox Re: Melyniarski slang. 29.03.16, 12:55 No toteż Czarek właśnie wg. tejże prostej receptury postępuje. Odpowiedz Link
leziox Re: Melyniarski slang. 29.03.16, 13:28 Każdy musi jakoś przeżyć. I to jak najlepiej dla siebie samego. Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Melyniarski slang. 29.03.16, 13:29 Cambria dała mi dobrą radę - zagryzaj po wypiciu. Bigos to szlachetna zagrycha by nie powiedzieć luks zagrycha tylko że Cambria o innym bigosie mówi - o takim nie tylko że nie zjadliwym ale wręcz niemożliwym do strawienia dla 'menżczyzny'. Kobiety w mordę jeża zawsze trzymają razem Odpowiedz Link