życie po rzucie ;)

07.03.13, 01:24
Witam
Tu mój poprzedni wątek
forum.gazeta.pl/forum/w,94641,124833516,,czy_to_dobre_wyniki_.html?v=2
Przez ostatni rok miałam mniej więcej ustabilizowane hormony.
Wyniki były takie, może nie wystrzałowe, ale dobrze się czułam to nie kombinowałam

14/06/12
FT3 2.29 [1.5-3.8] 34%
FT4 1.44 [0.76 – 1.8] 65%
TSH 0.56 [0.25 – 5]

15/11/12
FT3 2.23 [1.5-3.8] 32%
FT4 1.30 [0.76 – 1.8] 52%
TSH 1.25 [0.25 – 5]

Brałam cały czas 75 Euthyroxu.
Na USG ze stycznia tarczyca troszeczkę mniejsza niż ostatnio, bez guzków.

Aż tu nagle w lutym rozkwit bukietu dolegliwości niedoczynnościowych -niemożność wstania rano z łóżka, otępienie, zawieszanie się, spowolnienie, brak chęci i motywacji do czegokolwiek, niska temperatura. Zrobiłam więc badania i co widzę

22/02/13
FT3 1.85 [1.8-3.9] 2%
FT4 1.14 [0.76 – 1.8] 36%
TSH 1.87 [0.25 – 5]

Co prawda zmieniły się normy (ten sam lab), ale i tak bezwzględnie FT3 spadło, zresztą reszta hormonów też się pogorszyła. Teraz myślę że na początku lutego mogłam mieć rzut choroby – zmieniłam drastycznie strefę klimatyczną i cierpiałam na przemian na przegrzanie i zmarznięcie. Wskutek tego borykałam się przez parę dni z czymś co brałam za anginę, niezdecydowaną czy się rozwinąć czy nie, - bolała mnie szyja i dlawiło w gardle, ale w końcu nic z tego nie wynikło. No a potem zaczęłam się źle czuć, zrobiłam badania i wyszło co wyszło.
Już nie czekając na wyniki zaczęłam brać co drugi dzień 87.5, ale widać z tego że będę musiała podnieść dawkę dość ostro.
I tu się zastanawiam, czy takie porzutowe-jak mniemam- pogorszenie wyników jest już na stałe czy przejściowe? W sensie jak często to teraz monitorować? Czy lepiej powoli zwiększać do nowej dawki docelowej, czy raczej przywalić mocniej teraz jak nie mam FT3, a później ewentualnie lekko zmniejszyć?

Nie wiem, jakoś nie chce mi się wierzyć że to tak szybko idzie. Przecież to jeszcze ze dwa takie rzuty i będzie po tarczycy indifferent
    • pies_z_laki_2 Re: życie po rzucie ;) 07.03.13, 11:51
      Twoje wyniki wskazują na niedobory, a nie tylko na ew. rzut.
      Konwersja siada przy za niskiej ferrytynie, niskim selenie, obciążonej wątrobie, czy chorych nerkach, przy chorobach różnego rodzaju (zapalnych, bakteryjnych, czy wirusowych, innych niż Hashi), słabej diecie (mało białka w posiłkach), i z wielu innych względów. Na poczatek więc sprawdziłabym czy naprawdę masz braki, a potem poprawiłabym wyniki, jeśli byłyby takie sobie.

      Podniesienie dawki jest ok, chociaż ja bym to zrobiła już dawno temu... I nie tylko do 80, a do setki...
      • szpagietka Re: życie po rzucie ;) 07.03.13, 15:39
        To pociągnę ten tydzień na 88 a w następnym sprobuję 100.
        Do tej pory zwalałam słabe FT3 na dietę niskowęglowodanową, ale teraz już na niej nie jestem, a wyniki gorsze, więc to nie to. Selen biorę w postaci orzechów brazylijskich, białka mam dużo, o innych chorobach nic mi nie wiadomo. Porządne badania mogę zrobić dopiero w kwietniu, więc myślę że pobiorę żelazo do tego czasu, bo już miałam epizod z anemią.
Pełna wersja