problem z głosem po operacji

27.03.10, 22:10
Jestem 9 dni po operacji. Od samego początku mam problem z głosem. Lekarze nie widzieli żadnego problemu, bo jest on dźwięczny. Wywnioskowałam z tego, że nie jest to uszkodzenie strun. Już piszę co to za problem. Mówię cicho, nie ma mowy o krzyku. Poza tym czuję kluchę w przełyku, ciężko mi się oddycha. Gdy mówię zdanie "jedny, tchem" to aż gorąco mi się robi, tchu brak, barwa głosu się zmienia, dziwnie się ten mój głos łamie. Czy ktoś miał taki problem po operacji? Może powinnam się wybrać do laryngologa, foniatry? Jestem nauczycielką, martwię się, że problem się utrzyma i niezły klops.
    • stapelia Re: problem z głosem po operacji 27.03.10, 22:25
      witaj
      problemy z głosem po operacji występują, w końcu gmerają tam przez godzinęsmile
      poczekaj jeszcze ok 2 tygodnie. Szyja jest opuchnięta w środku, może uciskać na
      struny czy nerw. Jak nie minie idź do laryngologa on sprawdzi ruchomość strun i
      jeśli trzeba będzie da skierowanie do foniatry.
      • iwonagos Re: problem z głosem po operacji 27.03.10, 22:52
        dzięki stapelia. wiem, że nieźle tam grzebią, dodatkowo u mnie 2 guzy w lewym płacie były tak duże, że przesunęły tchawicę, więc myślę, że to wszystko musi się "nastawić". Myślałam jedak, że to wszystko szybciej wraca do normy...
        • leokadia-net Re: problem z głosem po operacji 28.03.10, 14:20
          Hej,
          Po operacji guzka w grudniu miałam wrażenie "nadwyrężonego" głosu,
          ale nic poza tym. Nie mogłam tylko podnosić głosu. Minęło dosyć
          szybko. Teraz jest ok. Trzymam kciuki. Będzie dobrze. Jak będziesz
          się niepokoić to tak jak Stapelia napisała, udaj się do foniatry.
    • jobenka Re: problem z głosem po operacji 28.03.10, 14:34
      ja przez jakis czas mialas wrazenie, ze moj glos jest "nieswoj". wybieralam sie
      juz nawet do lekarza, ale to powoli sie samo ulozylo. ja moglam krzyczec, nie
      moglam uzywac wysokich tonow.
Pełna wersja