Dodaj do ulubionych

Pozostał tylko śmiech....

23.02.21, 17:14
Rozmawiają dwaj informatycy:
-Komputer to genialna rzecz!Nie rozumiem,jak nasi przodkowie mogli bez niego żyć.
-Nie mogli.Przecież wszyscy poumierali.
Obserwuj wątek
    • coco.franelka Re: Pozostał tylko śmiech.... 23.02.21, 17:15
      Młoda, ortodoksyjna para Żydów przygotowuje się do ślubu. Poszli do rabina, aby zadać mu kilka pytań.
      - Czy to prawda, że kobieta i mężczyzna nie mogą ze sobą tańczyć?
      - Tak, to prawda - odpowiada rabin. - Z powodów moralności kobieta i mężczyzna mogą tańczyć tylko osobno.
      - Nawet jeśli są małżeństwem?
      - Tak.
      - A co z seksem?
      - Będziecie małżeństwem, więc nie będzie z tym żadnego problemu.
      - A możemy próbować różnych pozycji?
      - Oczywiście.
      - Kobieta może być na górze?
      - Jak najbardziej.
      - Możemy to robić na pieska?
      - Jeśli lubicie.
      - A na stojąco?
      - Na stojąco kategorycznie nie!
      - Ale Rabbi, czemu na stojąco nie?
      - Bo to może się skończyć tańcem!
    • coco.franelka Re: Pozostał tylko śmiech.... 23.02.21, 17:16
      Marycha zaszła w ciążę i szczęśliwie urodziła. Ponieważ jebliwa była kobitka, miała trudności we wskazaniu ojca dziecka, więc na wszelki wypadek w pozwie do sądu o ustalenie ojcostwa wskazała wszystkich chłopow ze wsi z sołtysem włącznie. Sąd nakazał więc pobranie krwi wszystkim panom. Na pierwszy ogień poszedł sołtys. Sołtys w ambulatorium, a pozostali nerwowo i z niepokojem oczekują swojej kolejki. Po chwili wychodzi wesoły i uśmiechniety sołtys i radośnie już w drzwiach głośno krzyczy:
      - Chłopy, nie bójta się!! Nie dojdą! Z palca biorą!
    • coco.franelka Re: Pozostał tylko śmiech.... 23.02.21, 17:18
      Jedzie papież ze swoim kierowcą i mówi do niego:
      - Daj mi poprowadzić samochód, jestem na tyle zdrowy, że dobrze sobie poradzę. Kierowca pozwolił papieżowi usiąść za kierownicą. Ruszyli. Już po chwili papież przekroczył dozwoloną prędkość i na jego nieszczęście dostrzegł to policjant z drogówki. Zatrzymuje samochód kierowany przez papieża.
      Policjant pobladł z wrażenia, widząc papieża za kierownicą. Telefonuje do swojego przełożonego:
      - Szefie, zatrzymałem kogoś bardzo ważnego i nie wiem co mam zrobić.
      - Kogo? Prezydenta miasta?
      - Nie, kogoś ważniejszego.
      - Jakiegoś ministra?
      - Nie. Kogoś jeszcze ważniejszego
      - Prezydenta??
      - Nie... To znaczy tak naprawdę nie wiem kogo złapałem. Jedyne co wiem - to to, że papież jest jego kierowcą.
    • coco.franelka Re: Pozostał tylko śmiech.... 23.02.21, 17:19
      Na zamku króla żył pewien dworzanin. Od lat ogarnięty był obsesją popieszczenia języczkiem ślicznych piersi Królowej. Tylko świadomość kary śmierci połączonej z kastrowaniem powstrzymywała go przed zaspokojeniem swoich żądz. Pewnego razu dworzanin zdradził swoje rozterki nadwornemu medykowi. Medyk zaproponował pewne wyjście z sytuacji, więc panowie zawarli dżentelmeński układ. Medyk miał użyć swoich wpływów oraz magicznych ziół, aby umożliwić spełnienie marzeń dworzanina, za co ten zobowiązał się zapłacić tysiąc dukatów w złocie.
      Następnego dnia, medyk jak zwykle przygotował leczniczą kąpiel dla Królowej. Korzystając z chwili królewskiej nieuwagi, wsypał do staniczka szczyptę białego proszku wywołującego uporczywe swędzenie. Kiedy tylko Królowa się ubrała, proszek natychmiast zaczął działać. Nie pomagały żadne maści, swędzenie wciąż narastało na sile a ciągłe drapanie się po biuście odbierało Królowej cały majestat. Król w końcu posłał po medyka. Medyk rzecz obadał dokładnie, a jakże, po czym stwierdził, że tylko specjalny enzym występujący w ślinie, dozowany przez cztery godziny, może wyleczyć uczulenie. Na zamku jest pewien dworzanin, a testy wykazały, że jego ślina może być całkiem dobrym lekarstwem. Król natychmiast posłał po dworzanina... Zobowiązany kontraktem medyk, dał dworzaninowi garść antidotum, które ten szybko włożył do ust i udał się do apartamentów Królowej. Przez bite cztery godziny dworzanin używał sobie za wszystkie lata. Kiedy czas minął, dworzanin był kompletnie wyczerpany, a także wyleczony ze swojej obsesji.
      Następnego dnia medyk spotkawszy dworzanina na zamkowym dziedzińcu, zgodnie z umową zażądał tysiąca złotych dukatów. Zaspokojony już dworzanin zaczął się wykręcać od zapłaty, wymawiając się niewielkim wysiłkiem ze strony medyka. Mocno zniesmaczony medyk poszedł do swojej komnaty, gdzie przygotował następną porcję swędzącego proszku.
      Rankiem medyk udał się do apartamentów Króla, gdzie wsypał proszek w świeżo wyprane królewskie gacie.
      W południe... Król posłał po dworzanina...
    • coco.franelka Re: Pozostał tylko śmiech.... 23.02.21, 17:22
      Irlandczyk, Polak i Rosjanin pracowali na wysokościowcu. Zaczynają drugie śniadanie. Odpakowują swoje kanapki i...
      - Kurcze, znowu kanapka z szynką - skarży się Irlandczyk - Cały miesiąc kanapki z szynką. Jeżeli jeszcze raz dostane kanapki z szynką, to skocze!
      - W mordę - mówi Polak - Znowu wędzone udko kurczaka. Codziennie muszę jeść udko kurczaka! Jeżeli jeszcze raz dostane udko kurczaka to skocze!
      - Mój Boh - wzdycha Rosjanin - Znowu chleb z kiełbasą. Dzień w dzień chleb z kiełbasą. Jeżeli jeszcze raz na drugie śniadanie dostane chleb z kiełbasą, to skocze!
      Następnego dnia wszyscy trzej otwierają swoje pudełka na drugie śniadanie... i skaczą po kolei.
      Na pogrzebie wdowy rozpaczają.
      - Jejku, jeżeli wiedziałabym, że nie lubi szynki, nie dawałabym my takich kanapek - biadoli Irlandka
      - Gdybym tylko wiedziała - jęczy Polka - Nigdy więcej nie dałabym mu kurczaka...
      Oczy wszystkich zwracają się na Rosjankę.
      - Nu, sztoż - wzrusza ramionami kobieta - Andriej sam sobie robił kanapki...
    • coco.franelka Re: Pozostał tylko śmiech.... 23.02.21, 17:23
      Otwierając nowe centrum handlowe pewien biznesmen otrzymał wiązankę kwiatów. Zastanowiła go zawartość dołączonego bileciku:
      "Będzie nam ciebie brakować - koledzy".
      Kiedy próbował odgadnąć od kogo mogą pochodzić te kwiaty zadzwonił telefon. Była to kwiaciarka, która przepraszała, ze przesłała niewłaściwa wiązankę.
      - Och, nie ma za co - powiedział właściciel supermarketu. - Jestem biznesmenem, wiec wiem, że takie rzeczy się zdarzają.
      - No tak, - dodała kwiaciarka - ale pańska wiązanka w wyniku tej pomyłki została wysłana na pogrzeb.
      - Ciekawe... A co było napisane na bileciku? - zapytał przedsiębiorca.
      - "Gratulacje z powodu nowej lokalizacji".
    • coco.franelka Re: Pozostał tylko śmiech.... 23.02.21, 17:29
      Fąfara siedzi na ławce, a obok niego ogromne psisko. Mężczyzna gładzi zwierzaka i powtarza:
      - Dobry kotek, dobry kotek...
      Przechodzący obok facet zwraca mu uwagę:
      - Panie, przecież to pies, a nie kot!
      Fafara do psa:
      - Smaczny był kotek, Reksiu?
    • coco.franelka Re: Pozostał tylko śmiech.... 23.02.21, 17:31
      Chłopak mówi do dziewczyny:
      - Kasiu jak dam ci snickersa, to dasz pocałować się w policzek???
      - No dobrze. I ja pocałował
      - Kasiu, a jak dam ci dwa snickersy to mogę cię pocałować w usta???
      - No dobrze i ją pocałował.
      - Kasiu, a jak dam ci 3 snickersy to mogę cię pocałować w usta, ale z języczkiem???
      - K***a to ja dostanę cukrzycy zanim Ty mnie przelecisz!!
    • coco.franelka Re: Pozostał tylko śmiech.... 23.02.21, 17:32
      Wraca myśliwy z polowania do domu i zastaje żonę z kochankiem w łóżku.
      Odbezpiecza bron i mówi.
      - Wstawaj skurczybyku, zaraz ci jaja odstrzelę!!!
      Kochanek wstając mówi błagalnie.
      - Daj mi pan jakąś szanse.
      - No dobra, stań w rozkroku i rozkołysz.
    • coco.franelka Re: Pozostał tylko śmiech.... 23.02.21, 17:33
      Tuż przed odlotem samolotu pasażerowie zostali poinformowani, o opóźnieniu. Po godzinie samolot wreszcie wystartował. Jeden z bardziej zdenerwowanych pasażerów pyta stewardessę.
      - Co było przyczyną opóźnienia?
      - Pilotowi nie podobały się dziwne odgłosy dochodzące z silnika.
      - I tyle czasu zajęło wam naprawienie tego?
      - Nie. Tyle czasu zajęło nam znalezienie nowego pilota.
    • coco.franelka Re: Pozostał tylko śmiech.... 23.02.21, 17:40
      Przepis na szarlotkę:

      1. Z lodówki weź 10 jajek, połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj podłogę, następnym razem uważaj!
      2. Weź sporą miskę i wbij jajka, rozbijając je o brzeg naczynia.
      3. Wytrzyj podłogę, następnym razem bardziej uważaj! W naczyniu mamy 5 żółtek.
      4. Weź mikser i zacznij ubijać jajka.
      5. Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, dokładnie tyle potrzeba na szarlotkę.
      6. Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble pokryj folią, będziemy dodawać mąkę.
      7. Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z powrotem do torebki.
      8. Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do miksowania.
      9. Weź szybciutko prysznic!
      10. Weź 4 jabłka i ostry nóż.
      11. Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie zacznij obierać jabłka. Przemyj jodyną kciuk!
      12. Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2 jabłek, więc nie wolno zjeść więcej niż połowę! Przemyj jodyną palec wskazujący i środkowy.
      13. Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z ciastem, pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą.
      14. Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj lodówkę, bo jak zaschnie to nie domyjesz!
      15. Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika.
      16. Po godzinie, jeśli nie widać żadnych zmian, włącz piekarnik.
      17. Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Otwórz okno i piekarnik.
      Po tych przeżyciach nie pozostaje nic innego jak pójść do sklepu i kupić coś z większą zawartością alkoholu.
      Smacznego!!!
    • coco.franelka Re: Pozostał tylko śmiech.... 23.02.21, 17:42
      Mietek, dzielnicowy z Dąbrowy Górniczej, postanowił coś zmienić w mieszkaniu i wytapetować sobie duży pokój w swoim M3. Jak postanowił, tak zrobił. Po remoncie przyszedł do niego Staszek, sąsiad z góry:
      - Miecio, aleś fajnie sobie urządził pokoik, naprawdę mi się podoba, też sobie tak zrobię! Powiedz mi tylko, ile kupiłeś rolek tapety?
      - Dwanaście Staszku.
      - To też wezmę dwanaście.
      Staszek poszedł do Castoramy, kupił dwanaście rolek tapety o gładkiej teksturze, w kolorze muślinowego turkusu, wrócił do mieszkania i rozpoczął tapetowanie. Po jakimś czasie, gdy już skończył, poszedł do Mietka:
      - No, Mieciu, powiem ci, że skończyłem, ładnie to wygląda, ale coś mi się nie zgadza. Mamy taki sam metraż, powiedziałeś, że kupiłeś dwanaście rolek, ja zrobiłem to samo, tyle że mi zostało jeszcze pięć.
      - No, mi też.
    • coco.franelka Re: Pozostał tylko śmiech.... 23.02.21, 17:44
      Dwaj wiejscy idioci spotykają się na drodze. Jeden z nich trzyma w dłoni reklamówkę z napisem "kurczaki".
      - Hej, jeśli odgadnę, ile niesiesz kurczaków, dasz mi jednego z nich?
      - Jeżeli odgadniesz, to dam ci oba.
      - No dobra. Hmm...pięć?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka