Dodaj do ulubionych

...gdzie kruszynę chleba...

15.03.10, 08:09
Jakiś czas temu obejrzałam w tv króciutki reportaż na temat
możliwości wykorzystania ziarna zbóż jako opału. Ponoć 2 tony
ziarna (nie pamiętam, jakiego zboża) może zastąpić tonę węgla.
A zboże jest dużo od węgla tańsze (nie wiem, jak się mają piece
zbożowe do węglowych)
Ale pomijając kwestie czysto techniczne : czy dla Was fakt (możliwość)
ocieplania budynków poprzez palenie w piecach zboża, budzi jakieś emocje?
Sprzeciw? Akceptację?
Czy postrzegacie ten fakt jako problem etyczny, czy też w ogóle
nie myślicie o nim w tych kategoriach?

--
:-))
Ba.
Obserwuj wątek
      • abmiros Re: ...gdzie kruszynę chleba... 21.03.10, 04:18
        kamfora napisała:

        > Jakiś czas temu obejrzałam w tv króciutki reportaż na temat
        > możliwości wykorzystania ziarna zbóż jako opału. Ponoć 2 tony
        > ziarna (nie pamiętam, jakiego zboża) może zastąpić tonę węgla.
        > A zboże jest dużo od węgla tańsze (nie wiem, jak się mają piece
        > zbożowe do węglowych)
        > Ale pomijając kwestie czysto techniczne : czy dla Was fakt
        (możliwość)
        > ocieplania budynków poprzez palenie w piecach zboża, budzi jakieś
        emocje?
        > Sprzeciw? Akceptację?
        > Czy postrzegacie ten fakt jako problem etyczny, czy też w ogóle
        > nie myślicie o nim w tych kategoriach?

        kicho_nor napisał:

        > Ja się wzdragam Kmforo, może dlatego, że babcia kazała
        > całować chleb który upadł a za komuny „każdy kłos na wagę złota”

        Z moich doswiadczen z czasow polskich mogbym podpisac sie pod tym,
        co napisal kicho-nor odnosnie babci. „Komune”, czyli sposob
        gospodarowania za PRL skwitowalbym jednak inaczej, niz on to zrobil.

        Aby to ujac mozliwie najkrocej, ujme to tak: gospodarke rolna PRL,a
        i ZSRR, postawilaby na dobrym poziomie odpowiednio liczna grupa
        amerykanskich specjalistow od tych spraw, wspolpracujacych dla
        polski z polskimi, radzieckimi dla Rosji i Ukrainy specjalistami.
        (Warunkow politycznych nie bylo na to zadnych, ale warunkow
        politycznych na cos dobrego nie bylo nigdy w dziejach, moze z
        wyjatkiem Unii).

        Palenie zboza emocji nie budzi u mnie zadnych. Juz dawno usiluje
        kontrolowac swoje emocje, sprawa nalezaca dla kazdego do
        najwazniejszych.

        Palenie zboza dostrzegam jako problem etyczny, bo uprawiajac ziemie
        aby je wyprodukowac zniszczylismy rosliny i zwierzeta ktore przed
        nami ja zajmowaly. Ta beztroska odbija sie ujemnie na nas, gatunku
        ludzkim, dla naszego zycia potrzebujemy zycie „dzikich” roslin i
        zwierzat.
        • taziuta Re: ...gdzie kruszynę chleba... 22.03.10, 17:13
          abmiros napisał:

          > Palenie zboza dostrzegam jako problem etyczny, bo uprawiajac
          > ziemie aby je wyprodukowac zniszczylismy rosliny i zwierzeta
          > ktore przed nami ja zajmowaly. Ta beztroska odbija sie ujemnie na
          > nas, gatunku ludzkim, dla naszego zycia potrzebujemy
          > zycie „dzikich” roslin i zwierzat.


          Hmm, tyle że mówimy o czasach, gdy tych zwierząt i roślin, które
          sobie tu dziko rosły/żyły już nie ma. Natomiast ciągle jeszcze są
          inne, plus kilka miliardów ludzi, i proponowałbym pochylić się też
          nad ich losem... ;)

          Na bok odłożyłbym rozterki typu, że 'każdy kłos...', bo to też już
          historia. Raczej popatrzyłbym na problem z punktu widzenia ochrony
          środowiska i ewentualnych szkód, jakie możemy mu wyrządzić.

          1. Czyli najlepiej niczego nie spalać, ani węgla, ani zboża,
          i rozwijać 'czyste' źródła energii. :)

          2. A jeśli jednak mamy coś spalać, to to co jest tańsze, ofkoz,
          czyli zboża. Tym bardziej, że zboże mniej eksploatuje środowisko
          (chyba), a poza tym jest to źródło odnawialne, w przeciwieństwie
          do pokładów węgla.

          --
          Forum dla Wszystkich
          jest to forum otwarte, nie wymaga zaproszeń :)
            • taziuta Re: ...gdzie kruszynę chleba... 22.03.10, 20:17
              kicho_nor napisał:

              > W założonym przez Kamforę wątku wydaje mi się,
              > że chodziło tu o wartości etyczne a nie opałowe zboża

              Ależ o tym właśnie piszę. I wydaje mi się, że bardziej etyczne
              jest to co przynosi mniejsze szkody dla środowiska, dzisiaj...
    • ave.duce Bez przesady. 26.03.10, 08:00
      O ile chleb można uznać za zakorzeniony w tradycji ludowej symbol, o tyle przenoszenie tego na ziarno jest, wg mnie, przesadą. Na takiej zasadzie ważna jest także słoma > wszak snopki stawiano w chatach, żeby zapewniły urodzaj > ziarno > chleb (etc.).

      :p
      --
      Czy sądzicie, że Bóg jest katolikiem? >>> G.Ch. Lichtenberg
      Freedom >
      Forum ze Dworum

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka