TSH >150-szok!!!

30.12.10, 12:02
Witam, ze swoją choroba zmagam sie od 2 lat. Ostatnio zaniedbałam branie leków, przez swoją głupotę sadPo nie braniu leków przez ok. 2 miesiące TSH skoczyło mi do 150 i lekarz pierwszego kontaktu załamał ręce. Strasznie sie boję, ze przez swoją głupotę wpędziłam się w wielkie kłopoty sad Czy ktoś słyszał o osobach z tak wysokim TSH i jakie były tego skutki? Najbardziej sie boje leczenia szpitalnegosad
    • anka.83 Re: TSH >150-szok!!! 30.12.10, 17:57
      O ile nie wprowadzilaś się w stan na granicy śpiączki hipotyreotycznej (a sądząc po tym że siedzisz przed kompem i do nas piszesz, można wnioskować, że raczej nie big_grin ), to żyć będziesz i do szpitala nie powinni Cię ciągać.

      A teraz serio - po prostu wprowadź znów lek, tak jak wprowadzalaś za pierwszym razem i tym razem go bierz. I koniecznie jak najszybciej zadzwoń do endokrynologa i wyznaj mu grzechy, byc może jest cos, co powinnaś szybko zbadać.

      A rodzinny, poza załamaniem rąk, cos jeszcze zrobił?
      • gootica Re: TSH >150-szok!!! 30.12.10, 19:19
        Rodzinny przepisał Euthyrox 100, który do tej pory brałam i wizyta u endo dopiero na luty. A tak na marginesie co oznacza taki wynik FT4 0,24, a FT3 0,97 ?
        • stapelia Re: TSH >150-szok!!! 30.12.10, 21:46
          o wynik imponującysmile)
          wpisz normy proszę do tych pozostałych badań.
          Postaraj się wcześniej dostać do jakiegoś endo. w sumie to rodzinny powinien ci wypisać receptę na euthyrox.
    • djpa Re: TSH >150-szok!!! 30.12.10, 22:12
      Miałam TSH>75, ale nie wiem dokładnie ile.
      Oprócz depresji trwającej 3 miesiące zupełnie nic mi nie było. Ha, nawet nie wiedziałam, że ma depresję. Dopiero jak mi przeszło, to się zorientowałam, dlaczego ciągle i bez powodu było mi smutno i źle na duszy.

      Ważne aby mądrze uzupełnić tyroksynę w organizmie: nie za szybko ale i nie za wolno. Nie pisałaś, jak długo tyroksyny nie brałaś? I te normy do badań...

      Przy swoim TSH >75 od razu zaczęłam brać Euthyrox 50, a po tygodniu Euthyrox 75, a po miesiącu Euthyrox 100. I podnoszenie dawki świetnie znosiłam, a TSH spadło do 0.5. Ważne aby zwiększać dawkę tak, aby robić to szybko, by nie tkwić w tej ogromnej niedoczynności i aby nie było objawów nadczynności. Czyli badania co miesiąc i uważne słuchanie organizmu.
      • rotkaeppchen1 Re: TSH >150-szok!!! 30.12.10, 22:35
        Jak to jednak kazdy inaczej reaguje... ja prawie "umarlam" przy TSH troche ponizej 5... to przy 150 chyba juz bym piec razy nie zyla wink
        A swoja droga pilnuj brania lekow koniecznie smile
        • psychofinka Re: TSH >150-szok!!! 30.12.10, 22:37
          Pierwsza endo, u której byłam, powiedziała, że jeden ma TSH 2 i umiera, a inny ma 200 i nie ma się najgorzej...
          Wtedy myślałam, że przesadziła z tym 200 wink
          Ja "umierałam" przy 2,57...
          • djpa Re: TSH >150-szok!!! 30.12.10, 22:48
            Myślę, że to zależy, jak długo ma się za wysokie TSH.

            U mnie TSH >75 wystąpiło przy poporodowym zapaleniu tarczycy - 8 tygodni wcześniej TSH prawie wcale nie miałam, a endo straszyła mnie Metizolem, choć jej tłumaczyłam, że nadczynności nie mam i świetnie się czuję. Wynik TSH>75 był dla mnie totalnym zaskoczeniem. Gdy endo wypytała mnie o objawy niedoczynności i powiedziałam jej, że nie mam żadnych, to była bardzo zaskoczona, nie wiem, czy mi uwierzyła.

            Naprawdę, przez 8 lat z nieleczoną niedoczynnością i TSH 4.9-5.6 było dla mnie dużo trudniejsze i gorzej się czułam, niż przy TSH>75, z którego bardzo szybko wyszłam.

            Autorka wątku pisze, że ostatnio zaniedbała branie Euthyroxu, czyli niedawno. Pewnie gdzieś w tkankach tyroksyna jeszcze jest.
            • psychofinka Re: TSH >150-szok!!! 30.12.10, 22:53
              Hmm.
              Nie wiem sama. Ja miałam w grudniu TSH 2,57, a latem ok. 0,8. Wzrosło w bardzo krótkim czasie i o bardzo niewiele, ale bardzo, bardzo boleśnie to odczułam. W ciągu tych kilku miesięcy zmieniłam się w zombie.
              Natomiast nie wiem, jak się kształtowały hormony. Nikt mi ich nie badał, a ja nie wiedziałam o ich istnieniu big_grin
              • jagoda2206 Re: TSH >150-szok!!! 01.11.14, 21:01
                ja dowiedziałam sie ze jest coś nie tak ze mna gdy zaczęłam potykać sie o własne nogi, traciłam dech a wieczorem miałam czarne skrzynki. zrobiłam badania tsh>150 a anty tpo>1300 biore leki i jest tylko gorzej. z zapaleń mieszków włosowych zrobiły mi sie rany o średnicy 1cm, dziurki w uszach zaczęły mi ropieć i czernieć do tego chyba mam depresje bo zaczynam krzyczeć na swoja córeczke i nie daje sobie rady z jej katarem a co mówić ze swoimi bolączkami. chyba bedzie lepiej co?

                a... a puchnące więzadła chłonne przy uszach to norma?
                • djpa Re: TSH >150-szok!!! 02.11.14, 09:23
                  W jakim wieku jest Twoja córeczka?
                  Warto abyś miała kogoś do pomocy przy córce, w codzienności. Twój stan jest dość poważny.
                  Jasne, że będzie lepiej, ale na początku może być gorzej. Może być i tak, że najgorsze dopiero przed Tobą.
                  Jaką dawkę dostałaś? Kiedy do kontroli? Powinnaś dość szybko mieć zwiększaną dawkę, a może nawet przepisany lek z T3 abyś jak najszybciej doszła do siebie.
                  Trzymaj się i nie wahaj się prosić innych o pomoc - masz teraz do tego pełne prawo smile
                  • jagoda2206 Re: TSH >150-szok!!! 21.12.14, 18:27
                    Nie miałam kiedy wejść wiec pisze teraz. Mam dawkę 125.po 6 tygodniach tsh spadło do 0.385. o dziwo dalej mam brac 125. (podkreślam ze chodze prywatnie do endokrynologa, bo na nfz ze skierowaniem pilnym 64 dni oczekiwania) Moja córka ma 6 miesięcy. Tsh ma prawidłowe ale powiekszona wątrobe i złe wyniki wątrobowe. W szpitalu, w mojej miejscowości, stwierdzili że "ten typ tak ma". Ale fakt że "zabijaja" conajmniej 1 dziecko miesiecznie pchną mnie do szukania porady dalej. jesteśmy w trakcie badań.
                    • djpa Re: TSH >150-szok!!! 21.12.14, 19:22
                      Pilnuj fT3 i fT4, bo to najważniejsze hormony. Gorzej pracująca wątroba to standard przy niedoczynności tarczycy, ale może być i inna przyczyna problemów z wątrobą. Cały organizm gorzej pracuje gdy tarczyca jest niedoczynna. Życzę aby po uregulowaniu tarczycy wszystko wróciło do normy, razem z wątrobą smile
    • kociubinska_hermenegilda Re: TSH >150-szok!!! 01.11.14, 23:06
      Zaskakuje mnie to, jak bardzo mogą się różnić reakcje naszych organizmów w tej samej chorobie. Nie jestem w stanie nawet wyobrazić sobie, jakbym się czuła przy tsh wynoszącym 150. Nawet w fazie rzutu choroby moje tsh nigdy nie wypadło poza normę. Wystarczyło, że wzrosło, a ja juz bardzo źle się czułam. Dostałam ostrego nadciśnienia, z którym wylądowalam na SORze. Miałam stany depresyjne. Przerastala mnie codzienność. PS. Trzymaj się. Dobrze, że wróciłas do leczenia.
      • zamostkowa Re: TSH >150-szok!!! 02.11.14, 21:59
        Nie zwróciłyście uwagi, że to już chyba nieaktualne - post Gootiki jest sprzed 4 lat!!!!
        • czupakabra27 Re: TSH >150-szok!!! 03.11.14, 07:21
          Ano,anosmile
          Jagodo, zaloz swoj watek. Bedziesz miala wszystko w jednym miejscu, a my cos doradzimy.
          • nawro79 Re: TSH >150-szok!!! 03.11.14, 13:42
            Nie szkodzi, że sprzed 4 lat, przecież dla wielu jak najbardziej aktualny. Ja przy TSH 96 byłam już bliska śpiączki i trafiłam do szpitala w trybie ostrodyżurowym, ale wtedy nie wiedziałam że mam jakieś problemy z tarczyca. Objawy na początku klasyczne a ostatnie dni przed odkryciem co mi jest to były obrzęki, bóle mięśni, ogólne zaćmienie i ostatecznie skurcze twarzy, nie mogłam już normalnie mówić i chodzić. Jagoda opuchnięte węzły chłonne przy uszach też oczywiście.
            Wtedy też, że tak powiem oświeciła mnie pewna endo, że opuchlizna to przecież nie tylko oczy, nogi czy ręce ale wszystkie narządy wewnętrzne, u mnie doszło do obrzęku mózgu i osierdzia, stąd ten szpital. Dlatego bałabym się nie brać tabletki.
            • konsta-is-me Re: TSH >150-szok!!! 03.11.14, 23:14
              Ja przy 78,5 nie mialam zadnych objawow wyrazistych, ale ja prawdopodobnie mialam.silna nuedoczynnosc wiele lat.
              Teraz biore 125 euthyroksu i tsh 21, po 9 miesuacach leczenia.
              Musze czekac na miejsce do endo.

              • pat81 Re: TSH >150-szok!!! 01.12.14, 15:48
                Ja zaczęłam przygodę z Hashimoto od TSH 200,6. A badania poszłam zrobić, bo czułam się zmęczona i puchłam na twarzy (później stało się jasne, że to nie opuchlizna, ale obrzęk śluzowaty). Przy TSH 200,6 byłam w stanie normalnie (choć z większym wysiłkiem) funkcjonować - chodzić do pracy, na kurs językowy, prowadzić dom itp. Jeszcze opór stawiałam, jak chcieli mi wypisać zwolnienie lekarskie do pracy, bo twierdziłam, że nic mi przecież nie jest, tylko lekko przemęczona jestem. Każdy organizm reaguje inaczej jak widać.
                • zanyen Re: TSH >150-szok!!! 01.12.14, 17:37
                  Ja tam nie wiem, czy mam się odzywać, ale przy tsh 4,5 było mi już bardzo źle, na tyle, że jakoś nie byłam w stanie sama wpaść na to, że coś nie gra... i dopiero jak zaczęłam brać leki, to się kapnęłam, że było już kiepsko. Prawdopodobnie chodziłam sobie z takim lekko podwyższonym tsh wiele lat, niby to nic, ale objawów miałam multum. Jeszcze nie wszystkie sobie poszły.
                  Nie wyobrażam sobie siebie z tsh większym niż te 4,5.
                  • djpa Re: TSH >150-szok!!! 01.12.14, 19:45
                    Wszystko jest OK smile Nie TSH ma bezpośredni wpływ na to jak się czujemy, ale fT3 i fT4. To co piszecie, potwierdza ten mechanizm smile
                    Miałam TSH ponad 75, ale na szczęście krótko. Psychicznie dość źle się wtedy czułam, ale fizycznie podobnie gdy TSH miałam jeszcze w normie: 4.9 przy normie do 5.0. Na samym początku tak wysokiego wyniku TSH czułam się nawet zupełnie dobrze i zdecydowanie lepiej niż z TSH 4.9.
                    • zanyen Re: TSH >150-szok!!! 01.12.14, 20:38
                      No ft4 miałam 11% normy. O ft3 jeszcze nic nie wiedziałam i dlatego te pierwsze wyniki są niekompletne. Mam nadzieję, że już mi się takie wyniki nie zdarzą...
                    • muktprega1 Re: TSH >150-szok!!! 26.12.14, 12:56
                      A ja mając pierwsze nieśmiałe podejrzenia co do tarczycy z jej 1/2 objętości miałam TSH w wysokiej ale normie, więc na następne kilka lat wykluczono postępującą degradację tarczycy (jakie typowe wink)
                      aż do momentu gdzie sama zdiagnozowałam niedoczynność na podstawie (o zgrozo!!) internetu i 3 for o tarczycy i już wtedy ogryzka tarczycy 2,33 ml i normami Ft4, Ft3 w tzw niskiej ale normie. pewno gdyby nie wysokie przeciwciała (jaki wyraźny kierunek smile) nadal bujałabym się w niemożności życia, z ciężką depresją, lękami i innymi zaburzeniami. Dziękuję ci NFZ-cie wink
                  • djpa Re: TSH >150-szok!!! 01.12.14, 19:46
                    Jasne, że się odzywaj big_grin Dzięki temu forum żyje smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja