Dodaj do ulubionych

niedoczynność a tycie

04.06.11, 11:04
Witam, jestem tu pierwszy raz i mam pytanie odnośnie leczenia niedoczynności tarczycy. Leczę się od września, obecnie biorę Euthyrox 25, po 1.5 tabletki dziennie (rano, na czczo).
Od tamtej pory przytyłam 10 kg. Lekarka powiedziała, że lepiej się poczuję, że schudnę, faktycznie, może i lepiej się czuję, ale za to przytyłam, gdy jej o tym powiedziałam, uznała "że czasami tak jest".
Obecnie tsh mam 2.98, gdy zaczynałam się leczyć miałam ponad 5.
I czy ktoś z "tarczycowych" stosował dietę Dukana, czy były pozytywne efekty.?
Pozdrawiam serdeczniesmile
Kaśka
Obserwuj wątek
    • czupakabra27 Re: niedoczynność a tycie 04.06.11, 11:23
      Kasia_podaj swoje wyniki ft3 i ft4. Samo TSH to za mało, a i tak jak na osobę już leczoną jest ono stanowczo za wysokie! Jak wygląda tarczyca na USG?
      Moim zdaniem Twoje tycie nie jest wynikiem brania leku, tylko źle dobranej dawki. Możesz też mieć tak jak wiele osób z Hashi inne niedobory np. ferrytyny.
      Koniecznie przeczytaj FAQ z nagłówka forum.
      Na początku leczenia częste badanie (co około 4-6tyg) trójki tarczycowej - TSH, ft3, ft4 jest konieczne. Stosownie do tego ustawia się dawkę tyroksyny.
      Masz jeszcze inne objawy poza dodatkowymi kg?
      • kasiula_k5 Re: niedoczynność a tycie 04.06.11, 14:33
        teraz nie miałam badania ft3 i ft4, bo ostatnie było dobre i lekarka teraz mi nie zleciła. USG najnowsze wykazuje guzki 0.7 cm i 0.6cm. Oprócz tego w obu płatach liczne drobne do 0.3cm ogniska hypogenne. Tarczyca niepowiększona. Guzki bez patologicznego unaczynienia.
        Z innych objawów, oprócz tycia, to spadek libido, kołatanie serca, zmęczenie, a także obfite miesiączki.
        sad
        • robak.rawback Re: niedoczynność a tycie 04.06.11, 17:58
          ja niemialam problemu z tyciem bezpowodu w sensie, ze uwazam i rzeczywiscie sie nie przejadam a tyje.
          jak na razie tyje tylko jak za duzo zjem. natomiast mialam problemy z tym by waga spadla jak rzeczywiscie sie odchudzam.

          teraz miesiac sie normalna dieta odchudzalam - 3-4 kilo zeszlo, a teraz od miesiaca na dukanie. druga faza - 5 dni proteiny i 5 warzywa i proteiny, zeszlo ze 3 kilo. i troche stanelo na dwa tygodnie ale teraz sie ruszylo znowu chyba.
          teraz tak co 8 dni pozwalam sobie na zjedzenie slodyczy i inych zlych rzeczy bo mam ochote a diete jeszcze dlugo musze trzymac
          - potem po takim dniu kontynuuje diete.
          tym bardziej ze wydaje mi sie ze zastoj z waga po schudnieciu ilus tam
          kilo jest dlatego ze organizm sie za bardzo przyzwyczail do monotonnego w sumie jedzenia dietetycznego i stopuje - wiec mu kopa co jakis czas daje

          teraz na przyklad jem czipsy ale w ogolnym rozrachunku to postaram sie zeby dzisiejszy dzien nie byl wiecej niz 2000 kcal
          link z hashimoto forum o dukanie
          ja osobiscie uwazam ze dla osob z tarczycowymi problemami dobrze jest jak ograniczaja weglowodany - to akurat u mnie sie wiaze z cukrzyca w rodzinie wiec ja akurat powinnam unikac wiec mi pasuje

          forum.gazeta.pl/forum/w,24776,113958945,113958945,Dieta_Dukana.html
        • rotkaeppchen1 Re: niedoczynność a tycie 04.06.11, 18:03
          Jezeli to "ostatnie" TSH to 2,98 to zdecydowanie za duzo dla kogos, kto suplementuje! Dziwie sie, ze lekarka unala je za dobre!
          Ja na dzien dobry dostalam 50 przy TSH 4,8 - kiedy po 5 tygodniach spadlo do 3,5 lekarz kazal zwiekszyc do 75 - po 5 tygodniach TSH bylo 1,5 - wtedy zalecil podtrzymac dawke.

          Z czasem sama zaczelam zwiekszac dawke obserwujac objawy i kontrolujac wyniki poziomu ft3, ft4 i TSH. Objawy niedoczynnosc sa wskazaniem do podniesienia dawki hormonu. Czasem wystarczy jedynie suplementacja selenem, zeby polepszyc przemiane ft4 w ft3. U mnie tak bylo, ze przy juz niskim TSH mialam ft4 107% a ft3 tylko 35% i trudno bylo jeszcze bardziej zwiekszac dawke hormonu, bo ft4 nie powinno raczej wykraczac poza 100%. Odkad lykam selen - dziennie 200 mikrogramow - moje ft3 podnioslo sie do 50%, ft4 przez to spadlo do 75% i dzieki temu moglam podniesc troche dawke hormonu (najnowszych badan nie mam, bo jeszcze za wczesnie).
          Ja jednak nie mam juz objawow niedoczynnosci, jedyne co, to to, ze nie moge schudnac (25 kg wywolane rzutem choroby, o ktorej nie mialam pojecia).
          Przy TSH 2,98 spokojnie podnioslabym dawke do 50 dziennie, po 5 tyg badanie i jezeli TSH bedzie ok 1 lub nizej i ft3, ft4 beda ok a ty bedziesz sie dobrze czula zostalabym przy tej dawce. Plus selen, tak czy inaczej.
          • kasiula_k5 Re: niedoczynność a tycie 04.06.11, 18:53
            no właśnie się zastanawiam, czy nie zmienić lekarza, bo coś mi się zdaje, że ona zbyt beztrosko podchodzi do tego leczeniasad Idę we wtorek do niej, zapytam o ten selen i o badania ft. Jesli chodzi o jedzenie, to nie przejadam się, jem tyle co zwykle i zaczęłam przybierać na wadze, teraz przy 170 wzrostu ważę 80 kg, a normalnie ważyłam 67-70. Nigdy nie byłam chudzinką, ale teraz czuję się jak słoń trąbalski.
            Te 2.98 mam teraz przed wizytą, jeszcze nie wiem co ona na to powie, napiszę we wtorek, jak będę po wizycie.
            Dzięki za wszystkie wskazówki, fajnie, że trafiłam na to forum, bo kompletnie zielona jestem w tych "tarczycowych" sprawach.
            • rotkaeppchen1 Re: niedoczynność a tycie 04.06.11, 19:30
              Tak tak, ona Ci pewnie powie, ze: nie czytaj forum, TSH jest ok a na selen machnie reka.
              Zmien lekarza, najlepiej na jakiegos poleconego, bo dobrego ze swieca szukac.
              Ja utylam poltora roku temu (w czasie rzutu choroby, o ktorej nie mialam pojecia) 25 kg, mimo ze przez lata stosowalam metode Montignaca, dzieki ktorej kiedys duzo schudlam (bo utylam objadajac sie podczas depresji beacej objawem niedoczynnosci o ktorej nie wiedzialam) i trzymalam wage przez pare lat. Jak powiedzialam lekarzowi, ze utylam "z powietrza" i ze to przez tarczyce, niemal mnie wysmial i kazal mniej jesc i sie wiecej ruszac!! Dopiero nowy lekarz nie wykluczyl, ze nagly wzrost wagi moze miec zwiazek z tarczyca (nie moglb byc pewien, bo mnie nie zna, przeciez moglam utyc z nadmiaru jedzenia).
              Niestety lekarze jacy sa tacy sa i nic nie da sie zmienic poza tym, ze mozna poszukac dobrego.

              Moim zdaniem, nawet, jezeli lekarka nie kaze ci zwiekszac dawki, zrobilabym to, ze wzgledu na poziom TSH i objawy, ktore masz. Powodzenia.
      • fruchtie Re: niedoczynność a tycie 26.06.11, 11:06
        Witajcie,
        też mam problemy z tyciem. Włąśnie obejrzałam sobie swoje zdjecia z wczoraj w stroju sporktowym (nie kapielowym - dodam) i podjęłam decyzję: zaczynam walczyć ze zbędnymi kg. Nie jest to żadne rekord, ale przy 172cm ważę 65, a do tej pory norma była 54-57 (mam bardzo cienkie kosci, dlatego taka mala waga).
        Do rzeczy.
        hashimoto zdiagnozowane 1 rok temu.
        TSH 3,17 (norma do 4,2)
        FT4 78%normy
        FT3 38% normy
        dawka euthyroxu 25
        anty tpo 316
        tarczyca mala po ok 4-4,5ml każdy płat.

        Jem bardzo zdrowo - orzeszki, ryby, warzywa, owoce. Slodycze , chleb sporadycznie, czasem ieso, mleko itp. Ruszam się też, ale akurat mało (czasem basen, troche spacerow, pilats 1 raz w tygodniu). no i i tak tyje. Jakiś 1kg na 2 miesiace, ale cyklicznie i systematycznie.
        wiem, grzeszę mała ilością ruchu, ale proszę powiedzcie mi czy wsystko mam w sprawie hashimoto ustawione. Eutyrox na poczatku mialam 50 (tsh 3,70), ale gdy osiągnęłam 2,58tsh to lekarka zmieniła mi na 25Eu i z tą dawką znów mam 3,17 a dawkę pozostawiła bez zmian.
        Pytam Was, bo lekarze traktują mnie jak hipochondryczkę, która ma za dużo kasy na prywatne badania gdy przynoszę prywatnie ft3. Czuję się ok, tylko to tycie. FT4 ok 80%, FT3 ok 40%. Biorę na własną rękę selen (50 u dziennie) licząc, że przy lepszym przekształceniu ft4 na ft3 jakoś poradzę sobie z moją opona i 100podbródkami itp. Wyniki są sprzed 3 miesięcy zanim zaczęłam ten selen łykać.
        Proszę o jakieś podpowiedzi w sprawie ustawień i diety.
        • wierka-5 Re: niedoczynność a tycie 26.06.11, 15:12
          Koniecznie zrób nowe wyniki. TE SA NIEAKTUALNE.
          Być moze dawka jest za mała. Tsh powinno u osób leczonych byc duzo nizsze.
          W tych ostatnich wynikach Ft4 jest dobre, ale moze to tylko rzut choroby.
          Aby dobrze ocenic tarczycę potrzeba wiecej wyników Ft4 i Ft3.
          Jesli masz tylko TSH i na nim opiera sie leczenie to jest ono u Ciebie za wysokie, co swiadczy o zamałej dawce leku.
          Nadmieniam,ze w hashimoto nie zawsze da sie ustalic dawkę na podstawie tylko TSH.
          Napisz wszystkie wyniki jesli je masz.
    • white.apple Re: niedoczynność a tycie 06.06.11, 09:13
      Kasiula, ja też się noszę z zamiarem zaczęcia Dukana przy hashi+niedoczynności. Póki co skutecznie hamują mnie truskawki i czereśnie uncertain ale jak przeczytałam, że ktoś jeszcze w podobnej sytuacji chce próbować, to krzyczy we mnie JA TEŻ, JA TEŻ! smile To jak, dukamy razem? smile
        • white.apple Re: niedoczynność a tycie 06.06.11, 10:20
          Super! smile
          Ja mam wyjazd do poniedziałku, więc pewnie dołączę dopiero za tydzień. U mnie to jednak większa batalia, więc na diecie pewnie będę dłuuuugo sad

          Mam trochę obawy, czy dam radę wytrzymać taki reżim. Nie umiem jednoznacznie określić, na ile przytyłam przez tarczycę, a na ile zaliczyłam megajojo po odchudzaniu. Może jedno i drugie.
                  • rotkaeppchen1 Re: niedoczynność a tycie 06.06.11, 11:03
                    Trzymam kciuki dziewczyny.

                    W moim przypadku nic nie dziala. Stosuje metode Montignaca, w pewnym momencie zrezygnowalam nawet ze zdrowych weglowodanow (zostawilam jedynie warzywa i jedno jablko dziennie) I nic, ani grama w dol a waze 90 kg przy 162 cm
                    Do tego chodze 3 razy w tygodniu na zumbe i duzo chodze pieszo.
                    Bralam do tej pory jedna tabletke metforminy 500 dziennie ale nie pomagalo, od 4 dni mam brac trzy razy dziennie po jednej, zobaczymy, czy cos pomoze. Czuje sie dobrze, wyniki mam niezle ale jesli chodzi o moja wage, jestem calkiem zrezygnowana sad Aha, co wazne, utylam przez tarczyce.
                    • white.apple Re: niedoczynność a tycie 06.06.11, 11:20
                      Kapturku, to jesteś że tak powiem w mojej kategorii wagowej. Ostatni miesiąc trochę się pilnowałam i "próbowałam" ruszać - różne zajęcia z aerobiku, trochę truchtu. Wynik: -8kg, więc nie tracę nadziei, że uda mi się zwalić i resztę. Biorę Euthyrox 50 raz dziennie, 1.07 kolejne badanie. Jestem ciekawa jakie będa wyniki.
                      • rotkaeppchen1 Re: niedoczynność a tycie 06.06.11, 11:44
                        Gratuluje Ci i jednoczesnie STRASZNIE zazdroszcze.
                        Ja utylam w rzucie choroby 25 kg. Wczesniej wazylam ok 70 i przez lata nie moglam zejsc nizej, mimo ze to juz bylo 10 kg za duzo. Dlatego tak bardzo sie martwie, ze i teraz moze sie nie udac.
                        Zaczelam suplementowac tyroksyne pod koniec 2009 roku, w wakacje 2010 schudlam 4 kg ale przy tym co robilam, normalny zdrowy czlowiek schudlby 20. Jezdzilam dzien w dzien morderczo na rowerze, z tego dlugie odcinki "pod gore" itd. Pare dobrych tygodni... plus oczywiscie odpowiednie odzywianie. I co.... 4 kg w dol i to takie niepewne... na jesieni 2010 zaczelam jakby chudnac ale potem wszystko wrocilo, znowu gorzej sie czulam i w sumie zostalo na 90 kg. Jestem ciekawa czy ta metformina pomoze.
                        Niestety Twoje osiagniecie nie podnosi mnie na duchu, bo wiem, ze sa osoby, ktore w niedoczynnosci np chudna albo tyja ale potem szybko chudna, gdy tylko zaczna suplementacje. Ale sa tez takie, ktrore nie chudna, ba, nawet takie, ktore ciagle tyja... Wiec roznie jest i tu nie ma jednej opcji, chociaz faktycznie chyba wiekszosc zaczyna chudnac po ustawieniu hormonow. Tylko ze moje sa niezle ustawione, nie mam tez innych objawow... wszystko super, poza waga sad
                        Ja biore obecnie 150 Euthyroxu, plus 200mikrogramow selenu na przemiane. Wyniki mialam 2 miesiace temu niezle: ft4 75%, ft3 50%, TSH 0,1. Tak wiec nie ma sie do czego przyczepic. Od tamtej pory podnioslam dawke o 25 (bralam 125) w nadziei, ze jak moze poziom hormonow sie jeszcze podniesie, tak, zeby tez ft3 bylo w trzeciej cwiartce, to moze zaczne chudnac. Ale nic, cisza uncertain
                        Zobaczymy czy ta metformina pomoze.
                        Najgorsze, ze wiekszosc lekarzy bagatelizuje problem, tym bardziej, ze nie wygladam jak wieloryb, nosze rozmiar 46, bo mam proporcjonalna budowe, czyli wszystko rownomiernie grube i nic sie nie wylewa po bokach. Ale mimo to 30 kg nadwagi to choroba! A oni najczesciej tylko: dieta i ruch. Super. Dopiero jak bylam ostatnio u poleconego endokrynologa, wzial on pod uwage mozliwosc, ze utylam od tarczycy. Inni mowili, ze absolutnie nie ;-( Ze trzeba sie ruszac i przejsc na diete. Nie wiedzialam, czy smiac sie, czy plakac, serio.
                        • white.apple Re: niedoczynność a tycie 06.06.11, 12:04
                          Dobrze cię rozumiem. Ja problemy z wagą miałam właściwie od zawsze, ale raczej byłam w górnej granicy normy (do 70kg przy 1.68cm). Oczywiście uważałam się za strasznie grubą i odchudzałam dietami typu kopenhaska itp. W tamtym okresie też zaczęłam brać tabletki anty i albo "przez nie" albo w wyniku jojo doszłam do ponad 80. Z taką wagą "bujałam" się dobre 2-3 lata. I potem nagle ciach! ni z tego, ni z owego podeszło do 99 w 2009 sad Odchudzałam się - skutecznie, bo po 3 miesiącach ważyłam już 73kg - przede wszystkim sportem i lżejszą dietą. Wynik świetny, ale z zimą sportu było mniej, a ja zaczęłam z powrotem tyć. W marcu 2010 poszłam do lekarza, TSH miałam 3.89, co lekarz uznał za "w normie". Uznałam, że skoro w normie to spróbuję dalej sama. No i tak doszłam do 106kg. Nie wiem gdzie schować się ze wstydu. Teraz mam 98kg i marzy mi się "tylko" zbić to do normalnej wagi <70kg. Te 8kg schudłam jeszcze bez tyroksyny, nie wiem jak będzie z nią. Wg lekarza powinna mi pomóc w zrzucaniu wagi. W lipcu zbada mi jeszcze tolerancję glukozy, żeby 1. wykluczyć początki cukrzycy (hemoglobina glikowana była podwyższona w ost. badaniu), 2. ew. pomóc tak dopasować dietę i może dobrać jakieś suplementy.

                          Na co jest metmorfina, którą bierzesz?

                          Też mam niby "mały" rozmiar jak na taką wagę, bo góra 44/46, dół 42/44. Lekarz nawet się pomylił i wpisał mi 89, mimo że ważył mnie minutę wcześniej i kazał jeszcze raz na wadze stawać jak powiedziałam mu, że 98, a nie 89. No ale masa jest masą sad

                          Skąd w DE jesteś? Kiedyś pisałaś, ale nie mogę znaleźć. Ja mieszkam w Kiel.
                          • rotkaeppchen1 Re: niedoczynność a tycie 06.06.11, 21:17
                            Jestem z Essen.

                            Metformine dostalam pare miesiecy temu, 1 dziennie 500, bo mam lekka insulinoopornosc. Teraz sie okazalo, ze od paru miesiecy mam podwyzszony testosteron, endokrynolog kazal wykluczyc lub potwierdzic PCO, ginekolog wykluczyl ale nie tak na 100%. A moja lekarka z Polski kazala mi podniesc dawke metforminy na 3 razy dziennie po 500 - bo nie moge schudnac. Wiec zobaczymy.

                            Ja generalnie podejrzewam, ze mam hashimoto od wielu lat, majac 15 lat mialam pierwszy raz "manie" a potem przez lata depresje. Psychiatra juz mi nawet raz zdiagnozowal dwubiegunowa chorobe afektywna uncertain A ta "mania" to pewnie byl epizod nadczynnosci jak to w poczatkach choroby. A potem tylko depresje, glownie w okresie zimowym - pewnie na wiosne tarczyca odzywala dzieki sloncu, itd. Kiedys badalam tsh, wyszlo 3,5 lekarz stwierdzil lekka niedoczynnosc i dal jod. Ale przeciwcial nikt nie badal i to byl blad. Dopiero po 7 latach wszystko tak sie posypalo, ze oprocz depresji i utycia 25 kg doszla cala masa objawow i nie bylo wyjscia, od razu bylo widac, o co chodzi. Odkad suplementuje raz jest lepiej, raz gorzej, ale TSH niskie, hormony coraz lepsze a waga stoi jak stala.
                            Tylko w przeciwienstwie do Ciebie nigdy nie stosowalam "diet". U mnie bylo tak, ze po okresach depresji, kiedy to objadalam sie kompulsywnie i tylam, chudlam jak tylko przechodzily i zaczynalam poprostu normalnie jesc i normalnie sie ruszac. A ostatni raz po takiej depresji endokrynolog z polski polecil mi metode Montignaca zeby zdrowo schudnac i utrzymywac wage a na okresy depresji - antydepresanty, zeby nie dopuscic do skokow wagi, bo to grozne, np dla serca. I faktycznie dzieki metodzie schudlam do 70 kg i utrzymywalam te wage ladnych pare lat. A potem bum: hormony poszly sie... waga 25 w gore "z powietrza" i o.
                            A motywacja siada i nadzieja tez uncertain
                            • robak.rawback Re: niedoczynność a tycie 07.06.11, 00:42
                              forum.gazeta.pl/forum/f,95274,Proteinki_dieta_Dukana.html

                              moge powiedziec ze dwa razy do tej diety podchodzilam . raz z dnia na dzien z normalnegojedzenia przeszlam na drugi dzien na bialko samo - wytrzymalam pol dnia bo takmi sie soku chcialo. wiec totalna porazka.

                              drugi raz to teraz kiedy po odchudzaniu zwykla dieta po okolo miesiacu zrobilam dukana. wiec to moim zdaniem jest lepsze bo bylam w stanie wytrzymac te piec dni na bialku i nie byl to szok dla organizmu w sensie ze nie tak strasznie duzo jedzenia i tez tylko proteiny. ale tez dlatego nie mialam zadnych pektakularnych wynikow po poerwszuym tygodniu - okolo kilograma.
                              ale tez musze powiedziec ze po prau dniach nie ma sie parcia na cukier.

                              aha i wazne zeby sobie ksiazke zakupic i przeczytac bo niestety na necie niby duzo na ten temat ale jednak sprzecznych informacji jest sporo. i tez nie mozna na samych jogurtach i serkach bialych jechac tylko mieo jesc

                              natomiast teraz zrobilam przerwe na trzy dni po okolo 2 miesiacach diety.
                              dzisiaj sie obzeralismy w pracy czym popadnie - wiec jutro grzecznie wracam na diete po tej hulance bo mnie troche przerazilo to jedzenie
                              • rotkaeppchen1 Re: niedoczynność a tycie 07.06.11, 07:43
                                No to jest fajne dla kogos, kto generalnie je "normalnie"
                                Ja przez lata stosowalam Montignaca, od paru tygodni prawie w ogole nie jem weglowodanow, parcia na cukier nie mam juz od lat, dzieki metodzie Montignaca.
                                U mnie dieta niestety nie pomoze. Dieta jest dobra dla kogos kto albo utyl bo za duzo i niezdorowo jadl, albo dla kogos, kto jadl w normie i nagle wprowadza dietetyczna rewolucje - wtedy moze zadzialac. Ale jezeli stosowalo sie przez lata skuteczna metode odzywiania i nagle utylo sie "z powietrza" od hormonow, to niestety jedyna mozliwoscia jest takze schudniecie za sprawa hormonow -czyli albo sie schudnie albo nie. uncertain
                            • white.apple Re: niedoczynność a tycie 07.06.11, 10:07
                              To leczysz się teraz na dwa fronty? Ja próbuję zaufać mojemu lekarzowi, chociaż jak poczytam tutaj na forum to zaraz mi się alarm włącza jak on coś inaczej powie wink Ale generalnie jestem bardzo zadowolona z doktora.

                              Teraz czekam tylko z niecierpliwością na badania glukozy, żeby mieć pewność, że mam "tylko" hashi. U mnie z depresjami też było różnie, chociaż nie łączyłam tego z niedoczynnością. I właśnie przez te wahania nastrojów i wpychanie w siebie byle czego, połączone z kompletnym brakiem ochoty na jakikolwiek ruch powodowały u mnie tycie. Dlatego nie wiem na ile to wina niedoczynności, a na ile mojej głupoty. Obstawiam, że to drugie miało większe znaczenie, może dlatego chudnę też bez większych problemów (odpukać!).
                              • rotkaeppchen1 Re: niedoczynność a tycie 07.06.11, 19:45
                                Lecze sie na tyle frontow na ile trzeba, zeby miec poczucie, ze jestem leczona a nie zbywana.
                                Wazne, ze jednak lekarze wiedza dokladnie co biore i od kogo. Najciekawsze jest to, ze jak jeden lekarz zleci mi cos nowego i mowie staremu, zeby go nie obrazic, ze przypadkiem bylam u innego i ten mi kazal to i to, to mu sie "przypomina" ze faktycznie, mozna to i to.

                                Moj nowy endokrynolog z Wuppertalu jest super ale problem nadwagi i niemoznosci schudniecia na razie zignorowal. A ile ja mam czekac? Kto wie, moze ta metformina od lekarki w pl pomoze, to pojde do niego i powiem: biore to i to i pomomaga - wtedy kaze dalej brac. I juz.
                                  • asiupka Re: niedoczynność a tycie 01.07.11, 21:14
                                    Od zawsze mam problem z utrzymaniem wagi, pomimo intensywnych treningów i zdrowego odżywiania moja figura nie była nigdy taka jak chciałam. Na szczęście waga nie była zbyt wysoka, ale jej utrzymanie było trudne, zwłaszcza ostatnio. Teraz wiem dlaczego. Na forum dużo jest informacji. Od lat poniżej normy FT4 i niskie FT3. Lekarze twierdzili, że jest ok. Kiedy FT3 spadło poniżej normy i pojawiły się objawy niedoczynności wybrałam się do endo. Na razie nie wiem czy mam Hashimoto, ale wszystko na to wskazuje (dowiem się na nastepnej wizycie). Ale nie o tym chcę pisać.
                                    Odkąd biorę Eutyrox (ok. dwa tygodnie) mam większy apetyt , tyję w okolicach brzucha. staram się jeść zdrowo, muszę jeść często ,bo mam spadki cukru (nawet po 1-2 godzinie od posiłku). Unikam węglow. prostych, jem złożone. Co prawda hipoglikemie zdarzały mi się już nieraz, ale teraz to się nasiliło. Czy to częste objawy związane z niedoczynnością tarczycy lub hashimoto, lub to może reakcja na Eutyrox? Biorę na razie tylko 25mg.
                                    • harmoniak Re: niedoczynność a tycie 03.07.11, 10:36
                                      Czyżbyś miała hipoglikemię reaktywną tak jak ja? smile Mi hipoglikemie już się nie zdarzają. Może musisz jeszcze dopracować dietę? Ja jem rzeczy z niskim IG, a te z wyższym w bardzo małych ilościach.

                                      Myślę, że reakcje o jakich piszesz można wytłumaczyć rozpoczęciem leczenia, kiedy to można czuć się gorzej. Ja np. byłam jeszcze bardziej zmęczona, zdołowana i nieprzytomna. Ty pewnie jesteś z tych osób, których podstawowym problemem jest waga.

                                      A tak w ogóle to czy masz swój wątek?
                                      • asiupka Re: niedoczynność a tycie 03.07.11, 10:47
                                        tak, mam wątek. forum.gazeta.pl/forum/w,94641,126152627,126152627,TSH_i_Hashimoto.html

                                        Prawdopodobnie mam hipoglikemie reaktywną. Do tego zatrzymuje mi się woda w organizmie, ale to podobno częste przy niedoczynnosci. Wkurzaja mnie te wahania wagi i tendencje do tycia. Mam nadzieję, że jak ureguluję hormony to będzie coraz lepiej. Na razie jestem na początku leczenie i do końca jeszcze nie wiem czy mam Hashimoto.
                                        • nnely27 Re: niedoczynność a tycie 27.07.11, 14:57
                                          ja od jakiegoś roku przytyłam 10kg .0
                                          najpierw zwalałam to na zimę , brak ruchu i tabletki antykoncepcyjnej aż wziełam sie za siebie postawiłam na diete Mż {mało żreć) i niestety waga ciągle rosła aż ostatnio ginekolog wysłał mnie na badania tarczycy i się okazało że mam niedoczynność spowodowaną niedoborem jodu.biorę jod i za 6 tygodni mam kontrol i mam nadzieję że wreszcie przestanę tyć a wręcz schudnę.

                                          macie może jakieś dobre informacje o odchudzania z niedoczynnością?
                                          • rotkaeppchen1 Re: niedoczynność a tycie 28.07.11, 01:08
                                            Jestes pewna, ze niedoczynnosc spowodowana jest brakiem jodu? Robilas przeciwciala? Ja bylam leczona jodem ponad piec lat, na poczatku nawet bylo lepiej, TSH spadlo, itd, ale po latach okazalo sie, ze jednak mam hashimoto. Gdyby wczesniej postawiono diagnoze, moze nie stracilabym ciazy i moze pare lat pozniej nie utylabym w wyniku rzutu choroby 25 kg, ktorych do dzis nie moge zrzucic sad
                                            • nnely27 Re: niedoczynność a tycie 28.07.11, 07:52
                                              to moje wyniki
                                              TSH 3 generacja 4.317 ulU/ ml norma o.25 -4.0
                                              FT 4 11.2 pmol/L norma 11.5 -22.7
                                              przeciwciała anty TG < 20.0 IU/ML norma 0-40
                                              przeciwciała anty TPO 14.5 iu/ML NORMA 0 -35

                                              lekarz stwierdził że to nie dobór jodu.

                                              a ty jakie miałaś tsh jak zaczełaś przyjmować jod?
                                              • rotkaeppchen1 Re: niedoczynność a tycie 28.07.11, 13:08
                                                Wtedy mialam 3,5 i lekarka stwierdzila lekka niedoczynnosc i dala mi jod. Nie zrobila jednak przeciwcial. Branie jodu jednak na pewien czas pomoglo, przez ten okres nie mialam depresji, mimio to zdarzaly sie okresy obnizonego nastroju. Dopiero pare lat temu nastapil rzut choroby - jednak nawet wtedy TSH bylo "raptem" 4,8 - czulam sie jednak fatalnie, utylam 25 kg, ostatnie dni przed wizyta u lekarza moglam ledwie na nogach ustac. Wtedy przeciwciala wyszly znacznie podwyzszone, bo to byla faza rzutu.
                                                Masz ft4 ponizej normy, pewnie w zwiazku z tym takze ft3 fatalne. Ja bym na Twoim miejscu po 6 tygodniach powtorzyla wyniki i dla pewnosci co jakis czas badala przeciwciala, a juz na pewno, jezeli zaczniesz sie nagle gorzej czuc. Wiadomo, ze wiele osob ma niedoczynnosc z powodu braku jodu ale jednak coraz wiecej osob choruje na hashimoto. Tak jest w moim przypadku, dlatego cie "ostrzegam", aczkolwiek moze byc faktycznie tak, ze u ciebie problemem jest brak jodu.
                                                  • rotkaeppchen1 Re: niedoczynność a tycie 28.07.11, 18:54
                                                    Bo po ok 6 tygodniach dzialanie dawki leku sie stabilizuje i mozna stwierdzic jak sytuacja wyglada.
                                                    Podejrzewam, ze TSH ci spadnie i bedzie ok. Jednak dla pewnosci robilabym od czasu do czasu badania na przeciwciala.
                                                    Dobra metoda jest tez zrobienie usg i zachowanie wyniku, zeby porownac za jakis czas. Ja robilam wczesniej usg, ale zawsze bylo ok, wiec po jakims czasie wyniki wyrzucalam, dlatego nie moge teraz stwierdzic, czy i o ile zmniejszyla sie moja tarczyca pod wplywem choroby. No ale ja mam przeciwciala, wiec nikt nie podwaza diagnozy, ze mam hashimoto. Czesto przeciwcial nie ma, ale mozna stwierdzic, ze tarczyca sie zmniejszyla i na tej podstawie wyciagnac wnioski.
                                                  • rotkaeppchen1 Re: niedoczynność a tycie 29.07.11, 23:06
                                                    Ja biore selen i faktycznie przemiana bardzo mi sie poprawilasmile
                                                    Schudlam niestety tylko troche. W pierwszym roku po wlaczeniu suplementacji 4 kg, i w ciagu ostatnich paru miesiecy 2-3 kg po wprowadzeniu metforminy. Utylam 25 kg, z ok 70 na 94 co przy moim wzroscie 162 cm jest duzo za duzo. Obecnie waze ok 88, nie chudne i powoli trace nadzieje, ze bede kiedys znowu wygladac jak czlowiek. Przed rzutem choroby miewalam wahania wagi, kiedy wicej jadlam, ale nigdy nie mialam problemu, zeby schudnac 2-3 kg przez tydzien. Przy tym te 2 kg w pare miesiecy jest prawdziwa porazka uncertain Ale niektorzy mnie pocieszaja, ze dobrze, ze w ogole chudne i np nie tyje dalej.
                                                  • asiupka Re: niedoczynność a tycie 30.07.11, 09:21
                                                    Ja przytyłam ok.2 kg odkąd zaczęłam leczyć się Eutyroxem, ale to chyba przypadek. Od dawna mam problem z wzrostem wagi i ciągle musiałam się kontrolować. Uprawiam aerobic, staram się trzymać diety. Od wczoraj odżywiam się wg Montignaca (juz kiedyś tak jadłam z dobrym skutkiem). Podejrzewam u siebie hiperinsulinizm lub insulinooporność, bo mam PCO i te dolegliwości przy PCO lubią występować. A zresztą ostatnio moje cukry szaleją i teraz je kontroluję. Właśnie te problemy plus tarczyca mogą powodać też tycie. Wspominałam o tym endokrynologowi i kazał obserwować, tym bardziej, że w rodzinie występuje cukrzyca.
                                                  • rotkaeppchen1 Re: niedoczynność a tycie 30.07.11, 13:17
                                                    Ja Montignaca stosuje od 7 lat i dopiero w okresie rzutu choroby 1,5 roku temu przestal dzialacsad Zreszta Montignac sam pisal w ksiazce, ze jego metoda dziala, pod warunkiem, ze problemy z waga nie sa wynikiem zaburzen dzialania hormonowsad Caly czas stosuje te metode, bo jest super, tylko ze teraz ona nie dziala. Staram sie przeczekac i wierze, ze moze kiedys cos sie ruszy. I oby nie "na plus" uncertain
                                                  • asiupka Re: niedoczynność a tycie 30.07.11, 21:30
                                                    rotkaeppchen1 napisała:

                                                    > Ja Montignaca stosuje od 7 lat i dopiero w okresie rzutu choroby 1,5 roku temu
                                                    > przestal dzialacsad Zreszta Montignac sam pisal w ksiazce, ze jego metoda dziala
                                                    > , pod warunkiem, ze problemy z waga nie sa wynikiem zaburzen dzialania hormonow
                                                    > sad Caly czas stosuje te metode, bo jest super, tylko ze teraz ona nie dziala.
                                                    > Staram sie przeczekac i wierze, ze moze kiedys cos sie ruszy. I oby nie "na plu
                                                    > s" uncertain

                                                    A po czym poznać rzut choroby?

                                                    Nie mogę pogodzić się z tym, że tyję. Masakra. dzisiaj się pakowałam, bo jutro jadę na urlop i mierzyłam troszkę ubrań. Seksowne koszulki, spodnie biodrówki zostają w domu. W spodnie się już nie mieszczę. A przecież dużo ćwiczę i zdrowo jem. sad(
                                                  • asiupka Re: niedoczynność a tycie 31.07.11, 08:31
                                                    Hm, ja p/ciała mam ujemne , za pierwszym badaniem lekko ponad normę anty TG, wg USG może być Hashimoto, ale mam zrobić biopsję. Niedoczynność mam od dawna, ale lekarze twierdzili, że wyniki są ok, a od conajmniej 8 lat były złe. Sugerowali się dobrym TSH. Ogólnie tendencje do tycia mam od zawsze, jako dziecko miałam okres, że byłam otyła, ale później wyrosłam z tego, stosowałam diety. W życiu dorosłym raczej jestem szczupła, ale nigdy nie mogłam dojść do sylwetki swoich marzeń , ani za pomocą treningów, ani zdrowego odżywiania. A teraz to mnie przerasta. a może to po prostu reakcja na to, że zaczęłam się leczyć i biorę Eutyrox? Może to się ustabilizuje? Po urlopie mam w planach zająć się swoimi hipoglikemiami, zrobię test insulinowo-glukozowy. Chcę się dowiedzieć czy to hipoglikemia reaktywna ( a w przyszłości może cukrzyca, bo mam ją przepowiedzianą z kapilaroskopii) czy insulinooporność lub hiperinsulinizm. Przy tych dolegliwościach też się tyje.
                                                  • asiupka Re: niedoczynność a tycie 13.08.11, 13:45
                                                    Przyjechałam z wakacji i czuję, że znów przytyłam, pomimo, że pilnowałam tego co jem. Do tego te masakryczne zaparcia i wzdęcia, gdy jem błonnik, więc nim nie moge się wspomagać. Dziś zakupiłam mielone siemię. Boję się wejść na wagę, ale po ubraniach czuję , że mnie przybyło. W przyszłym tygodniu zbadam ferrytynę, B12 i D3.
                                                  • pies_z_laki_2 Re: niedoczynność a tycie 16.08.11, 11:21
                                                    Nie pamietam, czy pisalas o tym co jesz, wiec w ciemno sugeruje odrzucenie glutenu i laktozy na probe na pare tygodni. Moze masz nietolerancje jednego i drugiego, mnie sie to przydarzylo i objawem sa wlasnie wzdecia gornej czesci brzucha, lekkie mdlosci, tycie...
                                                  • czupakabra27 Re: niedoczynność a tycie 16.08.11, 12:04
                                                    A ja bym radziła zacząć od odstawienia jednej z tych rzeczy. Jeśli się odstawi i gluten i laktozę to nie będzie wiadomo co szkodzi. Oczywiście mogą szkodzić obie te rzeczy ale warto sprawdzać to metodycznie. U mnie po odstawieniu glutenu bardzo poprawiło się trawienie prod. mlecznych, których mam podobno nietolerancję.
                                                  • asiupka Re: niedoczynność a tycie 16.08.11, 20:34
                                                    Hm, może rzeczywiście coś muszę odstawić. Może nabiał. Jem sporo jogurtów naturalnych, biały ser. Ale dla własnego spokoju robię jutro badanie kortyzolu, ferrytyny i B12. A przytyłam już 3 kg. sad(
                                                  • asiupka Re: do asiupki 17.08.11, 20:32
                                                    Odczuwam spadki cukru dość mocno, muszę szybko zjeść coś słodkiego. W torebce zawsze noszę cukierki - landrynki na wszelki wypadek. Staram sie jeść częściej a mniej. Odebrałam dziś wynik kortyzolu:

                                                    KORTYZOL
                                                    wynik badania 352,5
                                                    nmol/L
                                                    rano - 146 - 690 nmol/L
                                                    po poĹ?udniu - 70 - 400 nmol/L

                                                    GLUKOZA
                                                    wynik badania 99,82 70 - 105 mg/dL

                                                    Pierwszy raz mam tak wysoką glukozę na czczo, z reguły wynosiła w granicach 60-80.

                                                    Z badań wynika, że kortyzol nie jest przyczyną mojego tycia.

                                                    Właśnie jestem przed miesiączką, a jestem napuchnieta, nawet koleżanka to zauważyła, rano nie mogłam zdjąć pierścionka z palca, brzuch mam jak balon, masakra. Kiedy to się skończy. Pozostaje mi poczekać jak hormony się zaczną stabilizować, bo dotąd były marne, FT3 poniżej normy, FT4 na dolnej granicy.
                                                  • fruchtie Ogólne 17.08.11, 22:27
                                                    Dziewczyny,
                                                    ale po czym poznajecie, że macie nietolerancję na cokolwiek?
                                                    Ja też walczę z hashimoto i powolutku, po cichutku tyję sobie ok 1kg na 3 miesiące.
                                                    POniewaz mialam cholesterol 200 i jestem po lekturze ksiązek o diecie dr Ewy Dąbrowskiej ograniczylam produkty mleczne i zbożowe. NO i cholesterol spdl do 175. Ale opróćz cholesterolu udowodnilam sobie ze nie musze jesc ani produktow mlecznych ani zbozowych.
                                                    Jednak mi smakuja i wolalabym wiedziec jakie sa objawy tzw utajonej nietolerancji zywieniowej. Czy robi sie jakies testy? W ksiazce o leczeniu chorob tarczycy doczytalam ze wlasnie przyczyna autoimunologicznych shorzen moga byc inne sprawy np ta nietolerancja.\

                                                    Pytanie: jakie macie objawy, jak to zdiagnozowalyscie, jakie sa badania/testy?
                                                    Juz mnie wkurza to bezustanne (aczkowiek dzięki Bogu powolne ) tycie.

                                                    pozdr
                                                    F
                                                  • czupakabra27 Re: Ogólne 18.08.11, 07:45
                                                    U mnie nietolerancja wyszła z testu Food Detective. Do kupienia w aptece. Tanie to nie jest, ale warto. Natomiast jeśli już zaczęłaś dietę eliminacyjną to robienie takiego testu mija się z celem. Na przestrzeni minionych 3 msc musisz mieć w diecie dany produkt żeby test wyszedł wiarygodny. W przypadku ukrytej nietolerancji jest szansa, że dieta będzie tylko czasowym wyłączeniem problematycznych składników. Miałam to szczęście, że trafiłam na to bad. w promocji i robiła mi je całkiem niezła dietetyczka i powiedziała, że po 3 msc eliminacji można ostrożnie wprowadzać gluten czy mleko. I obserwować. Rozsądnie doradziła mi też żeby całkowicie zrezygnować z glutenu, a np. z mlekiem poczekać, bo gluten może nasilać objawy nietolerancji innych produktów. Powoduje gorsze trawienie wchłanianie itd.
                                                    Jeśli chodzi o chudnięcie, to w pierwszym tygodniu diety schudłam 1 kg i dalej nic, więc u mnie chyba nie tędy droga, ale mam też problem z niskim ft3 (ostatnio) i hiperinsulinizmem więc na nietolerancję zwalać nie będę. Natomiast ogromna poprawa nastąpiła w problemach jelitowych (biegunki, wzdęcia, nietolerancja warzyw i owoców itd). Bardzo rozszerzyłam swoja dietę rezygnując z glutenu. Nareszcie mogę jeść więcej zielskasmile
                                                    No ale swoją wagą to jednak jestem podłamana, bo czy ograniczam czy jem więcej to efekt jest ten sam - waga stoicrying
                                                  • fruchtie Re: Ogólne 23.08.11, 22:34
                                                    Dzięki za info o tym Food Detective. sprawdziłam w aptece cena ok 400pln - chyba nie kupię, bo mi szkoda kasy. Chyba mało prawdopodobne jest żeby moje Hashimoto bylo zależne od zywienia. Ale pewnie tak mówie, bo żal mi kaski na taki terst...
                                                    Ja nie mam żadnych objawów (pisałaś o neitolerancji, biegunkach, wzdęciach), więc na razie nie będę kupowac testu.
                                                    Jedyne, co mnie martwi to ta waga bo w mojej ocenie wygladam jak młody wieloryb hehe!
                                                    Teraz wyjechali znajomi z ktorymi ostro folgowalismy sobie zywieniowo, wiec powoli ograniczam porcje. Doczytałam dziś bodajże w Polityce , że żadna jednolita (patrz np Ducan) dieta nie jest zdrowa. Człowiek jest bardziej sfrustrowany, że czegoś sobie domawia. Ważna jest różnorodnosć (nie mówie: pizza, cukierki, burger hehe) i małe porcje. Spróbuję jeść mniej (matko jakiez to trudne) i częściej. Jak to nie pomoże to idę do dietetyka - niech on za kase meczy sie z moja ciążą gastronomiczną! Basta!
                                                  • arronia Re: Ogólne 18.08.11, 10:18
                                                    Ja też robiłam test z Food Detective. Lekarka mi poleciła.
                                                    Jakichś wielkich problemów "z brzuchem" nie miałam, podejrzane było raczej kiepskie wchłanianie. Zawsze na granicy anemii (albo i w niej), b12 niziutkie itd. Ważyłam od czasu pierwszego wyregulowania tarczycy raczej mniej niż więcej, więc akurat w temacie tycia się wypowiadać nie mogę.
                                                  • asiupka Re: Ogólne 23.08.11, 18:26
                                                    Zaczynam brac Metformine. Byłam dziś u ginekologa, bo znów brak miesiączki (mam PCO), nasilenie tradziku, przetłuszczające się włosy. Może dzięki Metforminie uda mi się wrócic do poprzedniej wagi oraz zbić testosteron. No i prawdopodobnie mam insulinooporność, która może towarzyszyć też Hashimoto, stąd tycie.
                                                  • fruchtie Re: Ogólne 29.08.11, 22:34
                                                    hehe,
                                                    a ja wlasnie wrocilam z maratonu rowerowego i normalnie wizualnie chyba z 2kg mniej.
                                                    nie wchodze jednak na wage bo znajac zycie tylko tak mi siewydaje. pozyje w slodkim przeswiadczeniu, ze rzeczywiscie schudlam!
                                                  • asiupka Re: Ogólne 30.08.11, 13:35
                                                    Ja na razie dalej czuje się spuchnieta, brałam Proverę na wywołanie miesiaczki i chyba od niej tak spuchłam. Teraz czekam na okres, może woda ze mnie zejdzie, a niedługo zrobię hormony tarczycy, pewnie znów dawkę Eutyroxu trzeba będzie zwiększyć - biorę 50mg. Pewnie jeszcze trochę potrwa zanim moje hormony (nie tylko tarczycowe) się ustabilizują.
                                                  • fruchtie Re: Ogólne 04.09.11, 23:21
                                                    Hej Asiupka,
                                                    widzę, że dostałaś Proverę. Ja nie mam problemów z @, ale dostałam Proverę na plamienia przed i po @, które ginekolog zdiagnozował jako z braku progesteronu. Jednak koleś nie patrzyl wogole na moje wyniki tylko ot tak zapisał to lekarstwo. Mialam brac od 15 do 25 dnia cyklu jednak w tym cyklu jeszcze nie wzielam i o dziwo na razie po @ nie mam plamienia, a ze jestem przed @ to czekam na plamienia ale nic na razie nie ma. BYlam pod koniec lipca u endo i nowa endo zmienila mi dawke Eutyroxu (podniosla z 25 na 50 4xw tygodniu i 25 w 3 pozostąłe dni) oraz zmniła Dostinex z 0,5 co 10 dni na 0,25 co 7 dni. Naczytalam sie roznych dziwnych rzeczy o tej provere (ale sa 2 rozne, wiec komentrarze sie mieszkaja i same negatywy czytam) to jej nie wzielam, bo nie podobalo mi sie to ze ginekolog tak se mi to przypisal, a w moich wynikach progesteronu w 2 na 3 przypadkach w 21-23 dniu mam zadowalajcao wysoki wynik. Co mozesz powiedziec o Proverze? pozdrF
                                                  • asiupka Re: Ogólne 05.09.11, 11:24
                                                    fruchtie:
                                                    wzięłam Provere i po kilku dniach od odstawienia dostałam @. Na leku czułam się spuchnieta, chyba woda się zatrzymywała. U mnie akurat Provera jest jak najbardziej wskazana, bo mam PCO. Od kilku dni znów biore pigułki antykoncepcyjne, bez tego ani rusz (niestety) przy moich problemach z hormonami kobiecymi. W piatek robię badania hormonów, jestem ciekawa jak klaruje się FT3.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka