Dodaj do ulubionych

guzki tarczycy a konieczność operacji

29.04.10, 13:25
Witam na forum i proszę osoby zaznajomione z tematem o poradę.

Mam 30 lat. W okresie dojrzewania przez 4 lata leczyłam
niedoczynność tarczycy (pediatra wykrył powiększoną tarczycę,
widocznego wola nie miałam). Startowałam z tsh na poziomie 3,5 a po
4 latach ustabilizowałam je (już bez leków) na poziomie ok 1,5.
Hormony nie były więc beznadziejne, tłumaczono mi, że leczenie było
bardziej zapobiegawcze na przyszłość, żebym w przyszłości nie miała
problemów z tarczycą.

Miesiąc temu zrobiłam badania hormonów (zalecenie od ginekologa -
chciałabym zajść w ciążę), wczoraj byłam z nimi u lekarza. Wyniki
hormonów idealne zdaniem endokrynologa. TSH: 1,83 ml/U/l, FT4: 17,59
pmol/l(norma 12-22) czyli 55%. Niestety, usg tarczycy wykazało 2
guzki w prawym płacie. Jeden guzek ponad 8 mm na 7 mm w zwapnionej
otoczce, drugi mniejszy. Drugi płat bez zmian ogniskowych. Lekarz od
razu zakwalifikował mnie do leczenia operacyjnego (wycięcie całego
prawego płata). Powiedział, że w moim wypadku biobsja nie ma sensu,
bo może nie dać jednoznaczengo wyniku, innych badań (hormonalnych)
też nie zlecił. Usłyszałam też, że być może mam te guzki od
dzieciństwa, z czasów leczenia tarczycy, które nie zostały wtedy
zdiagnozowane z uwagi na ówczesne metody diagnostyczne. Lekarz, a
właściwie lekarka jakoś specjalnie mnie nie straszyła, ale
stwierdziła jednoznacznie, że w moim wieku nie ma sensu dłużej tych
guzków hodować i kieruje mnie na operację.
Jestem przerażona i nie wiem, co mam o tym wszystkim myśleć.
Przeraża mnie wizja nowotworu, samej operacji i komplikacji
pooperacyjnych (struny głosowe itp.). Dlaczego trzeba od razu
wycinać cały płat, dlaczego operacja zamiast leków? Czy od razu
umawiać się na konsultację do chirurga, czy do drugiego endo?


Obserwuj wątek
    • anka.83 Re: guzki tarczycy a konieczność operacji 29.04.10, 13:38
      Dlaczego? Bo są (mikro)zwapnienia wokół guza. Tzn to nie musi, ale może
      okazać się rakiem. No i lekarz ma rację - nie ma sensu czekać. Nie
      wiadomo jak długo je masz, w zw. z czym dla bezpieczeństwa nie ma co
      ryzykować - ja przynajmniej już bym frunęła do szpitala. Jeżeli masz
      wątpliwości, czy radiolog był dobry, znajdź drugiego i powtórz badanie.
      • anek80 Re: guzki tarczycy a konieczność operacji 29.04.10, 14:15
        Oczywiście nie mam zamiaru zwlekać, od razu będę szukać dalszej
        pomocy. Lekarka zaleciła mi szczepienie na WZW przed operacją, a to
        odkłada operację na co najmniej 6 tygodni. Oczywiście ostatecznie o
        terminie zdecyduje chirurg.

        anka.83 napisała:

        > Dlaczego? Bo są (mikro)zwapnienia wokół guza. Tzn to nie musi, ale
        może
        > okazać się rakiem. No i lekarz ma rację - nie ma sensu czekać. Nie
        > wiadomo jak długo je masz, w zw. z czym dla bezpieczeństwa nie ma
        co
        > ryzykować - ja przynajmniej już bym frunęła do szpitala. Jeżeli
        masz
        > wątpliwości, czy radiolog był dobry, znajdź drugiego i powtórz
        badanie.
    • iwonagos Re: guzki tarczycy a konieczność operacji 29.04.10, 13:53
      Tsh do zajścia w ciążę nie za rewelacyjne. Jeżeli chodzi o guzy to najlepiej wyciąć. Jeden wycięty płat to nie tragedia. Biopsja nie jest nigdy do końca u nikogo wiarygodnym wynikiem, ponieważ lekarz może nie wbić się w komórki nowotworowe. A wracając do niedoczynności, to jestem zaskoczona tym, że brałaś horomonu. Jak tego dokonałaś, że bez ich brania ustabilizowaś poziom hormonów?? Podwyższone tsh, nieleczona niedoczynność powoduje wzrost guzów.
      • anek80 Re: guzki tarczycy a konieczność operacji 29.04.10, 14:08
        Przez prawie 4 lata leczenia (w dzieciństwie) oczywiście brałam leki
        (Letrox+Jodid). Tsh 3,5 bardzo szybko zbiłam poniżej 2. W czwartym
        roku lekarz stopniowo zmniejszał dawkę aż do odstawienia. Po
        odstawieniu okazało się, że poziom hormonów jest ok, byłam jakiś
        czas jeszcze kontrolowana, potem uznano mnie za wyleczoną i
        zaprzestano leczenia.
          • stapelia Re: guzki tarczycy a konieczność operacji 29.04.10, 14:51
            ja nie mam jednego płata - na operację decydowałam się 10 latsmile twoje guzki nie
            są duże. Ja bym spróbowała zrobić biopsję - dobry lekarz wkłuje się kilka razy i
            wyciągnie sporo materiału. Nie spieszyłabym się aż tak z operacją, zawsze to
            jakieś obciążenie. Może nie usuną całego płata ale nie da się tak wyłuskać tylko
            guzów. Czy wiesz czemu miałaś niedoczynność? robiłaś przeciwciała?
            Skąd jesteś? Jest też metoda ostrzykiwania i wysuszania guzków etanolem. Ja bym
            skonsultowała z innym endo, chirurg wiadomo jest od tego żeby ciąćsmile
      • stapelia Re: guzki tarczycy a konieczność operacji 29.04.10, 16:05
        ja też miałam dużo mikro zwapnień. Absolutnie nie namawiam do bezczynności ale
        moim zdaniem jest czas na biopsję i konsultację u innego endo. Tym bardziej, że
        niedoczynność była - nie wiemy czym spowodowana. Jak to hashi to guzki lubią się
        pojawiać i znikać.
        • anka.83 Re: guzki tarczycy a konieczność operacji 29.04.10, 16:29
          Dziewczyny, co innego mikrozwapnienia tkanki tarczycy (standard przy np
          hasimoto) a co innego przy guzie na tkance - i to już jakimkolwiek, nie
          tylko tarczycy. A już otoczka martwicza wokół guzka to nie jest nieciekawie.

          Oczywiście, że może się okazać, że to nic takiego - często tak się
          okazuje. Ale nigdy nie wiesz, dopóki nie sprawdzisz.
          • anek80 Re: guzki tarczycy a konieczność operacji 11.05.10, 16:42
            Przypominam się po jakimś czasie, bo jestem zdezorientowana.
            Zmartwiona diagnozą (guzki tarczycy, opis powyżej) załatwiłam już
            termin operacji - za 6 tygodni, tak żebym zdążyła zaszczepić się na
            wzw (zaszczepiłam się). W międzyczasie postanowiłam wybrać się do
            innego endokrynologa na konsultację. Wybrałam pana doktora-naukowca
            (dr habilitowany), pracujacego w szpitalu klinicznym i przyjmującego
            dodatkowo w prywatnej przychodni. Pan doktor mnie zbadał, zrobił usg
            i stwierdził że nie widzi żadnego wskazania do operacji! Że to małe
            (ok. 6 mm) torbiele wypełnione płynem, jego zdaniem pozostałość po
            jakimś stanie zapalnym, który przeszłam dawno temu. Wg niego to na
            pewno nie jest nowotwór. Mam przyjść na kontrolę za 3 miesiące, w
            międzyczasie oznaczyć przeciwciała aTPO i spać spokojnie. Nawet nie
            widzi wskazań do biopsji, ale możemy o tym porozmawiać na następnej
            wizycie i ew. ją zrobić. Wspominał też o możliwości ostrzykiwania
            etanolem.

            To diagnoza zupełnie inna od poprzedniej. Nie wiem, co mam o tym
            myśleć. Nie chcę ryzykować zdrowia, życia, ale też chcę uniknąć
            niepotrzebnej operacji i konsekwencji, które się z nią wiążą. Chyba
            wybiorę się do trzeciego specjalisty...
            • stapelia Re: guzki tarczycy a konieczność operacji 11.05.10, 20:16
              jeśli taka jest druga diagnoza to wydaje mi się,że powinnaś to skonsultować
              jeszcze. Torbiele faktycznie nie są groźne, można je odciągnąć albo ostrzyknąć i
              wysuszyć etanolem, a dokładniej zajmij się teraz sprawdzeniem czy to aby na
              pewno nie hashimoto.
              Nie pchaj się za szybko pod nóż!
              • iwonagos Re: guzki tarczycy a konieczność operacji 11.05.10, 21:00
                Radziłabym Ci zrobić baaardzo dobre usg, niekoniecznie u endokrynologa, bo oni często mają beznadziejny sprzęt. Ja robiłam u super radiologa wrocławskiego. Nie wiem skąd jesteś, gdyby z okolic Wrocławia, to mogę dać ci namiar.
                W czerwcu 2009 roku na usg u endo na NFZ wyszły mi dwa guzy w lewym płacie. W październiku, na tym super sprzęcie: 4 na lewym płacie, 4 na prawym i jeden z cieśni. Radiolog powiedział mi od razu, że guzy wyglądają groźnie i że mam zrobić biopsję największego guza i prawdopodobnie bez operacji nie obędzie się. To samo potwierdził endo, do którego chodzę prywatnie, który sam robi usg i sam polecił mi tego radiologa.
                Tak więc-dobry sprzęt to podstawa.
                • anek80 Re: guzki tarczycy a konieczność operacji 12.05.10, 12:45
                  Domyślam się, że sprzęt + umiejętność odczytania tego, co się widzi
                  to podstawa w diagnozie. Jestem z Poznania. Czy orientujecie się,
                  gdzie mogę zrobić usg na naprawdę dobrym sprzęcie? Może w
                  Wielkopolskim Centrum Onkologii na Garbarach? Do Wrocławia ew. też
                  mogę się wybrać.
                  • iwonagos Re: guzki tarczycy a konieczność operacji 12.05.10, 13:20
                    W takim razie najlepszy sprzęt ma dr Wojciech Harfurt. Naprawdę polecam. Zresztą wszyscy lekarze polecają. 071/795-70-11. Cena usg to 80 zł.
                    Wszystkie te centra onkologii są super, jednak usg, na dobrym porządnym sprzęcie.
                    Wybierz się anek80 do Wrocławia i zrób usg u Harfurtasmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka