Dodaj do ulubionych

Co słychać? ;)

13.09.10, 18:36
Tylko mali ludzie biją się o prestiż. Wielcy go mają >
Karel Capek > Forum ze Dworum > Freedom
Obserwuj wątek
    • kanciasta Re: Co słychać? ;) 21.09.10, 09:04
      Dzwony pustki ;-)


      Wyglądało przez chwilę, że etyka jako przedmiot szkolny ma szansę
      zaistnieć internetowo. Ale zdaje się, że chodziło nie tyle o wprowadzenie etyki,
      co o wyprowadzenie religii. Żeby niczego nie było.

      Burzyć można w pojedynkę, do zbudowania trzeba już się dogadać z innymi,
      i to nie na chwilę.

      Herostratesy - na start! ;-)


      --
      :-))
      Ba.
        • kanciasta Re: Co słychać? ;) 16.11.10, 07:52
          ka.mu napisała:

          > A gdzie tę religię wyprowadzono? Bo jakoś o tym cicho ;-)

          Zaraz tam wyprowadzono...
          Wszystko na razie jest w fazie domagania się, żeby ktoś ;-)


          --
          :-))
          Ba.
      • damakier1 Re: Co słychać? ;) 27.11.10, 00:35

        Wyglądało przez chwilę, że etyka jako przedmiot szkolny ma szansę
        > zaistnieć internetowo. Ale zdaje się, że chodziło nie tyle o wprowadzenie etyki
        > ,
        > co o wyprowadzenie religii.
        Ja myślę, że etyka w szkole nie ma najmniejszej szansy. Podstawowy błąd tkwi w tym, że uczniowie mają religię albo etykę. Skutek jest taki, że etyka jest upychana w najdziwniejszych porach i prowadzona byle jak, bo dla garstki uczniów nikomu sie nie chce wysilać. W szkole mojego wnuczka w klasach 4 - 6 uzbierano zaledwie 7. uczniów i mają dwie godziny etyki jedną po drugiej na ostatnich lekcjach w poniedziałek. Nic dziwnego, że wnuczek mówi "ta etyka to nuda".
        Gdyby etyka była obligatoryjna, byłaby szansa, że będzie traktowana powaznie i uczniowie będą mieli z lekcji jakis pożytek. Czemu zresztą zakłada się, że dziecku chodzącemu na religię niepotrzebne są lekcje etyki?

        --
        Chodzenie po bagnach wciąga.
        • kanciasta Re: Co słychać? ;) 28.11.10, 18:38
          damakier1 napisała:

          > Skutek jest taki, że etyka jest upychana w najdziwniejszych porach
          > i prowadzona byle jak, bo dla garstki uczniów nikomu sie nie chce wysilać

          Myślę, że w szkole podstawowej etyka jest bardzo trudna do prowadzenia.
          A jeśli nauczycielowi nie chce się wysilać to nie powinien w ogóle
          tego przedmiotu uczyć. W tym wieku najwięcej uczą przykłady.

          Tak mi się jakoś zdaje jednak, że jeśli niewierzący rodzice wykazują tyle zainteresowania dzieckiem, by wypisać je z katechezy - to zazwyczaj dbają
          o jego wychowanie zgodnie z wartościami etycznymi, które wyznają.
          Najbiedniejsze są te dzieci, które uczęszczają na religię, a w domu rodzice
          deklarują (i dają przykład) zupełnie czego innego.

          PS Zabawne: zapomniałam o tym forum, gdym sobie kasowała
          konto kamforowe. No i teraz wychodzi, że sobie jest forum z adminem/właścicielem który nie istnieje :-)
          Kolejny eksperyment ;-)

          --
          :-))
          Ba.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka