Wyniki w normie, niedoczynność w objawach?

13.02.13, 10:25
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów.
Za namową psa_z_laki_2 zakładam swój wątek - z nadzieją na pomoc i wsparcie.
Od dłuższego czasu czuję się fatalnie, poszłam do rodzinnego, wyszłam ze skierowaniem m.in. do reumatologa (bóle stawów: od września łokieć, potem kolano i biodro), neurologa (siadają mi funkcje poznawcze, głownie pamięć i koncentracja - bałam się, że może początki Alzheimera). Do tego badania podstawowe. Wyszła niewielka anemia:
RBC 3.98 (4.00 - 5.20),
hemoglobina 11,9 (11,5 - 15,7)
i obniżone nieco płytki: PLT 144 (150 - 400).
OB 16, ale u mnie jest zawsze podwyższone.
Podwyższony cholesterol całk. 236 (140-200)
i LDL 171 (<= 135)
Reszta (glukoza, HDL, trójglicerydy, kreatynina, kwas moczowy, CRP, latex) w normie. Widząc wyniki sama zrobiłam żelazo (również dlatego, że strasznie mi "lecą" włosy) - wyszła norma: 104 (50 - 170). Przy następnej wizycie pobiadoliłam, że może to coś z tarczycą i dostałam skierowanie na TSH. I też norma: 2.33 (0,30 - 4,50), jak na mój wiek - mam 53 lata - chyba nieźle.
Znalazłam "Internetowy Test: czy masz niedoczynność tarczycy" - wynik 48. Poczytałam posty w forum + info o tarczycy.
Zrobiłam badania na własną rękę i też są w normie (chociaż fT4 chyba za niskie w stosunku do fT3):
FT3 3,14 (1,8 - 4,2) 55,83%
FT4 0,99 (0,8 - 1,9) 17,27 %
Szukałam dalej, następne badania (jak to dobrze, że nie trzeba mieć skierowania smile i jak to niedobrze, że są te badania takie drogie sad ) i też norma:
vit B12 433 (193 - 982)
Ferrytyna 61 (5 - 148)
anty-TPO 13 (do 35)
anty-TG 1,6 (do 4,11)
TSH 2,35 (0,4 - 4,0) (po 2 mies. powtórzyłam badanie w innym laboratorium niż poprzednio i wynik zbliżony).
Reumatolog zlecił poziom D3, ale wyniki przesłano od razu do niego - poznam je podczas wizyty.
Pogadałam z siostrą - ma niedoczynność, jest na eutyroksie od 5 lat,ale jej TSH wyraźnie na to wskazuje (nie jest to też Hashimoto), a jej endo bazuje tylko na TSH. Czuję się okropnie, stawy mnie napierdzielają - nie wiadomo dlaczego - więc "lecę" na zmienianych lekach p.bólowych. Od neurologa dostałam coś na poprawę krążenia mózgowego - nie zaszkodzi, a może pomoże. Wykupiłam fizykoterapię na kolano i łokieć: miałam skierowanie od lekarza, ale do końca tego roku nie ma już zapisów. Zaczęłam rano mierzyć temp. spoczynkową: waha się między 34.9 - 35,6, dzisiaj 34,7 smile.
W związku z ww mam pytanie: jakie schorzenia mogą dawać objawy podobne do niedoczynności tarczycy? Oprócz, rzecz jasna, hipochondrii - sprawdzałam, do psychiatry czeka się w kolejce ok. 6-8 m-cy. No i nie wiem, czy w hipochondrii tak szybko się łysieje :p ?
    • agcerz Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 13.02.13, 10:38
      Poczekaj z tym psychiatrą. Dlaczego masz miech hipochondrię? Twoje wyniki tarczycowe nie są dobre. Do pełnego obrazu brakuje USG tarczycy - sądzę, że jest już za mała. Trop Hashimoto może okazać się słuszny. A potem zbierz do kupy wyniki hormonów i USG i do endo. Powodzenia.
      • czupakabra27 Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 13.02.13, 10:45
        Niska temperatura, niskie ft4, wysoki cholesterol samo to przemawia za niedoczynnością. Psychiatra może Ci przepisać leki, po których hormony jeszcze spadną. Trzeba, jak pisała Agcerz, zrobić USG i iść na wizytę do lekarza polecanego na naszym forum lub na sąsiednich. Wizyta u pierwszego z brzegu endo doprowadziłaby Cię tylko do większego rozstroju psychicznego i fizycznego.
        Poziom wit. D może też wiele powiedzieć o sytuacji.
    • zamostkowa Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 13.02.13, 13:09
      Papysiu, jeszcze do objawów brakuje niskiego ciśnienia smile Objawy niedoczynności bardzo czasem pokrywają się z nadczynnością (jestem tego przykładem), moja temperatura poranna od 34,2 (jeżeli mam 36, to już się źle czuję), mam podobne przygody ortopedyczne jak Ty (jak nie łokieć, to kolano, teraz bark), z tym, że ja jestem hashimotką po wycięciu całkowitym tarczycy. Ale popieram powyższe wypowiedzi, że wszystko wskazuje u Ciebie na chorobę tarczycy, więc odpuść sobie psychiatrę, a zapisz się do dobrego endo. Wypisz dokładnie, jakie masz objawy (w gabinecie często się zapomina o istotnych rzeczach), co Ci dolega itp.
      Ta wit. D3 jest niezwykle ważna, napisz, jaki miałaś wynik.
      • papysia Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 13.02.13, 13:27
        Dziękuję wszystkim za poradysmile. Jutro poznam swój poziom D3, bo mam termin u reumatologa. Zapisałam się do endo - trochę poczekam, bo termin pod koniec marca, ale czym te półtora miesiąca wobec lat zastanawiania się co mi jest? Od razu będę miała zrobione USG. Pani dr przyjeżdża z Zabrza, pracuje tam w klinice więc liczę na jej doświadczenie i wiedzę. Na liście polecanych lekarzy (na forum) nie znalazłam jej nazwiska.
        Ciśnienie w tej chwili mam książkowe - 120/70 i dobrze. Miałam okres, że ciągle 160/80-90 (ale wtedy byłam w permanentnym stresie), a bywało, że znacznie poniżej normy. Hashi raczej nie mam, p-ciała poniżej granicy.
    • pies_z_laki_2 Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 14.02.13, 11:48
      Witamy na pokładzie smile

      > No i nie wiem, czy w hipochondrii tak szybko się łysieje :p ?

      Jeśli wyrywasz sobie włosy z głowy, to pewnie można by było to jakoś powiązać big_grin

      A na serio to sugeruję pogadać od serca z panią endo, jeśli sama nie zaproponuje suplementacji, to poprosić o najniższą dawkę tyroksyny "na próbę", że siostra / córka / kuzynka ma niedoczynność i jej to pomogło...

      Twoje tsh jest nie takie złe, ale w połączeniu z poziomem fT4 i dolegliwościami można się domyślać niedoczynności tarczycy, a to może potwierdzić / wykluczyć usg.

      Obraz i wielkość tarczycy dużo nam powie, a jeśli jest mała / zdegenerowana to p.ciała nie będą wysokie, bo nie mają czego atakować, bo już swoje zrobiły i tarczycę zeżarły... a wtedy Hashimoto można zdiagnozować i bez p.ciał, tylko na podstawie wywiadu (objawów), obrazu gruczołu i poziomu hormonów tarczycowych (niskiego fT4).

      Jest to o tyle ważne, że przy autoimmunologii ( i tarczycy ze stanem zapalnym) nie należy pakować się w suplementację jodem (który ma usprawnić produkcję hormonów, ale jednocześnie ponoć przyspiesza degenerację osłabionej tarczycy), a tylko łyka się większe czy mniejsze dawki lewotyroksyny, a jod w większych ilościach jest niewskazany.

      Przy usg tarczycy koniecznie dopilnuj, żeby był pełny opis:
      - trzy wymiary / objętość w ml. (nie wystarczy napisać "w normie" czy "niepowiększona"...)
      - obraz / echo
      - ew. przepływy
      - ew. węzły chłonne
      - ew. zmiany / zwapnienia / guzki czy tp.

      Dlaczego masz podwyższone OB? Na stałe?
      Pomyślałam sobie, że może reumatolog mógłby coś jeszcze zlecić, wypisać jakieś skierowanie na badanie (czynnik reumatoidalny?), czy może recepty na hormon w najniższej dawce, skoro "na wizytę u endo tak długo trzeba czekać..."? Spróbuj, może się uda smile

      Zapisz sobie koniecznie poziom wit. D3 z normami.
      Jeszcze jedno, jakby coś było ze stawami nie tak, to lepiej się smarować kremami czy maściami, niż łykać prochy p.zapalne (mnie kiedyś zaszkodziły... krew w moczu uncertain)...

      Trzymaj się smile
      • brunet33ka Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 01.04.15, 01:49
        Witam cie ja mam tez pytanie bo od 3 lat wypadaja mi wlosy zrobily sie cienkie tsh eyszlo 2,52 powiekszony prawy plat i stan zapalny pozniej tsh spadlo na 1,01 obecnie wynosi 2,02 a w usg tarczyca mala a w miejscu gdzie byl stan zapalny jest zwloknienie niewiem czy przeciwciala wyjda skoro piszesz ze jak zjedza tarczyce to ich niema ja mam tylko eutyrox 25 wlosy odrastaja ale tez wypadaja te nowe
      • brunet33ka Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 01.04.15, 08:23
        Czy moglabym prosic o pomoc w sprawie mojego postu bo pewna pani endo tez mowila wlasnie ze p ciala niemusza byc ze mogly byc na poczatku wszyscy mowia ze tarczyce mam mala bo jestem mala w prawym placie zwloknienie a wczesniej stan zapalny mam eutyrox 25 od wrzesnia 2013
        • muktprega1 Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 01.04.15, 08:31
          Brunetko, załóż swój osobny wątek na pierwszej stronie forum, swój wpis umieściłaś w wątkach z 2013 roku, mało kto go dojrzy, każdy ma osobny wątek.
          • brunet33ka Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 01.04.15, 08:45
            Niebardxo wiem jak to zrobiv
            • mama_dorota Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 01.04.15, 08:54
              Obok forumowej wyszukiwarki masz napis "Rozpocznij nowy wątek". Klikasz tam, podajesz tytuł swojego wątku i dalej już wiesz smile.
        • mama_dorota Brunet33ka 01.04.15, 08:33
          Witaj na forum smile

          Załóż swój własny wątek i tam podaj te wyniki, które tu zapisałaś i jeszcze inne dotyczące tarczycy oraz przepisz opis z USG. Zrób też test na niedoczynność (u góry forum). Wtedy będziemy mogły lepiej ci pomóc.
          • brunet33ka Re: Brunet33ka 01.04.15, 15:53
            t33ka01.04.15, 08:56
            Witam wszystkich na forum mam prosbe o pomoc a wiec zaczne od tego ze odkad urodzilam tzn 3 lata temu wypadaja mi wlosy zrobily sie cienkie jak puch.Mialam robione usg i tam stwierdzono ze wyglada to na stan zapalny ,tsh 1,8 przeciwciala tylko anty tg podwyzszone .Pozniej lezalam w szpitalu na badaniach tsh wyszlo 2,52 obenie wynosi 2,010 ft3 3.03(2,5~3,9 ft4 0,81(061~1,12) stwierdzona insulinoopornosc.A dodam ze prawy plat powiekszony tam gdzie byl stan zapalny ,nastepne usg wykazalo zwloknienie ,tarczyce mowia ze mam mala bo jestem mala,lykam zelazo bo mialam niska ferrytyne 15 i witamine d3 ,ponoc moze tak byc ze p ciala niewyjda jak tarczyca sie pomniejszy wiec jak dobrac dawke leku biore eutyrox 25 od 2 lat objawy to zimno,placzliwosc,nerwowosc okropna wszystko mnie drazni ,niewiem czy powtorzyc te p ciala czy wyjda wogole
            Odpowiedz
      • borygo114 Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 15.04.15, 11:41
        Witam.
        Proszę o pomoc w interpretacji wyników.
        Usg tarczycy - gruczoł tarczowy wielkości prawidłowej,normoechogenny,o niejednorodnej echogenstrukturze,bez zmian ogniskowych o char. guzków. W opcji Power Doppler umiarkowane wzmożone ukrwienie miąższu gruczołu. Obraz usg sugeruje zapalenie immunologiczne tarczycy.Wymiary : płat prawy:19/15/44mm,płat lewy:16/16/49mm.Cieśń wąska.Wyrazniejsze w. chłonne przedtchawicze.

        Badania: Tsh 2,383 norma 0,55-4,00
        Ft3 4,68 norma 3,5- 6,5 39,33%
        Ft4 15,01 norma 11,5-22,7 31,34%
        Przeciwciała anty tg 356,85 norma 4,11
        Przeciwciała anty tpo 3,9 norma 5,61
        Objawy :zmęczenie,ociężałość,chrypka, podwyższony cholesterol,migreny,pogorszenie wzroku,niepokój,problemy z przełykaniem,zachwiania równowagi,mrowienie rąk, zimno,problemy z pamiecia, swędząca skóra i jeszcze wiele innych.
        Endokrynolog stwierdził że podwyższone przeciwciała tg to nie hashimoto. Z góry dziękuję za pomoc.Pozdrawiam.
    • papysia Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 14.02.13, 21:14
      Witam czytających!
      Odebrałam D3:
      16,8 (norma dla dorosłych 30 - 80, ale dopisek: niedobór <10, toksyczność > 100, co mi trochę trąci czeskim filmem, bo co z poziomem w zakresach 10 - 30 i 80 - 100???). Badanie przeprowadziłam już po zakończeniu 1 opakowania Vigantoletten 1000 j.m. 1 x dziennie (przepisał rodzinny tknięty jakąś genialną myślą po obejrzeniu... nie wiem... morfologii?, moich stawów?.
      W każdym razie dostałam receptę na witaminkę, mam brać 2000 j.m. dziennie przez 3 m-ce. Plusem jest to, że kapsułki są bez recepty i mogę je sobie kupować sama (refundacji i tak nie ma). Preparat Vitrum D3 1000 j.m. 60 kaps., cena w najbliższej aptece 16.90 zł - nie najgorzej.
      Piesku_z_laki, nie wspominałam nawet o ewentualnym wprowadzeniu hormonu. Po pierwsze dlatego, że lekarz najwyraźniej bardzo się ucieszył, że "znalazł" przyczynę mych kłopotów stawowych, a na moje pytanie czy D3 może mieć coś wspólnego z tarczycą odpowiedział, że nie słyszał i nie czytał o takich powiązaniach, a po drugie - nie chcę "mieszać" hormonami przed wizytą u endo. Może to wcale nie tarczyca, może jakieś kłopoty z nadnerczami, przysadką, a może jeszcze co innego? Ja się wcale przy tej tarczycy nie upieram, po prostu pięknie wszystkie moje dolegliwości i niektóre wyniki badań wpasowały się w objawy jej niedoczynności (w teście - 48 pkt).
      Dziękuję za wszystkie Wasze miłe słowa i wsparcie.
      • pies_z_laki_2 Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 15.02.13, 19:49
        Już uzupełniamy smile

        W Synevo normy są takie:

        ===
        25 (OH) Wit D3 (ng/ml)
        p. wystarcz. 30-100
        p. niewyst. 10-30
        niedobór <10
        toksyczność >100

        Witamina D-1,25(OH)2D (pg/ml)
        20 - 63
        ===
        źródło: z wydruku wyników badania D3 zrobionego w grudniu 2012 (normy takie same od początku 2011)

        Uzupełnianie:

        Aktualne (2009) polskie zalecenia dotyczące profilaktyki niedoboru witaminy D
        prof. dr hab. med. Jadwiga Charzewska, prof. dr hab. med. Danuta Chlebna-Sokół, prof. dr hab. med. Alicja Chybicka i wsp.
        Data utworzenia: 01.02.2010
        Opublikowano w Medycyna Praktyczna Pediatria 2010/01

        Zalecenia opracowane przez Zespół Ekspertów w składzie: (itd)
        (...)
        7) Postępowanie w ciężkich niedoborach witaminy D
        W ciężkich niedoborach witaminy D[6,8,9] (stężenie 25-OHD w surowicy <10 ng/ml) zaleca się stosowanie dawek leczniczych przez 3 miesiące:
        - u dzieci <1. miesiąca życia - 1000 IU/24 h,
        - u dzieci 2.-12. miesiąca życia - 1000-3000 IU/24 h,
        - u dzieci >12. miesiąca życia - 5000 IU/24 h,
        - u dorosłych - do 7000 IU/24 h.
        W trakcie leczenia konieczne jest monitorowanie poziomów 25-OHD, fosfatazy alkalicznej, wapnia w surowicy oraz wydalania wapnia z moczem co 1-3 miesiące.
        - www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=49024&_tc=E02F2412DDA58782EBEFA39B80D9EA5C

        Ostatnio źródła na temat D3 podawane były dwa dni temu... poczytaj posty od 12 lutego 2013.
        źródło:- - forum.gazeta.pl/forum/w,24712,142418574,142479203,Re_reakcja_na_novothyral.html
        I chyba jeszcze gdzieś, na pewno znajdziesz, choćby wątek przyklejony na górze głównej strony sąsiedniego forum, czy kolejne wątki aktywne na temat D3 (wpisz w wyszukiwarkę D3 i samo się znajdzie smile).

        Darujmy sobie dyskusje akademickie czy 250 to za dużo, czy może 80 wystarczy, niech sobie naukowcy deliberują latami, nas interesuje teraz podniesienie poziomu powyżej 50, albo chociaż 30...

        Ja przy wyniku 10,1 (w porywach do 11 - bez suplementacji) od października do kwietnia łykam dziennie kapsułki D3 5 tys. jednostek, Vigantoletten troszku za cienki, bo pięć tabletek w proszku, zamiast jednej kapsułki w oleju, wolę mniejsze obciążenie wątroby i kieszeni... W lecie nie łykam tylko chłonę słońce smile I już nie będę tego badała, przez dwa lata kilka razy zbadałam (wiosną, jesienią) i zawsze było za mało, więc będę łykać kapsułki zimą i tyle.
        • kai_30 Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 19.02.13, 15:02
          Piesku (podpinam się tu wiedziona wyszukiwarką) wink

          A powiedz, przy takim "samodzielnym" uzupełnianiu niedoborów robisz te wszystkie kontrole wapnia, fosforu, i czego tam jeszcze we krwi, czy nie stresujesz siebie i kieszeni? wink
          • pies_z_laki_2 Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 20.02.13, 19:08
            Tu konkretnie napisałam tylko o D3, z B12 miałabym większe opory i sprawdzałabym jednak co jakiś czas czy nie przedobrzyłam.

            Czyli przy D3 zbadałam przez ostanie trzy lata wielokroć gospodarkę wapniowo-fosforową, nie mam osteoporozy, poziom wit D3 niski albo bardzo niski, morfologia i elektrolity w porządku (mniej więcej), mocz ogólnie też, dlatego czuję się spokojnie. Łykam teraz D3 bez kontrolowania się co miesiąc, wit. D3 nie planuję sprawdzać przez najbliższy rok (czyli sprawdzę w grudniu 2013), a ogólne badania (morfologia z jonogramem i B12) zrobię w połowie roku, czyli nie co miesiąc, nie do kwartał, a co pół roku. Chyba, że coś złego się będzie działo, to wtedy pewnie wcześniej, ale tfu, tfu, odpukać, oby nie smile
            • kai_30 Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 20.02.13, 19:12
              Tak tak, ja też miałam na myśli konkretnie D3, nie sprecyzowałam, sorry. (Akurat B12 jakimś cudem mam - miałam? big_grin - na przyzwoitym poziomie, a potem jeszcze dostałam zastrzyki z milgammy, więc powinno być więcej niż przyzwoicie)

              Czyli co? Wapń i fosfor? (Morfologię robię i tak często dla rodzinnego, który czeka, aż mi hemoglobina spadnie poniżej minimum big_grin)
    • papysia Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 28.02.13, 19:05
      Taka sobie ciekawostka - jak lekarz odpowiada młodej, 21-letniej kobiecie z baaardzo problematycznymi wynikami zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,127820,13108929,Badania_hormonow_TSH_i_FT4.html
      • pies_z_laki_2 Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 01.03.13, 14:27
        To jakaś żenada!
        Kolejny konował?
        • rkr Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 01.03.13, 20:34
          Na szczęście są też i inni lekarze. Zadałam pytanie dotyczące wątpliwości co do mojego stanu zdrowia na portalu tarczyca.pl - jest tam zakładka "Zapytaj lekarza" - mniej więcej pisałam o tym co w pierwszym poście tutaj. I dzisiaj dostałam odpowiedź: "Wystarczyło wykonać tylko TSH. Szkoda pieniędzy na pozostałe badania. Jeżeli TSH jest > 2 mcIU/ml i są objawy kliniczne to zastanowiłbym się nad suplementacją niewielkimi dawkami tyroksyny."
          Co prawda mowa jest tylko o TSH, ale za to norma od 2 mcIU/ml
          • pies_z_laki_2 Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 02.03.13, 23:12
            > rkr napisała:
            > Co prawda mowa jest tylko o TSH, ale za to norma od 2 mcIU/ml

            Jesteś u nas nowa? witamy smile

            Dlaczego sądzę, że jesteś nowa? Bo sporo czasu nam zajęło udowodnienie temu endo, że jednak normy się nieco zmieniły przez ostatnie pół wieku smile

            Te dyskusje, te kłótnie wręcz, eh, dawne czasy big_grin Serio, bywał tu pan doktor i chyba się czegoś u nas nauczył, bo niemal na wszystkie swoje teorie dostawał zawsze cytaty z materiałów ściśle medycznych, nie było się do czego przyczepić smile I jak widać zadziałało smile
            • harmoniak Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 03.03.13, 14:04
              > Dlaczego sądzę, że jesteś nowa? Bo sporo czasu nam zajęło udowodnienie temu end
              > o, że jednak normy się nieco zmieniły przez ostatnie pół wieku smile

              Na tarczyca.pl odpowiada dr n. med. Sławomir Mikosiński. Pisał na forum? Chyba to przegapiłam. Chyba, że chodzi o użytkownika twojatarczyca.
              • papysia Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 03.03.13, 15:54
                Tak, odpowiedział dr Mikosiński
    • papysia Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 19.03.13, 21:38
      Wizyta u endo niebawem, więc zrobiłam jeszcze na wszelki wypadek poziom TRAb (przeciwciała przeciw receptoromTSH.
      Normy:
      poniżej 1,8 - wynik ujemny
      1,8 - 2,0 - wynik niejednoznaczny
      powyżej 2,0 - wynik dodatni
      U mnie - 2,31 IU/l czyli jakby dodatni
      Tylko teraz już zgłupiałam zupełnie, bo widzę u siebie wyraźnie objawy niedoczynności, a te p/ciała są podobno typowe dla Graves-Basedova, czyli nadczynności. Czy ktoś mógłby mi pomóc w interpretacji tego wyniku? Czy w niedoczynności też te TRAb-y występują?
      • djpa Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 20.03.13, 12:03
        Lekko podwyższone TRAby mogą być w niedoczynności.
        Wg książki Jak żyć z Hashimoto, TRAB jest u 10% osób z Hashimoto. Ja jestem przykładem osoby z Hashimoto i lekko dodatnimi TRAB-ami. TRAby dzielą się na stymulujące i blokujące. U Ciebie może są te blokujące?
    • papysia Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 23.03.13, 21:50
      No, to po pierwszej wizycie u endo. Przed wizytą zrobiłam nowe badania i wyszły wzorcowo (oprócz wyżej wspomnianych TRAb-ów):
      TSH 1,6 (o,4 - 4,0) - w styczniu 2013: 2,35
      FT4 1,14 (o,8 - 1,9) 31% - " 0,99 17 %
      FT3 2,76 (1,8 - 4,2) 40% - " 3,14 56%
      a-TPO 17,20 (do 35) - " 13,00 (normy te same)
      Być może zrezygnowałabym w ogóle z wizyty lekarskiej (wiadomo, koszty), ale, chociaż faktycznie czuję się lepiej (czyżby zbawienny wpływ suplementacji D3?) wiele z objawów wciąż dokucza, poza tym chciałam zrobić USG.
      USG w porządku, wielkość prawidłowa, bez guzków, tarczyca normoechogenna, trochę niesymetryczna. Wyniku nie dostałam (lekarka wpisała je tylko do karty), ale usłyszałam, że na pewno nie jest to Hashimoto.
      Tym niemniej usłyszałam, że jak tylko weszłam do gabinetu to pani doktor po wyglądzie oceniła, ze wchodzi osoba z niedoczynnością (!) tarczycą. Powiedziała, że WBREW wynikom wprowadzi małą dawkę eutyroksu (nie prosiłam o to, wogóle nie wspominałam o ewentualnym wprowadzeniu). Problemem okazało się moje ciśnienie (jakoś tak ostatnio wzrosło do 160/90 - nawet o tym nie wiedziałam) i bardzo szybka akcja serca (to akurat czułam od jakiegoś tygodnia) - objawy bardzo pasujące do nadczynności (czyżby te nieszczęsne TRAb-y?).
      Reasumując: najpierw przez 2 tygodnie beta-bloker i lek obniżający ciśnienie, a potem stopniowe wprowadzanie eutyroksu od dawki 12,5 i wnikliwa obserwacja.
      Ostrożnie podeszłam do tych leków nasercowych (wiadomo, efekt "białego fartucha"), ale kiedy dzisiaj rano zmierzyłam ciśnienie i wyszło mi 168/85, a tętno 90 uznałam, że receptę lepiej wykupić.
      A tak w ogóle to dzisiaj oprócz herz-klekotów boli mnie gardło, jestem jakaś taka "podminowana" i... jest mi ciepło, nawet myślałam, że mam gorączkę, ale nie, było standardowe 35,7 (w południe). Mam nadzieję, że to tylko jakieś przeziębienie, a nie wpływ G-B (endo powiedziała, że rzadko zdarzają się owe dodatnie TRAb-y i trzeba to monitorować - ale obraz tarczycy nie wskazuje na G-B).
      djpa - pisałaś, że też masz podwyższone TRAb-y - czy one u Ciebie powodują jakieś objawy nadczynności tarczycy?
      • djpa Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 24.03.13, 08:40
        TRABy miałam okazję zbadać za darmo po 14 latach chorowania z całą pewnością na Hashimoto, wersja zanikowa. I wyszły dodatnie. Objawy nadczynności miałam tylko na samym początku choroby przez miesiąc czy dwa. Hahsimoto często, zwykle zaczyna się od chwilowej nadczynności, która sama przechodzi w niedoczynność.

        Za niskie TSH miałam też po porodzie w trakcie poporodowego zapalenia tarczycy, ale objawów nadczynności nie miałam żadnych. fT4 miałam wtedy na górnej granicy normy i czułam się bardzo dobrze.

        Papysia, pamiętaj o tym, że beta-bloker obniża fT3.
        • papysia Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 24.03.13, 19:21
          djpa, oczywiście nie wiedziałam, że beta-blokery obniżają fT3, zresztą nie mam na to wpływu smile. Gorzej, że mam te leki nasercowe i p/ciśnieniowe brać przez 3 miesiące i to wydaje mi się dziwne. Moim zdaniem po wyregulowaniu hercklekotów i ciśnienia powinnam je odstawić. Zobaczymy jak to będzie.
          Mam pytanie: Czy zdarzyła się komu poprawa wyników tarczycowych (obniżenie TSH, wyrównanie fT3 i fT4) po suplementacji D3? A może to tylko moje subiektywne odczucie?
          Pozdrawiam
          • djpa Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 24.03.13, 20:36
            Harmoniak pisała, że po witaminie D3 zaczęła lepiej reagować na hormony tarczycy, musiała zmniejszyć nieco dawkę. Jakby receptory zaczęły lepiej pracować. Po zmniejszeniu dawki wyniki się obniżyły, ale samopoczucie było takie, jak kiedyś na wyższej dawce. Tak to mi tłumaczyła smile

            A ja podejrzewałam, że uzupełnianie D3 poprawia mi przemianę, ale u mnie raczej jest tak, że przemianę mam OK, ale zimą z powodu zimna dzięki ćwiartce Novo jest mi cieplej. Nie trzęsę się z zimna całą zimę.
            • bobina5 WNIOSKI. Wyniki w normie, niedoczynność w obj.? 25.03.13, 02:27
              WITAJ! to typowy watek
              poniewaz lubie konkrety wiec je dostaniesz bo o to ci chodzi a co z tym zrobic mozesz to juz twoja wola.
              "szkoda czasu i zdrowia"
              na wstepie, skoro masz objawy to masz najpewniej niedoczynnosc tarczycy przy TSH ponad 2.
              smiem twierdzic, ze nie ma dobrego TSH, ktore wyklucza niedoczynnosc tarczycy.
              wysokiej klasy spece potrafia rozpoznac niedoczynnosc nawet przy TSH ponizej normy (po objawach i przy FT3 i FT4 w normie) a nawet FT powyzej normy (padla tu w watku odpowiedz jak to mozliwe, DJPA pisala o nadczynnosci na poczatku choroby tzw. hashitoxykoza lub dominacja TRAb"ow) - zostawmy ten watek - to ciekawostka.
              generalnie dosc dobre TSH to miedzy 0,5-0,8 do 1,2 pod warunkiem braku objawow.
              calkowicie poperam odroczenie psychiatry oby na zawsze - bardzo typowe jest krazenie po roznych specjalistach, a powodem jest niedoczynosc tarczycy.
              skoro masz objawy przy twoim TSh 1,6 to powinnas na poczatek brac Euthyrox ale nie za malo bo wtedy nie bedziesz miala efektow a bedzie ci sie wydawalo, ze sie leczysz i brak poprawy wynika z czego innego, wiec euthyrox 50 1 tbl rano na czczo i ewentualnie 1/2 tbl przez 2 dni w tygodniu z uwagi na TSH 1,6.
              piszesz, ze wit D ci pomaga to bardzo dobrze i to popieram ale piszesz tez, ze nie do konca.
              dlaczego?
              moze razem z Euthyroxem bedzie OK?!
              gdyby tak nie bylo to oznacza, ze potrzebujesz T3 - i tu uklonu do DJPA'y - ona wie co dobre
              watpiacym wyjasniam, jezeli Euthyrox jest za slaby, objawy nadal nie ustepuja, niewiele daja wiatminy i zelazo to bez wzgledu na poziom FT3, znaczy, ze tego hormonu brakuje.
              tu zapewne piesek mnie jak zwykle skrytykuje to wynika tylko z tego, ze nie bierze Novothyralu lub jej nie spasowal lub nie trafila na odpowiednia dla siebie T3 od innego producenta - pisalam jakie sa inne mozliwosci ale moge powtorzyc bo ja sie tu nie lansuje tylko proponuje konkretna pomoc ! nie madruje ! dzialam w przyjazni, bez arogancji i nienawisci! zwaz, ze moge miec wieksze doswiadczenie z czego wynika co pisze i jak oceniam ... nawet bez wynikow... bo znam, rozumiem i czuje niedoczynnosc tarczycy !
              i wiem jakie leczenie zwykle skutkuje.
              wracajac do watku, jezeli Euthyrox w odpowiedniej dawce ( nie za malej ) nie pomoze, to wtedy proponuje wlaczyc Novothyral, zawiera T4 czyli Euthyrox oraz odrobine T3 czyli przedyskutuj to ze swoja endo, widac, ze jest dosc otwarta i skora do pomocy.
              pamietaj, za mala dawka jest szkodliwa bo zwykle nie skutkuje a zwykle daje zludne nadzieje na pooprawe.
              na koniec prosze nie wyrywac moich zdan z kontekstu i komentowac.
              mile widziana kazda krytyka, bo przeciez zycie uczcy pokory a zwlaszcza medycyna
              im wiecej wiemy tym wiecej mamy watpliwosci ale i pewnosci, ze ktos nad nami czuwa
              pozdrawiam
      • procesor Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 09.04.13, 12:30
        papysia napisała:
        "A tak w ogóle to dzisiaj oprócz herz-klekotów boli mnie gardło, jestem jakaś taka "podminowana" i... jest mi ciepło, nawet myślałam, że mam gorączkę, ale nie, było standardowe 35,7 (w południe). Mam nadzieję, że to tylko jakieś przeziębienie, a nie wpływ G-B (endo powiedziała, że rzadko zdarzają się owe dodatnie TRAb-y i trzeba to monitorować - ale obraz tarczycy nie wskazuje na G-B).
        djpa - pisałaś, że też masz podwyższone TRAb-y - czy one u Ciebie powodują jakieś objawy nadczynności tarczycy?"


        poczytaj też o rzutach choroby
        ja myślałam kiedyś że to angina mnie bierze, wszystkie węzły powiększone w obrębie szyi itd.
        wtedy nie wiedziałam że choruję, dziś bym pomyślała o ostrym rzucie choroby
        no ale dziś to juz właściwie nie mam tarczycy bo ją przeciwciała już zjadły smile
    • papysia Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 08.04.13, 19:21
      Jestem dalej na Beto ZK i tertensifie, włączyłam eutyroks w śmiesznej dawce - lekarka uprzedzała, że i tak z tego wchłonie się 60%, ale na początek tak ma być. "Herzklekoty" chyba mniejsze, ciśnienie trochę spadło. Tak sobie myślę, że powinnam iść do okulisty - może te wszystkie kilkuletnie narastające problemy z oczami to skutek podszczypywania przez TRAb-y? Kilka miesięcy temu zauważyłam w kącikach oczu taką przezroczystą "galaretkę", chciałam ją pokazać okulistce - akurat zmieniałam okulary i poszłam zbadać wzrok- ale franca nawet spojrzeć nie chciała, bo: "jak Pani chce pełne badanie, to kosztuje więcej i trzeba iść zapłacić" a ja zapłaciłam tylko 50 zł za dobranie mocy okularów i naprawdę nie miałam ochoty na ponowne latanie do kasy, tym bardziej, że baba była okropna i miała brudne upierścienione złotem paluchy, łeee.
      Doradźcie mi, proszę, czy przy paromiesięcznym łykaniu D3 nie powinnam zbadać jakiegoś wapnia, fosforu czy potasu? Biorę też tertensif - lekko moczopędny, na obniżenie ciśnienia - pewnie może mi się coś wypłukiwać.
    • czupakabra27 Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 08.04.13, 20:43
      Poczytaj:
      m.poznan.gazeta.pl/poznan/1,106517,11664163,Czujesz_piasek_w_oczach__Moze_to_nuzeniec.html
      • papysia Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 09.04.13, 22:43
        Dzięki, poczytałam. W sumie to nigdy nie wiadomo co za cholerstwo gryzie człowieka, ale mówiąc o swoich objawach ocznych miałam na myśli nie tyle suche oczy, zaczerwienienie, "piasek" (choć to też), co raczej takie dziwne odczucie na pograniczu bólu podczas ruszania gałkami w rożnym kierunku i występowaniu w zewn. kącikach oczu takiej przezroczystej galaretki, coś jak białko jaja. No, ale muszę z tym iść do jakiegoś sensownego okulisty - o, ironio, sensowni przyjmują w mojej przychodni za friko, ale żeby się załapać trzeba przyjść o jakiejś 5-tej do rejestracji. No i ciężko zsynchronizować godziny pracy okulistów z moją pracą, najlepiej by było wziąć L4, żeby polatać po lekarzach big_grin
        • bobina5 OCZY 15.04.13, 08:15
          Takie bole oczu o jakich piszesz sa typowe dla niedoczynnosci tarczycy.
          Wizyta u okulisty jest konieczna by wykluczyc np. jaskre i inne przyczyny dolegliwosci.
          Euthyrox lubi na to pomoc ale niestety jest zwykle za slaby i pomaga dopiero odpowiednio dobrana trojjodotyronina ale do tego masz jeszcze daleka droge bo takie leczenie ma malo zwolennikow zarowno wsrod lekarzy jak i forumowiczow.
          No nic, zapewne dojdziesz do leczenia obydwoma hormonami za dlugi czas ale przynajmniej wiesz gdzie szukac i co podpowiadac lekarzowi chyba, ze skutecznie odwioda cie od tego pomyslu inne kolezanki z forum kierowane niepokornym doawiadczeniem i wiedza absolutna, do ktorej zawsze maja jakis link.
          Powodzenia
    • papysia Co monitorować przy suplementacji D3? 10.04.13, 23:59
      1. Ponawiam wymienioną we wcześniejszym poście prośbę - doradźcie, co powinnam zbadać po 3-miesięcznym łykaniu D3 (2500 jm dziennie). Jakiś fosfor, wapno? A może nic nie trzeba badać?
      2. Czy jest sens powtarzać jeszcze anty-TPO (w styczniu było 13,0, w marcu - 17,2, norma do 35), antyTG (w styczniu 1,60, w marcu 1,16, norma do 4,11), TRAb (2,31, wynik ujemny <1.8, niejednoznaczny 1,8 - 2,0, dodatni >2,0)? Czy te wyniki mogą się jakoś drastycznie zmieniać? Pytam, bo wiadomo - kasa sad.
      • czupakabra27 Re: Co monitorować przy suplementacji D3? 11.04.13, 09:09
        Przeciwciał nie powtarzaj. To bez sensu, tym bardziej ze robiłaś niedawno.
        Przy braniu dużych dawek D3 warto sprawdzać wapń, fosfor, fosfatazę zasadową. Raz na 3 msc będzie ok. 2500 D3 to nie jest jakaś wielka dawka, ale sprawdź co trzeba. Zobaczysz jakie są tendencje.
      • agcerz Re: Co monitorować przy suplementacji D3? 12.04.13, 10:43
        Daruje sobie p-ciała.
      • pies_z_laki_2 Re: Co monitorować przy suplementacji D3? 14.04.13, 12:20
        Ja bym zbadała D3 po lecie, czyli łykasz do lata, robisz przerwę na opalanie się i badasz się dopiero jesienią, jakoś w październiku, czyli przed nowym sezonem suplementacji, żeby ustawić ew. nową dawkę D3.
        Po 3 miesiącach łykania D3 ja nie sprawdzam ani poziomu D3, ani wapnia czy fosforu, dawka 2,5 tys. to pikuś, więc nie mam stracha, że coś się pochrzaniło. smile
        • muktprega1 Re: Co monitorować przy suplementacji D3? 15.04.13, 10:22
          Ja sprawdzałam poziom D3 przy suplementacji 5000 jednostek (mimo zalecanych przy moim niedoborze 7000) co miesiąc i jest to zupełnie nie potrzebne. Wyatrczy co 3-4 m-ce.
          D3 podobnie jak żelazo (a to już z doświadczenia innych Koleżanek) wzrasta powoli, tym bardziej, że dawka którą bierzesz jest zbliżona do dawki podtrzymującej 2000.
    • papysia Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 20.04.13, 00:09
      Łykam sobie Euthyrox (od paru dni jest to "aż" 25 mikrogramów) i... puuuuuchnę. W ciągu 2 tygodni przybyło mi 5 kg. Jem to co przedtem i tyle co przedtem. Ponieważ jest raczej niemożliwością, żeby w tak krótkim czasie odłożyć w organizmie równowartość 25 kostek masła, pewnie jest to woda. A przecież równolegle biorę Tertensif mający działanie lekko moczopędne...
    • papysia Przybyło 6 kg :/ 25.04.13, 19:52
      Od czasu kiedy zaczęłam stosować się do rad endo (najpierw betabloker + tertensif, potem stopniowo Euthyrox - obecnie 25) czyli w ciągu miesiąca, przybyło mi 6 kg. Z powietrza chyba uncertain. Skąd to się bierze? Czy może na to mieć wpływ odstawienie D3 - skończyło mi się opakowanie i doszłam do wniosku, że sobie odpuszczę, bo idzie lato? Ale sama przyznaję, że brzmi to głupio. Co zrobić, proszę, podpowiedzcie, wdzięczna będę za wszelkie sugestie - wiadomo wiosna itd, a ja w nic się nie mieszczę, wrrr...
      • szpilka53 Re: Przybyło 6 kg :/ 25.04.13, 21:52
        Mnie też przybyło 5 kg, biorę Euthyrox 100, bo TSH 3,15. Czuję się fatalnie. Endo mi powiedziała, że TSH jest co prawda w normie, ale ZDROWY człowiek ma zazwyczaj TSH w okolicach 2,00. Czyli mam prawo do gorszego samopoczucia. Nie wiem, co robić. Zapisałam się do rodzinnej, bo jestem wciąż zmęczona, nie mam siły nawet na spacer. Miewam jakieś duszności, może to serce? To ja już wolę nadczynność, którą miałam przed leczeniem jodem. Czy Euthyrox trzeba brać na kilogramy, żeby był efekt? Pomóżcie!
    • papysia Mały off-topic :) 07.05.13, 21:58
      1. Mam 7 kg więcej (1.5 miesiąca). Nie wiecie gdzie zapisy do sekcji sumo? sad Jak w ciągu tak krótkiego czasu mogło tyle nabić - przecież to odpowiednik 35 kostek masła...
      2. Co jakiś czas robi mi się ropień w gardle (przedtem nigdy tak nie miałam). Pewnie trzeba do lekarza po antybiotyk, ale nie za bardzo mam kiedy - może podacie jakiś domowy sposób co z tym zrobić?
      Pozdrawiam
      • pies_z_laki_2 Re: Mały off-topic :) 08.05.13, 14:29
        1) To zapewne woda i opuchnięcie czyli obrzęk śluzowaty... Znamy, znamy...
        Poczytaj tu:
        - forum.gazeta.pl/forum/w,24776,136874472,136874472,Obrzek_sluzowaty.html

        2) ropień można płukać wodą z solą (może być gruba sól do przetworów bez jodu) i nawilżać wyciśniętą z żelka witaminą A+E.
      • pies_z_laki_2 Re: Mały off-topic :) 08.05.13, 14:33
        Dopisek:
        2) można też płukać naparem z szałwii, dentystycznym płynem do płukania ust, ziołowymi nalewkami typu Argol (www.doz.pl/apteka/p11148-Argol_Essenza_Balsamica_plyn_100_ml ), czy tp.

        Jeśli jednak będzie to problem cięższy, to może być konieczna antybiotykoterapia, a same ziółka jako wsparcie, bo samodzielnie mogą nie wystarczyć...
      • nika1204 Re: Mały off-topic :) 12.05.13, 23:24
        Jeśli mogę coś zasugerować Tobie i innym leczącym się na tarczycę i in choroby - w trosce o nasze "kieszenie"...
        ja kilka lat temu leczyłam się na nadczynność, wiadomo kolejki do endo na NFZ są dłuuuugie, nie chcąc tracić czasu prywatna wizyta to minimum 100zł, dodatkowo koszt usg, plus badania krwi... więc na czas leczenia odżałowałam kilkadziesiąt złotych składki miesięcznie i wykupiłam prywatne ubezpieczenie medyczne, kiedyś tam w pzu, potem w generali, teraz chyba przejdę do allianz (najtaniej chyba w smsu.com.pl)... trzeba tylko przeanalizować dokładnie opcje oferowanych pakietów i wybrać odpowiedni dla siebie, w ramach tych 80-100zł miesięcznie, mamy dostęp do kilkunastu!!! innych specjalistów, od endo, ginekologa, okulisty, neurologa,itp te wszystkie badania krwi w pakiecie są GRATIS, może z małymi wyjątkami w zależności od firmy ubezp... przy okazji porobiłam rezonanse głowy, kręgosłupa, i inne kosztowne badania, które ubezpieczalnia mi gwarantuje w ciągu tygodnia,max 2tyg, również gratis... a po zakończeniu leczenia można zawsze zrezygnować z tego ubezpieczenia...

        Może to zabrzmi jak reklama ale jeśli czeka Was wielomiesięczne leczenie naprawdę warto się zastanowić, przekalkulować, porównać ubezpieczalnie i chyba dobrze jest wykupić sobie dobre ubezpieczenie zdrowotne...
    • papysia Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 18.05.13, 00:01
      Nika 1204 - masz rację z tymi ubezpieczeniami, ale jest to dobre rozwiązanie w wielkich miastach jak Wawa czy Wrocek, w mniejszych miejscowościach jest z tym pewien problem. Ale rzecz z pewnością warta rozpatrzenia wink
      Odebrałam nowe wyniki. Morfologia jak marzenie, w życiu nie miałam hemoglobiny 13,7 (normy 11,5 - 15,7), erytrocyty i płytki też piękne big_grin Pewnie to wpływ wit.D3 i kwasu foliowego. Niestety, inne wyniki już mi się nie podobają – maj 2013:
      glukoza 114 (norma 70 – 110) - 110%; w XI 2012 było 90 (te same normy) - 50%
      cholesterol 312 (n. 140 – 200) - 287%; w XI 2012 było 236 - 160%
      LDL cholesterol 225 (n. <=135); w XI 2012 było 171
      trójglicerydy 193 (n.35 – 135) - 158%; w XI 2012 było 73 - 38%
      HDL cholesterol 48 (n.35 – 85) - 26%; w XI 2012 było 50 - 30%
      Szczerze mówiąc jestem zszokowana! Uważam na to co jem, nie obżeram się.
      W poprzednich postach pisałam, że w ciągu 1,5 miesiąca (odkąd zaczęłam brać leki) przybyło mi 7 kg. I to też widać w w/w wynikach sad. No i EKG moim zdaniem (i zdaniem dr Google smile) też niefajne. Byłam u rodzinnego, powiedział, że mam cholesterolemię (odkrycie Ameryki!), ale lepiej nie wprowadzać leków bo potem się uzależnię (sic!) i będzie gorzej. Jak będę brała tyroksynę, to mi przejdzie (teraz to tyroksyne, a jak sugerowałam, że wszystkie moje dolegliwości może mają coś wspólnego z tarczycą to mnie wyśmiał, bo nie słyszał, żeby bóle stawów, wypadanie włosów, podwyższony cholesterol, problemy z pamięcią i obrzęki mogły mieć związek z chorobami tarczycy, wrrr...)
      Trójca – maj 2013:
      TSH 1,8 (n.0,3 – 4,5) 36%; III 2013 - 1,6 (n.0,4 – 4,0) 33% ; I 2013 - 2,35 (n.0,4 – 4,0) 54%
      FT4 14,7 (n.9 – 20) 52%; III 2013 - 1,14 (n.0,8 – 1,9) 31 %; I 2013 - 0,99 9(n.0,8- 1,9) 17%
      FT3 3,94 (n.4,0 – 8,3) -1,4%; III 2013 – 2,76 n.1,8 -4,2) 40%; I 2013 – 3,14 (n.1,8 – 4,2) 56%
      Od początku kwietnia biorę euthyrox, przez pierwsze 2 tygodnie 12,5 μg, później 25 μg. Oprócz tego przepisane przez endo BetoZK 50 – 1/2 tabl, Tertensif – 1 tabl. co 2. dzień.
      Djpa przestrzegała, że betablokery obniżają FT3, czyżby miała rację big_grin?W sumie czuję się nie najgorzej, zniknęły obrzęki wokół kostek, ze stawów dokucza tylko kolano. Wydawało mi się, że i energii mi przybyło bo nie marznę już tak koszmarnie, ale to pewnie wiosna sprawiła, po południu i tak przysypiam. No i ta waga uncertain Gdzieś, chyba na forum, czytałam, ze niskie FT3 ma związek z przyborem wagi. Doradźcie, proszę, co zrobić z tym ujemnym FT3. Ferrytynę i B12 miałam dobre.
      • pies_z_laki_2 Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 18.05.13, 11:36
        > Doradźcie, proszę, co zrobić z tym ujemnym FT3.

        Selen, żelazo (uzupełnia się długo i mozolnie), no i może trzeba wesprzeć wątrobę? Skoro masz wszystkie objawy (wyniki) wskazujące na niedoczynność wszystkiego sad to i pewnie wątroba i nerki działają w trybie awaryjnym czyli w trybie stand-by, no i może trzeba je wesprzeć środkami typu ostropest, karczoch czy fosfolipidy (to dla wątroby) czy jakieś domowe sposoby na pomoc nerkom (nie bardzo wiem co pomaga oprócz piwa smile).

        Dzięki temu może poprawi się konwersja i wzrośnie fT3, a dzięki temu przyspieszysz cała, włącznie z metabolizmem na poziomie układu pokarmowego, z wykorzystaniem T4 (czyli obniżenie poziomu fT4 i prawdopodobna potrzeba podwyższenia dawki) i szybszą gospodarką lipidową.

        Twoje tycie, wysoki cukier i kiepski cholesterol, to prawdopodobnie skutek nie tylko niedoczynności tarczycy, ale też insulinooporności. Nie pamiętam, badałaś już krzywą cukrową i insulinową (po obciążeniu)?
        • papysia Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 18.05.13, 14:46
          Nie badałam. Kiedy ostatnio byłam z wynikami u rodzinnego i coś tam bąknęłam o krzywej i insulinooporności, powiedział, że cukier nie taki zły, najwyżej trzeba będzie powtórzyć za 3 m-ce. Pewnie mogę zrobić i prywatnie, ale nie wiem jak nazywa się badanie określające insulinooporność (bo chyba nie chodzi o krzywą cukrową?). Poza tym nie bardzo mogę pozwolić sobie na zwolnienie rano w pracy na kilka godzin, a w soboty laby nieczynne sad. Na razie kupiłam sobie jakieś ziółka (właśnie z karczochem i ostropestem smile, chętnie popijałabym je piwem wink, ale wtedy to już na bank będę jak szafa gdańska!
          • djpa Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 18.05.13, 16:58
            Oczywiście, że fT3 Ci spadło z powodu beta blokera. Czy Ty musisz to brać?? Za niskie fT3 też jest niezdrowe dla serca.
            Moim zdaniem od za niskiego fT3 tyjesz. Poza tym od za niskiego fT3 wątroba nie daje rady = hipercholesterolemia. Możliwe, że analogicznie jest z trzustką, czyli trzustka przy takim fT3 też nie daje rady i stąd za wysoki cukier.
            Beta blokery przepisuje się zawsze w nadczynności tarczycy. Ładnie obniżają fT3.
            Oczywiście zrobisz jak uważasz, ale ja proponuję odstawić beta bloker, jeśli można i powtórzyć wszystkie badania cholesterolu, cukru itd.
            • papysia ? 27.05.13, 20:25
              Zredukowałam o połowę i tak niewielką dawkę betablokera (ze względu na FT3 poniżej normy, gwałtowną zwyżkę cholesterolu i przekroczenie normy przez cukier). Tętno zaczęło rosnąć i teraz "lata" w przedziale 90-100/min sad, ciśnienie też ma tendencję lekko zwyżkową. I teraz nie wiem czy to przez Euthyrox czy przez obniżenie Beto ZK...
              • djpa Re: ? 27.05.13, 21:45
                Nie znam się na dawkach Beta-blokerów sad Wiem jednak, że serce nie lubi fT3 ani poniżej, ani powyżej normy. Może magnez by pomógł? Bierzesz? Czy całą dobę masz takie tętno czy tylko rano? Jak to wygląda wieczorem, w nocy?
                • papysia Re: ? 27.05.13, 22:04
                  djpa napisała:
                  >Może magnez by pomógł? Bierzesz?>
                  Nie i nie wiem jaki jest jego poziom
                  > Czy całą dobę masz takie tętno czy tylko rano? Jak to wygląda wieczorem, w nocy?>
                  Wyższe tętno mam z reguły rano. Jego wysokość ma się nijak do RR: mogę mieć wysokie ciśnienie, a tętno w miarę przyzwoite (np. RR 177/91, puls 84), albo odwrotnie (RR 138/79, puls 100).
                  Chyba wrócę do poprzedniej dawki Beto sad
                  • djpa Re: ? 28.05.13, 07:25
                    Zrobisz jak uważasz z Beta-blokerem, ale moim zdaniem magnez warto brać, bo większość Polaków bez suplementacji ma magnez za niski. Magnez szybciej się zużywa jeśli się uzupełnia witaminę D3. Kawa też wypłukuje magnez.
                    Jakie miałaś ciśnienie na wyższej dawce Beta-B? Bo ciśnienie masz za wysokie, wiesz? Może jakoś całościowo powinnaś się przyjrzeć pracy serca, może zamiast zbijać tętno, trzeba się zająć nadciśnieniem najpierw?
                    • papysia Re: ? 28.05.13, 18:14
                      Djpa, masz rację, kupię sobie jakiś magnez.
                      EKG robiłam niedawno. Tak jak pisałam wyżej, wg mnie i dr Google jest niespecjalne, ale oglądał je rodzinny i powiedział, że w porządku. W końcu to on jest lekarzem i to on oglądał setki EKG a nie ja, więc odpuściłam.
                      Po wprowadzeniu Beto ciśnienie miałam przyzwoite: 110-140/70-90, rzadko przekraczało górne granice. Po zmniejszeniu dawki Beto o połowę (a i tak brałam b. małą dawkę) ciśnienie ogólnie nieco podniosło się: 124-143/77-90, zdarzyło się dwa razy wyższe (zapisuję sobie pomiary). Wyraźnie za to podskoczyło tętno.
                      A dlaczego pytałaś czy puls jest wyższy rano czy jednakowy przez cały dzień?
                      • djpa Re: ? 28.05.13, 19:57
                        Pytałam się, bo ja mam tętno wyższe rano, w dzień nawet 80-90, a wieczorem spada tak, że gdy idę spać tętno jest wolniejsze od sekundnika. Zastanawiałam się, czy to coś z Euthyroxem ma wspólnego czy z rytmem dobowym, czy może życiem w pędzie i w stresie.
                      • czupakabra27 Re: ? 28.05.13, 19:58
                        Papysia, kup sobie Slow Mag B6, bo to najlepiej wchłaniany chlorek magnezu. Nie jest obojętne jaki magnez wybieramy.
      • nika1204 Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 20.05.13, 10:52
        Ja też jestem z mniejszej miejscowości ale obok mnie jest miasto 40tys i łącznie są 4 placówki medyczne prywatne które podpisały umowy z różnymi ubezpieczalniami. Najlepiej by było zapytać w okolicznych przychodniach w mieście gdzie robisz badania czy przypadkiem nie mają podpisanych umów z TU... Często też jest tak, że np. mozesz pójść do innego lekarza, nie z listy przychodni, przesyłasz fakturę za wizytę prywatną ale wtedy refundują Ci zgodnie ze wskazanym przez nich cennikiem... Niestety badania laboratoryjne zawsze we wskazanych przez nich przychodniach.
    • papysia Się sypię :( 03.06.13, 23:10
      Eeeech, było nie zaczynać z chodzeniem po lekarzach... Teraz ponoć przypałętało się coś z półki ginekologicznej i mam brać progesteron. A poszłam tylko na wizytę kontrolną po styczniowej histeroskopii...
    • papysia Już się nie sypię :) 05.06.13, 22:42
      Poprzednie wyniki sprzed miesiąca i dzisiejsze:

      maj 2013
      glukoza 114 (norma 70 – 110)
      cholesterol 312 (n. 140 – 200)
      LDL cholesterol 225 (n. <=135)
      trójglicerydy 193 (n. 35 – 135)
      HDL cholesterol 48 (n. 35 – 85)

      czerwiec 2013
      glukoza 100 (norma 74 – 106)
      cholesterol całk. 224 (n. <= 200)
      LDL cholesterol 152 (n. <=135)
      trójglicerydy 125 (n <=150)
      HDL cholesterol 48 (n. 40 - 60)

      Oczywiście idealne to one nie są wink, ale w porównaniu ze stanem sprzed miesiąca nastapiła spora poprawa. Wniosek: albo majowe wyniki były pomylone w labie (teraz robiłam gdzie indziej) albo zadziałało samowolne podwyższenie tyroksyny (będę musiała się ze skruchą tłumaczyć endo, trudno wink). Ale też dodam, że baaaardzo się pilnowałam (dieta 1000 kalorii, głównie warzywa, owoce, jeśli chleb to żytni, najchętniej razowiec, chude mięso itd.) No i piję ziółka "na cholesterol" i "na cukier".
      Zbadałam również magnez i wapń (od dawna suplementuję D3 - 2400 j.m dziennie) - wyniki w przyzwoitej normie.

      Trójca:
      maj 2013
      TSH 1,8 (n.0,3 – 4,5) 36%;
      FT4 14,7 (n.9 – 20) 52%;
      FT3 3,94 (n.4,0 – 8,3) -1,4%;

      czerwiec 2013
      TSH 1,42 (n. 0,27 – 4,2) 29%;
      FT4 1,15 (n. 0,93 - 1,7) 29%;
      FT3 2,65 (n.2,0 – 4,4) 27%;
      Przemiana idealna big_grin. I to pomimo tego, że wróciłam do zalecanej dawki betablokera (obniżenie spowodowało dygoty serca i wzrost ciśnienia - po 10 dniach musiałam sobie odpuścić). Przyznaję, żarłam orzechy brazylijskie (pycha!), ale też nie chce mi się wierzyć, żeby poziom obu hormonów tak pięknie się wyrównał tylko od tego. Powrócił niestety ból kolana i pobolewają mnie mięśnie - ból nie jest silny, za to jest wszędzie i boli mnie pod dotykiem. Czuję się jakbym wszędzie miała "zakwasy", a nie ćwiczyłam ani nie pracowałam fizycznie. Czy może to być związane z obniżeniem poziomu FT4?
      Trochę zrzuciłam z wagi (2 kg) - to pewnie przez wzrost FT3.
      Jak wyżej wspomniałam biorę też luteinę (progesteron) - ale za krótko, żeby sądzić, że to jakiś jego wpływ na poprawę wyników. Jakoś tam te wszystkie hormony ze sobą z pewnością korelują, ale nie znam się na tym i na razie odpuszczam sobie wgłębianie się w zawiłości gospodarki hormonalnej.
      • djpa Re: Już się nie sypię :) 06.06.13, 09:14
        Może Twój organizm zareagował spadkiem fT3 na beta bloker, a teraz się przyzwyczaił do bb? A może orzechy brazylijskie tak zadziałały? Widać, że w ślad za wzrostem fT3 wątroba i trzustka też ładnie zaczęły pracować. Nie sądzę aby to był błąd laboratoryjny, nie we wszystkich parametrach. Po prostu fT3 to bardzo silny hormon.

        Na dietach 1000 kalorii się nie znam, ale wydaje mi się jakoś za mało tych kalorii... Porozmawiaj z endo o dalszym podnoszeniu dawki, powolutku i ostrożnie.
        • mama_dorota Re: Już się nie sypię :) 06.06.13, 09:44
          Bóle od dotyku wskazują mi na witaminę b12, ale na początku wątku podałaś jej poziom i nie był zły. Może jednak warto zbadać przy jakiejś okazji, bo to nie jest takie drogie. Ale sam niski poziom hormonów tarczycowych ( u mnie to nisko to było 60 kilka %) też mi kiedyś dał popalić bólami skórnymi, pobieranie krwi ledwie wtedy wytrzymałam, a normalnie dobrze je znoszę.

          1000 kalorii to może być ok lub bardzo mało, bo kalorie nie są dobrym wskaźnikiem dla odżywiania i odchudzania. Jeśli w codziennej porcji jedzenia jest dużo warzyw, najlepiej surowych i sporo białka, to ok, ale jeśli aby się w tym 1000-cu zmieścić trzeba jeść mało, to kiepsko. Pączek ma m/w tyle samo kalorii co obiadowa porcja pieczonego kurczaka, tylko trudniej się nim najeść, a o odżywianiu nie ma mowy w przypadku pączka w ogóle. Dla mnie w odchudzaniu kluczowe było odstawienie na kilka tygodni potrwa zawierających dużo węglowodanów - nie tylko słodyczy, ale tez chleba, płatków, kasz itp. i zastąpienie tego warzywami, nabiałem, mięsem i rybami. Łatwo wtedy odkryć, że jeśli jemy mało węglowodanów, to mniejsze porcje są naprawdę sycące. Po schudnięciu warto nadal te węglowodanowe nośniki jeśli w umiarze. Jako przykład skuteczności tej metody mogę napisać, że nabyte zimą 4kg zgubiłam w niecały miesiąc wcale się nie głodząc, mimo że po drodze niechcący wprowadziłam się w niedoczynność biorąc przez pomyłkę nie tę tabletkę o poranku wink.
          • papysia Re: Już się nie sypię :) 07.06.13, 12:07
            Zastosowałam dietę 1000 kalorii, bo bardzo przestraszyłam sie wyniku lipidogramu z maja, no i ta podwyższona glukoza... Potraktowałam to jako oczyszczającą "prawie głodówkę" smile. Normalnie odżywiam się bardzo racjonalnie, wiem co i ile mam jeść, dlatego zrobiłam taaaakie oczy jak zobaczyłam wyniki. To, że jestem gruba wynika z obniżonego metabolizmu - przedtem to podejrzewałam, od wizyty u endo jestem o tym przekonana. Też myślę, że trzeba u mnie podnieść dawkę tyroksyny, ale poczekam z tym do wizyty u endo (w tym miesiącu) - i tak muszę się "wyspowiadać" z samowolnego podniesienia zaordynowanej dawki o połowęwink.
            Mam krótki staż w leczeniu, nie jestem w sumie do końca zdiagnozowana (ech, te TRAby), ale zauważyłam, że jak mam bardzo nisko fT3 - mam wyższy cholesterol, dochodzą ponadnormatywne trójglicerydy i lekko podwyższony cukier, tyję, ale samopoczucie jest nie najgorsze (nawet jak miałam fT3 ujemne). Jeżeli mam bardzo nisko fT4 pojawiają się obrzęki nóg, bolą mnie stawy, jestem bardziej ospała, bolą mnie oczy, bardziej wypadają włosy, samopoczucie fatalne. Może tak akurat się złożyło? Wszystko wskazuje na to, że będę miała przed sobą duuuużo czasuuncertain na zaznajamianie się z choróbskiem, to sobie to poobserwuję.
            A, do wspomnianego wcześniej bólu mięśni dołączył ból stawów najpierw jednego, dzisiaj obu kciuków. Tylko proszę, nie mówcie mi, że to taki standardwink
            • mama_dorota Re: Już się nie sypię :) 07.06.13, 12:24
              > A, do wspomnianego wcześniej bólu mięśni dołączył ból stawów najpierw jednego,
              > dzisiaj obu kciuków. Tylko proszę, nie mówcie mi, że to taki standardwink

              Nie, to nie jest standard. Ja uważam, że w prawdziwej eutyreozie wszystkie objawy odchodzą, ale jej szukać (znaleźć optymalne dla siebie wyniki). Ból palca znam z niedoczynności, ale przeszedł mi ponad rok temu i już się nie pojawił. Tak samo z bólami kręgosłupa. Bóle mięśni zdarzają się, gdy coś się pogarsza, ale wtedy dostosowuje się dawkę i jest znów ok.

              Widać, że świetnie analizujesz i jesteś czujna na swoje samopoczucie. To bardzo ułatwia i przyspiesza sprawę smile.
      • papysia Re: Już się nie sypię :) 19.06.13, 21:53
        Najnowsze badania:
        TSH 1,46 (norma 0,27 - 4,20)
        FT4 1,29 (norma 0,93 - 1,70) 47%
        FT3 2,55 (norma 2,00 - 4,40) 23%
        Glukoza 92 (norma 70 - 110) - czyli pięknie smile
        Byłam u endo - mam brać E50 + bb + tertensif.
        Być może poziomy FT3 i FT4 trochę się rozjechały, bo skończyły mi się orzechy, ale już przyjechały nowe smile. Czuję się nie najgorzej, nie jestem senna. Boli mnie kciuk, odzywa się kolano i mięśnie pod dotykiem, mam kłopoty z pamięcią i koncentracją, ale to pikuś w porównaniu z tym co było nie tak dawno. Tylko dlaczego poranna temperatura wciąż taka niska, dzisiaj 33,9 st.C - aż porównałam termometr z innym, bo myślałam, że się zepsuł...
        • pies_z_laki_2 Re: Już się nie sypię :) 21.06.13, 22:19
          Przy solidnym zapaleniu gardła miałam niecałe 35 stC, a laryngolog uznał, że nie ma sprawy, skoro nie ma gorączki... Na co odpowiedziałam, że nie miewam podwyższonej temperatury z jakiegokolwiek powodu, raz w (świadomym) życiu miałam 37,1 (po porodzie i zabiegach na żywym ciele...), poza tym nawet zapalenie oskrzeli i później płuc miałam bez gorączki... Ale co to obchodzi naszego pana doktora... big_grin
    • papysia Jak nie urok, to przemarsz wojsk radzieckich...:( 08.06.13, 22:42
      Co by mi za dobrze nie było przyplątała się jakaś opuchlizna oka, w dodatku bolesna i to taka, że widziałam przez wąziutką szparkę. Żadnej ropy, zaczerwienienia. Nawet jak chodziłam, oko odczuwało ruchy nóg (wiem, że to głupio brzmi). W te pędy do okulisty, przyjęła mnie bez zastrzeżeń (chociaż są zapisy). Podobno - ciężka postać alergii. Hmmm, na co?! Bąknęłam coś o TRAb-ach (ale przecież mam ich niewiele ponad normę), mam przyjść do kontroli za tydzień. No to pakuję do oczu antybiotyki i steryd i czekam. Do obu, bo po zbadaniu okazało się, że w drugim też są zmiany i pewnie niedługo zrobiłoby się z nim to samo.
      Na pocieszenie powtórzyłam sobie test na niedoczynność - 5 miesięcy temu było 48, teraz 35 pkt smile
      • czupakabra27 Re: Jak nie urok, to przemarsz wojsk radzieckich. 20.06.13, 11:09
        Papysiu, okulistka powiedziała mi że przy alergii w tkance limfatycznej spojówki tworzą się bardzo charakterystyczne nabrzmiałe brodawki. Więc chyba rozpoznanie alergii nie jest bardzo trudne? Ja akurat tego nie miałam za to infekcję nużeńcem i złą reakcje na Novo. Jeśli leki antyalergiczne Ci pomagają to nie ma się co dręczyć podwyższonymi odrobinę trabami. Bierz leki i zdrowiejsmile
    • papysia Trochę namieszałam... 20.06.13, 20:00
      ... i źle wkleiłam poprzedniego posta.
      Dziękuję czupakabra27 za info, tak jak piszesz, faktycznie okulistka mówiła coś o wielkich brodawkach. Po sterydzie i antybiotykach przeszło po kilku dniach.
      A to mój wczorajszy post, tym razem we wlaściwym miejscu:
      Najnowsze badania:
      TSH 1,46 (norma 0,27 - 4,20)
      FT4 1,29 (norma 0,93 - 1,70) 47%
      FT3 2,55 (norma 2,00 - 4,40) 23%
      no i glukoza 92 (norma 70 - 110) - czyli pięknie smile
      Byłam u endo - mam brać E50 + bb + tertensif.
      Być może poziomy FT3 i FT4 trochę się rozjechały, bo skończyły mi się orzechy, ale już przyjechały nowe. Czuję się nie najgorzej, nie jestem senna. Bolą mnie dłonie, odzywa się kolano i mięśnie pod dotykiem, mam kłopoty z pamięcią i koncentracją, ale to pikuś w porównaniu z tym co było nie tak dawno. Tylko dlaczego poranna temperatura wciąż taka niska, dzisiaj 33,9 st.C - aż porównałam termometr z innym, bo myślałam, że się zepsuł... Też tak macie, nawet w upały?
      • djpa Re: Trochę namieszałam... 20.06.13, 20:23
        Gdzie mierzysz poranną temperaturę? Musi być mierzona dotykając wnętrza ciała: usta, pochwa, odbyt. Pod pachą się nie liczy... Za bardzo zależy od ubrania, przykrycia.
        Temperaturę możesz mieć niską z powodu niskich hormonów.
        Cieszę się z Tobą, że wyniki i samopoczucie idą do góry i cukier się ładnie unormował smile
    • papysia c.d. 01.08.13, 01:37
      Witajcie wakacyjnie! big_grin
      Moje nowe wyniki:
      TSH 0,594
      FT4 1,57 83,12%
      FT3 2,53 39,62%
      Od marca na euthyroksie, zaczynałam od 12,5, od miesiąca - 50 mikrogramów.
      Lekko "siadła" mi morfologia, dostałam TardyferonFol 1 x dziennie i w związku z nim mam pytanie: czy jest jakiś sposób, żeby tak nie "zapychał"? Brzuch mnie nie boli, ale czuję się bardzo "pełna", myślę, że to sprawka żelaza, bo przecież chyba nie magnezu (też mam suplementować).
      • pies_z_laki_2 Re: c.d. 17.08.13, 09:37
        Tak, jest smile
        Żelazo jemy w dużej odległości od tyroksyny, czyli jeśli tyroksyna rano, to żelazo z kolacją, po drugie przyjmujemy je z jedzeniem, a nie na pusty żoładek i popijamy wodą z cytryną, sokiem, kompotem, koniecznie czymś z witaminą C, która ułatwia wchłanianie żelaza.
        • papysia Re: c.d. 19.08.13, 19:55
          Hmmm, to u mnie ten sposób nie działa sad.
          Nienawidzę żelaza...
    • papysia Re: Wyniki w normie, niedoczynność w objawach? 04.02.14, 21:12
      Cześć!
      Wracam skruszona na forumowe łono... wink.
      A było już tak dobrze sad.
      Wpis robię ku przestrodze - jak coś idzie dobrze, miejcie zaufanie do siebie, a nie do obcych, choćby utytułowanych ludzi, którzy lata spędzili na studiowaniu i zdawaniu medycyny sad.
      Do rzeczy.
      Mam niedoczynność tarczycy zdiagnozowaną przez endo na podstawie objawów i niejasnych wyników. Po paru miesiącach ustawiania dawki brałam 50-tkę Euthyroxu. Pod koniec sierpnia 2013 moje wyniki "trójcy" wyglądały tak:
      TSH 0,237 (N: 0,27 - 4,2)
      fT4 1,63 (N: 0,93 - 1,7) 90,91%
      fT3 3,32 (N: 1,5 - 4,1) 70%
      Czułam się świetnie, ale trochę przestraszyłam się wyniku fT4 pod górną granicą i obniżyłam dawkę do 37,5 E. Po miesiącu, zgodnie z przewidywaniami poziom hormonów obniżył się, ale było nie najgorzej:
      wrzesień 2013:
      TSH 0,072 (N: 0,27 - 4,2)
      fT4 1,43 (N: 0,93 - 1,7) 65%
      fT3 3,07 (N: 1,5 - 4,1) 60%
      TSH baaardzo niskie, bo jak sądzę wskazywało poziom odpowiedzi na podaż euthyroxu sprzed miesiąca (na dawce 50%, która być może - ale nie na pewno, mogła być latem za wysoka dla mnie, podejrzewam tu rolę naturalnej D3). Niskim TSH nie przejęłam się wcale, tym bardziej, że przemiana fT4 w fT3 prawie idealna. Powtórzyłam badania i:
      październik 2013:
      TSH 0,169 (N: 0,27 - 4,2)
      fT4 1,37 (N: 0,93 - 1,7) 57%
      fT3 3,07 (N: 1,5 - 4,1) 60% - przypadek, ale fT3 dokładnie takie samo
      jak przed miesiącem
      Trochę mi się nie podobało, że znowu coraz częściej marzłam i bolały mnie kolana, pomyslałam sobie, że czas przejść na nieco wyższą dawkę zimową. Ale ogólnie nie było źle, tym bardziej, że pięknie unormowały mi się inne wyniki:
      glukoza 95 (N: 70 - 110)
      cholesterol całk. 191 (N: 140 - 200)
      HDL 49 (N: 40 - 60)
      LDL 125 (N: <135)
      trójglicerydy 85 (60 - 165)

      Niestety, pod koniec października kończył mi się euthyrox, a właśnie zbliżał się termin wizyty u endo na NFZ (taki mi wyznaczono w lutym, kiedy zaniosłam skierowanie od rodzinnego). Pomyślałam, że wykorzystam ten fakt, poproszę o receptę na E, może wydębię skierowanie na USG tarczycy i choć raz zrobię badania na NFZ (co należą mi się jak psu miska) a nie z własnej kieszeni.
      Tymczasem endo poleciła mi odstawić całkowicie! i natychmiast! euthyrox bo:
      1. nie mam żadnej niedoczynności - w ogóle nie rozumie dlaczego miałam stwierdzoną niedoczynność
      2. wpadłam w nadczynność polekową (oceniła to na podstawie wyników październikowych, oczywiście wyznacznikiem było nieszczęsne TSH!)
      Długo zastanawiałam się nad tym, co usłyszałam, ale doszłam do wniosku, że lekarzem nie jestem, po to się lekarze tyle uczą, dokształcają, robią specjalizacje żeby kumać więcej niż pacjenci a ja mogę wszystkiego nie wiedzieć. Jedyne przy czym się uparłam to stopniowe odstawianie leku (2 razy pytałam jak odstawiać - miałam to zrobić z dnia na dzień, a ja nie posłuchałam, bo się bałam i rozciągnęłam to na 2 tygodnie).
      Efekt po miesiącu: cholerne bóle stawów, ospałość, stopy jak wieczna zmarzlina, wata w mózgu, włosy walające się wszędzie i +7 kilogramów z niczego uncertain.
      Zrobiłam badania:
      29 listopada 2013:
      TSH 3,3 (N: 0,27 - 4,2)
      fT4 0,85 (N: 0,93 - 1,7) -10%
      fT3 2,51 (N: 1,5 - 4,1) 39%
      glukoza 120 (N: 70 - 110) 125%
      cholesterol całk. 237 (N: 140 - 200) 162%
      HDL 61 (N: 40 - 60) 105%
      LDL 156 (N: <135) też znacznie powyżej normy
      trójglicerydy 101 (60 - 165)
      Dopadło mnie też wtedy ciężkie zapalenie krtani (zaniemówiłam totalnie) więć chciał nie chciał musiałam iść do rodzinnego; przy okazji pokazałam wyniki. Kazał wrócić do E, wypisał receptę (ale skierowania na badania już nie dał) i powolutku dochodzę do siebie (oczywiście E wprowadzałam od 12,5, doszłam do 50):
      22.01.2014:
      TSH 1,77 (N: 0,27 - 4,2)
      fT4 1,16 (N: 0,93 - 1,7) 30%
      fT3 - nie badałam, zbadam następnym razem przy ew. korekcie dawki
      glukoza 108 (N: 74- 106) 106% - powyżej normy, ale już spadło o 19%
      cholesterol całk. 225 (N: 140 - 200) 142% - powyżej normy, ale już spadło o 20%
      HDL 59 (N: 40 - 60) 95% - dobrze, spadło o 10%
      LDL 133 (N: <135) - dobrze, w normie
      trójglicerydy 162 (60 - 165) - w normie
      Pewnie intencje lekarki były dobre - dostałam skierowanie na TSH, fT4, estradiol i FSH (może chciała zobaczyć jak pracuje przysadka, ale jednocześnie nie potrafiła odpowiedzieć, w którym dniu cyklu mam to zbadać). Jednocześnie wyznaczyła wizytę za 3 m-ce, a ja już po miesiącu tak się czułam i miałam takie wyniki, że rodzinny kazał wrócić do hormonu. Ze skierowania nie skorzystałam - wyniki idą bezpośrednio do karty, a dla mnie ten adres jest spalony. O skierowaniu na USG mogłam tylko pomarzyć.
      Narozpisywałam się strasznie, ale to po to, żeby inni mogli uczyć się na moich błędach.
      • muktprega1 Jesteś auper :) 05.02.14, 08:54
        że to napisałaś, dokładnie widać na Twoim przykładzie, wszystko udokumentowane smile
        wpływ hormonów na wszystkie cholesterole, glukozy itp.
        Oraz to nieszczęsne TSH, które dla lekarzy brzmi jak wyrocznia, a są hormonem przysadki mózgowej działającym z opóźnieniem ok miesiąca co też doskonale widać w Twoich wynikach.
        Konieczne oznaczenia, to hormony tarczycy Ft4 oraz Ft3 (piszę to dla Nowych wink)

        Nic to, najważniejsze, że już WIESZ smile

        Ale bezustannie mnie dziwi, że lekarz.....

        • papysia Re: Jesteś auper :) 06.02.14, 12:26
          Dzięki muktprega1 smile. Fajny byłby nick "auper" wink

          Musiałam napisać, bo to pewnie spotka jeszcze wielu pacjentów. W naturze ludzkiej leży zawierzenie lekarzowi: takie trudne studia, tyle lat nauki, specjalizacje, szkolenia etc. Tymczasem to od człowieka zależy w jaki sposób podchodzi do wykonywanej pracy. Czy potrafi i CHCE nabytą wiedzę przetworzyć i spożytkować. Dotyczy to naukowców, nauczycieli, menedżerów, robotników czy kosmetyczek. Wszystkich, lekarzy też.

          Nie powiem, perspektywa nagłego "ozdrowienia" i odstawienia tej głupiej tabletki, którą trzeba brać tak wcześnie rano była kusząca, tym bardziej, że czułam się nieźle. Przyjęłam rewelacje pani doktor z niedowierzaniem, ale i pewną nadzieją, bo przecież nikt nie lubi być chory. Niestety, "lepsze jest wrogiem dobrego".
          • mama_dorota Re: Jesteś auper :) 06.02.14, 12:54
            Papysia, a pomyśl o tym, że takie wyroki zdarza się serwować endo dziecięcym. Tak jak wspomina djpa, endo dziecięca, skądinąd polecana lokalnie, kazała jej z dnia na dzień odstawić euthyrox u synka, żeby "zobaczyć jak TSH zareaguje". Djpa tego nie zlekceważyła, ale przemyślała i jednak nie odstawiła. Jakiś czas później przeczyta na forum relację innej matki, która w podobnej sytuacji posłuchała lekarki, odstawiła euthyrox i jej kilkuletnie dziecko z dnia na dzień przestało chodzić.

            Nie chcę się zbytnio emocjonować, ale czasem to naprawdę brak słów. Niekiedy mam wrażenie, że są endo, którzy traktują tyroksynę jak lek, który ma coś naprawić i potem jest już niepotrzebny, jak aspiryna czy antybiotyk. Albo że są tacy, którym się wydaje, że można żyć bez tarczycy, jeśli TSH jest w normie. Albo tacy, którzy uważają, że jak masz Hashimoto, to po prostu jesteś skazana na niedoczynność, a euthyrox ma cię tylko utrzymywać przy życiu.

            Z całym szacunkiem do tych wszystkich lekarzy, którzy po prostu praktycznie dochodzą do tego, jak leczyć skutecznie, uczą się.
            • pies_z_laki_2 Re: Jesteś auper :) 11.02.14, 06:56
              > Nie chcę się zbytnio emocjonować, ale czasem to naprawdę brak słów. Niekiedy ma
              > m wrażenie, że są endo, którzy traktują tyroksynę jak lek, który ma coś naprawi
              > ć i potem jest już niepotrzebny, jak aspiryna czy antybiotyk. Albo że są tacy,
              > którym się wydaje, że można żyć bez tarczycy, jeśli TSH jest w normie. Albo tac
              > y, którzy uważają, że jak masz Hashimoto, to po prostu jesteś skazana na niedoc
              > zynność, a euthyrox ma cię tylko utrzymywać przy życiu.

              Ja to widzę inaczej.
              Ci medycy lekce sobie ważą nie tyroksynę, a pacjenta. Traktują jak marionetkę, kukiełkę do przestawiania raz w jedną, raz w drugą stronę, tu dosypać, tam odlać, jakoś się pacjent z tym upora... i nawet nie musi wiedzieć co, po co, dlaczego, bo przecie i tak nie zrozumie...
              Mało jest takich, co słuchają i rozwiązują za każdym razem tę krzyżówkę... Zdaję sobie sprawę z tego, że co pacjent, to kolejne drobiazgowe śledztwo i duża odpowiedzialność za jego wynik, to spore koszty, zmęczenie, wypalenie, ale kto chciał zostać lekarzem? Ja?
              • muktprega1 Re: Jesteś auper :) 23.02.15, 09:38
                W sprawie cukru wink napisz do Pieska-z -laki
          • muktprega1 Re: Jesteś super :) 07.02.14, 10:01
            Miało być super (starło się na klawiaturze "a" oraz "s" i klikam w ciemno wink)
    • papysia Moja tarczyca 11.02.14, 22:59
      No to już wiem - moja tarczyca ma wymiary:
      Pp 17 x 14 x 39 mm
      Pl 13 x 11 x 34 mm
      Daje to objętość 7.072 ml, przy czym prawy płat jest prawie 2 razy większy od lewego. No i wszystko zaczyna mi się układać w sensowną całość przyczynowo - skutkową, nawet to, że za każdym razem kiedy badam poziom przeciwciał to ich ilość stopniowo maleje - w opisie: "echo jednorodne, choć nieco zamazane, możliwe zmiany pozapalne". No i standard: "gruczoł tarczowy niepowiększony" big_grin
      • mama_dorota Re: Moja tarczyca 12.02.14, 09:26
        >No i standard: "gruczoł tarczowy niepowiększony" big_grin

        wink Ciągle szukają wczorajszego dnia.
      • muktprega1 Re: Moja tarczyca 12.02.14, 21:36
        Jak dobrze, że Ty już wiesz i nie dasz się wpuścić w maliny wink
    • papysia Novo? Czy dobrze przeliczam? 05.02.15, 23:17
      Witajcie po dłuuuuższej przerwie smile
      Od 2 m-cy "idę" na euthyroksie 75, ale dostałam/wyprosiłam receptę na novothyral 75. Zgodnie z zaleceniem lekarza mam po prostu zamienić jedno lekarstwo na drugie i tyle. Wiem (z forum), że to jednak nie jest takie proste i w ten sposób można sobie zrobić niezłe kuku - niemiłych doświadczeń z lekarzami miałam już sporo, kto chce może sobie część poczytać powyżej, innymi (z ostatnich miesięcy) mogę zanudzić przy okazji wink.
      Przyjmując, że 1 jednostka T3 jest odpowiednikiem 4 jednostek T4 (gdzieś coś takiego czytałam, nie wiem czy dobrze zapamiętałam, jeśli błądzę - naprostujcie) wyszło mi, że aby mniej więcej utrzymać dotychczasową dawkę powinnam:
      wziąć 1/4 Novo 75 - czyli 18,75 T4 i 3,75 T3
      dodać 3/4 Euthyrox 50 - czyli 37,5 T4
      i da to w sumie 71,25 T4 czyli trochę mniej niż dotychczas, ale wolę być zbyt ostrożna i ewentualnie za miesiąc zwiększyć dawkę niż przedobrzyć. Niestety, dysponuję tylko E25 i E50 oraz N75, a to ogranicza możliwości manewru.
      Poprosiłam o novo ze względu na objawy: bóle mięśni, puchnięcie, zbyt wysoki poziom cholesterolu i glukozy.
      Wyniki trójcy mam nie najgorsze, ale też mogłoby być lepiej:
      styczeń 2015:
      TSH 1,92 (N: 0,27 - 4,2)
      FT3 2,61 (N: 2,0 - 4,4) 25,4%
      FT4 1,28 (N: 0,93 - 1,7) 45,5%
      Od miesiąca ponowiłam suplementację D3 - biorę 2000 j. dziennie (poziom ze stycznia br. - 21,89 ng/ml. Objadam się orzechami brazylijskimi (4 szt. dziennie), nie mam anemii.
      Zwracam się z prośbą do osób mających wprawę w przeliczaniu dawek Novo o pomoc w ustaleniu odpowiedniej dawki.
      • miroslaw111 Re: Novo? Czy dobrze przeliczam? 06.02.15, 00:45
        przebrnąłem przez wszystkie wątki, czy ja dobrze rozumiem orzechy b. podwyszają ft4 i 3 ? gdzie je dostać ?
        • ola_dom Re: Novo? Czy dobrze przeliczam? 06.02.15, 10:11
          miroslaw111 napisał:

          > przebrnąłem przez wszystkie wątki, czy ja dobrze rozumiem orzechy b. podwyszają
          > ft4 i 3 ? gdzie je dostać ?

          Niezupełnie. Orzechy zawierają ogromną dawkę selenu (3-4 orzechy to jakieś 200% normy selenu na dzień), który poprawia KONWERSJĘ ft4 w ft3 - z czym często bywa problem.
          A tak w ogóle to generalnie warto jeść orzechy brazylijskie (ale nie więcej niż 4 dziennie) właśnie ze względu na zawartość selenu, który działa przeciwnowotworowo.
          Dostać je najłatwiej (i najtaniej) np. na bazarach, przeważnie u sprzedawców, którzy sprzedają kasze i inne ziarenka, albo na Allegro.
          Bo małe paczki można dostać teraz niemal w każdym spożywczaku, ale wychodzą okropnie drogo i często są stare i zjełczałe.
          Cena ok. 50 za kilo to niezła cena. Jak widać - nie są tanie, ale jakby kupować suplement z selenem, to wcale nie wyjdzie taniej. A jeść orzechy jest na pewno zdrowiej i przyjemniej niż łykać kolejne tabletki.
          • miroslaw111 Re: Novo? Czy dobrze przeliczam? 06.02.15, 14:48
            selen przyjmuje ok 150% rda dziennie
            zynk w ilości 200% rda

            czyli orzechy mi nic nie pomogą ... na pradze na bazarze są po 49zł
            • ola_dom Re: Novo? Czy dobrze przeliczam? 06.02.15, 15:00
              miroslaw111 napisał:

              > czyli orzechy mi nic nie pomogą ... na pradze na bazarze są po 49zł

              Ja jestem zdania, że zdecydowanie lepiej jeść selen w orzechach, niż w kolejnych tabletkach. Nie dość, że przyjemniej, to jeszcze bez wątpienia zdrowiej. I założę się, że będzie lepiej przyswajalne.
              No chyba, że ktoś jest alergikiem i źle znosi orzechy.
    • papysia Novo? Czy dobrze przeliczam? 06.02.15, 19:05
      Do wątku wkradl się mały bałagan wink, więc powtarzam post z wczoraj:

      Witajcie po dłuuuuższej przerwie smile
      Od 2 m-cy "idę" na euthyroksie 75, ale dostałam/wyprosiłam receptę na novothyral 75. Zgodnie z zaleceniem lekarza mam po prostu zamienić jedno lekarstwo na drugie i tyle. Wiem (z forum), że to jednak nie jest takie proste i w ten sposób można sobie zrobić niezłe kuku - niemiłych doświadczeń z lekarzami miałam już sporo, kto chce może sobie część poczytać powyżej, innymi (z ostatnich miesięcy) mogę zanudzić przy okazji wink.
      Przyjmując, że 1 jednostka T3 jest odpowiednikiem 4 jednostek T4 (gdzieś coś takiego czytałam, nie wiem czy dobrze zapamiętałam, jeśli błądzę - naprostujcie) wyszło mi, że aby mniej więcej utrzymać dotychczasową dawkę powinnam:
      wziąć 1/4 Novo 75 - czyli 18,75 T4 i 3,75 T3
      dodać 3/4 Euthyrox 50 - czyli 37,5 T4
      i da to w sumie 71,25 T4 czyli trochę mniej niż dotychczas, ale wolę być zbyt ostrożna i ewentualnie za miesiąc zwiększyć dawkę niż przedobrzyć. Niestety, dysponuję tylko E25 i E50 oraz N75, a to ogranicza możliwości manewru.
      Poprosiłam o novo ze względu na objawy: bóle mięśni, puchnięcie, zbyt wysoki poziom cholesterolu i glukozy.
      Wyniki trójcy mam nie najgorsze, ale też mogłoby być lepiej:
      styczeń 2015:
      TSH 1,92 (N: 0,27 - 4,2)
      FT3 2,61 (N: 2,0 - 4,4) 25,4%
      FT4 1,28 (N: 0,93 - 1,7) 45,5%
      Od miesiąca ponowiłam suplementację D3 - biorę 2000 j. dziennie (poziom ze stycznia br. - 21,89 ng/ml. Objadam się orzechami brazylijskimi (4 szt. dziennie), nie mam anemii.
      Zwracam się z prośbą do osób mających wprawę w przeliczaniu dawek Novo o pomoc w ustaleniu odpowiedniej dawki.
      • muktprega1 Re: Novo? Czy dobrze przeliczam? 07.02.15, 10:50
        Dobrze kombinujesz z dawkami

        Próbowałam podzielić matematycznie te Twoje dawki i Twój sposób chyba najbardziej logiczny jest

        > wziąć 1/4 Novo 75 - czyli 18,75 T4 i 3,75 T3
        > dodać 3/4 Euthyrox 50 - czyli 37,5 T4
        > i da to w sumie 71,25 T4 czyli trochę mniej niż dotychczas, ale wolę być zbyt o
        > strożna i ewentualnie za miesiąc zwiększyć dawkę niż przedobrzyć. Niestety, dys
        > ponuję tylko E25 i E50 oraz N75, a to ogranicza możliwości manewru

        Ja zaczynałam od 5 T3 ale miałam Thybon, moje obecne proporcje to T4 - 125 oraz T3 - 15. Dochodziłam kilka miesięcy do takiej dawki jeszcze błądząc po drodze smile
        Tarczycowo czuję sie nieżle.

        > nie mam anemii.

        w 2013 miałaś anemię, uzupełniałaś żelazo? Na jakim poizomie masz ferrytynę, B12, kwas foliowy? nie znalazłam żadnego zapisu w wątku, tylko o "siadłą mi morfologia".
        Warunkiem przemiany jest ferrytyna na wysokim poziomie, sądzę, ze Twoje niskie Ft3 jest najbardziej związane z jej (ferrytyny) niskim stanem

        • papysia Re: Novo? Czy dobrze przeliczam? 07.02.15, 12:00
          Dziękuję za odpowiedź smile
          Wyniki morfologii mam teraz takie, o jakich kiedyś mogłam tylko marzyć smile:
          Styczeń 2015:
          Hemoglobina 13,2 (N: 12,0-16,0)
          Hematokryt 40 (N: 37 - 42)
          Leukocyty 6,4 (N: 3,8 - 10,0)
          Erytrocyty 4,4 (N: 3,7 - 5,1)
          Płytki 143 (N: 140 - 440) - trochę mało, ale w październiku 2014 było 130 więc i tak lepiej
          OB - jak zwykle podwyższone, ale spadło z 39 do 21 (zęby zdrowe, przebadałam, nie wiem skąd to się bierze, mam tak od dawna sad)
          Lipidy, oprócz trójglicerydów za wysokie. Glukoza od roku między 83 a a 119, trochę za wysoko. Powtarzałam kiedyś przeciwciała: aTPO, aTG - mieszczą się w normie, ale znowu wyszły dodatnie TRAb-y.W przyszłym tygodniu wybiorę się do laboratorium, powtórzę trójcę, chcę też zrobić krzywą cukrową/ insulinową. Do czasu wyników wstrzymam się z dołożeniem Novo.
          • muktprega1 Re: Novo? Czy dobrze przeliczam? 07.02.15, 17:45
            no to dołóż od razu tą ferrytynę i B12 - koniecznie
            • papysia Re: Novo? Czy dobrze przeliczam? 08.02.15, 20:32
              muktprega1 napisała:

              > no to dołóż od razu tą ferrytynę i B12 - koniecznie

              Ferrytynę i B12 badałam kilkakrotnie, zawsze było nieźle, mniej więcej w połowie normy. Ostatnie badanie w czerwcu 2014:
              B 12 405,5 (N: 191 - 663)
              ferrytyna 73,96 (N: 13 - 150)
          • mama_dorota Re: Novo? Czy dobrze przeliczam? 08.02.15, 21:50
            Podwyższone OB, a do tego trójglicerydy sugerują potrzebę zbadania wątroby? Miałaś USG i/lub próby wątrobowe?
            • papysia Re: Novo? Czy dobrze przeliczam? 08.02.15, 22:13
              mama_dorota napisała:

              > Podwyższone OB, a do tego trójglicerydy sugerują potrzebę zbadania wątroby? Mia
              > łaś USG i/lub próby wątrobowe?

              Miałam robione jakoś tak w wakacje, były OK. A trójglicerydy akurat mam w porządku: 95 przy normie 60 - 165, natomiast reszta lipidogramu (calkowity, HDL, LDL) ma poziomy za wysokie
              • mama_dorota Re: Novo? Czy dobrze przeliczam? 09.02.15, 11:12
                > Miałam robione jakoś tak w wakacje, były OK. A trójglicerydy akurat mam w porzą
                > dku: 95 przy normie 60 - 165, natomiast reszta lipidogramu (calkowity, HDL, LDL
                > ) ma poziomy za wysokie

                Faktycznie, mój błąd. To dobrze, że wątroba w porządku.
          • papysia Re: Novo? Czy dobrze przeliczam? 10.02.15, 13:24
            papysia napisała:

            > W przyszłym tygodniu wybiorę się do labo> ratorium, powtórzę trójcę, chcę też zrobić krzywą cukrową/ insulinową. Do czasu
            > wyników wstrzymam się z dołożeniem Novo.

            Jak pisałam, tak zrobiłam. Świeżutkie wyniki:
            10.02.2015
            TSH 0,736 (N: 0,27 - 4,2)
            FT3 2,74 (N: 2,0 - 4,4) - 30,8%
            FT4 1,36 (N: 0,93 - 1,7) - 55,8%

            25% różnicy w poziomach. Od jutra zaczynam ostrożnie wprowadzać Novo, tak jak pisałam wcześniej - od 1/4 tabl. N75 (3,75 T3)
            • muktprega1 Re: Novo? Czy dobrze przeliczam? 10.02.15, 13:47
              Będę kibicować i "podglądowywać" wink
              Powodzenia
              • papysia Re: Novo? Czy dobrze przeliczam? 10.02.15, 14:18
                A czy to będzie duża różnica, jeżeli zamiast 1/4 Novo 75 i 3/4 Euthyroxu (w przeliczeniu wychodzi razem 71,25 T4) będę brać 1/2 Novo 75 i 1/2 Euthyroxu 25 (wychodzi 80,05 T4)?
                W tej chwili jestem na E75, ta druga dawka byłaby niewiele większa, a dostałam receptę tylko na Novo (nie skomentuję wzroku lekarza, kiedy zasugerowałam by przepisać też receptę na Euthyrox, ale mialam wrażenie, że zadzwoni zaraz do jakiegoś CBŚ i mnie wsadzą do ciupy za nielegalny handel lekami uncertain ). Drugi sposób dawkowania byłby więc dla mnie wygodniejszy, boję się tylko wprowadzenia od razu dawki 7,5 T3...
                • muktprega1 Re: Novo? Czy dobrze przeliczam? 10.02.15, 14:31
                  Hm, nie wiem ja zaczynałam od 5, więc te 7 to nie jest duża różnica, ale jak Twój organizm przyjmie tę dawkę? Ale w końcu jakoś przetrzymasz wink a jak byłoby ciężko to przecież zawsze możesz wrócić do 3 z kawałkiem.
                  Jeszcze istnieje mozliwość rozbicia Novo na 2 dawki, poranną z tyroksyną i samo Novo np wieczorem czy w południe, trzeba tylko zachować pustotę żołądka.
                  Opcji jest wiele
                  • mama_dorota Re: Novo? Czy dobrze przeliczam? 10.02.15, 16:19
                    Moim zdaniem różnica 25 % jest za mała, aby od razu wdrożyć 7,5 mikro t3. Przy 40% różnicy dla mnie 5 mikro było w sam raz. Poza tym podniesienie t4 do 80 mikro byłoby wg mnie wskazane. W ogóle chyba twoje ft4 nie jest takie znów cudowne.
                    • muktprega1 Re: Novo? Czy dobrze przeliczam? 11.02.15, 11:00
                      Poza tym podniesienie t4 do 80 mik
                      > ro byłoby wg mnie wskazane. W ogóle chyba twoje ft4 nie jest takie znów cudowne

                      Fakt, nie jest. Zgadzam się z Dorotą, rzeczywiscie lepiej podnieść Ft4 do przyzwoitszego poziomu.
    • papysia Insulinooporność? 11.02.15, 14:05
      Muktprega1.mama_dorota - dziękuję za rady. Na razie zaczęłam wprowadzanie Novo od dawki 3,75 T3 (1/4 N75) + Euthyrox, czyli zrobiłam to, co zamierzałam pierwotnie forum.gazeta.pl/forum/w,94641,142508122,156520618,Novo_Czy_dobrze_przeliczam_.html
      Jesli będzie dobrze przejdę na 1/2 N75 (jak wspominałam,tych tabletek mam najwięcej, samego E - mało).

      Mam wyniki krzywych cukrowej i insulinowej. Zdały mi się bardzo przyzwoite bo i ładnie się wzniosły po obciążeniu glukozą i później ładnie opadły:
      Glukoza:
      na czczo 103 mg/dl (N: 70 - 99) - ciut za duże, ale i tak dużo lepsze niż wcześniejsze smile
      po 1 godz 138 mg/dl
      po 2 godz 95 mg/dl
      Insulina
      na czczo 6 µIU/ml (N: 2,6 - 24,9)
      po 1 godz 37,2
      po 2 godz 20,3
      Niestety, coś mnie podkusiło, żeby skorzystać z kalkulatora objawycukrzyca.pl/ i wyniki HOMA i QUICKI zaświecily się na czerwono. Czyżby to rzeczywiście była insulinooporność???
      • papysia Re: Insulinooporność? 22.02.15, 20:07
        Up smile
        Koleżanki doświadczone insulinoopornością, proszę o poradę!
        Czy wskaźnik HOMA 1,53 i QUICKI 0,28 to już coś niepokojącego? Wydawało mi się, że wyniki krzywej cukrowej i insulinowej mam niezłe, ale jak wstawiłam je do kalkulatora objawycukrzyca.pl/ zaświeciły się na czerwono sad. I nie wiem, iść z tym do lekarza czy sobie odpuścić.
        • pies_z_laki_2 Re: Insulinooporność? 24.02.15, 13:15
          Uważam, że w ogóle Homa nie jest najlepszym wskaźnikiem do diagnozowania IO, tj. w zaawansowanym stanie może tak, ale u ciebie 1) nie panikowałabym z powodu wyników i 2) nawet wskaźnik jest niski smile

          Po kolei:
          - cukier na czczo jest ciut wysoki. Czy masz nadwagę? Czy jesteś na jakiejś diecie? Czy bierzesz jakieś leki oprócz hormonów tarczycowych?
          - cukier ładnie rośnie, potem opada, chyba wszystko jest ok
          - insulina na czczo ma być jednocyfrowa i jak widać jest smile
          - insulina po 1 godzinie nie powinna przekroczyć trzykrotności wyniku na czczo (jeśli ten jest w normie), twój poziom jest minimalnie wyższy, ale nie szaleńczo, nie panikowałabym, tylko zajęła się normowaniem za pomocą diety
          - insulina po 2 godzinach spada, może minimalnie za słabo, ale 1) nadal jest to w normie, 2) twoje wyniki są właściwie bardzo ładne, a te wahania nie są jakies koszmarne, a nawet wręcz przeciwnie smile

          Czyli teraz zajmij się:
          - swoją dietą, jeśli jadasz dużo węglowodanów prostych, to zamień je na węgle złożone, wolniej podnoszące poziom cukru (a więc i insuliny).
          - unormowaniem nieco za niskiego poziomu HT (przeczytałam o Novo, czy rozmawiałaś z endo, że przy Novo na pewno mocno spadnie ci tsh?)

          Na razie widać, że idziesz w dobrym kierunku, mądra dziewczynka z ciebie, na pewno dasz sobie radę smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja