girl_42 04.12.16, 23:31 cała melyna przed oczami. Taka smutna,zaniedbana. GDZIEŚTA SOM.....??? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
leziox Re: STOI mi... 04.12.16, 23:55 A to pytanie to chyba nie do mnie. Raczej do tych którzy zapomnieli gdzie było ich miejsce przez dlugie wieczory, kiedy potrzebowali wsparcia, pogadania i uśmiechu, gdy np. mieli w życiu przejebane. Ale nie liczmy na ludzką pamięć, ona krótka i zawodna jest. Odpowiedz Link
anus-hka Re: STOI mi... 05.12.16, 00:01 No co no...ja juz od 7.40,nawołuje ale kto tam zważa na bidnom Andzie Odpowiedz Link
leziox Re: STOI mi... 05.12.16, 00:07 Bidna Andzia przyłazi na melynę, to do niej nikt nie ma uzasadnionych pretensji. Odpowiedz Link
dunajec1 Re: STOI mi... 05.12.16, 01:03 "...stoi mi stoi mi, piorko u kapelusza...." Wiecej nie powiem co mi stoi. Odpowiedz Link
anus-hka Re: STOI mi... 05.12.16, 07:11 A mi STERCZĄ ...bo zimno sakramencko jest...... Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: STOI mi... 05.12.16, 11:09 Ależ wręcz przeciwnie. Gdyby tak było, człowiek by się otrzepał i, jakby nigdy nic, wracał. Ale chyba w pewnej chwili zabrakło tu i cenzury, i "selekcjonera". Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: STOI mi... 05.12.16, 11:53 Obyczajowa na dodatek. Ja wiem, że ty całą sobą za tym, co było, ale to, co jest, dowodzi, że czasem warto zerknąć w "zalecenia pokontrolne" niezależnego już rzeczoznawcy. Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: STOI mi... 05.12.16, 12:46 Sorki, pewnie nie było widać, ale odpowiedziałam Leziowi. Odpowiedz Link
anus-hka Re: STOI mi... 05.12.16, 13:25 Bo Ciebie kochana nigdy nie ma a jak Jesteś no to nas nie ma ;-( Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: STOI mi... 05.12.16, 13:38 No cóż, stało się i się nie odstanie. Ciekawa jestem tylko, czy kucharka, która tak sprawnie mieszała, jest w stanie nadal tę zupę jeść. Odpowiedz Link
anus-hka Re: STOI mi... 05.12.16, 14:00 To nie są moje "konflikty" - za krótko jestem na Melynie, żeby się wypowiadać na jakikolwiek temat tychże dotyczących cambria1.2 napisała: > Obyczajowa na dodatek. > Ja wiem, że ty całą sobą za tym, co było, ale to, co jest, dowodzi, że czasem w > arto zerknąć w "zalecenia pokontrolne" niezależnego już rzeczoznawcy. > Odpowiedz Link
cambria1.2 Re: STOI mi... 05.12.16, 14:05 Moja droga Anuszko, ty jesteś - w porównaniu ze mną - zasłużoną weteranką. To nie konflikt, to cudza wojenka, w którą wciągnięto i poturbowano osoby postronne. Odpowiedz Link
anus-hka Re: STOI mi... 05.12.16, 14:09 Mój staż widoczny w profilu nie świadczy o tym, że to staż melynowy i że zasłużyłam się w czymkolwiek...zwłaszcza w cudzych wojenkach Odpowiedz Link
leziox Re: STOI mi... 05.12.16, 16:20 Są sytuacje kiedy cenzura nie wniesie nic do sprawy a wykasowanego postu wtedy po prostu już nie widać i bez niego nie wiadomo o co chodziło. To że czasem dochodzi do różnego rodzaju prowokacji aby skłócić inne osoby ze sobą, to jakby normalne na forach gazetowaych. Kto to robi, mniej więcej wiadomo, a dlaczego? Można podejrzewać przekwitanie, choroby psychiczne, silną nerwicę, chęć dokopania komuś etc. Po jakimś czasie i ponownym spojrzeniu na sprawę sytuacja zaczyna się nagle przedstawiać nieco w innym świetle niż o niej sądzono na początku skandaliku. Archiwum do którego można zajrzeć więc nie zaszkodzi. Osobiście cenzury na forum raczej nie stosuję. A to że jedna czy dwie osoby nie wracają, jest normą. Jednak brak zainteresowania forami które nie doprowadzają do odruchu wymiotnego, jest socjologicznie bardzo ciekawe. Lepiej grzebać się w szambie, z dziadkami i babciami klozetowymi, no bo tam cieplej, oraz ciekawiej. Nos zawsze można sobie wszak zatkać spinaczem. Selekcjonerzy notabene przydają się doskonale w rzeźniach przy bydełku, nie na forach, zaś z cenzurą zbyt wiele nie chcę mieć do czynienia, nie zapominając czym byla za komuny. Aktualnie nie ma też kogo już cenzurować, więc można przypuszczać, iż w niedalekiej przyszłości temat skończy się sam. Odpowiedz Link