Hashimoto-zagadka, czy aby możliwa do rozwiązania?

06.11.12, 16:34
Witajcie dziewczyny, choć zapewne jakieś rodzynki również by się tutaj znalazłysmile

To mój pierwszy wątek więc proszę bądzcie wyrozumiałe. Ostatnio próbowałam wypowiedzieć nie na tym forum ale to był raczej akt desperacji. W końcu znalazłszy czas (po zdobyciu mgr) mam szansę wypowiedzieć się we własnym wątku. Mam nadzieję ze nie bedzie on pisany na darmo i mimo wszystko ktoś go przeczyta. Forum gazeta jest niezwykłą skarbnica wiedzy i wypowiadją się tutaj osoby znające się na rzeczy. W sposób szczególny chciałabym wyróżnić: hashi-tess, harmoniak, pies_z_laki_2, Aleksandra_01, Kawka i wiele wile więcej osób, które nie sposób jest wymienić. M.in to dzięki Wam możemy zdiagnować hashi oraz mówicie nam jak można w miarę normalnie z tym żyć. Często nie mogąc liczyć na lekarza, który uważa, ze jest wszystko w porządku a ja jestem przewrażliwioną osobę (w jego mniemaniu:hipochondryczką, niespełna rozumu). Wasze rady kierowane do innych także i mi pomogły za co dziękujęsmile

Również i ja chciałabym zagłębić tajniki wiedzy na temat hashi. Wiem że polecałyście ksiązke "Jak żyć z hashimoto", niestety nie mam pojęcia gdzie ją zdobyć ( na pdf pewnie nie mam co liczyć gdyż przewertowałam neta i nie znalazłam) Co jeszcze mogłyście poleciecić? Chciałabym aby na tym wątku można było mówic o typowych jak i "nietypowych" objawach związanych z hashi. Tylko w ten sposób można zrozumieć wroga, wiedząc o nim jak najwięcej. Nawet coś co może wydać się nie ważne w późniejszym czasie może rzutować na pogląd całej sprawy...

To był mój krótki wstępwink teraz chciałbym coś więcej opowiedzieć o sobie i swoich przypadłościach. Mam zdiagnozowane hashi od 3 lat, które praktycznie sama wykryłam po przeciwciałach a lekarzowi podałam jak na tacy, jednak on i tak mnie nie potrafił leczyć. Wg niego dawka E25 jest wystarczająca i do kontroli wystarczy samo badanie TSH, czasem FT4. Na początku chciałabym wspomnieć co działo się ze mną w ostatnim czasie a nie było ciekawieuncertain Przez okres około 3 miesięcy wstecz czułam, że dzieję się ze mną coraz gorzej, będąc na dawce 37,5 która sama sobie podniosłam roku temu. Pomyślam, ze moze to byc wynik stresu dlatego przez całe wakacje się kurowałam, całkowicie odcięłam się od pisania pracy mgr. A do fatalnego mojego stanu doszło we wrześniu. Był taki tydzień, ze nawet nie wiedziałam co się ze mną dzieje, jakby cżłowiek był na innej planecie. Czułam się starsznie otępiała, nie mogłam nadążyć że poruszającymi się przedmiotami pisząc na klawiturze moje palce wyprzedzały maję oczy, cała byłam spowolniona, śpiąca i tracąca kontakt z rzeczywistością. Był to dziwny stan, gdyż pomimo tak wielkiej obojetności nie potrafiłam się nawet zdenerwować na siebie za swoją bierność. Czytając cokolwiek nic z tego nie wiedziałam. Ogromne problemy z pamięcią. To co było miesiąc temu wydawało się jak odległa przesżłość. Tak jakby ktoś zaczął mi wymazywać moją pamięc co bardzo mnie boli bo nadal mam z tym problemuncertain Później nazwałam to stanem upojenia Hashimoto.

Zaczeła się moja droga w dojściu przyzczyny. Poszłam do rodzinnego ten powiedział: że tycie spowodowane jest zła dietą i barkiem ruchu. Taaak, a ja zaczełam w ostanim czasie biegać (min 3x w tyg po 30 min) i zrezygnowałąm z białego pieczywa jak i słodyczy widząc że coś dzije się nie tak. A wypadanie włosów to zła dieta i mało wit, przepisał mi centrum, patrze w aptece a tam jod więc od razu odrzuciłambig_grin kupiłam zwykła skrzypowite. Rodzinny dał mi skierowanie do neurloga. Byłąm w martwym punkcie nie wiedziałam co robić, obronę miałam za mies brakowało mi kilku stron do zakończenia a ja nawet nie wiedizałam co się ze mną dzeijeuncertain Przeczytałam na forum,że swoje wyniki można przeliczyć na procenty zrobiłam bad i wyszło mi że pomimo normy moje FT4 wcale nie jest takie ładne, ok 20% normy. Na razie nie mam swoich wyników, dlatego w następnym poście wszystkie opiszę.
Od tego czasu podniosłam sobie dawkę o 12,5 czyli dobiłam do 50, po drugim dniu stosowania wróciłam do żywych. W życiu tak dobrze się nie czułam. Do południa byłam jesczce ledwo żywa a w miare upływającego czasu doszłam do wniosku, ze nie chce mi się spać, serce zaczęło mi szybciej bić ( z reguły puls ok 60 teraz był 80 i więcej), zaczełąm wyraźniej widzieć, "wytrzeźwiałam"big_grin Jakie było moje zdziwnie, ze tak szybko nastąpiła poprawa. Myślałam ze bede musiała poczekać ok miesiaca na jakiekolwiek efekty. Po 3 dniach stosowania dawki E50 zmniejszyłam ja o 6 mimo że czułam się świetnie jednak serducho dochodziło do 90 uderzeń na ,mi to nie przeszkadzało ale wolałąm zwolnić tempo. Po kilku dniach znowu wróciłąm do 50 i było wszytsko oksmile Jednak po ok 2-3 tyg znowu zaczełam czuć się gorzej i zwiększyłam o koleje 12 stopniowo przez kilka dni o 6. Musiałam gdyż szykowała sie obrona a ja chciałabym być wtedy w pełni świadoma. Nie do końca się to udało ale ten etap mam juz za sobą.

Obecnie jestem na dawce 67,5 za pare tyg robię kompleksowe bad tarczycy, w tym również b12 i ferrotyny których nigdy nie robiłam. Neurolog wypisał mi recepte na prawie 100zl i obstukała mnie młoteczkiem a nic konkretnego nie zleciła. Zamiast wykupić lekarstwa w ramach tego zrobie sobie te badania. Jakoś wolę leczyc przyczynę niz objawy. Będąc u laryngologa (bad słuchu wporządku) dostałam skierowanie na tomograf głowy, który mam w piątek teraz moje pytanie. Bo wyczytałam ze podczas tego badania daje się kontrast z jodem ale czy zawsze? Jak to się ma do chorujących na hashimoto?? Prosiłabym o odp

Jęśli ktokolwiek dotrwał do końca to gratuluje i wybaczcie że był on taki długi w następnym poście umieszczę wyniki. Hashimoto mam zdiagnozowane od 3 lat po guzkach na tarczycy i wysokich przeciwciałach ok 600, tsh nigdy nie przekroczyło normy największe ok 4. Chciałam wykluczyć inne przyczyny swojego stanu a dopiero później zabrać się za to co wiem. Sądzę że na tomografie nic mi nie wyjdzie konkretnego ale nie wiem co z tym kontrastem, żeby czasem nie było jeszcze gorzej;/

Pozdrawiam Was serdecznie i liczę na Waszą pomoc. Mam nadzieję że zagoszczę tutaj dłużej i wspólnie spróbujemy choć trochę rozwikłać zagadkę hashimotosmile
    • pies_z_laki_2 Re: Hashimoto-zagadka, czy aby możliwa do rozwiąz 07.11.12, 12:42
      Witamy, witamy smile Rozgość się smile

      Co laryngolog chce sprawdzić tomografem? Ja też chcę mieć takiego laryngologa!!! Napisz dokładnie co jest nie tak, że skierował cię na to badanie, proszę.

      Czy badania hormonów tarczycy robisz PRZED czy PO łyknięciu tabletki?
      Po podniesieniu dawki tyroksyny samopoczucie i wyniki padania fT4 pokazują zmianę dość szybko, to tylko tsh reaguje z opóźnieniem.
      • hashimotka88 Re: Hashimoto-zagadka, cd. wyniki 07.11.12, 17:30
        Dziękuję za ciepłe przyjęciesmile

        Myślałam, że pozostanę z tym sama ale wiedziałam jeśli ktoś się odezwie, to Ty piesku będziesz pierwszawink Dziękuję, że przebrnęłaś prze mój wątek, wiem że nie było to łatwe.Tak mam zamiar rozsiąść się tutaj na dłużej gdyż mam masę pytań i trochę swoich spostrzeżeń a bardzo chciałabym móc zagłębić wiedzę na temat czarnej dziury- hashimoto gdzie wszelkie prawa przestają obowiązywaćsmile

        Koniec mojego rozwodzenia się domyślam się że to nie jest mile widziane, wracam do tematusmile Tomograf został mi zlecony przez laryngolog z racji mojego "pijaństwa" choć pani dr wpisała, że miałam bóle głowy i tak też kazała mi powiedzieć jakby cosmile Mam też OGROMNE problemy z pamięcią, ciągle czuję się nieobecna... nie wiem czy wszytsko mogę zwalać na kark tarczycy a raczej szyjębig_grin Zatem nic konkretnego nie podejrzewają raczej jest to wykluczanie innych możliwości poza tarczycą. Dlatego boję się o ten kontrast i będę musiała zapytać o odpowiednik. W ogóle ta kobieta widać, ze chciała mi pomóc i przynajmniej zleciła mi badania a nie przepisała tabletki jak neurolog u której byłam poprzednio. Nawet miałam zrobione badanie słuchu, zawsze odnosiłam wrażenie że gorzej słyszłam i byłam w tyle ale teraz szczególnie. Słuch w porządku wszytskie dźwięki były słyszalne.
        Badanie hormonów zawsze robiłam przed tabletkę mimo że endo mówiła że to nie ma znaczenia, ale moja intuicja mi podpowiadała żeby wziąć tabletkę po badaniu. Widzę że dobrze robiłam bo ja przeczytałam później na forum tak właśnie zalecacie.

        A teraz moje wyniki, których ostatnio nie podałam:

        USG tarczycy z 2009 roku:
        Tarczyca o niejednorodnej echostrukturze, z obecnością na pograniczu płata prawego i cieśni owalnego obszaru o niewyraźnych granicach normo-hypoechogenicznego, w przewadze hypoechogen o wym ok 6x3x7 mm, poza tym tarczyca bez ewidentnych zmian ogniskowych.
        wym płatów: prawy - 8,7 ml
        lewy- 5 ml
        obj tarczycy - 13,7 ml a górna gr normy do wieku - 18 ml

        Endo zobaczywszy te wyniki powiedziała, że za rok mam przyjść do kontroli bo TSH - 1,9 jest w porządku. Czy nie powinna od razu zlecić przeciwciał, czy to usg nic nie mówi, ze coś jest nie tak. Poczytałam forum i na własną rękę zrobiłam te badania równeiż z 2009 roku:

        TSH - 3,76 (0,27-4,20)
        FT3 - 3,26 (2,04-4,40) 51%
        FT4 - 1,2 (0,93-1,71) 34%
        aTPO - 691 norma < 34

        Eureka! Uszczęśliwiona że w końcu doszłam przyczyny, po tylu wykonanych przeze mnie bad TSH, które ciągle były w normie i nie miałam uzasadniania swojego złego samopoczucia. W końcu mogłam iść do endo ta przepisął dawkę E25 na której wg niej powinnam być do tej pory bo TSH oscylowało w granicach 2, raz tylko zrobiła mi FT4 niesttey nie mam wyniku.

        Ostatnie moje badanie z 2012 z przed 2 miesięcy na dawce 37,5:
        TSH - 2,2
        FT4 - 1,16 29% normy
        Niestety FT3 brak bo do tego momentu żyłam w niewiedzy, że jest ono niepotrzebne;/

        Wyniki na dawce 67,5 zrobię za ok 2 tyg, tak jak doradzacie żeby na jednej dawce być ok4 tygsmile na tej dawce początkowo było wręcz idealnie, później średniawo ale i tak o niebo lepiej niż jak byłam na 37,5 przez rok czasu bez jakiejkolwiek zmiany. Nie mam pojecia dlaczego była tak szybka zmiana samopoczucia po podniesieniu zaledwie o 12, może przez to że nie zminiając dawki przez rok czasu organizm od razu zareagował odwdzięczając w każdy możliwy sposób. Zauważyłam poprawę w widzeniu, waga przestałą rosnąć, cera się poprawiła, zaczełam jaśniej myśleć wszytsko było łatwiejsze ale do czasu. Może to oznacza że org wykorzystał zwiększona dawkę i nadal domaga się więcej.
        Hmmm czy poprzez suplementację hormonu można rozleniwić tarczycę aby produkowała mniej własnego. Wg mnie najlepiej byłoby stopniowo zwiększać dawki, nawet bardziej niż nam się wydaje. Ok, nie znam sięsmile

        Na czym mi teraz najbardziej zależy to na mojej pamięcisad pocieszcie mnie, że może być normalnie, bo takich luk nigdy nie miałam, brakuję mi słówek, wiem że moje posty są roztrzepane... ostatnio ciągle o czymś zapominam. Hmm co to w ogóle jest przeszłość...? Ona mi ciągle umyka, nie wiem czy to jest od tarczyca dlatego szukam innej przyczyny stąd ten tomograf, który i tak nic nie wyjaśni. Ale to nie jest życie, bo jak można żyć nie wiedząc ze się w ogóle żyje i co się przed chwilą robiło. To zaczyna być wegetacja... Nie wiem czy miał ktoś podobnie... Zawsze uważałam, ze byłam wolniejsza (nie mam pojecia od kiedy choruję na hashi) ale teraz mój metabolzim tak zwolnił swoje tempo, że momentami czuję się jak gad wygrzewający na słońcu, któremu wystarcza siły jedynie na taką aktywność (o myśleniu nie ma mowy)...

        Znowu mój post jest strasznie obszerny... a ja tyle jeszcze chciałabym powiedzieć. Nie mam pojęcia czy ktoś przez niego przebrnie ale byłoby mi bardzo miło gdyby się udało. Znowu mój mózg zaczął wolniej pracować ale w miarę jeszcze nadąża za ruchem palców na klawiaturze. Nadal będę doszukiwałą się przyczyny (taka moja natura - wnikliwość i upartość przede wszytskim) na lekarzy na razie nie mogę liczyć szczególnie na mojego endo dlatego zmieniam go na innego. Może kiedyś dojdę do normalnego stanu...

        Pozdrawiam
        Upojona Hashimotkasmile
        • pies_z_laki_2 Re: Hashimoto-zagadka, cd. wyniki 08.11.12, 17:17
          No to podsumujmy, żeby nie było kłopotów z odnajdowaniem wyników.
          Wpisz tylko najważniejsze wyniki badań z ostatnich lat, p.ciała, tsh, fT4, fT3, daty i normy do nich.
          Usg mówi o tym, że tarczyca jeszcze jest w normie, ale

          > Czy nie powinna od razu zlecić przeciwciał, czy to usg nic nie mówi, ze coś jest nie tak.

          Niekoniecznie, jeśli to początek Hashi, to można było, ale nie ma przymusu badać p.ciał, bo wyniki zrobionych badań przesiewowych mówiły, że tarczyca jeszcze jest wydolna i nie trzeba wdrażać suplementacji.
          Tzn. badanie p.ciał niewiele by wniosło nowego, nawet jakbyś miała wysoki poziom. Bo żeby wdrożyć leczenie, trzeba zinterpretować kilka różnych parametrów plus dolegliwości opisane w wywiadzie. Tzn. żeby było wszystko jasne, ja bym zrobiła wszystkie możliwe badania już wtedy, nawet na własny koszt, jak tylko w usg wyszło podejrzenie Hashi (niejednorodna struktura, znacząco nierówne płaty), ale to nie był błąd w sztuce.


          > Hmmm czy poprzez suplementację hormonu można rozleniwić tarczycę aby produkowała mniej własnego.

          Fajne koncepcja smile Zakłada, że tarczyca produkuje za mało hormonu T4 dla kaprysu, bo jej się tak uwidziało, właściwie bez powodu. I że wystarczy ją kopnąć jodem, żeby produkowała więcej. I że suplementacja syntetycznym hormonem dla wyrównania potrzeb organizmu, bo tego naturalnego jest za mało, to też kaprys.

          Może i tak bywa przy niedoczynności prostej, przy zapaleniu bakteryjnym czy polekowym, czy jeszcze innym o konkretnej przyczynie zewnętrznej i leczonej do momentu wyleczenia.

          W przypadku zapalenia limfocytarnego na tle autoimmunologicznym nie ma leczenia przyczynowego, chociaż bardzo chcielibyśmy je mieć. Tarczyca nam zanika i produkuje coraz mniej T4, i żadne pobudzanie czy rozleniwianie nie ma tu nic do rzeczy. Tego się nie leczy ani hormonem, ani niczym. Syntetyczny hormon tarczycowy jest tylko jakby protezą, nie masz swojego, to łykasz sztuczny. Dlaczego łykasz? Bo go masz za mało swojego własnego, bo tarczyca go produkuje za mało, a będzie go produkowała jeszcze mniej (pomijając ekstremalne przypadki). Nie dlatego, że jest rozleniwiona, tylko dlatego, że jest zmieniona zapalnie i niewydolna. Tak sądzę smile

          Być może endo używają takiego skrótu myślowego "rozleniwiona tarczyca", ale co to wg. nich znaczy? Co to znaczy przy Hashimoto i zanikowym zapaleniu tarczycy? Hm, to jest dopiero pytanie smile
          • hashimotka88 Re: Hashimoto-zagadka, cd. wyniki 08.11.12, 19:18
            Dzięki Piesku za odpowiedźsmile

            Ok, przepisuję jeszcze raz swoje wyniki, żeby wszystko było ładnie zwięźle i na tematbig_grin

            Liczne badania TSH z 2009:
            Wszystkie ładne w "normie" w okolicy 2

            USG tarczycy z 29.09.09 roku:
            Tarczyca o niejednorodnej echostrukturze, z obecnością na pograniczu płata prawego i cieśni owalnego obszaru o niewyraźnych granicach normo-hypoechogenicznego, w przewadze hypoechogen o wym ok 6x3x7 mm, poza tym tarczyca bez ewidentnych zmian ogniskowych.

            wym płatów: prawy -18,5 x19,5x 50,5 mm = 8,7 ml
            lewy- 17x 17x 36,5 mm = 5 ml
            szerokość cieśni- 5,5 mm
            obj tarczycy - 13,7 ml a górna gr normy do wieku - 18 ml

            Nie bardzo podobało mi się to usg ale endo kazała przyjść za rok do kontroli. Jednak guzki nie dawały mi spokoju, nawet nie zastanawiałam się jakie one są ale dlaczego. Troszku poczytałam na różnych forach i wiedziałam, że muszę zrobić aTPO. Ach ta moja wnikliwość, no i wykonałam kolejne badania.

            Wyniki z 10.12.09 na własną rękę:
            TSH - 3,76 (0,27-4,20)
            FT3 - 3,26 (2,04-4,40) 51%
            FT4 - 1,2 (0,93-1,71) 34%
            aTPO - 691 norma < 34

            W końcu mogłam iść do endo gdyż miałam poparcie w wynikach. Ta przepisała dawkę E25 na której wg niej powinnam być do tej pory bo TSH oscylowało w granicach 2, raz tylko zrobiła mi FT4 niestety nie mam wyniku.

            Od 10.10.11 podniesiona dawka na 37,5 bez wiedzy endo, na którą niestety nigdy nie mogłam liczyćuncertain

            Ostatnie moje badanie 24.09.12 na dawce 37,5:
            TSH - 2,2
            FT4 - 1,16 29% normy
            Niestety FT3 brak bo do tego momentu żyłam w niewiedzy, że jest ono niepotrzebne;/

            Po tych wynikach bez wiedzy lekarza dobiłam do 50, początkowo zaraz po zmianie dawki wręcz idealne samopoczucie. Brak wyników.

            Obecnie od 25.10.12 jestem na dawce 67,5 za kilka tyg robię badanie na własną rękę świętej trójcybig_grin i zdałaby się również B12 i ferrotyna, której nigdy nie badałamuncertain Nie wiem czy rodzinny może mi dać na te badania skierowanie??

            Jak widać po wynikach szczególne zainteresowanie i działanie było w okresie jesiennymwink

            Zaraz po wykonanym usg zrobiłam badanie świętej trójcy i po wynikach widać, że hashi już zaczęło rozkwitać, bardzo wysokie aTPO i dość niskie FT4. Nawet nie mam pojęcia od kiedy mam hashi wydaję mi się, że min od 5 lat dawała o sobie znaki choć nie w takim stopniu jak terazuncertain

            O to co napisałam o tarczycy, że suplementacja tyroksyną może ją rozleniwić to tylko moje przypuszczenia. Endo nic mi o tym nie wspominała. Czytając fora dochodzę do wniosku, ze strasznie ciężka jest walka z hashi, są problemy z dojściem do kompromisu z naszym wrogiem. Jak tylko się unormują hormony to następnie znowu skaczą i tak w kółkouncertain A do tego suplementacja witamin i mikroelementówuncertain Ja jedynie biorę tyroksynkę i selen od tyg w postacie 2 orzechów brazylijskichbig_grin Mnie ta ciągła walka dopiero czeka bo pomimo że leczę się od 3 lat dopiero teraz z dawki 37,5 jestem na 67,5 a ona jest chyba malutka, moja waga to ok. 65 kg.

            Sama po sobie wnioskuję, ze tarczyca się rozleniwa, bo po roku po podniesieniu dawki z 37,5 na 50 od razu widziałam efekty co przełożyło się na świetne sampoczucie przez ok 1-2 tyg a gdy następnie znowu podniosłam o 12,5 raczej było brak poprawy. hmmm może to nie wynikało z rozleniwienia tarczycy a raczej z braków hormonu, których organizm tak potrzebował. Mi nie chodziło o to, że suplementacja tyroksyną jest niepotrzebna i wystarczy jod a raczej o to, że bardzo cięzko dojść do harmonii i znalezienia odp dawki. Hashi jest jak chorągiewka na wietrze. Myślę, że warto suplementować hormony bardzo bardzo stopniowo.

            Dobra moje myślenie znowu spada do min poziomu.... nic już dzisiaj nie napiszę... znowu rosną mi promileuncertain a najgorzej jest wieczorami. Wybacz mi jeśli czasem się powtarzam lub piszę niezrozumiale.

            Pozdrawiam

            Upojona Hashimotka...
            • agcerz Re: Hashimoto-zagadka, cd. wyniki 09.11.12, 14:11
              Nie martw się, będzie dobrze. Za zaniki pamięci może odpowiadać zarówno niski poziom hormonów, jak i witamin. Zaczęłam brać tyroksynę w maju i myślało mi się już dużo lepiej (dodam, że miałam 14-letnią przerwę w suplementacji, i te lata to była równia pochyła), a po wrześniowych zastrzykach z B12 to już prawie jak Einstein jestem smile. Zbadaj hormony plus ferrytynę, wit. B12 i D. Powodzenia.
              • hashimotka88 Re: Hashimoto-zagadka, cd. wyniki 09.11.12, 21:18
                > Nie martw się, będzie dobrze. Za zaniki pamięci może odpowiadać zarówno niski p
                > oziom hormonów, jak i witamin.

                Tak wiem, że będzie dobrze bo zademonstrowała mi to już tyroksynka dzięki której poczułam się jak nowo narodzona a nawet lepiej niż wcześniej, szkoda, ze tak krótko to trwało i czar szybko prysnął... Przynajmniej wiem, ze wszystko jest do naprawienia szkoda tylko, że tyle trzeba oczekiwać na polepszenie i niczego nie można przyśpieszyćuncertain

                Co mnie martwi to jedynie fakt, że branie tylko tyroksyny nie wystarczy i trzeba będzie uzupełniać inne braki. Ważne, że wiem którą mam iść drogą, przede wszystkim dzięki Waszej pomocysmile
            • pies_z_laki_2 Re: Hashimoto-zagadka, cd. wyniki 09.11.12, 16:25
              > Nie wiem czy rodzinny może mi dać na te badania skierowanie??

              Na B12, D3 i ferrytynę, plus tsh i morfologia - tak, skierowanie można dostać od rodzinnego. Na fT4 i fT3 tylko od specjalisty, albo pełnopłatne na życzenie pacjenta. Można łączyć z jednego pobrania bezpłatne badania ze skierowania z płatnymi badaniami na własne życzenie.

              > Sama po sobie wnioskuję, ze tarczyca się rozleniwa, bo po roku po podniesieniu
              > dawki z 37,5 na 50 od razu widziałam efekty co przełożyło się na świetne sampoc
              > zucie przez ok 1-2 tyg a gdy następnie znowu podniosłam o 12,5 raczej było brak
              > poprawy. hmmm może to nie wynikało z rozleniwienia tarczycy a raczej z braków
              > hormonu, których organizm tak potrzebował.

              Ależ to nie to, pewnie tarczyca przez te kilka lat tak się zmieniła (miałaś bardzo wysoki poziom p.ciał), że brakuje jej mocy, nie jest w stanie produkować wystarczającej dla ciebie ilości T4. A dawki tyroksyny dla kobiety w sile wieku to E 100, często E125, E150 a i E200 się zdarza.

              > Wyniki z 10.12.09 na własną rękę:
              > TSH - 3,76 (0,27-4,20)
              > FT3 - 3,26 (2,04-4,40) 51%
              > FT4 - 1,2 (0,93-1,71) 34%
              > aTPO - 691 norma < 34

              Już wtedy powinnaś była dostać tyroksynę w ilości E75 albo i więcej (zaczynając wdrażanie suplementacji od dawki E25, ale wchodząc powoli na dawkę docelową o wiele wyższą, a nie zatrzymując się na całe lata na dawce najniższej).

              Moje sugestie:
              - pisz krótsze posty smile
              - badaj trójkę tarczycową częściej, niż raz na dwa lata (co pół roku wystarczy)
              - zrób usg tarczycy i dopilnuj, żeby był obszerny opis z objętością albo wymiarami gruczołu.
              • hashimotka88 Re: Hashimoto-zagadka, cd. wyniki 09.11.12, 21:08
                Tak wiem, że ta moja pisanina może być dla niektórych męcząca... Ok, będę starała się w miarę możliwości filtrować swoje wiadomościbig_grin Jednak wychodzę z założenia, ze jednak lepiej pisać więcej niż pomijać jakieś fakty, jednak połowa tego co piszę jest chyba bezużyteczna.

                Miałam dzisiaj wykonany tomograf głowy, nie wyraziłam zgody na podanie kontrastu z jodem. Zapytałam o zamiennik jednak Pani dr powiedziała, że jedynie w rezonansie mają inne zamienniki. Przy okazji poznałam swój wynik TSH = 1,2 bo był potzrebny do wykonania rezonansu. Piękniutki, szkoda, ze nie odzwierciedla mojego sampoczuciauncertain Całą trójce zbadam prywatnieuncertain już za niedługo.

                > Już wtedy powinnaś była dostać tyroksynę w ilości E75 albo i więcej (zaczynając
                > wdrażanie suplementacji od dawki E25, ale wchodząc powoli na dawkę docelową o
                > wiele wyższą, a nie zatrzymując się na całe lata na dawce najniższej).

                Wiem, że powinnam ale co poradzę gdy edno uważała, ze moje wyniki są w "normie" i zwracała praktycznie uwagę na samo TSH. Mówiła, że odp dawka dla mnie to E25, no moze dla niemowlakabig_grin Ja i tak sama podniosłam sobie dawkę rok temu i teraz znowu dochodząc do 67,5 ale to i tak chyba za mało.

                Hmmm z jednej strony się nie dziwie, że lekarze przeważnie leczą tylko tych poza normami. Jakby tak mieli zwracać uwagę również na "normowców" to by chyba zbankrutowali. Ale czy objawy nie są najważniejsze. Ciekawi mnie ile jest przypadków chorujących na Hashimoto ponoc 2%... ja jakbym powiedziała, ze nawet nawet 10% nie wiem czy bym się dużo pomyliła. Sądzę, że większość z nas sama w sobie wykryła to chorobę a ile jest jeszcze ludzi żujących w niewiedzy...

                Miałbym jeszcze pytanko:
                Neurolog dała mi receptę (ważna do 24 listopada) na Neurovit czyli wit z gr b i jakieś kropelki Cavinton forte na polepszenie pamięci i koncentracji.Cena za nie nie jest małą ok 100zł i chyba wolałabym je przeznaczyć na wykonanie badań obrazujących stan mojej tarczycy. Ciągle się zastanawiam nad ich wykupieniem, czy jest sens??

                Pozdrawiamsmile

                P.S Miało być krócej, więc troszku było mniej, starałam siębig_grin
                • pies_z_laki_2 Re: Hashimoto-zagadka, cd. wyniki 10.11.12, 17:01
                  Cavinton - winpocetyna
                  Postać: roztwór do wstrzykiwań
                  Kategoria: Ośrodkowy układ nerwowy
                  Specjalności: Neurologia
                  Działanie : rozszerza naczynia mózgowe
                  łagodzi objawy neurologiczne spowodowane niedostatecznym ukrwieniem mózgu

                  Opis rozszerzony leku
                  Wskazania: Wszystkie postacie ostrej i przewlekłej niewydolności krążenia mózgowego. Udar niedokrwienny mózgu i stan poudarowy. Zaburzenia psychiczne wieku podeszłego związane z upośledzeniem krążenia mózgowego. Zaburzenia wzroku i słuchu o podłożu naczyniowym.

                  Ja bym się bała tego łykać... Przemyśl dobrze, czy na pewno musisz to brać.



                  "Neurovit - Thiamini hydrochloridum, Pyridoxini hydrochloridum, Cyanocobalaminum
                  Skład: witamina B1 (tiamina) , witamina B6 (pirydoksyna) , witamina B12 (cyjanokobalamina)
                  Dawka: 100mg+ 200mg+0,20mg"

                  Jak masz dawkować te tabletki? Ile sztuk dziennie? Fajny preparat, tylko dość słaby, dlatego pytam. Ale nie kosztuje 100,- tylko 60,-
                  - www.doz.pl/apteka/p53068-Neurovit_tabletki_powlekane_100_szt

                  Ja kupuję B12 w necie, jest taniej, a sprowadzane ze stanów są o połowę lepsze i tańsze niż nasze. No cóż, nie spodziewałam się, że kiedyś to napiszę, ale tak, polskie witaminy są droższe i gorsze, więc kupuję w aptece internetowej w UAS sad
                  • hashimotka88 Re: Hashimoto-zagadka, cd. wyniki 10.11.12, 17:17
                    Dlatego na razie wstrzymałam się od zakupu tych preparatów...

                    Neurovit przepisała mi w ilości 6o tabletek a dawkowanie 3x1. Do tego lekarstwa byłabym bardziej skłonna bo zawiera same witaminy. A cenę powiedziałam ogóle obu preparatów. Szkoda, że nie dała mi skierowania na konkretne badanie, np. B12 a mi jakoś do głowy nie przysżło żeby poprosićuncertain

                    Niestey neurolog nie zleciła konkretnych badać jedynie obstukała mnie młoteczkiem i dała skierowanie do laryngologa. Hmmm tak sobie myślę, czy laryngolog mogła być dać skierowanei na bad wit b12 i ferrotyna? Ona przynajmniej wydawała się bardziej ludzka i widać, że chciała mi pomóc. Wykonała mi audiogram i zleciła tomograf.

                    A co do drugiego leku Cavinton, dawkowanie 2x1. Też bardziej boję się właśnie tego preparatuuncertain

                    Ogólnie ja wolę brać jakieś specyfiki gdy nie mam już innego wyjścia. Jak na razie wszystkich sposobów na polepszenie swojego stanu umysłu i ciała jeszcze nie wykorzystałam...

                    Jeśli to nie tarczyca, wracam się do neurolog...
                    • solaris31 Re: Hashimoto-zagadka, cd. wyniki 11.11.12, 10:16
                      ja jadłam cavinton jak zaczęły się problemy ze słuchem - dostałam na szumy uszne, na poprawienie ukrwienia naczyń w mózgu - i nic to nie pomogło, jak szumiało, tak szumi confused

                      ale żadnych ubocznych skutków nie było.
                    • pies_z_laki_2 Re: Hashimoto-zagadka, cd. wyniki 11.11.12, 11:29
                      Jesteś kolejnym przykładem niekonsekwencji naszej służby zdrowia, brakuje kasy na podstawowe badania (niedobory, hormony tarczycowe i usg), a na tomografię zawsze skierowanie dostać łatwo (wielkie oczy!!!).

                      I dodatkowo to miotanie pacjentem od jednego, do drugiego lekarza, nich też ma robotę i sobie trochę punktów nastuka sad A że pacjent i tak nic z tego nie ma, tylko czas marnuje, to nieważne.

                      Laryngolog? A co laryngolog miałby jeszcze zrobić? Po skierowanie na ferrytynę idzie się do rodzinnego, czyli do internisty, specjalista do tego niepotrzebny...

                      Ech, a może niepotrzebnie się wściekam? Może warto korzystać z okazji i sprawdzać wszystko co się da? Nawet jeśli można się domyślać, że twoje kłopoty to zapewne problem niedoczynności tarczycy... No, nie wiem...

                      Przypomniało mi się jeszcze coś. Czy czytałaś cokolwiek na temat:
                      - OPIS PRZYPADKU/CASE REPORT Encefalopatia Hashimoto. Opis przypadku i przegląd literatury
                      - pl.wikipedia.org/wiki/Encefalopatia_Hashimoto
                      - www.czytelniamedyczna.pl/3291,niedobor-witaminy-b12-jako-czynnik-rozwoju-procesu-otepiennego.html
                      - Powikłania neuro w schorzeniach tarczycy 2009.pdf
                      itd. itp
                      • hashimotka88 Re: Hashimoto-zagadka, cd. wyniki 11.11.12, 15:23
                        Wpadłam w malutkie zakłopotanie... gdyż od wczoraj czuję się w miarę dobrze. Pierwszy raz od dłuższego czasu wieczorem nie odczuwałam w sobie "hoshimotowskich promili"big_grin Tak wiem powinnam być happysmile ale ja nie miałam podniesionej dawki nadal jestem na 67,5.

                        Tak się zastanwiałam skąd mogła być ta zmiana i wygdybałam...
                        Dzień przed polepszeniem chyba trochę przefolgowałam z niezdrowym jedzeneimuncertain Najpierw kebab a późneij dowaliłam sobie z chipsami, wszystko to przepełnione konserwanatami, przyprawami no i solą zapewne z jodem. Tak się w ogóle zastanawiam jak duży wpływ na hashimotowców ma takie niezdrowe jedzenie a przede wszytskim jodowana sól. Czy w ogóle w przemyśle jest jeszcze stosowana niejodowana?? Gdzieś wyczytałam że chyba od 1997 został wprowadzona sól z naszym "ukochanym" pierwiastkiemuncertain

                        No włąśnie i tak sobie pomyślslam może ta niezdrowa żywność ma wpływ na chwilowy stan poprawy mojego samopoczucia. Moze to jest cisza przed burzą. Na razie organizm jest zadowolony z jodu hmmm nie mam pojecia w jakich iloscicach on wystepuję w tej żywnosci, ale późneij przeciwciała znowu się zbuntują i zaczną atakować.

                        Dobra, nie gdybam bo mam pojęcie na ten temat. Jestem raczkująca w pieluszkach ale mimo to zawsze staram się przełożyć to na swoje proste rozumowaniebig_grin

                        Wracjąc do tematu!!

                        Piesku, też bym chciała żeby kiedyś nastały takie czasy że lekarze będą patrzyli całościowo na pacjenta i zaczną go słuchać a nie ciągle wysyłają do innych specjalistów. Czy nie lepiej żeby sami się trochę poduczyli a nie zatrzymali sie ze swoją wiedzą jeszcze na studiach...

                        Ja jak zdiagnowałąm sobie hashi pomyślałąm, że teraz pójdzie z górki... byłam w błędzie gdyż zmarnowałąm 3 lata na "leczenie" min dawką. Wierzyłam endo, że moje wyniki są dobre. Na początku wiedziałąm jedynie tyle że TSH nie powinno przekraczać 2, na dodatek sama się o tym dowiedziałam nie od endo.
                        Moja endo czekała chyba aż moje hormony wyjdą poza normę dopiero wtedy zwiększyła by mi dawkę z E25 na wyższą... niedoczekanie, wtedy to chyba bym wykitowała. W ogóle bym nie wiedziała jak się nazywamuncertain

                        Gdyby pacjent sam soba się nie zainteresował do nieczego by nie doszedł. Dopiero kilka miesięcy temu wyczytałam na forum że norma nie jest norma szczególnie jeśli chodzi o hormony, szkoda, że tak długo to trwało...

                        Do laryngologa wybieram się w następnym tyg, bo w mojej przychodni jest taki zwyczaj, że wyniki wracają do lekarza od którego było skierowanie. Dlatego żeby wiedzieć coś odnośnie tomografii muszę wrócić do laryngolog. Na szczeście na wizytę nie trzeba czekać długo, jedynie tydzień. Skoro już do niej pójdę to zapytałąbym o skierowanie na badanie wit B12 i ferrotyny i wit d a noż się uda, co mi szkodzi. A internisty troche cykam się zapytać, wiem co może sobie o mnie pomyśleć... internistów mam 2 więc wolę się im nie naprzykrzać.

                        Ja ogólnie nigdy nie chodizłam po lekarzach zaczęłam dopiero od 2 miesięcy gdy mój stan pozostawiał wiele do życzenia...
                        U nerologa nigdy się nie leczyłam. To była moja pierwsza wizyta. Szczerzę mówiąc myślałąm, że skoro moje TSH jest w okolicy 2 a hormony w "normie" to nie jest to wina tarczycy a mojej głowy/ Wiem teraz, że raczej byłam w błędzie ale żeby wiedzieć więcej muszę zrobić konkreretne badania przede wsztyskim b12 i inne braki których nigdy nie badałam...

                        Dzięki za podesłaną literaturkęsmile z głową to ja raczej nie mam większych problemów (mam przynajmniej taką nadzieję) jedynie co mam w głowiee to niskie mniemanie o sobiebig_grin ale to niestety też spowodowała tarczyca tak bynajmniej sądzę.
                        Zaciekawiło mnie jedno w tej literaturze o wt B12 a mianowicie bawoli język sama takiego nie posiadam ale ma go raczej moja siostar i brat. Jeszcze coś więcej o tym poczytam...

                        Ogólnie lubię chłonąć wiedzę, choć teraz zdarza się że bywa ona strasznie ulotna...

                        P.S Kolejny raz wybaczcie za ilość literek w moim poście...
    • hashimotka88 Wielkie flustracje na lekarzy + starsze wyniki usg 20.11.12, 13:44
      Mój post właśnie powstaję w wielkiej złości na lekarzy, która to złosć nie może się ze mnie wydobyć. Dlatego swoje flustracje przeleje tutaj...
      Jak już wiecie moja prawdziwa wędrówka od jednego do drugiego lekarza zaczęła się 2 miesiące temu. Zaznaczam, że hashi wykryto u mnie 3 lata temu, dobra nie będę przypisywała tego lekarzom... ja wykryłam... Jednak mimo tego nie potrafili mnie leczyć, ciągle byłam na min dawceuncertain

      Teraz o mojej wędrówce:

      2 mies temu z racji moich dziwnych objawów (opisanych we wcześniejszych postach, gł problemy z pamiecią, "pijaństwo", waga włosy) wybrałam się do rodzinnego od niego do neurologa gdzie przepisano mi tylko tabletki, nic konkretnego nie powiedziała. Skierowała jedynie do laryngologa. Tam audiogram wporządku, szumy nie potwierdzone, zleciała tomograf (bez kontrastu, w porę zauważyłam że jest z jodem) również w porządku...

      W między czasie sama zwiększyłam dawkę z 37,5 (na której byłam rok) na 50. Samopoczucie o niebo lepsze, jak nowo narodzona, poprawa wzroku, brak senności, miałam wrażenie że wszystko mi się zaczeło poprawiać. Hmmm nawet powieki jakby stały się mniejsze a myślałąm że taka moja uroda i że na nic nie mam siły też normalne...
      Po ok 1-2 powrót do rzezcywistości na szczeście nie tak brutalnej jak przed zmianą dawki ale jednak. Kolejna zmiana na 62,5 nic praktycznie nie zmieniła.

      Dobra, teraz o tej mojej flustracjii. Bo to co wczęsniej pisałam to był jedynie początek. Nawet nie narzekałam że mną tak popychają od jednego do drugiego lekarza. Dla mnie to nawet lepeij bo chciałam miec pewnosć że nie ma innych przyczyn mojego złego samopoczucia.

      Zaczęło się we mnie gotować dopiero dzisiaj, gdy poszłam do rodzinnego żeby dał mi skierowanie na badanie wit B12 i ferrotyny żeby wykluczyć niedokrwistosć. Powiedziałam o swojej wędrówce i ze nic u mnie nie wykryto.
      On na to że nie mają uprawnienien zeby wydać skierowanie na takie badania.
      Ręcę mi opadły....sad już nawet nie wspomniałam o wit D3 czy morfologi z jonodiagramme, lipidogramie czy też krzywej cukrowej. Żadnych z wymienionych badań nie miałam zrobionych.
      Nie wiem czy ja jestem jakaś inna i głupio myśle ale uważam że cenowo te wsyztskie badania nie przekroczyłyby kosztów jakie wydano na zrobienie mi tomografu głowy. Czy nie można leczyć pacjenta prościej, racjonalnie, zamiast kierować po nowych specjalistach.
      Ale będąc u internisty nie miałam siły cokolwike powiedzieć gdy odmówił mi wydania skierowania na wit B12 i ferrotyne. Myślałam że już mu coś wygarne, że powiem: Ok, zrobie na własny koszt ale jak będę złe wyniki to przyjde spowrotem i wtedy porozmawiamy ale nie miałam siły już się odzywać...

      Teraz moje pyt: czy neurolog moze mi wydać skierowanie na bad wit B12 i ferrotyny i wit D3, bo wybieram sie do niej jeszczce przed wizytą u endo.
      Bo to jest moja osttania deska ratunku...
      Jak nie, to chyba będę musiała zrobić je na własną rękę oprócz trójki tarczycowej która jest koniecznosćia (nie mam kasy żeby wszystko wykonać, wiec chytam się każdej mozliwości)
      Jakie są ceny tych badań, oprócz trójki bo ich koszty znam.
      Patrzyłam kiedyś to B12 i ferrotyna wyjdzie chyba ok 50 zł ale nie jestem pewna a wit D3 chyba nie znalzłam.

      To nie koniec moich flustracjii skierowanych do lekarzy....

      Zrobiłam sobie ksero mojej historii choroby od endo, myślałam, ze znajdę tam jakieś moje wyniki hormonów tarczycy. Co odkryłam, przez całe 3 lata endo ani razu nie zbadała mi hormonów tarczycy, SZOK!! Jedynie miała moje wyniki całej trójcy, które sama zrobiłam zanim zaczełąm leczenie... Jaki wniosek, moja endo leczyła mi przysadke a nie tarczycę...
      Robiła tylko samo TSH, ok, niech będzie zrobiłą mi jeszcze 2 razy przciwciała, zeby nie było, które były powyżej normy ok 400. Oczywiscie pierwsze badanie, które pokazało że przeciwciała są powyżej normy ja sama zrobiłam a jej nawet do głowy to nie przyszło.
      Popatrzyłam co też wypisywała w karcie: za każdym razem samopoczucie dobre...big_grin hahah bardzo śmeiszne, ja ciągle narzekałąm na otepienie problemy z pamiecie itp.

      Już nie mam siły na nią narzekać... ale przyznacie, ze miałam bardzo kompetentną endobig_grin
      Miła była to trzeba było jej przyznać, dla mnie jednak za szybka. Moja wizyta często trwała góra 5-10min, zanim zdąrzyłam cokolwiek powiedzieć już byłą z powrotem na korytarzu, zanim sobie przypomniałam....

      Coż zarejstrowałam się do niej na marzec, takie wizyty (punkty się skończyły). Powiem jej o swoim leczeniu i postępach (bo mam nadzije że takie będą)
      Zarejestrowałam się również do innego endo na grudzień, zobaczymy co ten powie, ale gozrej chyba już nie mogę trafić...

      Teraz kolej przyszła na wyniki moich usg tarczycy z dawnych lat i tu dla mnie jest niespodzianka, jakaś niespójnosć w tych wynikach. Już sama nie wiem co mam myśleć sami zobaczcie:

      Usg 2003:
      Tarczyca niejednorodna o nieco obnizonej echostrukturze (bez guzków, torbieli, zwapnień)
      Wymiary płatów;
      Prawy: 17,3x15,7x45,6 = 5,8 ml
      Lewy: 18,7x15,2x37,4 = 4,9ml
      szer cieśni - 4mm
      Obj tarczycy = 10,7 ml
      górna gr normy do wieku = 11,5

      Gdzieś w tym okresie brałam jodid 200:/:/uncertain szlak mnie trafia bo nie wiem na jakiej podstawie go wypisali. No chyba nie po tym wyniku usg. Nie znalazłam wczesneijszych swoich wyników TSH a juz nie wspomnę o hormonach tarczycy czy przeciwciałach bo takich pewnie w tym okresie nigdy nie miałam robionych.
      Czy nie prościej pobrać krew i zrobić konkretne badanie obrazujace stan tarczycy niż wypisywać nie poztrezbne leki i kierować pacjenta od jednego do drugiego lekarza. Nie wiem, moze ja jakoś dziwnie myśle i nie potzrebna są te wszytskie moje flustracje
      Mam wrażenie, ze to jodid zwiększył armie przeciwciał, pewnie samej choroby nie wywołał ale korzystnie na pewno nie wpłynął

      Usg 2005:
      Tarczyca o jednorodnej strukturze echogenicznej (jak to... mogła sama się tak cudownie zmienić czy to błąd lekarzy przy opisie) bez guzków, torbieli zwapnień
      Wymiary płatów:
      Prawy: 11,8x15,4x39mm = 3,3ml
      Lewy; 11,6x16,5x31,5mm = 2,8ml
      Obj tarczycy - 6,1 ml
      Górna granica do wieku - 16 ml

      Szok!! Bo ja tych wyników nie znałam miałam tylko jedno usg aktualne z 2009 gzdie obj wynosiła 13 ml.
      Oto one:

      USG z 2009:
      Tarczyca o niejednorodnej echostrukturze, z obecnością na pograniczu płata prawego i cieśni owalnego obszaru o niewyraźnych granicach normo-hypoechogenicznego, w przewadze hypoechogen o wym ok 6x3x7 mm, poza tym tarczyca bez ewidentnych zmian ogniskowych.

      wym płatów: prawy -18,5 x19,5x 50,5 mm = 8,7 ml
      lewy- 17x 17x 36,5 mm = 5 ml
      szerokość cieśni- 5,5 mm
      obj tarczycy - 13,7 ml
      górna gr normy do wieku - 18 ml

      Jak ja mam rozumiec te wyniki, niestety nie znam się dobrze w tych sprawach ale wydają się one trochę dziwne.
      USG z 2003 obj 10,7 ml prawie gorna granica nromy. Nie wiem kiedy dokłądnei zaczęto 'leczenie" jodidem przed czy po ale gdzieś w tym okresie.
      Póżneij z 2005 obj 6,1 ml starsznie malutka i przestała być niejodnorodna
      A z 2009 cudownie wzrosłą do 13 ml
      NIC JUŻ Z TEGO NIE WIEM... a może te wyniki są wporządku skoro lekarze nic nie mówili (nawet na ostanie usg endo powiedzieła żeby pzryjsć za rok do kontroli a nie zleciła przeciwciał wg mnie powinna. Coz po przeczytaniu literatury sama zrobiłąm)

      Tak wtrącę cos jeszcze o kochanym jodidkubig_grin Czy lekarze czasem nie zaczęli "leczyć" jodidem właśnie profilaktycznie po wybuchu w Czarnobylu. U mnie za młodości połowa kuzynostwa brała ten specyfik. Mówi się że po Czarnobylu zwiększyłą się zachorowalnosć na niedoczynność. Moim zdaniem to prawda ale tylko pośrednio. Bo to prze głupotę lekarzy którzy wszytskich zaczęli "leczyć" (ironiczny smiech jak to piszębig_grin) jodem. Może to nie wywołało powstania choroby Hashimoto ale jak ktoś miał predyspozycje do jej powstania to na pewno zwiększyło ilość przciwciał.
      Moje koncepcje nie sa niczym potwierdzone nawet nie wiem czy jest sens w tym co piszę...

      Wybaczcie, ze tyle mi zajęło wylewanie swoich flustracji ale krócej sie nie dało

      Liczę na jakikolwiek odzew, bo ja już n
      • djpa Re: Wielkie flustracje na lekarzy + starsze wynik 20.11.12, 21:18
        Przeczytałam smile

        W Polsce jodowano sól do roku 1980. Wybuch w Czarnobyl był w 1986 roku, czyli w czasie, gdy sól jodowana nie była. Na sporym obszarze Polski jodu w 1986 roku brakowało. Tarczyca cierpiąca na niedobory jodu, tym większe ilości jodu radioaktywnego wchłonęła. Sól znów zaczęto jodować w 1997 roku.
        www.woda.bonart.com.pl/pdf/Ministerstwo_Zdrowia.pdf
        I jeszcze z Wikipedii:
        W 1989 wprowadzono nieobligatoryjne zalecenia jodowania soli. W latach 1992-1993 w trakcie badań populacyjnych, stwierdzono niedobór jodu na obszarze całej Polski (zwłaszcza na Wybrzeżu). W 1996 rozporządzeniem Ministra Zdrowia i Opieki Zdrowotnej wprowadzono zakaz produkcji i wprowadzaniu do obrotu soli kuchennej bez dodatku jodku potasu. Rozporządzenie weszło w życie 1 stycznia 1997 i nadal jest obowiązujące.

        Z tego piszesz widać, że gdy jodu brakowało i był wybuch z Czarnobylu, nikt z lekarzy jodu Ci nie dawał. A gdy sól już była jodowana, dodatkowo ją Tobie przepisano.

        Co było to było. Patrz w przyszłość. Dużo się nauczyłaś, dużo wiesz. Możesz wiele zmienić, pilnować się, zapisywać wyniki badań, dawki i objawy. Możesz żyć lepiej, pomimo tego, co było.
        • hashimotka88 Re: Wielkie flustracje na lekarzy + starsze wynik 20.11.12, 23:23
          Dzięki za cenne informacje. Tyle o soli jodowanej nie wiedziałam, jedynie że od 1997 wprowadzono jodowana i wydawało mi się to trochę bezsensowne ale z tego co piszesz wynika, ze sam Czarnobyl miał wpływ gdyż nie było jodowanej i organizm wchonął radioaktywny jod.

          Mi bardziej chodziło o jod w postaci jodidu, który stosowałam w dzieciństwie ponć stwierdzono u mnie wole obojętne (czy na pewno obojętne?). Nie wiem czy była ku temu konieczność i to mnie irytuje. Czy jodid jeszcze bardziej nie popsuł mojego stanu a mogłoby lepeij. Wiem że tego już nie zmienie.

          Tak wiem, ze moze być lepiej szkoda tylko, ze nikt mną nie pokierował nikt mi nie wskazał drogi... ale nie jedna z nas to przeszła. Gdyby nie forum nadal żyłabym w niewiedzy. Najlepsze w tym wszystkim jest to że każda z nas dzieli się swoimi doświadczeniami, jedna uczy drugąwink)

          Pozdrawiam

          Hashimotka, jedna z wielu...
      • pies_z_laki_2 Re: Wielkie flustracje na lekarzy + starsze wynik 21.11.12, 11:29
        Neurolog pewnie jako specjalista może wypisać skierowanie na badania i ew. recepty na uzupełnianie niedoborów, jeśli takie wystąpią. Nie wiem czy na wszystkie, ale morfologia z jonogramem na pewno,. ferrytynę i B12 na pewno, o D3 nie wiem, czyli może tak, może nie... Ale nie mów mu o tym, że zrobiłaś milion badań i NIC nie wykryto, tylko opowiedz o dolegliwościach i swoich domysłach na temat przyczyn tych dolegliwosci. Pokornie udawaj sierotkę Marysię, może coś zdziałasz smile

        Ferrytyna to jakieś 7,- zł, B12 chyba niewiele więcej, za to D3 to bywa i 80,- zł, ale na naszej szerokości geograficznej ponoć cała populacja ma niedobory...

        Wielkość tarczycy - opis usg w 50% zależy od operatora wykonującego usg! W jakimś badaniu naukowym wyszło, że te same osoby badane w tym samym czasie u dwóch różnych radiologów miały dwa różne opisy i bywało różne diagnozy... Czyli w twoim przypadku tarczyca mogła się zmieniać nie dlatego że ona sama się zmieniała, tylko że oglądało je za każdym razem inne oko i na innym sprzęcie...

        Trzymaj się więc ostatniego opisu i tyle. A badanie p.ciał właściwie niczego nie wnosi, szkoda kasy, chociaż ponoć tyroksyna ma pomagać tarczycy z guzkami. Ale wyniki badań naukowych wskazują, że tyroksyna na guzki nie ma wpływu... no i właściwie nie wiadomo do końca b wyniki nie są jednoznaczne. Ty tyroksynę i tak łykasz, ale nie z powodu guzków, tylko z powodu niskiego poziomu fT4, tak? Wolne hormony są w tym wypadku najważniejsze.

        Eh, można powiedzieć, ze nasze Hashi ma pozytywny wpływ na osoby chore, uczy pokory i jednocześnie niejakiej twardości, czyli uczy asertywności smile
        - pl.wikipedia.org/wiki/Asertywno%C5%9B%C4%87
        • czupakabra27 Re: Wielkie flustracje na lekarzy + starsze wynik 21.11.12, 12:33
          Piesek, gdzie Ty płacisz 7 zl za ferrytynę? Ja w Wawie w miejscu o dość przystępnych cenach płacę 34 i tyle samo za B12.
          Wit D w Małopolsce i we Wrocku kosztuje powyżej 2stów i to ta zwykła tańsza. To chore.
          Wybaczcie offtop.
          • hashimotka88 Re: Wielkie flustracje na lekarzy + starsze wynik 21.11.12, 12:43
            Spoko, właśnie tak mi się wydawało, że za obie: wit b12 i ferrotyne będę musiał zapłacić ok 50 zł. Może żelazo kosztuje 7 zł. No nie wiem...

            Witamina D aż tyle kosztuję??!
        • hashimotka88 Re: Wielkie flustracje na lekarzy + starsze wynik 21.11.12, 12:39
          No właśnie, najgorsze w tym wszystkim jest to, że ja nie robiłam milion badań. Tak naprawdę o swoim stanie zdrowia zbyt wiele to ja nie wiem. Wiadomo mi jedynie tyle, ze mam zdiagnozowane hashimoto na podstawie usg i guzku.

          A eutyrox na pewno nie biorę ze względu na guzek, bo po tym usg endo nic mi nie przepisała. Dopiero jak przyszłam z własnymi wynikami: przeciwciaał grubo powyżej normy i TSH - powyżej 3 a hormony w "normie" od razu przepisała mi E25 i przez 3 lata kazał mi być na tej oto właśnie dawcebig_grin

          Jednak jak to na hashimotke przystało i na jej wnikliwość, zaczęłam szukać więcej informacji. Czy aby ta Pani endo dobrze mnie leczy...?! Chyba nie... bo nie dość, ze kazała mi brac dawkę jak dla noworodka to na dodatek leczyła mi przysadkę zamiast tarczycybig_grin wypisując mi skierowanie tylko na samo TSH.

          Piesku, masz wiele racji. Tak, wpisana jest w naturę hashimotek - nauka asertywności, wnikliwości, radzenia sobie w trudnych sytuacjach i bycia kreatywnym. Ciągle mamy pod górkę z tymi lekarzami i jakoś musimy sobie radzić. Dobrze, że tutaj jest taka grupa wsparcia

          Pozdrawiam wszystkie Hashimotki borykąjące się z tymi samymi problemamiwink

          Jedna z wielu....
    • hashimotka88 Nowe wyniki i prośba o pomoc... 23.11.12, 16:21
      Jednak postanowiłam na własną rękę zrobić kompleksowe badania. Czuję, ze u neurologa u którego mam wizytę na 5 grudnia i tak bym nic nie wskurała...uncertain Wyszukałam najtańsze laboratorium i cała trójka tarczycowa + B12 i ferrotyna = 80 zł plus jeszcze inne dodatkibig_grin Aaaa znalazłam jeszcze wit D 25(OH) za 44 zł, nawet się zdziwiłam że tylko tyle ale jej nie zrobiłam może ktoś mi ją kiedyś zleci... (niedowierzanie), z resztą i tak na pewno mam jej braki, jak każdybig_grin
      Nie chce dłużej czekać... nie wiem czy te wyniki dobrze odzwierciedlają mój stan zdrowia. Zaznaczam, że największy problem mam z PAMIĘCIĄ, koncentracją, "pijaństwem" itd....
      Ja już ledwo co kontaktuje...

      Dla przypomnienia wcześniejsze wyniki:

      Wyniki z 10.12.09, przed leczeniem:
      TSH - 3,76 (0,27-4,20)
      FT3 - 3,26 (2,04-4,40) 51%
      FT4 - 1,2 (0,93-1,71) 34%
      aTPO - 691 norma < 34

      24.09.12 na dawce 37,5:
      TSH - 2,2
      FT4 - 1,16 29% normy

      Wyniki z dnia dzisiejszego 23.11.12. na dawce 62,5 (niestety podane telefoniczne, więc nie jestem ich w 100% pewna)

      TSH - 0,980 (0,27-4,20)
      FT3 - 3,21 (2,04-4,40) 49,58%
      FT4 - 1,35 (0,93-1,71) 53,85%

      B12 - 277 (187-883) 12,93%
      Ferrotyna 17,98 (4,63-204) 6,70%

      glukoza 99 - górnej granicy normy
      MCV 84 - poniżej normy (czyżby to nie świadczy o małej ilości Fe? Jeszcze doczytam)
      Reszta morfologi ponoć ok
      magnez tez ok a zbadał go bo ostatnio drgała mi powiekabig_grin

      Proszę, doradźcie mi co mam dalej robić?
      Zwiększyć dawkę E62,5 do 75? Wyniki tarczycowe ładniutkiesmilesmile nawet nie podejrzewałam o to moją tarczycęwink

      Co z B12 i ferrotyną chyba niezbyt ciekawie wyszła. Oczywiście wg lekarzy pewnie będzie idealna (śmiech) a na pewno wg mojego rodzinnego, który nie chciał mi wypisać skierowaniauncertain Nawet chyba nie mam po co do niego iść znam już jego odp. Chociaż pierwszy raz miałam robione B12 i ferrotynę. No nic, zobaczymy co neurolog powie na te wyniki...
      Nie znam sie za bardzo w tym temacie ale widzę że będę musiała sie doszkolić bo za pewne czeka mnie suplementacja.
      Na razie stosuję tylko euthyrox i selen w postaci 2 orzechów brazylijskich a od dzisiaj Neurovit (B1-100mg + B6-100mg + B12-0,20mg) 3 x dziennie
      Brak innej suplementacji gdyż farmacetyki darzę niechęcią;/ Nie sądziłam również, że jakiekolwiek są mi potrzebne... Bez żelaza chyba się nie obędzie, z tego co widzę. Co mi radzicie? Mięcha na pewno będę więcej jadłabig_grin ale coś więcej jakie żelazo, można bez recepty, no bo chyba wymagana jest suplementacja Fe??

      Pozdrawiam wszystkie utrudzone Hashimotki...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja