Dodaj do ulubionych

autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, nadwaga

02.07.10, 11:32
W grudniu 2009 zdiagnozowano u mnie autoimmunologiczna niedoczynnosc
tarczycy. Lekarz objasnil, ze tarczyca bedzie coraz mniejsza, wobec
czego bede musiala wyrownac braki hormonu hormonem w tabletkach.
Biore L-tyroksyne 75 raz dziennie, kontroluje wyniki, na razie w
normie (ponizej 1). Zanim niedoczynnosc wykryto w ciagu 3 miesiecy
utylam 20 kg, nie zmieniajac diety na bardziej tuczaca, przestalam
sie ruszac, spalam prawie caly czas, temp ciala wynosila ok 34
stopni - to byl stan tuz przed leczeniem, dlatego poszlam do
lekarza - wczesniej myslalam, ze moze mam lekka depresje i "lenia".
Po wdrozeniu leczenia (na poczatku dawka 50) niemal z dnia na dzien
ustapila ospalosc, z czasem podniosla sie temp ciala, przestalo mi
byc zimno. Niestety jedyne, z czym mam problem, to waga. Nigdy nie
bylam szczupla, jednak kazda ingerencja w diete przynosila efekty.
Pare lat temu zaczelam stosowac metode Montignaca + pewna,
aczkolwiek ograniczona ilosc ruchu, schudlam w ciagu paru miesiecy
sporo i do czasu przed niedoczynnoscia utrzymywalam idealna dla mnie
wage. To co sie dzieje obecnie, to tragedia. Utylam do 94 kg (mam
drobne kosci i regularna budowe, wiec nie wygladam na AZ tyle, nosze
rozmiar 44) nie chodzi mi wiec tylko i wylacznie o wyglad. Odkad
zaczelam sie leczyc, przez pierwsze 5 miesiecy waga ani drgnela. Od
okolo dwoch miesiecy jezdze codziennie ok 80 min na rowerze
(2*40min) (wczesniej nie moglam, bo ciagle lal deszcz), nadal
stosuje Montignaca, czyli odzywiam sie zdrowo, slodyczny nie jem na
codzien - raz na tydzien, 10 dni robie sobie "dzien rozpusty", bo
uwielbiam slodycze, ale takze tego dnia nie przesadzam z iloscia,
poza tym poniewaz na codzien nie jem nic slodkiego, w takim dniu,
nie jestem nawet w stanie zjesc zbyt duzo - szybko czuje sie
przeslodzona i mam dosc.
W kazdym razie w czym problem? Przez te dwa miesiace schudlam
zaledwie 4 kg, co przy mojej wadze (obecnie 90 kg/162cm wzrostu)
jest poprostu kropla w morzu.
Moje pytanie: czy tak juz bedzie zawsze?
Moja tarczyca sie sama "zjada", ale lekarz powiedzial, ze biorac
sztuczny hormon przywroce organizmowi normalne funkcjonowanie, tak
jakby bylo wszystko ok. I co? Jestem w stanie nawet dwa lata czekac
na spadek wagi - byle tylko miec nadzieje, ze to wczesniej czy
pozniej nastapi!
Czy juz zawsze bede gruba - jedzac zdrowo i ruszajac sie? Bede
wdzieczna za odpowiedz, moze jakies wlasne doswiadczenia w podobnym
przypadku?
Obserwuj wątek
    • sza-rka Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 02.07.10, 12:23
      Proponuję dietę Dukana, ja na niej schudłam już 8,5 kg.Też mam
      hashimoto i też przytyłam.Moim zdaniem jest to jedyna skuteczna
      dieta przy niedoczynności, ponieważ podkręca ona przemianę materi,
      która z racji zaburzeń hormonalnych zwalania i stąd tycie.Radzilabym
      Ci skonsultować swoją decyzję z endo ponieważ nie wiem na jakim
      etapie leczenia jesteś, a wg mojego lekarza nie można zacząc za
      wczesnie( trzeba dać czas organizmowi, żeby uzupełnił zapasy
      tyroksyny i doszedł do formy).Pozdrawiam i życzę powodzenia
      Aha i oczywiście trzeba mieć dobrze ustawione hormony bo bez tego
      nawet najlepsza dieta nie zadziała.
      • anka.83 Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 02.07.10, 12:41
        sza-rka napisała:

        > Aha i oczywiście trzeba mieć dobrze ustawione hormony bo bez tego
        > nawet najlepsza dieta nie zadziała.

        Zaczęłabym najpierw od zbadania hormonów (jak długo już jesteś na
        obecnej dawce?) TSH, FT3, FT4, następnie ferrytynę i ew. B12 - częste
        ich niedobory występują przy tej przypadłości tarczycy, którą masz
        (zwaną również chorobą Hashimoto, autoimmunologicznym zapaleniem
        tarczycy i in.) (te wszystkie parametry mogą mieć wpływ na Twoją
        trudność w zrzuceniu wagi). Bo być może dawka 75ug jest
        niewystarczająca na Twoje potrzeby.

        Zanim co, to proponuję zrobić nasz test forumowy na niedoczynność
        (możesz mieć pewne objawy świadczące o niedoczynności i nie wiedzieć,
        że to przez tarczycę - tak było ze mną):

        hashimoto-pl.appspot.com/test
        Wpisz wynik i objawysmile



    • harmoniak Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 02.07.10, 12:31
      Witaj na Forum.

      Masz Hashimoto, chorobę autoimmunologiczną, której skutkiem jest niedoczynność
      tarczycy -- tarczyca jest niszczona przez przeciwciała i nie produkuje
      wystarczającej ilości hormonów.

      Proponuję, żebyś zgłębiła się w temat tarczycy, jako że tabletkę będziesz brać
      już zawsze. Polecam Przewodnik, FAQ oraz książkę Cabot i Jasinskiej (sprawdź
      jeden z przyklejonych wątków).

      Zapoznaj się też może z tekstem z nagłówka o FT4 i FT3 -- dlaczego są dla nas
      ważne. Podaj może też swoje tarczycowe wyniki (data, normy, dawka)?


      Dlaczego możesz mieć problemy z wagą:
      1) zła dawka hormonu -- jakie są Twoje ostatnie wyniki?
      2) anemia z niedoboru żelaza -- warto sprawdzić ferrytynę, więcej o tym w FAQ
      3) insulinooporność -- czy miałaś robioną krzywą cukrową/insulinową?

      Zajrzyj do Przewodnika -- punkt 4 "Najczęściej zadawane pytania". Jeden z
      pierwszych linków z tego punktu jest o problemach z wagą.


      Myślę, że trzeba znaleźć przyczynę Twojego problemu. Zatem nadzieja jest, głowa
      do góry smile

      PS. Polecam też nasz test na niedoczynność.
      --
      pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
      •• Przewodnik po forum
      •• test na niedoczynność
      • junkersica Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 02.07.10, 16:56
        Witaj. Ja ekspertem nie jestem, ale wiele razy czytałam (nie tylko na forum) o tym, ze najlepsza dla nas jest dieta Montignaca. Najlepiej zbilansowana. A to moim zdaniem jest bardzo ważne. Dieta, o ktorej pisała sza-rka jest z pewnością skuteczna, ale osobiście mam co do niej wątpliwości i sama bym się na nia nie zdecydowała.
        --
        Pozdrawiam, junkersica.
        • stapelia Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 02.07.10, 17:29
          no ja też nie słyszałam dobrych opinii dietetyków o Dunkanie. Owszem ludzie
          chudną niesamowicie ale to nie jest zbilansowana dieta. Czytałam opinie o
          zapaleniach żołądka i jelit. Moja mama to stosowała jakieś 2 tyg, później, ale
          nie bezpośrednio po wylądowała w szpitalu po nocy przerzyganej krwią z
          podejrzeniem Leśniowskiego-Crohna. Na szczęście okazało się, że to "tylko"
          ciężkie zapalenie jelita cienkiego. Nie wiem czy dieta miała wpływ bo mama
          jęczała na bóle w boku juz dawno ale wydaje mi się, że mogła przewlekły stan
          zapalny zaostrzyć.
          --
          pozdrawiam
          Stapelia
          doggiewoogie.pl
    • rotkaeppchen1 Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 02.07.10, 21:04
      Bardzo dziekuje Wam za odpowiedzi.

      Co do niedoczynnosci - lekarz wyraznie powiedzial, ze nie jest ona
      wywolana choroba hashimoto.

      Nie moge znalezc reszty wynikow, ale robione w polowie maja TSH
      wynosilo 0,99 a TS4 0,37.

      Co do krzywej cukrowej, insuliny - mialam badanie, zarowno przed i 2
      godz po posilku - wszystkie wyniki w normie, lekarz wykluczyl
      zaleznosc nadwagi od problemow z trzustka. Pare lat temu bylam na
      granicy cukrzycy typu 2, dlatego lekarka zalecila mi Metode
      Montignaca, ktora, jak pisalam, stosuje z powodzeniem, od tego czasu
      za kazdym razem wyniki cukru i insuliny byly w normie, a nawet
      bardzo dobre.

      Ferrytyny bezposrednio badanej nie mialam, jedynie Hemoglobine,
      wynik byl 15,1 - nie wiem czy jest to miarodajne. Od wielu lat
      jestem krwiodawca, nie wiem, co oni tam badaja, ale nigdy nikt mi
      nie mowil ze cos jest nie tak.

      Bylam bardzo zdziwiona faktem, ze lekarz endokrynolog ustaliwszy
      diagnoze o niedoczynnosci stwierdzil, ze nadwaga jest spowodowana
      zla dieta! Powiedzial, ze nie jest zwiazana z zaburzeniem pracy
      trzustki (cukier, insulina, itd) i ze powinnam zmienic
      przyzwyczajenia zywieniowe. Oczywiscie opowiedzialam mu co jem,
      (montignac) ale i tak w diagnozie napisal, to samo co wczesniej
      powiedzial.
      Nadmienil oczywiscie, ze metabolizm jest spowolniony, itd, i ze
      potrwa zanim przyspieszy po podaniu L-tyroksyny. Jak powiedzialam,
      ze utylam, mimo ze nie zmienilam nawykow zywieniowych na tuczace,
      tylko ze caly czas spie i sie nie ruszam, zaczal sie smiac (nie
      zlosilwie, ale jakby to byl zart) i powiedzial, ze od spania sie nie
      tyje.

      No nic. I tak jestem zadowolona ze w mojej wadze cokolwiek sie
      ruszylo. 4 kg w dol, nawet w tak dlugim czasie swiadczy ze jednak
      tendencja jest spadkowa, nawet jezeli powoli. We wrzesniu mam sie
      udac na kontrole hormonow, zobaczymy co sie zmieni w mojej wadze do
      tego czasu. Na pewno bede caly czas jezdzic na rowerze, gdybym
      wiecej schudla, moglabym zaczac znowu biegac, teraz tego nie robie,
      bo boje sie o stawy.

      Dziekuje za zainteresowanie. Napiszcie, jezeli cos wam jeszcze
      przyjdzie do glowy.
      • harmoniak Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 03.07.10, 09:46
        Miałaś kiedyś przeciwciała robione?

        To niedobrze, że nie wiesz dokładnie jak nazywa się Twoja choroba*.

        Co to jest TS4? T4?
        Na forum polecamy badać FT4 i FT3. Czy miałaś je kiedyś robione?


        Ferrytyny bezposrednio badanej nie mialam, jedynie Hemoglobine,
        wynik byl 15,1 - nie wiem czy jest to miarodajne. Od wielu lat
        jestem krwiodawca, nie wiem, co oni tam badaja, ale nigdy nikt mi
        nie mowil ze cos jest nie tak.


        Hgb elegancka -- kiedy robiłaś tę morfologię? Osoby z chorobami auto nie mogą być dawcami...


        Jak powiedzialam,
        ze utylam, mimo ze nie zmienilam nawykow zywieniowych na tuczace,
        tylko ze caly czas spie i sie nie ruszam, zaczal sie smiac (nie
        zlosilwie, ale jakby to byl zart) i powiedzial, ze od spania sie nie
        tyje.


        Sorry, ale... co za buc.


        Na Twoim miejscu wykonałabym zaraz badania:
        FT4, FT3 i TSH
        ferrytynę

        ponieważ obecnie nie da się wykluczyć, że niewyrównane hormony nie są winne Twojemu problemowi.


        Jednak z forumek nie schudła, dopóki nie włączyła Novo (T4 + T3, euthyrox to samo T4). Do włączenia Novo potrzeba badań FT4 i FT3.




        *ZAPALENIA TARCZCY:
        # Ostre infekcyjne (ropne) zapalenie gruczołu tarczowego
        # Podostre ziarnicze zapalenie gruczołu tarczowego typu de Quervaina
        # Przewlekłe limfocytowe zapalenie gruczołu tarczowego (choroba Hashimoto)
        # Zapalenie Riedla (choroba Riedla)
        # Poporodowe zapalenie tarczycy z naciekami limfocytarnymi
        # Ostre nieinfekcyjne zapalenie tarczycy:
        * Popromienne zapalenie tarczycy
        * Polekowe zapalenie tarczycy (po TSH, amiodaronie)
        * Popalpacyjne zapalenie tarczycy
        * Pourazowe zapalenie tarczycy
        --
        pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
        •• Przewodnik po forum
        •• test na niedoczynność
        • rotkaeppchen1 Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 03.07.10, 12:35
          Mozliwe, ze lekarz nazwal dokladnie rodzaj mojej choroby i ze nie
          zrozumialam (mieszkam w Niemczech, znam dobrze jezyk, ale moglam cos
          przeoczyc w jego wypowiedzi) Wiem na pewno, ze wykluczyl hashimoto,
          powiedzial ze nie wykryto przeciwcial tej choroby.

          Morfologia z hemoglobilna byla robiona w grudniu, wtedy kiedy
          postawono diagnoze o niedoczynnosci. Nigdy nie mialam hemoglobiny
          ponizej 15. Ostatnio krwi nie oddaje, jestm krwiodawca od 12 lat,
          ale od 2 nie oddawalam, wiec nie pokrylo sie to z rozpoczeciem
          choroby, teraz oddawac nie bede.

          Dzieki za porade. Nie wiem czy tu moge sobie "zazyczyc" wykonania
          badan niezleconych przez lekarza, bo tu sa kasy chorych, a prywatnie
          nie da sie zrobic, bo wtedy sa jakies konflikty prawne, lekarz mi
          tlumaczyl. Musze sie dowiedziec. Ale bede miala to na uwadze, i
          gdybym nie mogla sobie zrobic badan na wlasna reke, to poprosze
          lekarza koniecznie.

          Dziekuje i pozdrawiam.
        • rotkaeppchen1 Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 03.07.10, 15:25
          Znalazlam wyniki badan od endokrynologa z 17 marca.

          Diagnoza (po niemiecku, moze ktos z was zna): Latente Hypothyreose
          bei Autoimmunthyreopathie. Latent jest od Latenz, czyli okres
          inkubacji. Hypothyreose to niedoczynnosc tarczycy, a
          Autoimmunthyreopathie to pewnie oznacza ogolny problem z tarczyca na
          tle autoimmunologicznym.

          ft4 - 10,5 norma 6-11
          fT3 3,7 norma 2,3 - 3,5
          TSH wtedy 1,35, w maju bylo 0,99 po zwiekszeniu Ltyroksyny do 75
          FSH 7,9 - norma nie podana
          Poza tym mialam zbadane wszystkie hormony plciowe - w normie. Odkad
          biore Ltyroksyne miesiaczkuje regularnie - wczesniej miesiaczkowalam
          tylko dzieki hormonom.
          Cala reszta badan tez ok, typu cholesterol, cukier, insulina,
          trojglicerydy, itd.

          Jedyne czego mi nie zrobili to ferrytyna.

          Wybiore sie w tygodniu do przychodni i zapytam czy zrobia mi badania
          bez polecenia lekarza, a jezeli nie, to udam sie do niego i poprosze
          o ich zlecenie. Mam nadzieje, ze nie odmowi.
    • sza-rka Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 03.07.10, 21:57
      Co do wyników to się nie wypowiadam bo mam jeszcze za małe
      doświadczenie (wydają mi się ok do chudnięcia ale lepiej doradzą Ci
      bardziej wprawione forumowiczki) natomiast jeżli chciałabyś
      dowiedzieć się czegoś o Dukanie to wklejam linka na forum gdzie
      uzyskasz dużo cennych
      informacj:forum.gazeta.pl/forum/f,95274,Proteinki_dieta_Dukana
      .html
      Jest tam kilka dziewczyn z hashimoto i niedoczynnością i żadna z nas
      nie obserwuje pogorszenia wyników, co więcej u większości dziewczyn
      ta dieta przynosi efekty.Jasne, że nie jest to może idealna dieta
      ale nie jest ona tak restrykcyjna jak się wydaje.Składa się z 4 faz
      z czego od 3 je się praktycznie zgodnie z piramidą żywieniową.
      Jeżeli przypadnie Ci do gustu zawsze możesz skonsultować decyzję o
      jej rozpoczęciu z lekarzem, wbrew pozorom wielu ją poleca.Ja
      osobiście czuję się na niej rewelacyjnie, nie chodzę głodna i
      chudnę.Pozdrawiam
    • rotkaeppchen1 Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 16.07.10, 15:42
      Witam ponownie.
      Dwa dni temu zrobilam badania. Oto wyniki:

      TSH: 0,94, brak normy ale gorna to jest ta ok 4,5
      FT3 2,90 norma 2.0 - 4.4
      FT4 1,26 norma 0.9 - 1.7

      ferytyna: 70,9 norma 30,0 - 400,0
      witamina B12: 510 norma 197-866

      Nie bylam jeszcze z wynikami u lekarza, wiec nie wiem co on na to. A
      co wy na to?

      W kazdym razie pytalam lekarza, co z tym chudnieciem, utrzymuje, ze
      bedzie mi trudniej, ale jezeli bede konsekwentna, to w koncu
      schudne. Mam nadzieje ze sie nie myli, bo waze 90 kg, schudlam w
      sumie 4 (w ciagu 3 miesiecy od pierwszego spadku wagi, a w sumie po
      prawie 7 od poczatku leczenia).
      Biore rano jedna tabletke l-tyroksyny 75.
      Bede wdzieczna za interpretacje wynikow, porady i wskazowki. Dziekuje
              • junkersica Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 16.07.10, 16:40
                Ostatnie wyniki miałaś w górnej granicy normy, teraz hormony troszke za niskie. I mało ferrytyny. Potrzebujesz żelaza w tabletkach, mocnego żelaza smile. Jego brak również odpowiada za twoją nadwagę.
                Tsh masz ładne, może więc dawka, ktorą teraz bierzesz jest OK, a uzupełnienie żelaza wystarczy. Tak więc, walcz o receptę.
                --
                Pozdrawiam, junkersica.
                • harmoniak Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 16.07.10, 19:35
                  MAJA!
                  Nie możemy powiedzieć na 100%, że nadwaga jest od niskiej ferrytyny. MOŻE jest odpowiedzialna, dlatego warto uzupełnić żelazo i obserwować, czy są efekty.

                  TSH niby OK, ale FT4 nie jest powalające. Ja zwiększyłabym dawkę o 12,5, potem o kolejne 12.5 jeśli nie będzie niepokojących objawów.

                  Jeśli zwiększenie dawki i uzupełnienie żelaza nie da efektów po 4-6 miesiącach, to pomyślałabym o T3. W Niemczech taki lek występuje pod nazwą Thybon.

                  Rotka, a jak się czujesz, poza wagą? Czy może pisałaś o tym i przeoczyłam? Czy robiłaś nasz test?

                  Niemiecki znasz, to może zajrzyj na to forum:
                  www.ht-mb.de/forum/
                  Może wyczytasz tam coś ciekawego i się z nami podzielisz? smile
                  --
                  pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
                  •• Przewodnik po forum
                  •• test na niedoczynność
                  • rotkaeppchen1 Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 16.07.10, 22:31
                    Poza waga czuje sie bardzo dobrze. Spie w normie (8-9 godzin na
                    dobe) czyli tyle, ile potrzebuje i potrzebowalam zawsze. Apetyt mam
                    w normie. Nastroj adekwatny do rzeczywistosci. Jestem obecnie w
                    okresie sesji, duzo nauki, mam zadziwiajaco dobra koncentracje i
                    chlonnosc umyslu. Zero problemow z reakcja na bodzce z otoczenia,
                    czy to fizyczne czy intelektualne. Poza waga jest jest wszystko ok.
                    Test robilam, i na okres sprzed leczenia dosc sporo punktow
                    dostalam. Nie pamietam ile, ale zmiescilam sie w przedostatniej
                    skali, czyli ze najprawdopodobniej mam niedoczynnosc (ale ze nie na
                    pewno). Na dzien dzisiejszy wlasciwie nie mam zadnych dolegliwosci,
                    dlatego wychodze z zalozenia, ze leczenie przebiega prawidlowo.
                    Tylko ta cholerna waga...
                    Dzieki za namiar na niemieckie forum, na pewno zajrze!
                    • rotkaeppchen1 Nadwaga reaktywacja tematu 12.11.11, 11:27
                      forum.gazeta.pl/forum/w,94641,128752690,128752690,Czy_ktos_stosowal_.html
                      Pomijajac slabe ft3:

                      Przez ostatnie 8 tygodni schudlam ponad 10 Kg dzieki metabolic balance - to tak na marginesie.
                      I generalnie czuje sie dobrze, mimo marnego ft3.
                        • rotkaeppchen1 zelazo - i co dalej? 22.07.10, 12:13
                          W zwiazku z wynikami ferytyny: 11.05% [wynik 70.9, norma (30 -
                          400) ] zapytalam lekarza, co z tym zrobic. Powiedzial ze wyniki sa
                          dobre.
                          Kupilam na wlasna reke tabletki z zelazem, dostepne bez recepty, ale
                          okazalo sie, ze w przeciwwskazaniach jest takze zmniejszenie
                          wchlaniana tyroksyny przyjmowanej w tabletkach pod wplywem tego
                          kupionego przeze mnie zelaza.
                          Co zrobic? Nie bede go brac, bo nie moge ryzykowac, ze tyroksyna nie
                          bedzie sie w calosci wchlaniac, a ze lekarz mi nic nie zalecil, nie
                          zmieni dawkowania tyroksyny, zebym mogla przyjmowac zelazo.
                            • rotkaeppchen1 Re: zelazo - i co dalej? 22.07.10, 15:08
                              www2.ratiopharm.com/apps/c25_teratioproduct/de/display_v3/index.cfm?fuseaction=proddetailpopup&pid=1337&lID=2

                              Hmm. Szczerze mowiac obawiam sie, nie chce zachwiac tych hormonow.
                              Myslisz, ze jak bede brac wieczorem, to nie zmniejszy to wchlaniania
                              tyroksyny? Jestem wdzieczna za Twoje (i nie tylko) rady, ale moze
                              powinnam lepiej wziac to zelazo i zapytac lekarza? Kurka, jestem w
                              kropce...
                              • junkersica Re: zelazo - i co dalej? 22.07.10, 15:18
                                Po niemiecku niestety, mimo drugiego obywatelstwa, ani słowa nie rozumiem.
                                Ja Ci mogę powiedzieć tyle, że od kiedy zaczęłam brać żelazo, czuję sie o wiele lepiej, a że lubię eksperymentować, w międzyczasie odstawiałam i znów było źle.
                                Więc osobiście radzę brać, żeby uzupełnić zapasy organizmu. W hashi żelazo lubi nam uciekać. Decyzja należy wyłącznie do Ciebie.
                                --
                                Pozdrawiam, junkersica.
                                • rotkaeppchen1 Re: zelazo - i co dalej? 22.07.10, 15:21
                                  Wiesz, nie podwazam waznosci zelaza, bardziej sie obawiam tego
                                  zmniejszonego wchlaniania? A jak zaczelas brac zelazo to o ile
                                  musialas zwiekszyc dawke tyroksyny?

                                  A niemieckiego nie musisz rozumiec big_grin To jest 50mg, wiec
                                  podejrzewam, ze tyle jest w jednej tabletce. Czy przy 50mg nadal
                                  zalecasz 2 tabletki? I po jakim czasie powinnam sprawdzic poziom
                                  TSH, zeby ew wychwycic zmiany w jego poziomie?
                                  • rotkaeppchen1 Re: zelazo - i co dalej? 22.07.10, 15:25
                                    Oni tu polecaja 3-5 razy dziennie po 4-5 tabletek, ale mysle ze to w
                                    przypadku anemii.
                                    Ja nie mam anemii, Hemoglobina 15,1, ferytyna tez w sumie nie jest
                                    tragiczna. Czy te 2 dziennie wystarcza wiec dla mnie? Moze napisz mi
                                    jaka dawka bylaby najlepsza nie w tabletkach ale wlasnie w ilosci w
                                    mg, chociaz w sumie to na jedno wychodzi...
                                  • junkersica Re: zelazo - i co dalej? 22.07.10, 15:27
                                    Ja biorę 2 tabletki po 100, i moja ferrytyna bardzo powoli pnie sie w górę.
                                    Nie zwiększałam dawki ze wzgledu na Fe, bo ciągle jestem w fazie jej ustalania.
                                    Nie spotkałam sie również z tym, że ktoś zwiększał ilość E przy wdrozeniu żelaza. Po prostu uważamy, żeby żelazo było wprowadzone jak najdalej sie da po euthyroxie, zeby sie nie gryzły smile
                                    --
                                    Pozdrawiam, junkersica.
                                    • rotkaeppchen1 Re: zelazo - i co dalej? 22.07.10, 15:31
                                      Ja biore tyroksyne rano, zaraz po przebudzeniu, zeby sie wchlonela
                                      zanim zabiore sie za sniadanie, co najmniej 30 min, czasem wiecej.
                                      Po ilu godzinach od wziecia tyroksyny najlepiej wziac zelazo? Ja
                                      moze zaczne od tych dwoch tabletek, czyli w sumie 100 i zobacze. Jak
                                      sie bede dobrze albo jeszcze lepiej czula (bo teraz czuje sie
                                      calkiem dobrze) to nie bede sie stresowac, a ponowna kontrole
                                      hormonow u lekarza domowego mam pod koniec wrzesnia, a u
                                      endokrynologa w polowie listopada, wiec jakby cos sie mialo popsuc,
                                      to wyjdzie w praniu. Super, ze jest takie forum i osoby, ktore sobie
                                      pomagaja.
                                      Jednak mnie dziwi, ze lekarz (domowy, nie endokrynolog) powiedzial,
                                      ze nigdy nie slyszal zeby niska ferytyna miala wplyw na problem ze
                                      schudnieciem... Czy to on jest niedouczony, czy to specyficzna
                                      wiedza, ktorej nie musi miec zwykly internista?
                                      • ciotkafelicja :D 22.07.10, 16:12
                                        na tym forum są informacje, o których się nawet lekarzom nie
                                        śniło...No moze jest KILKU, którzy są na tyle solidni i dociekliwi,
                                        ze wiedzą o takich drobnostkach jak selen, żelazo, jod (znowu
                                        słyszałam od mojej lekarki pierwszego kontaktu, ze przy hashimoto
                                        trzeba brać jod-załamałam się. Skąd ona bierze takie zamierzchłe,
                                        nieprawdziwe informacje?) O tym, ze ważne jest Ft3 i Ft4 a nie tylko
                                        TSH, oraz o tym, że jak ktoś ma epizody depresyjne, zaburzenia
                                        nerwicowe, czy inne tego typu problemy, to moze warto przyjrzeć sie
                                        tarczycy, a nie wypisywać antydepresant...


                                        Ja byłam bardzo nieufna na początku. Słuchałam lekarzy i czułam się
                                        źle...Zaczęłam korzystać z porad forum. Jestem w świetnej formie wink.
                                        Jedynie, tak jak Ty mam problem z wagą. |podglądam zatem, co radzą
                                        Dziewczyny...
                                        • rotkaeppchen1 Re: :D 22.07.10, 18:02
                                          ciotkafelicja- badania mam w normie, dlatego nigdy nic mnie nie
                                          zaniepokoilo, przez lata bylam krwiodawca. A z ta tarczyca to juz od
                                          dluzszego czasu, z tym ze bralam jod. Teraz jak czytam, to sie
                                          zastanawiam, czy to moze nie nadmiar jodu mi zamieszal w tarczycy.

                                          A i nerwice, i depresje to temat u mnie codzienny. Nie wiem w koncu
                                          calkowicie na ile depresje to problem czysto psychiczny a na ile
                                          hormonalny, bo w moim zyciu prywatnym od wczesnego dziecinstwa
                                          roznie sie ukladalo i depresje mogly byc tego logiczna konsekwencja.
                                          Dwie psychoterapie przeszlam i bardzo mi one pomogly w zyciu,
                                          zmienilam sie... ale nie pomoglo to pozbyc sie depresji big_grin A odkad
                                          lecze sie hormonalnie (od lat zaburzenia) jakos depresje sie
                                          zmniejszyly, zlagodzily itd. Czasem biore lek przeciwlekowy, bo mam
                                          problem z nauka, reaguje nerwicowo: lekowo na mysl, ze mam zaczac
                                          sie uczyc, przerasta mnie ilosc materialu nawet jezeli nie wiem, ile
                                          go jest. Biore leki przeciwlekowe pare tygodni przed sesja, ucze
                                          sie, potem odstawiam i jest dobrze, wiec moze to nie jest w tym
                                          przypadku wina tarczycy, tylko faktycznie mam troche krzywo pod
                                          sufitem.
                                          Ale fakt, odkad sie lecze i mam hormony (rozne) w normie, takze
                                          strefa psychiki nie dostarcza mi wiekszych problemow.
                                          Jednak jak ta chemia steruje czlowiekiem.
                                          Pozdrawiam!
                                      • ciotkafelicja Re: zelazo - i co dalej? 22.07.10, 16:24
                                        Mam bardzo ładną hemoglobinę, czerwone ciałka na górnej granicy
                                        normy. W zasadzie nie powinno być mowy o braniu żelaza w moim
                                        wypadku. Ale...zastanowiło mnie jedno, tyję, tak "z niczego", to raz
                                        a dwa, mam złe wyniki innych badań krwi...Oczywiście lekarz
                                        powiedział że "to takie tam pierdoły, nie warte uwagi, grunt że ma
                                        pani dużo czerwonych ciałek".
                                        Ja na przykład mam za dużo płytek krwi (PLT), to świadczy o braku
                                        żelaza, za dużo PCT i RDW też opisane jest, jak brak żelaza. Zbyt
                                        mały poziom MCH, MCHC oraz PDW też w internecie opisany jest w
                                        dziale braków Fe wink Cóż, czasami leczę sie u doktora Googla big_grin A
                                        powaznie, to sprawdzę sobie ferrytynę i też zacznę brać
                                        zelazo...Najlepiej brać wieczorem, nijak nie wpływa to na poranną
                                        Tyroksynę.No chyba że się kładziesz o 2 w nocy...

                                        Zajrzyj w swoje badania krwi i sprawdź, czy te badania które podałam
                                        wyzej masz w absolutnej normie...
                                      • harmoniak Czy ktoś w ogóle czyta Przewodnik? 22.07.10, 21:03
                                        Rotka,
                                        żelaza nie ma co się bać. Możesz więcej o tym poczytać w Przewodniku, punkt 3. -> hormony tarczycy -> "wchłanianie tyroksyny" (specjalnie nie podaję linka, żebyś zajrzała do Przewodnika big_grin)

                                        Żelazo można wziąć po 4h od tyroksyny, ale im później, tym lepiej. Żelazo bierze zazwyczaj się 30 min. przed posiłkiem oraz trzeba ograniczyć nabiał (wapń) w czasie jego przyjmowania.

                                        Hormony MOŻE TROCHĘ Ci spadną, ale to nic. Na forum chyba większość osób bierze żelazo. Tak to już jest w niedoczynności.

                                        Dawka 100 żelaza jest OK, choć może lepiej wziąć 150?

                                        Oraz:
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,24776,113545324,114116104,Re_ponowne_badania_i_dziwny_wynik.html
                                        smile
                                        --
                                        pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
                                        •• Przewodnik po forum
                                        •• test na niedoczynność
                                        • rotkaeppchen1 Re: Czy ktoś w ogóle czyta Przewodnik? 22.07.10, 23:41
                                          Ja tam sie zelaza nie boje big_grin Ale jednak nie chcialabym przegiac, bo
                                          w sumie wyniki mam "w normie", chociaz moze nie super. Wiec nie chce
                                          wyjsc poza norme z tym zelazem, szczegolnie ze na wlasna reke. Ja
                                          biore tyroksyne ok 9 rano, wiec jak wezme zelazo o 8 wieczorem to
                                          chyba optymalnie. Z tym wapniem to cienko, bo ja wieczorem wlasnie
                                          bialka jem, a nie weglowodany. Ale w sumie tez nie jakos strasznie
                                          duzo, bo wieczorem w ogole staram sie mniej jesc.
                                          Ponowne badania beda we wrzesniu. Nie moge wczesniej, bo kasa
                                          chorych mi nie zaplaci a tu inaczej nie zrobie.
                                          • rotkaeppchen1 Skaczaca temperatura. 24.07.10, 12:15
                                            Kurcze, czy to normalne, ze czasem mam taka niska temperature?
                                            Generalnie odkad sie lecze, temperatura mi sie podniosla,
                                            przecietnie mam 36 (cale zycie mialam 36,6). Wlasnie zmierzylam i
                                            okazalo sie, ze mam 34,8. Nie wiem, moze to przez antybiotyk, ktory
                                            od dwoch dni biore ze wzgledu na angine, ale mimo wszystko czesto
                                            zdarza sie, ze mam ok 35,7 np, co tez nie jest w porzadku. Co z ta
                                            temperatura?
        • aneta1973024 Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 04.08.10, 20:02
          Witajcie
          Proszę o poradę...
          Leczę się już 6 lat na tarczycę, najpierw nadczynność , oporność na
          leczenie farmakologiczne, następnie miałam podany jod i się
          zaczęło,,,miało być pięknie a nie jest. Zaczynałam od małej dawki
          Euthyroksu 50 potem coraz więcej a TSH skacze Od 10 do nawet 55.
          Teraz biorę 200 i ostatnie TSH 10, przyrost wagi 20kg, wyglądam jak
          słoń , borę też metformax 850 3X dziennie i nic nie chudnę. Pani
          doktór powiedziała że tak bywa.....
          • rotkaeppchen1 Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 05.08.10, 23:16
            O, a ja juz sie ucieszylam ze nowe glosy w sprawie "mojej" grubej
            kwestii.
            Ale skoro juz jestem, to wam powiem, ze zaczelam teraz notowac co
            jem, i jak bede w polowie wrzesnia u lekarza, to mu pokaze. Bo
            mysle, ze on jednak dosc sceptycznie podchodzi do moich zapwenien,
            ze nie tyje przez zle odzywianie... Ja rozumiem, ze nadwaga jest
            wynikiem problemow z tarczyca, ale skoro sie lecze i ona nie mija po
            takim czasie, to znaczy, ze nadal jest cos nie tak? Bo gdyby bylo
            ok, to bym zaczela chudnac? Czy zle kombinuje... Lykam zelazo,
            selen, kwas foliowy (to na wypadek nieplanowanej ciazy), tyroksyne
            oczywiscie, czuje sie dobrze, tylko ta waga. uncertain
    • rotkaeppchen1 Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 27.07.10, 13:16
      Kurcze, zaczynam sie martwic (troche). Biore to zelazo od pieciu
      dni. Na poczatku podobalo mi sie, ze stolec jest luzny. Ale powoli
      przestaje mi sie to podobac. Nie mam wprawdzie rozwolnienia, ale
      dzis bylam juz w toalecie cztery razy. Sam fakt mi nie przeszkadza,
      ale czy aby jednak zbyt czeste oddawanie stolca w takiej postaci
      (przyspieszone trawienie chyba) nie wplywa jednak bardzo
      niekorzystnie na wchlanianie tyroksyny?. Zelazo biore ok 20 ok 8
      tyroksyne na czczo. Zaraz po sniadaniu, ok 9 ide pierwszy raz do
      toalety, dzis juz wystarczyla woda do popicia tyroksyny, zeby mnie
      popedzic.
      Moze powinnam na razie brac jedna tabletke zelaza (50mg) i zobaczyc
      co sie stanie? Biore 3 (150mg). Poradzcie cos, prosze.
      • harmoniak Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 27.07.10, 13:29
        Takie nieprzyjemności są normalne przy braniu żelaza. Ja akurat mam w drugą
        stronę (zaparcia).

        Może zmniejsz dawkę do 100, a za kilka dni znowu dołóż tabletkę?

        Twoje ostatnie wyniki FT4/3 pokazują, że na razie nie potrzebujesz selenu, nie
        ma co brać go na zapas.

        Co za dużo tabletek to nie zdrowo smile, zatem polecam zdrową dietę i naturalne
        specyfiki. Ja np. regularnie jem siemię lniane i pyłek pszczeli.
        --
        pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
        •• Przewodnik po forum
        •• test na niedoczynność
        • rotkaeppchen1 Hurra! 27.07.10, 19:15
          Sluchajcie, nie wiem od czego, ale schudlam w ostatnim tygodniu
          1,5kg! Co przy ostatnim schudnieciu (z 94 po 3 miesiacach leczenie w
          tastepnych 4 spadlo 3-4) jest liczba ogromna. Nie wiem co jest tego
          powodem: dieta bez zmian, za to mniej ruchu przez angine i deszcz za
          oknem. Mozliwe ze czesc z tych 1,5 kg to wynik czestego odwiedzania
          toalety, ale jednak liczba na wadze sie zmniejszyla (dzis dumne
          88,5). Jestem w siodmym niebie, bo nie wazne co i jak, ale fakt ze
          waga spadla jest dla mnie wielka radoscia. Wczesniej nie wazne co i
          jak robilam, czy jadlam duzo czy malo, czy chodzilam do toalety
          czesto czy rzadko, waga stala lub zmniejszala sie w slimaczym
          tempie. A teraz cos takiego. Jestem w szoku big_grin
    • kimome Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 28.07.10, 08:31
      Mam podobny problem jak ty i również w grudniu u mnie się pojawil,
      co prawda nie przytylam tyle co ty, ale też nie wyglądało to dobrze,
      i nawet głodówka mi nie pomagała, mogłam nie jest a miałam 1kg do
      przodu, i wiesz pomogła mi DIETA DOKTOR DĄBROWSKIEJ, jest troszkę
      zabawy z nią i ograniczeń ale można schudnąć nawet do 20 kg, i
      przede wszystkim ta pani jest lekarzem i stosuje ją w różnych
      dolegliwościachsmile, jak zaczełam tę dietke wazyłam prawie 68 kg i
      wciagu 5 tygodni schudłam do 60 i tak się trzymam, ale ubytek wagi
      zależy od nadwagi wiec polecam spróbuj to tylko kilka tygodni a
      efekt MUROWANY.
      • rotkaeppchen1 Re: autoimmunologiczna niedoczynnosc,leczenie, na 28.07.10, 09:43
        Dzieki ale ja nie szukam diety a juz na pewno nie bede stosowac
        glodowki w niedoczynnosci, ktora prowadzi do jeszcze wiekszego
        spowolnienia metabolizmu. Stosuje Montignaca 5 lat, zanim
        zachorowalam mialam superwage i wszystko bylo ok, wiec problem z
        waga nie ma nic wspolnego z dieta. Teraz jedynie probuje te diete
        wspomoc w taki sposob, zeby zniwelowac wszelkie braki w organizmie,
        ktore moga wplywac na brak powodzenia metody. POzdrowienia
    • rotkaeppchen1 Niedlugo kontrola 24.08.10, 20:00
      Za 2-3 tygodnie wybieram sie do lekarza domowego na kontrole
      hormonow tarczycy. Do endokrynologa mam sie zglosic dopiero w
      polowie listopada, wiec o tym nie wspominam.
      Planuje zbadac TSH, FT3, FT4, ferrytyne, zelazo i B12. Zakladajac,
      ze TSH bedzie ponizej 1, a FT3 i FT4 "w normie", na co zwrocic
      uwage, zanim pojde z wynikami do lekarza? Czy oprocz tego, ze TSH
      powinno byc ponizej 1 a FT3 i FT4 zblizone do siebie sa jeszcze
      jakies inne wlasciwosci i ich wzajemne relacje?
      Przyznam, ze powoli mam dosc 20 kilogramowej nadwagi, i nie dam
      sobie wmowic, ze jest spowodowana nie takim odzywianiem, bo na pewno
      nie jest. Nadwaga jest obecnie jedynym widocznym symptomem
      niedoczynnosci. Oprocz odzywiania robie wszystko, zeby przyspieszyc
      metabolim, pije nawet obrzydliwa oliwe z oliwek i jeszcze gorszy
      ocet jablkowy, lykam drozdze, selen, zelazo. Co mam jeszcze zrobic?
      Popadam w paranoje, bo jak raz na kilka dni zjem cos slodkiego,
      zaczynam sie zastanawiac, moze to jednak zla dieta? Ale potem mysle
      sbie, no jak, 20 kg od kawalka czekolady raz na tydzien? Bez
      przesady sad
      Moze zasugerujecie, co lekarz powinien wziac pod uwage rozpatrujac
      problem nadwagi w kontekscie tarczycy. Dodam ze cukier, insulina sa
      ok, bo stosuje Montignaca, reszta tez super, typu cholesterol itd. :-
      ((( Z gory dziekuje.
      • harmoniak Re: Niedlugo kontrola 26.08.10, 08:16
        Cześć Rotka.
        O wynikach pogadamy, jak już je będziesz mieć smile

        Co do wagi, to bardzo współczuję.
        Jeśli chodzi o leczenie, to można wprowadzić T3 (w Niemczech np. Thybon) i może
        to Ci pomoże smile

        Polecę Ci też witarianizm (niekoniecznie 100%).
        www.welikeitraw.com/rawfood/before_after/
        Po niemiecku pewnie dużo znajdziesz w tym temacie.
        --
        pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
        •• Przewodnik po forum
        •• test na niedoczynność
        • rotkaeppchen1 Metabolizm - jak przyspieszyc? 26.08.10, 21:05
          A czy istnieje moze jakis farmakologiczny sposob na przyspieszenie
          metabolizmu?? Jakis lek? Teraz wszystko lecza cudownymi tabletkami,
          moze tez i na metabolizm sa jakies?
          Powtarzam sobie mantre, jak to bardzo akceptuje siebie i kocham, i
          ze choroba, itd, ale szczerze mowiac jestem coraz bardziej
          zdemotywowana i sfrustrowana. Bo ile mozna sobie odmawiac
          wszystkiego, co niezdrowe, co sie skad inad lubi, nie majac ZADNYCH
          efektow? Jak sa efekty, moge miesiacami nie patrzec na slodycze, bo
          wiem, co dzieki temu zyskuje? Ale jak niczego nie zyskuje? sad
          Pocieszcie mnie troche, prosze sad
          • ako5 Re: Metabolizm - jak przyspieszyc? 26.08.10, 22:41
            Podkreslam, ze nie jestem ekspertem, ale... Ja mam niedoczynność,
            hashimoto nie stwierdzono, ale tez nie wykluczono. Mam dietetyczkę,
            która też ma hashimoto i bardziej oprę się tutaj na jej
            doswiadczeniach. Po pierwsze zdrowa i zbilansowana dieta, po drugioe
            ruch i można całkiem nieźle wygladać. Ona wyglada swietnie, ale
            prowaszi zdrowy tryb zycia i ma duzo ruchu. Jak sama mówi, przy
            niedoczynnosci , czy hashimoto nie jest to łatwe i szybkie , ale
            wszystko jest do zrobienia. Tabletki według Niej rozregulowuja
            organizm i jego metabolizm. I chyba coś w tym jest, bo gdyby te
            tabletki tak cudownie działały, to nie byłoby grubych ludzi.
            Ja po rozpoczęciu leczenia mam nadzieje ,że moja dieta i ruch dadza
            w końcu rezultaty!
            Tobie tez zycze powodzeniasmile
            • rotkaeppchen1 Re: Metabolizm - jak przyspieszyc? 26.08.10, 23:48
              Te tabletki na metabolizm mialam na mysli dla takich osob, ktore sa
              grube nie dlatego ze zra, tylko dlatego ze... wiadomo. Ja
              przytylam "nagle"w 3 miesiace 20 kg lub wiecej, bo nie wiem tak
              naprawde, kiedy to tycie sie zaczelo. Teraz mija osiem miesiecy od
              rozpoczecia leczenia i raptem 3 kg w dol. A na rowerze przez cale
              lato jezdzilam jak szalona, nawet w upaly, dzien w dzien, ok 80 min
              dziennie. I co? Stad ten brak motywacji. Kiedys potrafilam schudnac
              6 kg w dwa tygodnie, bez wysilku sad Porazka...
              • ako5 Re: Metabolizm - jak przyspieszyc? 27.08.10, 00:04
                Przeciez ja Cie nie posądzam o obzarstwo... zawsze wazyłam max 54
                kg, a teraz waże 80kg, a chwilami przelracza,... Wiem co czujesz...
                Wiem tylko, ze odpowiednia dietą można przyspieszyc metabolizm.
                Proponowałabym Ci wizyte u jakiegos dobrego dietetyka. ja miałam
                szczescie, że trafiłam po pierwsze na dobrego, a po drugie znajacego
                problemy tarczycy z autopsji...
                No i jeszcze jedno, mi lekarz tez powiedział, że dopóki hormony sie
                nie ustawią jako tako, to ciezko bedzie schudnać. Moze porozmawiaj o
                tym z lekarzem.
                • rotkaeppchen1 Re: Metabolizm - jak przyspieszyc? 27.08.10, 00:26
                  ja wazylam 70 teraz waze ok 90 sad
                  Stosuje metode Montignaca, ponoc najlepsza - chociaz po dzisiejszej
                  informacji o dosc wczesnej smierci autora, zastanawiam, sie, czy aby
                  na pewno.
                  W kazdym razie stosuje od 5 lat i do momentu zachorowania, waga byla
                  w porzadku.
                  Lekarz o dziwo nie traktuje tego aspektu choroby powaznie, jakby nie
                  dowierzal, ze moja nadwaga wynika z niedoczynnosci. Po pierwszej
                  wizycie, kiedy juz hormony byly poprawione przez lekarza domowego,
                  napisal mi w opisie choroby, ze otylosc uwarunkowana odzywianiem,
                  mimo ze mu dokladnie opisalam co jem, jak itd. Powiedzial, ze skoro
                  insulina, cukier w normie, to nie ma mozliwosci zeby otylosc miala
                  inny powod niz zla dieta. Szkoda ze mu nie wspomnialam, ze zanim
                  zaczelam stosowac MM mialam podwyzszony poziom insuliny i wlasnie
                  odpowienia dieta poprawila mi wyniki!!
                  Za 3 tyg badam hormony, to sie odezwe i poradze co do wynikow, zanim
                  pojde do lekarza.
                  A jak mi lekarz bedzie wmawial ze zle zjem, to niech mnie skieruje
                  do dietetyka, albo nawet na oddzial zamkniety, sama nie wiem, niech
                  mnie przywiaza, zywia jak chca i sami zobacza, ze to nic nie daje :-
                  /. Teraz to pewnie bym nie schudla nawet jakbym tygodniami sama wode
                  pila sad Ech.
                  • ako5 Re: Metabolizm - jak przyspieszyc? 27.08.10, 00:35
                    Na mnie tez lekarz pierwszego kontaktu patrzyła jak na obżerająca
                    sie babę... Pierwsze wyniki ytarczycy zrobiłam za własne pieniadze i
                    tez powiedziała, ze sie czepiam. Do[piero usg pokazało, ze mam gzuy,
                    mniejsza tarczyce, no i trafiłam na chyba fajnego endo...
                    Trzymam kciuki!
                    ps. wizyta u dietetyka kosztuje w granicach 50-70pln, pierwsza
                    wizyta jest zwykle troche tańsza. Zrób wywiad w twoim miejscu
                    zamieszkania, może uda Ci sie trafic na kogos rozsadnego.
    • rotkaeppchen1 A moze to wina jodu? 03.09.10, 12:22
      Nurtuje mnie jednak pewna sprawa. Czy to mozliwe, ze mam hashimoto, skoro lekarz wyraznie
      powiedzial, ze nie? Bede u endokrynologa w polowie listopada, wiec bede mogla wyjasnic te
      sprawe. Jednak nie daje mi to spokoju. Czytalam jakie moga byc przyczyny niedoczynnosci i
      doczytalam, ze jedna z nich moze byc nadmierna podaz jodu. Przez piec lat bralam codziennie
      jedna tabletke jodidu 100. Czy to mozliwe, ze wlasnie to wplynelo na poglebienie sie
      niedoczynnosci, zamiast jej przeciwdzialac?
      Z jdenej strony w sumie wszystko jedno, z czego wynikla niedoczynnosc, bo leczy sie ja tak samo,
      ale z drugiej strony, tyle przeczytalam o hashimoto, ze wolalabym jej nie miec. Na forum
      powiedziano mi, ze to hashimoto. A jak to sie ma do diagnozy lekarza, ktory te chorobe wykluczyl?
      Przed listopadowa wizyta jestem lepiej przygotowana, wiec bede mogla lekarza wypytac i troche
      przycisnac, zebym mi udzielil blizszych informacji, skonfrontuje go tez z wiedza z forum. Jednak
      dziwi mnie, ze wykluczyl hashimoto - czy jednak, gdyby to bylo to, nie powiedzialby poprostu, lub
      wpisal by konkretnie do diagnozy?
      • harmoniak Re: A moze to wina jodu? 03.09.10, 20:27
        > dziwi mnie, ze wykluczyl hashimoto

        Rotka,
        Twój lekarz zapewne spojrzał na antyTPO i antyTG, które podejrzewam, wyszły ujemne, i powiedział: nie ma Hashimoto, bo takie "klasyczne" (w sensie książek medycznych) hashi jest powiązane z obecnością przeciwciał. Ale! Pisałaś:

        Moja tarczyca sie sama "zjada"
        Tak jest w chorobie autoimmunologicznej tarczycy.


        Autoimmunthyreopathie to pewnie oznacza ogolny problem z tarczyca na
        tle autoimmunologicznym.

        No właśnie.

        Twój lekarz może nie chce używać nazwy Hashimoto, może bardziej przypasowałaby mu atroficzne (zanikowe) zapalenie tarczycy big_grin, które my tutaj na forum i nie tylko my wrzucamy do worka "zapalenie tarczycy", które jest tożsame z "hashimoto". Ogólnie chodzi o to, że Twoje własne ciało znienawidziło tarczycę i postanowiło się jej pozbyć.

        nadmierna podaz jodu
        Może wywołać chorobę auto.

        tyle przeczytalam o hashimoto, ze wolalabym jej nie miec.
        A co takiego przeczytałaś?
        --
        pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
        •• Przewodnik po forum
        •• test na niedoczynność
        • rotkaeppchen1 supersrodek? 06.09.10, 21:47
          Pytalam na forum Zdrowa dieta o jakies naturalne sposoby na przyspieszenie przemiany materii. Nikt nic, jedna osoba polecila mi ultra slim system. Nie jestem przekonana z zalozenia do tego typu cudownych specyfikow. Przeczytalam sobie o tym w necie i zastanawiam sie, czy to bezpieczne? Zanim zdecydowalabym sie to kupic, spytalabym lekarza, co o tym mysli. Tylko nie wiem nawet, czy warto mu tym zawracac glowe, moze to jakies g... i mnie jeszcze lekarz "wysmieje" ze jestm latwowierna?
          Moze ktos z Was, moglby mi poradzic, czy ew cos takiego mialo by sens? (EWENTUALNIE, bo przede wszystkim ma byc zdrowo i bezpiecznie, nie chce sie truc, nawet jezeli mialabym cudownie schudnac)
          www.spalacztluszczu.pl/spalacz-tluszczu-ultra-slim/
          Tu link do strony - jezeli ktos pomysli, ze spamuje, prosze usunac moj post, ale mimo wszystko bede wdzieczna za odpowiedz.
              • harmoniak Re: supersrodek? 09.09.10, 09:19
                Nie raz w tym wątku pisałam o leku z T3, który może jest Ci po prostu potrzebny.
                Czekamy na wyniki.
                --
                pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
                •• Przewodnik po forum
                •• test na niedoczynność
                • rotkaeppchen1 U lekarza bylam, badnia zrobilam, na wyniki czekam 14.09.10, 15:44
                  A wiec bylam u lekarza. Domowego, co troche wyjasnia. A wiec chcial mi zbadac TSH. Tylko. To ja grzecznie aczkolwiek tonem nie znoszacym sprzeciwu, ze prosze FT3, FT4 takze. To on mi, ze wystarczy TSH, bo cos tam. To ja mu, ze bylam u lekarza w Polsce (nie bylam oczywiscie) i ze ostatnie wyniki fT3 i fT4 nie byly dobre i kazal powtorzyc i ew wdrozyc leczenie. No to dal mi skierowanie, przy okazji dal caly wyklad na temat funkcjonowania regulacji finansowej badan w kasach chorych uncertain Dal mi skierowanie do lekarza medycyny nuklearnej. Zobaczymy co to da. I w kwestii nadwagi prosil konsultowac sie z endokrynologiem, bo nawet jezeli te FT3 i FT4 beda nie takie, to on i tak nic nie moze zrobic, tylko endokrynolog. A u tego wizyta dopiero pod koniec listopada. Jak mi znowu powie, ze nadwaga uwarunkowana odzywianiem, to go chyba zamorduje.
                  Na razie czekam na winiki TSH , ft3 i ft4 i zobaczymy. Bo o skierowanie na badanie ferrytyny i B12 nawet nie prosilam, pewnie i tak by mi nie dal. Ale pewnie troche lepiej, bo codziennie lykam kompleks witamin B i 150 zelaza. Uff. Odezwe sie, jak beda winiki.
                  • rotkaeppchen1 WYNIKI 17.09.10, 08:00
                    A wiec mam wyniki:

                    TSH: 0,81 (0,27 - 4,2)
                    FT3: 2,63 (2 - 4,4)
                    FT4: 1,48 (0,9 - 2,0)


                    Z przeliczenia na procenty na kalkulatorze:
                    FT4 52.73% [ wynik 1.48, norma (0.9 - 2)]
                    FT3 26.25% [ wynik 2.63, norma (2 - 4.4)]

                    Co do TSH, to smiem twierdzic, ze jest dobre. Ale kompletnie nie wiem, jak ocenic FT3 i FT4. Bo ze wartosci jako takie w normie, to widze, ale jak teraz jest z roznica miedzy nimi?

                    Bede bardzo wdzieczna za interpretacje, zebym wiedziala, jak mam z lekarzem rozmawiac, i czy go na jakies dodatkowe leczenie namawiac. Na razie biore L-Thyroxin 75, widac dziala ok, bo TSH jest dobre. Ale moze, o ile fT3 i fT4 nie sa zbyt dobre, trzeba dodatkowe leki? Wiadomo, lekarz osiol sam z siebie nic nie powie, bo wartosci sa w normie uncertain Ale czy w dobrej normie, ze tak powiem?

                    A co do badan, ich czestotliwosci i placenia za nie, pan w kasie chorych zaproponowal zmiane lekarza, bo pierwszy raz slyszal, zeby pacjent na na wlasna prosbe nie mogl zlecic badan prywatnie i za to taplacic. A wiec zmienie.

                    Z gory dziekuje za odpowiedz smile

                    PS. Obecnie, co mnie jeszcze zastanawia to skaczaca temperatura. Fakt, czesto mam te 36 - 36,6 nawet ale czasem zdarza sie, ze mam i 34. Np teraz mierzylam (7.30 rano) i mialam 32,3!!! Wiem, ze raraz bedzie wyzsza, ale swoja droga, troche to dziwne... Na szczescie nie choruje, wiec nie wplywa to na odpornosc, ale jednak dziwne to jest... czy to normalne w niedoczynnosci, podczas gdy wyniki sa ok?

                    • rotkaeppchen1 Re: WYNIKI 17.09.10, 08:10
                      Chcialam jeszcze dodac, ze obecnie waze 89 kg, co oznacza, ze przez ostatni miesiac schudlam kg uncertain Malo, ale biorac pod uwage ogolna sytuacje, ciesze sie, ze w ogole. To oznacza, ze od rozpoczecia leczenia 9 miesiecy temu schudlam w sumie 5 kg. Malo malo, biorac pod uwage to, co wyczyniam, czyli rower, dieta, picie octu jablkowego plus lykanie witamin i innych, plus leczenie oczywiscie. No ale i tak dobrze, ze w dol, prawda? A jak pojde do endokrynologa w listopadzie i nie bedzei przyspieszenia chudniecia, to bede mu wiercic dziure w brzuchu, zeby sie ta nadwaga zajal. Bo mimo wszystko te 89 to duzo za duzo, biorac pod uwage, ze przez ostatnie lata mialam 70 i bylam zadowolona. Tak wiec jeszcze przede mna 19. Kurka, dla zdrowego czlowieka, to byla by robota na trzy miesiace, przy takiej nadwadze uncertain:/uncertain
                      • jurmik Re: WYNIKI 17.09.10, 08:45
                        Ciekawi mnie, po co masz iść do lekarza od medycyny nuklearnej? Będą Cię leczyć jakimiś izotopami? Z tego, co wiem, medycyna nuklearna zajmuje się leczeniem nadczynności tarczycy jodem promieniotwórczym, a Ty przecież nie masz nadczynności. Wiem, bo akurat moja endo oprócz tego, że jest endokrynologiem, jest też specjalistką medycyny nuklearnej.
                        A co do Twoich wyników - TSH rzeczywiście bardzo dobre, a duża różnica w FT4 i FT3 może być od niedoborów żelaza, potrzebnego do zamiany FT4 w FT3. Trzeba by zbadać ferrytynę. Oprócz żelaza potrzebny jest też selen, jedz więc orzechy brazylijskie i rzeczy zawierające żelazo - mięsko, wątróbkę, zieleninę - np. natkę pietruszki. Moja endo mówi, że jak brakuje żelaza, to też trudno schudnąć.
                        • rotkaeppchen1 Re: WYNIKI 17.09.10, 10:37
                          Nie wiem, mozliwe ze skierowanie do lekarza medycyny nuklearnej potwierdza jedynie glupote lekarza. Pojde to sie dowiem. Generalnie podczas ostatniej wizyty powiedzialam mu, ze obecnie moim celem jest znalezienie BEZPOSREDNIEJ przyczyny ogromnej powolnosci przemiany materii. Wiadomo, ze glowna jest niedoczynnosc, ale ze czuje sie super, jedynym moim problemem jest ta ogromna nadwaga. A ze ja sama robie bardzo duzo zeby sie jej pozbyc i wiecej nie moge, to znaczy ze cos jest nie tak.Trzeba tylko dojsc co.

                          Nie badalam ferrytyny ostatnio, bo juz nie chcialam sie z nim wyklocac o kolejne badanie, ale faktycznie poprzednio mialam dosc slaba, chyba 70 przy normie 40-400. Wtedy jednak nie bralam nic dodatkowo, teraz biore codziennie 150mg zelaza, moze powinnam wiecej brac? Ale nie chce tez przesadzic. Za dwa tyg zmieniam interniste, wtedy poprosze o przebadanie tez ferrytyny i wit B12 (od miesiaca lykam tez kompleks witaminy B). Selen tez lykam smile Moja znajoma sie smiala, ze pewnie nie moge schudnac, bo juz same te tabletki mnie tucza, tyle ich lykam wink Bo jeszcze biore drozdze i magnez. I pije ocet jablkowy. I sie ruszam, wczoraj np 70 min roweru, a teraz dopiero co wrocilam z basenu.
                          • harmoniak Re: WYNIKI 18.09.10, 11:18
                            Żelazo bierzesz w odpowiedniej dawce. Czy unikasz nabiału w porze brania tabletek?

                            Uważam, że Twoim problemem jest niskie FT3 i już. Niektórym to się objawia KOLOSALNYM zmęczeniem (u mnie), problemami z psychiką (depresja), a u Ciebie jest to po prostu nadwaga.

                            Na Twoim miejscu na następnej wizycie naciskałabym na lekarza na wprowadzenie THYBONU w dawce 5 mcg, dawka tyroksyny bez zmian, no może 12.5 w górę. Mieszkasz w Niemczech, więc powinnaś skorzystać z tego, że T3 można dostać bez problemu. Jak THYBON nie zadziała, to wtedy rzeczywiście coś innego jest nie tak. Dlatego trzeba zastosować obecnie najprostsze rozwiązanie i wprowadzić T3. O. smile

                            Pisałaś na niemieckim forum o sobie?

                            PS: o wpływie T3 na wagę:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,94641,105231258,106848230,Re_Jak_schudnac_przy_niedoczynnosci_.html
                            --
                            pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
                            •• Przewodnik po forum
                            •• test na niedoczynność
    • rotkaeppchen1 Wizyta u lekarza medycyny nuklearnej 23.09.10, 13:07
      A wiec poszlam i jestem zdegustowana.
      Lekarka przejrzala wyniki, zbadala tarczyce recznie, zmierzyla mi puls, potem zrobila usg - wynik taki jak po badaniu z lutego br. Po przejrzeniu ostatnich wynikow, stwierdzila, ze niedoczynnosci nie ma, ze TSH jest bardzo dobre, fT3, fT4 w normie i nie maja nic wspolnego z nadwaga.
      W ogole stwierdzila, ze nadwaga nie moze byc wynikiem niedoczynnosci. Pytam wiec, czego? Powiedziala, ze endokrynolog wykluczyl organiczna przyczyne nadwagi. (Jasne, badajac cukier i insuline na czczo ale juz nie po jedzeniu lub z obciazeniem glukoza).
      Lekarka stwierdzila, ze przytycie 20 kg nie ma nic wspolnego z tarczyca. Zapytala, jaki mialam wynik przed leczeniem, powiedzialam, ze nieco ponad 4 (przy normie 0,4- 4). Stwierdzila, ze to za malo, zeby az tak utyc, dodala, ze kiedys z takim wynikiem, w ogole nie podejmowali leczenia (!) i ze w ogole nie mozliwe, zebym przy takim wyniku miala objawy niedoczynnosci. W ramach kontrargumentu podala przyklad pacjentki, ktora miala TSH 70 i w ogole nie oddczuwala objawow niedoczynnosci. Noz kurka, czy to jest jakis argument? Czy to jest argument lekarza? Czy to jest argument w moim konkretnym przypadku?? Chyba nie?
      Wiec opowiedzialam cala moja "historie" jak to utrzymywalam pare lat superwage 70 kg, jak to stosuje metode Montignaca (tlumaczac po krotce o co chodzi), jak to nagle, w ciagu 3 miesiecy utylam 20 kg, nie zmieniajac nawykow zywieniowych, ktore mam od ponad 5 lat i ktore jak dotad mnie nie zawiodly. Mowie, ze nie zaczelam jesc wiecej, i ze moze nadwaga zwiazana byla raczej z brakiem ruchu, bo w ogole sie przestalam ruszac i spalam po 16 godzin na dobe. To pani doktor pyta: dlaczego tyle spalam? Tonem, jakby rozmawiala z wariatem albo przedszkolakiem. No to mowie, ze bylam senna, zmeczona, slaba, ze mialam temperature ok 34 stopni i bardzo marzlam. To pani doktor na to, ze TO NIE MOZLIWE, zebym przy takich wynikach (TSH4) miala takie objawy, bo bylam niemal na granicy spiaczki, jak powiedziala. Czyli ze co, ze ja zmyslam?? To mowie, ze jak tylko dostalam L-thyrox, w poczatkowej dawce 50, niemal z dnia na dzien mi sie poprawilo. Chyba juz 2-3 dni po zaczeciu leczenia spalam znowu 8 godzin na dobe i bylam sprawna, szybsza w mysleniu, mowieniu i motoryce.
      Noz co za baba. Powtorzyla, ze wyklucza organiczne przyczyny otylosci, i ze moze jednak powinnam sie zastanowic, czy odpowiednio sie odzywiam. Powiedzialam, ze w takim razie to ja moze pojde do jakiegos dietetyka, bo chyba biora mnie za idiote (to juz pomyslalam tylko).
      Jeszcze zapytalam, czy uwaza wobec tego za sluszne zbadania cukru i insuliny nie tylko przed jedzeniem ale i 2 godziny po, to powiedziala, ze nie moze sie wypowiedziec, i ze powinnam porozmawiac z lekarzem domowym (internista). Poczulam sie poprostu zignorowana i nie wzieta powaznie.
      Pod koniec listopada mam wizyte u endokrynologa, moze on mi cos poradzi.
      A tak na marginesie, zauwazylam, ze od kilkunastu dni waga zaczela powolutku spadac, ale prawie kazdego dnia jest troszke mniej. Nie wiem, czy to kwestia tego, ze lykam te witaminy, zelazo i ocet jablkowy, grunt ze w dobrym kierunku idzie.
      Nie oczekuje odpowiedzi w sumie, bardziej chyba chcialam sie wygadac. Chyba ze przyjdzie wam cos do glowy smile Pozdrawiam
      • harmoniak Re: Wizyta u lekarza medycyny nuklearnej 23.09.10, 13:19
        Myślę, że masz bardzo zdrowe podejście do sprawy i dzięki temu wszystko będzie dobrze smile Nie daj się stłamsić. Wszystkie Twoje komentarze na temat wizyty są celne.

        T3.
        big_grin
        --
        pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
        •• Przewodnik po forum
        •• test na niedoczynność
        • czupakabra27 Re: Wizyta u lekarza medycyny nuklearnej 23.09.10, 14:36
          Trzeba być bardzo zdrowym żeby się leczyć. Współczuję wizyty u idiotki. Szumna nazwa "medycyna nuklearna" a wiedzy ZERO. Ale fakt, podejście masz zdrowe - pozazdrościćsmile Cukier i insulinę po obciążeniu trzeba zbadać. Może internista nie będzie robić problemu. Też się do tego przymierzam, ale idzie mi jak po grudzie bo bardzo źle znoszę pobieranie, a tu kłucie 3 razy no i trzeba wysiedzieć przez zabiegowym.
          • rotkaeppchen1 Re: Wizyta u lekarza medycyny nuklearnej 23.09.10, 16:30
            Ja sie klucia nie boje - jestem krwiodawca (teraz to juz raczej bylym) i igly mi nie straszne. Problem w tym, ze lekarz idiota nie chce mi zlecac badan, a jak proponuje, ze zaplace prywatnie, tez nie. Od przyszlego miesiaca zmieniam lekarza, moze to cos da. W kazdym razie jak opowiedzialam w kasie chorych, ze mi nie chce zlecac prywatnie badan, byli bardzo zdziwieni, bo kazdy lekaz woli prywanie - wiecej na tym zarabia poprostu.
            Dzieki za mile slowa smile
    • rotkaeppchen1 Hiperprolaktynemia :/ 04.11.10, 22:41
      Zmiana tematu.
      Od ponad 5 lat biore bromergon 2,5. Po poronieniu, ktore nastapilo wlasnie 5 lat temu zostala mi hiperprolaktynemia. Podczas ostatniej wizyty u endokrynologa, kazal mi na 4 tyg przed nastepna odstawic bromergon i wtedy zbadac prolaktyne. Nie biore wiec bromergonu od 2 tygodni i jestem zaniepokojona - wrocily mi objawy "ciazowe" a wiec znacznie powiekszone i bolesne piersiuncertain Czyli leczenie tarczycy nie pomaga. Co teraz? Jak znam praktyki tutejszych lekarzy pewnie nie zrobi mi testu z obciazeniem, tylko sprawdzi poziom normalnie i znowu da bromokryptyne. Czy to normalne, ze przy leczonej niedoczynnosci caly czas wystepuje problem z prolaktyna? Ginekolog powiedzial, ze nie jest jakos bardzo zle, skoro te 2,5 mg bromergonu doprowadza mi prolaktyne do normy. Ale jednak cos jest nie tak.
      Jestem lekko zdolowana, najpierw insulinoopornosc, teraz znowu ta prolaktyna...
      Czy jestem tez skazana na PCO? Od pewnego czasu robia mi sie cysty, ale sa to pojedyncze, ktore sie wchlaniaja (pekaja, wchlaniaja sie, nie wiem, w kazdym razie sytuacja sie powtarza - boli mnie, zapisuje sie do lekarza, w chwili wizyty juz nie boli, lekarz stwierdza po badaniu usg ze byla cysta ale juz nie ma). Planuje miec dzieci, nie juz teraz, ale niedlugo... czy mam sie przygotowywac na najgorsze? sad
    • rotkaeppchen1 paznokcie i wlosy 06.11.10, 08:33
      Ostatnio zauwazylam, ze zaczely mi szybciej rosnac wlosy i przede wszystkim paznokcie. Zanim ponad rok temu wszystko mi sie posypalo i waga byla jeszcze w normie, wlosy i paznokcie rosly mi szybko. Pozniej, nawet nie wiem kiedy to sie dokladnie zaczelo, paznokcie zaczely byc dosc lamliwe i "gietkie". Od ok dwoch tygodni zauwazylam, ze paznokcie zaczely rosnac ekspresowo (normalnie obcinam co tydzien, teraz zauwazylam, ze przed uplywem tygodnia sa dluzsze niz normalnie po tygodniu) Zdziwilam sie w sumie a potem przypomnialo mi sie ze zwiekszylam dawke tyroksyny z 75 do 100 dziennie. Czy mozliwe, ze dzieki temu rosna paznokcie szybciej i czy to moze oznaczac ze caly organizm szybciej funkcjonuje i ze moze zaczne (w koncu!) chudnac? Wiem marudze i zachowuje sie jak stary hipochondryk ale nic na to nie poradze smile
    • rotkaeppchen1 Czyzby klucz do szczescia?? 11.11.10, 21:05
      Prawie trzy tygodnie temu zwiekszylam ostatecznie dawke L-tyroksyny do 100. Dzieki temu, jak pisalam, minely bole stop i rak, co juz bylo pozytywnym objawem.
      Natomiast ostatnio zaobserwowalam nowe: zaczely mi znacznie szybciej rosnac paznokcie - tak jak to bylo przed pogorszeniem sprzed roku i zmniejszylo sie wypadanie wlosow - wlosy wypadaja w trakcie mycia w ilosci, w jakiej wypadaly zawsze (zdrowy tez traci wlosy regularnie). Mam wrazenie, ze organizm przyspieszyl prace. Czy dobrze rozumuje? To moze oznaczac, ze moze zaczne chudnac (pomijajac podwyzszony cukier i dzialanie jednej tabletki z metformina). Za dwa tygodnie ide do endokrynologa na badanie, jestem ciekawa, jak beda wygladac hormony. TSH moze nawet bedzie "zbyt niskie" - ostatnio przy dawce 75 mialam TSH 0,82, wiec podejrzewam, ze jeszcze sie obnizy. Ja jednak zwroce uwage przede wszystkim na fT3 i fT4, na ich procentowa ilosc i stosunek miedzy soba.
      Tak sie zastanawiam dodatkowo, jaka jest najwyzsza dawka L-Tyroksyny jaka mozna przyjmowac? Bo skoro teraz biore 100, zeby dojsc do siebie (a moze nawet 125? - zobacze co z wynikami) to ile bede potrzebowac, jak mi tarczyca zniknie? Dodatm, ze pewnie jestem teraz w polowie drogi. Biore juz spora dawke, wiec zastanawiam sie ile moge potrzebowac ostatecznie (oczywiscie zanim sie nie zestarzeje i bedzie trzeba dawke zmniejszyc). Jest jakis limit lub brak sensu podwyzszania pewnej konkretnej maksymalnej dawki? Czy moze byc tak, ze mimo najwyzszej mozliwej dawki, bedzie ona za niska dla organizmu? Kazdy potrzebuje innej dawki, zeby sie dobrze czuc...
      Poniewaz przestalam wierzyc lekarzom, bo oni lecza wyniki "w normie" a nie pacjenta i jego objawy, zastanawiam sie, czy moge STOPNIOWO na wlasna reke podwyzszac dawke az do osiagniecia wysokich procentow. Oczywiscie nie przekraczajac 100% bo to by oznaczalo nadczynnosc, a tego nie potrzebuje.
    • rotkaeppchen1 Najnowsze wyniki 16.12.10, 12:57
      FT4 107.41% [ wynik 11.4, norma (5.6 - 11)]
      FT3 35.71% [ wynik 3, norma (2.5 - 3.9)]
      TSH 0,27

      Hej,
      oto moje najnowsze wyniki.
      Zastanawiam sie, co moge robic, zeby poprawic konwersje ft4 w ft3?
      Pije oliwe z oliwek, lykam selen, magnez, zelazo, cynk, kompleks witaminy B.
      O ferrytyne nie pytajcie, bo nikt mi tego badania nie chce zrobic, nawet prywatnie (wiem, chore, lecze sie w Niemczech, troche to inaczej wyglada). Ale zakladam, ze ferrytyna moze byc lepsza niz poprzednio, kiedy nie bralam zelaza.

      Schudlam ostatnio 3 kg, dzieki metforminie. Dzis mialam badanie cukru i insuliny z obciazeniem glukoza i zobaczymy, czy bede dalej brac, czy nie.

      Co do troche za wysokiego ft4 - lekarz powiedzial, ze jest ok. Jest ok? Czuje sie ok, nie mam objawow nadczynnosci.

      Aha, co jeszcze: (hura!) polaktyna bardzo ladnie w drugiej dlonej polowie normy - widac, ze dawka tyroksyny ok i prolaktyna sama spadla - przez lata bralam bromergon i bylo ok, a jak odstawialam - rosla. Teraz nie biore i jest ok.

      Jedyne co mnie niepokoi: troche podwyzszony testosteron 0.8 przy normie do 0.75. Czy moze wiecie co to moze oznaczac i jakie moga byc tego konsekwencje, jezeli okaze sie, ze bedzie rosl?

      Pozdrawiam, J

      • czupakabra27 prolaktyna? 03.02.11, 10:25
        Rotka_już nie wiem w którym Twoim wątku pisać smile , ale może tutaj bo chciałbym się spytać o prolaktynę. Jakie miałaś wyniki przed rozpoczęciem leczenia? Tak sobie patrzę na nasze wątki i poza tym, że masz niskie ft3 to widzę sporo podobieństw bo i waga i jazdy z cukrem i hiperprolaktynemiasad Jak się czułaś po bromku?
        Wracając do tematu wagi, to czy nadal chudniesz? Ja po przejściu na dietę z niskim IG co prawda (odpukać!) pozbyłam się mdłości ale i przytyłam 1,5kg przez 3tygsad Może powinnam naciskać na endo żeby mi zapisała metforminę choćby w najmniejszej dawce. Mam teraz takie paranoiczne podejście, że boję się i tego że leki mi zapisze i tego że nie zapisze mi nic i jeszcze zjedzie mnie za podwyższenie dawki Euthyroxu.
        • rotkaeppchen1 Re: prolaktyna? 03.02.11, 11:50
          Wyniki prolaktyny na poczatku leczenia mialam ok, ale dlatego, ze bralam bromergon. Bromergon bralam ponad piec lat - kiedys odstawilam na pare miesiecy i prolaktyna podskoczyla ponad norme, wiec lekarka znowu kazala brac. Jak widac wiec bromergon pomagal, kiedy go bralam ale nie dlugofalowo, bo problem tkwil w tarczycy.
          Co do wagi - na razie nie chudne (ale i nie tyje) - musialam zarzucic na jakis czas Montignaca, bo bylam w szpitalu (zapalenie trzustki plus usuniecie woreczka zolciowego), dlatego musialam prowadzic diete niskotluszczowa - a co za tym idzie: weglowodanowa (kartofle, makaron, sucharki, herbatniki bez cukru itd). Po trzech tygodniach takiej "diety" na szczescie nie przytylam - mimo ze nie ruszalam sie, caly czas glownie lezalam. Za kazdym dniem czuje sie coraz lepiej i zaczelam juz chodzic na piechote 1-2 przystanki. Od 3 dni nie jem tez "bialych" weglowodanow - tylko na tluszcze musze bardzo uwazac, co utrudnia sprawe, bo generalnie wczesniej sie nimi nie przejmowalam, byle tylko nie wystepowaly w polaczeniu z weglowodanami.
          Metformina nie jest na odchudzanie, chyba, ze nie mozesz schudnac z powodu za wysokiego poziomu cukru. Zrob krzywa cukrowa i insulinowa z obciazeniem glukoza.
          • czupakabra27 Re: prolaktyna? 03.02.11, 11:55
            Robiłam, robiłam. Krzywa dość płaska (wyniki w normie) ale insulina po 1h i 2h 2razy ponad normę. Dlatego tak się dopytuję. Diabetolog stawia na sama dietę, ale jeszcze edno zlecająca musi się wypowiedzieć.
            Prolaktynę miałaś badaną przed i po tabletce?
            • rotkaeppchen1 Re: prolaktyna? 03.02.11, 17:45
              Jezeli insulina ponad norme, to faktycznie warto stosowac diete z weglowodanami o niskim IG - uspokoi to prace trzustki. W tym wypadku metformina nie pomoze, bo insuliny jest wrecz za duzo - chyba ze masz insulinoopornosc, ale jezeli wyniki cukru byly ok, to nie. Skup sie na diecie i po 2-3 miesiacach powtorz badanie. Ja stosuje Metode Montignaca ponad 5 lat i zawsze dzialala u mnie bardzo dobrze. Dopiero odkad sytuacja z tarczyca sie pogorszyla metoda ta przestala dzialac. Ale przynajmniej trzustki nie nekam cukrami wink
              Prolaktyne mialam badana w miesiac po odstawieniu bromergonu. I wyniki byly ok.
                • rotkaeppchen1 Re: prolaktyna? 04.02.11, 13:06
                  Aha smile To nie. Bez. Pewnie gdyby byl konkretny powod, zrobili by z. Ale w moim przypadku postawili na tarczyce - odkad hormony sa w normie (przynajmniej wg norm od-do), takze prolaktyna jest ok. Jak sie jeszcze dowiem, ze mam cos z przysadka - chyba strzele sobie w leb wink Ilez mozna... kolejna rzecz do wymiany? wink
    • rotkaeppchen1 Niskie ft3, slaba przemiana, co robic? 12.11.11, 11:25
      Jestem bardzo zaniepokojona. Od dluzszego czasu moja przemiana jest coraz gorsza - nigdy nie mialam az takiej roznicy, nawet zanim zaczelam brac selen przemiana byla lepsza.

      wrzesien 2010, bez selenu, dawka Tyroksyny: 88
      FT4 52.73% [ wynik 1.48, norma (0.9 - 2)]
      FT3 26.25% [ wynik 2.63, norma (2 - 4.4)]

      sierpien 2011, z selenem 200, dawka tyroksyny: 125
      ft4 1,8 (0,8-1,7) 111,11%
      ft3 3 (2,0 - 4,2) 45%

      pazdziernik 2011, z selenem 200, dawka tyroksyny 112
      FT4 80.73% [ wynik 18.5, norma (0.9 - 22.7)]
      FT3 13.64% [ wynik 3.4, norma (2.8 - 7.2)]


      Staram sie zajsc w ciaze, poniewaz mam za niskie TSH - obecnie 0,4, lekarz kazal zmniejszyc dawke tyroksyny do 100. Na FT4 nie powinno to znaczaco wplynac, bo jest wysokie, ale co z ft3???? Nie wiem, co sie dzieje z przemiana Bardzo sie martwie, bo nie chce znowu stracic ciazy (pierwszy raz 7 lat temu), o ile w ogole uda mi sie w nia zajsc.

      Co robic, zeby poprawic przemiane, co ma na nia wplyw, jakie niedobory, co trzeba zbadac??

      Dzieki z gory za odpowiedz.
        • rotkaeppchen1 Re: Niskie ft3, slaba przemiana, co robic? 12.11.11, 12:22
          Hmmm... pod tym wzgledem nie konsultowalam. Jednak moj endokrynolog zna MB i jak najbardziej byl za, zeby stosowac. Fakt, wspomnial, ze najlepiej byloby, gdybym chudla 1 kg na MIESIAC ale co mam zrobic, mam taki plan diety i tego musze sie trzymac.
          Schudlam 10 kg ale waze nadal te 80 kg przy 162 cm wzrostu, wiec wychudzona nie jestem.
          Nie czuje sie tez oslabiona, wrecz przeciwnie, czuje sie bardzo dobrze, mam bardzo duzo energii - czuje sie lepiej, niz latem! A mamy polowe listopada - dla mnie to potencjalny okres depresyjny.
          Dieta jest restrykcyjna ale mimo wszystko rozsadna - nie ma mowy o niedoborach - jem trzy posilki dziennie, w tym prawie pol kilo warzyw plus jablko, do tego ok 400g pokarmow zawierajacych bardzo duzo bialka. Plus 3 lyzki stolowe bardzo dobrej jakosci oleju lnianego.
          To wydaje sie nieduzo ilosciowo, jednak jakosciowo jem znacznie "wiecej" niz wczesniej, wiecej zdrowego, niz wczesniej.
          Poza tym poprawily sie wyniki morfologii (wczesniej byly tez bardzo dobre, teraz sa jeszcze lepsze).
          Mysle, ze mam za duzo witaminy D (stan na pazdziernik, kiedy jeszcze bylo slonce) - biore 1000 dziennie, mysle, zeby na wiosne zmniejszyc dawke o polowe (wynik z pazdziernika 25-OH-witamina D: 42, norma: >20).
          Ale np poprawila sie ferrytyna o 15, choc nadal nie jest wysoka to juz w polowie normy: 72, 3 norma 15-148.
          Witamina B12: 736 (193 - 982) tez lepsza o prawie 180, mimo ze kompleks wit B suplementuje od ponad roku, dopiero na diecie znaczna poprawa.
          Takze obnizyly mi sie przeciwciala TPO z 77,7 na 74,5, norma do 35 - niewiele mniej, ale to dobry kierunek zmiany!
          Lepszy jest anrostedion - wczesniej byl 3,3 przy normie do 3,3, teraz: 2,1.

          Niestety wzrosl mi kortyzol do 13, 1 - wczesniej byl 10, 9, ale tu sa dziwne normy, wiec nei wiem, czy to duzo czy ok.

          wzrosl tez niestety bardzo duzo Dihydrotestosteron: z 671 do 1101 (norma do 368) nie wiem dlaczego i CO TO OZNACZA?

          TSH wzroslo do 0,4, to akurat dobrze, bo powinno byc ok 1, wiec moze teraz dobije, jak zmniejsze dawke o te 12.

          Reszta wynikow ok - a lekarz zbadal 60 parametrow (lacznie z rozszerzona morfologia, ktora cala wyszla albo super albo bardzo dobrze).

          Czyli poza tymi "kwiatkami" generalnie ok.

          Niedlugo ide z wynikami do mojego ginekologa (jest dobry) i ciekawe, co on powie. Obaj lekarze wiedza, ze staram sie zajsc w ciaze.
          • czupakabra27 Re: Niskie ft3, slaba przemiana, co robic? 12.11.11, 12:35
            Dihydrotestosteron jest czynną formą testosteronu. Podejrzewam, że wysoki poziom pomaga Ci chudnąć i czuć się w pozytywny sposób pobudzoną. Jesteś trochę jak na dopingu. Jest też czarna strona takiego wyniku, bo nie wiem czy jeśli dłużej będzie się utrzymywać na tym poziomie to nie będziesz mieć problemów z włosami np. Na pewno lekarz rozwinie temat, a jak się wypowie to chętnie poczytam.
            Jak u Ciebie wygląda teraz cykl? Bo wysoki dihydrotestosteron może chyba zaburzać te sprawy.
            • rotkaeppchen1 Re: Niskie ft3, slaba przemiana, co robic? 12.11.11, 12:53
              Odkad zeszlam z dawki tyroksyny 125 i pozbylam sie nadczynnosci polekowej (w sierpniu) cykl mam w miare regularny (29-31 dni).

              W obecnej fazie diety bede jeszcze jakies gora 2 miesiace (musze schudnac jeszcze 10 kg). Jak dobrne do 70 kg przejde do trzeciej fazy, gdzie zwieksza sie troche ilosci pokarmow i zaczyna eksperymentowac z pokarmami spoza listy tych,dopuszczonych w drugiej fazie.
              Jezeli ten dihydrotestosteron faktycznie jest zwiazany z dieta, nie jest to wiec az taka tragedia, bo wczesniej czy pozniej diete zakoncze. Oby wiec tak bylo.
              Dzieki za istotne wskazowki!

                • rotkaeppchen1 Re: Niskie ft3, slaba przemiana, co robic? 12.11.11, 15:02
                  Bralam jakis czas dodatkowo Thybon ale po pierwszej wizycie u nowego endokrynologa w kwietniu, mialam przestac, zamiast tego dal mi selen. I faktycznie poczatko wyniki bardzo ladnie sie wyrownaly (prawie). Ale pozniej zaczely sie rozlazic i do dzis coraz gorzej.

                  Z tym, ze wtedy sialam panike, bo czulam sie zle i nie chudlam. A teraz czuje sie swietnie i chudne. Moze dlatego tez lepiej sie czuje bo suplementuje wit D i cynk dodatkowo, poza tym selen i kompleks witaminy B. To na pewno tez przyczynia sie do lepszego samopoczucia. Oprocz tego w ogole nie choruje - w tym roku mialam tylko jeden dzien, kiedy myslalam, ze bede chora - wystarczyl dzien w lozku, bez wit C i aspiryny, zeby nie wzmacniac systemu odpornosciowego (przeciwciala) i nastepnego dnia bylam zdrowa.
                  Tak wiec jak na razie niskie ft3 nie odbija sie na moim samopoczuciu. Pytanie tylko, co dalej?
                  Najbardziej boje sie oczywiscie straty ew ciazy.
                  Co robic?
                  Bede oczywiscie rozmawiac na ten temat z ginekologiem, takze do endokrynologa mam w planie zadzwonic i zapytac.
    • rotkaeppchen1 Pomocy - bardzo slabe wyniki! 30.12.11, 10:20
      Hej,

      jestem bardzo przygnebiona.

      Od paru tygodni biore 100 tyroksyny i tak slabych wynikow nie mialam odkad suplementuje, czyli juz dwa lata:

      TSH: 2,15
      ft4: 30%
      ft3: 7%

      Czuje sie swietnie, schudlam w sumie w ostatnim czasie 15 kg - jak widac, ja nie reaguje na zmiany hormonow tylko na sposob odzywiania. Majac niezle wyniki pare miesiecy temu (oba hormony ok 45%) czulam sie tak sobie i nie moglam schudnac.

      No dobra ale takie wyniki sa nie do przyjecia, tym bardziej, ze planuje ciaze!?

      Chcialam skonsultowac wyniki z lekarzem ale do 2 stycznia maja zamkniete.

      Najchetniej zaczelabym od jutra brac 112, i za 6 tygodni ponowila badanie.

      Czy 112 ro nie za malo, moze powinnam wziac od razu 125? Dodam, ze w ogole nie reaguje na zmiane dawki, wiec szoku nie bylo. Ale to moze bedzie za duzo na raz? Chodzilo o to, zeby TSH bylo ok 1. To jakas porazka, bo przy 125 mialam TSH 0,02 a tu "raptem" 25 mniej i taka zmiana. I do tego co sie stalo z hormonami?? ft4 30%??? Przy dywce 125 bylo ft4 108% a ft3 40%. Gdzie te hormony sie podziewaja?? W ciazy nie jestem na pewno, wiec nie maja gdzie wedrowac. Kurcze, martwie sie, bo stracilam nad tym kontrole, wczesniej wyniki byly adekwatne do zmian w dawkach a teraz nagle taka lipa???
      W dodatku schudlam 15 kg, wiec na zdrowy rozum, przy nowej wadze powinnam miec wyzsze wyniki, bo organizm ma mniej tkanek do obsluzenia (hormonalnie).

      Blagam, napiszcie cos... Czuje sie swietnie, nie mam ani jednego objawu niedoczynnosci - wczesniej na zbyt mala dawke reagowalam od razu bolem dloni i stop, a tu nic!!! O co chodzi, do diabla? Wiem, ze poziom ft3 i ft4 to sprawa indywidualna i kazdy czuje sie inaczej przy roznych poziomach. Ale TSH jest EWIDENTNIE za wysokie u osoby suplementujacej hormon. Pomijajac fakt, ze reszta tez do d...

      PS. Jedyne co, to wypadaja mi wlosy ale to nie od tarczycy, mam trzykrotnie podwyzszona norme dihydrotestosteronu i to od tego...

      Bede wdzieczna za jakies sugestie...
      --
      Byloby fajnie, jakby wypalilo:
      forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
      • anka.83 Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 30.12.11, 13:33
        Najciekawsze jest to, że czujesz się dobrze. Nie byłaś niedawno chora, osłabiona albo zestresowana mocno? Bo to mogło chwilowo zaburzyć wyniki.

        Jeżeli Twoim celem jest dobicie do TSH 1, to 112,5 wydaje się być akurat do spróbowania. Ale ja bym chwilowo poczekała na 100 i powtórzyła wyniki, czy na pewno wciąż są tak niskie, a potem zmieniała.

        W ciąży nie jesteś na 100%?
        • wierka-5 Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 30.12.11, 13:48
          Skoro cały czas czujesz sie dobrze na niskim Ft3 to może lab żle oznacza. Oznacz w innym, stosującym inną metodę - takie rzeczy sie zdarzają.
          Tsh masz za wysokie, a Ft4 za niskie ale jest to efekt niepotrzebnej zmiany dawki, Na 112 było wszystko dobrze, za wyjątkiem FT3 ale zakładam błąd.
          Osoby majace problemy z wagą mogą miec za duzo testosteronu. Oznaczanie Dihydrotestosteronu ponoć nie zawsze są dokładne i nie mozna na 100% się nimi sugerować.
          No ale testosteron tez masz za duży.
          Gdy będziesz miała kłopoty z zajściem warto o tym pamiętać.
          • rotkaeppchen1 Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 30.12.11, 14:01
            Ja jednak mysle, ze ft3 jest faktycznie tak marny, bo i ft4 spadlo, do 30%, wiec skad ma byc ta przemiana...

            Zmiana dawki byla o tyle potrzebna, ze w dniu podjecia decyzji o zmianie mialam TSH basowy 0,1 a TSH Receptor - AK 0,4. Chodzilo o to, zeby podniesc troche TSH...
            Fakt, ze ft3 i ft4 byly juz niezbyt, bo ft4 nadal 80% ale ft3 bylo juz niziutkie 13%...
            Fakt, to bylo inne laboratorium ale wyniki logicznie spadly... nie sadze, zeby tu byl blad.

            Podczas poprzedniego badania w pazdzierniku mialam 0,3 testosteronu calkowitego - bez zmian w porownaniu z kwietniem i czerwcem, ale za to bardzo mi wzrosl ten dihydrotestosteron z 671 w kwietniu do 1101 w pazdzierniku (norma dla kobiet: 24-368)... stad wypadanie wlosow sad Ginekolog powiedzial, ze podniesiony dihydrotestosteron nie ma wplywu na zajscie w ciaze - mial racje? Owulacje mam w kazdym razie co cykl - potwierdzaja ja badania usg. Tylko za malo progesteronu po owulacji - bede go pewnie od przyszlego cyklu lykac.

            Bede od jutra lykad 112 i zobaczymy, na pewno nic nie zepsuje, podniose tylko o 12...

            Dzieki za odpowiedz!



            > Skoro cały czas czujesz sie dobrze na niskim Ft3 to może lab żle oznacza. Oznac
            > z w innym, stosującym inną metodę - takie rzeczy sie zdarzają.
            > Tsh masz za wysokie, a Ft4 za niskie ale jest to efekt niepotrzebnej zmiany daw
            > ki, Na 112 było wszystko dobrze, za wyjątkiem FT3 ale zakładam błąd.
            > Osoby majace problemy z wagą mogą miec za duzo testosteronu. Oznaczanie Dihydro
            > testosteronu ponoć nie zawsze są dokładne i nie mozna na 100% się nimi sugerowa
            > ć.
            > No ale testosteron tez masz za duży.
            > Gdy będziesz miała kłopoty z zajściem warto o tym pamiętać.
            --
            Byloby fajnie, jakby wypalilo:
            forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
            • rotkaeppchen1 Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 30.12.11, 14:10
              Zaczelam sie zastanawiac nad dwiema opcjami:

              - problem z wchlanianiem,
              - zmniejszenie tarczycy.

              Na pierwsze nie mam za bardzo wplywu, moge sie tym zajac, jezeli wyniki po zwiekszeniu dawki sie nie poprawia.

              Co do drugiego, w sumie nie jestem pewna - ostatnie miesiace mialam w miare niska ilosc przeciwcial a tarczyca w ostatnim usg nie wykazala zmniejszenia. Dlatego nie sadze, zeby zmniejszone wydzielanie przez nia hormonow wplywalo na wynik - tu moge sie mylic. Jednak nie sadze, zebym miala (lub przeszla) w ostatnim czasie rzut choroby, w kazdym razie nie zauwazylam smile
              --
              Byloby fajnie, jakby wypalilo:
              forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
              • djpa Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 30.12.11, 14:21
                A może poprawiła Ci się ogólna przemiana materii? Więcej hormonów tarczycy organizm wykorzystuje w ciągu dnia. Hormony nie tylko krążą sobie we krwi, ale są zużywane. To by tłumaczyło i lepsze samopoczucie i spadek hormonów.

                Ja bym zwiększyła dawkę. Kiedyś odebrałam z lab wynik TSH ponad 75. Zdziwiłam się, bo tak źle się nie czułam. Endo sugerowała błąd labu. Niestety, lab się nie pomylił, a ja po 2-3 tygodniach poczułam się adekwatnie do wyniku.
                • rotkaeppchen1 Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 30.12.11, 14:33
                  Hej djpa!

                  No twoj trop wydaje sie byc logiczny!

                  Oczywiscie, ze poprawila mi sie przemiana materii! Stosuje od 15 tygodni metabolic balance - program odzywiania naprawiajacy przemiane materii. Dzieki niemu schudlam 15 kg (zostalo mi jeszcze 5-10).
                  Myslisz, ze to naprawde to?? Jezeli tak, to byloby super. Ale czemu w takim razie TSH tak podskoczyl?

                  Dawke zwieksze na pewno, ze wzgledu na samo TSH.
                  Jezeli twoja teoria jest prawdziwa (a wyglada to logicznie) byloby super. Dzieki!
                  --
                  Byloby fajnie, jakby wypalilo:
                  forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
                  • djpa Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 30.12.11, 15:11
                    TSH urosło, bo wolne hormony spadły.

                    Kilka dni temu znalazłam ulotki leków zawierających tyroksynę w USA i tam piszą, że okres półtrwania tyroksyny może się wahać od 3 do 10 dni. Czyli organizm może z różnym tempem wykorzystywać połknięte hormony. Może je oszczędzać, a może wykorzystywać tyle, ile potrzebuje. Np. w nadczynności tarczycy organizm zwykle szybciej wykorzystuje tyroksynę i okres półtrwania skraca się do 3 dni, a w niedoczynności organizm przechodzi w tryb oszczędny i okres półtrwania tyroksyny wynosi 3 razy dłużej.

                    A czy napiszesz coś więcej o tej metodzie metabolic-balance? Czy polega ona tylko na diecie?
                    • rotkaeppchen1 Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 30.12.11, 15:36
                      Tu znajdziesz konkretne informacje: www.metabolic-balance.com/pl/desktopdefault.aspx/tabid-397/

                      Faktycznie metabolic balance polega na diecie, poniewaz przez wlasciwa diete wplywa sie na naprawe przemiany materii a jak wiadomo, glowna przyczyna otylosci jest fakt, ze przemiana materii jest slaba i nie przerabia tego co jemy tak, jak trzeba.
                      Trzeba jednak wziac pod uwage, ze wiele osob zaczyna stosowanie metabolic balance nie dlatego, ze ma problemy z waga ale np, zeby pozbyc sie alergii albo migreny.

                      Oprocz tego, ze dostaje sie indywidualny plan dietetyczny, nalezy przestrzegac kilku podstawowych regul, np picia odpowiedniej ilosci wody, niejedzenia miedzy 3 posilkami, przerw 5-godzinnych miedzy posilkami, itd. Genealnie w 1 i 2 fazie diety spozywa sie malo weglowodanow, generalnie dieta zaleca unikanie niezdrowych weglowodanow ale to jest typowe dla wiekszosci diet. Wyklucza sie calkowicie wzmacniacze smaku, slodziki, nie je sie gotowych wedlin, gotowych potraw, wiekszosci gotowych produktow. Stawia sie na produkty naturalne - np zamiast kupowac szynke, kupuje sie wieprzowine (te czesc, z ktorej robi sie szynke) i zapieka sie ja w folii z naturalnymi ziolami. Stawia sie na nature, mala ilosc soli, naturalne przyprawy mozna stosowac do woli (ale nie mieszanki ziolowe ze wzmacniaczami smaku).
                      Tak naprawde jedyna chemia jaka sie przyjmuje to ta, ktorej nie da sie wyeliminowac - nie mamy wplywu na to, czy w miesie sa np hormony albo antybiotyki, co tak naprawde jest w jajkach, itd. Nawet jak sie kupuje produkty bio, nie ma sie pewnosci, czy one naprawde sa bio, czy nie...

                      Dzieki tym wszystkim zmianom organizm sie oczyszcza. Z czasem - po osiagnieciu odpowiedniej wagi (ale minimum po 2 tygodniach) przechodzi sie do fazy 3 - w tej fazie zwieksza sie ilosc spozywanych pokarmow i wyprobowuje sie te spoza listy. Przestawiony organizm reaguje gwaltowniej na produkty wywolujace alergie, stad latwo zauwazyc, co nam sluzy a co nie, i wyeliminowac to na stale z diety.

                      W czwartej fazie je sie juz normalnie - co nie znaczy, ze tak jak przed dieta. Je sie zdrowo, nalezy trzymac sie glownych zasad mb. Ale mozna pozwalac sobie od czasu do czasu na wyskoki. Z zalozenia faza 4 trwa cale zycie. W kazdej chwili mozna jednak wrocic do fazy 2, czyli fazy chudniecia, jezeli jednak dopadnie nas efekt jojo - tak sie staje, jezeli nie przestrzega sie jednak zalecen fazy 4.

                      Ja moge tylko powiedziec, ze po pierwszych 2-3 tygodniach, kiedy musialam sie przyzwyczaic do nowego sposobu zywienia, zarowno fizycznie jak i psychicznie, zaczelam sie czuc super! Od wielu lat nie czulam sie tak dobrze. Teraz mamy zime a ja sie czuje swietnie. Mimo tych wynikow...

                      Schudlam 15 kg mimo hashimoto, w ciagu 14 tygodni. Normalni, zdrowi ludzie chudna na tej diecie i po 10 kg miesiecznie, szybciej maja za soba ostra faze chudniecia i szybciej przechodza do fazy 3 , utrwalajacej. Mi zostalo ok 5-10 kg do schudniecia, mam nadzieje, ze za 2-3 miesiace osiagne swoja dawna a od 2 lat wymarzona wage smile
                      --
                      Byloby fajnie, jakby wypalilo:
                      forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
                      • djpa Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 30.12.11, 19:33
                        No tak, oprócz nieprzestrzegania zasady trzech posiłków dziennie, cała reszta to opis mojej diety od lat. Nie lubię chemikaliów, unikam jak ognia wzmacniaczy smaku, cukru, miodu, słodzików, margaryn. Wędliny jem w bardzo małych ilościach i tylko takie najlepsze. Nie jem na mieście, nie lubię gotowych potraw. Często kupuję jaja i kury od zaufanej gospodyni. Na pewno mają mniej chemii niż standardowe i są pyszne. Jem tyle, ile mam ochotę, a wagę mam w miejscu od lat.

                        Wydawało mi się, że lepiej jeść 5 posiłków dziennie. Wtedy są mniejsze wahania cukru we krwi. Jak to jest? Dlaczego oni polecają 3 posiłki dziennie?

                        I naprawdę takie proste, logiczne zalecenia dają aż takie efekty? W sumie to, co piszesz, to po prostu zdrowa dieta.
                        • rotkaeppchen1 Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 30.12.11, 20:50
                          3 posilki nie tylko oni zalecaja, np Montignac w swojej metodzie tez. Chodzi o to, zeby organizm mial czas na strawienie calego posilku a potem zabral sie za trawienie nadwyzki tluszczu. Wahan cukru we krwi nie ma generalnie dlatego, ze w pierwszych 2 fazach nie je sie praktycznie weglowodanow, poza tych zawartych w warzywach, dopuszczalny jest chleb 100% zytni, jednak nie wiecej, niz 50g do posilku. W zwiazku z tym poziom cukru we krwi nie wzrasta znaczaco po posilku.
                          Efekty sa dlatego, ze w scislej fazie kalorycznosc posilkow ograniczona jest do ok 1000 kalorii.
                          Przykladowy jadlospis na caly dzien u mnie to: sniadanie: 7 lyzeczek mieszanki zaren (slonecznik, dynia) plus 100g warzyw - np marchew.
                          Obiad: 125 g ryby plus 130 g warzyw: np fasolki zielonej plus obowiazkowe jablko.
                          Kolacja: 135g soczewicy plus 140 g warzyw: np ogorek i kalarepka.

                          Zalozenie jest takie, ze w kazdym posilku je sie produkt bedacy zrodlem bialka plus warzywa, obowiazkowe jest jedno jablko dziennie, jednakze do pozostalych posilkow mozna zjesc dodatkowa porcje owocow - ja rano czesto jem 160 g mango.

                          Dostaje sie liste produktow, ktore mozna jesc oraz rozpiske ile gramow z tego nalezy brac w zaleznosci od posilku. Kazdego dnia nalezy zjesc trzy rozne zrodla bialka (ziarna-ryba-soczewica; gotowana szynka 80g - ser bialy kozi - grzyby shitake; 200ml koziego mleka z platkami owsianymi - wolowina - fasola; itd...

                          W trzeciej fazie, po osiagnieciu docelowej wagi (o ile sie bylo na diecie) lub po uplywie 2 tygodni, jezeli nie mialo sie nic do schudniecia, zaczyna sie zwiekszac wiekszosc porcji, codziennie wyprobowuje sie dodatkowy produkt spoza listy, zeby sprawdzic, czy sie go dobrze toleruje. Nadal nalezy przestrzegac zasad, pic min 35ml wody na 1 kg masy ciala, miedzy posilkami tylko woda, herbata, kawa tylko do posilkow, itd. Wtedy mozna tez raz w tygodniu zjesc cos niezdrowego, np kawalek ciasta, co sie tam lubi... i trzeba obserwowac, czy waga sie utrzymuje. Jezeli waga wzrasta, nalezy na jakis czas znowu przejsc do fazy drugiej, ale jezeli wszystko sie robi tak jak trzeba, waga nie ma prawa wzrosnac.

                          Generalnie dochodzi sie pewnie do tego, co ty robisz, czyli je sie tyle ile sie ma ochote, bo organizm przez tak dlugi czas nauczyl sie zdrowego stosunku do jedzenia, czlowiek czuje kiedy jest naprawde najedzony i sie nie przejada. W zwiazku z tym faza 4 to faza na cale zycie.

                          Poza tym, tak, to normalna zdrowa dieta... szok, ze trzeba specjalnego programu, zeby jesc normalnie. To tylko pokazuje, jak nienormalna jest nasza cywilizacja. Ja ostatnio zjadlam w zwiazku z swietami troche slodyczy, i az sie wscieklam, ze z ludzi zrobilo sie takie istoty, ktore wpieprzaja te slodycze, nie czujac, ze one sa wielokrotnie przeslodzone. Wystarczy pare tygodni diety, zeby odzyskac naturalne wyczucie smaku i sie przekonac, ze to jest poprostu obrzydliwe, to co nam sie sprzedaje. Podobnie z gotowa wedlina - skusilam sie na kawalek szynki, ktora wczesniej dzien w dzien jadlam - nie dosc, ze byla okropnie slona, to jeszcze szczypal mnie po niej jezyk - jakos dziwnie sie od tej ohydnej chemii odzwyczailam. A inni jedza to i nie wiedza, ze mozna inaczej. To jest bardzo przykre.

                          --
                          Byloby fajnie, jakby wypalilo:
                          forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
                          • djpa Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 30.12.11, 21:44
                            Zwykle przemiana materii spada po odchudzaniu się, po spadku wagi. Zwykle organizm przechodzi w tryb oszczędny, oszczędza energię, zaczyna gromadzić kalorie. A 15kg w 15 tygodni to wydaje mi się sporo. Dzielna jesteś big_grin

                            Ja ostatnio zjadlam w zwiazku z swietami troche slodyczy, i az sie wscieklam
                            > , ze z ludzi zrobilo sie takie istoty, ktore wpieprzaja te slodycze, nie czujac
                            > , ze one sa wielokrotnie przeslodzone. Wystarczy pare tygodni diety, zeby odzys
                            > kac naturalne wyczucie smaku i sie przekonac, ze to jest poprostu obrzydliwe, t
                            > o co nam sie sprzedaje. Podobnie z gotowa wedlina - skusilam sie na kawalek szy
                            > nki, ktora wczesniej dzien w dzien jadlam - nie dosc, ze byla okropnie slona, t
                            > o jeszcze szczypal mnie po niej jezyk - jakos dziwnie sie od tej ohydnej chemii
                            > odzwyczailam. A inni jedza to i nie wiedza, ze mozna inaczej. To jest bardzo p
                            > rzykre.


                            Oj masz zupełną rację. Nie potrafię przełknąć tortów czy jogurtów owocowych ze sklepu. Takie słodkie, że aż mnie odrzuca. Odrzuca mnie też od parówek.

                            A moje dzieci nie mogą jeść cukru ani miodu. Do końca nie wiadomo dlaczego, ale po tych dwóch produktach mają wysypki alergiczne. Na policzkach lub takie swędzące na ciele. Wiele rzeczy w domu słodzę dojrzałymi bananami. To im nie szkodzi. Tematu przyczyny takiej dziwnej alergii nie drążyłam, bo nawet podoba mi się taka alergia. Grzybica to chyba nie jest, bo po słodkich owocach też by były jakieś objawy. Może szkodzi im używany do wybielania cukru chlor? Nie wiem.

                            Czyli nie planujesz powrotu do cukru i chemii? smile
                            • rotkaeppchen1 Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 30.12.11, 22:22
                              Nie planuje! Nauczylam sie pic herbate bez cukru a raczej bez slodzika, bo tego od lat uzywalam! A nawet kawe pije bez cukru a jezeli chce sie napic dla smaku kawy z mlekiem, wtedy slodze mala iloscia stewii.
                              Metabolic balance polega na tym, ze przemiana materii sie poprawia - spadek wagi jest skutkiem prawidlowej pracy przemiany materii. Ja schudlam 15 kg w 15 tygodni, to jest 1 kg na tydzien - czyli praktycznie norma. Ale ja jestem chora. "Normalni", czyli zdrowi ludzie chudna na tej diecie i po 10 kg na miesiac, ostatnio babka pisala na stronie mb na facebooku, ze schudla 24 kg w 3 miesiace! Fakt, wszystko zalezy od tego ile sie ma nadwagi i jak sie jadlo przed dieta. Ja stosowalam przez 6 lat metode montignaca, wiec zmiana w sposobie odzywiania byla niewielka, jedynie porcje sie zmniejszyly, ilos wypijanej wody i niektore produkty sie powymienialy. Plus to calkowite odstawienie chemii... Szkodliwych weglowodanow pod roznymi postaciami nie jadlam juz od lat ale te slodziki, wzmacniacze smaku... wiedzialam, ze to nie zdrowe, ale ze tak zaburza funkcjonowanie organizmu... o tym sie nie mowi...

                              A twoim dzieciom ten brak cukru i miodu nie zaszkodzi... warto by jednak sprawdzic, na co konkretnie maja te alergie, tak dla pewnosci smile
                              --
                              Byloby fajnie, jakby wypalilo:
                              forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
        • rotkaeppchen1 Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 30.12.11, 13:52
          Dzieki za reakcje!

          W ciazy nie jestem na pewno! W 100% nie jestem. Wiem, bo robie test co miesiac (dla pewnosci, wiadomo) a generalnie w ciaze na razie nie moge zajsc, bo mam niedobory progesteronu po owulacji (ktora mam). Okres powinien mi sie zaczac lada dzien - i tak zrobie test, bo nigdy nic nie wiadomo - pare lat temu, wtedy kiedy ciaza obumarla, tez mialam "okres" bedac juz w ciazy.

          Chora, oslabiona i zestresowana nie jestem i nie bylam - generalnie unikam stresu jak ognia.

          Generalnie nie mam celu dobicia do czegokolwiek - jednak slyszalam, ze TSH powinno byc ok 1. Wiem, ze 2 z kawalkiem to nie jest tragedia ale to jednak za duzo. No i te marne wyniki ft3 i ft4...

          Wiesz, ja tu nie mam mozliwosci zbadania hormonow na zyczenie - mieszkam w Niemczech, juz pare razy sie dobijalam i nic to nie dalo. Ale jak zwieksze dawke i porozumiem sie z endokrynologiem, ktory potwierdzi potrzebe zbadania hormonow po 4-6 tygodniach od zmiany, nie bedzie to problemem. A zwiekszenie dawki o 12 w obecnej sytuacji na pewno nie zaszkodzi? Od jutra lykam 112 a do lekarza zadzownie po Nowym Roku.
          --
          Byloby fajnie, jakby wypalilo:
          forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
            • rotkaeppchen1 Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 31.12.11, 11:05
              A co to znaczy na poczatku leczenia? Bo mi juz drugi rok mija, odkad suplementuje tyroksyne. Zwiekszalam dawki (glownie sama) w oparciu o obserwacje samopoczucia, rok temu doszlam do dawki 100, bo przy 75 zaczely mnie bolec dlonie i stopy - to jest dla mnie taki barometr, wystarczylo 2-3 dni dawki 100 i bole przeszly.
              Ciekawe jest, ze teraz, mimo marnych wynikow i dosc wysokiego TSH (jak na suplementacje) nie mam zadnych objawow ze strony tarczycy (poza wypadaniem wlosow ale to jest wina prawie 4-krotnie przekroczonej normy wolnego testosteronu, tym musze sie zajac oddzielnie).

              Od dzis biore 112 i czekam na odpowiedz lekarza - jestem przekonana, ze poddtrzyma te dawke. Za 4-6 tyg zrobie nowe badania i zobaczymy...
              Dzieki za odpowiedz!
              --
              Byloby fajnie, jakby wypalilo:
              forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
              • wierka-5 Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 31.12.11, 17:22
                Gdy ciagle masz potrzebę zmiany dawki to jest poczatek leczenia, czasem trwa to i 1,5 roku i więcej. Dawki nie mozna ustalic szybciej własnie przez takie manipulacje jak u Ciebie, sugerowaniem się odrobine obnizonym TSH kiedy wystarczyło trochę poczekać.
                Androgeny mogą wzrastać w niedoczynnosci , ale moze byc tak z innego powodu- głównie PCO, insulinoopornosci. Warto się tym zająć,ze wzgledu na włosy. zdrugiej strony słabe hormony tarczycy to rownież wypadanie włosów i to częste.
                • rotkaeppchen1 Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 01.01.12, 12:00
                  Dzieki z odpowiedz. Od wczoraj biore o 12 wiecej i czekam na odpowiedz lekarza w sprawie podwyzszenia, byloby fanie, jakby napisal, zeby podniesc do 125 ale jak nie, to pobede pare tygodni na 112 i sprawdze, czy wyniki sie zmienily i co z wlosami.

                  PS PCOs nie mam na pewno, insulinoopornosc jest niewielka, poza tym biore metformine, wiec nawet jezeli, duzo tej insuliny sie nie produkuje, tym bardziej, ze jem minimum weglowodanow. Ja mysle ze to ten wolny testosteron (tylko dlaczego wzrosl?) albo moze faktycznie niskie hormony... Jutro dzwonie do ginekologa i zapytam, co robic.

                  Jeszcze raz dziekuje za odpowiedzi! Szczesliwego Nowego!
                  --
                  Byloby fajnie, jakby wypalilo:
                  forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
                  • rotkaeppchen1 Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 09.01.12, 17:51
                    Dzis telefonowalam z endokrynologiem.

                    Powiedzial, zeby faktycznie podniesc dawke o 12 (zrobilam to juz 10 dni temu) i po 4-6 tygodniach zbadac.

                    Co do wolnego testosteronu powiedzial, ze nic nie da sie zrobic. Ze podstawowy testosteron mam w dolnej normie (0,3) czyli dobrze a przemiana w wolny pod wplywem jakiegos tam czynnika (nie mam pojecia jakiego) to sprawa wrodzona.
                    Powiedzial, ze jedyna mozliwoscia obnizenia go lekami, byloby podanie tabletek antykoncepcyjnych a to w moim przypadku mija sie z glownym celem, bo ja przeciez planuje zajscie w ciaze! Tak wiec musze smarowac glowe tym plynem z minoxilidem i czekac az moze zadziala.
                    Nie wiem, czy dobrze zrozumialam, bo bylam w pociagu podczas rozmowy i bylo glosno, ale mam wraznie, ze powiedzial, ze ciaza moze sie przyczynic do obnizenia tego wolnego testosteronu.
                    I to tyle. Dobrze, ze kazal podniesc dawke tyroksyny, zdziwilabym sie, gdyby nie podniosl.
                    Co mnie jednak zdziwilo: powiedzial, ze najwazniejsze jest TSH i ze faktycznie do zajscia w ciaze powinno byc ok 1 i nie wyzsze, niz 2,5 (mam teraz 2, 14).
                    A co do ft3 powiedzial, ze ten hormon trudny jest generalnie do oznaczenia... nic nie powiedzial, ze te moje marne 7% to generalnie porazka. Nie wiem, to sie mija z tym co czytam tu na forum i w innych roznych miejscach ale generalnie lekarz jest bardzo w porzadku i nie bede szukac lepszego... Z reszta na wyniki nie mam przeciez w plywu - moge jedynie zwiekszac dawke tyroksyny (ft4 mialam 30%, wiec tez nie za rewelacyjnie) i jak juz uda mi sie zajsc, poprostu zwiekszac stopniowo wiecej, badac sie i lykac selen i inne, zeby wykluczyc niedobory (cynk, wit D, chrom, wit B, dzis kupilam nawet tabletki z drozdzy piwnych, zeby jeszcze co tam jest uzupelnic).
                    I to tak, chcialam sie podzielic smile
                    --
                    Byloby fajnie, jakby wypalilo:
                    forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
                    • wierka-5 Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 10.01.12, 14:36
                      To Ft3 nie jet juz takie trudne do oznaczenia jak jakiś czas temu. Nie mniej obecnie stosowane testy nie u wszystkich pokazują prawidłowe wartości. Jesli masz mozliwośc to moze za jakiś czas po podniesieniu dawki zrób wyniki w lab medycyny nuklearnej - izotopowo, bo to najbardziej wiarygodna metoda, do badania wolnego testosteronu również, bo on też nie oznacza się dobrze. Tak podaje literatura. Jesli masz faktycznie wysoki testosteron wolny to hamują go kwasy Omega3 i omega 6 ALA i GLA. Te kwasy są również wskazane w hashimoto.
                      • pies_z_laki_2 Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 02.02.12, 13:41
                        Bella, ale ten polecany przez ciebie selen to:
                        Drożdże piwne (300 mg), drożdże selenowe (100 µg selenu), tlenek cynku (2 mg cynku)

                        Mała dawka, więc trzeba brać podwójną dawkę dziennie, więc cena wzrasta dwukrotnie, do tego zawierają drożdże selenowe, no i drożdże piwne, które nie są polecane w niedoczynności tarczycy. Nie kupię!
                          • pies_z_laki_2 Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 04.02.12, 00:21
                            Chyba mi się skrócił tok myślowy smile
                            Drożdże => piwo => alkohol i wzdymające bąbelki => w niedoczynności układ pokarmowy słabo sobie radzi z alkoholem i bąbelkami, alkohol to pewnie oczywiste, że unikać, a wzdęcia są niemal nierozerwalnie związane ze zwolnionym metabolizmem, więc dokładanie jeszcze jednego czynnika wzdymającego jest wg. mnie działaniem na własną szkodę. Jeśli drożdże są zabite, to pewnie można je łykać, jeśli jednak pracują nadal, to bałabym się nieco. Wiem, wiem, te bąbelki to gaz sztucznie wpychany w butelkę, ale mnie zawsze piwo rosło w żołądku, to co dopiero teraz, kiedy mam Hashi i problemy żołądkowe...

                            Jeszcze dieta przeciwgrzybicza, z której właśnie zaczynam się wycofywać, a którą musiałam wprowadzić w związku z łykaniem antybiotyków, też bez piwa. Wszystko to mi się nałożyło i w skrócie wyszło jak wyszło smile

                            Do tego dochodzi jeszcze dieta bezglutenowa, którą zaleca część lekarzy (moja endo i rodzinna też smile), a piwo jest na słodzie, czyli z glutenem... To już bez związku z drożdżami, dlatego kajam się, że napisałam zbyt skrótowo.
                            • rotkaeppchen1 Re: Pomocy - bardzo slabe wyniki! 04.02.12, 11:54
                              Dzieki za wyjasnienie, bo juz sie przestraszylam, ze uderzam w tarczyce, nie daj Boze (tak jak uderza np jod).
                              Metabolizm mam super, odkad stosuje metabolic balance. Wzdec nie mam nigdy. Alkoholu nie pije W OGOLE, NIGDY, bo nie lubie i nie mam potrzeby, wiec chyba te kilka "procentow" z drozdzy mi nie zaszkodzi wink Antybiotykow unikam jak ognia (biore gora raz w roku o ile jakas bakteria mi sie przypaleta, czesciej nic mnie nie bierze), ale jak dostaje, nie mam po nich problemow ani z grzybami ani z ukladem pokarmowym.

                              Ja przerzucam sie powoli z wit B w kapsulce na drozdze, bo drozdze sa NATURALNYM zrodlem witaminy, czyli pewnie lepiej przyswajalnym, sa tansze i nie nabijaja kasy koncernom farmaceutycznym. Jedyne co, to bede kwas foliowy nadal lykac a konto przyszlej ciazy, ale to wiadomo...
                              Pozdrawiam smile
                              --
                              Byloby fajnie, jakby wypalilo:
                              forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html