Hep...tego tam...no wekeend.

22.04.16, 18:37

Dzisiaj robiłam zabieg na stopę pewnej pani.
Koleżanka pracowa zaszeptała złowieszczo ,że kobieta jest wstawiona, że czuć od niej gorzałę.
Zdziwiona zaszemrałam : ja nic nie czuję.
Ech...- koleżanka postanowiła mię oświecić: no przecież nie pije się stopą tylko ustami.

Aha - westchnęłam konspiracyjnie , uświadomiona już dokładnie.

Tedy zaczynamy weekend.Kieliszki w stopy i chlup w dziób tongue_out
    • anus-hka Re: Hep...tego tam...no wekeend. 22.04.16, 19:34
      Ale nie dosięgnęsad
    • old.bear Re: Hep...tego tam...no wekeend. 22.04.16, 21:00
      Po pierwsze niewygodnie a po drugie większość się rozlewa uncertain
      A może klasycznie ? wink
      • dunajec1 Re: Hep...tego tam...no wekeend. 22.04.16, 21:55
        Wlasnie, "po bozemu" najlepiej.
        • leziox Re: Hep...tego tam...no wekeend. 23.04.16, 00:15
          Po bożemu to najlepiej podobno się pieprzyć, no ale ja nie muszę się na tym znać...
Pełna wersja