Robicie...

28.03.16, 22:21
poświąteczny rachunek sumienia? wink
    • czarek_sz Re: Robicie... 28.03.16, 22:31
      Ja nie muszę. A w ogóle to otrułaś jakiegoś gościa w Święta albo widelcem po pijaku zadźgałaś że o tym mówisz ? wink
      • rudka-a Re: Robicie... 28.03.16, 22:34
        aaa, nieee, nieeeee...smile
        nawet bezkrwawo przeszły smile w miłej atmosferze
        bez siniaków, denatów pod stołem smile)
    • anus-hka Re: Robicie... 28.03.16, 22:53
      Chyba nie mówisz o żalu w związku z tymi biednych małymi kurczątkami, które mogły się wykluc z jaj pożartych z okazji tych świątsuspicious?
      • rudka-a Re: Robicie... 28.03.16, 22:55
        Właściwie, to...sumienie mnie gryzie, że tyle zeżarłam suspicious big_grin
        wiesz...silniejszy zjada słabszego big_grinbig_grin
        • czarek_sz Re: Robicie... 28.03.16, 22:58
          Odwieczna walka o przetrwanie. Niestety.
        • anus-hka Re: Robicie... 28.03.16, 22:59
          Oj tam...jak masz pojemnośc i przepustowośc jako taką to co sobie będziesz żałowac...prawo dżungli najstarsze prawobig_grin
          • rudka-a Re: Robicie... 28.03.16, 23:02
            No, wiesz....studnia bez dna big_grin
            jeszcze mogę suspicious
            ale nie wiem, jak długo wink))))
            • leziox Re: Robicie... 28.03.16, 23:06
              No to ja chyba będę się wstydził przyznać że ani się przez święta nie opiłem ani nie obżarłem.
              Można powiedzieć iż zachowywałem się jak ktoś będący na diecie chociaż nie było to umyślne. Ale tak po prostu jakoś samo z siebie wyszło, bo obżarstwo mnie nie bawi a i chlanie nie tak już bardzo jak w wieku lat piętnastu.
            • czarek_sz Re: Robicie... 28.03.16, 23:08
              Na tym to polega. A jak nie mogę to przez nogę i i dalej mogę. Ale studni bez dna nie ma niestety. Wszystko ma swoje granice nawet Wszechświat nawet moje nerki i wątroba wink
              • leziox Re: Robicie... 28.03.16, 23:14
                Dlatego trzeba się po prostu trochę bardziej szanować, zwłaszcza gdy człek należy do starszej młodzieży, tzw. dorastającej.
                • czarek_sz Re: Robicie... 28.03.16, 23:21
                  Są bardziej żywotni i mniej żywotni. Mój stary ma 94 i jeszcze jeździ taksówką a w życiu na nic ciężkiego nie chorował i nie jedną połówkę w życiu przewrócił. Ale stary to wyjątek z wyjątków. Mnie nie wiem co będzie dane. Czuję się nieźle chociaż młodym leszczem już nie jestem i swoje w życiu przeszedłem nie mniej jeśli mam geny starego to jeszcze ze dwie cysterny spirytusu wypiję i ze trzy żony zmienię wink
                  • leziox Re: Robicie... 28.03.16, 23:24
                    Z tymi żonami nie byłbym taki pewien, bo może się odbyć nagły trening bokserski wykonany przez Janeczkę i kiszka z tym zmienianiem będzie.
                    big_grin
                    • rudka-a Re: Robicie... 28.03.16, 23:31
                      Trzy żony.....jeju..po co mu taki kłopot suspicious
                      • anus-hka Re: Robicie... 28.03.16, 23:36
                        Faktycznie...jednocześnie to jest pewien kłopot suspicious
                        • leziox Re: Robicie... 28.03.16, 23:37
                          No a kto ma jeszcze takie skłonności samobójcze w tych czasach?
                          • old.bear Re: Robicie... 29.03.16, 05:59
                            Ja nie mam takich skłonności. Życie skutecznie mnie wyleczyło z tej przypadłości. A i rachunek sumienia stał się dla mnie terminem obcym.
                            • czarek_sz Re: Robicie... 29.03.16, 09:57
                              leziox 28.03.16, 23:24
                              Z tymi żonami nie byłbym taki pewien, bo może się odbyć nagły trening bokserski wykonany przez Janeczkę i kiszka z tym zmienianiem będzie.

                              Nigdy w życiu ręki na kobietę nie podniosłem i nie podniosę. Janeczka z garści mnie nie wali bo ma inną broń na mnie a wie że skuteczną bo nie raz sprawdzoną. Łzy. Nie ważne że nie widać ich często i gęsto nie mniej mimika i teatr jaki odgrywa gdy chce coś wymusić mnie mnie działa do tego stopnia że na ogół zawsze wymiękam i ulegam. Jednego tylko nigdy na mnie nie wymusi. Przechyłu prawą ręką bym nie uskuteczniał wink
Pełna wersja