djpa
16.02.10, 16:07
Podyskutujmy o tym, kiedy badać hormony.
Dlaczego mam badać krew rano bez tabletki, na czczo, skoro ja bez tabletki i
bez śniadania z domu się nie ruszam? Bez tabletki i śniadania trzęsę się jak
galaretka z zimna, jestem bardzo słaba, ledwo na nogach stoję... Do labu mam
godzinę, godzinę w kolejce, bo ludzi mnóstwo... w dodatku zima...
Czy takie wyniki na czczo będą miarodajne? Szczególnie jeśli się T3 bierze -
podobno po ponad 24 godzinach nic z tego T3 z tabletki już we krwi nie będzie
i skąd ja mam wiedzieć, że dawka T3 jest dobra? Aha, dawkę hormonów mam sporą,
bo 125 T4 + 5 T3 przy 48kg wagi.
T4 długo działa, ponoć 2 tygodnie, więc pewnie ważne tylko jest, aby fT4 nie
badać parę godzin
PO połknięciu tabletki. Ale T3? Czuję duże wahania
tego hormonu u siebie: w dzień jest super, wieczorem mam ewidentne objawy jego
braku. I kiedy zbadać więc krew na T3? Gdy czuję się dobrze czy źle?
Więc targana takimi myślami, zawitałam dziś o 14:30 do labu i sobie krew
dałam pobrać

Bez kolejki! Tabletkę biorę o 7:00, więc to tak jest mniej
więcej w połowie drogi między porankiem a wieczorem.
Jakie jest Wasze zdanie?