leziox
21.04.16, 10:10
No właśnie. Niby wszystko się zgadza, wiosna za oknem, piknie, słoneczko świeci, wiem że gwiazda ale planetka się mówi, nie?
Za drzwiami blokowy kapo jak zwykle podczas sprzątania drze mordę bo spotkał ofiarę w postaci sąsiada i zanim uda się sąsiadowi z miną pełną przerażenia uciec przed tą brzydką, wredną i wkurwiającą postacią, to musi niestety potrwać, zanim wyrwie się z jej łapek.
Potwory w postaci dzieci wywlekane przez ryżą matkę /dzieci też ryże, tatuś czarnowłosy/ za ryja na spacer muszą oczywiście uruchomić głośniki wbudowane w mordy i oznajmić światu swoją niechęć do bycia wywlekanym na spacer i nim wywleczone zostaną z bloku to zbudzą wszystkich od parteru po dach.
Tylko sąsiad Sztinker będący aktualnie na bezrobociu jak zwykle zdążył być po zaopatrzenie w piwnicy i uroczo brzekając buteleczkami od piwa pojechał na górę uraczyć się pierwszym śniadaniowym piffkiem.
Zanim się obudzę tak do końca przy tej kawie, to powiem, że rozumiem powody wpadania w amok niektórych ludzi i biegania z siekierką po świecie.
Również Wam miłego dnia życzę.