rory1981
26.03.11, 10:38
Witam. Mam małe pytanko. W tej chwili jestem w ciąży i mam problem z wynikami. Robiłam badania krwi w tym na tarczyce. I TSH wyszło mi ponad 6 (norma to od 0,2 do 4). Więc moja gin. powiedziała żeby iść do endokrynologa. Zapisałam się prywatnie na przyszły wtorek. Ale w tygodniu dla pewności powtórzyłam badania na Tsh, Ft 3 i Ft4-żeby jak już pójdę na wizytę za którą mam zapłacić żebym miała więcej badań i nie zapłaciła tylko za skierowanie na następne badania. No i wczoraj odebrałam wyniki . I co się okazało??? TSH w normie !!! Wyszło 2. FT4 mam troszke zaniżone. No ale jak Tsh mogło tak spaść przez 4-5 dni?? Nawet w laboratorium nie potrafiły mi odpowiedzieć , tylko między sobą gadały że żadna się pod moimi wynikami nie podpisywała więc można mi je wydać-umyły ręce. Kurcz a ja płaciłam za jedne i drugie. Już nie wiem czy mam iść się jeszcze raz ich spytać jak to możliwe? I teraz pordźcie mi. Mam iść do lekarza z dwoma zupełnie innymi wynikami? No przecież on nic nie zrobi chyba-tylko wyśle mnie na kolejne. A ja myślałam że na powtórnych potwierdzi mi się i dostane tabletki czy coś.A tu dupa. Już nie wiem czy mam iść robi 3-cie badania za które znowu zapłacę z włsnej kieszeni ale może mi potwierdzą przynajmniej jedną z tych dwóch wyników. Moja gin. wkurzyła mnie na maxa bo mi tylko powidziała że niepotrzebnie się kłułam i teraz to broszka endo i on ma szukać problemu.Normalnie spychologia. Jak bym nie był w ciąży przecież to bym tak nie wariowała. Głowa to mnie od wczoraj boli.Samopoczucie przez tą całą akcje też fatalne. Endo przyjmuje tylko we wtorki co 2 tyg. Może zrobić to głupie badanie a do endo iść później? Albo znaleźć innego który przyjął by mnie wcześniej.