Dodaj do ulubionych

Przyspieszony puls

09.06.13, 13:36
czy moze byc takze objawem niedoczynnosci tarczycy, czy tylko nadczynnosci?
Puls ok 86

TSH mam obnizone do 0,46
FT3 i FT4 sa w dolnej polowie normy.

Biore tyroksyne 75.

Czy ktos spotkal sie z czyms takim?
Obserwuj wątek
    • harmoniak Re: Przyspieszony puls 09.06.13, 13:42
      Podaj normy do wyników i więcej szczegółów o sobie: diagnoza, czas leczenia.

      Odpowiadając, przyspieszony puls zdarza się np. w anemii, która jest powiązana z niedoczynnością. Zdarza się także w nadczynności, dlatego trzeba spojrzeć szerzej na wyniki. Ja miałam podobny puls na początku leczenia, TSH 2, Euthyrox ok. 50 (nie pamiętam dokładnie) i dość dużą anemię. Uzupełniłam żelazo, w międzyczasie podnosiłam dawkę hormonu i puls się obniżył.
      --
      pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
      - Przewodnik po forum
      - test na niedoczynność
      • ola33333 Re: Przyspieszony puls 09.06.13, 13:47
        anemii nie mam, bo ferrytyne ostatnio sprawdzalam i byla ok,
        a wyniki hormonow to:

        FT4 12,2 ( norma 7 -18)
        FT3 2,1 ( norma 1,8 - 4,2)
        Badanie bylo jakies 3-4 godziny po wzieciu tyroksyny..
        • agcerz Re: Przyspieszony puls 09.06.13, 15:22
          Jakim cudem możesz mieć nadczynność z takimi (tak niskimi) wynikami hormonów tarczycy?
          Nie badamy się PO wzięciu tyroksyny, wyniki FT4 są zafałszowane (w górę).
          Podaj wynik ferrytyny, a nie ogólną informację. Osoby w niedomagająca tarczycą powinny mieć wyniki w górnych strefach normy, inaczej czują się źle.
          • ola33333 Re: Przyspieszony puls 09.06.13, 15:36

            ferrytyna 57,2 przy normie 13-150,
            kilka dni przed pobraniem krwi bralam Tardyferron.

            Lekarz mowi, ze ok, ale moze dalej powinnam lykac ten Tardyferron?

            Hemoglobina 12,6

            A w ogole dzis rano mialam ten puls 86 i lyknelam sobie witamine B komplex wysoko dawkowana, i magnez. Cisnienie mialam rano jakies 98/68, teraz mam 109/78 i puls 70 wiec ok, serce mi juz nie bije tak dziwnie. I kawe pilam dzis tylko bezkofeinowa.

            A swoja droga to nie rozumiem, dlaczego przy niskich hormonach FT3 i FT4 mam takie niskie TSH? Moze ktos to rozumie?
              • ola33333 Re: bole stawow i miesni 09.06.13, 15:50
                tez miewam niestety, teraz np. bola mnie rece, nie mocno, ale jednak.
                Nie robia mi sie zadne opuchlizny, ruszac moge jak zawsze, tylko ze jakos tak lamie mnie po kosciach. Czy to moze byc objaw niedoczynnosci tarczycy? Czy ktos tak ma/mial?
                • harmoniak Re: bole stawow i miesni 09.06.13, 16:57
                  Tardyferon brałabym dalej, żeby podnieść jeszcze hemoglobinę.

                  Problemy kostno-stawowe pojawiają się w niedoczynności i są albo z nią związane bezpośrednio albo pośrednio przez niedobory. Warto sprawdzić m.in. b12.

                  Poza tym, Twoje wyniki tarczycowe są niskie, nawet mimo faktu, że są poprzedzone wzięciem tabletki. Na pewno warto je powtórzyć. Polecam też test na niedoczynność

                  Co do niskiego TSH, to przy leczeniu tyroksyną często spada. Trochę o TSH możesz poczytać tutaj forum.gazeta.pl/forum/w,94641,144956705,144956705,O_artykule_ktory_znalazla_Mutprega.html
                  Zachęcam w ogóle do zainteresowania się swoją chorobą, tak naprawdę łatwiej się żyje.
                  --
                  pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
                  - Przewodnik po forum
                  - test na niedoczynność
          • harmoniak Agcerz 09.06.13, 16:59
            > Jakim cudem możesz mieć nadczynność z takimi (tak niskimi) wynikami hormonów ta
            > rczycy?


            To nie jest najprzyjemniejszy ton, szczególnie w stosunku do nowych użytkowników. Gdyby Autorka wiedziała to, o czym piszesz, to by nie pisała na forum, do tego sugerowała się pewnie wynikiem TSH i przyspieszonym pulsem i nic w tym dziwnego.
            --
            pozdrawiam, Harmoniak (Hashimoto od 2008. Novo)
            - Przewodnik po forum
            - test na niedoczynność
            • ola33333 Re: Agcerz 09.06.13, 17:11

              harmoniak napisała:

              > Jakim cudem możesz mieć nadczynność z takimi (tak niskimi) wynikami ho
              > rmonów ta
              > > rczycy?
              >
              > To nie jest najprzyjemniejszy ton, szczególnie w stosunku do nowych użytkownikó
              > w.

              Nie ma problemu smile Ciesze sie, ze odpowiadacie !

              Ze szczegolow to jeszcze dodam, ze 25.06 ide na operacje, prawdopodobnie prawy plat pojdzie caly do wyciecia ze wg. cysty i guzkowatosc.

              Lewy plat ma 4 ml pojemnosci i endokrynolog powiedzial, ze na USG wyglada ok, wiec mam nadzieje, ze go zachowam.

              Aha i przeciwciala anty TPO mam w normie (co prawda badanie juz jakis czas temu bylo robione) za to przeciwciala TAK mam 670 U/ml przy normie < 40.

              Szukam i szukam jaki wplyw maja przeciwciala TAK na samopoczucie, ale jakos nic nie znalazlam. Moze ktos wie?

              Pozdrawiam
              Ola


              • ola33333 Re: test forumowy - 12 punktow 09.06.13, 17:42


                1. Objawy, które odczuwam

                skłonność do powolnego rozgrzewania się, nawet w saunie
                palpitacje lub nieprzyjemne odczuwanie bicia serca
                duże przybranie na wadze - to jeszcze przed braniem tyroksyny przytylam po odstawieniu dziecka od piersi (nie po ciazy!) kika lat temu, ale nie moge ich nadal zrzucic (waze 72 kg przy 167)
                wrażenie, że jest Ci chłodniej niż innym osobom

                2. Choroby i dolegliwości, które masz lub miałeś

                przedwcześnie siwiejące włosy - nie duza ilosc

                3. Historia zdrowotna Twojej rodziny

                niedoczynność lub nadczynność tarczycy, lub wole
                którąś z następujących chorób autoimmunologicznych: reumatoidalne zapalenie stawów

                4. Fizyczne objawy (obserwowane przez otoczenie)

                asymetria, grudkowatość lub inna nieregularność tarczycy


                Dodam ze tyroksyne biore od poltora roku i czuje sie duzo lepiej niz wczesniej, bo wczesniej doslownie cale zycie mialam malo energii i bylam wiecznie zmeczona, przy TSH srednio 1,75. Tylko meczy mnie od paru miesiecy to bicie serca, i czasem bole stawowo miesniowe, ale nie zbyt mocne.

                Bicie serca i przyspieszony puls najczesciej mam poznym popoludniem/wieczorem..
                • agcerz Re: test forumowy - 12 punktow 09.06.13, 18:33
                  Moja wypowiedź nie miała tonu, gdyż była na piśmie. W żadnym wypadku nie chciałam obrazić Oli. Po prostu zadziwia mnie, że można rozważać taką opcję przy tak niskich wynikach.
                  Ola, ta ferrytyna mogłaby jeszcze pójść w górę, rozważ to.
                  A po operacji wycięcia płata na pewno będziesz musiała dopasować (= podnieść) dawkę. Powodzenia.
                  • ola33333 Re: test forumowy - 12 punktow 09.06.13, 18:37
                    agcerz, alez nie odebralam tego w zaden sposob negatywnie smile
                    Raczej Twoja wypowiedz mnie utwierdzila w przekonaniu, ze nie moge miec nadczynnosci przy takich wynikach, mimo obnizonego TSH.

                    I dziekue rowniez harmoniak za cenne informacje smile
              • mami-016 Re: Agcerz 10.06.13, 09:47
                Witam,
                czytając Twój wątek nasunęła mi się sytuacja, która zaistniała w mojej rodzinie i jest w tym momencie problemem. Chodzi o operację tarczycy. Otóż ta osoba 20 lat temu miała usunięty jeden płat. Po jakimś czasie na drugim płacie pojawiły się guzki, które sobie rosną i mają już ponad 4,5 cm. Chirurdzy zgodnie twierdzą, że nie lubią po raz drugi robić operacji i tak sobie chodzi od profesora do profesora i nikt nie chce zoperować. Akurat jod radioaktywny nie wchodzi w grę. Moja endo powiedziała, że na zachodzie od dawna wycina się oba płaty, u nas teraz też się to praktykuje, bo jeśli ma się skłonność do guzków, to jaka gwarancja, że za jakiś czas na pozostawionym zdrowym płacie nie zrobią się guzki. I problem, bo nikt nie chce się podjąć drugiej operacji. To słowa mojej p. doktor, tak mi się nasunęło, ze może porozmawiaj jeszcze dokładnie z lekarzem skoro już i tak musisz mieć operację.
                Ja jestem po jodzie, tarczycy nie mam i da się z tym żyć. Czasem czytając forum wydaje mi się, że nawet lepiej na tym wyszłam niż dziewczyny z hashi, które ciągle muszą martwić się o swoją małą zjedzoną tarczycę.
                To taka sugestia, absolutnie się nie znam na operacjach ale chciałam przybliżyć przypadek, z którym mamy problem. Może warto rozważyć wszelkie ewentualności, póki czas na to.
                Pozdrawiam
                • ola33333 Re: Agcerz 10.06.13, 21:01
                  Chirurg mi powiedzial, ze oni dopiero jak otworza tarczyce to podejma decyzje ile wycinac. W Niemczech mieszkam wiec tu ide na operacje.
                  Szpitale tu wydaja sie byc ok, ale do endokrynologa tez sie czeka 3 miesiace na termin,
                  a opieke po operacji lubia prowadzic lekarze domowi. Taki jeden lekarz dopowy powiedzial mi ostatnio, ze po operacji wcale nie trzeba wcale sprawdzac FT3 i FT4, samo TSH wystarczy. No zgroza mnie ogarnela, tym bardziej, ze mial przed nosem moje wyniki z ktorych wynika, ze mam obnizone TSH, przy niskich FT3 i FT4...

                  A scyntygram mialam w zeszlym roku. Radiolog mi powiedzial, ze nie mam sie co przejmowac, bo ten niebieski zakres (interpretowany jako zimny guzek) widoczny na scyntygramie to cysty, bo one przeciez hormonow nie produkuja.

                  A zrobilo mi sie to cholerstwo jak bylam w ciazy, a tak sie staralam, zeby wszystko bylo dobrze, jod 200 bralam cala ciaze, badanie TSH robilam w listopadzie, wyszlo ok 1,75 czyli idealnie, za to w grudniu wyczulam guzek na szyi niestety. Porod byl w lutym 6 lat temu.
                  Punkcje mialam 3 razy, za kazdym razem wynik byl ok, ale szyja wyglada coraz gorzej, jakies wysiorki nosze, ale np. na basenie to widac coraz bardziej.

                  Co do witaminy D to mialam badanie 13 maja, bylo 17 przy normie 20-120, przez te ostatnie tygodnie staralam sie opalac ile sie da (zbyt duzo czasu nie mam niestety, ale ile sie da) i w pochmurne dni biore 500 jednostek w tabletkach. Moze powinnam brac wiecej, albo codziennie niezaleznie od pogody?
        • czupakabra27 Re: Przyspieszony puls 10.06.13, 12:31
          Ola, może będąc w szpitalu poprosisz o zrobienie poziomu witaminy D? Jej niedobory są bardzo związane z bólami kostnymi. Badanie jest drogie (80-100zł) więc pobyt w szpitalu byłby okazją do zrobienia tego za free. A przed Tobą na pewno wydatki związane z badaniem się za własne pieniądze, bo trzeba będzie dopasować nową dawkę hormonu, a lekarze nie dają skierowań tak często jak chorzy potrzebują.
          I jeszcze odnośnie wit D i jej wpływu na serce. Mój mąż miał tachykardię, która minęła właśnie po suplementacji tej wit.
          Jaki masz poziom magnezu, wapnia, sodu, potasu?

          forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
          • ola33333 Re: Przyspieszony puls 10.06.13, 21:07

            dziekuje wszystkim za informacje, niestety tutaj w Niemczech nie ma mozliwosci zrobienia sobie badan tak prywatnie w laboratorium. Juz molestowalam ostatnio lekarza o te witamine D i ferrytyne, ale np. B12, czy selenu nie chcieli mi zrobic.
            Chyba nastepnym razem poprosze, czy moga mnie obciazyc kosztami tych badan, jesli lekarz nie uzna ich sam za stosowne, bo kasy chorych placa tylko za to co lekarz uzna za stosowne.

            Wiem ze w szpitalu beda mi robic badanie poziomu wapnia i witaminy D, ale innych pewie tez nie.

            Poki co to lykam dalej tardyferron, wit B komplex, magnez (ale dawki wyzszej niz 200 nie toleruje, bo mnie czysci - mam rozwolnienie) i te wit D, o ktorej pisalam w poscie powyzej.
              • papysia Re: Przyspieszony puls 11.06.13, 00:17
                Witaj, wklejam coś o orzeszkach:
                "... uznano je za naturalny produkt zastępujący suplementację farmakologiczną selenu – biodostępność selenu w orzechach brazylijskich jest wysoka i codzienna konsumpcja zaledwie 1-2 orzechów brazylijskich może efektywnie zwiększać status selenu w organizmie. (...) Jednak nie należy przesadzać z ilością – ze względu na wysoką zawartość baru i radu nadmiar nie jest korzystny dla zdrowia." www.mojealergie.pl/wszystko_o_alergii/alergia_pokarmowa_1/na_co_uwazac__2/orzechy_brazylijskie_-_najbezpieczniejsze_wsrod_orzechow.html
                • mama_dorota Re: Przyspieszony puls 11.06.13, 08:18
                  Nadmiar selenu też jest niebezpieczny.
                  pharma.info.pl/NadmiarSelenuMozeBycNiebezpieczny-news-8309.html
                  Artykuł o suplementacji selenem, ale u mężczyzn:
                  www.szlachetnezdrowie.edu.pl/files/artykuly/Selen,%20a%20nowotwory%20u%20mezczyzn.pdf
                  Istnieją kontrowersje na temat wpływu selenu na ryzyko zachorowania na raka. Jedni twierdzą, że przeciwdziała nowotworom i są nawet terapie oparte na selenie, ale mówi się też o większym ryzyku u niektórych osób. Przez ostatnie kilkanaście miesięcy za każdym razem, gdy próbuję coś w sieci poszukać, znajduję raz więcej informacji pozytywnych, a raz negatywnych na ten temat. Tak więc orzechy 1-2 dziennie i dość, moim zdaniem. Można na początku trochę więcej, żeby uzupełnić niedobory (tylko czy są, to kto wie bez badań), a potem już mniej.

                  Tu ciekawa publikacja na ten temat, po angielsku:
                  www.breastcancerchoices.org/selenium.html
                  --
                  www.inteligentny-projekt.pl/
                  • ola33333 Re: po operacji 3 tygodnie 17.07.13, 04:34
                    nie odzywalam sie, bo ja jestem z tych co jak im dobrze jest, to boja sie chwalic smile
                    ale dla przyzwoitosci wypadaloby napisac.

                    Tak wiec operacja byla we wtorek 25.06. W czwartek 2 dni po operacji wypuscili mnie to domu.
                    Wynik badania histopatologicznego byl ok, wiec 2 dni po operacji moglam zaczac (a wlasciwie kontynuowac branie tabletek hormonalnych). Wycieto mi prawy plat tarczycy, bo tam byl pojedynczy guz wielkosci ok 3 i pol cm.
                    W szpitalu zalecono mi tyroksyne 75 (tak jak przed operacja), ale z jodem. Wydawalo mi sie to podejrzane, bo w wyniku histopatologicznym pisalo, ze stwierdzono zmiany sugerujace Hashimoto.
                    Co prawda Anty TPO mam w normie, ale Anty TG mocno podwzszone.
                    Lekarz ogolny i endokrynolog potwierdzili, ze mam brac sama tyroksyne bez jodu.
                    W tym tygodniu pojde zrobic wyniki.

                    Co do samopoczucia, to generalnie nie jest zle, rana jak do tej pory ladnie sie goi. Troche jeszcze ciagnie, szczegolnie przy lykaniu, ale tylko czasami. Glownie rano po spaniu. Szew i okolice gdzie bylo ciete w srodku sa lekko spuchniete, ale to tylko czuc przy dotyku, z wygladu nie widac.
                    Poniewaz juz szyja nie boli, to zdarza mi sie czasem dziwic sie, czemu ta szyja tak jakos dziwnie ciagnie, i zaraz potem przypominam sobie, aha przeciez bylam operowana. Zapominam o tym po prostu.

                    Okres mialam punktualnie, waga stoi ina szczescie (waze sie codziennie) ale podejrzewam, ze mi troche zelazo siadlo, wiec biore tardyferon na wlasna reke. Po okresie zrobilam sie jakas taka spiaca, a ze w czasie operacji na pewno stracilam troche krwi, i generalnie w ostatnich tygodniach to mi pobrali chyba z 8 rurek krwi, to mysle, ze ten tardyferon to dobry pomysl. Niestety lekarz ogolny jakos sie nie spieszy ze sprawdzaniem ferrytyny zbyt czesto, a tu chyba nie ma mozliwosci, zeby zrobic to badanie prywatnie. Musze sie jeszcze podowiadywac.

                    Czuje sie lekko zmeczona, ale to moze byc tez od odstawienia kawy, bo podobno kawa nie jest dobra na gojenie ran. Mam generalnie niskie cisnienie.

                    Endokrynolog powiedzial mi, ze u mnie po operacji TSH trzeba utrzymywac na poziomie 0,5 do 1, ze wg na przeciwciala i zeby chronic zachowany plat tarczycy, zeby sie zbytnio nie przepracowywal. Sol jodowana i ryby moge jesc, tylko nie powinnam brac jodu w tabletkach.
                    Po operacji TSH bylo na poziomie 0,6 a FT3 i FT4 w normie. Zobaczymy jak nowe wyniki.

                    Jesli chodzi o ten podwyzszony puls, to minal po operacji sam z siebie, podejrzewam, ze byl podwyzszony przez nerwy, walenie serca tez mi przeszlo kilka dni po operacji po podaniu tardyferonu.
                    Wczoraj znowu lekko poczulam, ale jak pisalam wczesniej, jestem po okresie, wiec zapodalam znowu tardyferon od dwoch dni i dzis juz nie wali tak nieprzyjemnie.

                    Na zwolnieniu lekarskim bylam 2 tygodnie, caly zeszly tydzien juz chodzilam do pracy, mimo ze mialam jeszcze lekkie bole, ale przy pracy biurowej bylo ok.

                    Przed i po operacji mialam badane tez calcium i parathormon. Calcium troche spadlo po operacji, ale bylo nadal w normie. Parathormon przed operacja byl u gory normy, po operacji spadl o polowe, ale byl w polowie normy. Gdzies doczytalam, ze wysoki parathormon jest przy niedoborze witaminy D, wiec staram sie duzo nasloneczniac.

                    Jakis dretwien po operacji, wskazujacych na tezyczke na szczescie nie mialam, za to takie delikatne to i owszem, lacznie z pikaniem powieki, co jest u mnie zwykle objawem niedoboru magnezu. Tak wiec biore dodatkowo magnez i witamine B kompleks, no i cynk bo gdzies przeczytalam, ze jest dobry na gojenie ran.

                    Napisalam taka dluga relacje ku pocieszeniu tych co maja jeszcze operacje przed soba.

                    Pozdrawiam
                    Ola






                    • mama_dorota Re: po operacji 3 tygodnie 17.07.13, 09:18
                      Cieszę się, że dobrze się czujesz, że dobrze przeszłaś operację. U mnie walenie serca jest objawem niedoczynności, zresztą "nieprzyjemnie odczuwane bicie serca" jest też objawem niedoczynności w naszym teście. No chyba, że pisząc "walenie" miałaś na myśli podwyższone tętno, ale ten temat już był omówiony w tym wątku.
                      --
                      inteligentny-projekt.pl
                    • natder Re: po operacji 3 tygodnie 17.07.13, 09:24
                      "Przed i po operacji mialam badane tez calcium i parathormon. Calcium troche spa
                      > dlo po operacji, ale bylo nadal w normie. Parathormon przed operacja byl u gory
                      > normy, po operacji spadl o polowe, ale byl w polowie normy. Gdzies doczytalam,
                      > ze wysoki parathormon jest przy niedoborze witaminy D, wiec staram sie duzo na
                      > sloneczniac.
                      >
                      > Jakis dretwien po operacji, wskazujacych na tezyczke na szczescie nie mialam, z
                      > a to takie delikatne to i owszem, lacznie z pikaniem powieki, co jest u mnie zw
                      > ykle objawem niedoboru magnezu. Tak wiec biore dodatkowo magnez i witamine B ko
                      > mpleks, no i cynk bo gdzies przeczytalam, ze jest dobry na gojenie ran. "

                      Pilnuj, kochana, tych drętwień i mrowień.
                      Przed operacją miałaś niedobór D3 i wysoki parathormon - a to oznacza że możesz mieć niedobór magnezu i wapnia w tkankach i prawidłowy wynik ich poziomu we krwi kompletnie o niczym nie świadczy. Wapń, który krąży wraz z Twoją krwią to wapń wyciągnięty przy udziale parathormonu z kości. Ale mogę się założyć - niedługo spadnie poniżej normy. Nie bolą Cię przypadkiem kości, stawy, nie masz kłopotów z zębami?
                      Po operacji parathormon spadł - przypuszczam, ze to dlatego, że przytarczyce uległy niedokrwieniu, na Twoim miejscu za jakiś czas powtórzyłabym to badanie.
                      Poważnie zastanowiłabym się też nad wykonaniem próby tężyczkowej u neurologa.
                      Jeśli uszkodzono/usunięto Ci wraz z płatem przytarczyce, to problemy z mięśniami będą się nasilać. Mimo, że łykasz magnez pomoże to tylko doraźnie, na chwilę gdyż masz niedobór wapnia w tkankach a w tej sytuacji magnez z tabletek po prostu się nie wchłania.
                      Aby suplementacja była skuteczna trzeba łykać: D3, wapń i magnez - w odpowiednich proporcjach.
                      Obstawiam, że za jakiś czas poczujesz mrowienie, drętwienie palców dłoni i stóp, drżenie powieki się nasili, objawy mięśniowe też będą coraz wyraźniejsze.

                      Nie wiem dlaczego lekarze zakładają, że objawy uszkodzenia przytarczyc pojawią się od razu po operacji. Bywa, że kłopoty z wapniem pojawiają się wiele lat po operacji tarczycy. U mnie pierwsze objawy niedoboru D3, magnezu i wapnia pojawiły się jakieś pół roku po operacji.
                        • ola33333 Re: przytarczyce 17.07.13, 17:40
                          co do przytarczyc, to operujaca mnie babka powiedziala, ze udalo sie jej zlokalizowac u mnie tylko 3 przytarczyce, czwartej nie widziala. Obawialam sie, czy nie zostala usunieta, ale w wyniku badania histopatologicznego nic o tym nie wspomniano. A podobno wszystko dokladnie sprawdzaja, wiec nie powinni przeoczyc.
                          Ta babka co mnie operowala powiedziala mi, ze te 3 przytarczyce co u mnie widziala to sa nietypowo zlokalizowane, (leza jakos nieregularnie) a ta czwarta moze lezec nawet poza tarczyca np. w klatce piersiowej. Zdarzaja sie podobno takie ewenementy..
                        • natder Re: po operacji 3 tygodnie 17.07.13, 17:43
                          Nie miałam próby tężyczkowej ale ja mam tak wyraźne objawy, że trzeba by było być ślepym by ich nie zauważyć. Teraz nie zrobię już tego badania bo łykam magnez z wapniem i d3 i nie chcę przerywać kuracji a musiałabym odstawić suplementy na tydzień lub dwa. Na razie wystarczy że zapomnę tabletek i od razu mam mrówki w dłoniach i stopach.
                          Poszukaj na forum info o tężycze utajonej i dr Toruńskiej - dużo jest o tym na forach tarczycowych w ostatnim czasie.
                          • natder Re: po operacji 3 tygodnie 17.07.13, 17:51
                            Ola ja też nie mam nic o przytarczycach ani w wypisie ze szpitala ani w opisie his-pat. Masz rację, czasem przytarczyce znajdują się w klatce piersiowej i niełatwo jest je znaleźć.
                            U mnie ponieważ w pierwszych dniach po operacji nie było objawów niedoboru wapnia powiedzieli, ze jest ok. i problemów z wapniem nie będzie.
                            Ale jakieś pół roku po operaacji zaczął jednak spadać.
                            Niedoczynność to taka wredota, która utrudnia wchłanianie - dlatego osoby z niedoczynnością mają niedobory witamin, żelaza, minerałów.
                            Myślę, że nawet mając przytarczyce można mieć problem z wapniem - wtedy, kiedy ma się niski poziom wit. D3.
                            Dlatego jak zaczną cię pobolewać/kłuć koniuszki palców, zaczną ci drętwieć dłonie lub stopy albo poczujesz jakieś mrowienia - trzeba będzie się zainteresować wapniem i magnezem.
                            O wapniu, magnezie i d3 wisi specjany wątek na samym początku smile
                            Temat jest świeży, znajdziesz tam linki, może inne forumowiczki też się wypowiedzą smile
                            • mama_dorota Re: po operacji 3 tygodnie 17.07.13, 20:46
                              > Dlatego jak zaczną cię pobolewać/kłuć koniuszki palców, zaczną ci drętwieć dłon
                              > ie lub stopy albo poczujesz jakieś mrowienia - trzeba będzie się zainteresować
                              > wapniem i magnezem.

                              Nie zaprzeczę, ale chciałabym zwrócić uwagę na to, że te same objawy mogą się pojawić przy niedoczynności tarczycy. Nie dalej jak w ostatnich dniach tak się ze mną działo. Budziły mnie w nocy skurcze łydek, na które od zawsze brałam magnez, ale teraz nie miałam w domu i zapomniałam kupić. Z powodu innych objawów podniosłam dawkę tyroksyny i skurcze też przeszły.
                              --
                              inteligentny-projekt.pl
                                  • ola33333 Re: cytrynian magnezu 19.07.13, 23:15

                                    www.magnesium-pur.de/Stage/pi5/pd14.html
                                    po niemiecku ten link, bo ja w Niemczech mieszkam.
                                    Troche drogi ten magnez, ale ja te mrowienia tak minimalnie to ciagle jeszcze mam, dlatego sie zdecydowalam wyprobowac.
                                      • ola33333 Re: cytrynian magnezu 20.07.13, 20:11
                                        a ile trzeba suplementowac tego wapnia i magnezu na 70 kg zywej wagi smile?

                                        W sumie to myslalam, zeby suplementowac tylko magnez i wit D, ktora tez zamierzam zamowic.
                                        U nas woda zawiera duzo wapnia, wiec myslalam, ze nie musze suplelmentowac..

                                        Te tabletki z magnezem dzis przyszly. Pisze na opakowaniu, ze jedna tabletka zawiera 100mg elementarnego magnezu w 630 mg Trimagnesiumcitratu.
                                        • natder Re: cytrynian magnezu 20.07.13, 20:29
                                          Bierze sie 6 mg magnezu na 1 kg ciała.
                                          Wapnia powinno być 2 razy więcej.
                                          Czyli u Ciebie wychodzi ok. 420 mg magnezu i 840 mg wapnia.
                                          To by były 4 tabletki magnezu (2 rano, 2 wieczorem)
                                          Wapń jak kupisz - sprawdź ile jonów wapnia jest w 1 tabletce bo nazwy są mylące.
                                          I też na dwie dawki - do wapnia dobrze jest łykać d3, ja biorę 2 razy dziennie po 2000j. razem z wapniem.
                                          Wapń z d3 conajmniej 2 godz. przed magnezem.
                                          Skoro woda jest z wapniem to badaj poziom wapnia zjonizowanego.





                                          _______
                                          forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
                                          • ola33333 Re: witamina D 20.07.13, 21:19
                                            natder, dziekuje za wyjasnienie, a jak u ciebie z poziomem witaminy D, podniosl ci sie od tej suplementacji?

                                            Ja dzis pojechalam do duzej ksiegarni i znalazlam ksiazke, w ktorej pisze, ze aby podniesc poziom z niskiego do tak 40-50 ng, to trzeba suplementowac na poczatku nawet dawka 20.000 jednostek codziennie ! A ja sie balam w zimie, ze przy 500 jednostkach moge przedawkowac..

                                            Dodatkowo przeczytalam, ze bole wzrostowe u dzieci to tez moze byc niedobor witaminy D..
                                            a moja corka sie skarzyla w zimie sad
                                            • ola33333 witamina D - KALKULACJA DAWKI 20.07.13, 22:03
                                              wg. Dr. med. Raimund von Helden:

                                              Dawka poczatkowa na wyrownanie niedoboru:

                                              u mnie w maju poziom witaminy D byl 17 ng/ml, zaloze, ze teraz przez opalanie jest 20 ng.

                                              Cel do osiagniecia: przynajmniej 40 ng/ml

                                              Waga standardowa osoby: 70 kg
                                              Moja waga 71 kg

                                              Wyliczenie:
                                              (40-20)*71/70*10.000 = 202.857 jednostek, w przybilizeniu 200.000 jednostek

                                              Czyli wg. tego autora, nalezy wziac w pierwszy dzien 5 kapsulek po 20.000, i na drugi dzien znowu 5 x 20.000

                                              Te kapsulki to Dektristol 200000, dostepny na recepte na niemieckim rynku.

                                              W szoku jestem, ze taka potezna dawka przez 2 dni !!!

                                              Dawka utrzymujaca te 40 ng/ml, tu wyliczenie:

                                              40*0,2*71/70*10.000= 81.143, w zaokragleniu 80.000 jednostek jako dawka miesieczna, czyli raz na tydzien 20.000, albo ok. 2.700 jednostek dziennie.

                                              To 0,2 w kalkulacji to sa straty witaminy D, ktore organizm ponosi.

                                              Poniewaz inne zrodla pisza, ze nie powinno sie brac dawki wiekszej niz 4.000 jednostek na dzien, to chyba sie nie odwaze wziac 200.000 w dwa dni jako dawki poczatkowej !!
                                              Tym nie mniej chyba ma sens suplenemtowac te 4.000 jednostek przy niedoborach..

                                              Jak ktos znalazl inna kalkulacje, to podajcie prosze..




                                              • natder Re: witamina D - KALKULACJA DAWKI 20.07.13, 23:59
                                                Przez zimę brałam 2000j. codziennie i poziom witaminy wynosił u mnie w kwietniu 19. Kupiłam więc kapsułki 5000j. i brałam przez 2 m-ce. Dwa tygodnie przerwy zrobiłam w czasie wakacji w ciepłych krajach. Potem chciałam zejść do 2000j. - żeby utrzymać w miarę przyzwoity poziom witaminy ale klops, wróciły objawy teżyczki - ja nie wchłaniam wapnia bez d3. Dlatgo teraz i do porannego i wieczornego wapnia łykam 2000j. d3.
                                                Aby zrobić badanie poziomu witaminy musiałabym odstawić ją na conajmniej 2 tygodnie. Odpada, bo teżyczka mnie wykończy w tym czasie.
                                                Jak widze po sobie w jakim tempie u mnie wyniki badań idą w górę to myślę, ze tę d3 to będe musiała z rok łykać. Ferrytyna przez 4 i pół miesiąca urosła u mnie z 6% do 15% (a miała uzupełnić się w poł roku max), b12 z 12% do 39%. Takze ja mam ogromne niedobory, które wolno się uzupełniają. D3 planuję zbadać dopiero wczesną jesienią.
                                                Ale jak masz możliwość to badaj częściej, bo przesada jest niewskazana.
                                                --
                                                forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
                                                • ola33333 Re: witamina D- KALKULACJA DAWKI - zapotrzebowanie 21.07.13, 08:29
                                                  Tak sobie mysle, ze jesli wg. kalkulacji moje zapotrzebowanie jest ok 80.000 jednostek miesiecznie, czyli to rocznie 960.000 jednostek.

                                                  Gdzies przecztalam, ze organizm moze wyprodukowac w ciagu jednego dnia maksymalnie 10.000 do 20.000 jednostek przy dobrym naslonecznieniu.

                                                  Jesli sie przyjmie wariant pesymistyczny, czyli tylko 10.000 jednostek na dzien i podliczy 3 miesiace letnie, to organizm powinien wyprodukowac 90*10.000 = 900.000 jednostek, ktore powinny mniej wiecej starczyc na rok. Wiec dlatego podejrzewam, ze dlatego lekarze paniki nie sieja z powodu niedoborow witaminy D.

                                                  Tylko ze:
                                                  -wystawiac sie na slonce powinno najlepiej w poludnie (a ja wtedy pracuje i jestem w budynku, wiec pozostaje tylko sobota i niedziela)
                                                  -wystawiac najlepiej cale cialo, a nie tylko twarz i rece (no zwykle nie biegam po ulicy w bikini)
                                                  -niebo jest jednak dosc czesto zachmurzone
                                                  -zanieczyszczenie powietrza ogranicza rowniez produkcje witaminy D przez organizm.

                                                  Tak wiec kupie sobie chyba tabletki w dawce 2.000 jednostek.


                                                  -
                                                  • ola33333 Re: pobranie krwi - walenie serca 23.07.13, 19:47
                                                    dzis rano bylam na pobraniu krwi. Pobrano tylko 2 male rurki.
                                                    Super sie czulam dzis do poludnia, a poniwaz mam urlop i po powrocie z basenu po poludniu polozylam sie troche, ten upal chyba mnie tak jakos zmeczyl. Jak lezalam znajome walenie serca wrocilo, tak czulam, ze ono jakos tak znowu nieprzyjemnie chodzi (arytmia?), objawy jak wczesniej. A puls znowu wyzszy, tak 78-80.
                                                    Czyzby to moglby byc znowu niedobor zelaza, po pobraniu takiej niewielkiej lisci krwi ??
                                                    Po okresie tez mi serce walillo..
                                                    No nie wiem, lyknelam tardyferon. Zobaczymy jak bedzie jutro.
                                                  • mama_dorota Re: pobranie krwi - walenie serca 23.07.13, 20:21
                                                    Może niedoczynność, może nadczynność, może anemia.... Bez badań trudno ocenić.

                                                    Najbardziej nieprzyjemne bicie serca ja mam w niedoczynności i tempo naprawdę niekoniecznie jest wtedy niskie, ale odkąd wychodzę z anemii problem już jest rzadki.
                                                    --
                                                    inteligentny-projekt.pl
                                                  • ola33333 Re: WYNIKI 4 tygodnie po operacji 25.07.13, 16:45
                                                    TSH: 27.69% [wynik 1.38, norma (0.3 - 4.2) ]

                                                    FT4 53.75% [ wynik 1.33, norma (0.9 - 1.7)]

                                                    FT3 29.17% [ wynik 2.7, norma (2 - 4.4)]

                                                    Vit D (25D): -11.43% [wynik 22, norma (30 - 100)

                                                    PTH: 106% [wynik 68, norma (15 - 65) ]

                                                    CA: 10.00% [wynik 2.19, norma (2.15 - 2.55) ]

                                                    Czuje sie niezle, podejrzewam ze mam niskie zelazo, jako ze mialam znowu dziwne bicie serca po okresie i pobraniu krwi, ktore sie uspokoilo po Tardyferonie.
                                                    Niestety lekarz nie chcial mi zbadac zelaza.

                                                    Poza tym miewam lekkie bole stawow.

                                                    Po wynikach widze, ze mimo intensywnego nasloneczniania poziom witaminy D w ciagu ponad 2 miesiecy wzrosl tylko o 5 jednostek. I najwyrazniej przytarczyce (choc nie wiem ile ich na prawde mam i czy wszystkie pracuja) w sumie produkuja hormon ponad norme co wskazuje na niedobor witaminy D.
                                                    Ide zaraz do lekarza, zobacze czy przepisze mi tabletki z wit D w duzej dawce, jesli nie to zamowie sobie sama przez internet.
                                                    Poza tym endokrynolog powiedzial mi, ze TSH mam utrzymywac na poziomie 0,5 do 1, zeby sie tarczyca (zachowana polowa) nie przepracowywala.
                                                    TSH jest ponad 1, wiec bede naciskac, zebym dostala jeszcze paczke tyroksyny 25.

                                                    A moze ktos ma jeszcze inne sugestie ?
                                                  • ola33333 Re: WYNIKI - zalecenia lekarza 25.07.13, 18:49
                                                    na i dostalam recepte na tyroksyne 25. Lekarka powiedziala, ze przy moich wynikach mam od razu brac dawke 100, czyli 75 jak do teraz + te 25 co teraz dostalam. No i nie wiem czy powinnam naprawde wziac 100, a moze lepiej 88,5 najpierw?

                                                    Poltora roku temu jak zaczelam suplementacje, bo choc wyniki mialam w normie, ale guz rosl, to lekarze stwerdzili, ze mam brac tyroksyne 75, to zwiekszalam dawke co pare tygodni o 25.

                                                    No nie wiem co robic teraz. Brac od razu 100? Ta lekarka to lekarz rodzinny, nie endokrynolog..

                                                    A co do witaminy D, to dostalam Vigantoletten 1.000 j, mam brac rano i wieczorem jedna, czyli 2.000 j na dobe. Chyba za malo, zeby wyjsc z niedoborow?
                                                  • muktprega1 Re: WYNIKI 4 tygodnie po operacji 25.07.13, 23:07
                                                    > TSH: 27.69% [wynik 1.38, norma (0.3 - 4.2) ]
                                                    >
                                                    > FT4 53.75% [ wynik 1.33, norma (0.9 - 1.7)]
                                                    >
                                                    > FT3 29.17% [ wynik 2.7, norma (2 - 4.4)]

                                                    Masz wysokie TSH jakby chciało poganiać tarczycę do produkcji hormonu (chyba, ze jakieś początki rzutu??) ale najważniejsze że się nieżle czujesz, hormony hmm, mogłyby być wyższe ciut obydwa
                                                    Natomiast ta trójca, to już klasyka:

                                                    > Vit D (25D): -11.43% [wynik 22, norma (30 - 100)
                                                    > PTH: 106% [wynik 68, norma (15 - 65) ]
                                                    > CA: 10.00% [wynik 2.19, norma (2.15 - 2.55) ]

                                                    poniżej cytaty z postu Natderki:
                                                    "Jeśli d3 jest nisko, parathormon wysoko lub w normie a magnez z wapniem nisko trzeba wdrożyć suplementację.

                                                    Niski poziom witaminy D3 pobudza przytarczyce do produkcji parathormonu, którego zadaniem jest uwalnianie wapnia z kości i zębów. Wapń z pożywienia przy niedoborze d3 nie jest wchłaniany przez jelita stąd nasz organizm, aby zapewnić poziom wapnia odpowiedni do funkcjonowania najważniejszych organów w organizmie wyciąga go z kości i zębów.
                                                    Więcej info na forum ze stopki.
                                                    --
                                                    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html "
                                                  • ola33333 Re: PODZIELNIK DO TABLETEK 26.07.13, 02:35
                                                    dziekuje za odpowiedzi.

                                                    A tak w ogole to mysle, czy mam rano wziac 75 +1/2*25, czyli 87,5 a moze
                                                    75+1/4*75, czyli 93,75 ??
                                                    Mysle, mysle i ciagle nie wiem, 100 na raz troche sie boje..
                                                    Chyba wybiore opcje srodkowa czyli 93,75.

                                                    Wlasnie wyprobowalam 2 podzielniki do tabletek, ktore nabylam na wszelki wypadek jeszcze przed operacja. Ten pierwszy, co to mial dzielic na 4, jest to kitu. Podzielilam tylko na pol i wyszly dwie nierowne czesci, troche sie ukruszlyo, choc po lini lamania mial ciac. Odradzam. Ten egzemplarz to "MEDO EXAKT S" - do kitu.

                                                    Ten drugi to "no name" , pisze na opakowaniu MED COMFORT (nie wiem czy to nazwa produktu, czy firmy..) taki niebieski, lekko przeswitujacy. Podzielil juz troche lepiej te 2 polowki, ktore tak nierowno przecielam exaktem. Jeszcze jedna tabletke dzielilam i wyszlo tak srednio, trosze sie jednak kruszy. Chyba jutro zaczne od najmniejszej cwiartki, choc na dluzsza mete to cwiartkowanie chyba nie bardzo ma sens..

                                                    A w ogole to zla jestem, bo i lekarzowi rodzinnemu i endokrynologowi, i lekarzowi w szpitalu sugerowalam, zeby mi przepisali dodatkowa paczke tyroksyny 25, ale zaden z tych lekarzy nie chcial i teraz mam podwyzszone TSH bez sensu... A mialo byc ponizej 1. Moze gdybym od poczatku zaczela od dawki 87,5 to TSH byloby teraz ok.

                                                    No nic, mysle, mysle, moze cos wymysle smile

                                                  • ola33333 wyniki TSH,FT3,FT4 z 3 roznych laboratoriow 26.07.13, 03:06
                                                    w szoku jestem, ze kazde laboratorium ma inne jednostki i normy.
                                                    Wyniki z ostatnich 3 miesiecy. Wstawiam dla porzadku, zeby porownac przynajmniej % normy u mnie wg. kalkulatora forumowego:

                                                    13.05.2013, po wzieciu tyroksyny 75:
                                                    TSH: 2.03% [wynik 0.463, norma (0.4 - 3.5) ]
                                                    FT4 47.27% [ wynik 12.2, norma (7 - 18)]
                                                    FT3 12.50% [ wynik 2.1, norma (1.8 - 4.2)]

                                                    24.06.2013 (ostatni dzien przed operacja, po wzieciu tyroksyny 75):
                                                    TSH: 10.83% [wynik 0.656, norma (0.25 - 4) ]
                                                    FT4 69.60% [ wynik 18.96, norma (12 - 22)]
                                                    FT3 13.93% [ wynik 4.29, norma (3.9 - 6.7)]

                                                    23.07.2013 (4 tygodnie po operacji, na czczo, bez tyroksyny 75):
                                                    TSH: 27.69% [wynik 1.38, norma (0.3 - 4.2) ]
                                                    FT4 53.75% [ wynik 1.33, norma (0.9 - 1.7)]
                                                    FT3 29.17% [ wynik 2.7, norma (2 - 4.4)]



                                                  • pies_z_laki_2 Re: PODZIELNIK DO TABLETEK 26.07.13, 03:37
                                                    Bardzo polecam taki:
                                                    - www.sklepy24.pl/sklep/aptekaslonik_pl/produkt/przecinarka-do-tabletek-przecinacz-rozgniatacz-do-tabletek-prostokatny-pillen-snijder/6833

                                                    https://images.sklepy24.pl/55979702/6833/medium/przecinarka-do-tabletek-przecinacz-rozgniatacz-do-tabletek-prostokatny-pillen-snijder.jpg

                                                    Mam od kilku lat, sprawdza się świetnie i kosztuje 7 zł...

                                                    Nie wzięłam na działkę, więc musiałam poszukać w aptekach czegoś nowego... obejrzałam chyba cztery czy pięć różnych, same gnioty po naście, a nawet kilkadziesiąt złotych... A ta najprostsza gilotynka jest niezawodna i naprawdę polecam szczerze.
                                                  • mama_dorota Re: PODZIELNIK DO TABLETEK 26.07.13, 10:23
                                                    Ja zawsze dzielę tylko ręcznie, nawet na 8 i wcale się nie przejmuję tym, że części nie są równe. To nawet lepiej, po prostu zwiększając dawkę bierzesz najpierw tę najmniejszą cząstkę, na końcu największą.

                                                    Czyli jednak całkiem prawdopodobne, że kołatania były od niedoczynności, jak u mnie. Koniecznie napisz nam potem jak na twoje samopoczucie wpłynęło podniesienie dawki.

                                                    Co do ilości d3, która należy przyjmować, to nie wiem. Kontrowersje w tej sprawie są tak duże, że ciężko coś komukolwiek radzić, każdy musi wziąć odpowiedzialność za to kogo posłucha lub co zdecyduje. Poczytaj co pisze natder, zastanów się, czy i jak dużo możesz się opalać i postanów. Na pewno zaletą rozpoczynania suplementacji przy niedoborze jest to, że nie tak łatwo przedawkować. D3 naprawdę bardzo trudno się podnosi. Djpa kiedyś pisała, że przy naprawdę dużej dawce d3, chyba 5000, przyjmowanej przez długi czas zbadała sobie jej poziom, nawet dzień wcześniej tę dużą dawkę połknęła, bo badanie zrobiła zupełnie nieplanowanie, skorzystała z promocji, a z badania wynikło, że jej poziom jest dokładnie na dolnej granicy normy.
                                                    --
                                                    inteligentny-projekt.pl
                                                  • ola33333 Re: drugi dzien na wyzszej dawce 27.07.13, 12:17

                                                    czyli biore drugi dzien dawke 93,5 tyroksyny.
                                                    Czuje sie jak po mocnej kawie, a cisnienie mi sie obnizylo do 89/58 a puls wzrosl do 80. Serce troche mi wali, jak zwykle tak jakos arytmicznie, ale nie bardzo tragicznie.
                                                    Poza tym czuje sie ok, choc od kilku dni juz meczy mnie migrena i musze brac ibuprofen.
                                                    Te migreny to mam od wielu lat. Poza tym u nas jest upal, w domu prawie 28 stopni, i poce sie co jest u mnie rzadkoscia, bo zazwyczaj marzne. A od kilku tygodni spie bez skarpetek smile

                                                    Pamietam jak jakies 10 lat temu bylam na urlopie w Egipcie i zeby nie ciagnelo to klimatyzacja byla wylaczona, a ja przy 29 stopniach w pokoju, musialam spac w skarpetkach.. Wtedy jeszcze nawet mi do glowy nie przyszlo, ze na moje samopoczucie moze miec wplyw tarczyca. Wtedy to nawet nie bardzo bylam swiadoma, ze mam taki organ i gdzie on lezy dokladnie..

                                                    Wasnie burza idzie to pewnie sie ochlodzi.

                                                    Nie wiem, moze obnizyc dawke tyroksyny do 87,5, albo po prostu przeczekac te pare dni,
                                                    az spadnie TSH i obnizy produkcje FT3 i FT4, to sie serducho uspokoi, bo w sumie dobrze sie czuje.
                                                  • ola33333 Re: zaczynam trzeci dzien na wyzszej dawce 28.07.13, 08:13
                                                    przed wzieciem hormonow cisnienie 104/69 i puls 70. Czyli wszystko normalnie.
                                                    Dobrze spalam, tylko leb mnie nadal boli migrenowo, ale to nie ma nic wspolnego ze zwiekszeniem dawki, przynajmniej tak mysle.

                                                    Sorry, jesli kogos zanudzam moim takim dokladnym opisem, ale dla mnie to fajna forma dokumentacji mojego leczenia, bo wiele faktow, ktore moga byc istotne, sie po prostu szybko zapomina. A jesli ktos ma jakies uwagi, czy spostrzezenia dotyczace mojego leczenia, symptomow itd, i cos napisze to sie bede cieszyc smile
                                                  • ola33333 Re: zaczynam trzeci dzien na wyzszej dawce 28.07.13, 19:41

                                                    melduje, ze cisnienie z ostatniej chwili 113/75 przy pulsie 67, czyli git smile
                                                    a takiego powera dzis dostalam, ze wykonalam pare robot domowych, ktorych nie lubie i przesuwalam od dawna, a dzis pogoda u nas kiepska po burzy i mnie energia rozpiera smile
                                                    Migrena tez mi w koncu przeszla smile
                                                    I oby tak dalej smile
                                                  • mama_dorota Re: zaczynam trzeci dzien na wyzszej dawce 29.07.13, 12:10
                                                    I jak ostatecznie zrobiłaś z dawką? Zostawiłaś czy obniżyłaś?

                                                    Ja myślę, że w takich sytuacjach to trudno komuś coś doradzić. Każdy może inaczej reagować, w różnym tempie, różnymi objawami. Ja sobie zazwyczaj radzę analizując samopoczucie na podstawie własnych wcześniejszych doświadczeń.
                                                    --
                                                    inteligentny-projekt.pl
                                                  • ola33333 Re: zaczynam trzeci dzien na wyzszej dawce 31.07.13, 13:50
                                                    mamo_doroto, sorry za pozna odpowiedz, a wiec sytuacja wyglada tak:
                                                    bralam do wczoraj dawke 75+1/4*75, czulam sie przez pierwsze 4 dni jak po dwoch mocnych kawach, mialam tyle energii ze szok. Odwalilam zalegle roboty w domu, ktore przesuwalam od wielu miesiecy, bo na dawce 75 mialam na nie lenia. Troche balam sie, ze nie bede mogla spac, ale jednak powietrze ze mnie schodzilo okolo 21 i zaczynalam padac na nos. Spalam dobrze i generalnie nie mialam zadych dolegliwosci.
                                                    Wczoraj, dalej na dawce 75+1/4*75 czulam sie juz nie jak po dwoch, ale po poltora mocnej kawy, tym nie mniej zakonczylam juz roboty domowe, wiec stwierdzilam dzis rano, ze wyproboje dawke 75 + 1/2*25 i jak na dzis to chyba osiagnelam stan idealny. Czuje sie jak po jednej kawie smile.
                                                    Dodam jeszcze, ze na dawce 75 to tez sie czulam swietnie, ale z uczuciem, o napilabym sie kawy. Dzis tego nie potrzebuje, wiec ide sobie zrobic bezkofeinowa, bo generalnie kawe bardzo lubie, ale chyba za duzo jej juz pic nie bede, max 1-2 male dziennie, bo kawa generalnie nawet bezkofeinowa, nie jest dobra na przyswajanie mineralow i witamin, szczegolnie zelaza (tak gdzies wyczytalam).

                                                    Aha i wlasnie sprawdzilam moje ostatnie badanie u endokrynologa, z maja, czyli jeszcze przed operacja, moj lewy plat tarczycy, ktory zachowalam ma 4 ml, duzy nie jest, wiec dawka tyroksyny musi byc u mnie odpowiednio wysoka.

                                                    Nie chce zeby ktos tu na mnie wskoczyl, ze zmniejszylam swoja dawke a innym radze wysoka.
                                                    Roznica jest u mnie taka, ze ja jestem w fazie koncowej doboru dawki, jako ze juz jestem w przedziale 75-100 z moja zachowana polowica.
                                                    I zyczylabym osobom po calkowitym usunieciu tarczycy zeby tez od razu ustalaly dawke koncowa, a wiec dobrze ponad 100 jako punkt wyjscia po operacji. Inaczej, obawiam sie, mozna sobie tylko rozwalic gospodarke hormonalna, a lepiej zapobiegac niz potem plakac.
                                                    Ale mysle, ze juz wszysko zostalo napisane na ten temat. Jak kogos to nie przekonuje, nie musi stosowac, ale przynajmniej powinien wiedziec jakie sa w ogole mozliwosci..

                                                    Od przyszlego tygodnia wracam do pracy, bo ostatnie 2 tygodnie sie urlopuje i chodze codziennie na basen / jezioro, bo dostalam pozwolenie od lekarzy (trzech sie spytalam na wszelki wypadek) na moczenie blizny pooperacyjnej - 4 tygodnie od operacji mi wolno.
                                                    Nawet jak siedze 2 godziny w wodzie to blizna jest ok na szczescie.

                                                    Tak wiec mamo_doroto jak jeszcze masz jakies pytania, to jeszcze tu zajrze, tylko pewnie juz nie za czesto.

                                                    Pozdrawiam i zycze rychlego swietnego samopoczucia smile
                                                    Ola
                                                  • natder Re: zaczynam trzeci dzien na wyzszej dawce 31.07.13, 14:40
                                                    Ola, nie żegnaj się bo wrócisz tu i to szybciej niż Ci się wydaje wink
                                                    Ty masz niedobory i dopóki ich nie uzupełnisz Twoje serce będzie robiło Ci takie niespodzianki.
                                                    Skoro objawy nasilają się w czasie i tuż po okresie - masz braki żelaza w tkankach.
                                                    Skoro po wysiłku fizycznym np. basenie, dokucza ci serce - masz braki magnezu.
                                                    Pth jest zdecydowanie za dużo, na razie organizm sobie radzi i wyciąga wapń z kości.
                                                    Ale za jakiś czas wapń zacznie spadać. A niedobór głupiego magnezu i wapnia bardzo brzydko się mści.
                                                    Do tego jesteś jeszcze ciut niedoczynna i sama pogarszasz swój stan - wysiłek fizyczny zwiększa zapotrzebowanie na tyroksynę, może wyhamuj na kilka tygodni zanim nie ustawisz odpowiednio dawki?
                                                    To, że dziś czujesz się ok. to jest 1/30 sukcesu - masz zażywać tę samą dawkę przez 4-6 tygodni i jak przez taki okres czasu będziesz się dobrze czuć będziemy się cieszyć smile
                                                    Sądzę, że oprócz d3 o której wiesz, że jest poniżej normy masz niedobór ferrytyny oraz skopaną gospodarkę wapniowo - magnezową.
                                                    Dokładasz sobie tyroksyny - i słusznie - tymczasem organizm z niedoborami nie będzie miał czym przetwarzać lewotyrokysyny w ft3 - i mimo TSH w normie będziesz mieć objawy niedoczynności.
                                                    I Twoje serce nadal będzie fundować Ci różne atrakcje.
                                                    Wiem, bo przerabiam to od półtora roku.
                                                    Spróbuj wymusić na lekarzu badanie poziomu ferrytyny albo poszukaj lab. gdzie będziesz mogła je zrobić prywatnie.
                                                    --
                                                    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
                                                  • ola33333 Re: zaczynam trzeci dzien na wyzszej dawce 31.07.13, 14:50
                                                    oj natder, lyknij sobie witamine b komplex na poprawe humoru smile

                                                    A ja przeciez biore i magnez i wit B i d3 i zelazo, na i jeszcze cynk na gojenie rany, az mi czasem juz dnia brakuje, zeby te wszystkie suplementy zdarzyc wziac i to nie razem.

                                                    A plywam spokojnie, bo pelno seniorow w basenie, wiec nie bede sie pchac..

                                                    Poza tym zamierzam dopasowac dawke do mojego trybu zycia a nie na odwrot.
                                                    Jak mi bedzie gorzej, to sie wtedy bede martwic, a nie teraz kiedy mi dobrze, prawda smile
    • ola33333 Re: na zyczenie pieska 17.08.13, 10:12
      staram sie przesunac watek na lewo, ciekwawe czy wyszlo?
      Chcialabym tez zeby ten post wyladowal na samym koncu, a nie gdzies w srodku watku..

      Poza tym melduje, ze czuje sie dobrze. Jade dalej na dawce 87,5.
      Chyba pojde na pobranie krwi w przyszlym tygodniu tak dla kontroli.
    • ola33333 Re: ANEMIA => serce + migrena ?? 24.08.13, 09:36
      nie zdazylam zrobic badania krwi w tym tygodniu, no nie mialam czasu. Zrobie dopiero po urlopie za 2 tygodnie. Lekarz pewnie zleci mi trojce i moze wit D, ale obawiam sie, ze nie zleci ferrytyny, choc znowu po okresie serce zaczelo sie zachowywac niezbyt fajnie. Jakas taka arytmia jak wczesniej.
      A poniewaz naczytalam sie, ze b. niedobrze jest zelazo przedawkowac, to go nie bralam tak od razu (tylko jakis tydzien po poprzednim okresie) i no i zaczelam odczuwac po tym okresie, ze mi sie migrena zaczyna.
      No ladnie, to wzielam znowu tardyferron i biore od czterech dni. Migrena jakos sie nawet rozlazla sama, musialam wziac tylko jedna tabletke przeciwbolowa, a czasem to mnie trzyma kilka dni.
      Serce tez ma sie lepiej.
      Tak wiec coraz bardziej jestem przekonana, ze u mnie te walenia serca i a nawet migreny maja zwiazek z niskim zelazem. Migrena ma zapewne tez kilka innych przyczyn u mnie, ale nigdy nie podejrzewalam zelaza..
      Przeanalizowalam jeszcze wyniki badania krwi, ostatnie ktore mam takie dokladniejsze to z dnia przed operacja 24.06.2013 (niestety nie sprawdzono ani ferrytyny ani zelaza), za to:
      MCH: 0% [wynik 28, norma (28 - 34) ], a MCH to srednia zawartosc hemoglobiny w krwinkach
      MCHC: 25% [wynik 33, norma (32 - 36) ], MCHC to stezenie hemoglobiny w poszczegolnej krwince
      MCV: 43.57% [wynik 86.1, norma (80 - 94) ], MCV to ilosc hemoglobiny w krwince
      Hemoglobina: 15.00% [wynik 12.6, norma (12 - 16) ]

      Hemoglobina wydawala mi sie ok jak zobaczylam wyniki (lekarze oczywiscie uwazaja, ze wyniki super), bo ja chyba w zyciu nie mialam homoglobiny wyzszej niz 12, przcinek cos.
      Te 12,6 to chyba wynik NAJWYZSZY jaki pamietam u mnie, choc procentowo to malo.

      Tak wiec ciagle typuje, ze mam zelazo za niskie sadzac po objawach i tym, ze znikaja bo wzieciu tardyferonu.
      Niestety badanie ferrytyny, ktore mialam 04.06.2013 a wiec 3 tygodnie przed operacja,
      bylo po wzieciu tardyferonu (bralam w tym samym dniu, a badanie krwi bylo wieczorem)
      i wynik byl przez to pewnie sztucznie zawyzony:
      FERR: 32.26% [wynik 57.2, norma (13 - 150) ]

      Tak wiec chyba jeszcze troche polykam ten tardyferon.

      • dr.agnes Re: ANEMIA => serce + migrena ?? 24.08.13, 11:50
        Warto wykonać badanie TIBC czyli całkowitą zdolność wchłaniania żelaza, badanie pokazuje czy niedokrwistość wynika z niedoboru żelaza czy np. z choroby przewlekłej.
        Polecam stronę www.wynikikrwi.pl Można na niej sprawdzić wyniki morfologii, jonogramu, hormonów czy markerów, a następnie dowiedzieć się z jakimi chorobami mogą się powyższe wyniki wiązać.
        • mama_dorota do dr.agnes 24.08.13, 21:13
          Nie twierdzę, że ta strona nie jest pomocna, myślę, że pomijając hipochondryków może być naprawdę przydatna, jednakże sugerowałabym bliższą analizę wyniku TSH. Wynik 3 mIU/l program łyka bez uwag, bo jest w normie, a mamy na forum wiele argumentów na to, że to nie jest dobry wynik. Z informacji dodatkowych zostałam zapytana tylko o płeć, a w przypadku TSH także wiek jest istotny.
          --
          inteligentny-projekt.pl
      • natder Re: ANEMIA => serce + migrena ?? 24.08.13, 23:14
        "Aktywność peroksydazy tarczycy zależy od żelaza, dlatego niedobór żelaza może prowadzić do niedoczynności tarczycy. Poziom ferrytyny powinien być w zakresie od 90-110 do osiągnięcia prawidłowego funkcjonowania tarczycy [Źródło: Paoletti]."
        To cytat z artykuły o czynnikach wpywających na przemianę ft4 w ft3 - pilnuj tej ferrytyny ponieważ wchłanianie żelaza w tej chwili może być u Ciebie gorsze niż przed operacją. Jak dopuścisz do dużego niedoboru wcale niełatwo będzie się z tego wygrzebać - tabletki też wchłaniają się gorzej niż u osób które mają zdrową tarczycę.
        Pamiętam, że kiedyś widziałam na forum zalecenie by łykać żelazo w czasie okresu bo właśnie w tym czasie objawy jego niedoboru mogą się nasilać.
        Jak możesz sprawdź ferrytynę i pobierz żelazo jakiś czas - niedobór żelaza może zemścić się kiepską konwersją.
        --
        forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
        • ola33333 worki pod oczami 10.09.13, 18:11
          mialam od dawna, jeszcze dlugo przed operacja, ale jakos mi nie przeszkadzaly.
          Ostatnio u mnie w pracy zrobiono lustro w windzie i tam jest teraz takie niebieskawe swiato i normalnie zalamka, jak te moje oczy widze, mam taakie wory..
          Jak sie tego pozbyc??
          Mysle, ze to niekoniecznie od tarczycy, bo czuje sie b. dobrze, nawet serce mi nie kolacze ostatnio..
          Generalnie nic nie puchne i powieki tez nie sa spuchniete, tylko mam te wory nieladne.
          A moze to kwestia wieku? Stuknie mi czterdziecha w tym roku.
          Znacie jakis sposob jak sie tych worow pozbyc??
          • mama_dorota Re: worki pod oczami 10.09.13, 18:48
            Mnie stuknie 40-ka w przyszłym roku w lutym, ale worków pod oczami nie mam. Moja siostra od niedoczynności tarczycy miała je po nocy, potem schodziły, ale czy tak jest u każdego... Nie wierzę, że to od wieku. Ona zaczynając leczenie miała 35 lat.
            --
            inteligentny-projekt.pl

            kazdystudent.pl
          • djpa Re: worki pod oczami 10.09.13, 19:04
            ola33333 napisała:

            > mialam od dawna, jeszcze dlugo przed operacja, ale jakos mi nie przeszkadzaly.
            > Ostatnio u mnie w pracy zrobiono lustro w windzie i tam jest teraz takie niebie
            > skawe swiato i normalnie zalamka, jak te moje oczy widze, mam taakie wory..
            > Jak sie tego pozbyc??


            Chodzi Ci o pozbycie się lustra czy niebieskawego światła? wink

            Może to wina lustra i światła, a wory takie duże nie są, jedynie wydają się tam?
          • pies_z_laki_2 Re: worki pod oczami 12.10.13, 01:54
            Worki pod oczami miałam przez większość życia.
            Znikły po ustawieniu hormonów i uzupełnieniu witamin D3 i B12.
            Teraz mam lat więcej niż wy, a worki poszły precz mimo, że sypiam o wiele krócej, niż np dziesięć lat temu.

            Kiedyś próbowałam kremy, żele, okłady, masaże, cuda wianki i nic. Teraz mam dobrą witaminę D3 w żelkach i B12 pod język, nic więcej nie łykam (oczywiście Letrox, ale tego nie liczę) i widocznie to właśnie pomaga na worki. No chyba, że odstawienie glutenu i mleka... Nic więcej nie zmieniałam w życiu smile
              • pies_z_laki_2 Re: worki pod oczami 15.10.13, 00:22
                Jasne smile

                D3:
                - www.iherb.com/Healthy-Origins-Vitamin-D3-5-000-IU-360-Softgels/18335

                B12:
                - www.iherb.com/NutraLife-B-12-with-Folic-Acid-180-Lozenges/18050
                - www.iherb.com/Now-Foods-Ultra-B-12-16-fl-oz-473-ml/21324

                Jak zamawiać?
                - docs.google.com/document/d/13kfoDM-8Z05Avr1wIYbYwDACe2OGEW2KN-2CYMcvpWc/edit?pli=1

                (instrukcja jak zamawiać preparaty w aptece iHerb jest o innych preparatach, ale chodzi o zasady. Od kilku lat kupuję u nich suplementy dla siebie i dla mojego psa smile Za całe 4,- usd mam paczkę w dwa tygodnie pod drzwiami smile)
    • ola33333 Re: WYNIKI 3 miesiace po operacji 08.10.13, 17:09
      dla porownania wstawiam tez starsze wyniki:

      13.05.2013, po wzieciu tyroksyny 75:
      TSH: 2.03% [wynik 0.463, norma (0.4 - 3.5) ]
      FT4 47.27% [ wynik 12.2, norma (7 - 18)]
      FT3 12.50% [ wynik 2.1, norma (1.8 - 4.2)]

      24.06.2013 (ostatni dzien przed operacja, po wzieciu tyroksyny 75):
      TSH: 10.83% [wynik 0.656, norma (0.25 - 4) ]
      FT4 69.60% [ wynik 18.96, norma (12 - 22)]
      FT3 13.93% [ wynik 4.29, norma (3.9 - 6.7)]

      23.07.2013 (4 tygodnie po operacji, na czczo, bez tyroksyny 75):
      TSH: 27.69% [wynik 1.38, norma (0.3 - 4.2) ]
      FT4 53.75% [ wynik 1.33, norma (0.9 - 1.7)]
      FT3 29.17% [ wynik 2.7, norma (2 - 4.4)]

      24.09.2013 (3 miesiace po operacji, na czczo, bez tyroksyny 87,5):
      TSH: 12.90% [wynik 0.8, norma (0.4 - 3.5) ]
      FT4 40.91% [ wynik 11.5, norma (7 - 18)]
      FT3 20.83% [ wynik 2.3, norma (1.8 - 4.2)]

      Ferrytyna 41 jednostek (norma od 20 do ilus tam, nie zapisalam)
      Calcium 2,18 jednostek (norma od 2,10 do ilus tam)
      Witamina D 26 jednostek (norma od 20 wiec zanizona, bo powinno byc od 30)

      Wyniki przekazano mi telefonicznie, i pani byla niezbyt mila, mam czekac az wysla list z dokladnymi wynikami do lekarza rodzinnego (to taka niemiecka biurokracja, na poczatku ta babka to mi tylko powiedzala, ze wyniki sa ok i nic wiecej nie chciala zdradzic, ale bylam upierdliwa..)

      Przestalam brac witamine D jakies 48 godzin przed pobraniem krwi, a biore Vigantoletten 2000. Nie wiem, chyba nie bardzo mi one sluza, bo miewam jakies takie bole (lekkie) w okolicach nerek, tak ze ostatnio witaminy D w ogole juz nie bralam. Chyba kupie jakies kapsulki polecane na forum, no i sie wybiore do lekarza rodzinnego, przynajmniej mocz chyba bede musiala zbadac.
      Biore tez nadal wit B kompleks, magnez i cynk.
      Mialam tez epizot z bolem zoladka, nie wiem co mi nie sluzylo. Moze tez ta witamina D?

      A poza tym to samopoczucie ok. Dawka tyroksyny 87,5 jednostek sluzy mi, wiec nic tu nie bede zmieniac. Walenie serca bardzo rzadko sie zdarza, pomaga jak zwykle Tardyferron i na zaczynajaca sie migrene tez!

      UWAGA!
      Dzis kolega z pracy mnie zagadnal jak sie czuje, bo byl swiadkiem jak do mnie zadzwoniono w sprawie wynikow i powiedzial ze SCHUDLAM !!!
      Tak wiec schudniecie jest mozliwe po operacji tarczycy smile
      Moja waga z poczatku roku byla ok 73 kg, w czasie wakacji spadla do ok 69 kg (juz po operacji), bo sie duzo ruszalam i zapychalam owocami. Teraz jest ok 70 kg, bo sie malo ruszam i jem mniej owocow, za to slodycze, ale kolega i tak zauwazyl ze schuldam !!!!
      • natder Re: WYNIKI 3 miesiace po operacji 08.10.13, 19:30
        Też chudłam po operacji, dopiero jak wchłanianie padło po kilku miesiącach na sztucznej tyroksynie to tak mniej więcej po pół roku zaczęłam tyć i do tej pory nie mogę zrzucić tych kilogramów.
        Po operacji z 66 kg zeszłam do 64, potem ciągle waga rosła, najpierw znów do 66 kg, teraz ważę 68 kg.
        Poziom hormonów masz niski ale jak się dobrze czujesz to ok smile
        --
        forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
          • ola33333 Re: WYNIKI 3 miesiace po operacji 09.10.13, 19:36
            sprawdzilam jeszcze raz test na niedoczynnosc, i jest ok moim zdaniem, no dobra, obciazenia w rodzinie nie zmienie wink

            Tak sie zastanawiam, ze te hormony u mnie niskie i rozjechane, a ja sie czuje w porzadku.
            Moze to kwestia tego, ze ja chyba cale zycie mialam niskie hormony, i teraz jak mam ich choc troszke wiecej (bo TSH ponizej 1 na to wskazuje) to juz widac pozytywne efekty, inaczej tego nie umiem wytlumaczyc.

            Poza tym stwierdzam, ze u mnie samopoczucie psychczne zalezne jest bardzo od witamin B, bo jak nie suplementuje, to bardzo szybko nastroj mi sie pogarsza, w zimie tez brak slonca, dlatego witamine D tez brac powinnam, no a samopoczucie fizyczne zalezy u mnie jednak znaczaco od podazy zelaza no i tez magnezu.

            Czemu tego wszystkiego nie dowiedzialam sie jakies 25 lat temu, czemu mi wtedy nie zbadano tarczycy, witaminami i innymi mikroelementami to sobie wtedy tez nikt glowy nie zaprzatal. Hemoglobina na poziomie 11 zawsze byla uznawana za dobra..
            A mnie tyle lat meczylo zmeczenie bez powodu, no coz, lepiej sie dowiedziec pozno niz wcale smile
        • ola33333 Re: WYNIKI 3 miesiace po operacji 09.10.13, 19:47
          natder napisała:

          > Też chudłam po operacji, dopiero jak wchłanianie padło po kilku miesiącach na s
          > ztucznej tyroksynie to tak mniej więcej po pół roku zaczęłam tyć i do tej pory
          > nie mogę zrzucić tych kilogramów.
          > Po operacji z 66 kg zeszłam do 64, potem ciągle waga rosła, najpierw znów do 66
          > kg, teraz ważę 68 kg.
          > Poziom hormonów masz niski ale jak się dobrze czujesz to ok smile

          Wiesz, z ta waga, to mysle, ze trzeba sobie realistyczne cele stawiac. Mysle, ze u ciebie wcale z waga nie jest tak zle..
          A ja, co z tego ze cala mlodosc a a nawet okres po ciazy wazylam jakies 56 kg, dopiero po odstawieniu corki od piersi przytylam ponad 10 kg w 3 miesiace. Teraz uwazam, ze moja waga idealna to 68 kg, nie musze byc juz chuda szczapa, no 69 kg tez jest jeszcze super, no dobra jak utrzymam te 70 kg przez zime to tez bedzie ok smile
          Musze w koncu zaczac uzywac rowera treningowego, ktory kupilam 2 lata temu i biedaczek tylko sie kurzy...
          • natder Re: WYNIKI 3 miesiace po operacji 09.10.13, 20:29
            Ola, ja wiem, że moja waga wcześniej była zbyt niska, bo miałam nadczynność - leczenie zaczęłam z wagą 63 kg, coś się wtedy działo dziwnego bo miałam nadczynność i tyłam, moja waga wcześniej to było ok. 58-60kg. Niemniej jednak uważam, że aktualnie ważę trochę za dużo i bardzo chciałabym być choć o 3 kg lżejsza. I na pewno nie będę "chudą szczapą" z taką wagą. Ja aktualnie jestem na Euthyryksie i Thybonie, poziom hormonów mam wysoki, TSH blisko zera. Jakbym słuchała endo i utrzymywała TSH na poziomie 1 to ważyłabym już dobrze ponad 70kg. Pół roku po operacji kiedy zaczęły się cyrki z anemią i innymi niedoborami dobiłam do 71 kg - czyli w sumie od początku leczenia wrzuciłam 8 kilo - w tak krótkim czasie to jest olbrzymia różnica. Źle się czułam - dwa razy w życiu ważyłam tyle - z taką wagą maszerowałam na salę porodową smile
            Nigdy nie musiałam uważać na to co i ile jem, bo spalałam szybciej niżbym chciała. To się teraz mści bo utrzymywanie diety jest dla mnie dużym wyrzeczeniem wink Ale jak to w życiu - coś za coś smile
            --
            forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
    • ola33333 wit D w zelkach + B pod jezyk => JAKIE? 13.10.13, 11:14
      te polecane na forum, podajcie prosze jak te cuda zdobyc. Jesli nie mozna tak po prostu linka wkleic na forum (bo reklama?) to moze na gazetowego moglby mi ktos przeslac.

      Piesku_z_laki twoje doswiadczenia z tymi zelkami z wit D i wit B pod jezyk, sa szczegolnie zachecajace, moze sie odezwiesz..

      Dziekuje z gorysmile
      • ola33333 Re: wit D w zelkach + B pod jezyk => JAKIE? 13.10.13, 11:44

        wlasnie zauwazylam, ze Puritan Pride nie wyslyla do DE. Szkoda, Niemcy maja widocznie bardzo ostre przepisy celne dotyczace handlu artykulami medycznymi. Wysylaja za to do PL z USA.
        A moze jest jakies zrodlo w Europie? Moze w Holandii?
        A moze ktos slyszal o Doctor Best?
        W amazonie niemieckim znalazlam zelki z wit D 5000 Dr Best, ale pisze przy nich ze sa dla zwierzat, tzn. nie na opakowaniu, ale na stronie internetowej, czyli nie sa w Niemczech dopuszczone do handlu dla ludzi, co oczywiscie nie oznacza, ze nie nadaja sie dla ludzi w innych krajach wink. Tym nie mniej nie chcialabym na sobie eksperymentowac, bo moze zawieraja jakies substancjie dodatkowe niekoniecznie zdrowe.
        • ola33333 Re: wit D w zelkach + B pod jezyk => JAKIE? 13.10.13, 12:06

          znalazlam w niemieckim Amazonie Puritan's Pride vit D3 w dawce 2000 jednostek.
          Zastanawiam sie dlaczego tam napisali, ze nie wolno tych tabletek brac kobietom w ciazy ???
          Ze niby mozna przedawkowac, czy tez chodzi o substancje dodatkowe, a moze po prostu nie przeprowadzano badan na kobietach w ciazy i dlatego tak profilaktycznie wprowadzono zakaz.
          • mama_dorota Re: wit D w zelkach + B pod jezyk => JAKIE? 14.10.13, 12:41
            A możesz wejść na polskie all i wyszukać? Może jakiś sprzedawca zgodzi się wysłać do Niemiec.

            Ja zawsze robię tak: wpisuję np. "żelazo" albo "b12" albo "d3" i patrzę co mi wyskoczyło. Jak sobie nie poradzisz, to napisz do nie na gazetowego czego konkretnie szukasz. Spróbuję pomóc.
            --
            inteligentny-projekt.pl

            kazdystudent.pl
        • ola33333 Re: wit D w zelkach + B pod jezyk => JAKIE? 19.10.13, 10:38
          dziekuje za cenne wskazowki piesku i mamo doroto.

          Chyba wlasnie zrobie nastepne zamowienie w iherb.

          Udalo mi sie zamowic puritan pride, ale od jakiegos dostawcy z us i nie wiem czy dobrze zrobilam, bo w Niemczech to dostawcy zarobkowi musza podac pelna informacje o sobie, a tu na dobra spawe nie wiem, kto mi sprzedal. Zaplacilam paypalem to w razie czego jak przesylka nie dojdzie to zwroca mi kase, ale kurcze mam nadzieje, ze nie dostane jakiejs podroby?
          Z drugiej strony wit D3 jest b. tania jak sie kupuje wieksza ilosc, wiec chyba nawet by sie nie oplacalo komus jakiejs podroby robic.
          Przesylka idzie juz prawie tydzien usps, ciagle jakies nowe miejscowosci zalicza, dotarla do NY wczoraj to moze w przyszlym tygodniu dojdzie do Niemiec.


              • natder Re: wit D w zelkach + B pod jezyk => JAKIE? 19.10.13, 11:10
                Musisz przy wyszukiwaniu zaznaczać krzyżykiem opcję:"szukaj w opisach:.
                po 1000j.
                allegro.pl/witamina-d-kalcyferol-1000iu-100-kaps-wyprzedaz-i3639560985.html
                moja ulubiona po 2000j:
                allegro.pl/witamina-d-kalcyferol-2000-iu-200-kaps-wyprzedaz-i3639566063.html
                po 5000
                allegro.pl/witamina-d-kalcyferol-5000-iu-100-kaps-wyprzedaz-i3639573921.html
                Jakby nie chcieli wysyłać do Ciebie daj znać, mogę kupić dla Ciebie i Ci wysłać smile
                --
                forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
                  • ola33333 Re: zmiana preparatu hormonalnego 25.10.13, 22:19
                    Zaczely mi sie konczyc tabletki i musialam pojsc po nowa recepte, no i okazalo mi sie ze moja lekarka rodzinna nie chce mi przepisac tych co mialalm, czyli 75+25. Okazalo sie ze inny producent ma dawke 88. Uparla sie i koniec, tak wiec 4 dni temu zaczelam te nowe tabletki, na szczescie wydaja sie ok, choc maja inne substancje dodatkowe. Pozytywne jest tez to, ze sa raczej bezsmakowe.
                    Te co mialam do tej pory jakos mi dziwnie smakowaly, w sumie tez nie caly czas, ale jakos ostatnio, nie wiem, moze lezaly w za wysokiej temperaturze ?? Bo chyba tylko do 25 stopni jest dopuszczalne. Przegrzalam je gdzies, czy co, ze sie zrobily takie dziwne w smaku..
                    Czy komus sie zdarzylo, ze tabletki zmienily smak ???

                    No nic, mam teraz inne i bede je dalej brac.
                    Ze wzgledu na zmiane preparatu hormonalnego i stresujacy tydzien w pracy, nie odwazylam sie jeszcze wyprobowac tej witaminy D z USA, ktora zakupilam. Chyba zaczne je od jutra testowac..

                      • ola33333 Re: zmiana preparatu hormonalnego 25.10.13, 22:59
                        jesli masz na mysli, ze preparat hormonalny to piernik, a witamina D to wiatrak, to nie chcialam wprowadzac na raz, bo mialam pare tygodni temu incydent zoladkowy, a moment byl w tym tygodniu wybitnie niekorzystny na takie sensacje, poza tym nie wiem czy nie mam sklonnosci do jakis kamieni nerkowych, bo cos mnie tak klulo troche nie dawno. Nie wiem, co prawda, czy tak sie akurat objawiaja kamienie nerkowe.
                        • natder Re: zmiana preparatu hormonalnego 25.10.13, 23:19
                          Ola masz niedobór d3?
                          To nie kombinuj tylko łykaj, chyba że będziesz kombinować w kierunku zdobycia d3 w zastrzykach wink
                          A jak podejrzewasz się o kamienie to może po prostu zrób usg?
                          A kamienie jak są to pewnie z tego że masz za mało d3 bo wapń z nabiału sie nie wchłania wtedy i robią się z tego niewchłanianego wapnia takie niespodzianki na nerkach...
                          --
                          forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
                      • ola33333 Re: zmiana preparatu hormonalnego 30.10.13, 20:21
                        preparat to dalej L-tyroksyna, ale musialam zmienic producenta, bo dotychczasowy nie mial dawki 88, a tylko 75 i 100. Ale wyglada na to, ze te tabletki sa ok, mimo innych wypelniaczy.

                        Biore tez tego Puritana. Wyglada na to ze dawke 5000 wit D3 dobrze znosze smile

                        Mialam troche obnizenie nastroju w ostatnich tygodniach, ale raczej tego nie zwalam na tarczyce, a na pogode i stres w pracy, wiec mysle, ze suplementacja wit. D jest jak najbardziej wskazana.
                        • pies_z_laki_2 Re: zmiana preparatu hormonalnego 31.10.13, 19:11
                          Co ty mówisz? A co za problem pokroić obie tabletki (setkę i 75) na pół i brać po połówce z każdej mocy? Rzem (100+75)/2= 87,5 czyli nie musiałaś zmieniać ani nazwy, ani producenta, ani nic wyrzucać big_grin

                          Poza tym nie chodzi o producenta, tylko o nazwę preparatu, bo jeden preparat też może być produkowany przez kilku producentów.
                          • ola33333 Re: zmiana preparatu hormonalnego 31.10.13, 20:05
                            oczywiscie, ze to zaden problem dla mnie podzielic tabletke, mam ten podzielnik, co mi go sama polecilas, i tak sobie dzieliliam ostatnie 2 miesiace, ALE moja lekarka rodzinna uparla sie, ze przepisze mi dawke 88 w jednej tabletce, a babka jest twardoglowa wiec szans nie mialam... To ona zreszta zmusila mnie, zebym poszla na operacje, bo zaden inny lekarz nie dal rady mnie wczesniej przekonac wink

                            Levothyroxin-Natrium biore tak samo jak wczesniej, tylko innego producenta i z innymi srodkami dodatkowymi.
    • ola33333 marzne 01.11.13, 07:31
      w dzien to jeszcze pol biedy, bo widze, ze nie jestem jakos strasznie grubiej ubrana od moich kolegow z pracy, ale w nocy znowu musze spac pod 2 koldrami i w skarpetkach. Co prawda my malo grzejemy, jak sie rano wstaje to jest tak z 18 stopni moze. Chyba najperw kupie nowa koldre..
      Najdziwniejsze, ze mi jest najbardziej zimno tam gdzie mam najwiecej tkanki tluszczowej, czyli na udach. Bardzo brakuje mi tez aktywnosci fizycznej z lata, od wrzesnia jakos tak zaczelam sie malo ruszac i tak zostalo, musze cos z tym zrobic..
      • natder Re: marzne 01.11.13, 08:43
        Ola, Ty masz niski poziom hormonów a idzie zima i część niedoczynnych musi korygować dawkę w górę ponieważ organizm potrzebuje więcej hormonów do utrzymania temp. ciała.
        Wg mnie masz zbyt niską dawkę.
        Jak chcesz to czekaj co będzie dalej ale sądzę, że lepiej nie będzie...
        --
        forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
          • natder Re: marzne 01.11.13, 08:56
            Powiem Ci jeszcze, że ja - choć oczywiście jestem zupełnie innym przypadkiem - przy ft3 poniżej 50% szczękałam zębami z zimna przez cały dzień. Teraz mając ft3 na poziomie ok. 80% wreszcie nie jest mi zimno i jestem przeszczęśliwa z tego powodu, marzłam notorycznie przez półtora roku.
            A Twoje ft3 jest bardzo, bardzo niskie.
            Ja bym proponowała zmienić dawkę z 88 na 100 mikro smile
            --
            forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
            • ola33333 Re: marzne 01.11.13, 09:47
              boje sie hormonow ruszac na razie, bo nie czuje sie zmeczona i serce mi nie wali, wiec jakas rownowaga jest i boje sie przedobrzyc. Pojde w grudniu na badanie trojcy i zobaczymy.
              Waze nadal 70 kg, wiec nie przytylam od wrzesnia.

              Za to czuje wyraznie, ze mi nieruchawosc nie sluzy. No normalnie albo siedze caly dzien, bo praca biurowa, albo tylko woze tylek samochodem. Okropnosc. Czuje ze siada mi kondycja przez te nieruchawosc i byc moze gorsze krazenie powoduje marzniecie. Corka jakos tak zasmarkana juz od wrzesnia, wiec na basen nie chodzimy, pogoda tez niezbyt rowerowa na dluzsze trasy, musze cos wymyslec. Chyba wyciagne kijki nordic walking i bede zasuwac za corka na rowerze.

              No i musze kupic nastepne opakowanie tardyferonu, bo mi sie wlasnie konczy, a biore tak srednio 7 do 10 tabletek miesiecznie.
              • natder Re: marzne 01.11.13, 11:22
                Nic się samo nie poprawi jak nie zaczniesz działać.
                Weź mi wytłumacz dlaczego bierzesz 10 tabletek żelaza miesięcznie zamiast suplementować je na tyle, by podnieść poziom ferrytyny chociaż do 50%.
                Ty jesteś w niedoczynności a energia i chęć na sport nie biorą się z kosmosu tylko z dobrej kondycji organizmu.
                Za jakiś czas będzie Cię otrząsać na samą myśl o basenie i zimnej w nim wodzie.
                Nie masz wrażenia że okres masz obfitszy niż wcześniej? Przez niski poziom hormonów ucieka z Ciebie więcej żelaza w czasie miesiączki.
                Serce Ci wali nie z powodu tego, że poziom hormonów jest wysoki - serce Ci wali bo masz niedobór żelaza.
                Sama pędzisz na własne życzenie drogą w jedną stronę - dziwię się, bo jesteś oczytana, wiesz jakie masz możliwości i co możesz zrobić by powalczyć o lepsze samopoczucie - ale to oczywiście Twój wybór smile
                Pamiętaj tylko, że w im większą niedoczynność i większe niedobory się wpędzasz tym dłużej potem będziesz z nich wychodzić.
                Zdrowia i mądrych decyzji!

                --
                forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
                • ola33333 Re: marzne 01.11.13, 19:23
                  bylam dzis na tym nordicu i jak bym tak dala rade codziennie z godzine, to mysle, ze by mi to dobrze zrobilo. Od razu czuje sie bardziej dotleniona.

                  Biore Tardyferon tylko 7 do 10 tabletek miesiecznie, bo sie boje przedawkowania. On ma bardzo wysoka dawke - 80 mg to na prawde sporo. W necie jest pelno artykulow jak niebezpiecznie jest przedawkowac zelazo, dlatego biore tylko do ustapienia objawow - jak np. zaczyna mi czasem serce walic, albo profilaktycznie po okresie.
                  Okres mam normalny, ale jednak zelazo troche mi siada po nim, dlatego ciagle wracam do suplementowania, ale nie chce przedobrzyc. Ferrytyne mam w normie, niskiej ale jednak.

                  W sumie ja od lat wysoko suplementuje tylko wit B komplex w duzej dawce, ale z innymi suplementami staram sie nie przesadzac.

                  Witamine D mam jednak nadal ponizej normy, wiec zaczelam brac tego Puritana 5000 j. codziennie.
                  Na tej niemieckiej stronce co wrzucilam w innym watku- pisze, zeby z wit D suplementowac magnez, no to zwiekszylam dawke, bo dawka wit D jest taka duza. Wczesniej starczalo mi tak raz dziennie 100 mg cytrynianu, teraz biore 2 x 100 mg.

                  Wapnia nie biore w ogole, bralam tylko krotko bezposrednio po operacji, ale nie sluzyl mi, bo odczuwalam niedobory magnezu od razu. Na tej niemieckiej stronie, co wrzucilam w osobnym watku, nie zalecaja suplementacji wapnia w ogole w przypadku Hashimoto i MB.
                  Oczywiscie inna jest sytuacja jesli wapn spada po operacji ponizej normy.

                  Tak wiec na razie zostaje przy suplementacji hormonalno-"suplementowej" taka jaka jest, a dzis przetestuje jeszcze inna koldre..


                  • natder Re: marzne 01.11.13, 22:17
                    Ola - sport to zdrowie ale w Twoim przypadku przy tak niskim poziomie hormonów sama sobie strzelasz w kolano.
                    Wysiłek zwiększa zapotrzebowanie na tyroksynę o ok. 25 mikro, za chwię będziesz mieć hormony na poziomie podłogi.
                    Nadal nie rozumiesz jednej rzeczy - hormon syntetyczny nie jest taki sam jak ten naturalny wyprodukowany przez tarczycę.
                    Do tej pory miałaś jeszcze w tkankach trochę zapasów swoich hormonów ale przypuszczam, że tak jak Ci pisałam tuż po operacji około pół roku po zabiegu te zapasy się kończą - to dlatego zaczyna pojawiać się coraz więcej objawów niedoczynności.
                    Pamiętaj, że razem z operacją usunięcia tarczycy nastąpił spadek wchłaniania w Twoim organizmie wszystkiego - więc na Boga o jakim przedawkowaniu żelaza mówisz? jak masz bardzo niski poziom ferrytyny w tkankach!, Twój organizm nie ma czym przerabiać ft4 w ft3 i to widać w Twoich wynikach.
                    Oczywiście, że suplementacja wapnia nic nie daje bez magnezu.
                    Tak samo jak nic nie daje suplementacja magnezu bez wapnia, albo wapnia bez d3 albo magnezu bez d3.
                    To jest cały łańcuch powiązań.
                    Ale jeśli sądzisz, że wystarczy zwiększyć aktywność fizyczną i przykryć się cieplejszą kołdrą to ok smile
                    --
                    forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
                    • ola33333 Re: marzne 02.11.13, 06:51

                      wiesz co, ja po prostu uwazam, ze tyroksyna i suplementy to nie lekarstwo na wszystko i nie zniweluja skutkow nieprawidlowego trybu zycia. Poza tym ja nie uprawiam intesywnie zadnego sportu, te troszeczke to jest na poziomie intensywnosci dla pan szescdzieesiecioletnich.


                      • natder Re: marzne 02.11.13, 09:00
                        Ola nadal nie chcesz pojąć, że zwiększając dawkę pomożesz swojemu organizmowi a nie zaszkodzisz.
                        Jak poziom hormonów będzie wyższy przestaniesz marznąć a i sił na sport będzie więcej.
                        Kiedyś pisałaś, że nie zamierzasz rezygnować ze swojego wcześniejszego trybu życia a teraz Twój własny organizm Cie powstrzymuje bo musi ograniczać swoją aktywność. Widzisz to?
                        Musisz też pamiętać, że niski poziom hormonów za jakiś czas odbije się na całym Twoim organizmie - np. na jajnikach, które zazwyczaj przestają prawidłowo funkcjonować.
                        Podglądałaś swój cholesterol?
                        Prolaktynę?

                        Oczywiście, że tyroksyna i suplementy to nie lekarstwo smile
                        Lekarstwo np. antybiotyk bierzesz i za tydzień jesteś zdrowa.
                        Ale każde lekarstwo ma swoje skutki uboczne.
                        Suplement hormonu NIE jest lekarstwem i nie ma skutków ubocznych oczywiście jeśli jest stosowany wg potrzeby.
                        Po prostu musisz uzupełniać go na tyle, na ile potrzebuje Twój organizm.
                        Twój organizm Ci pokazuje, że ma go za mało. Dlaczego sama siebie nie słuchasz?

                        Ola, czy masz jakieś swoje wyniki sprzed operacji? Wiesz jaki miałaś poziom hormonów przed zabiegiem (nie pytam o TSH tylko o FT4 i FT3)?
                        --
                        forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
                    • ksiegowawm Re: marzne 02.11.13, 08:28
                      natder napisała:

                      > Ola - sport to zdrowie ale w Twoim przypadku przy tak niskim poziomie hormonów
                      > sama sobie strzelasz w kolano.
                      > Wysiłek zwiększa zapotrzebowanie na tyroksynę o ok. 25 mikro, za chwię będziesz
                      > mieć hormony na poziomie podłogi.

                      To teraz kapuję dlaczego gdy zaczęłam się ruszać (kijki, joga kręgosłupa) nagle padłam na pysk...
                      • ola33333 Re: marzne 02.11.13, 09:06
                        no na pewno jak zaczne wymiekac, to zwieksze dawke tyroksyny smile

                        Moj problem teraz to raczej brak czasu na sport, a nie brak checi czy sily.
                        • natder Re: marzne 02.11.13, 09:20
                          Teraz to ja nie rozumiem, czemu chcesz czekać do momentu aż zaczniesz wymiękać?
                          I koniecznie bierz żelazo może wtedy ft3 samo podskoczy w górę.
                          Dbaj o siebie smile
                          --
                          forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
                            • natder Re: marzne 07.11.13, 13:37
                              Heh, no czasem ręce opadają.
                              Jak ludziska boją się zwiększać dawkę tyroksyny.
                              Albo jak mają tężyczkę - potwierdzoną - i boją się łykać d3 albo wapń.
                              A niby czytają, niby wiedzą.
                              Ale jak trzeba działać, coś robić konstruktywnego - to nagle włącza się STOP.
                              Wiem, ze najczęściej powodowane to jest bezwzględnym i ślepym zaufaniem do lekarzy.
                              Bo lekarz mówi "że".
                              Ja też tak miałam, ale już mi przeszło.
                              Czasem tak niestety jest - nie uwierzymy na słowo dopóki choroba nie przeczołga nas po podłodze - i to dosłownie.
                              I jak już do człowieka dotrze, że na nikogo nie może liczyć tylko na siebie przychodzi czas na wzięcie odpowiedzialności także za swoje zdrowie smile
                              Niektórzy z czasem do tego dojrzewają.
                              A niektórzy nie wink
                              --
                              forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
                              • mama_dorota Re: marzne 07.11.13, 13:50
                                Ja też miałam rezerwę do rad z forum. Wydawało mi się, że jeśli osoby je prowadzące nie są lekarzami, to nie powinny się na ten temat w ogóle wypowiadać. No ale byłam bardzo ciekawa o co chodzi z tą chorobą i dużo forum czytałam. Widziałam, ze forumowe porady i zastosowanie się do nich przynosi rezultat u innych, więc postanowiłam to sprawdzić. Najpierw zbadałam ferrytynę i jak wyszedł kiepski wynik, to uznałam, ze coś te kobitki jednak wiedzą, co mojemu endo do głowy nie przyszło. Potem już za ciosem badałam d3,b12 i okazało się znów, że forum ma rację, a potem suplementacji przyniosła rezultaty.

                                No i czytałam też wątki, w których pytający otrzymywali rady i nic z nimi nie robili, tylko się dalej skarżyli, a ich samopoczucie było coraz gorsze.
                                --
                                inteligentny-projekt.pl

                                kazdystudent.pl
                                • natder Re: marzne 07.11.13, 14:16
                                  Dorota, bo wpływ mamy tylko i wyłącznie na samych siebie smile
                                  Chcesz pomóc - możesz się wypisywać na forum ale czy ktoś z tego skorzysta to tylko i wyłącznie jego sprawa smile
                                  Zrobiłaś co w Twojej mocy - reszta nie zależy już od Ciebie smile
                                  --
                                  forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
                                  • mama_dorota Re: marzne 07.11.13, 14:20
                                    Tak sobie jeszcze myślę o tym, co Ola napisała.
                                    Ruch też jest potrzebny, ale hormony tarczycy nie zastąpią ruchu, a ruch nie zastąpi hormonów tarczycy.
                                    --
                                    inteligentny-projekt.pl

                                    kazdystudent.pl
                      • ola_dom Re: marzne 02.11.13, 16:20
                        ksiegowawm napisała:

                        > To teraz kapuję dlaczego gdy zaczęłam się ruszać (kijki, joga kręgosłupa) nagle padłam na pysk...

                        tak, mnie też to forum wyjaśniło ten "fenomen" smile.
                        Nie mogłam pojąć, dlaczego wcześniej, gdy już zmobilizowałam się do jakichś gimnastyk, to po nich w końcu miałam więcej energii, a ostatnio czułam, jak mnie pot oblewa na basenie i łapię zadyszkę w połowie pierwszej długości...
                        --
                        problemy ekstremy
                        • patria5 Re: marzne 07.11.13, 12:26
                          a jak z Twoim pulsem? czy dalej jest przyspieszony?

                          ja nabyłam na prezent Małżowi pulsometr
                          i zaraz rano sobie zamontował - on ma wynik pulsu rano ( nie całkiem spoczynkowy, ale po prostu trochę się pokręcił po domu - kuchnia/łazienka) na poziomie 70-75
                          ja po podobnej aktywnosci mam 90-95...
      • mama_dorota Re: marzne 07.11.13, 13:17
        Zgadzam się z dziewczynami. Taki poziom hormonów to jest odpowiedni dla staruszki. Czego ty się boisz? Ja bym się bała panicznie tego, co ty ze sobą teraz robisz. I jeszcze obawiasz się tardyferonu. Z takim poziomem hormonów zastanawiałabym się, czy on ci się w ogóle wchłania. Sama waga nie może być wyznacznikiem dobrego samopoczucia, a marznięcie jest podstawowym objawem niedoczynności, o którym swego czasu uczyłam się w podstawówce. A jeśli nie podniesiesz dawki, to sytuacja będzie się rozwijać, coraz bardziej będzie brakowało hormonów w tkankach. Poczytaj test na niedoczynność, a dowiesz się, co może cię czekać.

        Przykro mi ostro pisać, ale mam wrażenie, że niczego się z forum nie nauczyłaś.
        --
        inteligentny-projekt.pl

        kazdystudent.pl
        • ola33333 Re: marzne 07.11.13, 17:06
          Alez ja bardzo doceniam wszystkie rady i czas jaki ktos poswieca na pisanie w moim watku, mimo ze ja nie zawsze sie do tych rad stosuje, ale na prawde doceniam jak sie ktos dzieli swoimi doswiadczeniami ze mna, na prawde nie wykluczone, ze sie przekonam smile

          A co do zwiekszenia tyroksyny, to ciagle nie jestem przekonana czy moje marzniecie jest od niskich hormonow, bo:
          w pracy mamy frakcje fanatykow swiezego powietrza, ktorzy ciagle otwieraja okna, ja jestem we frakcji zamykaczy, ale nie jedna na szczesciesmile jeszcze pare osob tez lata i zamyka. Pare miesiecy tymu bylam najgrubiej ubrana osoba na pietrze, teraz juz nie.
          Poza tym mamy w domu w tej chwili czesciowo zepsute ogrzewanie, w salonie jest tak 17-18 stopni - moze wiec to nie jest to az takie dziwne, ze marzne. Dzis kupilam sobie spodnie z softshella, w ktorych wlasnie siedze i jest mi milusio cieplusio smile

          Moj puls jest super, spoczynkowy jakies 68 - jak w starych czasach. a jak jezdze na rowerku kondycyjnym to tak 110, max 120 i mecze sie zdecydowanie mniej niz jeszcze pare miesiecy temu. I w sumie to mnie najbardziej powstrzymuje przed zmiana dawki, bo ten wysoki puls i dziwne walenie serca jeszcze pare miesiecy byly na prawde okropne i boje sie ze zwiekszenie dawki moze odbic sie wlasnie na pracy serca. Za to bede brac na pewno dalej tardyferon.

          Tak sobie mysle, ze moje dobre samopoczucie fizyczne chyba wynika z tego, ze wczesniej pewnie mialam hormony i zelazo jeszcze gorsze niz teraz, dlatego roznica jest tak wyczuwalna na plus smile .

          Za to gorzej reaguje na pogode, niz jeszcze kilka lat temu.. Wczesniej pochmurna deszczowa pogoda mnie tak nie deprymowala, byla mi raczej obojetna, teraz wydaje mi sie okropna..
          Ale to juz mnie w zeszylm roku deprymowalo.

            • ola33333 Re: NIE marzne ALE... 23.11.13, 13:11
              mamy w domu ogrzewanie wlaczone na jakies 20,5 stopni. Moze byc.
              Tak samo w nocy musze miec wlaczone ogrzewanie, Niemcy zalecaja co prawda jakies 16-18 stopni w sypialni ale to nie dla mnie niestety.
              Wczoraj bylam na basenie i nie zmarzlam, kondycja ok.

              Za to mialam w ostatnich dniach znowu takie dziwne bicie serca jak wczesniej, arytmie chyba, choc nie tak mocno jak jeszcze pare miesiecy temu.
              Puls dzis juz 69, ale wczoraj 74. Niestety spoznila mi sie dostawa zelaza i mialam troche za dluga przerwe, biore dopieoro 5 dni po przerwie i mam nadzieje, ze bedzie lepiej i ta arytmia to wlasnie od niskiego zelaza a nie hormonow. Pojde zrobic trojce za jakies 2 tygodnie.
              A zelaza kupilam tym razem 100 tabletek wiec zapas jest.
              • natder Re: NIE marzne ALE... 23.11.13, 15:07
                Ola.
                No to ja czekam niecierpliwie na Twoje wyniki.
                Kurczę, wyciągnę nawet swoją szklaną kulę i zobaczę co mi pokaże wink
                Nie zwiększyłaś tyroksyny i Twoje wyniki teraz to będzie mniej więcej:
                FT4 30-35%
                FT3 20-25%
                wink
                ŻELAZO NIC NIE DA.
                Ono nie polepsza wchłaniania ft4 którego bierzesz po prostu za mało.
                Może ździebko podniesie przemianę ale żelazo nie będzie się wchłaniać zbyt dobrze bo masz za niski poziom hormonów i Twój żołądek, dwunastnica, jelita - nie pracują tak jak powinny.
                Ty się nie czujesz dobrze.
                Marzniesz, dokucza ci serce.
                Kondycję masz ok ale po wysiłku fiycznym i w czasie okresu miewasz się gorzej (swoją drogą ciekawa jestem bardzo jak krótkie/długie masz cykle i jak obfite miesiączki).
                Ale może rzeczywiście jak będziesz dużo i często pisać o tym, że się dobrze czujesz to wreszcie sama w to uwierzysz wink
                Bo mnie nie przekonasz w żaden sposób, to jest poziom hormonów odpowiedni dla kobitki na emeryturze a nie młodej, aktywnej dziewczyny.
                Ale... poczekajmy na wyniki...
                --
                <a href="forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html" targt="_blank">forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html</a>
                • ola33333 Re: witamina D + K2 23.11.13, 20:00

                  Dzieki natder za twoje zaangazowanie, czytalam tez o twoich zmaganiach z arytmia. Ale nas wzielo rownoczesnie co?
                  A cykle miesiaczkowe ja mam jak w zegarku co 30-31 dni, normalnie intensywne. Tez ten temat obserwuje, ale na szczescie nie zauwazylam jakis odchylen od normy. Ja w sumie miesiaczki to zawsze mialam raczej regularne, ale jako mloda dziewczyna b. intensywne,
                  ale wtedy to chyba nawet nie wiedzialam o istnieniu takiego organu jak tarczyca, a hemoglobina ok 11 to sie wtedy nikt nie przejmowal, a mialam anemie jak nic.
                  Po zaczeciu suplementacji tyroksyna cykl mi sie w sumie skrocil jeden jedyny raz (bylo to kilka tygodni po rozpoczeciu suplementacji) i bylam na dawce 50. Cykl sie przyspieszyl o jakies 4 dni wtedy.

                  Tak sobie mysle, ze sa tu pewnie jakies osobnicze predyspozycje, jak organizm reaguje na rozny poziom hormonow.

                  A w ogole to zakupilam dzis ksiazke Jeff. T. Bowels o wysokim dawkowaniu witaminy D.
                  Wlasnie jestem w trakcie czytania. Ten facet poleca przy wysokich dawkach dodatkowo suplementacje witamina K2. Nic o tym nie wiem, wiec bede jeszcze szukac informacji w necie.
                  On uwaza, ze bez tej witaminy K2 wapn moze sie osadzac nie tam gdzie trzeba, czyli zamiast do isc do kosci, powodowac zwapnienie tetnic itd.

                  Slyszal cos ktos o tym?
                  Chodzi tu na pewno o witamine K2, nie K1.
                      • natder Re: witamina D + K2 23.11.13, 22:20
                        Ola no niedoczynność to taka paskuda i co zrobisz? Ja kombinuję i wierzę, że kiedyś tam osiągnę wreszcie jakąś stabilizację. Najważniejsze - nie bać się. Alleluja i do przodu wink
                        Najmocniej mnie wkórza, że nie mam przecież wpływu na całe swoje życie, nie wszytsko można zaplanować a na sztucznej tyroksynie mam określoną ilość hormonów w organizmie, jak jest taki moment, że potrzebuję więcej - za chwilę to odchoruję niestety.
                        Wg mnie Twój cykl jest za długi i myślę, że po podniesieniu tyroksyny będzie się skracał.
                        Ja w nadczynności miałam cykle 26 dniowe, potem zaraz po operacji w cały świat - 20, 24 dni, ostatnio kiedy poziom ft4 i ft3 był wyrównany na 80% - 27 dni, teraz kiedy ft 4 poleciało w dół - 26. Myślę, że jak się odpowiednio hormony ustawią będzie to książkowe 28 dni.
                        --
                        forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
                        • ola33333 Re: witamina D + K2 + OMEGA 24.11.13, 09:47

                          wiesz co ja cykle zawsze dlugie mialam tak 31-33 dni jako mloda dziewczyna. Teraz mi pasuje, bo dzien w kalendarzu latwo zapamietac smile, tutaj mi na zadnych zmianach nie zalezy.

                          Natder, poczytaj moze tez o tej witaminie K2, bo to byc moze dla ciebie tez istotne.
                          Tu jeszcze znalazlam wyciag z ksiazki o przeprowadzonym badaniu w klinice w Aachen:
                          link.springer.com/article/10.1007/s11560-009-0399-0#page-1
                          Ksiazka jest z 2010 roku i potwierdza to co pisalo w poprzednich artykulach o bialku MGP i ze zrobili badanie na pacjentach dializowanych, i wyszlo ze faktycznie im warto podawac witamine K2.
                          Tym nie mniej pisalo, ze planuja dalsze badania czy witamina K2 powinna byc podawana na szersza skale, tez innym pacjentom.

                          Bede szukac tych badan, bo ciagle boje sie o moje nerki, bo przy braniu witaminy D3 cos mi tam regularnie lekko tak jakos kluje, a witamine te brac musze.

                          Zamierzam tez zglebic temat kwasow omega, bo one podobno arytmie lagodza.

                          Pewnie, ze moge zwiekszyc dawke hormonow tarczycy, tylko ze ja sie obawiam, ze wtedy spadnie mi bardziej TSH, a co za tym jeszcze bardziej produkcja hormonow w resztkach mojej tarczycy i to ustawianie dawki bedzie sie ciagnac w nieskonczonosc.

                          No nic, trojce i tak badac bede wkrotce, ale temat suplementow musze drazyc koniecznie.
                          • natder Re: witamina D + K2 + OMEGA 24.11.13, 11:29
                            "Pewnie, ze moge zwiekszyc dawke hormonow tarczycy, tylko ze ja sie obawiam, ze wtedy spadnie mi bardziej TSH
                            I CO Z TEGO?? JAKIE ZNACZENIE MA SPADEK TSH DLA TWOJEGO ZDROWIA I SAMOPOCZUCIA??
                            a co za tym jeszcze bardziej produkcja hormonow
                            OLA, TWOJE RESZTKI PRODUKUJĄ TAK MARNĄ ILOŚĆ HORMONÓW, ŻE NIE DASZ RADY BEZ SZTUCZNEJ TYROKSYNY
                            w resztkach mojej tarczycy i to ustawianie dawki bedzie sie ciagnac w nieskonczonosc.
                            WIERZĘ, ŻE NIE BĘDZIE, ORGANIZM NIE BĘDZIE WIECZNIE WOŁAŁ O WIĘCEJ ALE MASZ RACJĘ - TRZEBA BĘDZIE JUŻ ZAWSZE TRZYMAĆ RĘKĘ NA PULSIE.

                            Jest jeszcze jedna istotna kwestia Ola. Bardzo dużo osób po operacji prowadzonych na podstawie TSH "pobudza" właśnie w ten sposób resztki swojej tarczycy do pracy. Efektem jest przerost kikutów a potem kolejne na nich guzy. Wole się bawić w ustawianie dawki niż za jakiś czas płakać, ze mam kolejne guzy. Tym razem były łagodne ale następnym razem mogę nie mieć już tyle szczęścia.

                            O witaminie K wiem, ale ona ma też swoje skutki uboczne. U nas jest specjalny preparat wapno plus wit. k dla cukrzyków. Ale cena jest taka że mnie na ten preparat przy moim zapotrzebowaniu na wapno po prostu nie stać, gdzieś w moim wątku przewijał się ten temat.
                            --
                            forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
                    • biankowamama Re: witamina D + K2 04.01.16, 13:40
                      Witaminy Moim zdaniem warto brac witaminy by nasz organizm jeszcze lepiej funkcjonował. Tym bardziej teraz w okresie zimowy. Sama zastanawiam się nad zakupem tego zestawu www.dziennikzachodni.pl/artykul/9146262,witamina-k2-mk7-z-natto-d3-duet-na-zdrowie,id,t.html . Tego typu witaminy bardzo dobrze wpływają na nasz organizm. Mają sporo właściwości, korzystnych dla dobrego funkcjonowania naszego organizmu.
      • ola33333 Re: po wizycie u lekarza domowego 17.12.13, 21:54
        sorry, chcialam najpierw sprawdzic czy post aby na pewno wkleil sie tam gdzie trzeba.

        Tak wiec postanowilam pojsc do mojej lekarki, bo ostatnie wyniki mialam 24 wrzesnia i stwierdzialam, ze czas sie znowu zbadac. Myslalam, ze oprocz trojcy zrobia mi jeszcze wapn i witamine D, ale nic z tego.
        Doszedl w miedzy czasie raport z badania 24 wrzesnia od endokrynologa i pisze tam ze na dawce 2000j witaminy D osiagnelam poziom 26, co moj endokrynolog uznal za swietny wynik i mam zmniejszyc dawke z 2000j do 1000j. Tak wiec nawet sie nie przyznawalam, ze biore 5000j bo chyba pani doktor by zawalu dostala.... Wapnia nie chciala mierzyc, bo byl we wrzesniu w normie.
        Na moja wzmianke, ze czasami serce mi dziwnie bije i wtedy pomaga mi zelazo - uznala, ze to wcale nie od zelaza, a od za wysokich hormonow pewnie, bo dawka na ktorej jestem, czyli 88 jest pewnie za wysoka. Tak wiec szybko skomentowalam, ze to moze od stresu i zasugerowalam, zeby jednak dawki nie obnizac, bo i tak sie wybieram na urlop to sie odstresuje...
        No rece opadaja. Dobrze, ze chociaz zelazo moge kupic bez recepty, wiec dyskutowac z nia nie bede. Nawet jak by mi recepte wystawila to raczej pelnoplatna, wiec niech sie pocaluje w nos.
        A moj pan endokrynolog uznal, ze wartosc ferrrytyny po braniu tabletek z zelazem osiagnela swietny poziom 41 jendostek przy normie 20-186. Wiec po prostu wynik super i zelaza juz mi nie trzeba wink W ogole same ochy i achy jakie mam swietne wyniki (te z wrzesnia).
        Tak wiec stanelo na tym ze zostanie zrobiona trojca (na kase chorych, czyli nie musze placic).
        Mialam isc jutro rano, ale laborantka mi powiedziala, ze jutro bedzie za duzo ludzi i z doskoku pobrala mi krew natychmiast, czyli dzis ok 18:00. O siodmej rano bralam tyroksyne, wiec bylo to 11 godzin po tabletce. No ciekawa jestem jakie beda wyniki..
        Minimalnie ostatnio schudlam. Waze jakies 69 kg. Spadek wagi podoba mi sie, nie powiem smile
        Chetnie jakies 2 kg bym jeszcze zrzucila, ale latwo nie bedzie, bo swieta ida..
          • ola33333 WYNIKI prawie 6 miesiecy po operacji 21.12.13, 13:38
            dla porownania wstawiam tez starsze wyniki:

            13.05.2013, po wzieciu tyroksyny 75:
            TSH: 2.03% [wynik 0.463, norma (0.4 - 3.5)]
            FT4 47.27% [ wynik 12.2, norma (7 - 18)]
            FT3 12.50% [ wynik 2.1, norma (1.8 - 4.2)]

            24.06.2013 (ostatni dzien przed operacja, po wzieciu tyroksyny 75):
            TSH: 10.83% [wynik 0.656, norma (0.25 - 4)]
            FT4 69.60% [ wynik 18.96, norma (12 - 22)]
            FT3 13.93% [ wynik 4.29, norma (3.9 - 6.7)]
            Hemoglobina: 15.00% [wynik 12.6, norma (12 - 16)]
            MCHC: 25% [wynik 33, norma (32 - 36) ]
            MCH: 0% [wynik 28, norma (28 - 34) ]
            Reszta morfologii w normie.

            23.07.2013 (4 tygodnie po operacji, na czczo, bez tyroksyny 75):
            TSH: 27.69% [wynik 1.38, norma (0.3 - 4.2)]
            FT4 53.75% [ wynik 1.33, norma (0.9 - 1.7)]
            FT3 29.17% [ wynik 2.7, norma (2 - 4.4)]

            24.09.2013 (3 miesiace po operacji, na czczo, bez tyroksyny 87,5):
            TSH: 14.03% [wynik 0.835, norma (0.4 - 3.5)]
            FT4 40.91% [ wynik 11.5, norma (7 - 18)]
            FT3 20.83% [ wynik 2.3, norma (1.8 - 4.2)]
            Ferrytyna: 12.65% [wynik 41, norma (20 - 186)]
            Calcium: 17.78% [wynik 2.18, norma (2.1 - 2.55)]
            Wit D (250H): 6% [wynik 26, norma (20 - 120)]

            19.12.2013 (prawie 6 miesiecy po operacji, wieczorem, ok 11 godzin po tyroksynie 88):
            TSH: 1.79% [wynik 0.37, norma (0.3 - 4.2) ]
            FT4 73.75% [ wynik 1.49, norma (0.9 - 1.7)]
            FT3 25% [ wynik 2.6, norma (2 - 4.4)]
            Calcium: 32.00% [wynik 2.26, norma (2.1 - 2.6)]
            Hemoglobina: 17.14% [wynik 12.2, norma (11.6 - 15.1)]
            MCHC: 0% [wynik 32, norma (32 - 36)]
            MCH: 14.29% [wynik 28, norma (27 - 34)]
            Reszta morfologii w normie.

            TSH jest duzo nizsze niz we wrzesniu, mysle ze to kwestia pory dnia, ze wieczorem osiagnelo swoj niz. Tak samo FT4 jest dosc wysokie, prawdopodobnie przez pore dnia..
            W lutym mam nastepne badanie u endokrynologa, wczesnie rano, wiec przed tabletka, to wtedy bede mogla porownac do wrzesniowych wynikow.

            Moje hormony FT3 i FT4 sa nadal rozjechane, tym nie mniej FT3 troche wzroslo od ostatniego pomiaru, moze to wplyw zelaza. Od 18.11.2013 do dzis 21.12.2013 wzielam 23 tabletki tardyferonu w dawce 80 mg zelaza dwujonowego.

            Zastanawia mnie dlaczego mam MCHC teraz na pograniczu normy, a przed operacja MCH bylo na pograniczu normy. Jednak ukryta anemia?

            Calcium tez wzrosto od ostatniego pomiaru, chyba dzieki witaminie D. Nie biore jej od jakis 10 dni i stwierdzam, ze klucia w nerkach przeszly. Hmm. Czekam na witamine K2 z Ameryki i zobaczymy, zamierzam nadal brac wit D.

            Generalnie moje samopoczucie oceniam w skali szkolnej na 4 (dobry).
            Mialam spadek samopoczucia psychicznego ostatnio – zle reaguje na pochmurna pogode, no i troche mnie pewne problemy deprymowaly. Podwyzszylam witamine B kompleks na 2 tabletki dziennie (czyli biore teraz ok 800% normy).
            Czuje sie psychicznie lepiej i cieszy mnie ten minimalny luz w spodniach spowodowany ubytkiem 1kg, do obecnej wagi 69 kg. Jakby mam mniejszy apetyt ostatnio i oby nie wracal, bo swieta ida i nie chcialabym znowu przytyc.
            Hormony i suplementy zostaja na razie na tym samym poziomie, tylko wyprobuje jeszcze wit. K2.
          • ola33333 wit K2 13.01.14, 19:01
            Odebralam dzis te przesylke z wit K2 - MIESIAC szla z iherbu !
            Juz myslalam, ze ukradli, albo ugrzezla na dobre w urzedzie celnym, a tu mila niespodzianka.

            Wlasnie lyknelam pierwsza tabletke z 45mcg K2 z 1000j D3.
            Do tego tabletke 200mg cytrynianu magnezu.
            Na dobra sprawe nie wiem czy K2 mozna z magnezem laczyc?

            Chcialabym pozostac na dawce witaminy D3 5000j, ale ciagle zauwazam takie lekkie klucia w nerkach, dlatego zobacze czy K2 pomaga. Na razie zmiejszam troche dawke witaminy D3 przez pare dni.

            Skonczyl mi sie ten cytrynian magnezu co mialam wczesniej, dopiero po paru dniach zaczelam brac taki troche inny cytrynian. Przez 3 dni budzily mnie dretwienia rak albo nog w nocy. Chyba od razu niedobory magnezu sie uwidocznily. Mam nadzieje ze teraz bedzie lepiej, bo mam teraz 2 rozne cytryniany i bede brac 2 razy dziennie.
            Tez z iherbu zamowilam, choc tabletki sa koszmarnie wielkie i chyba bede je dzielic, zeby lepiej polknac.

            A w ogole to czuje sie nadal ok, bylam na urlopie na Kanarach. Plywalam w Atlantyku (a za cieply nie jest), wiec nie jest zle. To jeszcze nasza polkula wiec slonce stoi nisko i nie trzeba bylo kremu z filtrem uzywac, to sie troche naslonecznilam. Nie bralam tam witaminy D i mnie w nerkach nie klulo, jak wrocilam zaczelam znowu brac i tak troche zaczelam odczuwac klucie znowu.

            Poza tym chcialabym schudnac do wagi 65 kg, ale nie wiem czy to sie uda, bo moja waga nadal twardo sie trzyma tak miedzy 69-70 kg, mimo ze az tak duzo wcale nie jem, choc pewnie za malo sie ruszam teraz w zimie. W sumie to jak patrze na siebie w lustrze, to wydaje mi sie ze nawet dosc szczuplo wygladam, ale na zdjeciach z urlopu to jednak tlustawo.. wink



            • natder Re: wit K2 14.01.14, 08:48
              ola33333 napisała:

              > Poza tym chcialabym schudnac do wagi 65 kg, ale nie wiem czy to sie uda, bo moj
              > a waga nadal twardo sie trzyma tak miedzy 69-70 kg, mimo ze az tak duzo wcale n
              > ie jem, choc pewnie za malo sie ruszam teraz w zimie. W sumie to jak patrze na
              > siebie w lustrze, to wydaje mi sie ze nawet dosc szczuplo wygladam, ale na zdje
              > ciach z urlopu to jednak tlustawo.. wink
              Och, mamy taką samą wagę, ja już o 65 kg nie marzę choć wcześniej chciałam wrócić do 63 a teraz zadowoliłabym się nawet 67 wink
              Z lustrem i zdjęciami mam identycznie smile
              A jak poziom hormonów u Ciebie?
              Czekamy czy i jak zadziała wit. K2 smile
              --
              forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html