kotkowa
22.11.11, 22:17
Planuje drugie dziecko, zbadalam sobie tsh i wyszlo 2.76. Przed pierwsza ciaza mialam 2.05 i gin nic nie mowil, w ciaze zaszlam, ale biorac bromergon i luteine (prolekatyna za wysoka, progesteron za niski), szczesliwie donosilam, choc do 30 tc na luteinie. Teraz prl jest juz w normie, progesteron nadal dosc niski, wiec znow luteina. No i pytanie zasadnicze - czy takie TSh jak moje - 2.76 - jest za wysokie przy staraniach? Nie mam zdiagnozowanej niedoczynnosci i nigdy nie mialam, nie mam zdiagnozowanego hashimoto. Moja mama ma niedoczynnosc. Powinnam cos zrobic z tym wynikiem, nadaje sie do leczenia? Oczywiscie wg norm laboratoryjnych jest ok.