Dodaj do ulubionych

Torbiele jajników od hashimoto ?

11.02.11, 13:04
Jakie są Wasze doświadczenia w leczeniu torbieli jajników przy Hashimoto ?

Mój ginekolog powiedział, że przyczyną moich ciągłych torbieli jajników jest Hashimoto.
I że boi mi dać jakieś tabletki na te torbiele (nie pamiętam ich nazwy niestety), bo nie wiadomo jak by zaregaował mój organizm i czy by po tych tabletkach torbiele nie powiększyły by się jeszcze bardziej (w tej chwili są po ok. 6 cm) i jedyne co to trzeba je usunąć laparoskopowo. Tylko że dla mnie to nie jest rozwiązanie, bo nie ma gwarancji, ze torbiele znowu nie urosną, skoro to od Hashimoto…

Drugi ginekolog, którego pytałam stwierdził, że torbiele jajników świadczą o zaburzonym cyklu hormonalnym i Hashimoto nie ma na to wpływy. Hormony kobiece i hormony tarczycy nie mają takiego przełożenia.

Nie wiem co o tym wszystkim sądzić… Macie jakieś doświadczenia w tym temacie ?
Obserwuj wątek
    • czupakabra27 Re: Torbiele jajników od hashimoto ? 11.02.11, 13:19
      Miałaś badaną prolaktynę?
      Moje pierwsze skojarzenie jest takie: przy problemach z tarczycą podwyższa się prolaktyna, wysoka prolaktyna zaburza działanie hormonów płciowych, prowadzi do zaburzeń cyklu, owulacji i prowadzi do policystycznych jajników. Kiedyś kiedy na 2 msc odstawiłam antykoncepcję urosła mi na jajniku gula wielkości kurzego jajka. Po powrocie do hormonów gula zniknęła. Nie namawiam Cię do antyków, ale chcę pokazać że hormonami można wiele zmienić. Piszę oczywiście o torbielach, które nie są lite. Nie wiem jak jest w Twoim przypadku.
      Tyle moich refleksji, może dziewczyny podpowiedzą Ci coś mądrzejszegosmile
      Weszłam do wątku w którym wpisałaś swoje wyniki ze stycznia na dawce 75 i widzę, że mimo brania tyroksyny miałaś wysokie TSH. Może załóż swój wątek i tam wszystko po kolei opisuj?
      • zoska.samoska Re: Torbiele jajników od hashimoto ? 11.02.11, 15:57
        Prolaktynę mam w normie: wynik z 03.02.11 - 14,19 ng/ml (przy normie: 2,8-29,2).
        A wątek założyłam na sąsiednim forum Hashimoto, więc nie będę go już tu dublować: forum.gazeta.pl/forum/w,24776,114948154,114948154,Wlasciwa_interpretacja_prosba_o_pomoc_zielonej.html

        Po prostu nie wiem czy te torbiete to faktycznie są od Hashimoto czy nie. Jeden lekarz mówi, ze tak, drugi że nie. A trzeci pewnie będzie miał znowu swoją teorię. I dlatego postanowiłam zapytać Was czy któraś miała czy ma podobny problem i jak to widzą Wasi lekarze - czy też zwalają wszystko na Hashimoto ?
        • psychofinka Re: Torbiele jajników od hashimoto ? 11.02.11, 17:46
          A torbiele są na pewno od PCOS? W takim razie podejrzenie Czupakabry może być słuszne.
          Nie czytałam wątku z drugiego forum.

          Ja miałam jedną torbiel, za to endometrialną, a te raczej trzeba usuwać, chyba że są maleńkie. Mam zatem Hashi i endometriozę. Obie nieuleczalne. A akurat endometrioza występuje często przy źle funkcjonującym układzie immunologicznym. Moją torbiel usunięto operacyjnie, a właściwie sama pękła, przy okazji usunięto masę zrostów.

          Torbiele lite to jeszcze inna bajka.

          Ty masz spore te torbiele. One pojawiają się i wracają? Czy masz jakieś inne dolegliwości kobiece?

          Tabletki anty raczej na ogół powinny powodować zmniejszanie torbieli, a nie ich wzrost, nie wiem, skąd opinia lekarza, ale może jest uzasadniona z jakiegoś względu.

          To raczej nie do końca prawda, że hormony na siebie nie oddziałują. Nie jestem pewna, czy płciowe wpływają na tarczycowe, ale na pewno istnieje zależność odwrotna.
      • hebata Re: Torbiele jajników od hashimoto ? 12.02.11, 08:20
        Witaj,
        Ja miałam taką sytuację, miałam torbiel na jajniku o wym. 33x29mm po kuracji hormonalnej przez 4 miesiące urosła i miała 65x40 mm, dostałam skierowanie na zabieg. Gdy udałam się na wizytę do gin chirurga po tygodniu okazało się że torbiel pękła jej zawartość się wchłonęła i na szczęście nie skończyło się to zatruciem choć mogło. Od tego czasu minęło 5 lat i znów mam małą torbiel w tym samym miejscu tym razem już chyba nie zastosuję ter. hormonalnej. Dodam że pierwsza lekarka była zdziwiona takim obrotem sprawy a drugi gin stwierdził że leki hormonalne w moim wypadku mogły to spowodować. Tak więc ryzyko istnieje. Najlepiej by było znaleźć dobrego ginekologa endokrynologa, ja zamierzam tak zrobić.
          • czupakabra27 prolaktyna - WAŻNE! 18.02.11, 18:49
            I jeszcze cytat:
            "Na badanie należy zgłosić się wyspanym, na czczo, najlepiej między godziną 8 a 12 (w innych godzinach wyniki mogą nie być miarodajne, bo poziom prolaktyny zmienia się w ciągu doby). W dniu poprzedzającym analizę niedozwolony jest zbyt duży wysiłek (także ćwiczenia), nie wolno jeść obfitej kolacji ani współżyć. "
            Bo jak się tego nie zrobi to wynik jest zafałszowany. Seks dzień wcześniej i wynik do koszasmile
    • nieco8 Re: Torbiele jajników od hashimoto ? 13.02.11, 16:11
      Ja mam PCOS ale nie mam Hashimoto, trochę już wiem o hormonach płciowych i pierwsze słyszę, by Hashi mogło mieć na nie wpływ. W każdym razie, jeśli nie planujesz ciąży, to zaleca się antykoncepcję, bo ona zapobiega pojawianiu się cyst, a jeśli planujesz, to konieczna jest b. dokładna diagnostyka hormonów, by móc wdrożyć odpowiednie wspomaganie. Laparoskopia ma sens tylko wtedy, gdy planujesz ciążę i zawiodły metody farmakologiczne, bo po jej zastosowaniu przez pewien czas reguluje się cykl i są duże szanse na poczęcie. Uciekaj więc od lekarza, który chce cię niepotrzebnie kłaść na stół operacyjny.
    • zoska.samoska Re: Torbiele jajników od hashimoto ? 14.02.11, 10:57
      Byłam po raz kolejny u tego drugiego ginekologa - dał mi dziś luteinę i kazał brać przez 2 cykle, a później na usg. Podtrzymuje swoją opinię, że Hashimoto nie ma wpływu na torbiele. Tylko, że to prawdopodobnie wina małego poziomu progesteronu. Tu ma akurat pewnie rację, bo i wcześniej brałam luteinę czyli progesteron, aby zwiększyć jego poziom. Tylko że sama luteina nie pomogła, bo torbiele pojawiają się i tak.

      Tabletek antykoncepcyjnych nie chcę, bo chciałabym zajść w ciążę, co niestety torbiele skutecznie utrudniają sad

      Nie wiem czy mam słuchać lekarza, który chce kłaść mnie na stół, czy tego co przepisał luteinę... Zapytam jeszcze endokrynologa czy wg niego torbiele są od Hashimoto. Albo spróbuję znaleźć jakiegoś ginekologa-endokrynologa.

      W każdym razie bardzo Wam dziękuję za opisanie swoich doświadczeń wink
      • mimi232323 Re: Torbiele jajników od hashimoto ? 14.02.11, 15:03
        Ostatnio będąc u ginekologa (staramy się już 2 lata o drugie dziecko) dowiedziałam się, że mam PCO. Dziwne, bo nigdy takiego czegoś nie miałam - w marcu zeszłego roku dowiedziałam się, że mam Hashi, zaczęłam brać hormony. Miałam też przed braniem hormonów badanie ginekologiczne, usg i nic nie wykazało. Też się nad tym zastanawiam. Jutro mam wizytę u endo to zapytam czy ma to jakiś wpływ.
            • czupakabra27 Re: Torbiele jajników od hashimoto ? 15.02.11, 14:23
              Ja się jednak będę upierać, że tarczyca i PCO mają ze sobą duży związek. Moja endo tak mówi i artykuły w sieci również. Na forach dot. niepłodności też dużo dziewczyn ma taką kombinację.
              Jeśli są wysokie przeciwciała, a nie ma jeszcze niedoczynności to same przeciwciała nie wpływają na jajniki, ale jak już jest niedoczynności to prolaktyna lubi skakać i problem z PCO może się pojawić. W endokrynologii niestety problemy zazębiają się dlatego to taka trudna i ciekawa dziedzina medycyny.
              Jedni lekarze mówią, że PCO i tarczyca nie mają związku a inni, że TSH na górnej granicy normy jest super...
              • psychofinka Re: Torbiele jajników od hashimoto ? 15.02.11, 19:38
                Zgadzam się z Czupakabrą i bardzo dziwię opinii tego lekarza. Endokrynolog powinien szerzej patrzeć na organizm, hormony oddziałują na siebie wzajemnie, to oczywiste.

                Ja tylko nie jestem pewna, czy torbiele u Autorki wątku są wynikiem PCOS?
                Jakie jest właściwie ich podłoże?
                  • zoska.samoska Re: Torbiele jajników od hashimoto ? 16.02.11, 09:49
                    Niestety tak naprawdę to nie znam przyczyny moich torbieli sad Mam już je ok 1,5-2 lata - pojawiają sie najpierw w jednym jajniku i znikają, póżniej w drugim i tak na zmianę.

                    Ginekolog, do którego chodzę od ponad 2 lat najpierw mówił, że "ten typ tak ma", czyli ja. A jak okazało sie, że mam Hashimoto to zwala wszytko własnie na to.
                    Durgi ginekolog, do którego chodzę od stycznia br. powiedział, że torbiele nie mają związku z Hashimoto, a przyczyną jest prawdopodobnie mała ilość progesteronu, ktorą produkuje organizm, przepisał Luteinę i polecił abym po 2 cyklach brania Luteiny przyszła na USG.

                    Żaden z ginekologów nie powiedział, że to PCOS...
                    • czupakabra27 Re: Torbiele jajników od hashimoto ? 16.02.11, 12:16
                      Jeśli torbiele pojawiają się raz w jednym , raz w drugim jajniku to znaczy, że masz zaburzenia owulacji. Klasyczny brak równowagi hormonalnej. Pęcherzyk dojrzewa, ale nie pęka kiedy powinien, komórka jajowa nie uwalnia się do jajowodu. W czasie @ bąbel pęka i znika. Jak były opisywane Twoje poprzednie usg? Miałaś przez powłoki brzuszne czy dowcipne?
                      Luteina pomoże, ale to jest trochę leczenie objawów a nie przyczyny. Bo czemu masz za mało progesteronu? Czy Twoim zdaniem masz już dobrze ustawione hormony tarczycy. Poza torbielami czujesz się ok?
                      Chyba nie da się tego podciągnąć pod PCOS, bo tam liczne niepęknięte pęcherzyki są na jajnikach i nie znikają w przeciągu jednego cyklu. Zobacz do poprzednich usg.
                      • mimi232323 Re: Torbiele jajników od hashimoto ? 16.02.11, 12:46
                        U ginekologa byłam w 11dc i po zrobieniu usg stwierdził, że może być początek PCO. Jednak po wizycie wczorajszej u endo nie wiem co myśleć, bo endo powiedział, że PCO to minimum ok. 10-11 pęcherzyków, ja miałam 1 na lewym i 3 na prawym a był to 11dc i było już po owulacji - czyli pęcherzyki nie pękły. I jakieś duże mi się zdawały. Jutro mam kolejną wizytę u gin i od jutra rozpisze mi cały schemat leczenia. Wydaje mi się, że chce się upewnić czy to PCO czy może brak jakiegoś hormonu, który powoduje że pęcherzyki nie pękają. Prolaktynę mam w normie, ale nie robiłam po obciążeniu. Gin ostatnio też mówił o krzywej cukrowej, że zarówno przy niedoczynności jak i przy nadczynności musi być zbadany cukier.
                        • czupakabra27 Re: Torbiele jajników od hashimoto ? 16.02.11, 13:16
                          Mimi_zbadaj sobie koniecznie krzywą cukrową i insulinową. Przy PCOS często są zaburzenia metaboliczne związane z cukrem. No i prolaktynę po obciążeniu. Co prawda część lekarzy nie widzi potrzeby robienia obciążenia, ale moim zdaniem to ma znaczenie. Bad. prolaktyny po obciążeniu pokazuje jej wydzielanie kiedy jesteśmy wystawiane na bodźce - głownie stres. Chyba stresów mamy codziennie wystarczająco?

                          Zośka_miałaś badane FSH, LH? Antagonistą hormonów płciowych jest ta nieszczęsna prolaktyna. Co do reszty się nie wgłębiałam, bo miałam tylko raz stwierdzoną torbiel wielkości jajka, a później antyki mnie przed tym chroniły. Jak jest teraz nie wiem, bo antyków już nie biorę, a usg dawno nie miałam. Może poszukaj w necie. Myślę , że sporo można znaleźć. Może na forach o niepłodności?
                      • zoska.samoska Re: Torbiele jajników od hashimoto ? 16.02.11, 12:53
                        Własnie wróciłam od endokrynologa. Pani endokrynolog zapytana czy moje torbiele jajników mogą się tworzyć z powodu Hashimoto stwierdziła, że w moim przypadku nie.
                        Dodała, że jeśli TSH jest w normie, albo w okolicach normy to Hashimoto nie wpływa na tworzenie się torbieli. Natomiast przy niedoczynności i TSH na poziomie 40-50 to wtedy Hashimoto miałoby wpływ na tworzenie się torbieli jajników.
                        Moje TSH z 14.02.2011 (przy Euthyrox100 w pn-pt i Euthyrox75 w sb-ndz) to 0,208 (norma: 0,27-4,2) wiec wg powyżej teorii to nie Hashimoto wpływa na tworzenie się moich torbieli.

                        Czupakabra27 mialam usg tv, gdzie torbiele były opisywane jako "janik prawy/lewy powiększony przez torbiel hypoechogeniczną o średnicy ..." - w lutym br prawy o średnicy 6 cm, poprzednio w pażdzierniku 2010 lewy o średnicy 3 cm i tak w kółko... Z tym, że u mnie torbiele nie znikają w ciagu jednego cyklu tylko w ciągu 2-3 cykli.

                        Jeśli chodzi o hormony tarczycy to 05.01.11 miałam TSH 4,5 przy Euthyrox75, teraz po zwiększeniu dawki mam poniżej normy j.w. Przy tej większonej dawce o niebo lepiej się czuję, nie mam trudności z rannym wstawaniem, popołudniową sennością czy ciągłym zmeczeniem. Dziś endokrynolog zmiejszyła mi troszkę dawkę na 3 x 100 i 4 x 75.

                        A jakie mogą być przyczyny mniejszego progesteronu ? Mnie ginekolog powiedział, że wraz z wiekiem (jestem po 30-ce) jego produkcja się zmniejasza. Mogą być jakieś jeszcze inne poza "wiekiem" ?
                        • mimi232323 Re: Torbiele jajników od hashimoto ? 18.02.11, 13:55
                          Po wczorajszej wizycie u gina mam przepisany Duphaston od 19 dnia cyklu do 26. Gin najpierw chce uregulować pracę jajników. Stwierdził, że mam policystyczne jajniki - powiększone. Potem zobaczy czy nie będę musiała mieć badanej drożności jajowodów. Z mężem mamy brać wit. A+E oraz Omega 3. Mąż oczywiście musi zrobić badanie nasienia. Zobaczymy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka