junkersica
30.12.09, 21:27
Moje drogie, doświadczone koleżanki!
Jak u Was (jeśli to nie jest zbyt intymne) z pożyciem?? Bo dla mnie sex stał się udręką, od kilku lat po prostu unikam go jak ognia! Czy to normalne???
Na sport nie mam siły (choć nigdy nie należałam do aktywnych, to zawsze miałam dużo sił witalnych). Czy przy hashimoto można uprawiać sport? Np. siłownia, rower, bieganie itd.?
No i życie towarzyskie... Ostatnio po lampce wina, 2 piwach choruję dwa dni co najmniej. Piszcie, w końcu należy się nam coś od życia

a jutro Sylwester!!! Pozdrawiam!