Dodaj do ulubionych

przeciwciała w normie,tarczyca jak u dziecka

29.04.10, 21:05
Witajcie,
Ze względu na samopoczucie chorego, starego psa i szereg objawów wskazujących
na to ze mam lat 80 a nie 33 udałam się do internisty. Babka najpierw
powiedziała że taka moja uroda i że mam z tym żyć, bo ona nic nie widzi. W
miłych słowach zaproponowała psychiatrę, dietetyka (na tycie)ale i szereg
całkiem sensownych badań. Oto wyniki:
TSH - 2,6 (w ciągu 4 msc wzrosło 2-krotnie)
FT4 - 20.78% [wynik 1.09, norma (0.93 - 1.7)]
FT3 48.33% [wynik 3.16, norma (2 - 4.4)]
aTPO - 13,1 przy normie do 34
aTG - 64 przy normie do 115

Odebrałam, podłamałam się bo niby dobre, a czuję się jakbym się miała
przekręcić. Wyglądało na to, że znów trafiam kulą w płot. Ale po dokształceniu
się w necie uświadomiłam sobie, że wcale nie jest rewelacyjnie.

Po zawirowaniach ze źle wykonanym USG zrobiła sobie dokładniejszą wersję i:
Prawy płat tarczycy o wymiarach 10 * 13 * 41mm (3ml)
Lewy płat tarczycy o wymiarach 13 * 13 * 40mm (3,5ml)
Cieśń 3mm. Struktura miąższu prawidłowa.
W badaniu power Doppler perfuzja miąższu w normie.

Czyli tarczyca jak u dzieckasad
Zapisałam się do endo w warszawskim Luxmedzie na 21 lipca!!!
Idę jutro do internistki żebrać o hormony, ale nie wiem jak z tym będzie. Jak
czytam na forum, że ktoś miał mega złe wyniki a lekarz stwierdził, że tak już
jest i nic z tym nie da się zrobić to się podłamujęsad
Czy od razu mówić o Hashimoto?
Obserwuj wątek
    • junkersica Re: przeciwciała w normie,tarczyca jak u dziecka 29.04.10, 21:37
      Witaj na forum!
      Mów od razusmile
      Jeśli chcesz dostać hormony, najlepiej powiedz, ze euthyrox Ci sie
      skończył a wizytę u endo masz w lipcu. Weź euthyrox 25.
      Zacznij od 12,5 i sprawdź przez tydzień jak się czujesz.
      Polecam Ci również badanie ferrytyny i od razu wit B12.
      I zrób koniecznie test forumowy na niedoczynność. Czy długo masz
      objawy?
      • czupakabra27 Re: przeciwciała w normie,tarczyca jak u dziecka 30.04.10, 07:01
        Junkersicasmile
        Ferrytynę już mam 60 przy normie do 150. Tak bez tragedii, choć pewnie można to
        poprawić.
        Chcę zrobić B12 i witaminę D - bo bardzo mało wychodzę z domu więc nie bardzo mi
        się wytwarza ze słońca.

        Różne, niejednoznaczne objawy mam od kilku lat. Obstawiam, że proces mógł zacząć
        się w 2003 roku kiedy to trapiły mnie przewlekłe problemy jelitowe, stany
        podgorączkowe, bardzo schudłam, pociłam się wyglądałam bardzo źle i tak się
        czułam. Lekarze rozłożyli ręce - TSH było 1 więc olali dalszą diagnostykę
        tarczycową. W kolonoskopii stan zapalny jelit, ale tylko w bad mikroskopowym,
        więc też nikt się nie przejął. Poza mną oczywiście.
        Po ok roku przyszło powolne samoistne zdrowienie. Później niby było ok ale
        diagnozowałam nadal rożne stany zapalne, ciężkie zawroty głowy, ataki migreny z
        aurą ruchomą które wyglądały jak tętniak ale nim nie były. Byłam upierdliwym,
        przewlekłym pacjentem, któremu co chwila psuje się inna część ciała.
        No i jesienią 2009 przyszło wielkie nasilenie typowych objawów
        niedoczynnościowych - zmęczenie takie, że chce mi się płakać, dreszcze, 9-11
        oddechów na minutę, nasilone tycie (mimo siłowni), brak regeneracji organizmu,
        stany depresji i histerii i wiele innych. W teście mam 37 pkt, ale liczyłam to
        b. ostrożnie i zaniżałam, bo niektóre objawy pojawiają się i znikają. Mam czasem
        takie, krótkie przypływy gorąca, energii (choć wcale nie czuje się wtedy dobrze)
        a później długotrwałe odpływy. Czy to jest typowe?

        Czy to, że moja tarczyca ma normalną strukturę oznacza, że proces znikania się
        skończył? Czy hormony to zatrzymają?

        Będę wdzięczą za wszelkie rady i komentarze, bo dopiero raczkuję w tym temacie.
        • harmoniak Re: przeciwciała w normie,tarczyca jak u dziecka 30.04.10, 09:08
          > Czy to, że moja tarczyca ma normalną strukturę oznacza, że proces znikania się
          > skończył? Czy hormony to zatrzymają?

          Nie, raczej się nie skończył.

          To naprawdę nie jest ważne, czy tarczyca będzie dalej maleć. Najważniejsze jest to, żebyś dostała leczenie i dobrze się czuła. Tarczyca nie będzie Ci wtedy do niczego potrzebna.


          Twoje wyniki nie są tragiczne, dlatego potrzeba tutaj dobrego endokrynologa, który widzi coś poza liczbami.


          Co do wahań energii to tak, można powiedzieć, że jest to typowe.
          • czupakabra27 Re: przeciwciała w normie,tarczyca jak u dziecka 30.04.10, 21:32
            I już rozwaliłam się o pierwszy mursad Poszłam do tej internistki, która zlecała
            bad. i ona stwierdziła, że jest super i ona ma zero podstaw do przepisania
            czegokolwiek, bo wynik są bardzo dobre. Klasyka: "nie ma norm na wielkość
            narządów". Czyli jakbym miała jedną nerkę to byłaby to najwłaściwsza fizjologia.
            Nie zawalczyłam o siebie, głupota rozbroiła mnie kompletnie. Internistka jak
            zwykle była miła, ale co z tego? Znów stwierdziła, że moje problemy mają podłoże
            psychiczne. Może mi się wydaje, że oddycham 9-11 razy na minutę i że tarczyca
            szczątkowa? Włosy w każdym kącie mieszkania to też moje zwidy. Łzy cisnęły mi
            się do oczu ale zagryzłam zęby. Ledwo doszłam do domu i rozryczałam się na
            maksa. Jakbym nie wiedziała jakie są realia. Nerwy mi puściły kompletnie.
            Szkoda, że te wyniki nie są gorsze.
            Chyba jednak trzeba będzie się zdecydować na lekarza poza luxmedem, co jednak
            jest dla mnie sporym problemem.

            Dlaczego lekarze z taką łatwością przepisują leki psychotropowe, które rozwalają
            organizm, a uzupełnienie brakującego hormonu to wielkie halo? Jak chodziło o
            przepisywanie antykoncepcji przez 9 lat to było ok i bez badań. Z łatwością
            przepisują też HZT. A przecież każda tabletka, czy plaster ma więcej możliwych
            działań ubocznych niż tyroksyna. Bo tyroksyny brakuje, a antykoncepcja to coś
            ekstra.
            Wybaczcie te płaczliwe tony, ale nie daję radysad
            • harmoniak Re: przeciwciała w normie,tarczyca jak u dziecka 30.04.10, 21:46
              Osoba z niedoczynnością tarczycy waży 150 kg i ma cholesterol 400. Chyba nie
              pasujesz do tego opisu?

              Stara bieda. To o czym piszesz przeżył niejeden pacjent tarczycowy, ze mną
              włącznie. Też puściły mi nerwy po wizycie u takiej jednej... pani.


              Trudno, musisz szukać sensownego endo.

              Możesz też wykonać biopsję tarczycy, która powinna wykazać Hashimoto.

              Trzymaj się!
            • junkersica Re: przeciwciała w normie,tarczyca jak u dziecka 30.04.10, 22:32
              Ja też dziś wróciłam z zaleceniem leków na depresję i nerwicę (bo za
              dużo badań przyniosłam ze sobą). Moja endo (tu się w duchu uśmialam,
              bo musiało chodzić o kogoś z forum) powiedziała, że już była u niej
              taka, co z książką o tarczycy przyszła i jej czytała na głos i (tu
              smutno) ona wie, że taka pacjentka się nadaje do leczenia
              psychiatrycznego.
              Także, drogie niezrównoważone, może jakiś obóz połączony z terapią?
              Najlepiej odwyk - od euthyroxu smile
            • psychofinka Re: przeciwciała w normie,tarczyca jak u dziecka 06.05.10, 20:54
              Czupakabra, przechodziłam podobne boje, miałam wyniki "w normie", a czułam się
              jak miotła, na swej drodze spotkałam i pożegnałam dwie "światłe" internistki
              (jedna miła, druga nie), które słały mnie do psychiatry, brr, koszmar. Wreszcie,
              dzięki kochanym dziewczynom z forum, trafiłam do cudownej endo, która traktuje
              pacjenta całościowo i zważa na jego samopoczucie, a nie tylko cyferki. Teraz też
              czuję się marnie, ale już tarczycą się tak bardzo nie martwię, bo wiem, że Dr
              nie pozwoli mi sczeznąć wink
              Trzecia internistka może nie jest ekspertem od tarczycy, ale przynajmniej liczy
              się ze zdaniem mojej endo i traktuje mnie poważnie - przeprowadziła ze mną
              obszerny wywiad i zaczęłam się z nią dogadywać.
              Życzę i Tobie spotkania dobrego lekarza, a póki co - forum jest niezawodne smile
    • maheda Po tym wszystkim, co tu przeczytałam... 01.05.10, 07:16
      zmień przede wszystkim rodzinnego.
      Poszukaj polecanych lekarzy, albo tutaj na forum, albo tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/w,24776,87712086,87712086,Baza_endokrynologow.html

      Spokojnie, mnie pierwszy endo, u którego byłam, też powiedział, że mam czekać,
      aż się pochoruję bardziej.
      Ale drugi już wytłumaczył, dlaczego tak nie uważa, detalicznie objaśniając mi
      nieprawidłowości w USG oraz wyniki hormonów.
      Tak więc nie ustawaj w poszukiwaniach.
      • czupakabra27 Re: Po tym wszystkim, co tu przeczytałam... 01.05.10, 10:13
        Co ja bym bez Was zrobiła!smile Rodzina owszem podtrzymuje mnie na duchu, ale
        prawdziwe zrozumienie, to jednak inni z tym samym problemem.

        Nie zamierzam się poddawać. Listę sprawdzonych lekarzy mam dobrze przestudiowaną
        i teraz to tylko zapisać się. Miałam głupią nadzieję, że jak już płacę sobie na
        ten luxmed, to coś z tego wyniknie ale naiwna jestem i tyle.

        A tu cytat z ost GW:
        "Na konferencji o prawach pacjenta profesor chirurgii powiedział, że 90% chorych
        i tak nie rozumie, co on do nich mówi. W Anglii czy Szwecji byłby skończony. Tu
        dostał brawa"
        Z naszych doświadczeń wynika, że jak pacjent rozumie i zadaje pytania to też
        jest źle.


        Junkersica, ten pomysł z obozem dla niezrównoważonych pacjentek
        pseudotarczycowych jest bombowysmile

        • harmoniak Re: Po tym wszystkim, co tu przeczytałam... 01.05.10, 10:21
          Można nie rozumieć o co chodzi w skomplikowanej jednorazowej operacji (to a propos pana chirurga). Jednak brak podstawowej wiedzy na temat choroby przewlekłej, którą się ma na całe życie, to działanie na własną niekorzyść.

          Nazywanie pacjenta niezrównoważonym tylko dlatego, że jest aktywny na polu swojego zdrowia uważam za bardzo niepokojące.

          smile
          • czupakabra27 moje B12 06.05.10, 11:06
            Odebrałam właśnie wyniki B12.
            Norma 191-663 mój wynik 319 czyli 27% normy. Niby ok ale, czy na pewno? Mam
            mnóstwo objawów neurologicznych ("dziwne widzenie", poczucie nierealności,
            migreny z aurą ruchomą, okresowe drżenie lewej nogi)czy mogę winić za to B12?
            Dobrze, że jem sporo produktów zwierzęcych bo pewnie ten wynik byłby dużo gorszy.
            Przy takim nietragicznym poziomie suplementować czy nie?
            • czupakabra27 mój pierwszy tydzień z tyroksyną 26.05.10, 11:05
              Tydzień temu zaczęłam łykać tą swoją niemowlęcą dawkę i muszę stwierdzić, że
              zamiast lepiej czuję się gorzejsad Tzn. nie mam klasycznych efektów uboczny
              kołatania, drżenia czy biegunki, ale jestem jeszcze bardziej zmęczona!
              Dotychczas popołudniami brałam oczy na zapałki i starałam się nie zasnąć. Teraz
              na nic wysiłki - dosłownie mnie ścina z nóg. Śpię jeszcze dłużej i jeszcze
              bardziej nieefektywnie.
              Jutro będę mieć gotowe wyniki DZM więc w piątek pewnie dowiem się co z
              nadnerczami. No i chyba zanim zrobię bad. krwi zadzwonię do Prof. i pogadam o
              wcześniejszym zwiększeniu dawki.
              Dlaczego mi się pogorszyło po takiej małej dawce? Macie jakiś pomysł?

              Czy mam brać selen?
    • aniazm Re: przeciwciała w normie,tarczyca jak u dziecka 06.05.10, 11:30
      czupa, jesteś z W-wy? ja chodzę w luxmedzie do endo dr. Jankowskiej, na Szernera
      przyjmuje albo gdzieś na Grochowie. jestem z niej zadowolona.

      sprawdziłam Ci, najbliższy jej termin to 10:40, 06-07-2010 Warszawa - LX
      Warszawa - Stanów Zjednoczonych 72, Lekarz: BARBARA JANKOWSKA

      powodzenia w bojach!
      • czupakabra27 Re: przeciwciała w normie,tarczyca jak u dziecka 06.05.10, 12:46
        Aniazm, dziękismile Jestem z Wawy. Jesteś kochana, że sprawdziłaś mi lekarzasmile
        Zapisałam się na dziś do polecanej na forum lekarki prywatnie. Już nie miałam
        cierpliwości, ale nie jest powiedziane, że dr Jankowska nie będzie mi potrzebna.
        Zawsze dobrze wiedzieć, że ktoś z tego forum jest z niej zadowolony.
          • czupakabra27 po wizycie:) 08.05.10, 11:17
            Wreszcie mam chwilkę, że ładnie streścić wizytęsmile
            Byłam u polecanej na forum prof. Słowińskiej-Srzednickiej. Jestem pod wielkim
            wrażeniem!smile Kultura, spokój, żadnych przepychanek słownych o normy TSH, wymiary
            tarczycy itd. Zostałam dokładnie obejrzana i przepytana niemal z całego życia.
            Prof. S-SZ podejrzewa, że nie tylko tarczyca szwankuje ale i nadnercza. Dostałam
            skierowanie na badanie kortykoidów i kortyzolu w moczu. Trzeba do tego zrobić
            dobową zbiórkę moczu. Po badaniu mogę włączyć Eythyrox25. Przez 3tyg tylko
            połówkę wiec dawkę jak dla niemowlaka, a później zrobić bad krwi i zadzwonić do
            Prof. Zależnie od wyników (głownie jeśli chodzi o te nadnercza) zwiększymy dawkę.
            Może wyda się Wam, że 12,5 to zbytnia ostrożność, ale dla mnie takie podejście
            do tematu jest ok. Miałam w przeszłości różne omdlenia itd, więc powolne
            zwiększanie Euthyroxu uważam, ze dobre posunięcie. Wszystko wyjdzie w praniusmile
            Najważniejsze jest to, że mam poczucie zaopiekowania i wytyczone dalsze
            postępowanie na nadchodzące tygodnie. Nie wiszę w próżni, nie mam poczucia że
            coś się we mnie rozwija złego, a ja nie robię nic.
            To co dla innych lekarzy jest taką moją urodą dla Prof. jest objawem.

              • czupakabra27 Re: po wizycie:) 08.05.10, 13:44
                Hasło Hashi nie padło, a ja nie wiem czemu nie zapytałam wprost czy to to, ale
                rozmowa przebiegała tak jakby to było oczywiste. Chyba dziwnie to brzmi, ale tak
                to odebrałam. Prof. powiedziała, że tarczyca jest b. mała, a przeciwciała we
                krwi pojawiają się i bardzo zmniejszają w nieoczekiwany sposób. To, że dziś są
                niskie nie znaczy, że za 2 tyg nie będą wysokie. Mam robić usg tarczycy
                conajmniej 2 razy w roku, żeby zobaczyć jaka jest tendencja jeśli chodzi o rozmiar.
                Przy następnej wizycie na pewno spytam czy to Hashi, czy jakiś niedorozwójwink
              • czupakabra27 mój pierwszy tydzień z tyroksyną 26.05.10, 11:06
                Wklejam jeszcze raz bo nie lubię jak się watek urywa.


                Tydzień temu zaczęłam łykać tą swoją niemowlęcą dawkę i muszę stwierdzić, że
                zamiast lepiej czuję się gorzejsad Tzn. nie mam klasycznych efektów uboczny
                kołatania, drżenia czy biegunki, ale jestem jeszcze bardziej zmęczona!
                Dotychczas popołudniami brałam oczy na zapałki i starałam się nie zasnąć. Teraz
                na nic wysiłki - dosłownie mnie ścina z nóg. Śpię jeszcze dłużej i jeszcze
                bardziej nieefektywnie.
                Jutro będę mieć gotowe wyniki DZM więc w piątek pewnie dowiem się co z
                nadnerczami. No i chyba zanim zrobię bad. krwi zadzwonię do Prof. i pogadam o
                wcześniejszym zwiększeniu dawki.
                Dlaczego mi się pogorszyło po takiej małej dawce? Macie jakiś pomysł?

                Czy mam brać selen?
                  • czupakabra27 Re: mój pierwszy tydzień z tyroksyną 26.05.10, 20:27
                    DZM robiłam w domu. Wszystko oddałam do szpitala bielańskiego (Wawa).

                    Dodatkowy objaw, to codziennie uciskowy ból głowy. Tępy, niezbyt nasilony ale
                    mam go przez kilka godzin codziennie. Jest zupełnie inny niż ból migrenowy.
                    Pomyślałam, że może ciśnienie mi skoczyło po tyroksynie, ale nie - ono mi
                    spadło. Z 2 mocnych kaw dziennie wskoczyłam na 3.
                    Normalnie mam 120/80 a jak biorę E to wróciłam do ciśnienia sprzed kilku lat
                    100/70. Niby różnica niewielka, ale może stąd ten ból. Tylko czy tyroksyna nie
                    przyspiesza pulsu, nie podnosi ciśnienia itd?

                      • czupakabra27 DZM_wyniki 27.05.10, 15:33
                        Ammazuko_masz maila na priviesmile

                        Odebrałam wyniki DZM:
                        17-OH- kortykoidy (mg/d)
                        4,1 (norma 2,2-7,0)
                        wolne kortykoidy (ug/d)
                        167,0 (norma 40-280)

                        Jak widać ładne. Pytanie do znających się na rzeczy - o ile porządna domowa
                        kłótnia w dniu zbiórki mogła podnieść te wartości?


                        • czupakabra27 Cud nad Wisłą:) 31.05.10, 14:11
                          Zaliczyłam normalny cud. W piątek popołudniu ból zaczął odpuszczać. W sobotę
                          myślałam, że wróci więc wykonałam alarmistyczny tel do Prof. Jak się okazało
                          niepotrzebnie. Niedziela była najlepszym dniem od miesięcy, a może i
                          więcejsmileBrak bólu głowy, energia, ciepło, wypiłam tylko jedną małą kawę - tak z
                          przyzwyczajenia. Nie wiem ile to potrwa ale podoba mi się taki stan.
                          Jak dla mnie dopiero od piątku mogłabym liczyć początek działania Euthyroxu, bo
                          wcześniej to organizm albo nie zauważył albo się obraziłwink
                          • czupakabra27 nowe wyniki 15 czerwca 2010 16.06.10, 14:45
                            FT4 37.18% [ wynik 0.99, norma (0.7 - 1.48)]

                            FT3 38.00% [ wynik 2.47, norma (1.71 - 3.71)]

                            TSH - 1,075

                            I w sumie powinnam się cieszyć bo jest fajnie, a trochę się podłamałam. Bo to
                            wyniki na dawce 12,5 (!!!) czyli TSH ostro zeszło w dół, ft3/ft4 się wyrównało,
                            a ja znów czuję się źlesad Miałam na nadzieję, że wyniki będą tylko trochę lepsze
                            i z czystym sumieniem powiększę sobie dawkę, a tak to nie wiem. Czuję wręcz
                            organiczną potrzebę powiększenia ale nie wiem czy zrobić to czy nie? Poradźcie.
                            Prof jest na urlopie do końca lipca, endo w luxmedzie mam 21 lipca, a internista
                            czy rodzinna nic mi tu nie pomogą. I tak jeśli chcę zwiększyć to muszę iść na
                            żebry. Chyba schowam te wyniki i powiem, że nic nie robiłam.
                            Odnośnie samopoczucia, to wiedząc jak można się dobrze czuć nie zgadzam się
                            bylejakość! Teraz mam 2,3 godziny niezłej energii rano ale na dłużej już nie
                            starcza i jestem smutną dętkąsad

                            A może czuję się tak źle bo mi przez 3msc przeciwciała skoczyły? Następnym razem
                            na pewno je powtórzę.
                            • harmoniak Re: nowe wyniki 15 czerwca 2010 16.06.10, 16:19
                              Moim zdaniem spoko możesz podnieść dawkę o 12,5 - 25. TSH trochę spadło, to
                              prawda, ale przecież nie jest poniżej normy? Może będziesz się lepiej czuła przy
                              TSH 0.4 i FT4 50%? Warto spróbować.

                              Przeciwciała są drogie i na Twoim miejscu nie powtarzałabym ich. Może warto je
                              zrobić gdy wydaje nam się po objawach, że mamy rzut choroby. Wtedy kolejnym
                              razem przy tych objawach z większym prawdopodobieństwem można stwierdzić, czy ma
                              się rzut czy coś innego.
                • gralint Ad: wieksze zmeczenie po wzieciu euthyroxu 08.08.11, 18:46
                  czupakabra27 napisała:

                  > kołatania, drżenia czy biegunki, ale jestem jeszcze bardziej zmęczona!

                  Zmeczenie po przyjeciu euthyroxu oznacza nasilony rozpad kortyzolu w watrobie i stad
                  silniejsze zmeczenie a nawet bole miesni itp. Po prostu czasem przy leczeniu tarczycy podaje sie tez kortyzol by uniknac takich efektow. W skorcie: euthyrox nasila metabolizm korytyzolu.
                  • czupakabra27 Re: Ad: wieksze zmeczenie po wzieciu euthyroxu 08.08.11, 19:40
                    Ciekawe. Mam tę reakcje przy każdym nawet minimalnym zwiększeniu dawki. Na szczęście po mniej więcej 2 tyg osłabienie mija i jest poprawa. Pewnie taka właściwość organizmu. Może to dziedziczne. Moja mama na pewno ma coś z nadnerczami. Podejrzewam to sławne "wypalenie". Nawet kiepski endokrynolog zalecił jej położenie się do szpitala i zmonitorowanie czemu ma bardzo niskie niskie ciśnienie i niskie hormony przy TSH na poziomie 0,4. Ale cóż, jest dorosła nigdzie kłaść się nie chce i zmusić jej nie można.
    • czupakabra27 po wizycie u kolejnego endo 22.07.10, 12:31
      Ponieważ wcześniej się zapisałam to i poszłam, ale wizyta ta nie miała wiele
      sensu. Dostałam skierowanie na tsh i receptę a oprócz tego dowiedziałam się, że
      tarczyca 6,5ml jest super. Jak super to super, ja zostaję przy Prof, forum i
      samoobserwacji.
      Tym razem walki o lek nie było, bo już ktoś wcześniej stwierdził, że powody do
      podania tyroksyny są to lekarz nie dyskutował.

      Po fali doskonałego samopoczucia, w trakcie @ i po czuję się kiepsko. Znowu
      przyszła słabość, senność, zawroty głowy. Czy w czasie @ tyroksyna ulega
      większemu zużyciu? Tak to odczuwam.
        • czupakabra27 Re: po wizycie u kolejnego endo 22.07.10, 14:12
          Też mnie naszła podobna myśl, bo widać wyraźny związek między stanem po@ i
          pogorszeniem samopoczucia.
          W badaniu z marca miałam ferrytynę 60 przy normie 15-150 (33%) więc uznałam, że
          suplementacja niepotrzebna. Ale może nie mam racji. Czerwonych krwinek miałam
          4,38 przy normie 4-5,6.
          Endo stwierdził, że jestem blada, ale wyników morfologii się nie domagał, ani
          nie zlecił nic z tego zakresu.
          Tragedii nie ma, więc może sobie kupię jakiś zwykły preparat bez recepty i będę
          do kolacji wcinaćsmile
          • harmoniak Re: po wizycie u kolejnego endo 22.07.10, 21:08
            W czasie niedoczynności mogą występować takie zniżki formy i może to przypadek,
            że stało się tak akurat po okresie.

            CHOĆ u mnie występuje dziwna rzecz, jeśli chodzi o samopoczucie: najlepiej czuję
            się od owulacji do okresu, czyli wtedy, gdy sporo kobiet ma PMS.
            • czupakabra27 Re: po wizycie u kolejnego endo 23.07.10, 09:11
              Harmoniak - mam tak samo! Najgorzej czuję się nawet nie wtedy kiedy mam @ choć
              przynajmniej 1 dzień boli jak diabli, ale właśnie PO. Przez długi czas męczyłam
              się też z plamieniami po @. Zaczęłam zażywać olej z ogórecznika (podobno lepszy
              niż z wiesiołka) i problem prawie całkiem zniknął. Zostało to osłabienie i
              okropny nastrój. I tak cykl za cyklem, a miałam nadzieję, że E wymaże to jak gumką.
              Kupiłam sobie wczoraj żelazo chelatowe Olimpu. To jest:
              chelat aminokwasowy żelaza Ferrochel 70mg
              w tym:
              żelazo 14mg
              witamina C 30mg
              witamina B6 2mg
              witamina B12 1µg
              kwas foliowy 200µg

              Pisza żeby brać 1 kapsułkę. A może przed @ lepiej 2?
    • czupakabra27 nowe wyniki - proszę skomentujcie 13.08.10, 20:01
      Odebrałam dziś nowe wyniki tarczycowe:
      TSH 1,154
      FT4 - 1,05 (0,70-1,48) 44,87%
      FT3 - 2,93 (1,71-3,71) 61%

      Podobają mi się te wyniki i myślę, że E25 w okresie letnim spokojnie mi
      wystarczy. Co będzie jesienią to się dopiero okaże. Samopoczucie odpukać
      nienajgorsze.

      Zmartwił mnie za to wynik B12. Było 27% normy, a teraz po trochę ponad 3msc:
      240 (189-883) 7%

      Czyli spadła o 20% sad Tu muszę być wdzięczna lekarce mojej mamy, że jak
      usłyszała jaki mam wynik stwierdziła kategorycznie - "taka niska, będzie
      spadać". No i się wcale nie pomyliła. Chyba siłą autosugestii nie obniżyłam tego
      wynikuwink
      Do zastrzyków się nie kwalifikuję więc chcę spróbować polecanych na forum
      tabletek Methyl -B 1000mcg. No i teraz mam serię pytań:

      - Ubocznym efektem brania tyroksyny jest u mnie wilczy apetyt. W niedoczynności
      nie miałam wogóle ochoty na jedzenie, kolacji nie jadałam, jedzenie mi nie
      smakowało. Teraz odwrotnie. Czy po B12 nie będę wymiatać całej lodówki?
      Kulturyści wzmożony apetyt uważają za wielką zaletę B12.Z wagą jest u mnie
      nieciekawiesad Chciałbym schudnąć, a nie nabijać kolejne kilogramy.

      - Czy to, że zaczęłam ćwiczyć mogło obniżyć mi B12?

      - Kiedy powinnam powtórzyć badanie po suplementacji? Opakowanie starcza na
      trochę ponad 3msc.

      - na początku brania hormonu przestałam się strasznie pocić, a całkiem niedawno
      (bez związku z pogodą) to wróciło. Przeżywam żenujące chwile gdy np. czekam na
      autobus, a pot cieknie mi po łokciach i spada na ziemię, a ten cieknący z nóg
      spływa do butówsad Czy to może mieć jakiś związek z B12?

      Będę wdzięczna za odpowiedzi. To forum przywróciło mnie życiusmile

      • junkersica Re: nowe wyniki - proszę skomentujcie 13.08.10, 20:13
        Cześc!
        Chyba minimalne podniesienie dawki by Ci nie zaszkodziło smile
        Co do B12 - te tabletki mają końską dawkę witaminy. Pewnie wypowiedzą się dziewczyny, które ją biorą, ale jak dostajesz zastrzyki, to masz serię około 5 codziennie lub co drugi dzień, potem raz w miesiącu po 1000.
        Tak więc wzięłabym powiedzmy 8 tabletek, potem zrobiła przerwę na miesiąc i powtórzyła badania.
        Żeby witamina B12 spadła trzeba się nieźle natrudzic. Na pewno przez wiczenia jej nie straciłaś smile
        Co do potliwości, badałaś może potas?
        A z kosmetyków polecam etiaxil. Drogie cholerstwo i pewnie nafaszerowane chemią ale działa.
        • czupakabra27 Re: nowe wyniki - proszę skomentujcie 13.08.10, 20:31
          Dzięki Junkersicasmile Etiaxil tu nie pomoże, bo to nie jest pocenie pachowe tylko
          całościowe. Niestety.
          Potasu na bieżąco nie badałam, ale pod koniec marca był w normie. Teraz piję
          sporo soku pomidorowego i zaczęłam łykać w tabl, bo przy tych potach wszystko
          wylatuje. Pielęgniarka, która pobierała mi ost. krew stwierdziła, że chyba nic
          nie piłam przed badaniem, a ja wypiłam 3 szklanki wody w półgodzinnych
          odstępach, żeby lepiej leciało. Krew była strasznie czarna i gęsta. Sama
          widziałam. Żelaza narazie nie biorę.

          Mocno się zastanawiam co zrobiłam z tym B12. Pewnie jak nic z tym nie zrobię, to
          za kolejne 3msc będę ładnie poza normą.
      • harmoniak Re: nowe wyniki - proszę skomentujcie 15.08.10, 08:30
        Ja przy takim b12 dostałam zastrzyki. Musiałam mocno przekonywać rodzinną, ale się udało.

        Junkersica:
        Co do B12 - te tabletki mają końską dawkę witaminy. Pewnie wypowiedzą się dziewczyny, które ją biorą, ale jak dostajesz zastrzyki, to masz serię około 5 codziennie lub co drugi dzień, potem raz w miesiącu po 1000.
        Tak więc wzięłabym powiedzmy 8 tabletek, potem zrobiła przerwę na miesiąc i powtórzyła badania.


        Ale zastrzyki to nie to samo co tabletki jeśli chodzi o przyswojenie przez organizm witaminy! Przy Hashi i niedoczynności są problemy z wchłanianiem tej witaminy, do tego mogą być inne problemy (h.pylori, anemia złośliwa). Czytałam gdzieś, że z tabletki wchłania się (chyba u zdrowych) 4%. 4% * 1000 = 40mcg. Niedużo w porównaniu z zastrzykiem.

        Jak dla mnie takie tabletki są do brania codziennie
        • czupakabra27 Re: nowe wyniki - proszę skomentujcie 15.08.10, 10:17
          Harmoniak_a masz może jakiś pomysł czemu tak spadło? Wykluczając alkoholizm, bo
          to wyczytałam w neciewink

          Nawet się cieszę, że wynik jest nienajlepszy, bo mam sporo nawracających objawów
          neurologicznych nad którymi głowiło się już paru lekarzy, ale żadnemu nie
          przyszło do głowy badanie B12. Pewnie ona mi okresowo spada i objawy się nasilają.
          • harmoniak Re: nowe wyniki - proszę skomentujcie 16.08.10, 12:37
            Harmoniak_a masz może jakiś pomysł czemu tak spadło?

            Pisałam wyżej:
            Przy Hashi i niedoczynności są problemy z wchłanianiem tej witaminy, do tego
            mogą być inne problemy (h.pylori, anemia złośliwa).


            Skoro Ci spada b12 to powinnaś wykonać odpowiednią diagnostykę,
            na początek przeciwciała na anemię złośliwą.
            • czupakabra27 Re: nowe wyniki - proszę skomentujcie 16.08.10, 12:58
              Czyli czynnik Castle'a i przeciw komórkom okładzinowym żołądka?

              To, że 29marca (kiedy witamina była wyższa) miałam w miarę dobrą morfologię nie
              ma znaczenia?
              RBC 4,38 (4,0-5,6)
              HGB 13,7 (12-15,5)
              HCT 41% (36-48)
              MCV 95,4 (80-98)
              MCH 31,3 (26-32)
              MCHC 32,8 (32-36)
              RDW 13 (11-16)
              MPV 11,4 (8-12)



                • czupakabra27 Re: nowe wyniki - proszę skomentujcie 19.08.10, 16:37
                  Czekałam cierpliwiesmile

                  Miałam gastroskopię w wieku 12 lat. Przy średnionasilonych bólach żołądka
                  chętnie mi zrobili, bo babcia umarła na raka tegoż organu. Wynik był dobry, choć
                  wycinków nie brali. Nie miałbym nic przeciwko żeby to powtórzyć. Nie to żebym
                  była fanką dławienia się tą sztywną rurąwink Od lat gnębi mnie jednak sprawa stanu
                  zapalnego gardła. Cały czas jest czerwone i piecze, okresowo mam schrypnięty
                  głos. Alergii, przesuszenia, grzybów, bakterii wszelkiego typu brak, więc na
                  placu boju pozostał refluks. Laryngolog mówi, że kwas może uwalniać się w nocy i
                  nie muszę o tym wiedzieć, a gardło mam poparzone. Mam przepisany omeprazol i już
                  bym go wzięła, ale przy nim B12 się nie wchłaniana z tabletek i znów jestem w
                  kropce. I tu zastrzyki byłyby dobre, tylko trzeba je wyżebrać. Odłożę to chyba
                  do późniejszej jesieni. Jak mi się po tabletkach nie podniesie, to będzie argument.
                  Ależ trzeba kombinować z tym wszystkim.
    • czupakabra27 sprawy żołądkowe 09.09.10, 16:02
      Dziewczyny, znów potrzebuję waszej rady odnośnie B12. Dostałam od laryngologa Helicd (omeprazol) na podejrzenie przepukliny żołądkowej. Najpierw go nie brałam, bo postawiłam na uzupełnianie B12 w tabletkach (Solgar), ale z kwasami w moim żołądku jest coraz gorzej. Wiem, że jak wezmę rano Euthyrox, a wieczorem Helicid, to będzie OK, ale wchłanianie B12 będzie już zaburzone. No i nie wiem co mam robić. Czy branie jednego dnia Helicidu, a drugiego B12 ma jakiś sens? Boję się, że B12 będzie mi dalej spadać jak nie zacznę jej uzupełniać w jakikolwiek sposób, bo już i tak spor poleciała w krótkim czasie. Zastrzyki mi się jeszcze "nie należą"sad

      I jeszcze jedno - czy jak będę brać omeprazol to będę mogła w tym czasi zrbić Castel'a?

      A z innej beczki to na 99% po Eutyroxie pojawiły się na moich plecach dziwne krostki. Czy to wystarczający powód żeby zmienić lek np. na Letrox?
        • czupakabra27 Re: sprawy żołądkowe 10.09.10, 11:23
          No właśnie już nie biorę. Łykałam przez 2 tygodnie, ale później odkryłam krosty/wysypkę na plecach i postanowiłam przestać brać żeby sprawdzić czy to nie po B12. Mimo odstawienia po jakichś 10 dniach plecy wyglądają nadal marnie, więc już tylko na Euthyrox mogę zwalać.

          Może nawet lepiej byłoby żeby to B12 mi spadło poniżej normy, bo wtedy dostałabym zastrzyki i byłby spokój.
          • harmoniak Re: sprawy żołądkowe 10.09.10, 11:25
            Ciężko coś poradzić.

            I jeszcze jedno - czy jak będę brać omeprazol to będę mogła w tym czasi zrbić Castel'a?
            Nie wiem.

            A z innej beczki to na 99% po Eutyroxie pojawiły się na moich plecach dziwne krostki. Czy to wystarczający powód żeby zmienić lek np. na Letrox?

            Pewnie. Zawsze warto spróbować.
            • czupakabra27 NOWE WYNIKI - październik 2010 06.10.10, 17:15
              Odebrałam właśnie najnowsze wyniki nadal na minidawce 25:
              FT4 - 1,11 (0,7-1,48) 53%
              FT3 - 2,83 (1,71 - 3,71) 56%
              TSH - 1,523

              Wit B12 - 268 (189-883) 11%

              Niby wszystko ładnie ale czuję się gorzej niż ostatnio. Czułam, że TSH powolutku czołga się do góry i tak jest. Wiem, że te 1,5 to jest bardzo dobry wynik ale jestem osłabiona, wczoraj zasnęłam w ciągu dnia na ponad godzinę. Zastanawiam się, czy zwiększyć sobie dawkę (uprzedzając jesienne dolegliwości) czy czekać. Nie dorzuciłabym więcej niż 12,5. I to nie od razu.
              Myślałam, że wit B12 spadnie i będą miała pretekst żeby przepisali mi zastrzyki, ale ona po tabletkach branych tylko 2 tyg podniosła się odrobinę. To może jednak trochę połykam? No ale czy w ten sposób dojdę kiedykolwiek to fajnego poziomu np. 600? Może jednak jakis internista się zlituje...
              Zrobiłam sobie Castle'a i przeciwciała przeciwko okładzinie. No ale trzeba czekać przynajmniej 3 tyg.
    • czupakabra27 gastro 25.10.10, 12:00
      W zeszłym tyg byłam u mojej pani laryngolog w sprawie stanu zapalnego gardła. Stwierdziła, że od strony laryngologicznej nie może mi więcej pomóc i chciałaby żebym zrobiła gastroskopię. Powiedziała, ze B12 dośc niskie i ono moze tez powodować zmainy zapalne w jamie ustnej.
      W tym celu musiałam iść do internisty. Wybrałam sobie kogoś kto na znanym lekarzu ma same dobre opinie i ... oczywiście zawód. Facet strasznie się spieszył, bo miała obsuwę po wcześniejszej pacjentce i nie potraktował mnie poważnie. Skierowanie wypisał, ale chyba tylko dlatego, że laryngolog zaznaczyła to w mojej karcie. Moje B12 obśmiał, powołując się na normy. O zleceniu na krzywą insulinowa i cukrową nie ma co marzyć. Zasugerował, żeby mi to przepisała endokrynolog do której wybieram się na początku grudnia. Wnioski moje są takie, że internista to zazwyczaj urzędnik do wypisywania skierowań, a nie człowiek patrzący na pacjenta całościowo. Czyli bez zaskoczeńsad
      Czekam jeszcze na mój wynik Castle'a i przeciwciał przeciw okładzinie żołądka (pan doktor nic o tym nie wie i lepiej) no i zapiszę się na tą gastro. Tylko żeby mi zrobili wycinki bo jak nie to o d... potłuc takie badanie.
    • czupakabra27 Castle i wszystko jasne 25.10.10, 14:00
      Przeciwciała przeciw okładzinie ujemne, czynnik Castle'a dodatni...
      Szkoda, że wyniku nie miałam na mojej pośpiesznej wizycie u pana internisty. Ciekawe czy zapisałby mi zastrzyki czy mamił tym, że mam ładny wynik B12 bo w normie.
      Czy teraz już dostanę te zastrzyki? Czy znów będzie to na zasadzie żebrania o to co mi się należy? Lekarzowi zwisa, że drży mi lewa noga, dziwnie widzę i mam zawroty głowy - najważniejsze że wszystko w normie.
      • harmoniak Re: Castle i wszystko jasne 25.10.10, 16:12
        No to wygląda na to, że masz anemię złośliwą.
        Myślę, że powinnaś dostać zastrzyki, czyli tak: należą Ci się. Może będziesz musiała się trochę nachodzić i molestować lekarzy, ale to już tak jest, niestety (bo nie umierasz). Najważniejsze jest to, że masz wynik czarno na białym.

        Może laryngolog pomoże?

        W tej sytuacji gastroskopia wciąż jest wskazana. O wycinki musisz się koniecznie upomnieć tuż przed badaniem, bo w trakcie nie ma jak big_grin
        • czupakabra27 Re: Castle i wszystko jasne 25.10.10, 17:01
          No właśnie nie umieram i moja morfologia jest w normie więc jak lekarz niedouczony, to będzie się tym wynikiem zasłaniał jak tarczą. Bo ja mam głównie problemy neurologiczne, gastryczne no i ten stan zapalny w gardle. Myślę, że jak internista (tym razem jakiś inny) będzie mi robił problemy to pójdę do mojej neurolog. Podejrzewam, że to tak jak z tyroksyną - jak ktoś się odważy i pierwszy przepisze, to później już nie ma problemu.
          Tak, tak - zażądam wycinków. Czy przed badaniem powinnam pokazać ten wynik lekarzowi który będzie mi rurę wpychał do gardła?
          • wierka-5 Re: Castle i wszystko jasne 25.10.10, 19:14
            Lekarz rodzinny też moze wypisać zlecenie na witaminę.
            Gastrolog mnie jej nie przepisał, nie zlecił też przeciwciał- stwierdził,ze jak żoładek w porządku to jestem zdrowa.Podobnie jak u Ciebie moja morfologia zawsze była i jest w normie. Czytałam sporo na ten temat i znalazłam takie informacje,ze nadmiar kwasu foliowego maskuje niedobory B12 tz morfologia wtedy wychodzi dobrze. U mnie to się sprawdziło zrobiłam to badanie i miałam 3 X więcej kwasu niż górna granica normy.Jesli się ma sam czynnik Castla dodatni to jest to raczej odziedziczone( na hashimoto przy linku witaminy B12 podałam angielska stronę dobrze to tłumaczącą) Piszę głównie po to abyś sprawdziła rodzinę -dzieci, rodzeństwo.
            Dziedziczenie jest recesywne, ale jak się trafi z drugiej strony ktoś z tym defektem to sie może zdarzyć odziedziczenie tej przypadłości. Bywa tak rzadko ponoć, ale warto zapobiegać.
            Gdyby nie forum nie sądzę,aby którykolwiek lekarz skojarzył zmiany neurologiczne z brakiem B12. Dobra gastroskopia zmykała mi drogę do dalszej diagnostyki. Przy + czynniku Castla gastroskopia wychodzi raczej dobrze. Wycinki były w porządku.
            • czupakabra27 Re: Castle i wszystko jasne 25.10.10, 19:49
              Przeczytam ten artykuł koniecznie.
              Drugą podejrzaną o dodatni czynnik jest moja mama. Wit B12 ma 220 - oczywiście to nadal norma. Dzieci nie mam, jestem jedynaczką więc patrzę na poprzednie pokolenie. Byłby numer jakby oboje rodzice mieli ten gen.
              Kwas foliowy zażywam codziennie od dłuższego czasu. Potomstwa nie planuję, ale zawsze może się zdarzyć więc lepiej łykaćsmile MCV mam w ost. morfologii 95 przy normie do 99, ale znalazłam w necie normę do 94. Krwinki są zatem dość duże, choć nadal w normie. "W normie" to prześladujący mnie zwrot.

              Ciągle tu wazelinuję ale gdyby nie forum to nie wiedziałabym NIC, ani o tarczycy, ani o niedokrwistości. Nic bym nie zbadała, bo nikt by mi nie zlecił takiego specjalistycznego badania, a gastro pewnie wyjdzie ok.
                • czupakabra27 obserwacja ad morfologii 27.10.10, 10:20
                  Przestudiowałam moje morfologie z ost 2 lat - 3 wyniki i widzę następujące tendencje:
                  powolny spadek hemoglobiny, hematokrytu, płytek krwi
                  powolny wzrost MCV
                  wszystko w zakresie normy - MCV blisko górnej granicy.

                  Przeczytałam wczoraj, że niektóre formy wit. B12 są w organizmie nieaktywne i że badania krwi mogą je wykrywać i pokazywać wynik globalnie - forma aktywna + nieakatywna. Ciekawe czy w laboratorium udzielili by mi odp. co dokładnie badają.

                  A jutro wieczorem mam gastro. Zobaczymy.

    • czupakabra27 no i po gastro 29.10.10, 07:13
      Gastro wykazała jedynie przepuklinę. Można się było tego spodziewać. Czyli z omeprazolem na zawsze pożegnać się nie mogę. Wycinki zostały pobrane ale jedynie dlatego, że miałam na podkładkę wynik Castle'a. Gdyby nie to, to nic by nie pobrali, bo wszystko na oko wygląda ładnie. Lekarz był mocno zaskoczony, że zrobiłam sobie te przeciwciała. Jak zwykle zamiast się cieszyć, że pacjent przynosi więcej danych - niezadowolenie.
      Lekko wybadałam teren w kwestii B12 i nie wygląda to różowo. Po co robić zastrzyki jak morfologia ok, poczekajmy aż się zepsuje - tak to można podsumowaćsad Czyżby lekarze nie wiedzieli, że w terminie "anemia złośliwa" zawiera się nie tylko kwestia czerwonych krwinek?
      Faktem jest, że znam lekarza który bez problemu wypisze mi receptę, ale zlecenia na zastrzyki już nie. A zrobienie jednego to 15 zł prywatniesad Nie chcę symulować korzonków. W końcu mam przewlekły problem i na kilku zastrzykach nie powinno się skończyć.

    • czupakabra27 brawo lekarz 29.10.10, 17:38
      Mało to związane z tematem, ale właśnie się okazało że mój przemądrzały doktorek wypisał mi lek na refluks w nieistniejącej dawce i nawet dawki najmniejszej nie chcieli mi w aptece sprzedać. No tak, śpieszył się. Ostatecznie znalazłam aptekę gdzie lek kupiłam, ale za 100% ceny i tylko dlatego że już tam wcześniej kupowałam to samo. Może powinien mi te 20zł zwrócić?
      Wybaczcie, krew mnie zalewa.
    • czupakabra27 brawo lekarz 2 08.11.10, 18:52
      Byłam dziś u kolejnej gwiazdy interny. Pani doktor co prawda bardzo chciała wiedzieć jakie mam objawy, ale nie było jej to chyba potrzebne do diagnozowania, tylko chciała żeby pacjent sobie pogadał.
      Na hasło "poproszę o zastrzyki z B12 choćby na próbę" lekarka pobladła i wydawała się przerażona. Stwierdziła, że nie ma takich uprawnień, że neurolog chyba też nie ma i że tylko hematolog może ale i tak NA PEWNO mi nie wypisze, bo mam dobra morfologię. Co oni się tak zafiksowali na tej anemii??? Innych objawów niedoboru B12 nie ma???
      Wcale się tym nie przejęłam tylko drążyłam, jaki poziom B12 we krwi byłby niepokojący. Nie udzieliła mi odpowiedzi, tylko powtarzała w kółko że i tak nie wypisze. Pytanie nie było głupie, bo jeśli mam przez następne miesiące brać dzień w dzień omeprazol, to chciałabym wiedzieć jaki wynik B12 po takiej kuracji będzie na tyle zły żeby do nich znów przychodzić.
      Celu nie osiągnęłam, ale zdenerwowałam lekarza, co dało mi pewną złośliwą satysfakcję. No ale trzeba będzie iść dalej. Nie wiem, czy kontynuowanie pielgrzymki Lim/Luxmed jest celowe. Oni tam działają wg jakichś niepojętych dla mnie schematów. Moja mama pokazała wynik (220) u rodzinnej w zwykłej przychodni NFZ i powiedziała, że JA mam przeciwciała - dostała dla siebie 10 zastrzyków B12 + cocarboxylasa. Czyli można.
      • wierka-5 Re: brawo lekarz 2 08.11.10, 21:27
        <Czyli można.
        Oczywiście,ze można. Cos mi się wydaje,że im większy specjalista tym gorzej. Hematolog będzie się zasłaniał dobrymi wynikami morfologii, a gastrolog tym,ze nie ma zmian zanikowych.
        • czupakabra27 Re: brawo lekarz 2 09.11.10, 08:50
          Wierka, mam takie same przemyślenia. Dlatego nie poszłam ani do internisty-hematologa ani do internisty-gastrologa, choć mogłam. Zamierzam iść jeszcze do neurologa, bo i tak miałam iść dawno na kontrolę, a później do swojej nfz-towskiej lekarki 1-kontaktu, u której nie byłam całe lata.
          Dodam jeszcze, że p.Dr wyśmiała podawanie B12 na korzonki. Spotkałam się już z takimi opiniami, ale wielu lekarzy podaje te zastrzyki i wyniki są b. dobre. Mój ojciec ratuje się tak 2-3 razy w roku jak go połamie. Tak samo w medycynie sportowej gdzie w taki sposób przyspiesza się leczenie kontuzji. Jakbym była kulturystą, a nie przeciętnym użytkownikiem siłowni to nie byłoby problemu, bo oni się szprycują bez żadnych wskazań medycznych. Może trzeba się zakolegować z jakimś mięśniakiemwink
    • czupakabra27 już nie wiem co robić:( 18.11.10, 14:04
      Czuję, że walę głową w mursad Byłam dziś u mojej neurolog. Kobita jest miła, ale na temat wit.B12 wiedza zerowa i o zastrzykach mogę sobie pomarzyć. Wszyscy mnie wysyłają do hematologa, a po co ja mam iść, zapłacić (bo w pakiecie nie mam) i dowiedzieć się że wymyślam swoje objawy, a zdrowa jestem jak ryba. Przecież hematolog leczy ludzi z nowotworami krwi, z tragicznymi wynikami to jak zobaczy moje to mnie wyśmieje.
      Myślałam, żeby teraz iść do 1-szego kontaktu na NFZ, ale może ona chciałaby zobaczyć jakiś papierek od prywatnego lekarza. Może bez tego nie warto do niej iść? Nie wiem co robić. Czuję się źle, psychicznie dno także przez to, że gdzie się nie ruszę trafiam na ścianę. Na co mam czekać? Aż jeszcze mi się pogorszy?
      Czy ktokolwiek na forum zna internistę lub hematologa w Warszawie, który nie boi się przepisać zastrzyków?
      • ms.potter Re: już nie wiem co robić:( 20.11.10, 22:05
        Współczuję sad

        Mam ciocię we Wrocławiu i tak sobie z nią dzisiaj pogadałam na temat tej witaminki. Ona ma lat 53 i teraz pracuje na ortopedii, ale przez wiele lat pracowała na neurologii i w poradni neurologicznej i tak własnie sobie skojarzyła w rozmowie, że kiedyś witamina b12 była na porządku dziennym, duzo tego lekarze przepisywali i ona pomagała, a teraz to rzadkość, jak ktos ją dostanie.

        Czupakabro, a gdybyś poszła całkiem prywatnie do jakiegos poleconego hematologa i przedstawiła problem, to nie dostaniesz recepty i zlecenia? A jak juz miałabyś to w ręce, to chyba wtedy rodzinny mógłby Ci przepisywać dalej.

        Ja nie powinnam miec problemów z ampułkami, bo albo na receptę od lekarza, z którym sie jeszcze nie umawiałam, albo od znajomej. Chyba, że nie będzie mi służyć wagowo- wyglądowo uncertain

        • czupakabra27 Re: już nie wiem co robić:( 22.11.10, 17:41
          Dojrzewam do pójścia do hematologa, ale przejrzałam pobieżnie nasze forum oraz fora tarczycowe poboczne i nie układa mi się to w optymistyczny obraz. Z hematologami jak z endokrynologami. Trzeba umierać żeby coś dostać.
          Myślę, że jakby pierwszy lekarz mi przepisał to później byłoby łatwo załatwić recepty od rodzinnej. Ktoś musi zacząć. Z hormonami zaczęło się od zaświadczenia, które mi wypisała pani profesor u której byłam na pierwszej poważnej wizycie. Później już nikt ze mną ni polemizował jak pokazywałam tamto pismo.
          Założę osobny wątek, może ktoś poleci mi jakiegoś mało czepiającego się hematologa.
    • czupakabra27 wyniki listopad 25.11.10, 16:56
      FT4 61.54% [ wynik 1.18, norma (0.7 - 1.48)]

      FT3 88.50% [ wynik 3.48, norma (1.71 - 3.71)]

      TSH - 1,46

      Ciekawe, że wolne hormony wzrosły, a TSH właściwie stoi. Czuję się marnie - powinna mnie rozsadzać energia (to FT3!), a czuję się depresyjnie. Na 2msc znacznie ograniczyłam jedzenie. Waga nie drgnęłasad Chciałabym wrócić do ćwiczeń ale nie mam siły. Zresztą myślę, że u mnie wysiłek obniża poziom B12.
      Czy te hormony można uznać za rozjechane? Nie wiem co jeszcze mogłabym zrobić, bo podwyższanie dawki raczej nie wchodzi w grę.

      B12 nie badałam bo i tak nic z tego nie wynika, za to zrobiłam homocysteinę, ale trzeba poczekać kilka dni.
      W marcu robiłam ferrytynę i wyszła ok. Teraz powtórzyłam:
      24.26% [wynik 53, norma (4.63 - 204) ]
      Bez szału, więc jak wrócę (poza kończeniu kuracji Helicidem) do Chelaferru to powinno być dobrze.

      Będę wdzięczna za komentarzesmile
      • iwona402 Re: wyniki listopad 25.11.10, 19:11
        Jak masz niski poziom vit.B12 to raczej nie powinnaś zbyt długo stosować Helicidu, ponieważ zmniejsza on ilość kwasu solnego , a bezkwaśność upośledza uwalnianie witaminy B12 z kompleksów białkowych w pokarmach oraz powoduje zespół rozrostu bakteryjnego. Nadmiernie rozwinięta flora jelita cienkiego dodatkowo zużywa witaminę B12.
    • czupakabra27 doradźcie prosze 30.11.10, 12:56
      Dziewczyny, doradźcie proszę co mam robić. Czy przy takim rozjechaniu w ogólnie niezłych wynikach mam siedzieć cicho, czekać i za np. 2 msc zrobić bad, czy łykać to żelazo, czy jeszcze coś innego? Idę jutro do endo w Lux, ale raczej nie będę się jej radzić w tej sprawie. Hormony są wysoko więc nie mam co narzekać.
      Kupiłam sobie narazie amerykańską B12 1000mcg i zamierzam łykać, bo walka o zastrzyki wyczerpała mnie na tyle że postanowiłam na moment odpuścić. Start kuracji doustnej po wykonaniu kontrolnego eeg. Wydaje mi się, że suplementacja może wpłynąć na wynik. Hematolog dopiero w styczniu.
      • djpa Re: doradźcie prosze 30.11.10, 17:25
        Ja o czymś innym: Koleżanka opowiadała mi przedwczoraj, że poszła do laryngologa (emerytowanego) z powodu trwającego ponad miesiąc kataru, chrypy. I dostała Milgamme w zastrzykach na odporność, wzmocnienie. Nie miała żadnego badania witaminy B12 wykonywanego.

        Kiedyś sporo lekarzy przepisywało B12 w zastrzykach, chyba mój dziadek i babcia dostawali.
        • czupakabra27 Re: doradźcie prosze 30.11.10, 18:02
          Tylko gdzie ja takiego "staromodnego" lekarza znajdę?sad Teraz w medycynie jest moda na niepodawanie B12 i wyśmiewanie jej działania np. w przypadku problemów z korzonkami. Nieważne, że ludziom to pomaga.
          • djpa Re: doradźcie prosze 30.11.10, 18:22
            Lekarz jest z Gdyni...

            A to miało być na zachętę, warto chodzić, pytać. Warto! I może się okazać, że B12 przepisze lekarz, o którym najmniej się tego spodziewasz.

            Mi pierwszy Novothyral ogólna przepisała prawie rok temu, byłam w szoku, że to zrobiła. Długo wahałam się, czy jest sens ją o to poprosić, czy jest jakaś najmniejsza szansa. A ona obejrzała wyniki fT3 i fT4, nic nie powiedziała na brak wyniku TSH, wspomniała coś o receptorach fT3 w orgazmie i... przepisała. Biorę ćwierć smile
            • czupakabra27 Re: doradźcie prosze 30.11.10, 18:26
              No to się spytam. Może jak podejdę do tego mniej emocjonalnie to łatwiej mi pójdziesmile Chociaż depresyjna jestem ostatnio strasznie. Sama ze sobą wytrzymać nie mogę.

              Dziewczyno, Ty to masz szczęście Novo od ogólnej!wink
              • djpa Re: doradźcie prosze 30.11.10, 18:34
                A czy badałaś witaminę D3? Bo gdzieś na początku wątku pisałaś, ze chcesz zbadać. I jak?

                A listopad taki jest, niestety, ponoć najwięcej samobójstw jest w listopadzie...
                • czupakabra27 Re: doradźcie prosze 30.11.10, 18:42
                  To mnie pocieszyłaśwink
                  Witaminę D3 prawie zbadałam, zapłaciłam nawet ale pielęgniarki wtedy się ocknęły że w tej placówce nie robią tylko w innej dzielnicy. No to zrezygnowałam, tym bardziej że problem z D3 mam na bank. Nie wiem czy jest sens ją sprawdzać. Pracuję w domu przy kompie i wstyd się przyznać, ale zeszłej zimy kiedy czułam się najgorzej zdarzało się, że nie wychodziłam z domu ponad tydzieńsad W ten sposób witamina nie ma się jak wytworzyć.
                  Niedawno zaczęłam brać witD3 Pharma Nord. Nie czuję jej pozytywnego działania, ale chyba robię dobrze suplementując.
    • czupakabra27 po nowej endo 01.12.10, 16:48
      Byłam u nowej endo i w sprawach endo nic nowego. Dowiedziałam się, że nawet moje wyjściowe wyniki były całkiem, całkiem, ale nie było kwestionowania leczenia więc mam sobie dalej brać moją dawkę. Natomiast, bez żebrania i płaszczenia się odstałam skierowanie na krzywą cukrową i insulinowa oraz na prolaktynę bez i i z obciążeniem. Cieszę się, że nie musiałam przebijać muru głową, a prolaktyny nigdy nie robiłam więc biorąc pod uwagę moje wahania hormonalne związane z @ to myślę że warto.
      Zahaczyłam o B12. Zastrzyków, co prawda nie dostałam, ale jakieś blade nadzieje na przyszłość są. Najważniejsze, że endo wiedziała, że takie przeciwciała istnieją i czego dotycząsmile
        • czupakabra27 Re: po nowej endo 02.12.10, 14:20
          Jestem człowiekiemsmile
          www.znanylekarz.pl/anna-piotrowska-swirszcz2/endokrynolog/lublin-warszawa
          Pani dr diagnozuje głównie na podstawie TSH więc jak się ma niskie to chyba nie tędy droga, ale da się z nią rozmawiać, jest otwarta i nie uznaje pacjenta za głupka. Przyjmuje w Lux.
          • eremka Re: po nowej endo 02.12.10, 15:12
            dzieki, to juz duzy plus, jesli nie uznaje pacjenta za głupka
            a natręta? ostatnia pani dr potraktowała mnie jak upierdliwca i natręta i ukarała brakiem skierowania na badania wink

            ---
            • czupakabra27 Re: po nowej endo 02.12.10, 15:17
              smile Mnie za natręta uznał pan dr internista na wizycie w październiku. Robił wielką łaskę, że mnie zbadał i czym prędzej chciał mnie wywalić z gabinetu. Był taki mądry, że powiedział że jak glukoza na czczo wychodzi dobrze to nie ma co robić krzywych, bo to to samo badanie. O rany!
    • djpa B12... na zachętę! 03.12.10, 11:09
      Moja mama w sierpniu zrobiła sobie B12, wyszło jej coś około 3%. Pokazała wynik ogólnej, a ogólna wynik zignorowała - w normie przecież.

      Wczoraj była jeszcze raz u tej samej ogólnej, a ogólna spojrzała na kartę, w której miała napisany mamy wynik B12 z sierpnia i bez problemu przepisała jej 10 zastrzyków dawka 1000. "Na wzmocnienie i odporność".

      Także zachęcam do wytrwałości. Jak ten sam lekarz raz odmówił, to może kolejnym razem się zgodzi i przepisze?

      Dodam, że mama ma 54 lata dopiero, a to raczej nie jest wiek, w którym leżenie całodobowe w łóżku od listopada do marca z powodu zimna i zmęczenia jest normalne - mama ma tak od lat. Ma małą tarczycę, zachęcam mamę do wizyty u endo. Mam nadzieję, że się uda smile Wyniki ma zbliżone do Twoich z pierwszego postu w Twoim wątku (TSH 2.6 itd).

      Zimą ponoć żadna ilość D3 się wyprodukuje przez skórę, słońce za nisko świeci. Tak więc można z czystym sumieniem zimą z domu nie wychodzić. wink
    • czupakabra27 krzywa cukrowa/insulinowa 16.12.10, 12:54
      Zrobiłam to straszne badanie a oto wyniki:
      glukoza:
      na czczo - 98 (60-99)
      po 1h - 110 (<180)
      po 2h - 117 (<140)

      insulina:
      na czczo - 8 (2,6-24,9))
      po 1h - 43,4
      po 2h - 43,6

      I co powiecie? Czy te krzywe są wystarczająco krzywe? Dodam, że przed badaniem zostałam przegoniona przez obsługę Luxmedu i Limu od jednego budynku do drugiego, a później do trzeciego (totalna dezinformacja!) więc niezły spacerek na mrozie został zaliczony. Podejrzewam, że bez tego wyjściowy cukier byłby wyższy. Czy przy takich wynikach mogą być mdłości w godzinę, dwie po posiłku albo czasowo trwające tydzień, dwa? Bo ostatnio bardzo mi się to nasiliło.
      • junkersica Re: krzywa cukrowa/insulinowa 16.12.10, 19:28
        Cześć smile
        Na krzywej z insuliną to się nie znam, ale ta cukrowa to chyba tak nie powinna wyglądać.
        Z tego co wiem, na czczo jest OK, potem powinna gwałtowanie, a po 2 h opaść do stanu z pierwszego pobrania.
        Chyba powinnaś iść z tym do lekarza. Trzymam kciuki!
        • czupakabra27 Re: krzywa cukrowa/insulinowa 16.12.10, 20:34
          Cześćsmile Fajnie, że znów zaczęłaś pisaćsmile
          No właśnie też mi się tak wydaje, że to powinien być taki konkretny "dziobek" ze środkowym wynikiem dobrze u góry. Do endo tak szybko nie dotrę, więc wypytuję tutaj. Jest jeszcze opcja pójścia do internisty, ale mam do nich straszny urazsad

          • junkersica Re: krzywa cukrowa/insulinowa 17.12.10, 14:54
            To może diabetologa gdzieś szybciej znajdziesz?
            Ja w stanach wyjątkowej determinacji i lęku uderzam do szpitala i wbijam się na oddział atakując odpowiedniej specjalności doktora big_grin Ale to oczywiście ostateczność wink.
            A rodzinnych na pewno jest kilku w Twojej okolicy, może lepiej byłoby się tym zająć - będziesz spokojniejsza.
            Póki co unikaj cukru jak ognia a na gwiazdkę zainwestuj w ksylitol smile
            • czupakabra27 Re: krzywa cukrowa/insulinowa 17.12.10, 16:56
              O ksylitolu już dawno myślałam, tylko żebym się na chiński nie nacięła, no i trzeba od małych ilości zaczynać bo może być bieg do toaletywink
              Zapisałam się dziś do endo i mam termin na początku lutego więc słabo. Do kogoś się wcześniej wybiorę na pewno. Chciałam na temat swoich wyników podpytać na forum diabetyków, ale po przeczytaniu jacy są "pomocni" odechciało mi się. Widziałam Twój post i jak "chętnie" Ci tam odpowiadali. Nie ma to jak NASZE forumsmile
              • junkersica Re: krzywa cukrowa/insulinowa 17.12.10, 17:05
                I tu się zgadzam... Też się naczekałam tam jak głupia nie wiadomo po co... No cóż.
                A sprawdzony ksylitol kupisz w bogutymmlyn.pl
                Szybko dostarczają i udzielają porządnych informacji. Mi ten sklep poleciła Stapelia i chętnie robię tam zakupy.
                A z tym powolnym wprowadzaniem to chyba indywidualna sprawa, mnie na przykład nic nigdzie nie goniło tongue_out
                Poza tym przyślą Ci na pewno kserówkę z bardzo dokładnym opisem jego działania. Można nim np. wyleczyć drobną próchnicę smile
                • czupakabra27 Re: krzywa cukrowa/insulinowa 17.12.10, 17:10
                  To tam sobie nabędęsmile
                  Po raz kolejny przejrzałam Twój wątek odnośnie cukrów i znalazłam ten link: forum.gazeta.pl/forum/w,24776,108163469,109063091,Re_Nowe_wyniki_jak_interpretowac_.html
                  Wyniki bardzo podobne do moich, choć cukier przesunięty trochę do góry. Obawiam się, że trzeba będzie powrócić do tematu nadnerczy choć DZM nie dała złych odpowiedzi. Pogoniłam Ankę, gonię swoją mamę i jeszcze sama siebie muszę pogonićwink
      • gralint Re: krzywa cukrowa/insulinowa 17.05.11, 18:15
        czupakabra27 napisała:

        > Zrobiłam to straszne badanie a oto wyniki:
        > glukoza:
        > na czczo - 98 (60-99)
        > po 1h - 110 (<180)
        > po 2h - 117 (<140)
        >
        > insulina:
        > na czczo - 8 (2,6-24,9))
        > po 1h - 43,4
        > po 2h - 43,6
        >
        > I co powiecie? Czy te krzywe są wystarczająco krzywe?

        Niestety masz złą krzywą, po 2h insulina powinna Ci spasc w granice normy czyli max 24,9
        Cukier po 2h tez Ci za malo zjechal. Masz na pewno nietolerancje glukozy.
        Nie wiem czy to sie kwalifikuje do brania metformaxu. Spytaj lekarza.
        • czupakabra27 Re: krzywa cukrowa/insulinowa 17.05.11, 19:45
          Myślę, że jakbym trafiła na innego lekarza, to bym dostała niewielka dawkę, ale diabetolog która zapewne na codzień ogląda wyniki wiele razy wyższe stwierdziła, że dieta to wszystkosad Uznała, że wyniki nie są dobre, ale o lekach nie ma mowy.
          Chciałabym niedługo powtórzyć obie krzywe.
      • pisa.nka Re: krzywa cukrowa/insulinowa 21.11.13, 08:29
        trochę słabo, że Cię przegonili, bo takie badanie powinno się robić siedząc, żeby za bardzo nie spalać cukru. Chociaż cukier jak cukier, jak dla mnie insulina jest nie za bardzo... na czczo może nie jest super wysoka, ale powinna być bliżej 3-5, po godzinie bliżej 25, a po dwóch powinna spadać, a u Ciebie stoi w miejscu. Myślę, że gdyby nie to, że Cię przegonili to pewnie byłaby wyższa. Zastanawia mnie też to, że Twój cukier rośnie. Pomyślałam, że możesz mieć insulinooporność, ale wtedy po dwóch godzinach cukier by spadał i prawdopodobnie był poniżej poziomu cukru na czczo. U Ciebie tak nie jest. Hm ciekawe... ciekawe jaki cukier byłby po 3 godzinach. Czy zacząłby spadać czy dalej rosnąć.
    • czupakabra27 hipersinsulinizm, hiperprolatynemia czynnościowa? 12.01.11, 14:15
      Byłam dziś u diabetologa. Pani doktor miła, ale spodziewałam się czegoś innego. Liczyłam na małą dawkę jakiegoś leku zbijającego insulinę, a tu tylko dietę mam zaleconąsad Jedyny plus to potwierdzenie, że moje wyniki nie są OK i że taką insuliną tycie jest oczywiste. Co ciekawe pani doktor (jak i poprzedni lekarze) wcale nie naciskała żebym schudła.
      Odebrałam też wynik prolaktyny.
      Na czczo - 17,35 (4,79 - 23,3)
      po 1h - 245
      No i widzę, że nie jest różowo. Zdążyłam już sprawdzić, że normalny jest kilkakrotny wzrost, ale mnie wzrosło 14 razysad Zdaję sobie oczywiście sprawę, że niektórzy mają wyniki rzędu tysięcy. Codziennie jest mi niedobrze, ogólnie czuję się słabo mimo, że hormony tarczycowe był ostatnio ok. Dodatkowo mam zaburzenia widzenia, zawroty głowy itd. Czytałam, że tyroksyna pomaga opanować zarówno sprawy cukrowe jak i prolaktynowe, ale jak widać nie u mnie. Szkoda, że żadnemu lekarzowi nie przyszło do głowy wcześniej pokierować mnie na taką ścieżkę badań, to bym miała materiał do porównań.
      W lutym mam wizytę u endo i nie wiem co robić. Dietę zacznę już teraz, tylko czy od tego zmniejszą się te dezorganizujące życie mdłości? Chciałam zrobić sobie badania tarczycowe tuż przed wizytą u endo, ale zastanawiam się czy wcześniej nie zwiększyć dawki. Może zbadać się już teraz? Nie wiem co robić... I jeszcze dziś pierwszy raz od 15 lat się zważyłam u lekarza. Makabrasad((
        • anka.83 Re: hipersinsulinizm, hiperprolatynemia czynności 13.01.11, 16:34
          a jak Ci wyszły ostatnie wyniki (panel tarczycowy + ferrytyna)? Jak się w ogóle czujesz?

          problemy z cukrem nie są moją specjalnością, więc nie chcę tu się wypowiadać, bo nie do końca znam relacje insulina - tarczyca. Ale przy niedoczynności występuje hipoglikemia. Nie hiper.
          • czupakabra27 Re: hipersinsulinizm, hiperprolatynemia czynności 13.01.11, 18:34
            Wyniki z 25.11:
            FT4 61.54% [ wynik 1.18, norma (0.7 - 1.48)]
            FT3 88.50% [ wynik 3.48, norma (1.71 - 3.71)]
            TSH - 1,46

            ferrytyna: 24.26% [wynik 53, norma (4.63 - 204) ]

            Miałam sobie tą ferrytynę trochę poprawić Chelaferrem, ale mam takie mdłości, że nie chciałam przedobrzyć i nie łykałam.
            Czuję się nieciekawie. Brakuje mi tej cudownej energii, którą miałam w lecie. Jestem senna, często bez powodu przybita i zaczęłam się wybudzać w nocy.
            Nie mam hiperglikemii tylko hiperinsulinizm. Cukier nie jest podwyższony, tylko trzustka nie wiedzieć czemu się tak wysila. Diabetolog stwierdziła, że przy moim niespadającym poziomie insuliny jakby zbadać glukozę po 3, 4 godzinach, to mogłabym mieć duże niedocukrzenie. Ale to tylko takie gdybanie.
            Przynajmniej wiem czemu tyle przytyłamsad
            Myślę, że poczekam jeszcze z tydzień i zbadam znów hormony. Jeśli ft4 będzie koło 60, to jeszcze dołożę 6,25 -12,5.
            Problemy endokrynologiczne zaczynają mi się jawić jako kula śniegowa - ciągle coś nowego się przyczepia.
            • anka.83 Re: hipersinsulinizm, hiperprolatynemia czynności 13.01.11, 20:17
              Mogę Ci tylko powiedzieć, że na podstawie w/w wyników dawka do zwiększenia, dałabym 12,5 (ale wyniki są z listopada, nie wiem, czy już w międzyczasie podwyższałaś czy nie). Problemy z żołądkiem przy żelazie - nie masz czasem podrażnionej błony śluzowej żołądka? Jakies sensacje z nim związane bywają, zgaga, bóle czy inne takie? Przeciwciala przeciwko kom okładzinowym i czynnikowi castla miałas robione (wybacz, nie mam czasu przegladac etraz watku)?
              • czupakabra27 Re: hipersinsulinizm, hiperprolatynemia czynności 14.01.11, 10:39
                Biorę dawkę 37,5. Nic nie zmieniałam. Gastroskopia ok, ale mam przepuklinę żołądkową i dodatni Castle. Cały czas bez zastrzyków, tylko na 1000mcg do łykania Now Food.
                Nie chciałabym wchodzić w leczenia lekami na podwyższona prolaktynę, bo to ma mnóstwo efektów ubocznych. Gdyby sama tyroksyna+dieta pomogły to byłoby piękniesmile
                • ona1.2.3.4.5.6 Re: hipersinsulinizm, hiperprolatynemia czynności 19.01.11, 11:50
                  czupakabra, a jak obecnie z wielkoscia twojej tarczycy?

                  moja 3 lata temu miala pojemnosc ok 4,6ml razem (mialam ok 20lat) oraz TSH i anty-TPO w normie ; obecnie wznawiam diagnostyke taczycy, ciekawa jestem czy cos sie pozmienialo, bylam mloda i zaniedbalam sprawe, ale to dlatego ze lekarz nie trąbil ze mam mala tarczyce,wiec nic z tym nie robilam . chyba przez miesiac bralam wtedy letrox,a potem juz mialam nie brac;/ zupelnie jakby cos sie polepszylo, a patrzac po wynikach -porownanie 2006 do 2007 to tarczyca mi sie zmniejszyla ot tak albo od letroxu.. teraz czekam na wizyte,a potem skierowanie na usg i reszte
                  • czupakabra27 Re: hipersinsulinizm, hiperprolatynemia czynności 19.01.11, 14:18
                    Moja tarczyca stoi w miejscu dalej ok. 6,5ml całości.
                    Od Letroxu tarczyca zmniejszyć się nie mogła. Bardzo źle, że brałaś go tylko przez miesiąc, bo przez ten czas wiele się na pewno nie zmieniło. Lekarze chyba zapominają, że hormon to nie aspiryna i trzeba suplementować baaaardzo długo, a zazwyczaj całe życie.
                    Stwórz swój wątek i tam wpisz wszystkie swoje wyniki, na pewno coś doradzimy i wesprzemy Cię moralniesmile
                      • ona1.2.3.4.5.6 Re: hipersinsulinizm, hiperprolatynemia czynności 19.01.11, 19:21
                        przejrzalam wczoraj caly Twoj watek i sie przestraszylam, ze tak stresowo moze wygladac zycie przez tarczyce,praktycznie pol roku z ciaglym mysleniem o tarczycy i badaniach..
                        .. i pomyslec ze na poczatku mialas chyba tylko mala tarczyce i roznice miedzy ft3 i ft4... i ze nadal ją masz. masakra jakas z tymi hormonami, oby sie poprawilo na lepiej!smile
                        • czupakabra27 Re: hipersinsulinizm, hiperprolaktynemia czynności 19.01.11, 19:40
                          No trochę to tak wygląda, ale i tak nie mam najgorzejwink Mimo tych wszystkich stresów lepiej żeby coś wyszło, niż żeby podpierać się nosem i słyszeć od lekarzy, że jest super i o co mi chodzi. Niestety hormony są jak wieża z klocków - jeden wyjmiesz i wszystko się sypie. Podejrzewam, że u mnie nie bez znaczenia jest 9 lat antykoncepcji hormonalnej. Ostatnia endo zwróciła mi uwagę, że odstawienie prochów i plastrów pokrywa się z początkiem gwałtownego tycia.
                          Pewnie zauważyłaś, że najwięcej biadolenia w moim wątku, to nie sama choroba, ale utyskiwanie na kolejnych lekarzy. Gdybyśmy mogli się porozumieć i współpracować inaczej by to wszystko wyglądało.
                        • anka.83 ona1.2.3.4.5.6 :) 19.01.11, 21:09
                          ona1.2.3.4.5.6 - wysyłam Ci maila na gazetowego, mam nadzieję, że jest aktywny, jeżeli nie, to jak możesz, podaj mi jakiś inny Twój adres, ok? Dziekismile
      • entliczek_pentliczek Re: hipersinsulinizm, hiperprolatynemia czynności 25.01.11, 09:34
        > Nie chciałabym wchodzić w leczenia lekami na podwyższona prolaktynę, bo to ma m
        > nóstwo efektów ubocznych. Gdyby sama tyroksyna+dieta pomogły to byłoby pięknie:
        > )

        Czupakabro,
        u mnie absolutnie nic nie pomogało na tę hiperprolaktynemię... ani dieta, ani ziołowy polecany przez wszystkich Castagnus, ani homeopatyczny Mastodynon. Nie leczona po ok. pół roku rozkręciła się do tego stopnia, że w piersiach zaczęły mi się tworzyć duże guzy, coś na kształt złogów pokarmu uncertain bolesne to było do tego stopnia, że się nie dało spać.... w końcu, po długich bojach samej ze sobą (też bałam się skutków ubocznych) zdecydowałam się brać Parlodel. Dr. u której byłam ostatnio podtrzymała mi ten lek, mimo wprowdzenia Euthyroksu, twierdząc, że przy tak dużym wzroście prl. po obciążeniu (220 w maju i 163 w grudniu) samo leczenie niedoczynności może w ogóle nie zadziałać obniżająco, albo też będzie to trwać bardzo długo. Jeżeli więc nie masz takich objawów jakie ja miałam i możesz pozwolić sobie poczekać aż prl. spadnie przy odpowiedniej suplementacji tyroksyny + diecie to ok., jeżeli natomiast nie to proponowałabym Ci ten Parlodel właśnie. Z doświadczenenia wiem, że jeśli bierze się go tuz przed snem większość skutków ubocznych się po prostu przesypia...

        Pozdrowienia/O.
        • czupakabra27 Re: hipersinsulinizm, hiperprolatynemia czynności 25.01.11, 11:06
          Entliczek_jestem Ci bardzo wdzięczna za to, że napisałaśsmile Jestem jeszcze przed wizytą u endo, więc nie wiem jakie padną propozycje. Gdybym walczyła z mocnym owłosieniem, czy wyciekiem z piersi to bym się nie wahała, ale moje objawy są trochę mniej typowe. Nie walczę też o zajście w ciąże. To co mogę podciągnąć pod problem z prolaktyną to tycie, zaburzenia cyklu (choć jak mi się wydaje owulacja jest), mdłości, zaburzenia nastroju no i widzenia. Gdyby to ostatnie minęło po lekach na zbicie prolaktyny, to byłby to największy prezent od losu.
          Jeśli padnie propozycja leczenia to na pewno spytam o Parlodel. Po Castangusie, który sama jakiś czas temu sobie zapisałam na nieregularne @ i plamienia czułam się fatalnie.
    • czupakabra27 wyniki tarczycowe+kortyzol NOWE 26.01.11, 14:15
      Wyniki na 37,5 Euthyroxu:
      FT4 48.72% [ wynik 1.08, norma (0.7 - 1.48)]
      FT3 62.00% [ wynik 2.95, norma (1.71 - 3.71)]
      TSH -1,58

      kortyzol (pobranie 9:30) - 11,57 (norma przedpołudniowa 6,7-22,6)
      Ft3 zjechało w dół prawie o 30% ale to chyba lepiej bo miałam duży rozrzut pomiędzy. FT4 zmalało. W listopadzie było tak:

      FT4 61.54% [ wynik 1.18, norma (0.7 - 1.48)]
      FT3 88.50% [ wynik 3.48, norma (1.71 - 3.71)]
      TSH - 1,46

      Czuję się okropnie - słabo i "mgła" w głowie. Widzę, że mogę spokojnie powiększyć o te 12,5 jeszcze przed wizytą u lekarza. Może uda mi się przekonać endo do wypisania mi opakowania 50-tek.
      Chciałam zrobić kortyzol z ACTH ale uczciwie powiedziano mi, że musieliby próbkę mrozić, a to może dać niewiarygodny wynik. Jak dla mnie kortyzol jak na osobę z panicznym podejściem do pobierania mam dość niski. Na pewno kortyzol+ACTH powtórzę jeszcze gdzie indziej.
      • czupakabra27 wizyta u endo = pozytywy 08.02.11, 14:50
        Jestem pozytywnie zaskoczona wizytą u endo. Myślałam, że mnie objedzie o samowolne powiększanie dawki (z 37,5 na 50), a ona się tylko uśmiechnęła i powiedziała, że bardzo dobrzesmile Wyniki insuliny i prolaktyny uznała za tłumaczące tycie. Na insulinę dieta (na całe życie) na prolaktynę miałam dostać jakiś lek, ale jak powiedziałam że się boję, że mam skłonność do mdłości to endo stwierdziła, że można trochę poczekać. Największym pozytywem jest to, że usłyszałam, że moje hormony tarczycy są dobre, ale dla zdrowego, a ja zdrowa nie jestem. Plan jest taki, że skupiamy się narazie tylko na tarczycy. Wspomagamy tyroksyną i dajemy czas prolaktynie żeby się zmniejszyła sama. Dla mnie to sensowne, bo przecież dopiero teraz biorę bardziej konkretną dawkę. Gdyby prl nie spadła, to wprowadzimy leki na obniżenie. Usłyszałam (czego bym się po tej edno nie spodziewała) że może moje TSH powinno być np. poniżej 1, a hormony wolne wysoko, bo tego potrzebuje organizmsmile Nie prosząc o nic dostałam też zlecenie na cały panel tarczycowy z przeciwciałami włącznie. Chciałam je niedługo powtórzyć i to skierowanie z nieba mi spada, bo te bad mam w pakiecie i zaoszczędzę.
        Jedyne moje niedopatrzenie, to to że zapomniałam o zastrzykach z B12, ale jeśli będziemy się z Dr dobrze dogadywać, to pewnie wyproszę u niej coś na kolejnej wizycie. Narazie łykam tabsy dla sportowców i poziomu wit nie sprawdzałam.
    • czupakabra27 i jeszcze trądzik do tego:( 02.03.11, 14:05
      W tym tygodniu dostałam kolejną diagnozę - trądzik różowaty. Narazie mało nasilony więc nie popadam w rozpacz. Dermatolog powiedziała, że to częste u osób z chorą tarczycą. W necie dogrzebałam się do informacji, że także osoby z przeciwciałami przeciw czynnikowi Castle,a mają tę formę trądziku częściej. Taaak, wszystko układa się w całość.
    • czupakabra27 B12 dobre wieści 06.04.11, 14:09
      Co prawda zastrzyków nadal nie mam, ale po tabletkach Now Methyl-B12 1000mcg wynik:

      51.48% [wynik 434, norma (191 - 663) ]

      Mój osobisty rekord jeśli chodzi o B12smile
      Czyli nawet przy przeciwciałach wchłania się. Przynajmniej narazie. Z wiekiem pewnie będzie gorzej ale póki co tylko się cieszyć.
      Przełożenia na lepsze samopoczucie niestety nie zauważyłam. W piątek będę mieć wyniki tarczycowe. Ciekawe co wyjdzie bo miałam duże stresy ostatnio.
    • czupakabra27 Re: przeciwciała w normie,tarczyca jak u dziecka 08.04.11, 14:28
      Wyniki z wczoraj:
      FT4 55.84% [ wynik 1.36, norma (0.93 - 1.7)]

      FT3 57.08% [ wynik 3.37, norma (2 - 4.4)]

      TSH - 0,73

      Wygląda to wszystko b. ładnie choć ja czuję się niespecjalnie. Byłam dziś u endo. Dostałam skierowanie na estaradiol i FSH + powtórka prolaktyny może to mi jeszcze coś wyjaśni. Ale to dopiero przy następnym cyklu mam zbadać. Endo mówi, że na konkretne efekty działania wyrównanych hormonów muszę jeszcze poczekać. Rozsądne to, ale ja nadal nie chudnę, obraz drży mi przed oczami i energia znów tylko wieczoremsad Niespecjalna pogodna nakłada się na problemy zdrowotne i wszystko się miesza.
      • czupakabra27 estradiol itd 05.05.11, 11:30
        Wczoraj zrobiłam sobie zlecone przez endo badania estradiol, FSH, powtórka prolaktyny bez obciążenia i TSH.
        TSH już zaczyna iśc w górę z 0,7 na 1. Niby dyskretna zmiana, ale zawsze.
        Prolaktyna spadła trochę i na czczo jestem juz w bardzo dobrym przedziale bo mam wynik 14smile
        FSH: 6,26 faza foli:3,5-12,5 faza owu: 4,7-21,5
        Estradiol: 50 faza foli: 12,5 - 166 faza owu:85-498

        No i co do tego estradiolu mam największe wątpliwości. Badanie było robione w 10d.c ze względu na to, że od lat regularnie 8-10d.c mam plamienia+mdłości+deprechę. Najgorzej czułam się w 9d.c ale był to 3 maja i pobierania zamknięta. Trudno mi się zaliczyć do którejś fazy i nie wiem jak to wszystko oceniać. Odbieram mój wynik jako dość słaby. Na pewno będę się konsultować z lekarzem, ale jeszcze dużo czasu do wizyty. Myślicie, że ziołowe środki np. z soją mogłyby mi pomóc? Tyle lat brałam antykoncepty, że nie przewiduję żebym znów chciała je brać, tym bardziej że w trakcie ich łykania pojawiły soę te plamienia i trwają już z 10lat przy dobrych wynikach usg.
        Ogólnie znów czuję się gorzej - zwolniony oddech (koszmar!), senność a przy lekkim spacerku zadyszka. Lepsza energia wieczorem - tak jak na początku leczenia. Dawka E. N50.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka