anus-hka 29.09.16, 17:08 ...pij prosto...zagryzaj często ...nie mieszaj....w przeciwnym razie wstrząs gwarantowany... ...jestem zmieszana... Pozdrowienia z lasu.... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
leziox Re: Drogi Melyniarzu... 29.09.16, 18:50 No a jak. W lesie brzozowym można wytoczyć sok brzozowy na zapojkę. Albo na późniejszego kaca. Odpowiedz Link
leziox Re: Drogi Melyniarzu... 29.09.16, 21:49 Bo to nie o robienie z tego wódy chodzi tylko picie do wódy, albo ewentualnie po. Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Drogi Melyniarzu... 16.10.16, 11:25 Anusia chodzi o wodę brzozową która służy nie tylko jako ew płyn zapachowy po goleniu ale także do dezynfekcji wewnętrznej że tak powiem. Pamiętasz fragment z Misia gdy gość wchodzi do apteki i uskutecznia brzozówkę na swój sposób. Apteka była na Mokotowie na Rakowieckiej winkiej Asfaltowej. Wiem bo wówczas mieszkałem w pobliżu /na Kieleckiej/ i korzystałem z jej usług aczkolwiek brzozówki nigdy nie nabywałem Odpowiedz Link
rudka-a Re: Drogi Melyniarzu... 16.10.16, 12:39 Takie 2 w 1... w pakiecie miał świeży oddech od razu )))))))) Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Drogi Melyniarzu... 16.10.16, 13:19 Świeży oddech plus werwa plus chęć do życia ale po to do życie aby znów kiedyś wdepnąć do apteki po brzozówkę i niekoniecznie do apteki na Rakowieckiej winkiel Asfaltowej Odpowiedz Link
anus-hka Re: Drogi Melyniarzu... 16.10.16, 13:34 Myślałam że brzozówkę to w kiosku ruchu tam gdzie tygodnik speleologiczny czyli mięso Odpowiedz Link
rudka-a Re: Drogi Melyniarzu... 16.10.16, 13:34 Dostępna była w kioskach "Ruchu"....też.. można było 'przegryzać' na równi z płynem ogórkowym po goleniu chyba ta sama...moc... Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Drogi Melyniarzu... 16.10.16, 13:45 Wszystko co na spirycie było 'zjadliwe'. Widywałem po fejerancie takie obrazki że my w łopianach rozpracowywaliśmy literka we trzech a obok kilku gości miało butelki z jagodzianką i grzecznie prosili nas o buteleczki gdy już spożyjemy co mamy. Osobiście mam wątpliwości czy w aptekach była brzozówka bo że salicyl był to na pewno ale brzozówka raczej nie. Bareja deko chyba przegiął Odpowiedz Link
rudka-a Re: Drogi Melyniarzu... 16.10.16, 13:56 Cóż powiedzieć..nałóg, to paskudna sprawa...trzyma w ryzach i łatwo się mówi - rzuć.. trzeba silnej woli, samozaparcia i przede wszystkim chcieć się uwolnić.. nie zawsze samodzielnie można tego dokonać.... Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Drogi Melyniarzu... 16.10.16, 14:05 Nie znam tego bólu bo żaden nałóg nigdy nade mną nie zapanował /próbowały fajki ale bezskutecznie/nie mniej jak już gdzieś napisałem, widziałem ludzi którzy nie potrafili oprzeć się alkoholowi i jak staczali się nawet nie dno ale poniżej dna. Jak 'bohater' filmu 'Pod mocnym aniołem'. Odpowiedz Link
leziox Re: Drogi Melyniarzu... 16.10.16, 14:17 Jeden produkuje i na tym zarabia, inny korzysta, płaci za to i rujnuje sobie zdrowie. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Drogi Melyniarzu... 16.10.16, 14:18 A który alkoholik..zwłaszcza w ostatnim stadium przyzna się, że ma problem?... wszyscy wokół mają problem, ale nie on..i nie bierz absolutnie do siebie....to luźna pogawędka.... Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Drogi Melyniarzu... 16.10.16, 14:25 Temat rzeka i temat którego nikt nigdy nie ogarnie. A co do alkoholików to również. Dla abstynenta ten co od czasu do czasu się nabombi to już alkoholik i tak można by ciągnąć temat do wypęku. Szkoda gadać niech każdy myśli co chce tyle jego a propos. Abstynent to też alkoholik tyle że nie pijący Odpowiedz Link
rudka-a Re: Drogi Melyniarzu... 16.10.16, 14:40 Abstynent, to abstynent... spożywa tylko kompot z wiśni, albo wodę mineralną... Chyba na myśli miałeś...trzeźwego alkoholika ) Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Drogi Melyniarzu... 16.10.16, 15:01 E tam Rudka przecież wiesz o co mi biega przecież tu na forach raczej nie ma alkoholików /raczej / bo niby na czym miałby klikać alkoholik jak laptop czy tablet dawno przepity a inne sprzęty też u żyda. Takiego fajansiarza nawet Lezio nie wpuściłby na Melinę Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Drogi Melyniarzu... 16.10.16, 15:16 Wypij za zdrowie mojej ślubnej oki ? Potrzebuje tego. Odpowiedz Link
zegor Re: Drogi Melyniarzu... 16.10.16, 15:20 Może nie jest jej potrzebne moje wypicie ale szczere życzenia zdrowia ! Odpowiedz Link
leziox Re: Drogi Melyniarzu... 16.10.16, 15:26 Ale wypicie za czyjeś zdrówko też z pewnością nie zaszkodzi... Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Drogi Melyniarzu... 16.10.16, 15:34 Właśnie o to chodzi. Życzenia życzeniami a wypicie to inna broszka. Odpowiedz Link
leziox Re: Drogi Melyniarzu... 01.04.17, 22:20 A tak właśnie sobie przypomniałem, jakie to ładne, melynowe dyskusje można było kiedyś prowadzić w czasach nie tak dawnych, kiedy jeszcze wszyscy nie było opanowani syndromem zdupienia umysłowego. Odpowiedz Link