czarek_sz
03.05.16, 18:45
Zgadałem kiedyś się z Leziem że w czasie wprowadzania stanu wojennego z 12/13 grudnia roku pamiętnego słuchaliśmy tej samej stacji radiowej na której leciał wówczas elektroniczny zespół Tangerine Dream. Krótko po północy brutalnie nagranie zostało przerwane. Piwko wtedy dopiłem /czwarte czy siódme nie pamiętam już/i do wyrka. Rano Jaruzel zapier...la głodne kawałki o stanie wojennym i karze śmierci nawet za pędzenie samogonu nawet za pierdnięcie pod KC. Na przełomie 70/80 to gry włączył się Jean Michelle Jarre. To próbka możliwości wirtuoza gry na instrumentach klawiszowych i elektronicznych.