nieoczekiwana ciąża z Hashimoto

05.04.10, 10:18
Witam dziewczyny,

przeszukałam forum w odpowiedzi na swoje pytania, więc jeśli się powtórzę
proszę wybaczyć. Dopelnilam wszelkich staran by nie dublowac tematow.

Mam dosyć nietypową sytuację. Jestem w 8 tyg.ciąży, która kompletnie mnie
zaskoczyła. Mam chorobe Hashimoto.

Po tym jak sie dowiedziałam ze jestem w ciązy w 5tyg. ( 23.03) moje Tsh było
na poziomie 10,37 ( przy wartosciach prawidlowych 0,27-4,2 ), a zaszłam w
ciąże przy Tsh na poziomie miedzy 22 a 10,37.

Oczywiscie w pierwszej kolejnosci odwiedzilam endokrynologa, ktory ponownie w
przeciagu 2 miesiecy prawie podwoil mi dawke Euthyrox, tym razem z 75 na 125.

Podam kilka danych liczbowych aby na tej podstawie doprecyzowac swoje pytania:

1. pierwsze badania Tsh - sierpien 2009

fatalne samopoczucie
Tsh 9.2 (0,24-4,2)
przeciwciala ponad 600
usg tarczycy potwierdzilo hashimoto

leki Euthyrox 25

2. wrzesien 2009

leki Euthyrox 37,5/50
Tsh 3,8

samopoczucie : zycie jest piekne

3. luty 2010

fatalne samopoczucie, totalny dolek
Tsh 22
Euthyrox 75

4. koniec lutego 2010 jakims cudem zachodze w ciaze

5. 23.03.2010 5 tydzien ciazy. 3 testy ciazowe i wielkie niedowierzanie.

Badania hormonow tarczycy powtorzylam 2 razy, w odstepie 2 dni w roznych
laboratoriach i sa do siebie bardzo zblizone.

Tsh 10,37 (0,27-4,2)
Ft3 3,43 (1,8-4,6)
Ft4 1,06 (0,9-1,7)

Przeliczylam :
FT4 20.00% [ wynik 1.06, norma (0.9 - 1.7)]
FT3 58.21% [ wynik 3.43, norma (1.8 - 4.6)]


FT3>FT4 wiec zwiekszenie dawki Euthyroxu z 75 do 125 bylo wlasciwe.

Po dlugim wstepie mam kilka pytan.

1. czy wartosci hormonow mogly wplynac negatywnie na dziecko w pierwszych
dniach ciazy? Sa w normie, aczkolwiek nie sa najlepsze. Sadze ze raczej nie
powinny, ale nie znam mechanizmow dzialania tych hormonow w ciazy ( pomimo
przeczytanych kolaboratow na ten temat i moich osobistych doswiadczen mam
kompletny metlik w glowie)

2. Endokrynolog nie zalecila mi brac Selenu, ani innych dodatkowych lekow. Czy
mozna na wlasna reke brac Selen, jakie dawki sa bezpieczne, jaki preparat
jest polecany.

3. ferrytyny jeszcze nie badalam , ale zawsze ksztaltowala sie w dolnej
granicy normy lub ponizej normy. Zawsze zwalalam to na fakt ze jestem
wegetarianka od 12 lat ( ironia losu). Badanie ferrytyny za tydzien. Czy
wspomagac organizm dodatkowa dawka zelaza profilaktycznie czy wystarcza
witaminy. czuje sie bardzo dobrze, a hemoglobina jest na poziomie 13 (norma
12-16). moze poczekac do badan i nie szalec na razie.

4. naczytalam sie oczywiscie o tym ze ilosc poronien jest zwiekszona przy
chorobie Hashimoto ( jestem laikiem jesli chodzi o hashimoto w ciazy, a forum
i net wertuje dopiero od 3 tygodni, miedzy delegacjami w pracy). Jak to
wyglada w rzeczywistosci, czy najczesciej poronienie nastepuje w pierwszym
trymestrze, czy cala ciaza jest zagrozona.

Mam dwoje dzieci, mialam duzy problem z donoszeniem kazdej ciazy ale dopiero
po 24tyg., dzieci sa wczesniakami. Natomiast nigdy nie mialam problemow z
zachodzeniem w ciaze ani utrzymaniem ciazy w pierwszym trymestrze(procz
uporczywych wymiotow 20 na 24h przez pierwsze 20tyg ciazy).

Domyslam sie ze teraz moze byc inaczej, tym bardziej ze nie mam zadnych
mdlosci, nic mi nie dolega, nic nie boli, a samopoczucie doskonale ( prosze
wierzyc ze jest to bardzo zaskakujace wrazenie po poprzednich doswiadczeniach).

Prosilabym o komentarz do badan i rady, co jeszcze moge zrobic by bylo w
porzadku. Moze cos przeoczylam procz Selenu i Ferrytyny.

Bede wdzieczna za kazdy komentarz.

pozdrawiam


    • djpa Re: nieoczekiwana ciąża z Hashimoto 05.04.10, 17:08
      W pierwszej ciąży zaszłam przy TSH 5.6, a druga przy TSH około 1.0, ale co z
      tego, skoro po teście ciążowym TSH było już 7.34 wink
      Nie mam pojęcia jak wyglądały wtedy moje fT3 i fT4. Moim zdaniem najważniejsze,
      że masz zwiększaną dawkę.
      Gin mnie uprzedzał, że mogę poronić, ale nie żadnego było zagrożenia żadnej
      mojej ciąży. Syn wcześniak, ale to nie od tarczycy, a córka donoszona, niczego
      jej nie brakuje, mimo TSH 7.34 na początku ciąży i ciągle za wysokiego przez
      cały pierwszy trymestr.

      Miałam zwiększaną dawkę w ciąży bardzo wolno, bo o 12.5 co 6 tygodni. Teraz
      myślę, że to było za wolno - znam swój organizm i teraz wiem, że szybkie
      zwiększenie dawki wcale mi nie szkodzi. Nie wiem, czy zmiana dawki z 75 na 125
      od razu?? jest dobrym pomysłem, ale zapewne znacznie lepszym niż takie powolne
      zwiększanie dawki - dopiero w połowie ciąży TSH było około 1.

      Na Twoim miejscu brałam bym żelazo. Będzie ono potrzebne pod koniec ciąży i przy
      karmieniu, a pod koniec ciąży będziesz więcej żelaza dawała dziecku niż mogła
      przyswoić z pożywienia i preparatów. Poza tym żelazo jest Ci potrzebne do
      przemiany tabletki w hormony.

      Brałam w ciąży tylko witaminy dla kobiet w ciąży z selenem i jodem - endo mi
      zaleciła. I pyłek pszczeli w drugiej ciąży, dzięki niemu ja i bratowa
      ustrzegłyśmy się przed anemią w drugiej ciąży - w pierwszych ciążach bez pyłku
      miałyśmy o wiele wiele gorszą morfologię, a nasi synkowie musieli żelazo jako
      niemowlęta dostawać.
    • djpa Re: nieoczekiwana ciąża z Hashimoto 05.04.10, 17:21
      I codziennie w ciąży się z mężem modliliśmy o zdrowe dziecko, pomimo TSH 7.34. A
      teraz Bogu dziękujemy, bo córka rozwija się wzorowo big_grin
      • adwentek Re: nieoczekiwana ciąża z Hashimoto 05.04.10, 18:24
        djpa napisała:

        > I codziennie w ciąży się z mężem modliliśmy o zdrowe dziecko, pomimo TSH 7.34.
        > A
        > teraz Bogu dziękujemy, bo córka rozwija się wzorowo big_grin

        Witaj,

        bardzo, bardzo dziękuję za odpowiedź, za oba posty, za wskazówki i za wsparcie.
        Też się modlę o zdrowie i wierze że wszystko się uda.

        Pozdrawiam serdecznie
    • harmoniak Re: nieoczekiwana ciąża z Hashimoto 06.04.10, 17:45
      Masz dość słabe wyniki i na Twoim miejscu robiłabym FT4 i FT3 co 2-3 tygodnie.
      TSH możesz pominąć, bo w ciąży i tak jest niskie.

      Trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się skończyło smile
      • harmoniak Re: nieoczekiwana ciąża z Hashimoto 06.04.10, 17:45
        Miało być "TSH jest zaniżone"
      • adwentek Re: nieoczekiwana ciąża z Hashimoto 06.04.10, 18:01
        harmoniak napisała:

        > Masz dość słabe wyniki i na Twoim miejscu robiłabym FT4 i FT3 co 2-3 tygodnie.
        > TSH możesz pominąć, bo w ciąży i tak jest niskie.
        >
        > Trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się skończyło smile

        witam
        właśnie wertuję forum, im więcej czytam tym bardziej jestem pod wrażeniem wiedzy i zaangażowania w rozwój forum. Dziękuję za info i wsparcie. Robię teraz badania co 3tyg., i tez mam nadzieje ze będzie ok. Łykam wszystkie niezbędne pigułki w zalecanych odstępach czasowych. Pozostaje do tego gorąca modlitwa.

        pozdrawiam
        • harmoniak Re: nieoczekiwana ciąża z Hashimoto 06.04.10, 18:06
          Oczywiście nie zapominaj o takich standardowych sprawach jak: dużo snu, mało
          stresu oraz dużo dobrego, świeżego, zdrowego jedzenia. smile

          Robisz wszystko co możesz. Zwiększyłaś dawkę, zrobiłaś badania.

          smile
    • harmoniak Ciąg dalszy 13.04.10, 19:22
      Autor: adwentek 13.04.10, 18:45

      Witajcie ponownie

      wracam na forum z dużą ilością pytań i w dużym szoku. dziś odebrałam badania.

      mam chorobe Hashimoto.

      3,5 tyg temu w 5 tygodniu ciazy ( ktora byla totalnym zaskoczeniem) i dawce euthyroxu 75, moje wyniki badań wygladaly tak:

      Tsh 10,37 (0,27-4,2)

      FT4 20.00% [ wynik 1.06, norma (0.9 - 1.7)]
      FT3 58.21% [ wynik 3.43, norma (1.8 - 4.6)]


      Jestem w 9 tygodniu ciąży, mineły 3,5tyg od ostatnich badań, na dawce euthyroxy 125 ( zalecenie endokrynologa) wyniki badań wyglądają następująco:

      Tsh 0,14 (0,27-4,2)

      FT4 81.25% [ wynik 1.55, norma (0.9 - 1.7)]

      FT3 58.93% [ wynik 3.45, norma (1.8 - 4.6)]

      przeciwciala anty TPO >1000 norma < 12

      ferrytyna 21,5 norma 13-150 ( najlepszy wynik w mojej całej karierze)

      Dziewczyny FT4 skoczyło z 20% na 80% co to oznacza?

      bardzo ładnie proszę o komentarz. będę bardzo wdzięczna.
      • harmoniak Re: Ciąg dalszy 13.04.10, 19:28
        źródło: tarczyca.pl
        Pytanie: Witam.Jestem w 3miesiacu ciąży i mam wynik tsh poniżej normy ale t3jest w górnej granicy norm.(...)

        Pani lekarz ma rację. We wczesnej ciąży nie monitorujemy stanu tyreometabolicznego poprzez oznaczanie TSH, tylko oznaczamy wolne hormony tarczycy i dopóki one mieszczą się w granicach normy nie podejmujemy leczenia. TSH spada we wczesnej ciąży ze względu na wydzielanie hormonu beta HCG. Stan taki nie jest nadczynnością tarczycy. W późniejszej ciąży beta HCG spada, a TSH powinno wzrosnąć.

        Twoje wyniki są bardzo dobre
        • adwentek Re: Ciąg dalszy 21.04.10, 20:21
          Dziewczyny, dziekuje za dobre rady i słowa, niestety, w 9 tyg. ciąża obumarła.
          Moze to wina przeciwciał, może błąd genetyczny, faktem jest że potwierdziłam
          ponownie że ciąża z hashimoto to pewne wyzwanie

          pozdrawiam
          • harmoniak Re: Ciąg dalszy 21.04.10, 20:26
            Bardzo mi przykro z powodu Twojej straty.

            Wygląda na to, że za wcześnie zaszłaś w ciążę. Hormony nie były jeszcze
            wyregulowane. Myślę, że jak będziesz się dobrze czuć w sensie tarczycowym to
            szanse na pozytywne zakończenie ciąży będą większe.

            Napiszę jeszcze
            • tajemniczy_ogrod Re: Ciąg dalszy 22.04.10, 08:40
              współczuję sad.
              Kurcze myślałam, że jak hormony są na takim poziomie jak miałaś
              (FT4 - 80%, FT3- ok.60%) to tylko się cieszyć, a tu widzę, że chyba
              nie bardzo???.
              Do jakiej wartości należy wyregulować te paskudne hormony żeby
              zacząć się starać o dziecko???
              Cały czas się martwie kwestią zaciążenia i ewentualnego poronienia.
              Kurcze jakie to wszystko jest trudne...
              • kromlek Re: Ciąg dalszy 22.04.10, 11:20
                > Kurcze myślałam, że jak hormony są na takim poziomie jak miałaś
                > (FT4 - 80%, FT3- ok.60%) to tylko się cieszyć, a tu widzę, że chyba
                > nie bardzo???.
                > Do jakiej wartości należy wyregulować te paskudne hormony żeby
                > zacząć się starać o dziecko???
                > Cały czas się martwie kwestią zaciążenia i ewentualnego poronienia.
                > Kurcze jakie to wszystko jest trudne...

                Hormony pewnie były na dość dobrym poziomie do zajścia w ciążę, ale dopiero po
                kilku tygodniach ciąży. Zauważ, że w momencie zajścia w ciążę były bardzo
                kiepskie. Może wtedy coś stało się złego...

                Na pocieszenie napiszę, że żona zaszła w ciążę prawdopodobnie będąc chora na
                Hashimoto, co prawda TSH było w miarę ok (1-2), ale nikt się nie pofatygował
                wtedy zmierzyć lub choćby zasugerować zmierzenie FT3 i FT4. Ciąża przebiegała z
                problemami, poczynając od prób zajścia w ciążę, a kończąc na porodzie, ale
                urodziła nam się zdrowa córeczka i póki co (5 lat) nie wygląda, żeby ewentualna
                niedoczynność w tamtym czasie lub Hashimoto, spowodowały jakieś szkody. Tak
                więc, głowa do góry. Pozdrawiam.
                • adwentek Re: Ciąg dalszy 24.04.10, 14:26
                  dziękuję bardzo za wsparcie i rady. mnie martwią bardzo wyniki przeciwciał, było
                  ich ponad 1000 przy normie do 12. dostałam skierowanie na badanie kolejnego
                  rodzaju przeciwciał, więc za czas jakiś zrobię wszystkie badania.

                  uważam że jestem szczęściarą że mam juz dwoje dzieci, nie wyobrażam sobie
                  kolejnego oczekiwania, kolejnego obumarcia płodu i kolejnego zabiegu.

                  Życzę powodzenia wszystkim starajacym się hashimotkom.



                  • comic Re: Ciąg dalszy 27.04.10, 22:59
                    Adwentek trzymaj się cieplutko Bardzo mi przykro że tak się stało. Dbaj o siebie. Pozdrawiam
    • hashi28 Re: nieoczekiwana ciąża z Hashimoto 28.04.10, 14:32
      Kochani jestem tu nowa..ale wam opisze moją sytuacje..bardzo staralismy sie z
      meżem o drugie dziecko..ale przez siedem miesięcy nie wychodziło...potem sie
      udało byłam przeszcześliwa..starsza córka miala wtedy 5 lat..gdy odwiedziałm
      ginekologa dowiedziałam sie ze jest to ciąża zagrożona i do stałam
      duphaston..potem zaczełam plamić..i pobolewał mnie brzuch...dość często...od 5
      mca miałam skurcze i rozwarcie praktycznie mogłam rodzic wtedy też dostawałam w
      szpitalu jakies zastrzyki i dostałam tablety przeciwskurczowe..chodziłam
      prywatnie do ordynatora oddziału gin..w katowicach ligocie..a on faszerował mnie
      ..uwaga!!30-tabletek dziennie!!!!!!!!...zamiast wykonac zwykłe badanie
      tsh...itp..bo podejrzewam ze juz wtedy miałam hashimoto...nie wiedząc o tym..w
      ciąży przytyłam 25 kg..czuam sie koszmarnie bo te leki miały rozne skutki
      uboczne..np takie ze widelca w rece nie mogłam utrzymać ,tak mi sie rece
      trzesły..ciąże donosiłam! Z czego sie bardzo ciesze,bo to najukochansze dziecko
      swiata też córeczka...dzis ma prawie 6 lat ale niestety ma wrodzoną
      niedoczynność tarczycy...dowiedzielismy sie dopiero jak u mnie zdiagnozowano
      hashi...to wtedy poszłam z dziecmi do lekarza by je zbadac i niestety...ta
      młodsza córka też to ma..jest na hormonach tak jak ja...jak na razie rozwija sie
      bardzo dobrze...nawet jej endo była zdziwiona ze jest z nią wszystko oki...jak
      na te wyniki które miała...ma znikoma tarczyce..prawie wcale..i popatrzcie
      jakich my mamy lekarzy ,tylko temu dr.n.med z katowic moge zawdzieczac to ze
      moja córka też jest chora..nie mam słow!!!!pozdrawiam wszystkich..
      • harmoniak Re: nieoczekiwana ciąża z Hashimoto 29.04.10, 08:56
        To co napisałaś to jest jakiś dramat po prostu. Tak jak piszesz, TSH to zwykłe
        badanie.

        Dla czytających powyższy post Hashi28 chcę powiedzieć, że jeśli już ma się
        diagnozę i leczenie, to ciąża powinna przebiegać bez takich dramatów. Naprawdę
        warto wiedzieć na co się choruje, żeby nie dać sobie zrobić krzywdy.
Pełna wersja